Jump to content
rasputin

Wołyń - nowy film Smarzowskiego

Recommended Posts

Ciekawe,że z wpisów wynika iż jak na razie nikt z dyskutantów filmu nie widział.Ja wybieram się w przyszłym tygodniu.

Ja widziałem. Film mną wstrząsnął. To bardzo dobre i uczciwe kino. Do dziś jeszcze się nie pozbierałem.


"Pogardzam wszystkimi i mam wstręt taki do hołoty umysłowej, że rzygam."          Stanisław Ignacy Witkiewicz – Listy do żony (1928-1931)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe,że z wpisów wynika iż jak na razie nikt z dyskutantów filmu nie widział.Ja wybieram się w przyszłym tygodniu.

 

Juz ci radziłem, kup sobie lepsze okulary bo trochę niedowidzisz. Byłem na filmie w dniu premiery. I o treści tego fimu pisałem.

 

Bardzo nie podobał mi się montaż tego filmu. Na plus oddanie atmosfery tych dni i zdjęcia.

 

Montaż jest bardzo szybki ze względu na konieczność narracyjną - dużo wydarzeń, dużo motywów w bardzo krótkim czasie (i tak jest znacznie lepiej zmontowany i czytelniejszy niż to było zrobione w kinowej wersji "Służb Specjalnych". Patryka Vegi).

 

Smarzowski litościwie skrócił do minimum ujęcia z tej banderowskiej krwawej łaźni, dlatego trzeba się bardzo uważnie przyglądać by skojarzyć nawiązania do wcześniejszych wątków

 

Na przykład ujecie rąbania siekiera na oślep w kurniku, a potem odrąbana ręka leżąca na stole - przy tak wielu wątkach brakuje już czasu na pokazanie reakcji psychologicznej. I z tego samego wątku wynika za jakiś czas pokazany Hawryluk, który przyniósł przed dom wiaderko.

 

Na początku mamy wesele Polki wychodzącej za Ukraińca - tam tez jest wiele ujęć, do których nawiązania pojawiają się w całym filmie.

Brat tego Ukraińca- stojący później w mundurze (chyba banderowskim?) na którego powołują się polscy chłopi w sprawie załatwienia im broni do obrony przez banderowcami. Ten sam pod koniec filmu zostaje zabity przez brata za nakłanianie go do zabicia siostry jego żony.

 

Cały film jest z takich przeplatających się wątków. Smarzowski jest wyznawcą determinizmu społecznego - czego by jego postacie nie próbowały za kim i za czym by się nie opowiadały ich losy kończą się żle. Zbrodniarze UPOwsczy ukarali tam humanitaryzm i wszelkie przejawy ludzkich odruchów.

 

Te wydarzenia filmowe dzielą od siebie całe lata, bo akcja dotyczy okresu od wiosny 1939 do 1943 roku.

A przy tym każdy element, każde ujęcie jest jakimś nawiązaniem do wydarzeń historycznych czy ilustracją stosunków społecznych na tych terenach - jak na początku filmu wyproszenie z imprezy kopniakiem żydowskiego dzieciaka - w dalszej części filmu ukrytego przed wydaniem wkraczającemu wojsku niemieckiemu. Albo walniecie w głowę policjanta na weselu w czasach IIRP czy rozmowa Ukraińca na temat cerkwii z księdzem - potem zamordowanym.

 

Trzeba naprawdę dobrze znać historię stosunków społecznych - politycznych oraz późniejszych działań wojennych na Wołyniu i w Galicji żeby prawidłowo odebrać ten film.

Głupie lemingi zobaczą w tym filmie tylko ukraińską jatkę, a potrąceni przez pociąg z lewakami brukselskimi stwierdzą, że Polacy też mordowali wiec po sprawie. - będą już mogli wydrukować sobie kolejny lewacki moralitet z gatunku dla starych prostytutek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja byłem w tamtą sobotę. Film niepotrzebnie został mianowany filmem "ciężkim", wiele osób z tego powodu ( dwóch kolegów, żona, mama) nie poszło na film.

 

Co do samego filmu to po paru przemyśleniach dochodzę do wniosku że Smarzowski nie uniósł tematu. Film jest skrajnie asekurancki, wręcz jest to śmieszne. Smarzowski zrobił to tak żeby nikt mu niczego nie zarzucił. Sama historia też pozostawia wiele do życzenia, brzydki polak, piękny ukrainiec .... Okrucieństwo ukraińskie jest jakieś "anonimowe" nie robiły na mnie te sceny wrażenia. Za to scena z odwetem Polaków na rodzinie polsko-ukrainskiej bardzo dosadna. Także jak zwykle wyszliśmy gorzej od ukrainców. Kiedy przestaniemy robić filmy poprawne politycznie się pytam.

 

Reasumując,

Minusy:

1. Beznadziejna historia

2. Można odnieść wrażenie że się nam należało

3. Zbytnia wielowątkowość, tracimy istotę przesłania

4. Scena odwetu z której można odnieść wrażenie że jesteśmy gorsi od ukrainców.

5. Anonimowość zbrodni ukraińskich

 

Plusy:

1. Gra aktorska

2. Klimat kresów

3. Muzyka

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak. zapomniałem o niezadowolonych prawicowcach :-D

 

To jest film obyczajowy a nie historyczny -historię trzeba znać, zeby isć na taki film i go zrozumieć. Postacie nie sa anonimowe. Wręcz przeciwnie tylko nie uważałeś na lekcji :-)

Scena odwetu tez jest osobista nawiazująca do postaci wystepujących w początkowych scenach wesela, zawiązujących akcję.

 

Na tej płaszczyznie narodowej to masz pokazanych zbrodniarzy UPOwskich zabijajacych emisariuszy z AK - zbrodniarzem jest ten sam Ukrainiec który wystepował na weselu w pierwszej scenie i rozmaiwał z gospodarzami, więc nie jest anonimowym ktosiem. Masz pokazanego popa błogosławiacego tłum zbrodniarzy z siekierami cepami, masz pokazanych banderowców strzelających do Polaków w kościele.

Masz nawet Ukraińca także wymienianego z imienia, zabijajacego osobiście Żyda w lesie.

Masz sowieckiego milicjanta zabijajacego ukraińca za kradzież wódki którą wykupił swoja ciezarna dziewczynę z transportu na syberię i masz sowieckich dywersantów, obwieszonego krzyzami zelaznymi, który uspokaja zatrzymanego Polaka - "masz szczęście, że nie trafiłeś na chachłów". Masz Polkę która weszła miedzy niemiecka kolumnę wojskowa żeby bezpiecznie przejść przez ukraińską wioskę.

 

Ukraińscy czciciele rezunów dostaja na wieść o tym filmie sraczki ideologicznej. Zresztą wystarczy popatrzeć na tych "Ukraińców" jak Tyma, o twarzach mongolsko-tatarskich zakapiorów, żeby było wiadomo kim są. I to już daje dowód że film nie pokazuje przypadków jednostkowych, tylko zorganizowanych zbrodniarzy nacjonalistycznych, którzy się obudzili o dwieście lat za pózno ze swoją ideologią państwowości i swoimi zwyczajami "mongolskimi"

 

Ps.

a tutaj do poczytania w jaki sposób Ukraińcy kultywuja swoją nową państwowość.

 

http://kresy24.pl/uwaga-zmienia-ci-narodowosc/

 

To jest wspólczesnosć.

 

Polska musiała stracic miliardy złotych na interesach ze żmudzkim rządem Litwy, zeby się ocknąć i zacząć traktować ich jak na to zasługują. W przypadku polityki wobec Ukrainy Polscy politycy nadal mają w głowach gnijącego głąba z banderowskiej propagandy.

Edited by juro7
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak. zapomniałem o niezadowolonych prawicowcach :-D

 

To jest film obyczajowy a nie historyczny -historię trzeba znać, zeby isć na taki film i go zrozumieć. Postacie nie sa anonimowe. Wręcz przeciwnie tylko nie uważałeś na lekcji :-)

Scena odwetu tez jest osobista nawiazująca do postaci wystepujących w początkowych scenach wesela, zawiązujących akcję.

 

Na tej płaszczyznie narodowej to masz pokazanych zbrodniarzy UPOwskich zabijajacych emisariuszy z AK - zbrodniarzem jest ten sam Ukrainiec który wystepował na weselu w pierwszej scenie i rozmaiwał z gospodarzami, więc nie jest anonimowym ktosiem. Masz pokazanego popa błogosławiacego tłum zbrodniarzy z siekierami cepami, masz pokazanych banderowców strzelających do Polaków w kościele.

Masz nawet Ukraińca także wymienianego z imienia, zabijajacego osobiście Żyda w lesie.

Masz sowieckiego milicjanta zabijajacego ukraińca za kradzież wódki którą wykupił swoja ciezarna dziewczynę z transportu na syberię i masz sowieckich dywersantów, obwieszonego krzyzami zelaznymi, który uspokaja zatrzymanego Polaka - "masz szczęście, że nie trafiłeś na chachłów". Masz Polkę która weszła miedzy niemiecka kolumnę wojskowa żeby bezpiecznie przejść przez ukraińską wioskę.

 

Ukraińscy czciciele rezunów dostaja na wieść o tym filmie sraczki ideologicznej. Zresztą wystarczy popatrzeć na tych "Ukraińców" jak Tyma, o twarzach mongolsko-tatarskich zakapiorów, żeby było wiadomo kim są. I to już daje dowód że film nie pokazuje przypadków jednostkowych, tylko zorganizowanych zbrodniarzy nacjonalistycznych, którzy się obudzili o dwieście lat za pózno ze swoją ideologią państwowości i swoimi zwyczajami "mongolskimi"

 

Ps.

a tutaj do poczytania w jaki sposób Ukraińcy kultywuja swoją nową państwowość.

 

http://kresy24.pl/uwaga-zmienia-ci-narodowosc/

 

To jest wspólczesnosć.

 

Polska musiała stracic miliardy złotych na interesach ze żmudzkim rządem Litwy, zeby się ocknąć i zacząć traktować ich jak na to zasługują. W przypadku polityki wobec Ukrainy Polscy politycy nadal mają w głowach gnijącego głąba z banderowskiej propagandy.

 

No tak, zapomniałem o takich frajerskich komentarzach jak ten poniżej.

 

Mówisz że to film obyczajowy, hmm obyczajowym filmem jest dla mnie " Dziennik Bridget Jones" a nie historia o rzezi, ale dobrze, cieszy mnie fakt że dobrze bawiłeś się na tej "obyczajówce".

 

Co do lekcji, ja jestem spod Sanoka także nie musisz mi tu pier**lić tych bzdur, ponieważ znam to z bezpośrednich relacji i opowieści.

 

Wzruszyła mnie twoja wyliczanka postaci, przecież pisałem PKT 3. Zbytnia wielowątkowość, tracimy istotę przesłania. Brakło jeszcze Ormian, Czechów, Rosjan i UFO k**wa, a najbardziej wzruszył mnie ukrainiec który zabił swojego UWAGA brata. Normalnie łzy mi spłynęły po policzku hehe.

 

 

Sorry ja liczyłem na coś w stylu "EDEN LAKE" a wyszła "obyczajówka ...."

 

Pytanie, zagadka - dlaczego jazgot ukraiński skończył się po premierze filmu ? ponieważ film okazał się "OBIEKTYWNY"

 

PS. Dzięki takim jak twoje, pseudo inteligenckim samobiczowaniom do tej pory pisze się o "POLSKICH OBOZACH ŚMIERCI"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja byłem w tamtą sobotę. Film niepotrzebnie został mianowany filmem "ciężkim", wiele osób z tego powodu ( dwóch kolegów, żona, mama) nie poszło na film.

tia.. ja się wstrzymałem bo ktoś nie mógł przez tydzień spać...

 

Ponoć w realu było bardzo strasznie (piłowanie kobiet w ciąży etc) , film tego nie odzwierciedla.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, zapomniałem o takich frajerskich komentarzach jak ten poniżej.

 

Mówisz że to film obyczajowy, hmm obyczajowym filmem jest dla mnie " Dziennik Bridget Jones" a nie historia o rzezi, ale dobrze, cieszy mnie fakt że dobrze bawiłeś się na tej "obyczajówce".

 

Co do lekcji, ja jestem spod Sanoka także nie musisz mi tu pier**lić tych bzdur, ponieważ znam to z bezpośrednich relacji i opowieści.

 

Wzruszyła mnie twoja wyliczanka postaci, przecież pisałem PKT 3. Zbytnia wielowątkowość, tracimy istotę przesłania. Brakło jeszcze Ormian, Czechów, Rosjan i UFO k**wa, a najbardziej wzruszył mnie ukrainiec który zabił swojego UWAGA brata. Normalnie łzy mi spłynęły po policzku hehe.

 

 

Sorry ja liczyłem na coś w stylu "EDEN LAKE" a wyszła "obyczajówka ...."

 

Pytanie, zagadka - dlaczego jazgot ukraiński skończył się po premierze filmu ? ponieważ film okazał się "OBIEKTYWNY"

 

PS. Dzięki takim jak twoje, pseudo inteligenckim samobiczowaniom do tej pory pisze się o "POLSKICH OBOZACH ŚMIERCI"

 

Bredzisz prawaczku jakby cię w krzyżu pokręciło. No rzeczywiście przerażające ze film jest ma tło historyczne zgodne z prawdą o przebiegu wydarzeń na Wołyniu w latach 1939-1943 ???

A jaki miał być - może coś w rodzaju "Heimkehr" ci sie marzy, taki drugi Goebelsik zamiast Smarzowskiego by sie przydał?

 

To jest film fabularny tytuł Wołyń a nie dokument o zbrodni banderowskich rezunów. UPAszki wcale nie przestały jęczeć z tego powodu tylko ich jeki wszyscy maja w d... po prostu. Oni jęczeli i bedą jęczeć po każdym takim filmie, bo od 1944 roku zajmują sie fałszowaniem historii i dostają propagandowej sraczki na każdy przekaz medialny pokazujacy że ich kłamstwa historyczne się nie przyjeły.

 

Z Ukraińcami to jest teraz tak ze te mongoło-tatarskie krzyrzówki uważają za Ukraińców wszystkich który mieli cokolwiek wspólnego z okupowanymi przez nich ziemiami. To tak jakbyśmy my twierdzili, że każdy kto urodził się we Wrocławiu jest Polakiem.

A przy tym im sie zapomniało ze UPAszki wyrżnęły jeszcze przynajmniej połowę wiecej ludzi podającyh sie za Ukraińców.

Akurat ten Ukrainiec który zabił brata w mundurze UPA, ożenił sie z Polką, wiec wg rezuńskiej propagandy z tamych czasów nie był Ukraińcem. Ukraińcami byli wtedy tylko stronnicy OUN

 

 

 

PS. Bridget Jones jest filmem obyczajowym ??? Dobre. A Hanniball Lecter jest komediowym zapewne.

 

Ormian, Czechów, Rosjan i<strong>

 

faktycznie brakło, na przykład polskich ormian których także UPAszki wyrżneły, ale to na innych terenach. A Rosjan akurat w filmie nie brakło. Powinienieś ich pochwalic bo Polaków nie zabijali, za to jednego Ukraińca po pijaku - ale taż takiego podrabianego nierezunowego.

 

Napisz do Smarzowskiego, że za dużo watków, może nastepny film zrobi dla dwóch aktorów z czyklu Ivan torturuje Wacka. Wtedy kazdy prawak zdoła załapać wszystkie wątki i takie jednoznaczne przesłanie ideologiczne go nie zmęczy.

 

Sorry ja liczyłem na coś w stylu "EDEN LAKE" a wyszła "obyczajówka ...."

 

 

 

No i wszystko jasne. Czyli na krwawy thriller. Problem jest w tym ze w tak zrobionym filmie o Wołyniu to zagubiona para Polaków umarłaby w pietnastej sekundzie filmu i dalej ni ebyłoby o czym opowiadać. Tam udokumentowano 70 tys. takich krwawych zbrodni ukraińskich a ty chcesz żeby ktoś robi lajcikowy thrillerek w rodzaju "Eden Lake". Ty byś po prostu tych pomordowanych wołyniaków ośmieszył takim durnoctwem.

Edited by juro7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest powszechnie rozumiane, że są różne opinie i każdy ma prawo do swojej, ale zaiste nie za bardzo pojmuję, jak można twierdzić, iż jakiś film powstał w nieodpowiednim czasie z powodu aktualnej sytuacji geopolitycznej. Zawsze twierdziłem, że skoro polityka nie może, to właśnie kultura i sztuka mają być tym wentylem zdroworozsądkowego bezpieczeństwa, które w ramach szczerego przekazu poszukuje prawdy, nawet najbrutalniejszej, a jednocześnie próbuje dać nadzieję i wychwycić cząstki piękna, które uzasadnia sens dalszego istnienia.

Pan Krzysztof Stanowski pisze na łamach Wyborczej, że lepiej jest przemilczeć i relatywizować. Zastosować "Grubą kreskę", oddzielającą złą historię od świadomości przyszłych pokoleń --> http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,20838412,wolyn-niedobry-czas-dla-takiego-filmu.html#BoxGWImg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pan z gazety wibórczej wpisuje sie jak zawsze wzgłedem zbrodni na Polakach w propagandę PRLu która te wydarzenie po prostu przemilczała. Wtedy też był "nieodpowiedni czas".

 

A do czego jest teraz odpowiedni czas? Do powielania kłamstw polityki banderowskich rezunów z Ukrainy. Dla ich kłamstw zawsze czas jest odpowiedni, tak jak dla Michnika z jego relatywizowaniem zbrodni wołyńskiej nazywaniem jej "wojną polsko ukraińską".

Ostatnio stwierdził w wywiadzie dla zagranicznej prasy, że jego komunistyczni rodzice zmarli w Oświęcimiu to może wkrótce wymyśli też datę napaści zbrojnej Polski na Ukrainę?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybitny polityk partii obecnie opozycyjnejh - Schetyna twierdził, że Polaków wyzwolili od Niemców Ukraińcy, bo jak dowodził do Polski wkroczył front ukraiński.

Przypomnijcie też kim z zawodu jest Schetyna? Tramwajarzem, kelnerem??? ....

Z tego co słyszałem to Schetyna mówił nie o Polakach a o obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Z zawodu chyba jest politykiem, z wykształcenia historykiem.

 

A co do artykułu Krzysztofa Stanowskiego, chyba nie dobrnąłem do końca pierwszego akapitu. Śmieszny tekst.

 

Przepraszam za off top, w końcu wątek o filmie. ;)

Edited by wiatrak

"...Kto zagląda pod powierzchnię, czyni to na własną odpowiedzialność..."

Don Kichote to zły człowiek był...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie jestem po seansie. Co tu dużo pisać- dobry film przede wszystkim wyważony, chwała Smarzowskiemu , że nie zrobił filmu poprawnego politycznie. Za tą niepoprawność nie będzie wielu nagród na które film zasługuje bez dwóch zdań. Natomiast cieszy to ,że kino było pełne. Oglądajcie Polacy szczególnie młodzi to jest kawał naszej historii. Tak jak Katyń tak i Wołyń nie może być przemilczany i zapomniany

Edited by Krzych 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Smarzowski litościwie skrócił do minimum ujęcia z tej banderowskiej krwawej łaźni

 

no i dobrze, i dobrze że nie eden lake. W takim razie wybiorę się. Film wojenny typu szeregowiec ryan obejrzę ale okrucieństwo wobec kobiet, dzieci jest dla mnie nie do przyjęcia.

 

Tak jak Katyń tak i Wołyń nie może być przemilczany i zapomniany

 

otóż to. Tym bardziej jeśli sprawcy tych zbrodni są uważani za bohaterów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chciałbym Ukrainców usprawiedliwiać, ale jest taka scenka ze spotkania emisariusza rządu londyńskiego z dowództwem UPA kończy się rozerwaniem końmi Polaka. To prawda, że próby porozumienia i wspólnej walki były. Skończyło jak się skończyło. Problem Ukrainy to brak elit wtedy do głosu dochodziła hołota najgorszy prymitywny element. Dalej tak jest niestety. Nie wolno pod żadnym pozorem przemilczać w imię polityki tego co się tam działo. Bo to daje mandat działania hołocie ,a uwierzcie mi, na Ukrainie takich nie brakuje.

Edited by Krzych 2
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz pokazanego popa błogosławiacego tłum zbrodniarzy z siekierami cepami,

Czytałem gdzieś na necie że w filmie pokazano popa grekokatolickiego a nie prawosławnego. Czy to prawda? Bo to wtopa na maxa.


W końcu ten cały audiofilizm to i tak hobby jak każde inne - chociażby kolekcjonowanie lalek Barbi. Co kto lubi ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest numik

czy jeszcze wg kogoś oprócz mnie Zosia zmarła ze wszystkimi podczas ataku? Sena nagle się ucięła, Zosia jakby nagle się ocknęła, dalsze sceny mają już trochę inny charakter. Potem nie była to jakaś podróż "ducha"? Cudem przeżyło też jej dziecko, które cudem uratowało ich językiem ukraińskim, cudem znajdowała opiekunów (oddział niemiecki nawet), brat zabił brata dla niej, wszyscy jakby się jej "bali" cofając oręż (jak po ataku na dom jej siostry), a nienawidząca jej matka Petro próbuję ją chronić (przez nią straciła syna, na łóżku leżą zwłoki jej rodziców - o ile montaż mnie nie zwiódł) - do tego oboje z synkiem zakrywają uszy przy studni (chyba), cudem unika gwałtów - dziwne to wszystko. Dla mnie jest tak, że po jej śmierci to już jakby jej "wcielenia", z tym że jak dla mnie, w normalnych warunkach każde z tych "wcieleń" ginie, nie wiem nawet czy ci żołnierze niemieccy też nie byli już gdzieś po stronie śmierci.

 

Do tego ogólna symbolika much, wilka, przejazdu, nraku 1 buta, symbolika zakończenia jakby pokazanie różnych możliwych zakończeń losów Polaków. Coś mi w tym wszystkim nie pasuje

 

czy jeszcze wg kogoś oprócz mnie Zosia zmarła ze wszystkimi podczas ataku? Scena nagle się urywa jak nagła śmierć, potem Zosia jakby nagle się ocknęła, dalsze sceny mają już trochę inny charakter. Potem nie była to już jakaś podróż "ducha"? Cudem przeżyło też jej dziecko, które cudem uratowało ich językiem ukraińskim, cudem znajdowała opiekunów (ten dziwny oddział niemiecki nawet), brat zabił brata dla niej, wszyscy jakby się jej "bali" cofając oręż (jak po ataku Polaków na dom jej siostry), a nienawidząca jej matka Petro próbuję ją chronić (przez nią straciła syna, na łóżku leżą zwłoki jej rodziców - o ile montaż mnie nie zwiódł) - do tego oboje z synkiem zakrywają uszy przy studni (chyba), cudem unika gwałtów - dziwne to wszystko. Dla mnie jest tak, że po jej śmierci to już jakby jej "wcielenia", z tym że jak dla mnie, w normalnych warunkach każde z tych "wcieleń" ginie, nie wiem nawet czy ci żołnierze niemieccy też nie byli już gdzieś po stronie śmierci.

 

Do tego ogólna symbolika much, wilka - takie nazwisko nosił też ten znaleziony przez nią Polak, przejazdu, braku 1 buta (buty oferowali jej oprawcy), symbolika zakończenia to jakby pokazanie różnych możliwych zakończeń losów Polaków? Coś mi w tym wszystkim nie pasuje.

 

Ewentualnie biorę pod uwagę, że ktoś ją uratował w jakimś momencie, może i wiózł na wozie, a reszta była "snem" - choć ukazującym "fakty", po czym straciła zmysły i przejście obok Niemców było prawdziwe.

 

Jak rozumiecie końcówkę i sceny od tego urwanego ataku na nią?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chciałbym Ukrainców usprawiedliwiać, ale jest taka scenka ze spotkania emisariusza rządu londyńskiego z dowództwem UPA kończy się rozerwaniem końmi Polaka. To prawda, że próby porozumienia i wspólnej walki były. Skończyło jak się skończyło. Problem Ukrainy to brak elit wtedy do głosu dochodziła hołota najgorszy prymitywny element. Dalej tak jest niestety. Nie wolno pod żadnym pozorem przemilczać w imię polityki tego co się tam działo. Bo to daje mandat działania hołocie ,a uwierzcie mi, na Ukrainie takich nie brakuje.

 

Njazabawniejsze ze chachły powołuja sie na sisz zaporowską. Kozaczynę w XVI XVII w. tworzyli głównie rusini których potomkami sa Białorusini.

Ukraińcy to zbieranina zbiegłych chłopów pańszczyżnianych z Polski i Rusi mieszana jeszcze wczesniej w czasach wielkiego ksiestwa litewskiego z najeżdzającymi ich mongołami a pózniej tatarami. Wystarczy spojrzeć na liderów tego ich prawego sektora - zakapiroskie geęby bliskowschodnich koczowników i tatarskie nazwiska. To wszystko będzie jasne, jaki kraj i jaka kultura.

 

czy jeszcze wg kogoś oprócz mnie Zosia zmarła ze wszystkimi podczas ataku? Sena nagle się ucięła, Zosia jakby nagle się ocknęła, dalsze sceny mają już trochę inny charakter. Potem nie była to jakaś podróż "ducha"? Cudem przeżyło też jej dziecko, które cudem uratowało ich językiem ukraińskim, cudem znajdowała opiekunów (oddział niemiecki nawet), brat zabił brata dla niej, wszyscy jakby się jej "bali" cofając oręż (jak po ataku na dom jej siostry), a nienawidząca jej matka Petro próbuję ją chronić (przez nią straciła syna, na łóżku leżą zwłoki jej rodziców - o ile montaż mnie nie zwiódł) - do tego oboje z synkiem zakrywają uszy przy studni (chyba), cudem unika gwałtów - dziwne to wszystko. Dla mnie jest tak, że po jej śmierci to już jakby jej "wcielenia", z tym że jak dla mnie, w normalnych warunkach każde z tych "wcieleń" ginie, nie wiem nawet czy ci żołnierze niemieccy też nie byli już gdzieś po stronie śmierci.

 

Do tego ogólna symbolika much, wilka, przejazdu, nraku 1 buta, symbolika zakończenia jakby pokazanie różnych możliwych zakończeń losów Polaków. Coś mi w tym wszystkim nie pasuje

 

czy jeszcze wg kogoś oprócz mnie Zosia zmarła ze wszystkimi podczas ataku? Scena nagle się urywa jak nagła śmierć, potem Zosia jakby nagle się ocknęła, dalsze sceny mają już trochę inny charakter. Potem nie była to już jakaś podróż "ducha"? Cudem przeżyło też jej dziecko, które cudem uratowało ich językiem ukraińskim, cudem znajdowała opiekunów (ten dziwny oddział niemiecki nawet), brat zabił brata dla niej, wszyscy jakby się jej "bali" cofając oręż (jak po ataku Polaków na dom jej siostry), a nienawidząca jej matka Petro próbuję ją chronić (przez nią straciła syna, na łóżku leżą zwłoki jej rodziców - o ile montaż mnie nie zwiódł) - do tego oboje z synkiem zakrywają uszy przy studni (chyba), cudem unika gwałtów - dziwne to wszystko. Dla mnie jest tak, że po jej śmierci to już jakby jej "wcielenia", z tym że jak dla mnie, w normalnych warunkach każde z tych "wcieleń" ginie, nie wiem nawet czy ci żołnierze niemieccy też nie byli już gdzieś po stronie śmierci.

 

Do tego ogólna symbolika much, wilka - takie nazwisko nosił też ten znaleziony przez nią Polak, przejazdu, braku 1 buta (buty oferowali jej oprawcy), symbolika zakończenia to jakby pokazanie różnych możliwych zakończeń losów Polaków? Coś mi w tym wszystkim nie pasuje.

 

Ewentualnie biorę pod uwagę, że ktoś ją uratował w jakimś momencie, może i wiózł na wozie, a reszta była "snem" - choć ukazującym "fakty", po czym straciła zmysły i przejście obok Niemców było prawdziwe.

 

Jak rozumiecie końcówkę i sceny od tego urwanego ataku na nią?

 

A dokładnie od którego momentu? To ją zabierają z tego pola na wóz?

Tam było tyle trupów że nikt nie zbierał ciał. grzebali je na polach, w lasach i obejściach tam gdzie znależli. A upaszki przychodzili nocami i jak nie mieli ktogo wyrznac to wykopywali zwłoki. To nie jest prymitywne ścierwo, tylko ta mongolsko-tatarska rasa tak ma, póki nie zacznie się ich chować na stojąco to będą sie pastwić.

ostatnia scena wygląda jakby przekraczała granicę pomiedzy gubernia ukraińską a generalną, bo w pierwszym ujęciu przed mostem jest posterunek, a w kolejnym kiedy jest wieziona na wozie przez jej zabitego wcześniej kochanka już tego posterunku nie widać.

 

Czytałem gdzieś na necie że w filmie pokazano popa grekokatolickiego a nie prawosławnego. Czy to prawda? Bo to wtopa na maxa.

 

Pokazano obu. Ujęcie błogosławienia rezunów z sierpami i siekierami jest poprzedane przemową dwóch popów, na przemian pokazują grekokatolickiego i prawosławnego a zaraz potem pokazują księdza przemawiającego w kościele.

Ja tych katabasów nie odróżniam ale moim zdaniem błogosławi ich i zachęca do zbrodni prawosławny, a grekokatolicki mówi o pojednaniu i potem jest atak na kościół - zreszta oparty na autentycznej zbrodni upaszków.

 

no i dobrze, i dobrze że nie eden lake.

 

Eden Lake to jakas popierdołka, temat jednego zabójstwa rozciagany na cały film. A jak by Smarzowski miał pokazac zabicie 100tys. ludzi w dwie ipół godziny? Dlatego napisałem ze w takim tempie to główne postacie musiały by zginąc w pietnastej sekundzie filmu.

 

Z tego co słyszałem to Schetyna mówił nie o Polakach a o obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Z zawodu chyba jest politykiem, z wykształcenia historykiem.

 

 

 

I widzisz w tym roznicę? Czyba to on jest historykiem, a sadząc po tempie szmacenia się wkrótce nie będzi enawet kelnerem, nie tylko politykiem.

Edited by juro7

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest numik

A dokładnie od którego momentu? To ją zabierają z tego pola na wóz?

końcówka jest ogólnie powalona, symbole. Gdy leży krążą nad nią muchy, przechodzi wilk (tak nazywał się też ten Polak, a wilk nie szedłby obojętnie obok żywego dziecka i kobiety), postać z wozu z "nikogo znanego wcześniej" zmienia się w Petro, przy czym scena z wozem przeplatana jest przejściem przez ten sam most. A więc jedna z tych wersji jest nieprawdziwa. Do tego samo przejście / przejazd ma wymiar symboliczny, jak śmierć, a na wozie nie ma 1 buta, jak w Drogówce - to jego symbolika śmierci.

Druga opcja - przeszła z synem w obłędzie przez most (choć Niemcy sami zachowują się dziwnie). Ale to jedno.

 

Dwa to scena gdy sołtys ją zauważa, wcześniej - gdy próbuje uciec podczas ataku na ich osadę. Upaszki ją zauważają, zaczynają na nią biec......scena się urywa i zaraz Zosia jest oparta o jakiś wóz i nagle wstaje, po czym znajduje dziecko. Wg mnie to już wymiar symboliczny, to już wędrówka ducha, który ukazuje nam inne sytuacje albo który bardzo chce dalej żyć (nie macie tak w snach, umieracie a jednak przeżywacie?).

Więc wg mnie ona zmarła zaatakowana razem ze wszystkimi, a potem wchodzimy w surrealizm z dzieckiem mówiącym po ukraińsku, jakimś dziwnym oddziałem niemieckim w lesie i przy moście, matką Petro która ją chroni choć obok leżą zwłoki rodziców Zosi. Scena z wozem jest symbolicznym oddaniem śmierci i "przekroczenia granicy". Druga możliwość - obłęd, ona jednak jakoś przeżyła, ale potem już też nie widzimy prawdy, nawet Niemcy ją puszczają na tym moście.

 

Dla mnie jakoś klimat Mulholland Drive jakby.

 

Trzecia wersja, przechodząc przez most....umiera, a jej ostatnią myślą jest jej Petro, zmarły, podobnie jak potem pewnie syn. Wg mnie o coś tu chodzi, mam nadzieję, że nie tylko o fatalny pośpieszny montaż. Nie rozkminiłem jeszcze tematu, ale wg mnie jakieś drugie dno tam jest.

Edited by numik

Share this post


Link to post
Share on other sites

końcówka jest ogólnie powalona, symbole. Gdy leży krążą nad nią muchy, przechodzi wilk (tak nazywał się też ten Polak, a wilk nie szedłby obojętnie obok żywego dziecka i kobiety), postać z wozu zmienia się w Petro, przy czym scena z wozem przeplatana jest przejściem przez ten sam most. A więc jedna z tych wersji jest nieprawdziwa.

 

Dwa to scena gdy sołtys ją zauważa, wcześniej - gdy próbuje uciec podczas ataku na ich osadę. Upaszki ją zauważają, zaczynają na nią biec......scena się urywa i zaraz Zosia jest oparta o jakiś wóz i nagle wstaje, po czym znajduje dziecko. Wg mnie to już wymiar symboliczny, to już wędrówka ducha,

 

Dla mnie jakoś klimat Mulholland Drive jakby.

 

Trzecia wersja, przechodząc przez most....umiera, a jej ostatnią myślą jest jej Petro, zmarły, podobnie jak potem pewnie syn.

 

Wg mnie o coś tu chodzi, mam nadzieję, że nie tylko o fatalny pośpieszny montaż. Nie rozkminiłem jeszcze tematu, ale wg mnie jakieś drugie dno tam jest.

 

Masz rację, a jak sie jeszcze bardziej przyjrzysz to tam jest wiecej takich sytuacji sugerujących że została zamordowana i nie żyje - ona sama nie wie czy zyje i widz także nie musi być tego swiadomy. Np.scena w domu jej zabitych rodziców kiedy znajduje ją matka Petro - niedoszła teściowa i ocala od upańców - wychodzi na zewnątrz i słychać jej odpowiedź na pytanie - " Lachy Są? - Są, wszyscy martwi ".

Dla narracji nie ma znaczenia czy ta podróż jest żywej czy martwej bohaterki, jej wedrówka jest taką alegorią podążania przez piekło Dantego za życia.

Tylko w taki sposób mógł Smarzowski pokazać zadawanie masowej śmierci na różne sposoby.

Wiec to nie są błędy montażu i porzucanie kolejnych wątków tylko celowy zabieg narratorski.

Mało prawdopodobne byłoby wychodzenie głownej postaci bez szwanku ze wszystkich opresji, bo się by mu z tego zrobił jakiś "Bohater ostatniej akcji" i potrzebowałby Arnolda do uwiarygodnienia tak napisanej postaci.

 

Się Smarzowski takiej hermeneutyki dorobił, że hej.

 

Nie wiem jak dla ciebie wasyluk, ale dla wychowanków systemu gimnazjalnego, to na pewno interpretacja tekstu literackiego czy filmu jest wielkim odkryciem, bo ich zdolności intelektualne ograniczają się do rozwiązywania testów.

Edited by juro7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie to jest ciekawa interpretacja, jak najbardziej zgadzam się z taką możliwością odczytania dzieła. Jednak w tym akurat przypadku (w moim osobistym odbiorze) upoetyczniająca metafora wydaje mi się zbyteczna, czy wręcz nadmiarowa. Żebyś mnie dobrze zrozumiał - nie zarzucam nikomu niczego tak naprawdę. Mi się po prostu ta końcówka nie podobała, wolałbym to widzieć inaczej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zakończenie filmu bylo konsekwencją wcześniejszych niedomówień wyglądajcych jak urywany montaż. Widz nie zwracał na to uwagi bo sama wartkość akcji i dosadność zacierała te drobne sygnały narracji.

Chodzi o te ujęcia sugerujące, że postac zmarła, czy raczej że umierała wielokrotnie i kolejne jej losy były przechodzeniem przez kolejne kręgi dantejskiego piekła.

Upańce zniszczyli jakiekolwiek poczucie humanizmu. Nie było sposobu żeby to pokazać, bo to byli jacyś kosmici jak z innego świata. Takie skrzyżowanie genów muslina z dżumą, na które leakarstwem jest 3 gramy ołowiu i metr ziemi.

 

Miejmy nadzieję że film przynajmniej będzie miał jakieś oddziaływanie polityczne w Polsce. Bo to co o nim chachły uważają, należy mieć głeboko w dupie.

Polska sie na polityce z Ukraina nie wzmocni, za to ściagnie sobie na głowę ukraińskie problemy nacjonalistyczne kiedy juz Ukraińcy powrócą swoim zwyczajem do mateczki Rosiji. Za jakiś czas przekonamy sie naocznie ze jedynm sposobem wyjscia z "korzyścią" na tym konflikcie była propozycja Zyrinowskiego - chciał nam łaskawca "sprezentować" zachód Ukrainy z banderowcami, których trzeba by najpierw fosforem wypalić.

Edited by juro7
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napiszę wrażenia w skrócie bo w pełni wypowiedziałem się w wątku dobre polskie kino.Uważam,że bardzo dobrze się stało,że film powstał. Jest to film wybitny,rzetelnie ukazujący problem rzezi wołyńskiej.Smarzowski pokazał w zarysie przyczyny konfliktu polsko-ukraińskiego ( przed wojną),mechanizm powstania czystki etnicznej,rolę czynnika religijnego i nacjonalistycznego oraz " rozkład winy" za to co się stało.I za to mu chwała.Uważam,że mimo tego,że film jest bardzo okrutny to nie przesadził ze scenami okrucieństwa.Po prostu tak było.Z punktu widzenia roboty filmowej jest to produkcja wybitna.Reżyseria,montaż,zdjęcia,muzyka na najwyższym poziomie.Aktorzy również.A przesłanie dla każdego kto chce je odczytać jest jasne.Nacjonalizm prowadzi do zła.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Katyń to była niestety nudna chała. Natomiast na Wołyń naprawdę chodzi dużo ludzi. film trwa 2,5 godziny a w multipleksie w którym byłem seanse szły co godzinę wiec przynajmniej w trzech salach jednocześnie i przed kazdym seansem foyer było pełne.

 

A przesłanie dla każdego kto chce je odczytać jest jasne.Nacjonalizm prowadzi do zła.

 

Jak się ma taka lewatywę w mózgu to wszystko sie "da odczytać" nawet to czego nie ma. Nastepny odbrazawiacz UPAńców z legitymacja PZPRu schowaną głęboko do szuflady sie odnalazł?

 

Smarzowski pokazał zło ukraińskiego nacjonalizm a nie jakiegokolwiek, Wcale go nie zajmowało podłoże i przyczyny są raptem trzy któtkie ujęcia i dwie sceny które nawiazują do nacjonalizmu ukraińskiego.

On pokazał mongolsko-tatarską dzicz. I niczego nie wartosciował ani nie "przesyłał".

 

Nie nadawał też szczególnej roli religii - znowu lewatywa w mózgu dała znać?

Pokazał przesłania wszystkich trzech religii, a nakłanianie do zbrodni tylko przez prawosławną.

 

.

 

Ps. przypomniał mi sie taki film dokumentalny o Ukrainie, nie pamiętam tytułu ale moze ktoś skojarzy. Jakaś babcia na wiadomosć ze flm kręci ekipa z Polski chlapnęła szczerze - "tylu was wyrżneliśmy, a wy i tak macie lepiej" .

Odwieczny problem zbieraniny siczowej, że nikt ich nie chciał uważać za wielkie państwo.

Edited by juro7
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Smarzowski pokazał zło ukraińskiego nacjonalizm a nie jakiegokolwiek, Wcale go nie zajmowało podłoże i przyczyny są raptem trzy któtkie ujęcia i dwie sceny które nawiazują do nacjonalizmu ukraińskiego.

On pokazał mongolsko-tatarską dzicz. I niczego nie wartosciował ani nie "przesyłał".

Pokazał bo nikt wcześniej nie pokazał, może oprócz " Ogniomistrz Kaleń" był taki film, ale to nie dotyczyło Wołynia akurat.Ukraina czy też Ukraińcy mają pecha po prostu. Nigdy nie żyli w czasach kiedy byłoby im dane ukształtować się jako nacja, wykształcić elity, dojść spokojnie do państwa. Za każdym razem coś im przeszkodziło, a to za szybkie" pójście w Lachy" rodów Wiśniowieckich, Zbaraskich itp. A rodzimi Atamani jakoś nigdy nie potrafili dalej spojrzeć niż koniec własnego nosa Chmielnicki, albo pechowy Mazepa. Gdyby kiedyś powstał taki twór jak Rzeczpospolita Trojga Narodów to kto wie może nie było by Wołynia , UPA i tych zbrodni. Uważam i zawsze będę uważał , że winne są jednostki , a nie narody.

Oni naprawdę mają problem . Nie ma kogo wkładać na pomniki historii. Dla nich lepszy jest Bandera od Petlury bo ten ostatni nie dość , że sromotnie przegrał to jeszcze kolaborował z Piłsudskim , a to dla "dumnych" Ukrainców jest nie do przyjęcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Ogniomistrz Kaleń" czyli "Łuny w Bieszczadach" autorstwa niejakiego Hena weterana z armii Andersa, pasowały doskonale w czasach PRLu. Nie mozna było mówic o hitlerowskich kolaborantach i zbrodniach "przyjaciół" z ówczesnego ZSRR więc rozpowszechniano historie walki z UPA w Bieszczadach po 1944 roku i etos "utrwalaczy" władzy ludowej. Wym czasie UPAńcy smiało prowadzili swoja politykę kałmstw historycznych - na tyle ile mogli w ZSRR i w ramach emigracji banderowskiej do USA

 

Zbrodni wołyńskiej winni sa Ukraińcy a nie jednostki, bo to oni wynosza sadystycznych zbrodniarzy na pomniki.

 

Nie było wcześniej trojga narodów, Ukraińcy nie byli wdtedy narodem - sicz zaporoska to byli głównie rusini z Litwy środkowej, zbiegli chłopi pańszczyżniani, najeżdżani przez wieki ze wschodu przez Mongołów a potem Tatarów.

Popatrz na twarze mongolsko tatarskie i nazwiska przywódców prawego sektora a będziesz wiedział skąd oni sa i co siedzi im w głowach.

 

To Piłsudski wymyslił sobie federacje z Ukrainą i Litwą, z której nic mu nie wyszło. A teraz po równo tak zwani liberałowie jak i prawicowcy w Polsce usiłują się pod tę koncepcie po 90 latach dopasować. Kompletnie nierealna sytuacja.

 

Za poprzednich rządów PISu próbowali ugłaskiwac żmudzką Litwę - efekt Możejek i miliardowe straty dla budzetu, a Żmudzini mają nas w d... a nawet chcą Możejki znacjonalizować. Banalnej pisowni nazwisk nie mozna na nich wymusić i to od 1924 roku. Polska dyplomacja przez długie lata po 1990 roku zajmowała sie przypodobywaniem ultranacjonalistom żmudzkim na Litwie, która cała ma obecnie wielkość aglomeracji warszawskiej w tym 0,6mln mniejszości narodowych i w takim tempie wyginie za kolejne ćwierć wieku.

Od kiedy Polska dyplomacja zaczęła lekcewarzyć Litwę to stalismy sie dla nich bardziej zauważalni - Polacy wygrywają wybory samorzadowe, a Litwa po dwudziestu latach zaczyna sobie przypominac ze podpisywała umowy miedzynarodowe o prawach mniejszości.

 

Taką samą sztukę politycznej nieskuteczności odgrywany obecnie przed Ukrainą. Kolejny raz historyczne niemoty polskie usiłują realizować politykę międzynarodową w oparciu o banderowskie kłamstwa i swoje wyobrażenia sytuacji z czasów I Wojny Światowej. Jakby chcieli historię zawracać siłą woli.

Za cztery lata wygaśnie umowa o tranzyt gazu Rosji z Ukrainą. Jeżeli wejdzie do tego czasu embargo UE na Nord Stream 2 to UE będzie się zaopatrywało w ropę z Rosji przez Turcję, czego bardzo nie chce. Juz teraz Hollande upomniał USA że on nie może sobie pozwolic na konflikt z Rosją bo UE jest powiązania ekonomicznie i energetycznie. Więc za cztery lata Ukraina może powórcic pod skrzydła gospodarcze Rosji a my sie zostaniem z UPAńcami w Przemyślu dzieki polityce ugłaskiwania wrogich nam bandziorów.

Im prędzej olejemy Ukraińców za ich zbrodniczą politykę narodową tym szybciej zaczną nas szanować. Bo w tej chwili maja za durniów i pozytecznych idiotów, których w razie potrzeby "historycznej" będą mogli znowu wyrezać - tym razem aż pod Kraków.

 

.

Edited by juro7
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie było wczesniej trojga narodów, Ukraińcy nie byli dtedy narodem - sicz zaporoska to byli głównie rusini z litwy srodkowej, zbiegli chłopi pańszczyżniani, najeżdzani przez wieki ze wschodu przez Mongołów a potem Tatarów.

Nie było, ale mogłabyć, gdyby Wiśniowieccy, Zbarascy pomyśleli o swoich pobratymcach. a nie pchali się do koryta Rzeczypospolitej. ogólnie uważam sprawę Ukrainy za nierozwiązywalną. Europę nie stać na wchłonięcie tego kraju do swoich struktur. Minie dużo czasu zanim historię się rozliczy i nie nastąpi to za naszego życia.... jeśli w ogóle nastąpi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tłumacze przeciez ze nie było wtedy zadnego narodu Ukraińskiego ani ich "pobratymców". To była zbieranina zbiegłych chłopów z Polski i Rusi najeżdżana przez Mongołów i Tatarów, wspólczesni Ukraińcy sa potomkami tej mieszaniny chłopstwa i wschodznich najeżdźców. Wiekszosc tych terenów nalezała przez wieki do wielkiego księstwa Litewskiego. A 2/3 wspólczesnej Ukrainy to sa tereny przyłaczone dzieki sowietom po 1917 roku.

 

Litwini to byli własnie Polacy i Rusini którzy zamieszkiwali tereny wspólczesnej Białorusi, Litwy i Ukrainy zachodniej.

 

Obecna Litwa to kraj skolonizowany przez Żmudzinów po 1830 roku. Wtedy Car zaczął dawać stypendia Żmudzinom zeby wyrugować Polaków z tych terenów - z Białorusi i Ukrainy usuwali ich odbierajac majątki i zsyłajac na sybir za udział w Powstaniu Styczniowym. A na Litwie właściwej postanowili ich usunąć przez cywilizowanie Żmudzinów i stopniowe osadzanie ich na Koweńszczyżnie i Wileńszczyżnie. z terenów przybałtyckich.

 

Kiedy rozpadła sie ZSRR i zabrakło protektora to liczba ludności Litwy spadła z 4,5mln do 2,4 mln w tym ok 0,6mln to są mniejszości narodowe. Ten kraj jest w NATO ni emając żadnej praktycznej zdolności mobilizacyjnej - teoretycznie moga wystawic 60ty. armie czy całej mobilizacji praktycznie mówią o 30-40 tys. w tym tempie znikną demograficznie za 25 lat.

 

Ukraina z kolei to teoretycznie 80mln kraj którego budżet ma wielkosć województwa Mazowieckiego. Ostatnio jest głosno o zatrudnianiu przez UPAiński rząd wielkich tuzów ekonomii w rodzaju Balcerowicza i Nowaka :-))) Tylko ślepy nie widzi że zatrudniani przez Ukrainę "fachowcy" są ze wskazania UE - dokładniej Francji i Niemiec, którym bardzo zależy na zmianie optyki Ukrainy. Może dzięki takim nominacją PIS się wreszcie zniechęci do prowadzenia wspólnej polityki wewnątrz UE za restrykcjami na Rosję. Wtedy nie będzie Embarga na Nord Stream 2 i wzmacniania kontaktów Turcji z Europą

 

Z drugiej stromy mając w tej chwili tak skoumpowany i tani kraj pod bokiem Polska mogłaby zamiast badziewnych śmigłowców francuskich czy amerykańskich kupić połowę Motor Sicz i przenieść ich produkcje silników na przykład do WZL do Lublina lub do Łodzi. Stałaby sie producentem silników do najpowszechniej używanego śmigłowca transportowego na świecie. zamiast zastanawiać się kto będzie remotoryzował Mi-17.

 

Ale prawakom styropianowym w głowach siedzi jeszcze Piłsudski z okresu odbudowy państwowości i sobie ubzdurali że jak sie Ukraińców ładnie poprosi, wesprze na arenie międzynarodowej i do niego poprzymila, to on sam z wdzieczności skoczą za nas w ogień, zamiast podpalic nas w snopku siana jak mieli zwyczaju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.