Jump to content
arkadowski

To już 25 lat! Czas leci nieubłaganie.

Recommended Posts

Tak, tak. Minęło właśnie 25 lat kiedy odszedł symbol Brytyjskiej sceny rocka.

Zszedł za szybko, tym bardziej mając na względzie ile mógłby jeszcze ze swojej strony wnieść w muzyce.

 

https://www.youtube.com/watch?v=t99KH0TR-J4

 

I ostatnia sesja nagraniowa z udziałem F. Mercury.

 

https://www.youtube.com/watch?v=FyejB43PKkE

  • Like 1

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lubię czasem posłuchać Queen ale to hołubienie Freddiego jakoś mnie drażni.

 

"Zszedł za szybko" - phi! - na swoje życzenie. Może jakby tak nie skakał na wszystko co się rusza w spódniczkach czy spodniach to by dalej tworzył ;)))))))


W końcu ten cały audiofilizm to i tak hobby jak każde inne - chociażby kolekcjonowanie lalek Barbi. Co kto lubi ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lubię czasem posłuchać Queen ale to hołubienie Freddiego jakoś mnie drażni.

 

"Zszedł za szybko" - phi! - na swoje życzenie. Może jakby tak nie skakał na wszystko co się rusza w spódniczkach czy spodniach to by dalej tworzył ;)))))))

 

Po 1 wspomnienie o jego śmierci to nie hołubienie. Warto wspominać osoby nietuzinkowe a nawet wybitne w tym co robiły. Jakkolwiek Tobie nie odpowiada twórczość F.M. nie oznacza, że był to wokal jakich wiele.

Po 2 może warto jednak nauczyć się jakże uniwersalnych prawd bez względu na wyznanie czy podejście do życia: "nie oceniamy innych gdy żyją, bo sami nie jesteśmy święci" i "o zmarłych tylko dobrze lub wcale".

Jakież to naprawdę ujmujące gdy twórczość danej osoby chcemy jakże uroczo oceniać przez pryzmat tego z kim spała i ile razy to robił.

Ciebie drażni hołubienie F.M. I słusznie, mnie drażni hołubienie wszelkiej maści ludzi bo to zakrawa na tworzenie sobie i wokół siebie kolejnych bożków. I nie ma znaczenia czy jest to muzyk, aktor czy jakiś facet w kiecce podajacy się za religijnego przywódcę. Ja to Twoje "drażni" rozumiem i akceptuję w pełni. Ależ jakże drażniącym jest czytać, gdy ktoś ocenia sobie obcych ludzi do tego niezyjących już od 25 lat!

Warto w takich momentach zrozumieć jedno, życie przemija szybko...obyśmy sami nie nagrzeszyli więcej niż inni, którym wytykamy podobno takie straszne "błędy" zycia.

Pamiętając, że sypiał z tymi, którzy tego chcieli - nikomu krzywdy przy tym nie robiąc. Ile sami nakrzywdziliśmy w zyciu? Warto znajdować odpowiedzi na takie pytanie, nie palcem pokazywac innych.

Dlatego - nie ma hołubienia, jest wspomnienie jakże ważnej osoby w świecie muzycznym. Nietuzinkowym, wyrazistym, twórczym, porywającym miliony osób swoją osobowością, głosem i muzyką.

Za to tylko i aż za to warto wspomnieć o tym ile to właśnie minęło lat od jego dnia śmierci.

 

Pozdrawiam serdecznie jak zawsze.

  • Like 4
  • Thanks 1

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Barcelona" to chyba moja ulubiona płyta...freddie z czy bez queen był fantastyczny. Mam kilka pierwszych wydań jego płyt z Japonii...bajka. Dla mnie numer jeden... Co robił prywatnie to jego sprawa...muzykiem był wybitnym.

  • Like 2

Wieza STEREO Technics :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co robił prywatnie to jego sprawa...muzykiem był wybitnym.

:) Nic dodać, nic ująć!

Mając na uwadze obecne "gwiazdy", F.M. ze swoim "skandalizującym" życiem i tak wyglądał jak anioł ;)

A zostawił naprawdę wiele fantastycznych utworów po sobie.

Na mnie bardzo mocne wrażenie zrobił film z tego co było nagrywane poza główną kamerą w trakcie realizacji jego ostatniego kawałka "days of our lives" z sesji do Innuendo. Wymowne strasznie gdy gdzieś oczami ucieka w głąb siebie zamyślony, cały utwór jest zresztą w pewien sposób rozliczeniem z całego życia.

Im bardziej Freddie rozumiał swoje przemijanie tym bardziej osobiste stawały się śpiewane przez niego utwory.

Jednym z najbardziej osobistych jest "Mother Love", który zresztą na koniec nie był w stanie już sam zaśpiewać i...zrobił to za niego May. Zresztą po słowach (jak wspomina May) samego F.M., który już bez sił powiedział tylko "have a rest". Freddie nigdy już nie wrócił do studia i nie dokończył żadnej piosenki.

Utwór ten zaśpiewał miesiąc przed swoją śmiercią. A wydany został juz po śmierci wokalisty.

Co ciekawe tylko z powodu tego, że zakończono już wcześniej sesję nagraniową do Innuendo utwór ten nie znalazł się na tej płycie.

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=HJFYtyEIJ60

  • Like 2

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetny band, z najwyższej półki - zawsze ich ceniłem. Moje żelazne typy to A Night at the Opera, A Day at the Races, News of the World i oczywiście Jazz. Zresztą wszystkie płyty Queen są dobre, bez wyjątków. Wybitna grupa - ta sama skala co Led Zeppelin. They are on the top!

  • Like 3

Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaczepiasz.

I pod łóżkiem podsłuchujesz.

A to wstrętne jest.

 

Lubię czasem posłuchać Queen ale to hołubienie Freddiego jakoś mnie drażni.

 

"Zszedł za szybko" - phi! - na swoje życzenie. Może jakby tak nie skakał na wszystko co się rusza w spódniczkach czy spodniach to by dalej tworzył ;)))))))

Monsieur Arecki już Ci odpowiedział.

Ja zapytam tylko: podać Ci nazwiska przedwcześnie zmarłych geniuszy? Mam ich całą gamę.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest papageno

It's a kind of magic

It's a kind of magic

A kind of magic

One dream one soul one prize one goal

One golden glance of what should be

It's a kind of magic

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest papageno

Już to kiedyś polecałem. Ach, te dupcie na ramie. A rower damka.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam....tyle, że już nie na ścianie ;)

Wydanie z epoki...z plakatem ;) wydane przez...Hindusów w Indiach ;)


Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dum Dum India?:)

Gdzieś mam z tej wytwórni Stefana Cudnego. Nawet nieźle gra, choć poligrafia....

 

Mam kilka Jazzów. I tylko Mjemjecki z plakatem. Chyba nigdy niewyjętym.

Za to płyta - zjechana do cna!

Komuś się widać podobało:)

 

Edited by Bezlitosna Niusia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poligrafia identyczna jak na zachodzie - wydał oddział EMI w Bombaju.

Z tego co pamiętam też zjechana bo grana po 2 razy dziennie emefką na Fonomasterze.


Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posprzątane, są też "nagrody" dla najbardziej "aktywnych" w temacie.

Jest granica wypowiedzi. Brak osobistej akceptacji dla inności nie upoważnia do łamania Regulaminu, chamskich pyskówek czy publicznego szkalowania bez względu na płeć, orientację seksualną czy wyznanie.

Kolejne takie "akcje" i taka "aktywność" zostanie znów w sposób odpowiedni "nagrodzona", dlatego proszę zastanowić się nad swoimi zapędami.

Nie lubimy danego artystę czy osobę - nasza prywatna sprawa. Nie upoważnia to natomiast w żadnym przypadku do publicznego szkalowania czy w chamski sposób obsmarowywania takich osób.


#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dum Dum India?:)

 

Poligrafia identyczna jak na zachodzie - wydał oddział EMI w Bombaju.

 

Dum Dum India wydało dużo płyt - działało to jak Jugoton w byłej Jugosławii - jednak nie były cenione te płyty na rynku tak jak oryginalne wydawnictwa z Zachodu i USA. Niektóre rzeczy Dum Dum India pojawiły się też i polskich księgarniach muzycznych - pamiętam, że kupiłem Eltona Johna, The Temptation... i na pewno coś jeszcze, ale nie pamiętam co.

 

Nie wiem jak brzmi seria 2CD DeLuxe Edition - Queen Remaster 2011. Za każdym razem jak jestem w Rolling Stones oglądam te remastery i zastanawiam się czy są mi potrzebne, mając pierwsze wydania na cd, które brzmią tak sobie i których w ogóle nie słucham. I taki wątek jak ten pobudza do wysłuchania paru rzeczy Queenów i uruchamia pewne mechanizmy - może pojadę dziś do RL?

Analogi Queen brzmiały lepiej - słuchałem ich na Fonomasterze, póżniej na JVC, a póżniej na Technicsie - tak mi się to brzmienie zakodowało gdzieś w pamięci, ale być może mi się tylko wydaje, że było lepiej.

 

Posprzątane

 

Coś słabo to zrobiłeś - wyciąłbym jeszcze posty #8, #9, #10, #11, #12 - wtedy będzie ciąg akcji.Na razie jest mały mess.


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest papageno

Queen Remaster 2011.

Digital Remaster 2011. Mam serię 6 sztuk z Japan. Brzmienie wspaniałe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiam się nad jakimiś SACD Japanese Edition...[sHM SACD].

Pytanie czy warto, na pierwszy ogień jakby "coś" Innuendo.


#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dum Dum India wydało dużo płyt -

 

Owszem z tym, że DUM DUM wydało Jazz okrojone bez plakatu.

Ja mam tłoczenie dystrybuowane w Indiach przez EMI z plakatem.

Tylko co z tego - płyta zajechana do cna ;(

Edited by xniwax

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamietacie ten kocert po smierci FM? Jak w TV byl nadawany chyba wszyscy ogladali. W Krakowie na ulicach pusto sie az zrobilo.

 

"...film z tego co było nagrywane poza główną kamerą w trakcie realizacji jego ostatniego kawałka "days of our lives" z sesji do Innuendo." Tytula albo link jakis mozna poprosic?

Edited by szymon1977

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

W salonie: foobar2000, pcm2704, Onkyo A-5VL i Monitor Audio MR4; w sypialni: Onkyo CS-545; do filmów: Sony HT-IS100

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja przygoda z Queen zaczęła się w 1975 roku. Kolega z klasy, który wyjechał do USA, bo jego ojciec był tam na "placówce" miał lepszy dostęp do muzyki niż my w socjalistycznej Polsce. A że pisaliśmy do siebie listy, to dowiedziałem się, że jest taka grupa Queen, która właśnie wydała płytę i jest nią cały świat jest zachwycony.

Później pamiętam jak w Trójce emitowali Bohemian Rhapsody. Jak usłyszałem po raz pierwszy całą płytę, to czułem przełom. Tak wtedy nie grał żaden zespół.

Wcześniejszych płyt wtedy nie znałem...poznałem je dużo później. Tymczasem śledziłem kolejne...i pokochałem ich. Dla mnie najlepsze są te same płyty co dla Chicago, nagrane w latach: 1975-78. Później było wiele rozczarowań, aż do A Kind of Magic, którą znów się zachwyciłem. Miracle tylko częściowo dobra.

Innuendo i pośmiertna Made in Heaven jednak trzymają wysoki poziom...bardzo lubię te płyty, ale najchętniej wracam do tych z lat 70-tych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słuchałem niedawno "Made in Heaven", słabe to strasznie jest, jakiś taki dziwny pop, plus sama realizacja nagrania nieciekawa.


"Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo."

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jak tu nie patrzeć całościowo na dzieło Ferdynanda, którego istotnym elementem były ...[...], no, wszyscy wiedzą... :)

ale skoro o zmarłym dobrze lub wcale - to proszę bardzo:

 

nigdy nie miałem szczególnej zajawki na Queenów, ale jako pokoleniu MTV (i JPII :)), trudno mi zignorować video hiciory z l. poł. 80-tych. Uwagę każdego z pewnością przykuły ruchome obrazki do "Radio Ga Ga", obrazki o wydźwięku pacyfistycznym.

Sklejone, jak się później dowiedziałem, z filmu/ów Fritza Langa. Depeche potem kleili Leni Riefenstahl a Smashing Pumpkins Georgesa Meliesa. Tak oto video (które morduje gwiazdy radia :)) może być źródłem ciekawych referencji i poszerzać horyzonty...

a na tekst radio ga ga dopiero teraz rzuciłem okiem - tekst z przesłaniem:

I'd sit alone and watch your light

My only friend through teenage nights

And ev'rything I had to know

I heard it on my radio

 

You gave them all those old time stars

Through wars of worlds - invaded by Mars

You made 'em laugh - you made 'em cry

You made us feel like we could fly

Radio

 

So don't become some background noise

A backdrop for the girls and boys

Who just don't know or just don't care

And just complain when you're not there

You had your time you had the power

You've yet to have your finest hour

Radio

 

All we hear is

Radio ga ga

Radio goo goo

Radio ga ga

All we hear is

Radio ga ga

Radio blah blah...

Radio what's new?

Radio someone still love you

 

We watch the shows - we watch the stars

On videos for hours and hours

We hardly need to use our ears

How music changes through the years

 

Let's hope you never leave old friend

Like all good things on you we depend

So stick around cos we might miss you

When we grow tired of all this visual

You had your time you had the power

You've yet to have your finest hour

Radio

 

All we hear is

Radio ga ga

Radio goo goo

Radio ga ga

All we hear is

Radio ga ga

Radio goo goo

Radio ga ga

All we hear is

Radio ga ga

Radio blah blah

Radio what's new?

Someone still loves you

 

Radio ga ga

Radio ga ga

Radio ga ga

Radio

 

You had your time you had the power

You've yet to have your finest hour

Radio


"Stereofonia – elektroakustyczna metoda odbierania, zapisywania, transmitowania i odtwarzania dźwięku, tak aby u słuchającego wywołać wrażenie przestrzennego rozmieszczenia jego źródeł."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja przygoda z Queen zaczęła się w 1975 roku. Kolega z klasy, który wyjechał do USA, bo jego ojciec był tam na "placówce" miał lepszy dostęp do muzyki niż my w socjalistycznej Polsce. A że pisaliśmy do siebie listy, to dowiedziałem się, że jest taka grupa Queen, która właśnie wydała płytę i jest nią cały świat jest zachwycony.

 

Gdzieś tak w okolicy roku 76-77 single Queen wydał Tonpress.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzieś tak w okolicy roku 76-77 single Queen wydał Tonpress.

 

Pamiętam...ale nie tylko single. Wydał też składankę The Best.

Nawet kiedyś ją miałem. ;-)

Edited by soundchaser

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, ale to już troszkę później, niewiele później. Mam do dziś, single też.

Edited by jezz

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Dołanczam" się ze składanką Tonpressu, przy okazji nabyłem wtedy również TSA, wszystko kupione w księgarni wojskowej :-)

  • Like 1

"Skąpski idzie na ambasadora, wysiada, rozumiesz? A jak on poleci, to poleci Korszul, poleci też Broński i zgadnij kto po nich poleci? Po nich polecę ja! To znaczy ja bym poleciał, gdyby nie Kazik i to dozorostwo."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.