Jump to content
IGNORED

regulacja balansu, źródło czy wzmacniacz ?


Satanic Warmaster

Recommended Posts

Witam, posiadam wzmacniacz denon 710ae. Wymieniłem w nim potencjometr glośności ponieważ prawy kanał grał głośniej. po wymianie wyrównało sie zdecydowanie z tym ze i tak tym razem minimalnie lewy gra głośniej, około 5% tolerancji. Czytalem że jednak w potencjometrach jest tolerancja nawet 20% i nie powinienem sie przejmować tak samo tym ze do jakiejś tam "godziny" gra nierówno i wyrównuje sie jak już jest glośno. posiadam również audiotraka prodigy hd2. problem w tym ze source direct w tym wzmacniaczu pomija balans a plus że jest cichszy i faktycznie po odsłuchu stwierdzam ze na source direct jest lepsza jakość dzwięku. zeby słuchac muzyki cicho na w miare równych kanałach musze mieć włączony source direct a i tak nawet w komputerze mam 60% glośności. jak pisalem w tym wzmacniaczu balans jest pomijany i chyba w tym wypadku jedynym wyjściem będzie regulowanie sterownikami lecz czy nie pogorszy to w jakiś sposób jakości dzwięku ?? no ja nie słysze no ale wiadomo zawsze lepiej wiedziec bo po co niby bierze sie sluchawki z niższym thd skoro i tak nie slychać ;). różnica nie jest duza, foobarem ustawiam na mono i zeby miec idealnie rowno kanały mam lewy 60 prawy 64. I dla pewności czy budowa audiotraka nie sprawi ze bedzie bardziej zużywał sie prawy kanał karty i tym podobne ??

Link to comment
Share on other sites

Muszę Cię zmartwić. Każdy wzmacniacz ze zwykłym potencjometrem analogowym zawsze ma problemy ze współbieżnością kanałów. To wada jakiej przeskoczyć nie można. Z tego też powodu już NIGDY nie kupię wzmacniacza z analogową regulacją volume.

Każdy ale to każdy wzmacniacz z analogową regulacją głośności nigdy nie będzie grał równo, a jeśli ktoś twierdzi, że jego wzmacniacz gra równo to zapewne ma wadę słuchu i dodatkowo nigdy nie mierzył poziomu na wyjściach.

 

Regulacja dźwięku na sterownikach karty ZAWSZE powoduje degradację dźwięku. Jest to jednak degradacja minimalna i ciężka do wychwycenia a już niemal całkowicie ciężka do wychwycenia na wzmacniaczu, który nie trzyma poziomów.

 

Zawodowo z karty na wzmacniacz wychodzimy zawsze ze wszystkimi suwakami w pozycji 0 (zero) i wszystkich koniecznych regulacji (volume) dokonujemy właśnie na wzmacniaczu.

W Twoim przypadku wzmacniacz nadaje się do wyrzucenia. Jedyna możliwość (jak sam piszesz) uzyskania dźwięku to regulacja na sterownikach karty. Karty nie zepsujesz, możesz spokojnie w niej kręcić ile wlezie.

 

Ogólnie mówiąc - regulacja na sterownikach karty w niczym jej nie uszkodzi ani nie zaszkodzi. Choć bardziej zawodowo byłoby ustawić wszelkie suwaki i parametry w sterownikach karty na 0 (zero) i dokonywać regulacji w foobarze. Tam ustawiać volume i balans między kanałami. Foobar pracuje z wewnętrzną rozdzielczością o wiele wyższą niż sterowniki karty co powoduje, że wszelkie ustawienia w foobarze są mniej inwazyjne i mniej wpływają na degradację dźwięku niż ustawienia w sterownikach karty. O ile foobar pozwala na regulację volume to już balans musi być w foobarze ustawiany przez wtyczki - np foo_channel_mixer albo bardziej zawodowo przez wtyczki VST.

W przypadku VST potrzebny będzie wrapper VST:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) oraz jakaś wtyczka VST przeznaczona do regulacji poziomów na kanałach - np darmowe:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

lub

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

a najprościej to sprzedaj to wymien wzmacniacz na wzmacniacz z cyfrową regulacją głośności

Sprzęt studyjny i oprogramowanie studyjne. Edytory, sekwencery, stacje robocze (DAW), authoring, stoły, maszyny i linie replikacyjne.

Link to comment
Share on other sites

hmm, na sluchawkach sennheiser hd 598 które mają z miesiąc mam na tym wzmacniaczu nawet po regulacji taką jakby mgłę w prawym uchu, myślisz może ze to z powodu tej degradacji jakości ? lecz mi sie nie wydaje bo chyba zmniejszanie ilości bitów czegoś takiego nie powoduje ale napewno znasz sie bardziej odemnie :). bylem na badaniach jakoś w wakacje. wyszło że uszy żyleta dlatego również potrafie uslyszeć rożnicę kanałów którą jak komuś pokazuje to sie śmieje ale no... nierówne kanały to jest wręcz WYBITNIE irytujący problem. slyszalem również ze w niektórych wzmacniaczach są modyfikacje pozwalające na regulacje balansu kiedy jest włączony direct. jak myślisz ? jest sens ? bo jednak wyłączenie source direct powoduje dla mnie większą degradacje dzwięku niż grzebanie w sterownikach :D

Link to comment
Share on other sites

Z całą pewnością owa mgła nie jest powodowana żadnymi regulacjami na sterownikach karty. Regulacja volume czy balansu w domenie softwarowej nie powoduje opisanych przez Ciebie zjawisk (mgła).

Idea 'direct' jest prosta - sygnał idzie na wyjście po najprostszej i najkrótszej drodze. Direct z balansem w torze sygnałowym wzmacniacza to już nie 'direct' a jakieś dziwadło.

 

Przerabianie wzmacniacza nie ma sensu. Wstawienie balansu w opcji direct pogorszy jakość dźwięku a i tak nie uzyskasz idealnej równowagi międzykanałowej.

Są tylko dwa wyjścia:

a) sprzedać wzmacniacz i nabyć wzmacniacz z cyfrowym sterowaniem volume

b) szukać potencjometru od volume, który ma jak najdokładniejsze prowadzenie współbieżności. Niestety jest to szukanie igły w stogu siana, gdyż nawet te same potencjometry od tego samego producenta mają rozrzut kosmiczny. Najprościej byłoby udać się do dobrze wyposażonego sklepu, położyć sobie na ladę kilkanascie potków i kazdego z nich zmierzyć. Potem wybrać ten, który ma najmniejszy rozrzut choć myślę, że i tak wszystkie będą do dupy za przeproszeniem.

Sprzęt studyjny i oprogramowanie studyjne. Edytory, sekwencery, stacje robocze (DAW), authoring, stoły, maszyny i linie replikacyjne.

Link to comment
Share on other sites

Osiągnąłem consensus z moim wzmacniaczem. wyłączony direct. balans na wzmacniaczu. 70 głośności w komputerze na obu kanałach pozwala na komfortowe oglądanie czegoś typu youtube wieczorami. sluchanie muzyki już jest za glośno i wtedy reguluje foobarem. myślalem jeszcze nad replay gain zeby już nie "molestować" tego potencjometru ale połowa tematów znalezionych na róznych forach mówiła ze pogarsza jakość a kolejna połowa ze spokojnie mozna stosować. masz może jakieś z tym doświadczenie ? w szczególności ze ja ścinam 5 db czyli replay gain miałby 84 db co nie powinno chyba odbijać się na jakości. bardziej chyba logiczna byłaby strata przy podbijaniu glośności utworu.

Link to comment
Share on other sites

Osiągnąłem consensus z moim wzmacniaczem.

 

Te zdanie oznacza, że problemu już nie masz i temat można uznać za zamknięty

 

myślalem jeszcze nad replay gain zeby...

 

Nie uznaję tego wynalazku - nie używam, nie dotykam, nie włączam

Sprzęt studyjny i oprogramowanie studyjne. Edytory, sekwencery, stacje robocze (DAW), authoring, stoły, maszyny i linie replikacyjne.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.