Skocz do zawartości
krzychu9667

Co sądzicie o Spotify

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo polecam Spotify. Słucham przez Cambridge Audio Stream Magic 6 ( sterowanie przez aplikację na IOS). Jest super. Jakość bardzo dobra. Wybór olbrzymi. Dla koneserów ważna wiadomość - jest tam obecna oferta wytwórni ACT , nie ma natomiast ECM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Mam nadzieję, że nie nic nie zepsują z tym serwisem i będzie rozwijał się w właściwym kierunku.

 

Będzie dopóki ludzie będą płacić abonament, a nie kupować z alle kody za zeta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję, że nic nie zepsują z tym serwisem i będzie rozwijał się w właściwym kierunku.

Będzie dopóki ludzie będą płacić abonament, a nie kupować z alle kody za zeta.

Prawda w końcu te 2 dyszki miesięcznie to śmieszna kwota biorąc pod uwagę muzyczną bibliotekę oraz wygodę odsłuchu.

Rozumiem, że w tym kraju ludzie więcej wydaja niż zarabiają, ale 2 czteropaki mniej i można cieszyć ucho na okrągło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.. kwestia, na ile te kody są legalne?

Właśnie mnie też to zastanawia, bo gdyby źródło ich pochodzenia było nielegalne to serwis zapewne będzie starał się rozwiązać ten problem, a to wiążę się z wprowadzaniem zmian.. oby na lepsze.

Edytowane przez kocurro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby ktoś się chciał reklamować na Spotify free, to pewnie by spokojnie zarobili więcej niż te 2 dyszki od łebka.

Nie wiem jak jest teraz ale jak przez chwilę na początku nie miałem abonamentu to głównie leciała autoreklama.

 

Ciekawe jak jest w innych krajach ale pewnie podobnie.

 

A samo Spotify.... rewelacja.

Edytowane przez Przem77

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dali Budgie, jakiś czas temu szukałem i nie było, nie wszystkie albumy ale te najlepsze jak najbardziej. Ucieszyłem się :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakość w premium - wystarczająca. Baza utworów - średnio. UX, UI - średnio(jestem człowieczkiem ze świata IT, a nie ogarniam do końca apki - szczególnie desktop). Wyszukiwarka i powiązania - dramat(brak wejścia w label. wykonawcy o takim samym psedo ciągle się mieszają, algorytm nie wyrabia - nie raz miałem tak że wysukiwanie nie daje wyników, a w powiązanych artystach wyskakuje to czego szukam). Jak korzystam z YT, Soudcloud, do odkrywania nowej muzyki, to jest to przyjemność - w spotify nie mam praktycznie takiej możliwości. Syndrom sztokholmski oczywiście już występuje, bo co miesiąc płacę i szybko zapominam - utworów do bazy dodaje coraz mniej, bo to co znam, lubię i znalazłem, już dodałem. Nowych rzeczy poprostu niema. Recepta jest: apka powinna działać z funkcjonalnościami yt+discogs - to jest serwis muzyczny do wuja pana, a youtube poza jakością odtwarzania zjada was dupą. Zespół mają, ale hehe hajs się już zgadza, to wywalone. Na plus: cena subskrybcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szkoda, że przy albumach nie ma faktycznej daty wydania albumu oraz info (krótki "rys historyczny" ;), chyba, że źle się poruszam po serwisie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Użytkownik bangsan dnia 26.01.2017 - 10:04 napisał

Nowych rzeczy poprostu niema

@jezz

Jak to nie ma ?

 

No właśnie.. jak przecież są..:)

 

Spotify i jego aplikacja oraz sterowanie jest super fajne .. :)

..muzyki od groma.. czasu braknie do wysłuchania..

..a że wszystkiego nie ma.. to oczywiste.. bo nie ma i nie będzie miał wszystkiego każdy inny tego typu serwis..

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tego typu serwisy sa dobre np. na imprezy albo sluchanie muzyki w tle. Mozsze sobie ustawic playliste I jechane. Z cd tego nie ma a przy imprezach czy wlasnie slchaniu w tle zmiana cd moze byc meczaca co 35minut. Zdecydowanym minusem natomiast jest sama zawartosc takich serwisow, brak nagran starych sprzed loudness war-to wrecz dyskfalifikuje taki serwis do odsluchow. Jak ktos slucha nowych nagran tylko to pewnie bedzie zadowolony I z samym serwisem bedzie mogl zyc. Jak ktos slucha starych kawalkow to nie polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale po co ci stare nagrania, jak są miliony nowych. Dla tych nowych (z całego świata) jest streaming, a te stare (zasadniczo Anglia + USA) to można nawet z kaset magnetofonowych posłuchać. Dobrze, że są wśród nas wizjonerzy, bo byśmy dalej co 20 minut podchodzili do gramofonu.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale po co ci stare nagrania, jak są miliony nowych.

Daj się popodniecać początkującym kolekcjonerom;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widze moj post zostal usuniety :) haha faktycznie kogos sciska z zalu.

 

A który ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

A który ?

Ten, ktorego nie ma :) Ale punktow ostrzezen wciaz zero...mmm...czyli nie, ze niezgodnie z regulaminem napisalem tylko po prostu prawda w oczy kole jak to nie raz juz bywalo ;) Komus sie pewnie przykro zrobilo. Nareczka milego dnia. Ja wlacze sobie cos z YT :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, to nie zdążyłem przeczytać. Myślałem, ze ten z wczoraj z 14:16.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to nie ma ?

No właśnie.. jak przecież są..:)

 

Spotify i jego aplikacja oraz sterowanie jest super fajne .. :)

..muzyki od groma.. czasu braknie do wysłuchania..

..a że wszystkiego nie ma.. to oczywiste.. bo nie ma i nie będzie miał wszystkiego każdy inny tego typu serwis..

 

Źle się wyraziłem. Oczywiście dodają nowe płyty, ale nic ciekawego dla mnie. W 2016 z nowych wydań które się ukazały, znalazłem na spotify może 1-2%. Wcześniej było znacznie lepiej, stąd również moje narzekania na to że osiedli na laurach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz do wytwórni, których wydawnictw nie znalazłeś w Spotify, to się dowiesz jaki jest powód takiego stanu rzeczy.

 

Kierowanie jakichkolwiek uwag o braki do Spotify - zainteresowanego jak największą bazą utworów, jest nie na miejscu.

 

Przecież to nie Spotify prosi, tylko ktoś do Spotify się zgłasza (na przyjętych zasadach) - żeby jasno podsumować sytuację.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście dodają nowe płyty, ale nic ciekawego dla mnie.

 

może nietuzinkowy gust, zapodaj parę swoich brakujących typów.

Edytowane przez rasputin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mysle, ze nie ma tam 90% płytoteki typowego melomana, który ma kolekcje winyli i cd. Zaraz sie tu wszyscy oburza, ze wszystko jest, sratatata.... Wiec jak ktoś lubi nowe remastery czy tez słucha wyłącznie nowości z Sony, emi itd...to spotify polecam gorąco. Jak ktoś woli inne wydania to pozostaje CD czy winyl. Największymi zaletami takich serwisów jest to, ze są tanie (duży dostęp do muzyki) i nie trzeba zmieniać płyt co kilkadziesiąt minut, albo i cześciej. To wystarczy naogol do sukcesu, bo ludzie szukają oszczędności i są z natury leniwi. Problem w tym, ze nikt sie do tego nie lubi przyznawać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To wystarczy naogol do sukcesu, bo ludzie szukają oszczędności i są z natury leniwi.

 

To jest niesprawiedliwa ocena. Jak się obserwuje rozwój branży nagraniowo-muzycznej, to można łatwo dojść do wniosku co stanowi cel postępu. Jest to: a) wydłużanie czasu dostępnego dla nagrań, b) miniaturyzacja pozwalająca słuchać tych nagrań w różnych warunkach i okolicznościach.

 

Krótki czas rejestracji miał winyl (25 min na stronę), dłuższy kaseta (45 min. na stronę), jeszcze dłuższy cd (74 minuty). Streaming daje NIEOGRANICZONY czas.

Wielkość sprzętu: gramofon (wiadomo plus stacjonarny), szpulowiec (jak wcześniej), malejące rozmiary hi-fi i ostatnio streaming w jakości cd a nawet LEPSZEJ.

 

To nie słuchacze pop czy rock są odpowiedzialnymi za zmianę dystrybucji muzyki, lecz to zwykłe i konsekwentne zdobycze techniki.

Spotify jest czymś naturalnym. A te kolekcje u melomanów były kupowane dawno temu. Dziś wielu z tych płyt JUŻ SIĘ NIE KUPI.

Braki w sklepach z nośnikami są (lub zaraz będą) większe niż braki w zasobach serwisów streamingowych.

Spotify zrównało szanse w dostępie do muzyki biednych i bogatych. Niektórzy pamiętają czasy, gdy na płyty mogli tylko popatrzeć (na analogi na giełdach lub na cd w Pewexie). Zarobki w Polsce wciąż są za niskie, żeby można było po sklepie z płytami chodzić sobie z koszykiem. Tak sobie wejść do FNAC-a i powybierać co się chce. A po Spotify można sobie klikać do woli i 90% zasobów takiego FNAC-a (odpowiednik naszego EMPiK-u) jest do posłuchania. Genialne czasy!

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadza się, dzięki takim serwisom jak Spotify muzyka stała się bardziej egalitarna, ale ja do swojego konta zapomniałem hasła :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podejrzewam, ze wszyscy używają spotify albo podobnych portali. Ja tez, ale wole kupować stare płyty na ebay (blue note, prestige, mfsl, dcc, stare rca itd...) niż zachwycać sie spieprzonym materiałem na spotify :) wygoda i cena...póki co nic więcej za tym portalem nie przemawia. Jak ktoś chce sie delektować, ze dzięki takiemu spotify stał sie "rowniejszy" to mi to nie przeszkadza, ale wole uzupełniać swą kolekcje o unikatowe płyty, niż spocząć na laurach i cieszyć sie tym co zapewnia nam internet :) Na rozpoczęcie zbierania płyt nigdy nie jest za późno a źródeł by kupować te dobre jest mnóstwo.

 

PS zgadzam sie, ze niektóre nowe realizacje/albumy lepiej brzmią z pliku/streamingu niż np. CD.

 

Miłego gawędzenia wszystkim. I tak, warto mieć spotify, bo to jak biblioteka muzyki w domu za śmieszne pieniądze.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za jakiś czas będziesz z tymi płytami cd, jak dziś co niektórzy ze zbiorem kaset czy DVD. Moda na kasety lub DVD nie wróci jak ta odnośnie winyli.

Płyta cd jest w 100% zastępowalna przez plik w streamingu (tam i tu cyfra). Nie chodzi tu o rozważanie, jak długo płyta cd będzie na rynku, tylko o uświadomienie sobie podobieństwa w zapisie. Nie przesuwająca się taśma, nie wydłubany w czymś rowek dla igły, ale odczyt zer i jedynek. I teraz bez części mechanicznych, które zawsze stanowiły problem tak jakościowy jak i związany z trwałością. Spotify jest liderem właśnie dzięki nieco ograniczonej jakości, bo dzięki temu ruchowi (taki przyjęli model biznesowy) byli w stanie upowszechnić nowy sposób korzystania z muzyki. Muzyka to dział rozrywki (dokładniej: przemysłu rozrywkowego) i nie ma sensu dopisywać do tego jakichś wielce szlachetnych intencji czy uniesień przy konsumowaniu treści. Muzyka punk i poważna są na tym samym stopniu potrzeb. A jakby ktoś pytał, to polskich katalogowych płyt "disco polo" nie ma w tym serwisie. Dla wielu to pewnie dobra wiadomość, więc...

 

Podsumowując jeszcze raz: VIVA SPOTIFY :-)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muzyka to dział rozrywki (dokładniej: przemysłu rozrywkowego) i nie ma sensu dopisywać do tego jakichś wielce szlachetnych intencji czy uniesień przy konsumowaniu treści. Muzyka punk i poważna są na tym samym stopniu potrzeb.

 

Uffff..no to całe szczęście, że nie mam audiofilskiego systemu za 500 000 PLN, bo ja przeżyłem mnóstwo uniesień podczas słuchania muzyki na moim g...ucio wartym zestawie za 5 000 PLN...

 

Muzyka punk jest "działem przemysłu rozrywkowego" dla kogoś, kto "Never Mind the Bollock" używa do testowania wzmacniaczy. Dla Brylewskiego i Budzyńskiego oraz bywalców ich koncertów to zdecydowanie nie jest "dział przemysłu rozrywkowego" a muzyka punk czy też hip-hop zaspokaja zupełnie inne potrzeby i pełni inną rolę, niż muzyka poważna.

 

W ogóle dziwię się, że przeczytałem na forum muzycznym coś takiego. Równie dobrze mógłbym napisać na forum pasjonatów filmu, że film to tylko jeden z działów przemysłu rozrywkowego i tym samym wrzucić do jednego worka "Batman kontra Superman" i filmy Spike'a Lee, Oliviera Stone i Leni Riefenstahl tylko dlatego, że wszystkie wyszły na DVD...

 

Czasami naprawdę zastanawiam się, czy audiofilom muzyka potrzebna jest do czegoś więcej, niż do testowania nowych kabli....;-)

Edytowane przez Szyszkownik Kilkujadek
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat Sex Pistols to był świetnie wykreowany produkt ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jezz, wiem, że Malcolm Mclaren i w ogóle tak się teraz o nich mówi, ale... "Ich koncerty, które wielokrotnie stwarzały trudności organizatorom i władzom publicznym, często kończyły się zamieszkami", więc był to świetnie wykreowany produkt, który wzbudzał w słuchaczach pewne uniesienia ;-) W żadnym razie nie był to produkt audiofilski ;-)

Edytowane przez Szyszkownik Kilkujadek
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.