Jump to content
IGNORED

Zamiana Pioneer A 676 na Sony F550ES


robert19091990

Recommended Posts

Na wstępie chcę poinformować, że ewentualna zamiana miałaby miejsce najwcześniej za kilka miesięcy ale chciałbym już teraz być zorientowany w temacie. Otóż posiadam wzmacniacz Pioneer A676 + PD 4700 i tuner F551 w konfiguracji z Tonsil Tango 150. Wzmacniacz gra bardzo ciepło, ma bardzo dobrą średnicę i to chyba największy atut tego wzmacniacza, nie brakuje dołu i góra jest ale nie krzykliwa i ta konfiguracja z Tango wypada super. Rzecz w tym, że doradzono mi niegdyś, by Tonsil Tango 150 zestawić właśnie z tym Sony TA F550ES. Czy jest sens pozbyć się za jakiś czas tego Pioneera i przesiąść się na 550ES? Muzyka jakiej słucham to głównie House, Ambient, dobra muzyka elektroniczna(Daft Punk, ATB, Disclosure, Aly & Fila, Odesza) lubię także twórczość Michaela Jacksona i Georga Michaela. Budżet? 700-800 zł.

Link to comment
Share on other sites

Sony w stosunku do Pioneera ma spokojniejsze wyzsze rejestry, sa bardziej detaliczne i ogolnie sony buduje bdb scene stereo

bas w sony jest zdecydowanie bardziej poukladany, ma lepsza dynamike, wzmacniacz lepiej kontroluje kolumny.

 

Sony kosztowal kiedys tyle co Pioneer A-777

 

Przy budzecie 800zl jesli Ci sie uda to celuj od razu w 670ES

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Sony ma czystszy i bardziej klarowny dźwięk. Ma dużo lepszą średnicę i bardzo dobrą scenę. 550 ES to bardzo udany model. A-676 i A-777 to słabe wzmacniacze.

Tak się składa że miałem 550 ES (bardzo miło wspominam za tę cenę), 670 ES i oba modele Pioneera. Nie przeceniałbym 670 ES - to bardzo przeciętny model. Jeśli chodzi o Sony celuj w 555 ES. Jest lepszy od 870/808 ES. To była najlepsza seria Sony ES (pierwsza połowa lat 80-tych).

Link to comment
Share on other sites

po 550 es miałem właśnie 670 es.Bardzo podobne wzmacniacze pod

względem brzmienia.Który lepiej kupić zależy od stanu i ceny w

jakim znajdziesz.

Yaqin SD-38A ->Argentum Sw-0,5/1->Yaqin MS 34B->Kimber Kable 4PR->Dynaudio Emit M20.Sieciowe Wireworld Stratus 7 . Listwa sieciowa Wireworld Matrix 2 .

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

po 550 es miałem właśnie 670 es.Bardzo podobne wzmacniacze pod

względem brzmienia.Który lepiej kupić zależy od stanu i ceny w

jakim znajdziesz.

 

No właśnie. Niby wyższa seria a kompletnie tego nie słychać. Miałem dokładnie tak samo i także po sobie. Nie chciałem kupować 570 ES.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Moja propozycja to Pioneer A550r i PD8700.

Znowu za 800zl masz NADa C350 który nie wygląda tak ładnie jak Sony czy Pioneer ale w tej cenie gra od nich lepiej.

Do niego CD542 i wskakujesz w inny świat grania.

 

Od wszystkich wymienionych przez Ciebie wzmacniaczy lepszy jest Sony TA-F555ES który z klasycznymi ESami ma niewiele wspólnego. Nawet był projektowany przez kogoś spoza Sony.

Link to comment
Share on other sites

Czyli tak jak radzi discomaniak71 i inni użytkownicy należy obracać się w kręgu Sony TA-F555ES lub 550ES? Oczekuję przede wszystkim ładnej średnicy, dobrej sceny i może nie najniżej schodzącego ale przynajmniej dynamicznego dołu. Te modele mi to zaoferują?

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Czyli tak jak radzi discomaniak71 i inni użytkownicy należy obracać się w kręgu Sony TA-F555ES lub 550ES? Oczekuję przede wszystkim ładnej średnicy, dobrej sceny i może nie najniżej schodzącego ale przynajmniej dynamicznego dołu. Te modele mi to zaoferują?

 

555ES tak. Jego dźwięk jest po jaśniejszej stronie mocy z bardzo klarowną średnicą.

Link to comment
Share on other sites

Czyli tak jak radzi discomaniak71 i inni użytkownicy należy obracać się w kręgu Sony TA-F555ES lub 550ES? Oczekuję przede wszystkim ładnej średnicy, dobrej sceny i może nie najniżej schodzącego ale przynajmniej dynamicznego dołu. Te modele mi to zaoferują?

550 do 555 to poza podobnym zestawieniem cyferek nie ma co porównać.Lepsza jest jeszcze wersja mk2,ale dużo droższa.W ogóle to mało tego jest.Mk 2 nie słyszałem ale u mnie na miejscu 555 es stanął Marantz PM75.ale oba są wybitne.
Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

550 do 555 to poza podobnym zestawieniem cyferek nie ma co porównać.Lepsza jest jeszcze wersja mk2,ale dużo droższa.W ogóle to mało tego jest.Mk 2 nie słyszałem ale u mnie na miejscu 555 es stanął Marantz PM75.ale oba są wybitne.

 

Wersja mkII nie jest lepsza a droższa zrobiła się ostatnio. Pamiętam jak kosztowała 250-350 PLN a 555 ponad dwa razy tyle. Wersję mkII konstruował Takashi Kanai - czołowy konstruktor Sony. Ten sam który konstruował pozostałe ESy. 555 ES mkI wygląda zupełnie inaczej i brzmi inaczej. Dźwięk jest przejrzysty i po jasnej stronie mocy.

Link to comment
Share on other sites

Disco kurcze ja sie nie znam ale jak patrzę na bebechy 555es i chociazby swojego 570es to rozkladam ręce i pytam do cholery jak ta 555tka ma grać tak super jak piszesz? W 570tce widac duzo bardziej solidne wykonanie i przygotowanie prądowe chociazby i nie tylko, ogolnie bardziej jakby przemyslane to w srodku jest. Nie to ze neguje coś ale czemu tak wychwalasz ten model. Pytam bo od jakiegos czasu kusi mnie chec zamiany swojej 570tki na cos co oprocz tej magii ktora ona oferuje....tej przestrzeni i super dolnego pasma przy naprawdę dobrych pozostalych aspektach srednicy i wysokich, da mi wiecej tego co ma 570tka z naprawde duza ilosci detali w calym pasmie z jeszcze wieksza przestrzenią i fajnym glebokim kontrolowanym dołem.

Link to comment
Share on other sites

W elektronicznej sony się całkiem sprawdza co prawda mam 570es szukam czegos wyżej, ale jak patrzę na 770es za blisko 2 tys to mi sie odechciewa. Sony ma szybki bas, scena poukładana. myślę , że cena sony z początku lat 90 jest ciut zawyżona na dzień dzisiejszy. Czy jest sens zmieniać ? Najlepiej kupić drugi wzmacniacz posłuchać i wtedy zdecydować co dalej.

 

Sony ma czystszy i bardziej klarowny dźwięk. Ma dużo lepszą średnicę i bardzo dobrą scenę. 550 ES to bardzo udany model. A-676 i A-777 to słabe wzmacniacze.

Tak się składa że miałem 550 ES (bardzo miło wspominam za tę cenę), 670 ES i oba modele Pioneera. Nie przeceniałbym 670 ES - to bardzo przeciętny model. Jeśli chodzi o Sony celuj w 555 ES. Jest lepszy od 870/808 ES. To była najlepsza seria Sony ES (pierwsza połowa lat 80-tych).

 

Disco piszesz , że A 676 to słaby wzmacniacz. tutaj twoja opinia z roku 2006

 

Twoja opinia: Kiedys w dawnych czasach kupilem A 616 mkII. To byl 1994 rok i 5-latek kosztowal mnie majatek. Potem z przyczyn obiektywnych musialem go sprzedac. Za uzywke wzialem rok pozniej rownowartosc 1300 DM. Ile kosztowal nowy nie mam pojecia. Ujela mnie miekkosc dzwieku i latwosc wysterowania kolumn. A 676 jest dwa lata mlodszym nastepca (po A 656 w 1990 roku). Generalnie ma w sobie wszystkie zalety A 616mkII ale w tej filozofii dzwieku idzie jeszcze dalej. Jest miekko i cieplo niczym ze wzmaka Accuphase nie ma cienia mulenia jest scena i jest ladny niski bas. W dobrej konfiguracji (jasne kolumny) sluchajac A 676 zapominamy o sluchaniu sprzetu zaczynamy odbierac wylacznie muzyke. Jak z dobrej lampy. Oczywiscie mozna jeszcze lepiej. Jest przeciez A 878 (A 777 rozni sie wylacznie zasilaniem) jest tez owiany legenda A 09 i sa koncowki mocy Pioneera. Jednak A 676 moge polecic z czystym sumieniem milosnikom milego dla ucha cieplego gladkiego dzwieku.

 

 

chyba, że ja coś żle czytam.

Link to comment
Share on other sites

Odnosnie a676 hmm w sieci same pozytywne info. Nawet w opiniach tu na forum pelem zestaw gwiazdek a i opinii pare. Ponad 600w poboru swiadczy tez o czymś. Myślę ze to podibna półka co taki sony o ktorym tu mówicie. Roznica bedzie w smaczkach. Chetnie bym go przetestował gdyby byl blisko. Mowicie o wysokich rejestrach ze sony ma wyrazniejsze. Jak sie przesiadlem z yamahy a720 na sonego 570es pierwsze wrazenie to co sie stalo z górnymi rejestrami;)

Link to comment
Share on other sites

Mam podobne odczucia, nie jest źle co prawda. Natomiast szybki i krótki bas tego wzmacniacza w moim odczuciu nie sprawdza się do słuchania wolnych kawałków. Ostatnio słuchałem Terese Tang i po jednym kawałku przełączyłem wzmacniacz. Natomiast jak puściłem psy trance czy JM Jarre to aź słuchać się chciało :-). Każdy ma inne upodobania soniczne, inne kolumny, inne pomieszczenie. Najlepiej samemu wypróbować. Nie bierz sobie do serca wpisów z forum za bardzo.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Dopóki nie usłyszałes sony? :)

 

Od 10 lat dużo się zmieniło. Myślę że też sposób postrzegania mojej osoby i tego co piszę. Na ostatnim Audio Show miałem możliwość uczestnictwa w zamkniętym odsłuchu systemu Living Voice Vox Olympian, Cieszy imienne zaproszenie wysłane na adres domowy. Znaczy że ktoś się liczy z moim zdaniem. Sony to przeszłość ale bardzo miła przeszłość.

Link to comment
Share on other sites

Te stare sprzęty to sentyment. Ja disco doskonale rozumiem, chociaż rzecz jasna nie mam takiego doświadczenia. Po prostu gdy masz okazje słuchać czegoś lepszego czar z "młodości" pryska. Tylko trzeba sobie zadać pytanie jakim dysponujemy budżetem, co chcemy mieć w domu i co nam tak na prawdę potrzeba. Tak na dobrą sprawę czy jest sens podpinać do systemów nowych np kaseciaka albo szpulaka. Ja zbieram stary sprzęt bo mi się on po prostu podoba. Lubię mieć róźne marki i słuchać róźnice miedzy nimi, a mam z tej samej półki cenowej sprzęt. Cudów nie ma, róźnią się owszem ale przedział cenowy swoje ogranicza. Z drugiej strony słyszałem przy zakupie kolumn pathosa nowego i nie podobał mi się, może za krótko go słuchałem był jakiś suchy bez mięcha, ale detaliczny bardzo.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

davero, sprzęt jest dobry i zły. Nie ma starego i nowego. Słuchając klocków wysokiej jakości upewniłem się co do jednego: wiedza i doświadczenie może spowodować że wiele kasy oszczędzisz. Jest mnóstwo perełek i to nawet z wczesnych lat 80-tych (a może zwłaszcza?) o których nie słyszano na forum ani na Allegro. I niech tak zostanie.

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z tobą, ale kwestia jeszcze jest czy uda się znaleść wzmacniacz w oryginale nie wyeksploatowany z początku lat 80 jest ich coraz mniej. Z początku mam jeden i złego słowa o nim nie powiem. Uważam że jest bardzo dobry i lepszy niż moje klocki z lat późnych 80 i 90. Dwa jak masz możliwość przesłuchać wiele marek o których dziś mało kto wie, albo pamięta to na pewno można znaleść z tamtego okresu coś dobrego. Następna sprawa czy te nowe "dobre" nie mają lepszego toru ?, a może to tylko księgowi odcinają kupony :) a stereo w cale się tak nie zmieniło. Inna dziedzina taśma filmowa. Oglądasz film z lat 70 i nawet starsze i jaka jest jakość, plastyka, gęstość. Cyfryzacja jest o wiele tańsza, ale niestety nie ten obraz. Pomijam obraz 8k i płynny, ale dla filmu się on nie nadaję. Chociaż znajdą się tacy, że im będzię się to bardziej podobało.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Oglądasz film z lat 70 i nawet starsze i jaka jest jakość, plastyka, gęstość. Cyfryzacja jest o wiele tańsza, ale niestety nie ten obraz.

 

To samo jest w fotografii. Małe szumy = słaby DR. Dlatego mimo posiadania EOSa 5DmkIII który akurat jest bardzo dobrą puszką trzymam starego Nikona D-100. Przebieg 7 tyś zdjęć. Kolory lepsze niż miała Konica Minolta 7D i Fuji S 3 Pro. Stara matryca CCD z 2002 roku.

Link to comment
Share on other sites

To samo jest w fotografii. Małe szumy = słaby DR. Dlatego mimo posiadania EOSa 5DmkIII który akurat jest bardzo dobrą puszką trzymam starego Nikona D-100. Przebieg 7 tyś zdjęć. Kolory lepsze niż miała Konica Minolta 7D i Fuji S 3 Pro. Stara matryca CCD z 2002 roku.

 

Trochę ześliśmy na inny temat :) ale uwielbiam gęstość taśmy czy kliszy :) ta plastyka. Niestety było i jest drogim hobby w porównaniu do cyfry :) Wracając do tematu kup tego soniaka i potestuj z właśnym systemem. Jak się spodoba to wymień, a jak nie to odsprzedaj. Pamiętaj jednak o możliwości wyeksploatowania egzemplarza. Sam miałem kiedyś dwa wzmaki te same i grały róźnie jeden był wrakiem, a drugi w stanie gabinetowym - była róźnica.

Link to comment
Share on other sites

Panowie Parantulla i discomaniac71!

Zaprzestańcie tej wciąż odgrzewanej pyskówki. Ukarzę Was za ataki personalne i zbanuje w tym wątku. Zrobicie sobie ze mnie wroga to może sobie nawzajem odpuścicie.

Zgoda?

Ze względu na fakt uczciwego przyznania się do błędów, nie godzi się wciąż discomaniacowi ich przypominać. Usuwam zatem cała pyskówkę i ostrzegam słownie przed próba kontynuacji.

Link to comment
Share on other sites

Mam w nosie "przyznanie się" pod groźbą wywalenia z forum, to po pierwsze,

a po drugie kolega był ciekawy jak to jest, że ten sam discomaniac ten sam wzmacniacz

diametralnie różnie ocenia na tym samym forum. No to mu wyjaśniłem jak to jest.

 

Przy okazji - Opla sprzedam.

Naukowe teorie mnie nie interesują. Zresztą kogo tu interesują? To jest forum dla audiofilów.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.