Jump to content
IGNORED

Sansui AU-717 VS Accuphase E205 VS Luxman L530 VS ...


54139

Recommended Posts

Witam.

Zakładam mały temacik w związku z pytaniem do użytkowników jak odbieracie charakter brzmienia tych dwóch sprzętów i czy jakość komponentów, konstrukcja tych wzmacniaczy jest dziś warta płacenia najczęściej grubo ponad 2000zł?

Może ktoś miał doświadczenie z awariami w tych sprzętach lub dokonywał jakiś wymian ze względu na wiek?

 

Nie ukrywam ale marzy mnie się posiadać któryś(najlepiej wszystkie) z tych sprzętów u siebie na stałe, a nie tylko ślinić się na nie na przypadkowych odsłuchach :)

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Najlepszy z całej trójki jest Accuphase potem Luxman a potem Sansui. To jest dość specyficzne brzmienie, brzmienie czasów w których zostały wyprodukowane. Czy dobre czy złe trzeba przekonać się samemu. Dla mnie np pierwsza połowa lat 80-tych to wiele ciekawych konstrukcji. Na szczęście o większości z nich nie pisze się na forum.

Link to comment
Share on other sites

Za 2000 zł można mieć dużo lepszy (i nowszy) wzmacniacz. Accuphase 205 i Luxman 530 to brzmienie łeb w łeb - ale to brzmienie lat 80-tych. W latach 90-tych powstało dużo lepszych konstrukcji. Na temat Sansui się nie wypowiem bo nie mam zielonego pojęcia jak to gra.

Lepsze brzmienie od w/w uzyskasz z Musical Fidelity A3, E100, E101 albo z większości wzmacniaczy lampowych - nawet taniego Egovoxa czy Yaqina.

Podobne w barwie ale dużo lepsze brzmienie uzyskasz z chińskim wzmacniaczy tranzystorowych wyższej klasy jak Cayin, Vincent, Advance Acoustic, Xindak Shengya, Jungson.

Jeżeli myślisz ze wzmacniacze które wymieniłeś to jakiś high end - to jesteś w głębokim błędzie. Moja rada - nie idź tą drogą - bo dołączysz do klubu narzekaczy płaczących że "high end nie istnieje" ...

Link to comment
Share on other sites

To co pisze Justas jest nie do końca prawdą mam u siebie Accu E-206 i wolę jego brzmienie od współczesnego Creeka Destiny czy wspomnianego MF A3. Jeśli lubisz ciepłe nieco przybrudzone brzmienie lat 80 to bierz Accu z tego co wiem miałeś Grundiga A-9000? to dość bliski charakter grania, choć o krok dalej.

Link to comment
Share on other sites

Po pierwsze czego oczekujesz od sprzetu?

 

Chcesz dobzre zbudowany wzmacniacz z lat 90? za 2000zł można lepiej niż w/w

 

Jeśli oczekujesz konkretnego brzmienia to musisz napisac jakiego

 

Nie wiem jak bardzo L530 rozni sie od L410, mi L440 nie przypadla do gustu brzmieniem, zbyt cieplo, zbyt analogowo

Accuphase nie mam pojecia jak zagra, jest moim zdaniem najlepiej zbudowany z calej 3, nie wiem jednak jak sama firma podchodzila do swoich nizszych modeli

Sansui akurat tego modelu nie sluchalem, ale sluchalem AU-X 901 jak dla mnie brzmienie bardzo slabe a ceny kosmiczne

 

Kazdy z tych spzretow ma swoje lata, awaryjnosc jest +/- zblizona, kazdy z nich po zakupie powinien przejsc serwis

Link to comment
Share on other sites

Nie szukam hi-endu bo mnie na niego nie stać i nie czuje potrzeby. Ale lubię sprzęt ładnie i dobrze zbudowany, a do tego przyjemnie grające.

Tak, posiadałem Grundigi A9000 (jeden jest nadal jako eksponat), ale bawię się ostatnio na Philipsie FA960, czyli prawie to samo co a9000. Przy zakupie pierwszego A9000 odsłuchałem też L430 i różnicę ciężko było wyczuć, ale po dłuższej chwili bas w luxmanie wydał się bardziej zwarty, ale mniej zróżnicowany. Niestety oceniać tak stare sprzęty to masakra, bo nawet philips fa960 gra obecnie po wymianie elektrolitów kompletnie inaczej niż w stanie oryginalnym(szczególnie niskie tony) Robił ktoś takie zabiegi w w/w sprzętach; czy w ogóle jest tam taka potrzeba. Bo np. w Sony 670ES takowej nie widzę do dziś. Ciekaw jestem jak z temperaturą tych wzmacniaczy podczas pracy, to sporo podpowie czy niektóre elektrolity mogą mieć dość.

 

Zawsze ciekawił mnie Accuphase E205 a szczególnie E206, ale ceny wydawały mnie się zbyt duże.

 

Wspominacie że można lepiej wybrać, co zagra równie słodko na średnicy z dobrym kontrolowanym basem nie tracąc przy tym na budowie i komponentach?

Link to comment
Share on other sites

Robił ktoś takie zabiegi w w/w sprzętach; czy w ogóle jest tam taka potrzeba. Bo np. w Sony 670ES takowej nie widzę do dziś.

Robilem recap w 670ES, ale tylko tych ktore tego wymagaly, uzylem samych nichiconow kw / fg sprzet przegral w tej chwili juz kilkadziesiat godzin wydaje mi sie ze jakas tam roznica na plus jest, ale to raczej tylko autosugestia, w kazdym razie gorzej napewno nie jest. Wymienialem pojemnosci 47-100uF o dziwo wszystkie mniejsze trzymaja pojemnosc i ESR

 

Wspominacie że można lepiej wybrać, co zagra równie słodko na średnicy z dobrym kontrolowanym basem nie tracąc przy tym na budowie i komponentach?

Marantz PM-16 to krok wyzej niz to co posiadasz teraz (grundig, philips, sony 670es)

 

ogromny plus to tez to, ze jest duzo mlodszy niz wymienione w tym temacie, oprocz czyszczenia nie wymaga zadnej ingerencji

Link to comment
Share on other sites

Tak, posiadałem Grundigi A9000

Moim zdaniem - jeżeli posiadasz Grundiga 9000 to kupno starego Accuphase czy Luxmana nie będzie krokiem wprzód tylko w bok. Ale ... sprzętu nie kupuje się tylko rozumem ale także sercem. Więc ...

czy wspomnianego MF A3

A moim zdaniem A3 gra lepiej. No i dochodzimy do pata. Może to po prostu kwestia konfiguracji w jakiej ocenia się dany sprzęt ?
Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Luxman jest bardzo mocno zaokrąglony. Ma w sobie wiele magii i czaru. Z mocno rozjaśnionymi kolumnami tworzy fantastyczny spektakl. Nie da się go porównać ani z Sony ES ani z Grundigiem FineArts (czyli de facto Marantzem). Sansui jest spowolnione. Ma nieco wycofaną średnicę. To jest stara szkoła grania firmy. Dla mnie Sansui 717 jest rozlazłe. Najbezpieczniejszym zakupem z podanej trójki jest Accu. Zwłaszcza E-206. Dysponuje większą szczegółowością od Luxmana.

Lata 80-te miały swoją specyfikę. Na sprzęt z pierwszej połowy dekady mówi się że pochodzi ze złotej ery audio. Coś w tym jest tylko czy każdemu ta złota era będzie odpowiadać? Na szczęście jest wiele sprzętów które nie są znane na forum i dostępne w bardzo dobrych cenach które nie odzwierciedlają jakości.

Link to comment
Share on other sites

ja z Dali Grand Diva wolałem accu e205 od 206 - dziwne, ale 205 wciągała do słuchania muzy bardziej niż 206

 

oba zbudowane wzorcowo, teraz mam P500 i jestem w niebie, a przewaliłem tony sprzętu: luxmany, marantze, rotele, yamahy, harmany,

nakamichi, electrocompanieta aw250, philips FA960, i wiele wiele innych w tym również klony krella ksa50 , accu p7100 , e407

 

accuphase P500 na razie bez konkurencji

Link to comment
Share on other sites

Czyli ceny są mocno przesadzone w stosunku do jakości brzmienia. O to mnie chodziło, żeby dowiedzieć się czy jest to aż taka różnica że warto dokładać 1000-1500zł. Co nie zmienia faktu że takie Accuphase E206 chciałbym posiadać chociaż na miesiąc w celu zapoznania się z nim :)

A czym się różniło Sansui au717 od au710?

Link to comment
Share on other sites

Justas nie wiem czy miałeś możliwość bezpośredniego porównania Accu E-206 vs Grundig A-9000, ale ten pierwszy jest krok dalej od A-9000 zwłaszcza wychodzi to na basie na Usher Be-718DMD z Grundigiem był trochę za miękko w tym zakresie. Ceny E-206 są przesadzone, ale też ten wzmacniacz brzmi do tego stopnia przyjemne, że mało kto chce się tego pozbyć, a zdobycie go w złotym kolorze (ja mam czarnucha) w miarę znośnej cenie graniczy z cudem, wystarczy spojrzeć na ebay.de...

 

54139

 

Tak z ciekawości jak wypada porównanie A-9000 z Philips FA-960? nigdy nie miałem tego drugiego u siebie, są jakieś znaczące różnice?

Link to comment
Share on other sites

Niestety, ale z moimi problemami z A9000 nie będę jego zwolennikiem.

Patrząc na budowę FA960 vs A9000 to przez niższe napięcia zasilania Philipsa nie ma radiatorów na stabilizatorach, tak samo na STK(choć w wersji mkII jest, ale mało o niej wiem). Końcówka mocy i w ogóle użyte elementy na głównej płycie to jakby z Grungida wyjęte.

Zaletą philipsa przez mniejsze napięcie pracy jest to że STK nie uszkadza się tak szybko i elementy się nie grzeją. Kolejną zaletą jest możliwość zmiany pracy trafo z 220V na 240V dwoma ruchami lutownicy.

Wadą będzie mniejsza moc o ok 20-25W.

Mniejsze problemy miałem tez z selektorami w fa960, ale to pewnie kwestia trafienia bardziej zadbanego egzemplarza, bo selektory są identyczne w obu sprzętach.

Na pewno Grundig na "oko" wygląda bogato przez miedziane radiatory itd, ale dźwiękowo nie słyszę różnicy.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.