Jump to content
krzysiek29

Klub miłośników Monrio

Recommended Posts

Dzięki uprzejmości Manufaktury Smaku i Pana Romana, przez ostatnie 5 dni miałem sposobność posłuchać w swoim systemie wzmacniacz Monrio MC206.

 

Mój system:

Wzmacniacz: Hegel H80

Kolumny: Tannoy xt8f

DAC: Holo Audio Spring L1

transport: Allo usbridge, spięty z DAC'iem poprzez Matrix x-spdif 2 i I2S.
Monrio MC206 podpięty do Holo poprzez RCA, Hegel - XLR'y.

 

Hegel gra przestrzennie, ale konturowo. Wszystkie dźwięki świetnie kontrolowane, jakby na smyczy; bas jest - ale jakby go mało.

Wszystko ładne, niesamowicie poukładane; pełna kontrola nad dźwiękiem...i przy dłuższych odsłuchach troszkę męczące.

 

Monrio - góra i holografia może nie taka jak w heglu, co powoduje że scena nie jest tak szeroka i głęboka.

 

Za to średnica!

 

Po prostu czaruje! Dla samej średnicy już chciałem zatrzymać MC206 u siebie.

Nie wiem co to znaczy, że 'gra jak lampa', bo nigdy lampy nie miałem, ale właśnie tak to sobie wyobrażam: miękkość przy jednoczesnej kontroli (dźwięki nie zlewają się, wzmacniacz nadal nad wszystkim panuje, nie ma żadnej kluchy na dole jak to miałem okazje słyszeć w niektórych hybrydach)

 

Nie jest tak analitycznie jak w heglu, ale wystarczająco detalicznie, a wszystkie dzwięki miękko otaczają sluchającego.

 

Różnice pomiedzy zestawami dobrze słychac np. w utworze 'Lili was here' Candy Dalfer, na płycie z koncertu w Amsterdamie:

gitara i tony średnie - zdecydowanie Monrio wygrywa, szarpnięcia strun słychać hm...jakby niżej (bardziej prawdziwie?) niż w heglu, który odtwarza je po prostu ostrzej,

saksofon i tony wysokie - tu hegel gra wyżej i bardziej przestrzennie; w monrio jakby góra troche przytemperowana, co nie znaczy że zła, że jej nie ma. Jest ale nie taka jak w Heglu.

całość jednak na plus dla Monrio. Monrio jest zdecydowanie bardziej muzykalny w tym zestawieniu.

 

Gdybym mógł wybierać, chciałbym holografie i góre z Hegla a średnice i dół z Monrio...no ale nie mozna mieć wszystkiego.

Chyba ze MC207 oferuje takie zestawienie...

 

MC206 wraca do Pana Romana, a u mnie wskakuje do pierwszej trójki kandydatów na nastepny wzmacniacz.

H80 kiedyś mnie wreszcie tak zmęczy że się go jednak pozbędę :)

 

Jak wcześniej pisałem wzmacniacze Monrio są bardzo czułe na okablowanie,w tym przypadku bardzo dużo pomógł by głośnikowy np. Black Rhodium Samba ,dodając dużo więcej góry plus holografie.


Sprzęt nigdy nie zagra w stu procentach ,jak instrumenty na żywo.Zawsze musimy obrać pewien kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak się złożyło, że dysponując kilkoma wolniejszymi dniami, mając na uwadze jeden z wcześniejszych wpisów Kolegi Wolniewicza a propos zasilania jego systemu, chcąc podkarmić moją 206 dobrej jakości prądem, wypożyczyłem do odsłuchów listwę Gigawatta PF-2 wraz z kablem LC-2. Przyszedłem do domu, wpiąłem w system i zapuściłem muzykę jakby nie do końca wiedząc czego się spodziewać. Skończyłem jak klasyczne martini: wstrząśnięty, nie zmieszany...

 

Już wcześniej ktoś na forum pisał, że Monrio jest wrażliwe na okablowanie. Dodam, że również na zasilanie:) Po wpięciu Gigawatta scena rozrosła się niebotycznie na boki i wgłąb. Nagle zapanował na niej porządek. Wzmacniacz zdefiniował wszystkie źródła pozorne, poustawiał je na scenie, wprowadził gradację planów. Listwa wycięła z zasilania wszelkie szumy, a co za tym idzie wzrosła dynamika: bas stał się bardziej definiowalny, zwarty, sprężysty, zszedł o wiele niżej, góra zabłyszczała, nawet w moich Diamondach, które mają ją nieco wycofaną. A średnica jest jeszcze lepsza. Do tej pory MC206 pokazywał, które płyty są nagrane dobrze, a które słabo. Po "oczyszczeniu" zasilania płyty rockowe, które z reguły mają słaba dynamikę, nagle zaczynają grać i to grać dobrze. Detalicznie i bardzo emocjonalnie. Znowu do nich wracam:) W tym miejscu odniosę się do dwóch powyższych wpisów: dźwięk MC206 jest holograficzny (wzmacniacz pokazuje wręcz pomieszczenia, w których została nagrana muzyka), jest bardzo dynamiczny, jest detaliczny a przy tym wszystkim mega muzykalny.

 

Listwa zostaje:) Stała się pełnoprawnym elementem systemu. Długo się nad tym zastanawiałem, ale napiszę to: dobre zasilanie uwypukliło wszelkie możliwości Monrio i wrzuciło cały system o poziom wyżej. Znowu muszę wsłuchiwać się w te same płyty, co przez ostatnie pół roku, żeby na nowo je odkrywać, żeby wreszcie poukładać je sobie w głowie, poznać ich detale, głębię i emocje. Jestem mega zadowolony, ze załapałem się na przygodę z Monrio, tym bardziej, że dużo przed nami:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak się złożyło, że dysponując kilkoma wolniejszymi dniami, mając na uwadze jeden z wcześniejszych wpisów Kolegi Wolniewicza a propos zasilania jego systemu, chcąc podkarmić moją 206 dobrej jakości prądem, wypożyczyłem do odsłuchów listwę Gigawatta PF-2 wraz z kablem LC-2. Przyszedłem do domu, wpiąłem w system i zapuściłem muzykę jakby nie do końca wiedząc czego się spodziewać. Skończyłem jak klasyczne martini: wstrząśnięty, nie zmieszany...

 

Już wcześniej ktoś na forum pisał, że Monrio jest wrażliwe na okablowanie. Dodam, że również na zasilanie:) Po wpięciu Gigawatta scena rozrosła się niebotycznie na boki i wgłąb. Nagle zapanował na niej porządek. Wzmacniacz zdefiniował wszystkie źródła pozorne, poustawiał je na scenie, wprowadził gradację planów. Listwa wycięła z zasilania wszelkie szumy, a co za tym idzie wzrosła dynamika: bas stał się bardziej definiowalny, zwarty, sprężysty, zszedł o wiele niżej, góra zabłyszczała, nawet w moich Diamondach, które mają ją nieco wycofaną. A średnica jest jeszcze lepsza. Do tej pory MC206 pokazywał, które płyty są nagrane dobrze, a które słabo. Po "oczyszczeniu" zasilania płyty rockowe, które z reguły mają słaba dynamikę, nagle zaczynają grać i to grać dobrze. Detalicznie i bardzo emocjonalnie. Znowu do nich wracam:) W tym miejscu odniosę się do dwóch powyższych wpisów: dźwięk MC206 jest holograficzny (wzmacniacz pokazuje wręcz pomieszczenia, w których została nagrana muzyka), jest bardzo dynamiczny, jest detaliczny a przy tym wszystkim mega muzykalny.

 

Listwa zostaje:) Stała się pełnoprawnym elementem systemu. Długo się nad tym zastanawiałem, ale napiszę to: dobre zasilanie uwypukliło wszelkie możliwości Monrio i wrzuciło cały system o poziom wyżej. Znowu muszę wsłuchiwać się w te same płyty, co przez ostatnie pół roku, żeby na nowo je odkrywać, żeby wreszcie poukładać je sobie w głowie, poznać ich detale, głębię i emocje. Jestem mega zadowolony, ze załapałem się na przygodę z Monrio, tym bardziej, że dużo przed nami:)

 

Witam.

W moim systemie listwę PF-2 i kabel LC-2 zastąpiłem kondycjonerem Gigawatta PC-3 SE. Co prawda, kosztował majątek - ale po jego wpięciu w miejsce listwy - już pozostał z nami na zawsze. W miejsce kabla LC-2 włączyłem Tara Labs RSC Prime AC. Efekt powalił. Proponuję również odtwarzacz cd też Monrio. W moim systemie jest to Monrio TOP Lauder Model II. Jest zasilany również dobrym kablem Tara Labs. I jeszcze kilka drobnych mankamentów, (Kimber Select i Furutech) które dały wręcz niewyobrażalny efekt stereo. Całkowity analog. Kolumny obciążyłem od góry czarnym marmurem - dźwięk jest jeszcze potężniejszy ! Polecam ciągłe i ciągłe eksperymenty. Wszytko zaskakuje i nie ma monotonii. Cieszę się, że Forum zwraca uwagę na detale.

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

Witam.

W moim systemie listwę PF-2 i kabel LC-2 zastąpiłem kondycjonerem Gigawatta PC-3 SE. Co prawda, kosztował majątek - ale po jego wpięciu w miejsce listwy - już pozostał z nami na zawsze. W miejsce kabla LC-2 włączyłem Tara Labs RSC Prime AC. Efekt powalił. Proponuję również odtwarzacz cd też Monrio. W moim systemie jest to Monrio TOP Loader Model II. Jest zasilany również dobrym kablem Tara Labs. I jeszcze kilka drobnych mankamentów, (Kimber Select i Furutech) które dały wręcz niewyobrażalny efekt stereo. Całkowity analog. Kolumny obciążyłem od góry czarnym marmurem - dźwięk jest jeszcze potężniejszy ! Polecam ciągłe i ciągłe eksperymenty. Wszytko zaskakuje i nie ma monotonii. Cieszę się, że Forum zwraca uwagę na detale.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie Monrio MC206 gra wpięte sieciówką za 400 PLN do zwykłego gniazdka w ścianie, połączone budżetowym IC Audioquesta z odtwarzaczem, który jest z kolei wpięty do sieci standardowym kablem, bo druga sieciówka poszła do ludzi, i pomimo to od kilku tygodni mam wrażenie, że wylądowałem w hajendzie. Dodam, że wzmacniacz zasila kolumny PAD 28 po kablu Melodica BSC 2450. Bardzo się cieszę, że przede mną jeszcze tyle radości do odkrycia, tym bardziej, że już zamiana interconnectu na coś zacniejszego powoduje ogromne rozciągnięcie sceny wgłąb i przy dobrych nagraniach perkusja ląduje u sąsiada za ścianą.

 

Najważniejsza dla mnie jest reprodukcja dźwięku zbliżonego do rzeczywistości i powiem szczerze gdy odsłuchiwałem moje Diamondy w salonie audio podłączone do Hegla H160 to zdałem sobie sprawę, że mogę taki efekt osiągnąć przy udziale tych niedrogich przecież kolumn, tym bardziej, że w cenie do 10k PLN w mojej opinii nie było konkurencji zarówno pod względem brzmienia jak i generowanej sceny. Jednak efekt ostateczny jaki uzyskałem po wpięciu w tor Monrio MC206 przeszedł moje oczekiwania. Muszę tutaj zaznaczyć, że wzmacniacz nie przekonał mnie od razu, gdyż początkowo słuchałem na nim muzyki tylko późnymi wieczorami bez odpowiedniego przekręcenia potencjometru. Dopiero bezpośredni test z innymi wzmacniaczami, które w tym czasie miałem w domu wykazał klasę Monrio, który obok wspaniałej średnicy i szczegółowej góry pozamiatał kontrolą basu i jego zróżnicowaniem, a przede wszystkim cudowną przejrzystością i klarownością dźwięku (brakiem jakiegokolwiek zamulenia) oraz jego przestrzenią. Nic nie dudni, nic nie muli jednostajnym niskim buczeniem, jak grają dwie perkusje to można zróżnicować uderzenia ich stóp, nie wiedziałem, że może być taka różnorodność na basie z taką rozpiętością barw.

Pewnie, że samego basu mogłoby być nieco więcej, szczególnie do dużych składów orkiestrowych byłoby to przydatne, tutaj pewnie upgrade do MC207 byłby zalecany, ja jednak z każdym kolejnym dniem jestem coraz większym entuzjastą tego wzmacniacza, koncerty fortepianowe Chopina w wykonaniu Zimermana są zachwycające, to co wyprawia tem wzmacniacz z płytami Patricii Barber to jest bajka, włączyłem na moment Companion, żeby sprawdzić bas kontrabasu i powiem szczerze, że spadły mi kapcie, a płyta poszła do końca i wrażenie obecności na tym koncercie było wszechogarniające.

W pewnym momencie gdy stałem tyłem do kolumn, z muzyką w tle, rozległ się głos pewnej znanej wokalistki jazzowej, a ja przez moment myślałem, ze ona śpiewa mi do ucha. I to jest coś za co warto zapłacić.

 

I ja tutaj czytam, jak koledzy piszą wyżej, że może być jeszcze duużo lepiej!

Szczerze powiem, że nie mogę się doczekać, bo wiem już jaką poprawę wniesie choćby zmiana kabli IC.

Pozdrawiam wszystkich miłośników Monrio i cieszę się, że mogę dołączyć do tak zacnego klubu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie się zorientowałem, że z kolegą Pablo, pomijając okablowanie, dzielimy 2/3 systemu :).

Jakiś czas temu, gdy natknąłem się na ten wątek, zwróciłem uwagę, że jeden z użytkowników zestawił z Monrio Diamondy, jednak, nie wiem dlaczego, byłem przekonany, że to 25-tki.

 

Wracając do brzmienia Monrio MC206, muszę się odnieść do spostrzeżeń ze stron poprzednich i napisać dwa słowa o znakomitej średnicy, bo jest ona wprost bajeczna i tak, można powiedzieć, że brzmi jak lampa, choć miałem porównanie jedynie ze wzmacniaczami hybrydowymi, które grały podobną barwą jednak ze znacznie słabszą kontrolą i precyzją, przez co dźwięk miał tendencję do rozchodzenia się i nie utrzymywał pełnej klarowności przy podkręcaniu potencjometru. Tutaj, jak zauważył ktoś wcześniej, miało to pewnie związek z wchodzącym na średnicę basem i niepełną jego kontrolą przez hybrydy.

Długo szukałem wzmacniacza, który mógłby połączyć wodę z ogniem tj. precyzję i kontrolę znaną mi z Hegla H160 ze średnicą zbliżoną do hybrydy, albo inaczej: ze stylem grania Atolla IN200 (jednak półkę wyżej - po wycięciu, jak dla mnie, mulącego dołu i doświetleniu wysokich tonów). Już na etapie odsłuchiwania kolumn miałem okazję przesłuchać wiele wzmacniaczy jednak obiektywnie muszę przyznać, że żaden z nich klasą do Hegla się nie zbliżył, piszę to pomimo, że Hegel H160 to nie moje granie.

Potem, przy odsłuchiwaniu wzmacniaczy, zaskoczył mnie swoim brzmieniem i kulturą grania Haiku Sol1, ale ten wzmacniacz odsłuchiwałem w salonie na innych kolumnach, a w domu ze względu na wydajność testowałem Sol2, który już tak nie czaruje na średnicy, za to ma dobrą kontrolę basu i bardzo szczegółową górę.

Dopiero po wpięciu do systemu Monrio MC206 udało mi się uzyskać dźwięk bardzo zbliżony do moich założeń z dokładnie taką średnicą o jakiej przez ponad rok, przerzucając internet i to forum, myślałem. Już na tym etapie przebudowy mojego systemu udało się uzyskać dźwięk zapierający dech w piersiach, którego w żadnym salonie, nawet w konfiguracji z kolumnami za -naście i -dzieścia tysięcy nie słyszałem.

I już wiem (po paru eksperymentach z kablami), że mała modyfikacja interkonektu doda oddechu i przestrzeni oraz doświetli wysokie tony.

Do tego poza znakomitą kontrolą basu dostałem niesamowite jego zróżnicowanie, do którego ,śmiem twierdzić, Heglowi H160 będzie daleko.

 

Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich zakręconych miłośników Monrio.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I ja tutaj czytam, jak koledzy piszą wyżej, że może być jeszcze duużo lepiej!

Szczerze powiem, że nie mogę się doczekać, bo wiem już jaką poprawę wniesie choćby zmiana kabli IC.

 

 

Wypróbuj IC srebrne ; od źródła do wzmacniacza. Tutaj będziesz miał dużą zmianę . Tutaj np IC Diamond M&B Audio Cable lub jeśli wolisz bardziej markowe np IC Albedo Geo.

Edited by krzysiek29

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Wypróbuj IC srebrne ; od źródła do wzmacniacza. Tutaj będziesz miał dużą zmianę . Tutaj np IC Diamond M&B Audio Cable lub jeśli wolisz bardziej markowe np IC Albedo Geo.

Przyznaję, że rozważałem kable Albedo, tylko nie wiem czy ja już dojrzałem do srebrnych kabli ;)

Latami słuchałem muzyki w systemie wielokanałowym, bo stereo wydawało mi się płaskie. Tak na przełomie lat 80-tych i 90-tych grał sprzęt Technicsa (albo kolumny Tonsila he, he). Z drugiej strony wiedziałem, że aby uzyskać dźwięk, który mnie usatysfakcjonuje muszę trochę głębiej sięgnąć do kieszeni, a ponieważ było dużo ważniejszych wydatków to w ostatnim czasie katowałem pianocrafta mojej córki (zresztą mam za sobą już „leczenie” tego minisystemu kabelkami, ale jak połączyłem kolumny nowym kablem i spytałem córkę czy słyszy poprawę, a ona przewróciła oczami, a następnie twierdziła, że nie słyszy żeby dzwony rurowe grały tuż pod sufitem, to sobie temat odpuściłem i zabrałem się za konfigurowanie swojego systemu :))

Zresztą mój IC zwinąłem córce i teraz ma gramofon spięty z Yamahą zwykłym drutem co niestety słychać, bo z winyla gra gorzej niż CD czy przez AirPlay po kablach AQ.

Jak widzisz muszę się spieszyć z wymianą kabli, bo sam kupiłem córce parę fajnych winyli (sprzęt zresztą też) i teraz jak ich słucham to uszy bolą a nie możemy się wymieniać kablami, bo dzieli nas ponad 400 km - córka studiuje w Krakowie.

W najbliższym czasie po wymianie gniazdka sieciowego zamierzam ponownie przetestować parę kabelków i może uda się dobrać do testu któryś ze srebrnych. Powiem, że na chwilę obecną moim faworytem jest Cardas Parsec ze względu na przestrzeń wychodzącą poza kolumny, zdolność do oderwania dźwięku od kolumn i kulturę grania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

, tylko nie wiem czy ja już dojrzałem do srebrnych kabli ;)

 

W najbliższym czasie po wymianie gniazdka sieciowego zamierzam ponownie przetestować parę kabelków i może uda się dobrać do testu któryś ze srebrnych. Powiem, że na chwilę obecną moim faworytem jest Cardas Parsec ze względu na przestrzeń wychodzącą poza kolumny, zdolność do oderwania dźwięku od kolumn i kulturę grania.

 

Zgadzam się ; srebrne kable potrafią zagrać ostro lub nawet bardzo ostro. Też takie próbowałem i ich nazwy nie podaję. Te IC srebrne które podałem bardzo dobrze spasowały się z Monrio 206. W pełni dociążony dół z odpowiednią szybkością nisko schodzący bas o dobrym ataku, dociążona, neutralna dolna średnica. Natomiast średnica , góra dostała jeszcze więcej powietrza , poprawiała się rozdzielczość i lokalizacja przy zupełnym braku ostrości. Warto próbować różne "wynalazki" widzę czytając co testowałeś w domu. Wklej zdjęcie proszę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam za wpis ,ale często dostaję informację na temat wzmacniacza Monrio mc206,że bardzo dobrze zgrywa się z kolumnami Pylon Audio Diamond 28,przypadkowo nabyłem trochę leciwe Proac Response 2,5,w których użyty jest ten sam głośnik wysoko tonowy co w Pylon Audio i muszę przyznać ,że kultura grania jest fantastyczna,dołączając np. źródło cd Classe cdp3 otrzymujemy dźwięk typowo analogowy,dodatkowo dużą korektę dodaje okablowanie ,na które jak wcześniej pisałem wrażliwe są wzmacniacze.Niebawem postaram się wypożyczyć Pylony aby porównać je z Proac. Pozdrawiam wszystkich nabywców wzmacniaczy Monrio i dodam ,że służę pomocą,śmiało można pisać,lub dzwonić.


Sprzęt nigdy nie zagra w stu procentach ,jak instrumenty na żywo.Zawsze musimy obrać pewien kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wklej zdjęcie proszę.

Poniżej wklejam fotkę wzmacniacza i ogólny rzut oka na system. Jak widać sporo można poprawić choćby przesuwając dywan pod kolumny.

post-71031-0-53904900-1525810431_thumb.jpg post-71031-0-17573400-1525810673_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam za wpis ,ale często dostaję informację na temat wzmacniacza Monrio mc206,że bardzo dobrze zgrywa się z kolumnami Pylon Audio Diamond 28,przypadkowo nabyłem trochę leciwe Proac Response 2,5,w których użyty jest ten sam głośnik wysoko tonowy co w Pylon Audio i muszę przyznać ,że kultura grania jest fantastyczna,dołączając np. źródło cd Classe cdp3 otrzymujemy dźwięk typowo analogowy,dodatkowo dużą korektę dodaje okablowanie ,na które jak wcześniej pisałem wrażliwe są wzmacniacze.Niebawem postaram się wypożyczyć Pylony aby porównać je z Proac. Pozdrawiam wszystkich nabywców wzmacniaczy Monrio i dodam ,że służę pomocą,śmiało można pisać,lub dzwonić.

 

Daj znać proszę jak będziesz po porówaniu - jestem ciekawy jak wypadnie starcie Proac vs Pylon :)


AT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Daj znać proszę jak będziesz po porówaniu - jestem ciekawy jak wypadnie starcie Proac vs Pylon :)

 

OK,dzięki uprzejmości Pylon Audio,zaraz po wystawie w Monachium mam dostać D28 (nie wiem czy będą wygrzane) myślę że około max trzech tygodni wszystko będzie jasne i zaraz coś napiszę - sam jestem bardzo ciekaw tego porównania.


Sprzęt nigdy nie zagra w stu procentach ,jak instrumenty na żywo.Zawsze musimy obrać pewien kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jak tam ?

 

Czy porównanie - brzydko mówiąc, odbyte ? :)

I jak tam ?

 

Czy porównanie - brzydko mówiąc, odbyte ? :)

 

Witam - niestety kolumny jeszcze nie dotarły , myślę że w przyszłym tygodniu dojadą . Serdecznie zapraszam osoby które zainteresowane są odsłuchem , można śmiało zabrać swój wzmacniacz , kolumny itp. do porównań . Chętnych zapraszam na priv , lub telefonicznie , jestem dyspozycyjny , umówić się można również na Sobotę lub Niedzielę .


Sprzęt nigdy nie zagra w stu procentach ,jak instrumenty na żywo.Zawsze musimy obrać pewien kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety wszystko wskazuje na to że Pylon Audio nie dośle mi kolumn (nie wiem dlaczego) - i z porównania nici.

Myślę że sprowadzę z Włoch kolumny które są rekomendowane przez Giovanniego do wzmacniaczy Monrio - poniżej zdjęcia (kolumny w obudowie zamkniętej).

 

1.png2.png3.png


Sprzęt nigdy nie zagra w stu procentach ,jak instrumenty na żywo.Zawsze musimy obrać pewien kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę że Pylon nie ma się czego bać ,słyszałem od wielu osób na temat serii Diamond , że w swojej cenie mają to być bardzo,bardzo dobre kolumny.


Sprzęt nigdy nie zagra w stu procentach ,jak instrumenty na żywo.Zawsze musimy obrać pewien kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety wszystko wskazuje na to że Pylon Audio nie dośle mi kolumn (nie wiem dlaczego) - i z porównania nici.

Myślę że sprowadzę z Włoch kolumny które są rekomendowane przez Giovanniego do wzmacniaczy Monrio - poniżej zdjęcia (kolumny w obudowie zamkniętej).

 

1.png2.png3.png

Brzydkie te „Harbethy” jak noc, he, he.

No ale muszą one przede wszystkim grać. A wygląda, że grają.

No ale Monrio królem designu też przecież nie jest - liczy się dźwięk jaki generuje.

 

Tak się składa, że u mnie MC206 gra z D28 Pylona i biorąc pod uwagę różnicę w cenie między tymi elementami ktoś mógłby to uznać za mezalians, tymczasem ten wzmacniacz pokazuje jak dobre są to kolumny.

Ale myślę, że należałoby wrócić do adremu, tzn. nie będę rozwodził się nad Pylonami (może coś skrobnę na ten temat we właściwym wątku), i stwierdzić, że wzmacniacze Monrio pokażą klasę prawdopodobnie w każdym systemie. Trochę mnie dziwi opinia o ich niezgrywaniu się z kolumnami AP, jednak rzeczywiście z uwagi na lokalizację wooferów w tych kolumnach mogą być problemy z pozycjonowaniem ich w wielu pomieszczeniach i może tu jest przyczyna.

Jedno jest pewne. Nie są to klocki dla każdego. Ktoś ceniący sobie wygodę użytkowania pilota, czy walory wizualne (pomijam tu obecność jaskrawych diod, bo miałem w domu wzmacniacze jeszcze bardziej nieznośne pod tym względem) może być niezadowolony, z kolei osoby słuchające słabo zrealizowanej muzyki zdecydowanie ten wzmacniacz odrzucą, bo co tu dużo mówić nie podrasuje on kiepskiego materiału źródłowego, choć akurat myślę, że przy tych poziomach cenowych nie ma ludzi słuchających skompresowanej muzyki.

Dla mnie to jest właśnie zaleta, że prezentacja nagrania jest bliska rzeczywistości z sali koncertowej czy studia i jak nagranie jest dobre to... kapcie spadają, jednak jeśli jest słabe to, przyznaję, u mnie tylnej części ciała nie urywa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolumny ,trochę wizualnie nawiązują do Harbeth,były testowane z Monitor 40,2 Domestic ,wypadły bardzo dobrze, już je zamówiłem (czas oczekiwania dwa tygodnie) Mały opis producenta przetłumaczony przez Tłumacz Google - Dzień dobry wszystkim. Zaczynamy... projekt, który rozpoczął się w kwietniu 2016 roku, jest tutaj. Dwa intensywne lata, by zrozumieć ten pomysł, który mieliśmy od tak dawna. Rezultatem tej pracy jest m12a, symbol, który zawiera 12 lat z. Powrót do przeszłości, z mojego miejsca.

Klasyczna, vintage sukienka, bez falbankami ale z elegancją całej pracy do tej pory zrobiona przeze mnie. Ale to z dźwiękiem, że jesteśmy daleko. To jest miejsce, w którym koncentracja została popchnął tak daleko, jak to możliwe.

Chciałem dźwięk i to przyszło.

Specjalne komponenty, legendarne, Ci, którzy zrobili historię diy. Ci, do których wszyscy przed lub po się się, opętani, słuchali, kochali lub nienawidzili.

Tutaj były używane w punktach ich najlepszych wyników.

Drugim kluczowym elementem jest w, który został specjalnie zaprojektowany do tego projektu.

Tłumienie, szybkość i niesamowity detal niższej sekcji to podsumowanie prac, które zostały wykonane na tym elemencie.

Rezultatem jest, z funkcjami monitora, ale z sercem z czystego wysokiej klasy, z,, odpowiedzią na w i staż rzadkiej urody.

 

Teraz praca naprawdę się zaczyna, planujemy sprawić, że będzie to słuchać w bardziej wyspecjalizowanych punktach we Włoszech. Niemcy i Austria są już w budowie.

 

Dziękuję za zatrzymanie się tutaj i czytanie.

Mauro clementi

 

PS: Nowa strona internetowa jest już w pracy, trochę cierpliwości i to też przychodzi.


Sprzęt nigdy nie zagra w stu procentach ,jak instrumenty na żywo.Zawsze musimy obrać pewien kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna,uczciwa recenzja Monrio MP11, w chwili obecnej trwają prace nad nowym przedwzmacniaczem MP Line. Całość dostępna po wakacjach.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )


Sprzęt nigdy nie zagra w stu procentach ,jak instrumenty na żywo.Zawsze musimy obrać pewien kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po MC207 ponownie miałem MP11 kolejnej wersji i już pozostały wraz z pre Asty Line II. Charakter średnicy zdecydowanie bliżej i lepiej niż w 206 ale to zasługa lampy w pre. Latem łatwiej więcej utargować można z ceny..

post-57668-0-02151700-1531248068_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie Auralic Altair, kolumny Impulsaudio Merridian , kable Albedo, [email protected] MC206 jet wydajny prądowo i wysterował bez problemu ATC SCM7 a bardzo "lubią prąd".

 

Krzysztof, napisz proszę jak 206 zgrywała się z ATCSCM7. Muszę wyjechać na rok,chciałbym zabrać ze sobą 206 ale nie chce targać Diamondów i zastanawiam się m.in. nad SCM7, bo można je w miarę przystępnie złapać na allegro. Czy nie miewałeś sytuacji, że dźwięk ulegał zniekształceniom przy dużych poziomach głośności?

 

Po MC207 ponownie miałem MP11 kolejnej wersji i już pozostały wraz z pre Asty Line II. Charakter średnicy zdecydowanie bliżej i lepiej niż w 206 ale to zasługa lampy w pre. Latem łatwiej więcej utargować można z ceny..

 

Prośba o kilka słów, jaka zmiana dźwięku względem 206? Czego więcej, jak lepiej? Kupiłeś też przedwzmacniacz do kompletu? Pozdrawiam.

Edited by Pablo15099

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie Auralic Altair, kolumny Impulsaudio Merridian , kable Albedo, [email protected] MC206 jet wydajny prądowo i wysterował bez problemu ATC SCM7 a bardzo "lubią prąd".

 

Krzysztof, napisz proszę jak 206 zgrywała się z ATCSCM7. Muszę wyjechać na rok,chciałbym zabrać ze sobą 206 ale nie chce targać Diamondów i zastanawiam się m.in. nad SCM7, bo można je w miarę przystępnie złapać na allegro. Czy nie miewałeś sytuacji, że dźwięk ulegał zniekształceniom przy dużych poziomach głośności?

 

 

 

Prośba o kilka słów, jaka zmiana dźwięku względem 206? Czego więcej, jak lepiej? Kupiłeś też przedwzmacniacz do kompletu? Pozdrawiam.

 

Co do ATC scm7; M206 napędzał je bezproblemowo do dużych poziomów głośności było "liniowo" bez zniekształceń (ale do końca nie odkręcałem gałki - max była na "godzinę" drugą i były już bardzo głośno. Zgrywało się bardzo dobrze średnica i góra były idealne natomiast basu w większych pomieszczeniach może brakować. SCM7 są do tak max 14m2 powierzchni pokoi -oczywiści wg mnie. Na pewno warto je posłuchać w tym zestawieniu .

 

Co do monobloków to też kupiłem pre Asty Line2 ; jakie różnice- tak po krótce;

zyskuje bas: dynamika, szybkość zwartość punktowość, połączenie basu i średnicy lepsza detaliczność połączona z wypełnieniem i masą, scena/stereofonia tutaj też lepsza lokalizacja i zdecydowanie wyraźniejsze doświetlenie skrajów sceny. Oddanie wokali

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Monitory Mauro Clementi M12A (zdjęcie kolumn wyżej) ,już wygrzane ,jak dotąd najlepsze z kolumn jakie miałem, jak ktoś ma ochotę posłuchać serdecznie zapraszam.


Sprzęt nigdy nie zagra w stu procentach ,jak instrumenty na żywo.Zawsze musimy obrać pewien kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprzedam niedrogo w dobre ręce mój zestaw Monrio : (wygląd i komponenty strona 2, opisy str. 2 i 3), wzmacniacz Monrio MC 207, CD Monrio Top Loader II, AudioNemesis VLE, kondycjoner Gigawatt PC 3 SE, kable sieciowe Tara Labs, cyfrowy Furutech, analogowy Kimber Select, szafka wykonana na zamówienie, zwieńczenie całości marmurem szwedzkim czarnym. Jakość dźwięku najwyższa. Zestaw bardzo bogaty. Sprzedaję, bo wyjeżdżamy. Cały zestaw jakości sklepowej. Ani jednej nawet najmniejszej ryski. Słuchanie muzyki najwyżej ok. 4 razy w roku. Okazjonalnie. Oryginalne kartony. Kable z certyfikatami. Umieściłem również testowe nagrania na stronach 2 i 3. Mail : [email protected] Test :

Edited by Wolniewicz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdaje się, że zapał minął i cokolwiek to było - padło. Może ktoś opublikuje "jakiś" film z odsłuchu ? A może są jakieś nowe trendy ? Idzie zima. W chałupach będziemy przebywali o kilka godzin więcej. Przydałoby się choćby z nudów przyłączyć do rozmowy. Pozdrawiam.

Edited by Wolniewicz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdaje się, że zapał minął i cokolwiek to było - padło. Może ktoś opublikuje "jakiś" film z odsłuchu ? A może są jakieś nowe trendy ? Idzie zima. W chałupach będziemy przebywali o kilka godzin więcej. Przydałoby się choćby z nudów przyłączyć do rozmowy. Pozdrawiam.

 

Witam Serdecznie ,miło Pana słyszeć ,wcześniej pisał Pan o sprzedaży całego systemu, z nowości pojawiła się nowa marka kolumn również Italiano marki Maclementhorn Mauro Clementi M12A ,z tej serii na chwilę obecną dostępny jest model przeznaczony do większych pomieszczeń 30-50 m kw. niebawem będą dostępne dwa mniejsze modele.


Sprzęt nigdy nie zagra w stu procentach ,jak instrumenty na żywo.Zawsze musimy obrać pewien kompromis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.