Jump to content
Guest numik

Album, z którym jesteście najbardziej zżyci

Recommended Posts

Guest papageno

Po dłuższym przypominaniu sobie, z którą płytą najczęściej obcuję, mam wynik. To ten album.

Piękna poezja, przepiękna muzyka, cudowne wykonanie. Polskość, rdzenność, korzenność.

post-20349-0-18432100-1474049823_thumb.jpg

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to i ja cos skrobne, moje magiczne plytki:

1. Kate Bush - the kick inside;

2. Anne Bisson - blue mind.

Piekna muzyka, polecam.

  • Like 1

// CYRUS 8.2+PSX R2 // PMC 20.21 // hasztag ENDGAME 🙂 

Share this post


Link to post
Share on other sites

1.Joy Division - Closer

2.Variete - Bydgoszcz 1986

3.Pink Floyd - The Final Cut

 

Nie mogę podać tylko jednego albumu :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest numik

No to i ja cos skrobne, moje magiczne plytki:

1. Kate Bush - the kick inside;

2. Anne Bisson - blue mind.

Piekna muzyka, polecam.

ooooo :), ja zawsze byłem "The Whole Story" man jeśli chodzi o Kate Bush - uwielbiam też Sensual World, a właśnie niedawno The Kick Inside mnie oczarował. Anne Bisson nie znam, posłucham sobie

 

od pierwszego wejrzenia

1. Jethro Tull - Thick as a Brick

2. Colosseum - Live

ach ten Jethro Tull, a tak, TAAB jest doskonały, choć Aqualung, Benefit, Heavy Horses czy Stand Up lub Catfish Rising też nic nie brakuje ;)

tylko te ich albumy z początku lat 80-tych...dla mnie tragedyja

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest numik

wszystkie lubiłem do " too old to rock...." a w tym jestem zakochany do dziś.

ja bez This Was i nie przyjęły się też od 3 albumy od War Child, potem Songs i Heavy uwielbiam. Z późniejszych tylko ten Catfish

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nevermind wyszło chyba tego samego dnia.

 

W ogóle ciekawy był ten 1991. I wychodziły, jak dla mnie, ważniejsze płyty :)

post-26538-0-34493500-1474212669_thumb.jpg

post-26538-0-68509300-1474212858_thumb.jpg

post-26538-0-87878900-1474212874_thumb.jpg

post-26538-0-28353200-1474212893_thumb.jpg

 

Ta ostatnia wydana co prawda oficjalnie w 1992. Ale nagrana na początku 91 i w tym samym rozprowadzana w bardzo ograniczonej dystrybucji.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jeszcze z tego samego rocznika. Swego czasu słuchałem tego na okrągło

post-26538-0-80090100-1474221086_thumb.jpg

Koszmar przeciwników używek :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli kolejny wątek o ulubionych płytach, tylko pod innym tytułem. ;-)

 

Ja potraktowałem zżycie w kategorii bardziej refleksyjnej, nie, że ulubiony, ale związany z jakimiś przeżyciami, wspomnieniami ;).


Dawaj innym to samo, co chciałbyś Ty dostać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale związany z jakimiś przeżyciami, wspomnieniami ;).

 

Jak tak, to tak - mam takie. Pamiętam pierwszy sex i muzykę podczas jego uprawiania - "No No No" Purpli - czyli album Fireball.


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak tak, to tak - mam takie. Pamiętam pierwszy sex i muzykę podczas jego uprawiania - "No No No" Purpli - czyli album Fireball.

Autoerotyzm się nie liczy ;-)

  • Like 1

"Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie ten wątek byłby ciekawy gdyby przy podaniu pozycji opisać krótko historię z nimi związaną np..

 

Jestem zżyty z Metallica 'Master of Puppets' ponieważ w latach młodości pomagałem w teatrze zajmując się rekwizytami scenicznymi a na uszach słuchawki i ulubiona płyta Metalliki czyli Władca lalek..;)


Życie to ciągła walka.. nawet ze sprzętem audio..;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie ten wątek byłby ciekawy gdyby przy podaniu pozycji opisać krótko historię z nimi związaną np..

 

Jestem zżyty z Metallica 'Master of Puppets' ponieważ w latach młodości pomagałem w teatrze zajmując się rekwizytami scenicznymi a na uszach słuchawki i ulubiona płyta Metalliki czyli Władca lalek..;)

Wydawało mi się,ze zżyty to jednak trochę więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydawało mi się,ze zżyty to jednak trochę więcej

Może się tak wydawać.. niech ktoś inny napisze coś więcej..:)


Życie to ciągła walka.. nawet ze sprzętem audio..;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak tak, to tak - mam takie. Pamiętam pierwszy sex i muzykę podczas jego uprawiania - "No No No" Purpli - czyli album Fireball.

 

Ja natomiast pamiętam swój pierwszy seks przy muzyce Maanam: Kocham Cię kochanie moje. Ale bynajmniej nie jestem z tego powodu za bardzo zżyty z muzyką tego zespołu. ;-)

 

 

P.S. wcześniej seks też był, ale bez muzyki. ;-)

Edited by soundchaser

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest numik

czemu Frankie?

 

Byłem wtedy na etapie odkrywania, że jest coś więcej niż Jackson, Kombi czy Franek Kimono :), a i tak byłem z siebie dumny, bo siostra słuchała Młodych Tłoków i Miłe Wanilie ;). Miałem z 9 lat pewnie, jeszcze nie znałem prawdziwego rocka tak poważniej i usłyszałem Power of Love (zobaczyłem też). Potem Black Night White Light...Krisco Kisses, Relax, Welcome.....i cała płyta mnie olśniła!!, to był idealny czas na nią, jest i dobra i zabawna i magiczna ;).

 

Frankie, Atari 800xl, Gremlinsy+Gwiezdne Wojny+Indiana+Neverending Story i inne Arabelle to magiczny okres mojego dzieciństwa i ta płyta jest zapisana w tych rejestrach :)

 

To był mój pierwszy muzyczny zachwyt i tak już zostanie, choć rok później odkryłem Queen, Doorsów, Led Zeppelin, Gabriela, Camela, ELP i Dead Can Dance....magia tego pierwszego "mojego" albumu trwa do dziś

Edited by numik
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeden album w moim przypadku brzmi jak żart. Mam taki zestaw, zawsze i wszędzie jest pod ręką. Poza domem w samochodzie i w pracy. Jeszcze w telefonie też :)

 

1. Secret Story - Pat Metheny

2. Synchronicity - The Police

3. Presto - Rush

4. Signals - Rush

5. Clutchnig At Straws - Marillion

6. Gabrieli Consort - Road To Paradise

7. Dark Side Of The Moon - Pink Floyd

8. Pod niebem czas ... - Quidam

9. Europa Galante - Cztery pory roku

10. Macalla - Clannad

11. Eye of the Beholder - Chick Corea Elektric Band

12. Led Zeppelin I

13. Close to the Edge - Yes

14. Gulity - Barbra Streisand

15. In Absentia - Porcupine Tree

16. Miłość - Miłość

 

Znam je wszystkie na wylot i słuchać będę tak długo jak zdrowie pozwoli. Najgorsze jest to, że zestaw będzie się powiększał, jest kilka kandydatur :-P

 


Nie myśl - słuchaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jednego album nie da rady wybrać. Jest ich kilka. Może kilkanaście???

 

Podzielę się dzisiejszą refleksją na temat jednej z nich.

Do poniższego tekstu mocno przyczyniło się nowe źródło w moim systemie. ;)

 

Puściłem sobie dzisiaj jedną z płyt które najdłużej znam i słucham.

Grana już na Radmorze, gramofonie Daniel i poczciwych ZG 40. Zdobycie wtedy tego winyla to był cud.

 

Potem był to jeden z pierwszych albumów skopiowanych z CD na kasetę. Można to było robić w CMR Digital przy moście Poniatowskiego.

 

Jest to również jedna z pierwszych płyt CD którą kupiłem, bo tak musiało być.

 

W każdym razie puściłem sobie Equinoxe'a Mistrza Jarra i coś ścisnęło mi gardło ze wzruszenia. Tyle razy ją słuchałem i teraz usłyszałem ją na nowo. Jest piękna. Nie wiem - może się starzeje, a może to Eximus DP1?

 

P.S.

Ten rozmazany tusz to moje łzy..... ;)

  • Like 2

"To co teraz, ha?"

Share this post


Link to post
Share on other sites

W każdym razie puściłem sobie Equinoxe'a Mistrza Jarra i coś ścisnęło mi gardło ze wzruszenia. Tyle razy ją słuchałem i teraz usłyszałem ją na nowo. Jest piękna

 

Czemu akurat Equinoxe, uboższy brat Oxygene?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Czemu akurat Equinoxe, uboższy brat Oxygene?

 

Chcialem posłuchać rowniez Oxygene, ale chusteczek mi zabrakło.... ;)

 

Tak serio to uwielbiam wszystko Jarra do Revolutions wlacznie.

No moze z mocniejszym akcentem przy Equinoxe, Zoolook, Oxygene i The Concerts In China.

 

 


"To co teraz, ha?"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grana już na Radmorze, gramofonie Daniel i poczciwych ZG 40. Zdobycie wtedy tego winyla to był cud.

 

Troszku nie rozumiem, nawet w tydzień po premierze tej płyty była ona dostępna na wszelkich giełdach, po olśnieniu całego świata debiutem, equinoxe - to już był przecież mainstream.

Podaż była w normie, więc "zdobycie" mogło być cudem ale wyłącznie jeśli chodzi o cenę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest numik

Chcialem posłuchać rowniez Oxygene, ale chusteczek mi zabrakło.... ;)

 

Tak serio to uwielbiam wszystko Jarra do Revolutions wlacznie.

No moze z mocniejszym akcentem przy Equinoxe, Zoolook, Oxygene i The Concerts In China.

mam identycznie :), po Revolutions to "już nie to", Chronologie ma momenty, Waiting for Cousteau, ale czegoś brakuje. A Oxygene2 dobre, ale trochę odtwórcze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.