Jump to content
Sign in to follow this  
lukasiak.warszawka

Szaleni Geniusze Muzyki Powaznej

Recommended Posts

Proszę bardzo zapraszam do wątku bo wydaje mi się ciekawy. Tym razem nie o wyglądzie ale o psychice kompozytorów.

Zresztą nie tylko. Znany malarz Van Gogh zawsze był uważany za psychola i dziwaka a pod koniec życia ucial sobie część ucha.

Szaleństwo nie zawsze jest chorobą psychiczną ale skutkiem wielkiej wrażliwość bądź krzywdy od innych ludzi.

Uważam, że większość genialnych kompozytorów musiała być szalona. Ale to tylko moje zdanie. Interesuję się bigorafią znanych kompozytorów i pianistów wykonawców. Newbieopera ty czasem nie komponujesz trochę ?

post-46127-0-75594600-1489246160_thumb.jpg


krytyk muzyczny jest jak ksiadz ktory uczy o kontaktach damsko-meskich

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uważam, że większość genialnych kompozytorów musiała być szalona.

 

Prowokacyjny wątek. Zanim zarzucisz jakiemuś genialnemu kompozytorowi szaleństwo może podaj

jakiś mocny argument? Wrzuciłeś Mozarta w kaftanie. Jaki masz dowód, że był (sorry, że musiał być) szalony?

 

Zostaw może już lepiej tych wybitnych kompozytorów. Nie chcesz ich słuchać, bo jak sam stwierdziłeś są błaznami, to się nad biedakami nie wytrząsaj :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może byśmy porazmawiali bez przepychanek Newbieopera i potyczek słownych jak nasi politycy. Wznieś się na wyżyny kultury :)

Z mojego swiatka muzyków wiem z doswiadczenia ze wielu muzyków popełniło samobójstwo lub skończyło w oddziale dla nerwowo chorych. Chodzi o to Newbieoera że artyści to wrażliwi ludzi to nie drwale w lesie. A taka wrażliwość pomaga czasem się załamać. Widzisz jak piszesz mniej złośliwie to nawet przyjemnie cie czytać.

 

Nie wiem dokładnie nazwiska ale jakiś rosyjski znany kompozytor był psychicznie chory. Muszę doczytać ;)


krytyk muzyczny jest jak ksiadz ktory uczy o kontaktach damsko-meskich

Share this post


Link to post
Share on other sites

Specjalistą od biografii kompozytorów muzyki "poważnej" nie jestem, ale tym nielicznym, których życiorys choć pobieżnie poznałem, daleko było do szaleństwa. Nie chcę wchodzić w spór, których kompozytorów uważasz za geniuszy, ale wydaje mi się, że komponowanie jako praca długotrwała wiąże się z dyscypliną i systematycznością. Kompozytorzy wydają mi się grupą zawodową (???) twardo stąpającą po ziemi.

Druga sprawa to kwestia "ilościowa". Na jednego kompozytora przypadają setki muzyków, jeśli wśród muzyków będzie 100 "genialnych szaleńców" to przypadnie na nich bardzo niewielu kompozytorów.

Jak rozumiem, szaleństwo rozumiesz w tym wątku nie jako chorobę a jako pewien rodzaj osobowości wykraczający poza normy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, ale z mojego światka muzyki wynika, że coś takiego jak "Wielki Artysta" to wymysł Romantyzmu i na wielkie szczęście Mozart czy Bach nie uważali się za wielkich artystów, nie byli tak postrzegani i nie strzelali artystycznych fochów, tylko bardzo solidnie wykonywali swoją pracę na poziomie, o którym dzisiaj można pomarzyć. Dokładniej to dopiero od Beethovena zaczęła się zmiana sposobu myślenia o kompozytorach i wykonawcach. Poza tym z tego, że rosyjski kompozytor był psychicznie chory, nie wynika przecież że Mozart czy Bach musieli być szaleni?

Prawda? Choroba psychiczna czy szaleństwo to zbyt mocne, żeby sobie tym szafować i przypisywać innym przez analogię.

 

To że szaleństwo może być wynikiem dużej wrażliwości nie oznacza automatycznie, że każdy wrażliwy człowiek musi być szalony. To że Einstein miał złe oceny w szkole, nie oznacza że każdy kto ma złe oceny zostanie Einsteinem :-) Tyle ode mnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To Newbieoera zdecyduj sie. Mam uzywac twojego nicku i podamy sobie ręce czy mam cie unikac jak ognia ? Z mojej strony wyciagam reke. Nie musisz miec szanowac jako artysty bo ograniczylem tylko to do biznessu wlasnie dla zdrowia psychicznego.

Szalenstwo czasem bierze sie z wygorowanych ambicji. Swiata ktory nas otacza. Znam ten wyscig szczurow z dziecinstwa jak nauczyciele wysylali mnie na konkursy a moi kumple grali w pilke. Zazdroscilem im. Zal mi szczegolnie uzdolonionych dzieci ktore sa tresowane przez wszystkich bo dobrze wroza na przyszlosc. To zalosne. Z zycia Mozarta chyba tez tak bylo. Ojciec zobaczyl szanse bogactwa gdy okazalo sie ze maly Mozart ma talent. Z chopinem bylo inaczej. On nie mial takiej presji mial szczesliwe i bogate dziecinstwo na wsi. Chyba najwazniejsze jest dziecinstwo bo z niego sie biora pozniejsze problemy.

  • Like 1

krytyk muzyczny jest jak ksiadz ktory uczy o kontaktach damsko-meskich

Share this post


Link to post
Share on other sites

To Newbieoera zdecyduj sie. Mam uzywac twojego nicku i podamy sobie ręce czy mam cie unikac jak ognia ? Z mojej strony wyciagam reke. Nie musisz miec szanowac jako artysty bo ograniczylem tylko to do biznessu wlasnie dla zdrowia psychicznego.

 

Ja przecież nie jestem jakimś zacietrzewionym bucem :-) Dopóki nie zaczniesz obrażać ludzi, uogólniać, albo traktować melomanów tutaj jak bufonów co to płyty tylko dla szpanu zbierają (bo być może masz jakieś uprzedzenia do grupy ludzi), to możemy rozmawiać. Za dużo mam nerwówki na co dzień żeby spinać się jeszcze na forum, które ma służyć przyjemnemu spędzaniu czasu i wymianie informacji.

 

Dla mnie ważna jest jedna sprawa. Co innego funkcjonowanie na granicy szaleństwa, nadwrażliwość, czy odstępstwo od normy (wiadomo że ludzie genialni odbiegali od przyjętej normy. Dlatego zresztą byli genialni), a co innego wciskanie chorób psychicznych, genetycznych, tylko dlatego że tak pasuje jakiemuś psychiatrze do profilu osobowościowego. Człowiek to nie seryjna maszynka w końcu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam taka ceche, ze za czeto ugólniam. Spotkałem się z czymś takim jak kilku moich kumpli z miasta którzy kupowali sprzęt na pokaz a słuchali na nim disko-polo. Brali kredyty po 10 tys i później ledow to spłacali. To mnie trochę nastawiło na audiofilów. Wiem, że za bardzo uogólniłem. Może to oznaka szaleństwa ? Mania.

W sumie też trochę komponuję. Muszę się zbadać. Dla mnie albo coś jest białe albo czarne. Napewno Van Gogh był inny niż wszyscy. Mówią że to od tego że pił dużo absyntu :) Jeśli nie czytałeś polecam książkę

"Pasja Życia"


krytyk muzyczny jest jak ksiadz ktory uczy o kontaktach damsko-meskich

Share this post


Link to post
Share on other sites

O czym jest ten temat? Mam wrażenie, że w każdym kolejnym otwartym temacie przez lukasiak.warszawka chodzi tylko i wyłącznie o przedstawienie siebie z budową tła obejmującego jakieś zagadnienie muzyczne.

Ilość tworzonych tematów o wszystkim i o niczym (sporo postów to bzdury o sobie, bardziej na blog niz w formie postów na Forum) oraz poziom tych zagadnień jest co najmniej kontrowersyjna by nie napisac wprost "od czapy".

Każdy temat to silenie się na wysokich lotów spostrzeżenia o rzeczach niekoniecznie istotnych lub ważnych, a w postach jak napisałem - opowieści "o sobie".

Kolejny temat o niczym.

W pełni zgadzam się z opinią kolegi NewbieOpera, że to prowokacyjny wątek.

  • Like 3

#IRespect Music  SORRY! NIE TRAWIĘ AGROMUZYKI.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.