Jump to content
IGNORED

bas <100hz z podlogowek tylko metr nad kanapa


mal_

Recommended Posts

czesc wszystkim. mam, chyba mozna powiedziec, klasyczny problem z akustyka w mieszkaniu. w zalaczniku plan mieszkania i to co wyplul pomiar z audyssey. kombinuje z przesuwaniem kolumn, ale i tak w glownym miejscu odsluchu (3 srodkowe segmenty kanapy) dol jest zawsze zduszony. basu jest za to duzo jak sie wstanie. na wysokosci ~180cm jest soczyscie praktycznie w calym pomieszczeniu. na wysokosci kanapy, jakby ktos przykryl bas kloszem, do tego stopnia, ze kawalki gdzie jest np. mocna, rytmiczna gitara basowa, traca rytm i wszystko brzmi plytko jak z glosnika telefonu. no, przesadzam, i tak nie brzmi to jakos super zle, ale roznica miedzy tym, co sie slyszy na stojaco a na siedzaco, jest gigantyczna.

 

na czerwono zaznaczylem +- wymiary strefy z muzyka.

na zolto ustawienie kolumn, +-340cm miedzy nimi.

na niebiesko potencjalny dywan 250x350cm. podloga jest drewniana.

obecne ustawienie, to kolumny bardzo mocno skrecone (szare strzalki pokazuja kierunek gwizdkow). minimalnie poprawilo to bas. w poprzedniej pozycji staly prostopadle do sciany. wysuwanie ich na pokoj albo wsuwanie do sciany praktycznie nic nie zmienia, mimo, ze maja 2 reflexy z tylu.

 

i tak to mniej wiecej wyglada. siedzac na kanapie, na wprost jest sciana z betonu, po lewej okna schodzace prawie do podlogi (ale zaslony na calej dlugosci). za plecami jest troche miejsca i 2 regaly do sufitu, a po prawej otwarta strefa konczaca sie zabudowa kuchenna z mdf.

 

kolumny stoja na podlodze na gumowych podstawkach. czy kolce/plyty cos tu pomoga?

 

czy opcja dodania subwoofera jest sensowna do muzyki?

 

mieszkanie poza kanapa i stolikiem w salonie jest na razie dosc puste. czy jakies kwiatki albo poduszki w rogach cos pomoga, czy tych dolnych czestotliwosci i tak to nie rusza za bardzo?

 

na razie dalem po prostu +6db na basie w amplitunerze, ale nie jest to w ogole rozwiazanie. raz, ze jak sie wstanie, to bas zaczyna miejscami buczec za bardzo, a na kanapie ciagle go troche brakuje, a dwa, nie wiem czy to troche nie za duzy wysilek dla amplitunera, bo kolumny sa 4-omowe. no i wolalbym sluchac w direct/pure direct, a wtedy ta korekta +6 nie jest w ogole brana pod uwage.

 

czy moge jeszcze czegos sprobowac? na razie nie stac mnie na profesjonalne pomiary, a nawet jezeli, to potem w inwestycje tysiecy w rozne ustroje.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-59653-0-31376300-1456081991_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest rydz

(Konto usunięte)

3 srodkowe segmenty kanapy) dol jest zawsze zduszony. basu jest za to duzo jak sie wstanie. na wysokosci ~180cm jest soczyscie praktycznie w calym pomieszczeniu.

 

Winduj kanapę ! :)

Link to comment
Share on other sites

klasyczny problem z akustyka w mieszkaniu

 

Klasyczny jest bez aneksu -"kuchni".

 

w zalaczniku plan mieszkania

 

To nie jest "typowy" plan...

 

i to co wyplul pomiar z audyssey.

 

Na szybko wypluł to że masz FL za blisko sąsiadujących ścian względem FR która i tak dostaje w "dupę po przez pomieszczenie"

 

kombinuje z przesuwaniem kolumn, ale i tak w głównym miejscu odsłuchu (3 środkowe segmenty kanapy) dol jest zawsze zduszony.

 

Jeżeli pomieszczenie jest bez adaptacji, ustaw kolumny i miejsce odsłuchowe w najlepszej "pozycji".

 

na wysokosci ~180cm jest soczyscie praktycznie w calym pomieszczeniu. na wysokosci kanapy, jakby ktos przykryl bas kloszem, do tego stopnia, ze kawalki gdzie jest np. mocna, rytmiczna gitara basowa, traca rytm i wszystko brzmi plytko jak z glosnika telefonu. no, przesadzam, i tak nie brzmi to jakos super zle, ale roznica miedzy tym, co sie slyszy na stojaco a na siedzaco, jest gigantyczna.

 

na czerwono zaznaczylem +- wymiary strefy z muzyka.

na zolto ustawienie kolumn, +-340cm miedzy nimi.

na niebiesko potencjalny dywan 250x350cm. podloga jest drewniana.

obecne ustawienie, to kolumny bardzo mocno skrecone (szare strzalki pokazuja kierunek gwizdkow). minimalnie poprawilo to bas. w poprzedniej pozycji staly prostopadle do sciany. wysuwanie ich na pokoj albo wsuwanie do sciany praktycznie nic nie zmienia, mimo, ze maja 2 reflexy z tylu.

 

i tak to mniej wiecej wyglada. siedzac na kanapie, na wprost jest sciana z betonu, po lewej okna schodzace prawie do podlogi (ale zaslony na calej dlugosci). za plecami jest troche miejsca i 2 regaly do sufitu, a po prawej otwarta strefa konczaca sie zabudowa kuchenna z mdf.

 

kolumny stoja na podlodze na gumowych podstawkach. czy kolce/plyty cos tu pomoga?

 

Ble ble ble.. jesteś w po środku ścian gdzie znosi się fala... żadna nowość -rozwiązaniem jest.. nie inaczej adaptacja akustyczna

 

czy opcja dodania subwoofera jest sensowna do muzyki?

.

 

Jeżeli fronty "schodzą" równo (+/- 3 db ~ 40Hz) to nie widzę sensu pchania się w subwoofer. Do tego dochodzi akustyka pomieszczenia itd. itp.... ehhhh.

 

mieszkanie poza kanapa i stolikiem w salonie jest na razie dosc puste. czy jakies kwiatki albo poduszki w rogach cos pomoga, czy tych dolnych czestotliwosci i tak to nie rusza za bardzo?

 

Nie, nie ruszą.

 

na razie dalem po prostu +6db na basie w amplitunerze, ale nie jest to w ogole rozwiazanie. raz, ze jak sie wstanie, to bas zaczyna miejscami buczec za bardzo, a na kanapie ciagle go troche brakuje, a dwa, nie wiem czy to troche nie za duzy wysilek dla amplitunera, bo kolumny sa 4-omowe. no i wolalbym sluchac w direct/pure direct, a wtedy ta korekta +6 nie jest w ogole brana pod uwage.

 

Jak już wielu powiedziało: DIRECT

 

czy moge jeszcze czegos sprobowac? na razie nie stac mnie na profesjonalne pomiary, a nawet jezeli, to potem w inwestycje tysiecy w rozne ustroje.

 

Szukaj takiej "ekipy" która wykona choć pomiary w cenie twojego MARANTZA, będziesz przynajmniej wiedział na czym stoisz...

 

PS> Jesteś z okolic Krakowa -dobry "johny" i robimy pomiar, tylko czas znajdę, a z tym ostatnio problem...

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Rysunek jest dobry, ale ja go nie czytam. Nie rozumiem jaki kształt ma pomieszczenie gdzie co jest. Jeśli możesz pokazać jakiś bardziej zrozumiały rysunek, to na pewno ktoś pomoże.

 

dodalem opisy :)

 

MquLcCI.jpg

 

Winduj kanapę ! :)

 

i to jest bardzo dobra koncepcja! pierwsza mysl byla taka, zeby moze kolumny podniesc o metr do gory i wtedy sie bas wyrowna na kanapie ;)

 

To nie jest "typowy" plan...

 

dzieki za odpowiedz. zgoda, czyli ta "dziura" kuchenna powoduje duza czesc problemow? tego niestety nie przeskocze. obawialem sie, ze ta niesymetrycznosc moze cos namieszac. teraz paczki stoja tak, ze tworza trojkat rownoboczny i sa mocno skrecone. producent niby zaleca ustawienie obu kolumn bez zadnego skrecenia, ale jak staly prostopadle, to stereo bylo praktycznie tylko idealnie siedzac miedzy nimi. wystarczylo przesunac sie o 50cm w bok i juz obraz rozjezdzal sie, tak, ze blizsza kolumna zaczynala dominowac. w ogole (podejrzewam, ze to przez ten nadmiar niechcianych odbic) dzwiek ma problemy z oderwaniem sie od kolumn. wokal jest na srodku, ale instrumenty na ogol slychac bezposrednio na membranach, co przy tak szerokim rozstawieniu kolumn daje w niektorych kawalkach dziwny efekt, ze zamiast spojnej sceny sa 3 zrodla dzwiekow: lewy - srodkowy - prawy. ja jestem z wawki, takze nie wiem czy dojezdzacie tak daleko. i jest jeszcze jeden problem, tzn. dopiero dojdzie dywan i komoda jak uzbieram kase i jeszcze troche innych rzeczy do mieszkania, zalezy co ksiegowa wymysli ;) wiec pewnie ten pomiar byloby najlepiej zrobic jak bedzie wszystko juz w miare urzadzone.

Link to comment
Share on other sites

Teraz coś widzę. Według mnie:

 

Prawy głośnik stoi prawie dokładnie w połowie ściany czyli w najgorszym możliwym miejscu.

 

Miejsce odsłuchu jest w takiej odległości od tylnej ściany (taj za plecami) że odbicie dźwięku od niej wycina ci basy.

 

W ogóle musisz siedzieć na którymś modzie pomieszczenia, a nie wykluczone, że kilku.

 

Ja bym w tej sytuacji przesunął całą bazę w prawo, dosunął głośniki bliżej ściany, miejsce odsłuchu również w prawo tylko jest problem, bo powinno być mniej więcej tam, gdzie stoi teraz stolik, przy czym nie powinno być w połowie odległości od przedniej do tylnej ściany, tylko bliżej głośników.

 

Sytuacja trudna, musisz próbować zrobić przemeblowanie, bo w takim ustawieniu jak teraz nie ma szans.

 

Zanim zaczniesz przestawiać graty musisz trochę poczytać. Możesz nawet poczytać mojego bloga, większość tekstów ci się nie przyda, ale jest też sporo naprawdę ważnych informacji. Albo kup sobie jakąś dobrą książkę o akustyce.

Link to comment
Share on other sites

Teraz coś widzę.

 

 

ok, dziekuje bardzo. poczytam bloga i jakies ksiazki o akustyce. dobre rady. problem w przestawianiu jest taki, ze kolumny i kanape moge przesunac max do 1 metra w roznych kierunkach, bo inaczaj blokuja przejscia albo robi sie ciasno, a to chyba za malo na znaczaca poprawe. ustroje, raz, ze drogie, a dwa, nawet nie wiem czy bedzie ich mozna uzyc, bo niektore odbicia wypadaja np. na oknach. moze jak dojdzie reszta mebli, zrobienie pomiaru nie jest zlym pomyslem. bede przynajmniej wiedzial jakie mam dalsze opcje i na co musze zbierac kase.

Link to comment
Share on other sites

Prawy głośnik stoi prawie dokładnie w połowie ściany czyli w najgorszym możliwym miejscu.

 

Chętnie się dowiem czegoś nowego :). Dlaczego najgorszym ?

Miejsce odsłuchu jest w takiej odległości od tylnej ściany (taj za plecami) że odbicie dźwięku od niej wycina ci basy.

 

W ogóle musisz siedzieć na którymś modzie pomieszczenia, a nie wykluczone, że kilku.

 

To jest truizm, obojętnie w którym miejscu będziesz siedział to nie da się tego uniknąć. Można próbować minimalizować to zjawisko, jeżdżąc kolumnami i kanapą, ale to półśrodek.

 

kup sobie jakąś dobrą książkę o akustyce.

 

O, to jak najbardziej !

Link to comment
Share on other sites

pojezdzilem troche kolumnami ale w bardzo ograniczonym zakresie, na przestrzeni metra. ustawilem je blizej/dalej sciany i szerzej/weziej. wnioski z tego naukowego testu sa takie: zmienia sie troche czystosc srednicy/gory, ale bas jest praktycznie zawsze tak samo zduszony na kanapie (wysokosc siedziska 45cm). pochodzilem w polprzysiadzie po calym mieszkaniu z glowa na wysokosci jakbym siedzial na kanapie i w zasadzie basu nie ma nigdzie. wystarczy wstac i miecho wraca. moze zatem to nie sciany sa do konca problemem ale odbicia sufit/podloga? moze jakis niefortunny stosunek odleglosci miedzy glosnikami a sufitem? strzelam, bo wysokosc chyba w miare standardowa. sufit ma ~2.64m a kolumny wysokosc 1m. jak pisalem stoja na gumowych podkladkach. moge je wrzucic na kolce i podkladki, wtedy beda staly jakies 3cm wyzej, ale raczej watpie, zeby to cos zmienilo.

 

z innych spostrzezen na razie, pozyczylem wzmacniacz stereo pm8005 i wpialem go do ampli jako koncowke mocy. bas zginal jeszcze bardziej. hm. myslalem, ze skoro wzmacniacz ma lepszy transformator niz ampli, to bas powinien dostac wiekszego kopa. otoz nie. i gora jakby troche bardziej szorstka. ciekawe. moze ten wzmacniacz jest po prostu "uczciwszy" niz ampli i jeszcze bardziej obnaza pomieszczenie.

 

w weekend przytargam subwoofer, odetne kolumny do 80-100hz i zobaczymy jaka jest roznica.

 

ile moze kosztowac +- adaptacja akustyczna takiej strefy ~22m2? czy bez pomiarow to wrozenie z fusow?

Link to comment
Share on other sites

pojezdzilem troche kolumnami ale w bardzo ograniczonym zakresie, na przestrzeni metra. ustawilem je blizej/dalej sciany i szerzej/weziej. wnioski z tego naukowego testu sa takie: zmienia sie troche czystosc srednicy/gory, ale bas jest praktycznie zawsze tak samo zduszony na kanapie (wysokosc siedziska 45cm)

 

Wiesz, siedząc w jakimś węźle fali stojącej będziesz miał tą częstotliwość wyciętą. Ty twierdzisz, że znika Ci cały bas poniżej pewnych częstotliwości - to nie wygląda na wpływ modów. Poza tym kanapę masz raczej typową - jak i wysokość pomieszczenia. Dodatkowo pomieszczenie jest dość duże (jakieś 40m2?) a to znaczy, że ma dość dużo rezonansów własnych - im więcej tym lepiej, bo są równo rozłożone (dla ucha). Kłopotem może być fakt, że dłuższa ściana to praktycznie skończona wielokrotność krótszej = ograniczenie ilości rezonansów własnych jak na planie kwadratu, ale to będzie słyszalne jako wycięcie pasma i tyle - nie brak basu poniżej... Można sobie z tym do pewnego stopnia poradzić.

 

Czy ten sprzęt, który posiadasz (cały zestaw) słyszałeś w innych warunkach akustycznych?

 

Po pierwsze pozbądź się gumowych podkładek... One mogą być zasadniczą przyczyną. Kolumny m.in. po to się stawia na kolcach, żeby je odizolować od podłoża, żeby podłoże nie pochłaniało generowanej przez membrany energii (zwłaszcza w zakresie niskich częstotliwości). Jeżeli nie masz krążków pod kolce, podłóż jednogroszówki (nie podziurawisz podłogi). Ktoś pisał w którymś klubie, że jak postawił kolumny na dębowych deskach (na takich dwóch kawałkach - zamiast granitów) to całkiem straciły bas.

 

WAŻNE - dopiero jeżeli powyższe nie pomogło, to czytaj dalej... Ta guma pod kolumnami mogłaby zostać przez wielu okrzyknięta herezją... Więc guma precz a kolumny na kolce!

 

Następna sprawa (jeżeli wyjęcie gumy spod kolumn nie pomogło) - ja bym spróbował przestawić sprzęt na krótszą ścianę (dla eksperymentu) - tam gdzie jest okno dać kolumny. Kolumny do przodu, nie pod ścianą / oknem (nie rób na początek szerokiej bazy - z takim wymiarem ściany zrób bazę ze 2,6-2,8 m i odsuń je od tylnej ściany przynajmniej 1 m (tak, żeby kolumna nie stała w jednakowej odległości od ściany bocznej i tylnej). Dodatkowym plusem w tym miejscu będą zasłony za kolumnami, które już tam są :)

Nie bój się ustawienia w innym trójkącie niż równoboczny (musi być równoramienny, ale nie równoboczny) - pomieszczenia są tak różne a akustyka tak zróżnicowana i ma tyle zmiennych, że trzeba zwyczajnie popróbować różnych konfiguracji, chyba, że dysponujesz profesjonalnym sprzętem pomiarowym i akademicką wiedzą ("speców" od pomiarów traktowałbym z rezerwą, chyba, że znasz kogoś zaufanego lub będziesz mógł zapłacić dopiero po osiągnięciu zadowalających rezultatów). Pozmieniaj kąt dogięcia kolumn (są ludzie, którym lepiej gra kąt rozwarty bo wolą słuchać tylko fali odbitej, to sprawdza się w długich, wąskich pomieszczeniach). Sprawdzaj w różnych punktach odsłuchowych (0,5m przód <-> tył już czyni różnicę!). Staraj się zachować symetrię (prawo <=> lewo).

 

Z czego są ścianki działowe? Czy to aby nie płyta gipsowa na stelażu? Z czego masz strop? Sufit podwieszany może bardzo nabałaganić działając trochę jak ustrój membranowy z tym, że taki ustrój jest raczej wąskopasmowy. Dotyczy to również regipsów. Z czego jest podłoga...? Podłoga może działać jak te podkładki gumowe (np. panele podłogowe położone na grubej w-wie tłumiącej) - wtedy ratunkiem mogą być solidne, ciężkie granity.

 

Regały za tobą (na ścianie sypialni) są zamknięte czy to regały z książkami - otwarte? Zamknięte regały (zwłaszcza solidne, wypełnione np. ubraniami) mogą się zachowywać jak rezonatory Helmholtza (oczywiście w pewnych okolicznościach) i to o dość szerokim pasmie działania z uwagi na wytłumienie ubraniami właśnie.

 

Tak mi jeszcze przyszło do głowy, że sypialnia (jest chyba za rozsuwanymi drzwiami?) może robić za pułapkę basową i to dość niskich częstotliwości z racji rozmiaru :) Ale to luźna hipoteza i najmniej prawdopodobna, aczkolwiek m.in. taki rodzaj tłumienia stosuje się w kanałach wentylacyjnych :)

Link to comment
Share on other sites

witaj - na początek wywal gumy , zakładaj kolce - doginaj ile trzeba ( moje w pewnym momencie były pod takim kątem że sam byłem przerażony , ale dopiero grało ) i poczekaj na dywan ( możesz się bardzo zdziwić ile się poprawi ) i inne klamoty . Jeszcze faktycznie zamieniłbym miejsce ustawienie kolumn na tą ścianę z zasłonami - choć na próbę . Wyjedź z nimi do przodu - wiem że na co dzięń ciężko będzie przekonać księgową , ale trzeba póki co szukać miejsca w którym zacznie to "normalnieć" . NIe wiem co tam masz na podłodze ale podstawki marmurowe/granitowe mogą też pomóc zwłaszcza przy panelach . Napisz jaka jest odległości między kolumnami i miejscem odsłuchowym bo nie mogę z tego rysunku wyczytac

Najważniejsza jest muzyka - później sprzęt , a najlepszy jest ten który dla mnie brzmi najlepiej .

Dzieci to przyszłość narodu więc słuchają tego co tata ;-))

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

o rany, nie dostalem powiadomien, ze ktos tu odpisal i nie widzialem kolejnych postow. odkopuje. mialem mala przerwe w walce z poszukiwaniem utraconego dzwieku. dzieki za wszystkie rady!

 

poniewaz dodawalem w miedzyczasie kolejne rzeczy do mieszkania i sytuacja byla dynamiczna, nie chcialem robic jakichs wiekszych testow. tylko "na lenia" przestawialem kolumny co 20-30cm w rozne strony, ustawialem je dalej/blizej od siebie i skrecalem, od ustawienia zupelnie rownoleglego, do ekstremalnego skoszenia, gdzie gwizdki krzyzuja sie pol metra przede mna. naprawic basu, nie naprawilem. w direct go nadal nie ma, a jak podbije go +6db na eq to niby jest, ale zaczyna juz troche dudnic i zwalniac muzyke, a tego wyzszego, miesisto-cieplego basu, nadal ciut za malo. po drodze dorobilem sie problemow z jasnoscia w duzej ilosci utworow, takze ubaw po pachy, ale oczywiscie tutaj troche przesadzam--nadal da sie tego wszystkiego sluchac i jest zupelnie przyjemnie, nawet jadac tylko skompresowane pliki ze spotify. po prostu wiem, ze moze byc lepiej, bo slyszalem te kolumny w innych miejscach.

 

update jest taki:

- do grona podejrzanych dolaczyl tez wzmak i kable. jestem troche sceptyczny, bo tez stawiam na pomieszczenie, ale szukam opcji odsluchu w domu jakiegos klocka o klase lepszego od tego ktory mam, zeby zobaczyc czy jest poprawa. z kablami to samo--watpie, ale chcialbym sprawdzic. moze te kolumny (88.5/4ohm) sa zbyt wymagajace a ten pm8005 nie jest mocarzem.

- dywan jest w drodze i zapelniam regaly stojace za mna ksiazkami. wstawie jeszcze jakies kwiatki i pozakrywam wolne miejsca. jestem nawet dobrej mysli, bo na partyzanta postawilem za kazda kolumna po 2 poduchy przy scianie, jedna na drugiej. takie zwykle 40x40cm, zeby tylko zaslonic twarda sciane tuz za reflexami i zauwazylem poprawe. ta moja strefa muzyczna ma po prostu za duzo twardych i prostopadlych powierzchni. wszedzie albo drewniana podloga albo sciany.

 

Czy ten sprzęt, który posiadasz (cały zestaw) słyszałeś w innych warunkach akustycznych?

tak. a te scianki dzialowe za mna sa gipsowe, ale sa zasloniete przez regaly. regaly sa w polowie otwarte. staram sie na nich ukladac nieregularnie ksiazki. duza powierzchnie miedzy nimi tworza jeszcze rozsuwane drzwi do sypialni, ale nie zauwazylem wiekszej roznicy miedzy tym czy sa otwarte czy zamkniete. nie wiem tak naprawde, czy z punktu widzenia akustyki, lepiej by bylo je zamykac czy otworzyc na to cale pomieszczenie za mna, ktore ma ok. 10 m2 i jest tam tylko lozko i szafa.

 

Napisz jaka jest odległości między kolumnami i miejscem odsłuchowym bo nie mogę z tego rysunku wyczytac

troche boje sie przestawic kolumny na te wezsza sciane, bo i tak tam nie beda mogly stac. niestety ekran jest na stale na tej scianie "polnocnej", a boje sie, ze zagraja lepiej, bo chyba na ogol lepiej jest jak stoja na krotszej scianie? na podlodze sa deski debowe na klej, ale jak zrobilem +6db na basie, to az czuje bas w stopach, jak podloga wibruje. szkoda, ze bardziej w stopach niz w uszach ;) co do odleglosci to +- miedzy kolumnami a mna jest trojkat rownoboczny, tak kolo 3m bok. wydaje mi sie nawet, ze kolumny stoja za szeroko, (albo to przez nadmiar odbic?) bo slysze dzwieki na prawej i lewej membranie. kolumny nie znikaja. mimo mocnego skrecenia do srodka, scena w poziomie wyglada tak, ze sa 3 punkty dzwieku: lewa kolumna - dziura - srodek - dziura - prawa kolumna.

 

- takze w skrocie: czekam na dywan i reszte gratow i wrzuce kolumny na kolce i zobaczymy co sie stanie. dopiero po tym sprobuje wypozyczyc jakis inny wzmacniacz/kable. jak wszystko zawiedzie, chyba jestem skazany na profesjonalny pomiar i montaz ustrojow w krytycznych miejscach.

 

a co do podstawek, czy to musi byc granit? mam 2 wolne plytki gresowe. moglbym je polozyc na filcu na podlodze drewnianej i na to kolce. czy musi byc granit/marmur? pytam, bo moge sprobowac tez opcji z podkladkami pod kolce, ale te kolumny troche waza. boje sie, ze stawiajac, nie trafie w podkladke i bede sie potem z dziur w podlodze tlumaczyl :)

Link to comment
Share on other sites

te scianki dzialowe za mna sa gipsowe, ale sa zasloniete przez regaly

 

dla niskich częstotliwości regały nie stanowią w zasadzie żadnej przeszkody, jeżeli ścianka nie jest dość sztywna będzie pochłaniać.

 

ie wiem tak naprawde, czy z punktu widzenia akustyki, lepiej by bylo je zamykac czy otworzyc na to cale pomieszczenie za mna

 

Raczej zamykać - przynajmniej średnim i wysokim stworzysz jednorodne warunki.

 

bo chyba na ogol lepiej jest jak stoja na krotszej scianie?

 

To zależy od pomieszczenia i nie można tak założyć.

 

na podlodze sa deski debowe na klej, ale jak zrobilem +6db na basie, to az czuje bas w stopach, jak podloga wibruje

 

Dobrze, że masz na klej. Sprawdź z tymi monetami na kolcach, o których pisałem wcześniej - to może bardzo pomóc! To, że podłoga wibruje świadczy, że właśnie złapała częstotliwość rezonansową tzn. że Twoje kolumny ją zagrały :)

 

co do podstawek, czy to musi byc granit? mam 2 wolne plytki gresowe

 

Gres będzie za lekki ale ostatecznie jako podkładka pod kolce - możesz spróbować. Podstawki granitowe są potrzebne kiedy masz "miękką" podłogę, bo ją dociążają i eliminują szkodliwe tłumienie.

Nie używaj marmuru bo się rozleci. Tylko granit.

 

o do odleglosci to +- miedzy kolumnami a mna jest trojkat rownoboczny, tak kolo 3m bok. wydaje mi sie nawet, ze kolumny stoja za szeroko

kolumny nie znikaja

 

Bo masz za szeroką bazę - postaw je bliżej siebie. Moje kolumny są niemal równolegle do siebie (skręcone około 5 stopni do wewnątrz) i znikają bez problemu.

Link to comment
Share on other sites

czy bez pomiarow to wrozenie z fusow?

 

patrzac na schemat mieszkania to wyglada jak jedna wielka pulapka: duzo przeszklen (symaptyzuja z basem), drzwi, szafy szafeczki itd. i do tego pusto jak sam napisales...Ma bas gdzie uciekac w tej kubaturze....

Wymiary dla samej strefy tak naprawde nic nie mowia. Brak basu w pionie: moze pomoc gruby dywan w pierwszych odbiciach i 'wyspa' na suficie. Sypialnia ze scianka z k-g zapewne bardziej 'sympatyzuje' z basem i nie jest za bardzo 'widoczna' dla samego basu. A moze bas jest lepszy wlasnie w sypialni?? :)

Dla testu mozna postawic gruby materac,jak masz, na zamknietych drzwiach sypialni, zasloniete zaslony, koce na podlodze...chociaz to bedzie i tak za malo - duza kubatura. ale szukaj sweet spot'u.

Dobrym sprawdzianem moze byc postawienie dwoch subow (pozycz) po przekatnej i plus zmienianie ich fazy - powinna byc znaczna poprawa.

 

Ale ja optowalbym jednak przy pelnej profesce i pomiarach: na podstawie ktorych wydzielibym strefe muzyczna od reszty pomieszczenia przy pomocy np. kurtyn akustycznych co tez zapewniloby rownowage i pomogloby prawej kolumnie.

 

Na sam koniec: wg mnie ustawienie na krotkiej scianie ulatwiloby sprawe, ale tutaj zdaje sie ze 'no go' ze wzgledow zyciowych....

Powodzenia

Link to comment
Share on other sites

ok, udalo mi sie zmienic kilka rzeczy zgodnie z Waszymi uwagami. jest poprawa!

 

- wywalilem z toru audio wzmacniacz stereo i podpialem kolumny pod ampli. moze transformator ma gorszy, ale pradu na papierze wiecej (70 vs. 125)

- wywalilem bi-wiring/bi-amping i podpialem kabel pojedynczo. sa 2 pary terminali. producent zaleca wpiecie do gornych. dla testu wpialem tu i tu. chyba nie slysze roznicy, ale na wszelki zostawilem kable w dolnych (basowych), bo dolu mialem za malo, a gory za duzo.

- dalem kolce i podkladki zamiast gumowych krazkow

- kolumny ustawilem rownolegle, strzelaja prosto przed siebie, zalozylem im maskownice, za portami kolumn ustawilem na scianie po 2 poduszki, na srodku salonu z braku pomyslow rzucilem duza koldre 200x160

 

co sie stalo:

- basu jest wiecej (z +6db na eq zjechalem na +2.5), plus stal sie troche ladniejszy, szybszy, zroznicowany, mniej buczenia.

- gora jest troche lagodniejsza, w niektorych kawalkach wrecz juz przyjemna, talerze perkusji juz nie sa papierem sciernym, ale ciagle jade na duzej kompensacji ujemnej na eq

- poprawila sie troche spojnosc sceny, ale nadal kolumny nie znikaja. stoja jakies 2.8m od siebie. sprobuje je postawic blizej.

 

wszedzie pisze "troche", bo nadal jest za duzo gory i brakuje najbardziej takiej soczystosci gdzies pomiedzy gornym basem, a dolna srednica (ten zakres ciagle pojawia sie po wstaniu z kanapy, ale gasnie jak sie usiadzie), ale kierunek jest dobry. poprawa jest wyrazna! takze wydaje mi sie, ze trzeba isc w strone ustrojow w moim pomieszczeniu, zrobic pomiar i jakos okielznac strefe audio ustrojami, to raz, a dwa, od mocnego wzmaka raczej nie uciekne. musze posluchac czegos mocnego, Hegel H160 albo jakas hybryda Rogue Audio Cronus Magnum?

 

mam jeszcze pytanie o podstawki pod kolumny. przejscie na kolce duzo dalo. podloga mniej wibruje, ale zdarza sie jeszcze poczuc bas w stopach. czy da sie to kompletnie wyeliminowac za pomoca plyt granitowych, czy takich wibracji nie da sie wyeliminowac w 100%?

Link to comment
Share on other sites

brakuje najbardziej takiej soczystosci gdzies pomiedzy gornym basem, a dolna srednica (ten zakres ciagle pojawia sie po wstaniu z kanapy, ale gasnie jak sie usiadzie)

 

na tą przypadłość może trochę pomóc zmiana położenia kolumn względem tylnej ściany - trzeba znaleźć punkt, w którym ten zakres pojawi się w miejscu odsłuchowym chyba, że go zwyczajnie brakuje wzmacniaczowi lub odtwarzaczowi (sprawdź czy przesuwając pozycję słuchacza bliżej <=> dalej od linii kolumn ten zakres gdzieś się pojawia czy nie).

 

nadal kolumny nie znikaja. stoja jakies 2.8m od siebie. sprobuje je postawic blizej.

 

zweryfikuj symetrię ustawienia i kąta dogięcia - nawet stosunkowo niewielkie rozbieżności będą słyszalne w postaci rozogniskowanej sceny a nawet braku integracji między kolumnami. Kolumny mogą być nadal zbyt szeroko. Pamiętaj, że ustawiając kąty nawet drobne różnice mają duże znaczenie a przy regulacji odległości już kilka centymetrów jest wyraźnie słyszalne, więc bez pośpiechu bo możesz "przeskoczyć" to najbardziej optymalne położenie :)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

dywan--to jest to. nie umiem tego az tak dokladnie opisac, ale roznica jest slyszalna praktycznie w kazdym aspekcie. pewnie tez troche zbieglo sie z innymi rzeczami, jak postawienie kolumn na kolcach, wysuniecie ich o 10 cm na pokoj, wywalenie stolika sprzed kanapy, ale dywan naprawde zrobil roznice. najwiecej zyskaly chyba gorne tony. nadal sa zywe, ale juz nie ostre. a zjechalem w ogole z korekty gory na eq na 0 db. pojawila sie tez lepsza scena, dzwiek juz nie jest tak rozedrgany i nie siedzi tylko na membranach, ale wreszcie kolumny zaczely ze soba gadac w 3d. efekt jest co najmniej dobry.

 

bas tez jest bardziej zwarty, jest go wiecej niz bylo, ale nadal wymaga korekt. mam go na +3.5db na eq. niby go czasem za malo, a potrafi zadudnic albo zawibrowac pod stopami. jest go tez znacznie wiecej jak sie stoi a nie siedzi. w okolicach kanapy, na wysokosci metra musi byc po prostu jakis wezel. przy scianach i w rogach niezle czasem buczy, ale rozumiem, ze to jest raczej nie do unikniecia. brakuje tez caly czas tego gornego "przyjemnego" basu. moze jest tak, jak ktos tu z kolegow wspominal, ze scianka g-k z regalami za plecami pochlania ten bas. jak to najprosciej sprawdzic? moze wyjac z lozka materac i postawic go za kanapa?

 

i co w tej sytuacji generalnie najlepiej zrobic? pomiary i pulapki basowe?

 

dalszy plan mam taki: dalej "zmiekczac pomieszczenie". postawic jakies donice z kwiatkami w rogach i ogolnie w pustych miejscach. mam tez jeszcze do zagospodarowania praktycznie cala twarda sciane za kolumnami. moze tam powiesze jakies obrazki albo tkaniny. a druga rzecz, chcialbym przetestowac jakis lepszy wzmacniacz, bo jest duza szansa, ze ten ktory mam nie ogarnia do konca tych kolumn. tylko boje sie, ze lepszy wzmacniacz oczywiscie zagra lepiej, no i co z tego. tu upgrade to droga sprawa, a wolalbym najpierw zminimalizowac straty wywolywane przez akurstyke pomieszczenia.

 

pojawily sie tez 2 tematy dodatkowe:

 

- mam niski stolik kawowy z drewnianym blatem. teraz go usunalem, zeby miedzy mna a kolumnami byl tylko dywan, ale na dluzsza mete to jednak niewygodne w salonie. gdzies trzeba odkladac szklanke z ulubionym napojem :) jak sobie z tym radzicie? nie chce popadac w jakies skrajnosci, ale moze jakis maly obrus na blat wystarczy?

 

- czy mozna jakos "poszerzyc" najlepsze miejsce odsluchu? chodzi o to, ze idealna rownowaga jest tylko jak sie siedzi na wierzcholku trojkata, ale scena jest bardzo czula na przemieszczanie sie w lewo i w prawo. wystarczy przesunac sie na kanapie 30cm w ktoras strone i blizsza kolumna od razu zaczyna dominowac. rozumiem, ze wierzcholek trojkata zawsze bedzie optymalny, ale zeby az tak? czy mozna temu jakos zaradzic? czy to w duzym stopniu zalezy od samych kolumn? w tej chwili nie sa w ogole dogiete do srodka, tylko stoja prostopadle do sciany, tak jak zaleca producent. molgbym je jeszcze o jakies 20-30cm zblizyc do siebie, ale tez nie chce tracic szerokosci sceny za bardzo.

Link to comment
Share on other sites

nie chce popadac w jakies skrajnosci, ale moze jakis maly obrus na blat wystarczy?

 

nie popadaj :) obrus wystarczy - słyszysz różnicę ze stolikiem i bez..?

 

czy mozna jakos "poszerzyc" najlepsze miejsce odsluchu?

 

Ciężka sprawa, albo kolumny muszą być pod takim kątem, żeby krzyżowały się przed Tobą, albo dobre rozpraszanie za kolumnami. Ale generalnie 'sweet spot' jest tylko jeden i to nie za szeroki...

Link to comment
Share on other sites

hm, oswoilem sie troche ze zmiana na lepsze i znowu po jakims czasie zaczalem slyszec te same mankamenty, czyli za duzo gory, za malo dolu, rozjezdzajaca sie scena. czy to normalne, ze znowu slysze, ze jest troche gorzej, mimo ze nic juz nie zmienialem? a moze juz sluch plata mi figle? poza tym, cieszylem sie, ze bas przestal tak szurac po podlodze po postawieniu kolumn na kolcach. okazuje sie, ze znowu cos wibruje pod stopami.

 

planuje jednak zrobic profesjonalny pomiar, bo moge tak w kolko przestawiac kolumny co kilka cm i nigdy tego nie ogarnac solidnie. pytanie laika: czy warto robic taki pomiar juz teraz, wiedzac, ze planuje w przyszlosci zmienic wzmacniacz i zrodlo? nie wiem jak to wyglada, czy akustyk mierzy to, co wydaje moj system, czy przychodzi z jakims swoim referencyjnym sprzetem, robi pomiar i na jego podstawie tworzy mape akustyczna pomieszczenia, proponuje zmiany, ustroje, itd. a jezeli mierzy tylko jak gra moj zestaw i do niego dopasowuje ustroje, to czy po zmianie urzadzen, zabawa nie zaczyna sie od nowa i nie trzeba takiego pomiaru znowu powtarzac? pytam, bo takie pomiary nie sa tanie. wolalbym zrobic raz a dobrze, a zeby np. nie okazalo sie, ze cos tam wyrzezbimy pod aktualny sprzet, a potem po wymianie nagle okaze sie, ze znowu jest jakis problem, bo cos jest za malo albo za bardzo wytlumione. czy taka aranzacja akustyczna jest jednak bardziej uniwersalna i wytrzyma zmiany sprzetu, o ile nie bede przeprowadzal jakichs rewolucji w umeblowaniu mieszkania?

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.