Jump to content
IGNORED

Dobór Subwoofera


Grzybek0602

Recommended Posts

Witam posiadam amplituner firmy Sony str-db790 6.1 kolumny podłogowe firmy infinity beta 50 bardzo duże i potężne brzmienie :) problem polega na tym ze szukam Subwoofera no i znalazłem jbl e250p który według opinii jest bardzo dobry czy zgra się on z amplitunerem? Czy amplituner ma znaczenie jakieś co do Subwoofera? Czy ten sub odda swoją moc przy nim?

Link to comment
Share on other sites

Tak odda, (zgranie) zależy jak ustawisz potencjometry "i/lub" suba.

Temat tyle razy wałkowany... szukanie trudniejsze od dotykania smarkfona.

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

Temat tyle razy wałkowany, zawsze wracał do tego samego, sub do stereo ma sie jak kwiatek do…

 

W kolumnach Living Voice za 5 baniek też sub - szczególnie, że ponoć najlepiej odtwarza muzykę orkiestrową i śpiew operowy. Magico i MBL powtarzają ten sam błąd, co trzeba im wypominać wałkując temat...

 

Sveda Audio zajmująca się produkcją dla profesjonalistów tak samo - robi pod publiczkę.

Było dotąd kilka tematów dotyczących subwooferów w stereo, trzeba użyć wyszukiwarki. Dyskusje z wcale nieodległego czasu.

Link to comment
Share on other sites

Słuchajcie,jeśli ktokolwiek szuka suba do stereo to nie ma mowy tutaj o zbliżeniu się ku neutralnemu /naturalnemu brzmieniu.

Jest ssss to musi być bumbum.

Tak przy okazji,czytając to forum,to dziwię się kolegom, którzy jadą po człekach słuchających stereo na KD czy kupujących suba pod wzmak stereo itp.

 

Każdy słucha na tym czym chce,lubi czy fundusze pozwalą.

Gdzieś w 2004r kupiłem jak na tamte czasy dobry zestaw KD,filmy,muzyka i pasowało mi,do czasu.

 

Teraz wiem,że to tylko grało głośno i efekciarsko w stereo ma się rozumieć.

 

Teraz mam znikanie kolumn,szeroką scenę i brzmienie o jakim nawet nie wiedziałem że można uzyskać.

 

 

Tylko autor nie w tej zakładce szuka pomocy

Łokmen Saba

Link to comment
Share on other sites

Tylko autor nie w tej zakładce szuka pomocy

 

O tym pisałem, to dział stereo, nie efekciarskiego K.D., które może słuzyć jako sprzęt do stereo. z jakim skutkiem…każdy "osłuchany" wie.

Nie jest tak, o czym pisałem, że całkowicie amp k.d. nie może słuzyc do stereo. Mam Arcam'a 750 i to, co potrafi w stereo "zawstydza" wszystkie wynalazki do około 10K złotych…no właśnie, każdy sprzęt do 10.000 złotych nie będzie lepiej grał od tego amp'a w STEREO. Ale w stereo, z 2 kanałami. bez efekciarskiego 5.1, 7.1 itd.

Jednak to nadal sprzęt o iles drozszy a mozliwości mniejsze o około połowę w stosunku do ceny. Więc dla kochających unifikację sprzętową - słuchając na 2 ch. jest bardzo dobrze, jest wręcz świetnie. Ale bez uzywania sub'a i innych "bajerów". Sub jest stworzony do/i ma słuzyć wielokanałowemu efektowi podbicia niskich, by tam, gdzie klasyczny głośnik nie jest w stanie zejść z niskimi - robi to dedykowany głosnik. Tyle tylko, że to nie ma nic wspólnego z naturalnością i pieknem stereo!

 

Wracając do sprzętu, niestety ale ten amp poległ z moim zestawem na bazie serii a49. Proste i logiczne-nie mógł grac tak dobrze, jak dedykowany do stereo sprzęt. To pokazuje, że stereo w nawet najroższych kinowych wzmacniaczach jest elementem dodatnim wynikającym z mozliwości, nie kierunkiem samym w sobie i dopracowanym na maksa głównym elementem przeznaczenia. To takie przy okazji z oczywistych powodów granie w 2 kanałach.

 

Jestem przeciwny sub'owi do stereo.

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Link to comment
Share on other sites

Zapewne wiele osób nie bierze pod uwagę różnicy znaczeniowej woofer / subwoofer. W związku z tym zamiast rozpatrywać subbas ma na myśli bas. Jak duże rozmiarowo, z iloma głośnikami i w efekcie jak drogie muszą być kolumny, żeby z naturalna mocą i swobodą przetwarzały subbas?

 

Że o wymogach dla wzmacniacza nie wspomnę.

 

Życzę usłyszenia dobrego subbasu, to i szacunek dla takiego rozwiązania sie pojawi. Tym bardziej, że chociaż w części zetawu kolumnowego pojawia się mocny piec i aktywna zwrotnica - zamiast najczęściej słabego mocowo i z pasywnym podziałem mającym dużo za uszami.

Link to comment
Share on other sites

Dział Stereo-HiFi…pytanie o sub, czyli typowo głosnik efektowy do kina. Temat tyle razy wałkowany, zawsze wracał do tego samego, sub do stereo ma sie jak kwiatek do… Dziwny jest ten świat…no ale, każdemu wolno.

Miałem kiedyś okazję odsłuchu poniższych kolumienek i dopiero z dwoma subami zagrały, przestrzenniej i bardziej naturalnie ;))

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Dziwny jest ten świat…

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

pre lampowe Adagio Sound, końcówka Sugden Au51 P MKII, AVI Laboratory Series, strojenie kolumn Adagio Sound - wszystko spięte kabelkami ;-)) żeby grało

Link to comment
Share on other sites

Zapewne wiele osób nie bierze pod uwagę różnicy znaczeniowej woofer / subwoofer. W związku z tym zamiast rozpatrywać subbas ma na myśli bas.

Doskonale to ująłeś i może w końcu niektórzy to zrozumieją a jak nie to ich sprawa...

A&K SR25+OPPO PM3+AUNE E1 ///QUTEST///SUPERNAIT3///ATC7///

Link to comment
Share on other sites

Miałem kiedyś okazję odsłuchu poniższych kolumienek i dopiero z dwoma subami zagrały, przestrzenniej i bardziej naturalnie ;))

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Dziwny jest ten świat…

To naprawdę dziwny jest ten swiat skoro takie "topowe" kolumny nie potrafiły ukazać niskich na tyle ciekawie, że ich (jak sam na to wskazujesz) prawie nie było i dopiero "posiłkowanie" się dodatkowymi głosnikami uzyskiwano satysfakcjonujace brzmienie z ukazaniem niskich.

To raczej nie jest pochlebna recenzja z Twoich opisów dla tej konstrukcji. A więc powinno się albo poszukiwać innych rozwiązań (kolumn głosnikowych), albo poszukiwac dobrze zgranego wzmacniacza, grającego mocniejszym niskim zakresem brzmienia.

Natomiast stawianie kolumn głosnikowych za "kupę" kasy i poszukiwanie niskich przy pomocy dodatkowych…coś nie "halo" z takimi konstrukcjami.

WYbacz, bo to nie spór ad personam z Tobą, ale jesli kolumna o takiej jak widzę budowie, o takiej pojemności w litrach powietrza…potrafi tylko prezentować wysokie i śrendnie to dla mnie taka konstrukcja nie powinna miec prawa bytu na rynku, bo obrona twierdzeniem "bo zawsze mozna dokupić sub…" jest co najmniej nie na miejscu.

Ale tak, zgadzamy sie w jednym-świat jest dziwny.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Link to comment
Share on other sites

Czy ten sub odda swoją moc przy nim?

Zakup suba ma sens o ile stawiasz na KD lub jeśli chcesz masować brzuchy sąsiadom. Jeśli słuchasz przede wszystkim muzyki, to sub nie jest rozwiązaniem. Te dobre są bardzo drogie. Lepiej zainwestować zwykłe stereo, ale z maksymalnie wysokiej półki na jaką Cię stać.

 

Miałem kiedyś okazję odsłuchu poniższych kolumienek i dopiero z dwoma subami zagrały, przestrzenniej i bardziej naturalnie ;))

Być może, być może. W moim odczuciu naprawdę dobre zgranie suba, czy subów z resztą wymaga koszmarnych pieniędzy.

Link to comment
Share on other sites

To naprawdę dziwny jest ten swiat skoro takie "topowe" kolumny nie potrafiły ukazać niskich na tyle ciekawie, że ich (jak sam na to wskazujesz) prawie nie było i dopiero "posiłkowanie" się dodatkowymi głosnikami uzyskiwano satysfakcjonujace brzmienie z ukazaniem niskich.

To raczej nie jest pochlebna recenzja z Twoich opisów dla tej konstrukcji. A więc powinno się albo poszukiwać innych rozwiązań (kolumn głosnikowych), albo poszukiwac dobrze zgranego wzmacniacza, grającego mocniejszym niskim zakresem brzmienia.

Natomiast stawianie kolumn głosnikowych za "kupę" kasy i poszukiwanie niskich przy pomocy dodatkowych…coś nie "halo" z takimi konstrukcjami.

WYbacz, bo to nie spór ad personam z Tobą, ale jesli kolumna o takiej jak widzę budowie, o takiej pojemności w litrach powietrza…potrafi tylko prezentować wysokie i śrendnie to dla mnie taka konstrukcja nie powinna miec prawa bytu na rynku, bo obrona twierdzeniem "bo zawsze mozna dokupić sub…" jest co najmniej nie na miejscu.

Ale tak, zgadzamy sie w jednym-świat jest dziwny.

 

Nigdzie nie pisałem, że te konstrukcje nie "potrafiły ukazać niskich, oraz że potrafi tylko prezentować wysokie i śrendnie tony"

pre lampowe Adagio Sound, końcówka Sugden Au51 P MKII, AVI Laboratory Series, strojenie kolumn Adagio Sound - wszystko spięte kabelkami ;-)) żeby grało

Link to comment
Share on other sites

A na co miałyby być potrzebne te dodatkowe pieniądze? Zakładając, że przyzwoity subwoofer już jest.

To zależy co chcesz uzyskać. Jeśli za np. 20k chcesz mieć stereo z dwoma subami i te suby są Ci do szczęścia niezbędne, to jak najbardziej powinieneś je kupić. Pomruki będą. Ja wydałbym te pieniądze na kolumny z wyższej półki i dobry wzmacniacz. Są gusta i guściki.

 

O to ile kosztuje sub z prawdziwego zdarzenia możesz spytać sly30. W temacie subów zgadzam się z nim w pełni.

Link to comment
Share on other sites

Ale napisałeś o koszcie dobrego zgrania a nie sprzętu. Jeśli dla Ciebie to jedno i to samo, w takim razie spieszę z informacją, że jakość subwoofera jako takiego z prawidłowym zgraniem ma niewiele wspólnego. To dwa różne obszary do ogarnięcia.

 

Jeśli przyjmiesz, że miejsce najkorzystniejsze dla głównej kolumny (umownie grającej środek i górę pasma) jest inne niż dla niskiego basu (tam duże odległości od ścian a tu korzystniejsza bliska powierzchnia odbicia), to będzie łatwiej przewidzieć pozytywne skutki rozdzielenia zastawu na satelity i subwoofer. Przy czym "satelity" mogą być prawie monstrualne.Co do dodatkowych kosztów ewentualnie kabli przybywa, które w kwestii jakości dla najniższych częstotliwości nie są krytyczne. Chciałbym zobaczyć przykład samej kolumny grającej bez wysiłku zakres 30-50 Hz. Norma hi-fi chyba coś mówi o początkowych 20 Hz. To ciągnie tyle prądy ze wzmacniacza, że ten nie daje rady w reszcie pasma. Powinien być filtr odcinający wszystko poniżej np. 40 Hz, żeby audiofile nie zmieniali tak często "piecyków". Subwoofer jest sposobem na zaradzenie takim problemom. Jednym ze sposobów.

Link to comment
Share on other sites

To dwa różne obszary do ogarnięcia.

Jak najbardziej i jeśli chcesz uzyskać rzeczywiście wymierne efekty, to należy w takim układzie zacząć od dedykowanego pokoju.

to będzie łatwiej przewidzieć pozytywne skutki rozdzielenia zastawu na satelity i subwoofer.

To jest drugi powód, zabawa która końca nie ma.

Chciałbym zobaczyć przykład samej kolumny grającej bez wysiłku zakres 30-50 Hz. Norma hi-fi chyba coś mówi o początkowych 20 Hz.

Z racji małych średnic głośników zejście do 30Hz zdarza się bardzo rzadko. 20Hz - to musiałby by być naprawdę duże konstrukcje. Mnie specjalnie nie podniecają normy, podobnie jak bardzo niski bas, więc nie mam takich problemów. Sam nigdy bym się nie zdecydował na takie rozwiązanie, bo średniej jakość sub zepsułby mi prezentację. Jeśli jednak ktoś tego bardzo niskiego basu potrzebuje, to jestem jak najbardziej za.

Link to comment
Share on other sites

zacząć od dedykowanego pokoju.

 

Układ z subem jest inną postacią zestawu z dwoma kolumnami. Jeśli w typowym 2.0 nie widzisz potrzeby stwarzania specjalnego pokoju, to przy 2.1 również nie powinieneś tego chcieć. Przy czym 2.1 daje więcej opcji dopasowania, czego nie dostrzegasz.

 

zabawa która końca nie ma.

 

Ma, prawidłowe 2.1. Bliższe bezkompromisowemu 2.0 za dużo mniejsze pieniądze.

 

zejście do 30Hz zdarza się bardzo rzadko. 20Hz - to musiałby by być naprawdę duże konstrukcje.

 

Są bardzo uznane firmy (np. Martin Logan), które w module basowym zwartej kolumny (format 2.0) stosują układy DSP dla osiągnięcia pełnego basu. Nikt im z tego nie robi zarzutów, ani ludziom, którzy te kolumny wybierają. Jeśli nie potrzebujesz niskiego zejścia, to już jest to sfera osobistego wyboru. Znacząca większość szuka tzw. pełnopasmowości, która zasadniczo sprowadza się do realistycznego oddania dynamiki, w którym to aspekcie prym wiedzie umiejętność oddania mocnego i zwięzłego basu aż po kres nagranych dźwięków. Zawsze lepiej mieć kolumny, których możliwości są na zapas niż balansować na granicy kompresji. Tę granicę przesuwa subwoofer.

Link to comment
Share on other sites

Tak jak napisał Kolega Mrok - jesli ktos ma takie potrzeby, wydaje swoją kase - OK

Natomiast ważnym w tym całym rozważaniu jest element realizacji nagrania. Zazwyczaj nie ma nagrań, które aż biją po ciele niskimi, że az tchu brakuje. To nie impreza w remizie na pierwszej lepszej wsi (bez urazy i jakiś podtekstów wobec wsi).

Sam swego czasu uznawałem, że moje kolumny głosnikowe sobie gdzies tam "mruczą" swoimi niskimi, czasem zaznaczą swoja obecnośc czymś mocniejszym, ale bez "masowania" płuc i pleców. Az do dnia, gdy z cekawości nie włączyłem albumu Faithless i kawałek "Reverence". Praktycznie juz na początku bo w okolicach 18 sekundy jest tak potężnie eksponowany niski zakres, że brakuje tlenu w pomieszczeniu.

Przy bardzo duzych (jak w moim przypadku) kolumnach głosnikowych mozna było poczuc rozchodząca się falę niskich po podłodze tak dobitnie, że aż czuło się świadomą przesadność realizatora nagrań w tym albumie.

Pytanie tylko, w ilu nagraniach mamy tak dobitnie wyeksponowane niskie czestotliwości? Zakres 20Hz jest parametrem określającym od ilu w górę, a nie okreslającym, że nagrania MUSZĄ byc w tym zakresie w 100% TEŻ realizowane.

Dlatego dobrze dobrane audio, odpowiednio dobrane do pomieszczenia kolumny (podłogowe czy podstawkowe) wystarczą w pełni, by przekaz był w każdym paśmie właściwym.

Tyle niektórzy krzycza o świadomym zmierzaniu w stronę naturalności brzmienia, tyle opowieści jak to dany sprzęt nie zbliża się do odtwarzania nagrań tak, jak to brzmiało zapewne w trakcie realizacji nagrań (co jest bzdurą, ale to na inny temat).

I nagle okazuje się, że tsub ma słuzyć do uzyskiwania "lepszości" bo tłucze niskimi po podłodze?

Tak, jestem za świadomym wydawaniem kasy na własne przyjemności - zdecydowanie TAK dla takich działań. Ale nie piszmy przy tym, że to jest właściwe z perspektywy naturalnego brzmienia.

Takie zabiegi jak potężne niskie i sycząca góra zazwyczaj są w klockach masowych producentów, gdzie wszystko "nakręcone" jest kosztem naturalności…i co wtedy robi brac audiofilska? Ano neguje takie "zabiegi", krytykuje, że to efekciarskie, ale od czapy.

Ale sub do stereo…no jest "cool", ważne by kosztował dużo, a najlepiej jak najwięcej. Mam pytanie bo trochę zyję i jakoś cięzko mi przypomiec sobie by w starych dobrych 70/80 latach "tłustego wieku", a może "tłustych dekad" stereo ktos gonił za głosnikiem efektowym typu sub???

A ile to na tym i innych Forum tłucze się porównania do lat "swietności" stereo, ile to ach i och za tym co było?

No to jak? Idziemy w stronę natrualnego brzmienia, czy podkręcamy brzmienie, kosztem naturalności? a jak podkręcamy, to przepraszam…w czym są gorsze te wszystkie podbite niskimi i wysokimi efekciarskie klocki kosztujące w marketach 3-4K?

 

I co powiecie starym producentom audio, którzy produkuja sprzęt wysokiej klasy, drogi i bardzo drogi…a nie przewiduja takich cud podłączeń jak sub???

 

Znacząca większość szuka tzw. pełnopasmowości

Sam bym lepiej tego nie ujął…bo to jest własnie poszukiwanie ideału w pełnym zakresie, a nie tylko podbijania zdolności do potęznego przedstawienia niskich, które w efekcie potrafią zakryć pozostałe pasma i ich czesto subtelne, ciszej zarejestrowane dźwięki.

Co do ML, z racji faktu, że kiedyś je miałem - róznica polega na tym, ze tam jest to przygotowane przez danego producenta, z wczesniejszymi badaniami na wpływ niskich na pozostałe pasma czestotliwości, by wykluczyć maskowanie niskimi pozostałych pasm.

Natomiast dokupowanie "pod siebie" głosnika niskich czestotliwości jest co najmniej problematyczne od strony prawidłowego zestrojenia dźwięku w kazdym pomieszczeniu (znam to z autopsji zawodowej).

Niestety, ale 2.1 jest efektem potrzeb klienta, nie potrzeb projekcji dźwięku i prawidłowego jej (wiernego) odtwarzania w stereo.

 

Sub od początku swojego istnienia był głosnikiem stricte do domu w zastosowaniach K.D. Potem zaczął gdzies "przy okazji" pełzac w strone stereo. Co daje? Niewiele, w 99% problemy z prawidłowym zgraniem czasu odpowiedzi sygnału, maskowaniem innych pasm i gubieniem w ten sposób subtelnych elementów w nagraniach. To, co poszukujemy w dobrym stereo klasy HiFi i High-End.

Co dostajemy? Pełzające po pomieszczeniu niskie, które potrafią zrobic efekt wow swoim przypie…waleniem i na tym zasadniczo kończy się efekt "wow".

Tak, mozna do malucha włożyć silnik 600 konny, pytanie tylko "po co". Mistrz pierwszej prostej, nic więcej.

Jak ktoś kocha efekciarstwo - to tak, ma to sens, jak ktoś poszukuje pełni brzmienia i niuansów w nagraniach, celuje w naturalność wraz z czytelnością w pełnym zakresem, zmierza z imprezowego słuchania do zacisza domowej sali odsłuchowej - głosnik dodatkowy do TYLKO niskich pasuje jak juz pisałem, jak kwiatek do...

 

Pozdrawiam wszystki ZA i PRZECIW, stojąc po tej drugiej stronie zdecydowanie. Wiele pomiarów za mna pomieszczeń średnich i duzych, kombinajce by uzsykać doskonałą prezentacje całego zakresu, zblizyć się danymi zestawami do naturalności. Głosniki niskotonowe zestawiane jako dodatkowe zawsze burzyły więcej, niż dodawały.

No ale, każdy ma prawo wydac swoje pieniądze na co chce, nawet na zestaw 2+8, po 2 suby do każdego naroznika pokoju czy salki odsłuchowej. A wystarczy odpowiednio przygotować pokój, zastanowic się nad podłoga by uzsykac więcej za mniej i do tego nie burzyć pełnego pasma uzyskiwanego z danego zestawu.

Tylko co wtedy by robiła branża? A tak każdy ma banana na twarzy, jeden płaci i ma w domu niskie po sufity (sąsiadów też), drugi może utrzymać rodzinę i kochankę (jak posiada) ;)

 

A świat jest tak skonstruowany, że i tak każdy pójdzie "swoją"drogą.

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Link to comment
Share on other sites

Mam pytanie bo trochę zyję i jakoś cięzko mi przypomiec sobie by w starych dobrych 70/80 latach "tłustego wieku", a może "tłustych dekad" stereo ktos gonił za głosnikiem efektowym typu sub???

 

Mam propozycję: porównaj szerokość przedniej ścianki kolumn z tamtego okresu i obecnie.

 

Ponadto kiedyś źródła nie były tak doskonałe jak dziś i np. niedostatki gramofonu czy wzmacniacza o niewygórowanej mocy poprawiało się regulacją bass/treble. Wraz z upowszechnieniem się płyty cd te pokrętłą stały się zbędne (i najczęściej zniknęły ze wzmacniaczy), ale z kolei nastała moda na kolumny wpasowujace się ładnie we wnętrze. Problem postępuje, a jeśli rynek coś nieoszukańczego zaproponuje, to wycenia ofertę niebotycznie. Owszem, najlepszy taki sub, którego nie ma (fizycznie), ale jeśli już jest potrzebny, to zmiana wyzwania polega na tym, aby nie było go słychać (czyli dobre jego zgranie z kolumnami głównymi). Wszystko rozbija się o ulubiony gatunek muzyczny. Co innego klasyka i co innego niektóre współczesne produkcje z aranżem na 60 ścieżek. Żeby to pomieścić na skali dynamiki ta musi być wyjątkowo duża. Jeśli jest żywa perkusja, to od razu jest wskazówka...

Link to comment
Share on other sites

Mam propozycję: porównaj szerokość przedniej ścianki kolumn z tamtego okresu i obecnie.

 

Ponadto kiedyś źródła nie były tak doskonałe jak dziś i np. niedostatki gramofonu czy wzmacniacza o niewygórowanej mocy poprawiało się regulacją bass/treble. Wraz z upowszechnieniem się płyty cd te pokrętłą stały się zbędne (i najczęściej zniknęły ze wzmacniaczy), ale z kolei nastała moda na kolumny wpasowujace się ładnie we wnętrze. Problem postępuje, a jeśli rynek coś nieoszukańczego zaproponuje, to wycenia ofertę niebotycznie. Owszem, najlepszy taki sub, którego nie ma (fizycznie), ale jeśli już jest potrzebny, to zmiana wyzwania polega na tym, aby nie było go słychać (czyli dobre jego zgranie z kolumnami głównymi). Wszystko rozbija się o ulubiony gatunek muzyczny. Co innego klasyka i co innego niektóre współczesne produkcje z aranżem na 60 ścieżek. Żeby to pomieścić na skali dynamiki ta musi być wyjątkowo duża. Jeśli jest żywa perkusja, to od razu jest wskazówka...

 

Jak się z Toba nie zgodzic? Nie mozna, bo to co piszesz jest oczywistą oczywistością. Jednak to wszystko nie ma zastosowania w 99,5% pytających i kupujących głosniki dodatkowe niskich pasm…bo dla nich liczy się by waliło po podłodze.

Uzyłes bardzo dobrego okreslenia "jeśli już jest potrzebny, to zmiana wyzwania polega na tym, aby nie było go słychać". I o to chodzi, by był elementem prawidłowo zestrojonym i wchodził jedynie w zakres mu przyporządkowany. tam, gdzie "konwencjonalne" kolumny głosnikowe zejść nie mogą. By swym wejściem dodatł, nie maskował (ujmował) pozostałym pasmom.

Dlatego u mnie stoją wielkie "krowy", potężne w szerokości, wysokości i głębokości słusznych rozmiarów "wielololitrowce" aż 4 drożne.

Tyle tylko, że o tym o czym piszemy jak napisałem tez w tym poscie - 99% kupujących suba ma zamiar podpinac go do amp. wielokanałowego i chce w ten sposób zyskac na super stereo…z efektem walnięcia niskich..co jak wiemy, nie wystepuje w 90% nagrań.

Jeśli już, jest zaznaczenie, perfekcjne poprowadzenie zakresu niskiego. Ale tak, sa gatunki opierające się na potężnym niskim zakresie. Tylko wtedy od podstaw budując audio stawiamy na akustyke pokoju pod ten "temat", kolumny na start sa dobierane pod dany gatunek,a amp nie jest ledwo dyszącym 50W klockiem wielkości pudełka po klapkach na basen.

 

I o to mi chodzi, poszukując dobrego, szuka sie od pierwszego kroku, bo potem to juz tylko jest jedynie oszukiwanie i sztukowanie…takie leczenie umierającego święconą wodą ;)

 

Widziałem już cuda w postaci kolumn głosnikowych za 3000/para +sub za 4000!!!

Bo…brakowało niskich, za to wzmacniacz jaki miał to napedzać ważył moze z 6 kg i potrafił wydac z siebie maks. "aż w porywach " 2x75W,

Tak, w tym przypadku nic nie ma sensu, więc i wydanie tych 4K za sub też nie ma sensu, ale niech "będzie"… ;)

Wzmacniacz się "nie spoci", sub da niskie i…będzie efekt "wow". A nie lepiej było rozdzielić te 4K na początku i dołożyć do solidnych kolumn lub wzmacniacza?

To takie moje przewrotne pytanie.

 

Mój pokój odsłuchowy ma 20m2, napędzany jest serią A49, podpięte 4 drożne "wielkoludy". Pokój od podstaw przygotowany poprawnie akustycznie (pomiary na pustym pokoju, w trakcie prac jak wyciszanie ścian i podłogi), sufit wielostopniowy.

Efekt…no cóż, gościłem kilkanaście osób od 2-3 dekad siedzących mocno w stereo (zwanym wysokiej klasy hifi, lub jak kto woli high-End), kilku znanych i wielkich z branzy sprzedawców. Komentarz był zawsze taki sam - podstawa jak widac, to dobrze przygotowane pomieszczenie.

Może zamiast wydawać kilka K warto od tego? a może się nie znam.

 

Pozdr. i miłej nocy.

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Link to comment
Share on other sites

Tak jak napisał Kolega Mrok - jesli ktos ma takie potrzeby, wydaje swoją kase - OK

Natomiast ważnym w tym całym rozważaniu jest element realizacji nagrania. Zazwyczaj nie ma nagrań, które aż biją po ciele niskimi, że az tchu brakuje. To nie impreza w remizie na pierwszej lepszej wsi (bez urazy i jakiś podtekstów wobec wsi).

Sam swego czasu uznawałem, że moje kolumny głosnikowe sobie gdzies tam "mruczą" swoimi niskimi, czasem zaznaczą swoja obecnośc czymś mocniejszym, ale bez "masowania" płuc i pleców. Az do dnia, gdy z cekawości nie włączyłem albumu Faithless i kawałek "Reverence". Praktycznie juz na początku bo w okolicach 18 sekundy jest tak potężnie eksponowany niski zakres, że brakuje tlenu w pomieszczeniu.

Przy bardzo duzych (jak w moim przypadku) kolumnach głosnikowych mozna było poczuc rozchodząca się falę niskich po podłodze tak dobitnie, że aż czuło się świadomą przesadność realizatora nagrań w tym albumie.

Pytanie tylko, w ilu nagraniach mamy tak dobitnie wyeksponowane niskie czestotliwości? Zakres 20Hz jest parametrem określającym od ilu w górę, a nie okreslającym, że nagrania MUSZĄ byc w tym zakresie w 100% TEŻ realizowane.

Dlatego dobrze dobrane audio, odpowiednio dobrane do pomieszczenia kolumny (podłogowe czy podstawkowe) wystarczą w pełni, by przekaz był w każdym paśmie właściwym.

Tyle niektórzy krzycza o świadomym zmierzaniu w stronę naturalności brzmienia, tyle opowieści jak to dany sprzęt nie zbliża się do odtwarzania nagrań tak, jak to brzmiało zapewne w trakcie realizacji nagrań (co jest bzdurą, ale to na inny temat).

I nagle okazuje się, że tsub ma słuzyć do uzyskiwania "lepszości" bo tłucze niskimi po podłodze?

Tak, jestem za świadomym wydawaniem kasy na własne przyjemności - zdecydowanie TAK dla takich działań. Ale nie piszmy przy tym, że to jest właściwe z perspektywy naturalnego brzmienia.

Takie zabiegi jak potężne niskie i sycząca góra zazwyczaj są w klockach masowych producentów, gdzie wszystko "nakręcone" jest kosztem naturalności…i co wtedy robi brac audiofilska? Ano neguje takie "zabiegi", krytykuje, że to efekciarskie, ale od czapy.

Ale sub do stereo…no jest "cool", ważne by kosztował dużo, a najlepiej jak najwięcej. Mam pytanie bo trochę zyję i jakoś cięzko mi przypomiec sobie by w starych dobrych 70/80 latach "tłustego wieku", a może "tłustych dekad" stereo ktos gonił za głosnikiem efektowym typu sub???

A ile to na tym i innych Forum tłucze się porównania do lat "swietności" stereo, ile to ach i och za tym co było?

No to jak? Idziemy w stronę natrualnego brzmienia, czy podkręcamy brzmienie, kosztem naturalności? a jak podkręcamy, to przepraszam…w czym są gorsze te wszystkie podbite niskimi i wysokimi efekciarskie klocki kosztujące w marketach 3-4K?

 

I co powiecie starym producentom audio, którzy produkuja sprzęt wysokiej klasy, drogi i bardzo drogi…a nie przewiduja takich cud podłączeń jak sub???

 

 

Sam bym lepiej tego nie ujął…bo to jest własnie poszukiwanie ideału w pełnym zakresie, a nie tylko podbijania zdolności do potęznego przedstawienia niskich, które w efekcie potrafią zakryć pozostałe pasma i ich czesto subtelne, ciszej zarejestrowane dźwięki.

Co do ML, z racji faktu, że kiedyś je miałem - róznica polega na tym, ze tam jest to przygotowane przez danego producenta, z wczesniejszymi badaniami na wpływ niskich na pozostałe pasma czestotliwości, by wykluczyć maskowanie niskimi pozostałych pasm.

Natomiast dokupowanie "pod siebie" głosnika niskich czestotliwości jest co najmniej problematyczne od strony prawidłowego zestrojenia dźwięku w kazdym pomieszczeniu (znam to z autopsji zawodowej).

Niestety, ale 2.1 jest efektem potrzeb klienta, nie potrzeb projekcji dźwięku i prawidłowego jej (wiernego) odtwarzania w stereo.

 

Sub od początku swojego istnienia był głosnikiem stricte do domu w zastosowaniach K.D. Potem zaczął gdzies "przy okazji" pełzac w strone stereo. Co daje? Niewiele, w 99% problemy z prawidłowym zgraniem czasu odpowiedzi sygnału, maskowaniem innych pasm i gubieniem w ten sposób subtelnych elementów w nagraniach. To, co poszukujemy w dobrym stereo klasy HiFi i High-End.

Co dostajemy? Pełzające po pomieszczeniu niskie, które potrafią zrobic efekt wow swoim przypie…waleniem i na tym zasadniczo kończy się efekt "wow".

Tak, mozna do malucha włożyć silnik 600 konny, pytanie tylko "po co". Mistrz pierwszej prostej, nic więcej.

Jak ktoś kocha efekciarstwo - to tak, ma to sens, jak ktoś poszukuje pełni brzmienia i niuansów w nagraniach, celuje w naturalność wraz z czytelnością w pełnym zakresem, zmierza z imprezowego słuchania do zacisza domowej sali odsłuchowej - głosnik dodatkowy do TYLKO niskich pasuje jak juz pisałem, jak kwiatek do...

 

Pozdrawiam wszystki ZA i PRZECIW, stojąc po tej drugiej stronie zdecydowanie. Wiele pomiarów za mna pomieszczeń średnich i duzych, kombinajce by uzsykać doskonałą prezentacje całego zakresu, zblizyć się danymi zestawami do naturalności. Głosniki niskotonowe zestawiane jako dodatkowe zawsze burzyły więcej, niż dodawały.

No ale, każdy ma prawo wydac swoje pieniądze na co chce, nawet na zestaw 2+8, po 2 suby do każdego naroznika pokoju czy salki odsłuchowej. A wystarczy odpowiednio przygotować pokój, zastanowic się nad podłoga by uzsykac więcej za mniej i do tego nie burzyć pełnego pasma uzyskiwanego z danego zestawu.

Tylko co wtedy by robiła branża? A tak każdy ma banana na twarzy, jeden płaci i ma w domu niskie po sufity (sąsiadów też), drugi może utrzymać rodzinę i kochankę (jak posiada) ;)

 

A świat jest tak skonstruowany, że i tak każdy pójdzie "swoją"drogą.

 

Jako człowiek z branży o tak dużym doświadczeniu, masz dziwne podejście dotyczące użycia subów w stereo;))

Może pamiętasz jak grały JM LAB Point Source 5.1 same i z subem?

pre lampowe Adagio Sound, końcówka Sugden Au51 P MKII, AVI Laboratory Series, strojenie kolumn Adagio Sound - wszystko spięte kabelkami ;-)) żeby grało

Link to comment
Share on other sites

Br

Jako człowiek z branży o tak dużym doświadczeniu, masz dziwne podejście dotyczące użycia subów w stereo;))

Może pamiętasz jak grały JM LAB Point Source 5.1 same i z subem?

Branża audio, nie sprzedawca. A to czyni spora różnicę.

 

co do "JM LAB Point Source 5.1" sama nazwa wskazuje, że ten "set" dedykowany jest do stereo, czy do kina domowego?

Nie, nie znam tego zestawu, ale z tego co wiem - z założenia kierowany jest do współpracy z efektowym niskich czestotliwości.

Dowodzi na to wpis "Wypada więc ustawić PS 5.1 na podstawkach ażurowych (typu "open frame), aby nie wprowadzać odbić dla niżej położonego głośnika niskotonowego.".

 

Tak więc cięzko mi odnieść się do zestawu jaki nie słuchałem, cięzko mi przyjąć za i przeciw tym bardziej w temacie stereo - a sprzęt opisywany z góry kierowany jest do "pracy" home cinema 5.1.

 

Ale chętnie poznam róznice (nawet w opisie) w kwestii bez i z sub'em.

 

Tylko trzymajmy się może w temacie stereo sprzętu stricte do stereo i analizy ZA/PRZECIW kombinacji 2.0 vs 2.1.

Ja jestem za 2.0 - może jakies głosowanie na Forum? Jesteś za czy przeciw 2.1…a może "co uznajesz za lepsze 2.0 czy 2.1 w stereo/hi-fi?

 

Każde doświadczenie bezcenne.

 

zmykam na film…w 7.1…jeszcze, bo czekam na swoje wymarzone 7.2.4 :)

 

 

Pozdrawiam

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Link to comment
Share on other sites

Witam.

Pomimo, że jestem kompletnym amatorem w tej dziedzinie, pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze. Podejrzewam, że wiele osób z różnych powodów, czy to finansowych czy warunków domowych nie jest w stanie kupić sobie zestawu KD do oglądania filmów i zestawu stereo do słuchania muzyki. Z tego powodu muszą iść na jakiś kompromis i część z nich wybiera zestawy stereo, które podłączone do tv służą zarówno do jednego i drugiego. O ile mi wiadomo zestawy stereo z niższej półki nie są w stanie oddać niskich częstotliwości efektów specjalnych, wybuchów, itp a w kinie domowym jest to rzecz jak najbardziej pożądana. Dlaczego w takim wypadku nie kupić sobie suba? Jeśli się chce można przecież w każdej chwili go wyłączyć. Oglądam filmy - włączam suba, słucham muzyki - wyłączam. Wilk syty i owca cała.

Takie jest moje zdanie, może wg Was to stek bzdur, ale jak już napisałem jestem amatorem i na pewno patrzę na świat hi fi trochę inaczej niż Wy.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.