Jump to content
IGNORED

Audio mity


biniek
 Share

Recommended Posts

1 godzinę temu, przemak napisał:

Wniosek - przy standardowym wzmacniaczu tranzystorowym nierównomierność charakterystyki zestawu głośnikowego nie ma żadnego znaczenia dla różnicowania "brzmienia" i jej wpływ jest taki sam dla każdego normalnego wzmacniacza.

Kompletnie nie rozumiem  cytowanego wniosku.

Chyba że jakiś inna cecha decyduje bardziej o brzmieniu wzmacniacza z głośnikami. Tylko jaka ?

Wpływ nierównomierności jest taki sam ? Czyżby ?

(Może w ogóle charakterystyka impedancji nie ma znaczenia  przy słuchaniu ?)

~Way hay and up she rises early in the morning~

 

Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, xetras napisał:

Kompletnie nie rozumiem  cytowanego wniosku.

Chyba że jakiś inna cecha decyduje bardziej o brzmieniu wzmacniacza z głośnikami. Tylko jaka ?

Wpływ nierównomierności jest taki sam ? Czyżby ?

(Może w ogóle charakterystyka impedancji nie ma znaczenia  przy słuchaniu ?)

To, co w nawiasie. 

nagrywamy.com

Link to comment
Share on other sites

Kochani, bardzo dużo można się tutaj dowiedzieć - mówię całkiem serio - ale chyba przez jakiś czas rzadziej będę w ten wątek zaglądał. Po prostu ze względu na ograniczenia czasowe, którym podlegam, jak chyba wszyscy zresztą. Dziękuję za dotychczas i pozdrawiam! ?

Edited by Tarkus
Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, przemak napisał:

Dochodzą do tego przecież kable głośnikowe i złącza po drodze.

Doliczyłbym jeszcze cewki szeregowe zwrotnicy pasywnej bo najbardziej wiarygodny wynik DF dla głośnika powinien być określany na jego zaciskach, będzie wtedy uwzględniać wszystkie straty na połączeniu wzmacniacz głośnik. 

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

Ktoś wreszcie zaczął sprzedawać tanio i w dużych pojemnościach. ?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, Lech36 napisał:

Doliczyłbym jeszcze cewki szeregowe zwrotnicy pasywnej bo najbardziej wiarygodny wynik DF dla głośnika powinien być określany na jego zaciskach, będzie wtedy uwzględniać wszystkie straty na połączeniu wzmacniacz głośnik. 

To z punktu widzenia wzmacniacza i różnic w brzmieniu między wzmacniaczami jest nieistotne. Wzmacniacz odpowiada za to, co jest na jego zaciskach. Żeby porównać, to od zacisków musi być to samo dla wszystkich porównywanych wzmacniaczy. A cokolwiek jest, to wzmacniacz ma wpływ na pasmo maksymalnie +/- 0,1dB, a w praktyce ta nierównomierność doskonale maskowana jest kablami i złączami - chyba, że ktoś słyszy lepiej ? 

nagrywamy.com

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, przemak napisał:

Żeby porównać, to od zacisków musi być to samo dla wszystkich porównywanych wzmacniaczy.

Co więcej, rezystancje wewnątrz kolumny są częścią projektu. Konstruktor (albo program, którego używa) uwzględnia rezystancję cewki licząc podbicie na rezonansie niskotonowego.

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, popej napisał:

Co więcej, rezystancje wewnątrz kolumny są częścią projektu. Konstruktor (albo program, którego używa) uwzględnia rezystancję cewki licząc podbicie na rezonansie niskotonowego.

Ale to nie na temat. Mówisz, że są różnie grające zestawy głośnikowe. To oczywiste. Ale one nie mają znaczącego (czytaj - praktycznie żadnego) wpływu na to, jaki sygnał dostarcza im w miarę poprawny wzmacniacz, i o to chodzi.

nagrywamy.com

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, przemak napisał:

To z punktu widzenia wzmacniacza i różnic w brzmieniu między wzmacniaczami jest nieistotne. Wzmacniacz odpowiada za to, co jest na jego zaciskach. Żeby porównać, to od zacisków musi być to samo dla wszystkich porównywanych wzmacniaczy. A cokolwiek jest, to wzmacniacz ma wpływ na pasmo maksymalnie +/- 0,1dB, a w praktyce ta nierównomierność doskonale maskowana jest kablami i złączami - chyba, że ktoś słyszy lepiej

Oczywiście z tym wszystkim wyżej się zgadzam, ale zawsze lepiej mieć na zaciskach wzmacniacza samą cewkę głośnika niż coś jeszcze, ale to tylko tak na marginesie ?.   

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

57 minut temu, przemak napisał:

Choćby to, że można przestać powtarzać, że "trudne kolumny kręcą wzmacniaczem" albo o wydajnych prądowo i innych takich wynalazkach. 

Jak impedancja kolumny spada poniżej 1 ohma co czasem się zdarza i jest to w zakresie niskich częstotliwości i jeszcze do tego lubimy czasem sobie pograć z głośnością koncertową to wydajność prądowa może mieć znaczenie, ale oczywiście to bardzo rzadkie przypadki. Przy domowym słuchaniu z mocą nie przekraczającą najczęściej 5 W bedzie to praktycznie bez znaczenia choć oczywiście najlepiej jest używać wzmacniaczy wydajnych pod względem prądu bo nie trzeba na nic uważać. 

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Lech36 napisał:

Jak impedancja kolumny spada poniżej 1 ohma co czasem się zdarza i jest to w zakresie niskich częstotliwości i jeszcze do tego lubimy czasem sobie pograć z głośnością koncertową to wydajność prądowa może mieć znaczenie, ale oczywiście to bardzo rzadkie przypadki. Przy domowym słuchaniu z mocą nie przekraczającą najczęściej 5 W bedzie to praktycznie bez znaczenia choć oczywiście najlepiej jest używać wzmacniaczy wydajnych pod względem prądu bo nie trzeba na nic uważać. 

Taka "kolumna" jest zdaje się tylko jedna. IMO to żaden przyczynek do dyskusji. Wszystkie pozostałe (poza policzalnymi czyli nieistotnymi wyjątkami) są "normalne" czyli impedancja spada powiedzmy o połowę, jak założyłem. Tak, nienormalne obciążenie jest problemem, ale to obciążenie jest problemem a nie wzmacniacz. Drugi aspekt wiąże się z tym, że ludzie nie rozumieją różnicy między mocą wzmacniacza dla sygnału sinusoidalnego a normalną eksploatacją na sygnale muzycznym. Sygnał muzyczny ma moc RMS dziesięciokrotnie niższą niż sinus, nie ma więc żadnego problemu z dostarczeniem odpowiedniej energii do obciążenia, nawet trudnego. Do osiągnięcia "koncertowych głośności" przy współczesnej słabej  sprawności zestawów głośnikowych potrzebny jest naprawdę mocny wzmacniacz. Przekroczenie maksymalnego wcale nie tak wysokiego poziomu to przester i oczywiście, przesterowane wzmacniacze brzmią bardzo różnie, o czym wiedzą gitarzyści ? ale to chyba nie ten temat ?

 

nagrywamy.com

Link to comment
Share on other sites

"QFL modyfikuje strukturę powietrza wokół głośnika czy instrumentu sprawiając, że uwalniają się dodatkowe dźwięki z nagrania, których bez tej modyfikacji nie było słychać."

 

Ciągle jestem rozbity, gdyż (tak zakładam) dla większości te soczewki, kwantowe aktywatory do wody, magnetyzer na przewód paliwowy do poloneza, piramidka z hematytu do ochrony przed nowotworem to jednak ściema.

 

Z drugiej strony, brzmi jak kopiuj/wklej ze strony www producenta kabli dla audiofilów i wtedy jest lepsza kontrola basu, więcej powietrza, gładkie wysokie etc...

 

Lyngdorf TDAI-1120, Technics SL-1500C, Bowers&Wilkins 606 S2 Anniversary Edition

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, przemak napisał:

ale to chyba nie ten temat

Mi nie przeszkadza że nie na temat, byle by było ciekawe.

5 godzin temu, przemak napisał:

przesterowane wzmacniacze brzmią bardzo różnie, o czym wiedzą gitarzyści

Ludzie dysponujący audiofilskim słuchem nie powinni dopuszczać do przesterowania wzmacniacza, ja, mimo że "głuchy" ? nigdy do takiego nie dopuszczam. Musi być sterylnie czysto.

 

5 godzin temu, przemak napisał:

Do osiągnięcia "koncertowych głośności" przy współczesnej słabej  sprawności zestawów głośnikowych potrzebny jest naprawdę mocny wzmacniacz

Albo dobry trzydrożny system aktywny ?. Oczywiście dobry pasywny też może być.

5 godzin temu, przemak napisał:

Taka "kolumna" jest zdaje się tylko jedna.

Testy w polskim pisemku audio wykryły tylko jedną, ale możliwe że na świecie jest więcej podobnych, może z nie tak drastycznym spadkiem, ale też dużym.

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Lech36 napisał:

Ludzie dysponujący audiofilskim słuchem nie powinni dopuszczać do przesterowania wzmacniacza, ja, mimo że "głuchy" ? nigdy do takiego nie dopuszczam. Musi być sterylnie czysto.

Tak patrząc realnie to nie ma praktycznie szans, żeby jakieś kilkuwatowe lampowce w dużych pomieszczeniach pracowały bez sporych zniekształceń. Owszem, ja słucham głośno, ale chyba nie jestem jedyny...

5 minut temu, Lech36 napisał:

Albo dobry trzydrożny system aktywny ?. Oczywiście dobry pasywny też może być.

Zwykle z mocnymi wzmacniaczami ?

nagrywamy.com

Link to comment
Share on other sites

Teraz, przemak napisał:

Zwykle z mocnymi wzmacniaczami

Kiedyś moc wzmacniacza była problemem teraz już nie. Koledzy z DIY składają już nieomal masowo końcówki o mocy 1200W na modułach klasy D firmy B&O. Hypex też oferuje świetne moduły klasy D o dużych i bardzo dużych mocach.

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Link to comment
Share on other sites

Wpływ wilgotności powietrza na pracę lasera w odtwarzaczu CD nie jest mitem. Sprawdziłem empirycznie - im wilgotniejsze powietrze, tym bardziej laser gubi ścieżkę. Wynika to prawdopodobnie z zaparowania soczewki, być może również zawilgocenia mechanizmu przesuwu lasera.

Serio mówiąc: czy jitter to fakt, czy mit? Innymi słowy: jak wielkie znaczenie dla prawidłowego odtwarzania CD/DVD ma zegar taktujący?

Edited by Tarkus
Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Jack Frost napisał:

"QFL modyfikuje strukturę powietrza wokół głośnika czy instrumentu sprawiając, że uwalniają się dodatkowe dźwięki z nagrania, których bez tej modyfikacji nie było słychać."

 

Ciągle jestem rozbity, gdyż (tak zakładam) dla większości te soczewki, kwantowe aktywatory do wody, magnetyzer na przewód paliwowy do poloneza, piramidka z hematytu do ochrony przed nowotworem to jednak ściema.

 

Z drugiej strony, brzmi jak kopiuj/wklej ze strony www producenta kabli dla audiofilów i wtedy jest lepsza kontrola basu, więcej powietrza, gładkie wysokie etc...

 

Voodoo.

De gustibus non est disputandum

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.