Jump to content
zjj_wwa

Bateryjna Polaryzacja Zwrotnicy Głośnikowej - Wasze Doświadczenia

Recommended Posts

Mnie to nie dziwi. Sam temat znam już długo a miałem opory przed sprawdzeniem go. Inna sprawa, że dalej obawiam się, że po zastosowaniu w całej zwrotnicy może to grać trochę za "ostro". No i kwestia kosztów - trzeba użyć kondensatorów o cztery razy większej pojemności. W niektórych przypadkach będą to już kondensatory z niższej półki które nie wyglądają już tak hi-endowo lub składać z czterech tej samej pojemności. I do tego sprawa baterii - co jakiś czas trzeba je sprawdzić i wymienić (co jest nieraz upierdliwe i łatwo o tym zapomnieć). Inna sprawa, że należało by zapytać od kiedy w hi-endzie chodzi o jakość dźwięku? Wiele urządzeń jest określanych tym mianem tylko dlatego, że producent woła za nie duże pieniądze, które ciężko w urządzeniu znaleźć (choć z drugiej strony nie ma co szukać tych pieniędzy w konstrukcji urządzenia kiedy 90% kosztów tak naprawdę pochłania marketing).

Co do układów aktywnych to na razie przymierzam się do aktywacji sekcji basowej ale muszę mieć wzmacniacz, który będzie pasował barwą do reszty.


Staram się być melomanem ale zamiłowanie do DIY czyni czasem ze mnie audiofila.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Seyv napisał:

Inna sprawa, że dalej obawiam się, że po zastosowaniu w całej zwrotnicy może to grać trochę za "ostro".

W całej zwrotnicy w zależności od jej rzędu i ilości dróg wystąpi wiele innych zależności mogących powodować pewną ostrość. Gałęzie zwrotnicy pasywnej wpływają na siebie ze względu na brak buforów izolujących pomiędzy nimi. Nie sądzę żeby przyczyną tej ostrości były napięcia polaryzujące zespoły dwójkowe kondensatorów elektrolitycznych. Oczywiście pewności można nabrać tylko po wykonaniu prawidłowego technicznie eksperymentu porównawczego. Test różnicowy w domenie elektrycznej moim zdaniem jest takim testem o najwyższej rekomendacji. 

4 godziny temu, Seyv napisał:

Co do układów aktywnych to na razie przymierzam się do aktywacji sekcji basowej ale muszę mieć wzmacniacz, który będzie pasował barwą do reszty.

A nie wystarczy wzmacniacz o płaskiej charakterystyce i możliwie dużym DF?


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba nie powiesz, że jesteś przeciwny polaryzowaniu elektrolitów?

A czy polaryzacja kondensatorów innych niż elektrolity powoduje efekty korzystne, czy niekorzystne...masz na to jakieś dowody?

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, J.Jerry napisał:

Chyba nie powiesz, że jesteś przeciwny polaryzowaniu elektrolitów?

A czy polaryzacja kondensatorów innych niż elektrolity powoduje efekty korzystne, czy niekorzystne...masz na to jakieś dowody?

Już pisałem o tym wcześniej w tym wątku. 
Kondensatorów bipolarnych nie trzeba polaryzować, ale oczywiście można to robić jak ktoś widzi w tym jakiś cel. Ja takiego celu nie widzę więc nawet tego nie będę sprawdzał, ale jak chcesz to sprawdź, byle precyzyjnie.

Edited by Lech36

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

To że kondensatory pracują przy dowolnej polaryzacji, to prawda - są takie. Interesuje nas kwestia czy pracują z polaryzacją lepiej, gorzej, czy nie ma to żadnej różnicy...gdzie można znaleźć na to dowody?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, J.Jerry napisał:

nteresuje nas kwestia czy pracują z polaryzacją lepiej, gorzej, czy nie ma to żadnej różnicy...gdzie można znaleźć na to dowody?

Na to przecież może odpowiedzieć taki test różnicowy jak ten pokazany na filmie. Sprawdzasz czy różnice wynikające z techniki kondensatorów mogą być odebrane ludzkim słuchem. Analizator widma może pokazać te różnice które będą poza obszarem ludzkiego słuchu. Niestety test jest kłopotliwy w wykonaniu i mnie nie chce się już robić takich zabaw bo z grubsza można teoretycznie określić wynik. Oczywiście dociekliwi powinni taki test wykonać choć raz, żeby się przekonać.   


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Seyv napisał:

Gdybyś uważnie czytał to co wcześniej było napisane zauważyłbyś, że opisałem już doświadczenie które proponujesz i nie trzeba do tego dodatkowego kondensatora, wystarczy odłączyć / podłączyć samą baterię.

Ale jak to po raz kolejny widzimy umiejętności czytania ze zrozumieniem więcej jak jednego / dwóch postów przerastają co niektórych. Widać dezorientację mózgu opanowali do perfekcji lub działają na zasadzie małpka czyta - małpka pisze. Bez obrazy 😉

 

wrzucaj cytaty bo nie wchodze tu zeby czytac cale to bezuzyteczne gowno :)

Jak to odlaczyles? Zwarles te pojemnosci do masy przez ten 1mega rezystor? To ok, zakladajac, ze uklad zwortnic zapewnia zamkniecie obwodu. Jesli tylko przerwales obwod odpinajac baterie to niczego nie rozladowales. Kondensatory beda trzymaly ladunek pewnie miesiacami, uplywnosc foliowcow jest znikoma. Masz niezle pojechana wyobraznie :)

W kwestii ogolnej...znieksztalcenia "zero-przejscia" w kondach to mit. Pokazcie choc jedna powazna publikacje ktora by na to wskazywala. W calej masie urzadzen audio siedza niespolaryzowane kondy i zadnych istotnych znieksztalcen nie wnosza.

Co do polaryzwania kondow w zwrotnicach...jesli to kondensatory foliowe to nie ma to zadnego sensu, ale mozna bez bolu. Natomiast jesli to elektrolity to nie nalezy tego robic gdyz maja one istotny wspolczynnik napieciowy, wiec przylozenie sporego napiecia zmieni ich pojemnosc, tez zaleznie od czestotliwosci. Czyli mozna istotnie przesunac np. punkt podzialu zwrotnicy. Czy bedzie to slyszalne? Podejzewam, ze moze byc w skrajnych przypadkach.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Lech36 napisał:

Na to przecież może odpowiedzieć taki test różnicowy jak ten pokazany na filmie.

A takie coś jak prąd upływu, polaryzacja powoduje podobno w niektórych elektrolitach poprawienie tego parametru. A jakieś inne straty? - może też są mniejsze...od tego trzeba zacząć. Ginie jakaś część informacji, to jeśli się to najpierw ustali możesz testować słuch i mierniki...z drugiej strony to jest jakieś robienie brzmienia...niekoniecznie to jest złe dla brzmienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że warto się z tym zapoznać:  https://linearaudio.nl/sites/linearaudio.net/files/Bateman EW 01 2003 mar2003 10 to 100uF caps and 100 Hz measurements_0.pdf . Każdy z tego wyciągnie sobie jakieś wnioski o ile będzie mu się chciało to uważnie przeczytać.

Test nie był stricte zwrotnicowy ale zrobiony pod kątem zastosowań w audio i pod katem wpływu polaryzacji. Test zrobiony rzetelnie i moim zdaniem nikt tu tego lepiej i dokładniej nie zrobi bo pewnie nikomu się nie będzie chciało a mało kto będzie widział co ma robić.

W skrócie im wyższy DC bias tym wyższe zniekształcenia z 2 harmonicznej. Czy to lepiej czy gorzej to już sprawa kryterium oceny. Niekiedy większa 2 harmoniczna to lepiej a niekiedy gorzej. Kto co lubi 😉 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, haile napisał:

Kondensatory beda trzymaly ladunek pewnie miesiacami, uplywnosc foliowcow jest znikoma.

Był podłączony miernik i sprawdzałem czas rozładowania - wynosił ok 30 sekund. Przy okazji sprawdzałem od jakich napięć słychać zmianę.


Staram się być melomanem ale zamiłowanie do DIY czyni czasem ze mnie audiofila.

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, Yoshi_80 napisał:

Myślę, że warto się z tym zapoznać:  https://linearaudio.nl/sites/linearaudio.net/files/Bateman EW 01 2003 mar2003 10 to 100uF caps and 100 Hz measurements_0.pdf . Każdy z tego wyciągnie sobie jakieś wnioski o ile będzie mu się chciało to uważnie przeczytać.

Test nie był stricte zwrotnicowy ale zrobiony pod kątem zastosowań w audio i pod katem wpływu polaryzacji. Test zrobiony rzetelnie i moim zdaniem nikt tu tego lepiej i dokładniej nie zrobi bo pewnie nikomu się nie będzie chciało a mało kto będzie widział co ma robić.

W skrócie im wyższy DC bias tym wyższe zniekształcenia z 2 harmonicznej. Czy to lepiej czy gorzej to już sprawa kryterium oceny. Niekiedy większa 2 harmoniczna to lepiej a niekiedy gorzej. Kto co lubi 😉 

a jakie znaczenie bedzie mialo czy tych znieksztalcen jest -100 czy -90db jesli dynamika kolumn do ktorych wsadzono takie zwrotnice to w praktyce max 60db

1 minutę temu, Seyv napisał:

Był podłączony miernik i sprawdzałem czas rozładowania - wynosił ok 30 sekund. Przy okazji sprawdzałem od jakich napięć słychać zmianę.

super. To teraz jeszcze zmierz innym miernikiem impedancje tego miernika :) I pomysl troche co tak naprawde zmierzyles

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Seyv napisał:

Był podłączony miernik i sprawdzałem czas rozładowania - wynosił ok 30 sekund. Przy okazji sprawdzałem od jakich napięć słychać zmianę. 

Pisałem o tym na pierwszych stronach tego wątku , podobnie jak o wpływie ew równoległego łączenia baterii w wypadku gdzie mamy do czynienia z polaryzacją a nie przepływem prądu o jakiejś znaczącej wartości .

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielu systemów nie da się zwyczajnie słuchać, są zabiegi, które potrafią wyraźnie poprawić sytuację. Jedną z nich jak dla mnie jest cvc. Fakt jest taki, że można przyzwyczaić się do wszystkiego i tłumaczyć, że nic nie działa bez zgłębiania tematu. Oczywiście czasami warto się skupić na istotniejszych elementach toru, ale kiedy mamy coraz mniej możliwości a oczekiwania / ambicje nienasycone możemy się przekonać o większej ilości zmiennych wpływających na dźwięk. Pisanie na forum na pewno nic nie zmieni 😉 a jak się niektórym już nie chce to przecież mogą się zająć czymś, na co chęci są 🙂

Edited by Adam_85

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Yoshi_80 napisał:

Niekiedy większa 2 harmoniczna to lepiej a niekiedy gorzej

Z punktu widzenia techniki to na pewno gorzej, ale pewnie znajdą się zwolennicy takiego pogarszania.

Edited by Lech36

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Lech36 napisał:

Z punktu widzenia techniki to na pewno gorzej, ale pewnie znajdą się zwolennicy takiego pogarszania.

A z praktycznego punktu widzenia, wiele systemów gra dzwięki dalekie od tych, których doświadczamy w muzyce na żywo pomimo wspaniałych parametrów technicznych. Właściwe podkreślenie harmonicznych podkreśla nieodłączne elementy tonu podstawowego. Dźwięk skupiony na tonie podstawowym często jest uznawany za skromniejszy w informacje, za cyfrowy, za mało naturalny. Dźwięk to kwestia indywidualna, co zawsze podkreślam dlatego ciężko mówić o wyższości jednego nad drugim. Teoretycznie być może, ale teoria nigdy nie zagra muzyki 😉

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Adam_85 napisał:

Właściwe podkreślenie harmonicznych podkreśla nieodłączne elementy tonu podstawowego.

Podkreślanie harmonicznych sprzętu do odtwarzania rejestracji uważasz za krok polepszający granie? Sprzęt to nie instrument w którym harmoniczne tworzą barwę i są niekiedy o wyższym poziomie od tonu podstawowego. Sprzęt do odtwarzania harmoniczne powinien mieć jak najniższe, ale oczywiście co kto lubi.


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Lech36 napisał:

Podkreślanie harmonicznych sprzętu do odtwarzania rejestracji uważasz za krok polepszający granie? Sprzęt to nie instrument w którym harmoniczne tworzą barwę i są niekiedy o wyższym poziomie od tonu podstawowego. Sprzęt do odtwarzania harmoniczne powinien mieć jak najniższe, ale oczywiście co kto lubi.

Harmonicznych nie unikniesz, kwestia ich rozkładu i poziomu, niewatpliwie odciskają one swój ślad, jak myślisz, że mając system aktywny problem Ciebie nie dotyczy to jestes w błędzie. Co najwyżej przyzwyczaiłeś się i Ci pasuje obecny tor, jego dźwięk. Naturalność, słabsze, lepsze elementy toru każdy niech ocenia sobie sam 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Adam_85 napisał:

jak myślisz, że mając system aktywny problem Ciebie nie dotyczy to jestes w błędzie.

Skąd u Ciebie taki tok myślenia? Zniekształcenia są nieodłączną cechą każdego sprzętu, ważne żeby w sprzęcie do odtwarzania rejestracji (nagrań) były jak najmniejsze bo im mniejsze tym sprzęt bardziej neutralny a o ile wiem to o to powinno chodzić w tej dziedzinie, choć czasem obserwując wypowiedzi w różnych wątkach mam refleksję skąd biorą się takie rozbieżności w podejściu do hobby, np. celowe zwiększanie 2 harmonicznej przez montaż stopnia lampowego na wejściu wzmacniacza?


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, haile napisał:

To teraz jeszcze zmierz innym miernikiem impedancje tego miernika :

Nie trzeba mierzyć bo instrukcja podaje 10 mega omów. Oczywiste jest to, że kondensator rozładował się przez miernik. Tak czy inaczej proces stopniowego rozładowania był zapewniony. Robiłem też kilka prób zwierając przez niewielki rezystor  aby polaryzacja znikła (oczywiście po rozładowaniu odpinałem go by sobie filtrowania nie zmienić).


Staram się być melomanem ale zamiłowanie do DIY czyni czasem ze mnie audiofila.

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, Seyv napisał:

Nie trzeba mierzyć bo instrukcja podaje 10 mega omów. Oczywiste jest to, że kondensator rozładował się przez miernik. Tak czy inaczej proces stopniowego rozładowania był zapewniony. Robiłem też kilka prób zwierając przez niewielki rezystor  aby polaryzacja znikła (oczywiście po rozładowaniu odpinałem go by sobie filtrowania nie zmienić).

czyli sluch stracony, teraz walczymy o twarz :)

chcialbym to dokladnie zrozumiec...wiec miales dwa mierniki ktore rwnoczesnie wpiales w obydwie zwrotnice zamiast baterii podczas sluchania, tak? A nie tak jak wczesniej pisales, ze tylko odlaczyles baterie?

Dobra, jaja sobie robie. Tak bardziej serio to zludzenie poprawy jest fajne, ale lepiej zajac sie czyms co daje realna zmiane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Lech36 napisał:

Podkreślanie harmonicznych sprzętu do odtwarzania rejestracji uważasz za krok polepszający granie? Sprzęt to nie instrument w którym harmoniczne tworzą barwę i są niekiedy o wyższym poziomie od tonu podstawowego. Sprzęt do odtwarzania harmoniczne powinien mieć jak najniższe, ale oczywiście co kto lubi.

Przez dłuższy moment zamyśliłem się nad tym Lechu, co napisałeś - dzięki, bez tego chyba nie zastanowiłbym się nad tym!

Wypowiadasz się o bardzo istotnych i ważnych rzeczach w fizycznym audio i w neurologii ludzkiego słuchu, z drugiej strony ... hmm ... co z drugiej strony?
Może to, że z szybkością karabinu maszynowego wiążesz przyczynę ze skutkiem, tak jak w tym kawale, że mąż z żoną poszedł po imprezie spać do firmowego magazynu i wszystko się zgadza od każdej strony, w tym moralnej, więc po co wnikać w to głębiej?

Dobra, tyle tytułem małego (i rozweselającego, proszę pamiętać, że się starałem) wstępu, dalej będzie już poważnie. Czytałem kiedyś, że fizjologiczna percepcja harmonicznych, zwłaszcza drugiej harmonicznej i pozostałych parzystych, jest niezbędnym podprocesem w całościowym procesie identyfikacji dźwięku przez ucho i mózg człowieka. Harmoniczne nieparzyste dezorganizują proces odsłuchu dźwięków, stąd człowiek ich 'nie lubi' i eliminuje, kiedy tylko może. Podobno skrzypiące drzwi na zawiasach walą tymi nieparzystymi ostro?

W naturze tak jest, że źródła dźwięków generują (większe lub mniejsze) widmo akustycznych przebiegów sinusoidalnych, człowiek bez trudu lokalizuje źródło dźwięku, nawet jak go nie widzi. Ta precyzja identyfikacji źródła dźwięku była niezbędna w procesie przetrwania organizmów w ewolucji, wykształciła się bardzo dawno temu, homo sapiens przejął gotowy cały aparat słuchu i wzroku, w zasadzie nic do tego nie dołożył, bo nie miał na to czasu.

Trzymając się tego faktu, że ucho z mózgiem wyższych zwierząt i człowieka wykazuje cechy zaawansowanego analizatora widmowego, wniosek jest tylko jeden, każde satysfakcjonujące (lubość potwierdzona mocnym stękaniem) słuchanie dźwięków, w tym muzyki, musi skutkować uruchomieniem pełnej analizy widmowej w głowie człowieka, a więc źródło dźwięku w postaci toru akustycznego musi generować oprócz dźwięków głównych też harmoniczne (najlepiej parzyste)!      

Bingo - ktoś powie, przecież te harmoniczne z instrumentów muzycznych są zapisane w materiale dźwiękowym na CD i są odtworzone przez tor akustyczny, więc coś tu nie gra (nomen omen), bo wszystko powinno być odtworzone poprawnie?!

Niestety nie, tak to nie działa, to musi być powiązane w finalnym produkcie dźwiękowym.
Żeby finalny produkt muzyczny był satysfakcjonujący dla ucha z mózgiem, cały tor, a zwłaszcza wzmacniacz, okablowanie i kolumny, muszą grać dokładnie tak, jak w naturze grają instrumenty akustyczne!!!  

Dziękuję za uwagę.  

 

 

             
     

Edited by JanF

Mistrz Yoda powiedział: Jest Moc! Ale, przede wszystkim Skywalker, jest Moc Mocy i Moc Mocy Mocy, jako pierwsza i druga pochodna i te trzeba posiąść! Wyskakuj z tego kokpitu i bierz się za tabliczkę mnożenia, długa droga przed nami!

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, JanF napisał:

widmo akustycznych przebiegów sinusoidalnych

Podłącz kiedyś mikrofon do oscyloskopu i sprawdź jak wyglądają przebiegu różnych odgłosów - możesz zacząć od mowy. Dla przykładu popatrz na spółgłoski (np. s, z, r). Kiedyś linkowałem oscylogramy z gry na gitarze. 99,9999% granych utworów to nie są przebiegi czysto sinusoidalne.

Stąd uważam, że mierzenie jak i badanie sprzętu audio sygnałami sinusoidalnymi niewiele powie z tego co usłyszymy. 

30 minut temu, JanF napisał:

ktoś powie, przecież te harmoniczne z instrumentów muzycznych są zapisane w materiale dźwiękowym na CD i są odtworzone przez tor akustyczny, więc coś tu nie gra (nomen omen), bo wszystko powinno być odtworzone poprawnie?!

Pierwsze co zostaje stracone w procesie nagrywania materiału muzycznego to harmoniczne. Studyjny sprzęt uważany za dobrze brzmiący wcale nie ma charakterystyki liniowej, wystarczy spojrzeć na charakterystyki mikrofonów czy preampów mikrofonowych (gdzie często są wbudowane funkcje podbicia odpowiednich częstotliwości). Osobiście nie widzę więc nic przeciwko stosowaniu takich zabiegów w sprzęcie odtwarzającym jeśli ma to uprzyjemnić słuchanie.


Staram się być melomanem ale zamiłowanie do DIY czyni czasem ze mnie audiofila.

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, JanF napisał:

Bingo - ktoś powie, przecież te harmoniczne z instrumentów muzycznych są zapisane w materiale dźwiękowym na CD i są odtworzone przez tor akustyczny, więc coś tu nie gra (nomen omen), bo wszystko powinno być odtworzone poprawnie?!

Niestety nie, tak to nie działa, to musi być powiązane w finalnym produkcie dźwiękowym.
Żeby finalny produkt muzyczny był satysfakcjonujący dla ucha z mózgiem, cały tor, a zwłaszcza wzmacniacz, okablowanie i kolumny, muszą grać dokładnie tak, jak w naturze grają instrumenty akustyczne!!!  

Drugi akapit jest niestety bzdurą. Cała wypowiedź również zawiera półprawdy i błędne założenia. Sprzęt do odtwarzania to nie jest instrument muzyczny, a odtwarzanie utworów na sprzęcie nie jest graniem na instrumencie.
Druga harmoniczna jest lepsza od trzeciej, ale najlepiej, jak nie ma ani tej ani tej. Gdyby druga harmoniczna była potrzebna to są tańsze metody jej uzyskania.

  • Like 2

nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, przemak napisał:

... Sprzęt do odtwarzania to nie jest instrument muzyczny, a odtwarzanie utworów na sprzęcie nie jest graniem na instrumencie. ...

Sprzęt jest instrumentem muzycznym, a od strony fizjologii i neurologii słuchu człowieka, odtwarzanie muzyki na sprzęcie jest, jak granie na instrumencie.
Rzekłem, a ty myśl co chcesz - głupie gadki bez osadzenia tematu w faktach mnie nie interesują!


Mistrz Yoda powiedział: Jest Moc! Ale, przede wszystkim Skywalker, jest Moc Mocy i Moc Mocy Mocy, jako pierwsza i druga pochodna i te trzeba posiąść! Wyskakuj z tego kokpitu i bierz się za tabliczkę mnożenia, długa droga przed nami!

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, JanF napisał:

Sprzęt jest instrumentem muzycznym

Nie.

14 minut temu, JanF napisał:

myśl co chcesz - głupie gadki bez osadzenia tematu w faktach mnie nie interesują!

Widać 😉


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, JanF napisał:

Przez dłuższy moment zamyśliłem się nad tym Lechu, co napisałeś - dzięki, bez tego chyba nie zastanowiłbym się nad tym!

Wypowiadasz się o bardzo istotnych i ważnych rzeczach w fizycznym audio i w neurologii ludzkiego słuchu, z drugiej strony ... hmm ... co z drugiej strony?
Może to, że z szybkością karabinu maszynowego wiążesz przyczynę ze skutkiem, tak jak w tym kawale, że mąż z żoną poszedł po imprezie spać do firmowego magazynu i wszystko się zgadza od każdej strony, w tym moralnej, więc po co wnikać w to głębiej?

Dobra, tyle tytułem małego (i rozweselającego, proszę pamiętać, że się starałem) wstępu, dalej będzie już poważnie. Czytałem kiedyś, że fizjologiczna percepcja harmonicznych, zwłaszcza drugiej harmonicznej i pozostałych parzystych, jest niezbędnym podprocesem w całościowym procesie identyfikacji dźwięku przez ucho i mózg człowieka. Harmoniczne nieparzyste dezorganizują proces odsłuchu dźwięków, stąd człowiek ich 'nie lubi' i eliminuje, kiedy tylko może. Podobno skrzypiące drzwi na zawiasach walą tymi nieparzystymi ostro?

W naturze tak jest, że źródła dźwięków generują (większe lub mniejsze) widmo akustycznych przebiegów sinusoidalnych, człowiek bez trudu lokalizuje źródło dźwięku, nawet jak go nie widzi. Ta precyzja identyfikacji źródła dźwięku była niezbędna w procesie przetrwania organizmów w ewolucji, wykształciła się bardzo dawno temu, homo sapiens przejął gotowy cały aparat słuchu i wzroku, w zasadzie nic do tego nie dołożył, bo nie miał na to czasu.

Trzymając się tego faktu, że ucho z mózgiem wyższych zwierząt i człowieka wykazuje cechy zaawansowanego analizatora widmowego, wniosek jest tylko jeden, każde satysfakcjonujące (lubość potwierdzona mocnym stękaniem) słuchanie dźwięków, w tym muzyki, musi skutkować uruchomieniem pełnej analizy widmowej w głowie człowieka, a więc źródło dźwięku w postaci toru akustycznego musi generować oprócz dźwięków głównych też harmoniczne (najlepiej parzyste)!      

Bingo - ktoś powie, przecież te harmoniczne z instrumentów muzycznych są zapisane w materiale dźwiękowym na CD i są odtworzone przez tor akustyczny, więc coś tu nie gra (nomen omen), bo wszystko powinno być odtworzone poprawnie?!

Niestety nie, tak to nie działa, to musi być powiązane w finalnym produkcie dźwiękowym.
Żeby finalny produkt muzyczny był satysfakcjonujący dla ucha z mózgiem, cały tor, a zwłaszcza wzmacniacz, okablowanie i kolumny, muszą grać dokładnie tak, jak w naturze grają instrumenty akustyczne!!!  

Dziękuję za uwagę.  

 

 

             
     

Brzmi jak fragment broszurki reklamowej hi-endu za $100k zlozonego z heblowanych desek, starych glosnikow estradowych i dwoch kondensatorow.

W realnym, obiektywnym swiecie, wszystko co ma wieksze znieksztalcenia, nieliniowe badz liniowe jest ogolnie oceniane jako gorzej brzmiace, i nie ma znaczenia czy jest zbudowane jak kontrabas czy bardziej jak lodowka. Winyl/CD, lampa/tranzystor, glosniki. Jesli tylko fakty Cie interesuja to moze zapodaj choc jeden. Jakiekolwiek badanie wskazujace, ze sluchacze preferuja sprzet o wiekszych znieksztalceniach. Tylko rzetelna publikacja, nie opinia 3 dziadkow mlaskajacych przed winylem z lampa i szerokopasmowymi tubami.

I jakie kable graja jak instrument? Jedne sa bardziej fortepianowe a inne gitarowe? Daj konkretny przyklad :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, haile napisał:

... Jesli tylko fakty Cie interesuja to moze zapodaj choc jeden. ...

Podałem, tylko ty nie umiesz go zrozumieć, bo inaczej odniósł byś się jakoś do niego, tak mi się wydaje?

17 godzin temu, haile napisał:

... Jesli tylko fakty Cie interesuja to moze zapodaj choc jeden. Jakiekolwiek badanie wskazujace, ze sluchacze preferuja sprzet o wiekszych znieksztalceniach. Tylko rzetelna publikacja ...

Nie czytasz ze zrozumieniem tego, co piszę, a napisałem, że człowiek w swojej głowie realizuje analizę widmową (to fizyczne widmo akustyczne, jako zespół fal dźwiękowych rozchodzących się od źródła, jest tu kluczem do całości - nie ma dwóch naturalnych źródeł dźwięku dających takie samo widmo akustyczne) wyspecjalizowanym algorytmem rozpoznającym dźwięki generowane w przyrodzie. Nie napisałem nic innego, łącznie z tym, że 'słuchacz preferuje źródła dźwięku o większych zniekształceniach' ... koszmar jakiś, ... no, ale sam chciałem.

17 godzin temu, haile napisał:

Jakie kable graja jak instrument? 

Ano grają i to dokładnie tak samo, jak rodzaj drewna użyty na pudło rezonansowe gitary czy skrzypiec. To drewno raz lepiej odtwarza niskie, raz lepiej gra na wysokich, zdarza się że nie ma ani niskich z wysokimi, tylko dźwięk brzmi jak w słuchawce telefonu - tych kombinacji jest dużo więcej. Z drutami jest dokładnie tak samo, też zmieniają  po swojemu transmitowaną falę elektryczną.
Analizą zjawisk propagacji fal (różnego rodzaju, różnych źródeł) w dowolnych środowiskach fizycznych zajmuje się dział fizyki klasycznej zwany 'fizyką falową'. Już dawno zauważono, że podstawowe prawa są wspólne dla wszystkich środowisk zdolnych do propagacji fal i rodzajów fal, z realizacją jest różnie, ale konsekwentnie wszystko sprowadza się do podstawowych praw.   

Edited by JanF

Mistrz Yoda powiedział: Jest Moc! Ale, przede wszystkim Skywalker, jest Moc Mocy i Moc Mocy Mocy, jako pierwsza i druga pochodna i te trzeba posiąść! Wyskakuj z tego kokpitu i bierz się za tabliczkę mnożenia, długa droga przed nami!

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, JanF napisał:

Ano grają i to dokładnie tak samo, jak rodzaj drewna użyty na pudło rezonansowe gitary czy skrzypiec. To drewno raz lepiej odtwarza niskie, raz lepiej gra na wysokich, zdarza się że nie ma ani niskich z wysokimi, tylko dźwięk brzmi jak w słuchawce telefonu - tych kombinacji jest dużo więcej. Z drutami jest dokładnie tak samo, też zmieniają  po swojemu transmitowaną falę elektryczną.

I co z tego? Możesz używać takich kabli (drutów) co nie zmieniają "fali elektrycznej". 


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurcze.

Dwie strony wypowiedzi ludzi , którzy nie zrobili tej modyfikacji. Nawet na tydzień, aby potem ją cofnąć. I każdy się mądruje.

Nikt nie napisał : zrobiłem, posłuchałem, jest ____ i od teraz będzie _____ .

Szok.

Bzdety o harmonicznych.

Harmoniczne można zobaczyć w LT. Wystarczy kilka modeli i widać prążki od drugiego aż po co najmniej dziesiąty. Jak ktoś się wypowiada o harmonicznych to zapewne wie jak wyglądają (te dobre i te złe) ale zbyt wielu takich ludków tu nie ma.

  • Like 2

www.sparus.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Waldi_06 napisał:

Kurcze.

Dwie strony wypowiedzi ludzi , którzy nie zrobili tej modyfikacji. Nawet na tydzień, aby potem ją cofnąć. I każdy się mądruje.

Nikt nie napisał : zrobiłem, posłuchałem, jest ____ i od teraz będzie _____ .

Szok.

Bzdety o harmonicznych.

Harmoniczne można zobaczyć w LT. Wystarczy kilka modeli i widać prążki od drugiego aż po co najmniej dziesiąty. Jak ktoś się wypowiada o harmonicznych to zapewne wie jak wyglądają (te dobre i te złe) ale zbyt wielu takich ludków tu nie ma.

Pewnie, że najważniejszy jest odsłuch bo o to się wszystko rozchodzi. 

Ja obecnie w swoich kolumnach do cvc mam użyte Wimy MKP10 i Ero MKP1839 + MKP1845. Sprawdzałem też Cross Capy o czym już wspominałem. Ktoś ma doświadczenie z innymi kondensatorami?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • MAGAZYN KULTURALNY

  • Blog Entries

  • ×
    ×
    • Create New...

    Important Information

    We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.