Jump to content
karpusx

kolumny życia

Recommended Posts

Manger z1.

Kolumny "na całe życie", nie tylko dlatego, że pewno trudno ja byłoby odsprzedać :).

Jak na razie (po kilku latach)  myśl o odsprzedaży u mnie się nie pojawiła.

Uwaga, nie polecam wcześniejszej od p1, z1, s1 wersji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wracając do kolumn a raczej systemu na całe życie to powiem kolejny raz Dla mnie Warszawska wystawka TAD, słuchałem tylko kilka chwili ale granie świetne.
Niestety też bardzo drogie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, plastik1989 napisał:

Chyba nie zrobią, bo obecna seria Classic to nowość i wydaje mi się (jestem prawie pewien), że weszła na rynek później niż obecne 40ki - więc w Spendorze nie oglądali się na cennik konkurenta i wycenili po swojemu.

Ale na przykład już SHl5+ są wyraźnie tańsze, niż ich odpowiednik Spendora (chociaż mi osobiście Spendor w tej kategorii bardziej pasuje). 

Małe monitory tj. Splendor Classic 2/3 i Harbeth 30.1 mają identyczną cenę.

---

Tak patrząc z boku cennik Harbetha jest dziwny trochę, bo różnica między 30.1 a SHl5 jest bardzo mała, z kolei 40ki to już się robi kosmos cenowy (zwłaszcza patrząc na cenę wcześniejszych 40.1 - nie wiem czy taka duża podwyższa w wersji 40.2 została podyktowana). 

   

Wydaje mi się, że cennik Harbteha jest bardziej wyrachowany i po prostu widzą do jakich pomieszczeń i do jakich sprzętów ludzie będą używać 40.2, wiedzą też jak wyceniane są kolumny konkurencji -> setki tyś zł za topowe modele, to co ma się ten Allan krygować z cenami...? Sam bym podniósł :-) 

Nie zmienia to faktu, że dla potencjalnego kupca wybór między Classic 1, a 40.2 wkrada się mocno odczuwalny czynnik cenowy, więc jeśli któryś z modeli wyraźnie nie podpasuje bardziej, to zakładam, że sporo osób wybierze Spendora. 

...jakby Spendor zostawił ceny na tym poziomie to byłoby super....

Spendor Classic 100 kosztuje 40tys, natomiast Harbeth m40.2 (rosewood) niecałe 60tys..więc różnica spora

niech ludziska wybierają Spendora....Alan Shaw robiąc m40.2 miał też na względzie by te kolumny były bardziej ''przyjazne''

do mniejszych pomieszczeń....z m40.1 miałem trochę kombinowania....natomiast m40.2 jakkolwiek postawisz - zagrają ;-)

...jakbym miał większy pokój to pokusiłbym się (przynajmniej na sprawdzenie) na  Spendory Classic 200...

 ....podoba mi się taki prosty, żeby nie powiedzieć toporny wygląd 200tek ;-)

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

@plastik
Czy mógłbyś napisać parę zdań o różnicy a w zasadzie o Twoich wrażeniach
SHl5+ vs Spendor, który obecnie masz w domu?
Od jakiegoś czasu przymierzam się do jednych i drugich aby posłuchać u siebie w domu aczkolwiek każda opinia będzie dla mnie cenna zanim je przytacham do domu.

Mam jeszcze w planie posłuchać u siebie Tannoy Legacy Cheviot, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie na zeszłorocznych targach AVS.
Mam jeszcze kilka typów, które biorę pod uwagę. Niektóre już testowałem w domu ale to może nie w tym temacie...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, piorasz napisał:

@plastik
Czy mógłbyś napisać parę zdań o różnicy a w zasadzie o Twoich wrażeniach
SHl5+ vs Spendor, który obecnie masz w domu?
Od jakiegoś czasu przymierzam się do jednych i drugich aby posłuchać u siebie w domu aczkolwiek każda opinia będzie dla mnie cenna zanim je przytacham do domu.

Mam jeszcze w planie posłuchać u siebie Tannoy Legacy Cheviot, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie na zeszłorocznych targach AVS.
Mam jeszcze kilka typów, które biorę pod uwagę. Niektóre już testowałem w domu ale to może nie w tym temacie...

Jednym zdaniem? 

Jeśli Ci tylko SHL5+ uda zmieścić z basem w pokoju to bierz je - oszczędzisz 7tyś zł w stosunku do Spendor Classic 1/2.

Jeśli się nie uda, to (o dziwo) Spendory łatwiej w małym pomieszczeniu ujarzmić - przynajmniej u mnie. 

Spendor gra ciut inaczej niż Harbeth, ale to już musisz sam posłuchać - oba modele są w sprzedaży, żaden problem zadzwonić i pożyczyć - to nie "manufaktura" - nie będziesz się musiał tłumaczyć, że chcesz posłuchać jeszcze konkurencji... Mówisz wprost, że wahasz się między jednym a drugim modelem, między jednym a drugim dealerem i to Oni się starają Cię przekonać ceną i udaną prezentacją. 

Całościowo wybrałbym Spendory, po prostu bardziej mi leżą. Grają trochę mniej efektownie niż SHl5 na krótką metę, ale za to bardziej wciągająco przy dłuższym odsłuchu. Obie kolumny 3 way, ale Spendor klasyczny Nisko tonowy, średniak i kopułka. Natomiast Harbeth to 3way, ale tak naprawdę 2way z super tweeterem.  Ciężko mi coś więcej doradzić, jeśli to Twój gust to od razu polubisz jedne i drugie. O ile Spendor nie okaże się wyraźnie lepszy, to ja brałbym SHL5 ze względu na niższą cenę. Jeśli kasa nie gra roli to Spendor. Serio musisz posłuchać i ocenić sam.  

Aha, Spendory wg mnie porządniej zrobione i o 10kg cięższe niż SHL5... 

Edited by plastik1989
  • Like 1

"Zwei Din­ge sind unen­dlich, das Uni­ver­sum und die men­schliche Dum­mheit, aber beim Uni­ver­sum bin ich mir nicht ganz sicher."

Share this post


Link to post
Share on other sites

@piorasz, o ile pamiętam to masz Luxmana ?....kiedyś miałem okazję u siebie posłuchać tą integrę 

 ...ciepło, z pazurem, dokładnie, i tak lampowo zagrała...wiadomo inne kolumny itd. ale tak   właśnie zapamiętałem

myslę że  coś z tej trójki z zadowoleniem wybierzesz dla siebie Tannoy/Spendor/Harbeth....i może w takiej kolejności

warto je przesłuchać ;-)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jednym zdaniem? 

Jeśli Ci tylko SHL5+ uda zmieścić z basem w pokoju to bierz je - oszczędzisz 7tyś zł w stosunku do Spendor Classic 1/2.

Jeśli się nie uda, to (o dziwo) Spendory łatwiej w małym pomieszczeniu ujarzmić - przynajmniej u mnie. 

Spendor gra ciut inaczej niż Harbeth, ale to już musisz sam posłuchać - oba modele są w sprzedaży, żaden problem zadzwonić i pożyczyć - to nie "manufaktura" - nie będziesz się musiał tłumaczyć, że chcesz posłuchać jeszcze konkurencji... Mówisz wprost, że wahasz się między jednym a drugim modelem, między jednym a drugim dealerem i to Oni się starają Cię przekonać ceną i udaną prezentacją. 

Całościowo wybrałbym Spendory, po prostu bardziej mi leżą. Grają trochę mniej efektownie niż SHl5 na krótką metę, ale za to bardziej wciągająco przy dłuższym odsłuchu. Obie kolumny 3 way, ale Spendor klasyczny Nisko tonowy, średniak i kopułka. Natomiast Harbeth to 3way, ale tak naprawdę 2way z super tweeterem.  Ciężko mi coś więcej doradzić, jeśli to Twój gust to od razu polubisz jedne i drugie. O ile Spendor nie okaże się wyraźnie lepszy, to ja brałbym SHL5 ze względu na niższą cenę. Jeśli kasa nie gra roli to Spendor. Serio musisz posłuchać i ocenić sam.  

Aha, Spendory wg mnie porządniej zrobione i o 10kg cięższe niż SHL5... 

Dzięki. O to mi chodziło żeby mieć jakiś zarys. To cenne informacje dla mnie bo coraz mniej chce mi się znosić i wynosić z domu. W zasadzie to z moich jbl jestem zadowolony ale wiesz jak to jest.... Nie szukam nic na siłę ale czegoś co zagra inaczej, trochę lepiej no i oczywiście tak jak lubię. Harbeth i Spendor to jedne z kolumn, którym się uważnie nie przyjrzałem oprócz AVS i powiedziałem sobie, że kiedyś to nadrobię. Może wkrótce.

Narazie moim faworytem (z kolumn, których słuchałem u siebie w domu) są JBL 4429. Idealnie pasują brzmieniowo do mojego pokoju (20m i dość bliskie pole) . Być może bym je już kupił ale stwierdziłem, że jeszcze na spokojnie posłucham innych paczek. Pośpiechu nie mam. Pokój ma pewne ograniczenia i mam tego świadomość, więc staram się wybrać coś do moich warunków lokalowych.

[mention=57250]piorasz[/mention], o ile pamiętam to masz Luxmana ?....kiedyś miałem okazję u siebie posłuchać tą integrę 

 ...ciepło, z pazurem, dokładnie, i tak lampowo zagrała...wiadomo inne kolumny itd. ale tak   właśnie zapamiętałem

myslę że  coś z tej trójki z zadowoleniem wybierzesz dla siebie Tannoy/Spendor/Harbeth....i może w takiej kolejności

warto je przesłuchać ;-)

 

Nie mam już Luxmana. Obecnie gram na monoblokach NCore hypex Nc500 + ciepły DAC na lampach d3a + khozmo.

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 12/6/2019 at 5:19 PM, Paweł C said:

dla mnie kolumny elektrostatyczne to referencyjne brzmienie klasyki, jazzu i elektroniki

Odważne stwierdzenie, aż wręcz nonsensowne. Tym samym instrumentarium co klasykę czy jazz można zagrać mnóstwo innej muzyki  np. bluesa, soul, country, natomiast instrumentarium muzyki elektronicznej w tej chwili można zagrać każdą muzykę.

Pytanie teraz jest takie - skąd elektrostaty miałyby wiedzieć, że grają jazz i wtedy miałyby brzmieć referencyjnie a jak nuta inna to już obniżają loty? :)

Mówiąc o kolumnach do jakiegoś gatunku muzyki ma się chyba na myśli jakiś wycinek pasma akustycznego, w obrębie którego porusza się instrumentarium danego gatunku muzycznego. Jak już idzie się domyślić do czego zmierzam, muzyka klasyczna pokrywa całe, słyszalne człowiekowi pasmo akustyczne. Zatem referencyjny system do muzyki klasycznej zagra również referencyjnie pozostałe gatunki muzyczne.

Pisanie o referencji dla muzyki elektronicznej to już kuriozum - jak jeszcze w przypadku muzyki z instrumentów klasycznych istnieje referencja w postaci ich brzmienia na żywo (wówczas w tej samej sali odsłuchowej można na zmianę słuchać brzmienia orkiestry i systemu pretendującego do miana referencyjnego) tak muzyka elektroniczna nie może mieć żadnej, obiektywnej referencji ponieważ jako produkt (całkiem niezły zresztą) ludzkiej wyobraźni nie występuje w formie naturalnej ;)



 

On 12/9/2019 at 9:49 AM, plastik1989 said:

Poza tym miejsce i prowadzący przyjemne i warte odwiedzenia. 

Czy są tam produkty różnych producentów od różnych dystrybutorów?
Ze wpisów rozsiewanych wcześniej po forum wnioskowałem, że będzie to salon audio jako regularny sklep tylko z porządną salą odsłuchową.

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, pit80 napisał:

Czy są tam produkty różnych producentów od różnych dystrybutorów?
Ze wpisów rozsiewanych wcześniej po forum wnioskowałem, że będzie to salon audio jako regularny sklep tylko z porządną salą odsłuchową.

Szczerze mówiąc nie wiem... Chyba oprócz Audiofast nie. Widziałem tam tylko produkty Audiofasta (kolumny Usher, DCSy, Gryphon itd.) Oprócz tego jedną parę jakiś DIY S16hz, które ponoć w tamtym pomieszczeniu buczą basem (więc ich nie podpinaliśmy) i może 2-3 Cayiny (tzw. ex-demo). 

Ja tam podjechałem jak jeszcze licznik na stronie był, więc chyba bylem pierwszym przedpremierowym klientem, tuż przed otwarciem. Ogólnie jeśli chodzi o zatowarowanie to jest tam dosłownie kilka urządzeń na krzyż i wątpię by jakikolwiek dystrybutor planował coś więcej tam wrzucić, oprócz Audiofastu - ale to tylko moje odczucia. 

Ale to co jest tam fajne (i po co pojechałem) to sprzęty wzięte w komis, kilka ciekawych urządzeń typu Nagra, Audiomeca, Sasnui, Mcintosh tam było. Ponoć nie długo ma na ich stronie pojawić się zakładka z tym asortymentem. 

Edited by plastik1989
  • Haha 1

"Zwei Din­ge sind unen­dlich, das Uni­ver­sum und die men­schliche Dum­mheit, aber beim Uni­ver­sum bin ich mir nicht ganz sicher."

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, pit80 napisał:

Odważne stwierdzenie

Jazz wymaga szybkich kolumn z dobrą lokalizacją źródeł. Klasyka wymaga kolumn potrafiących oddać duże zmiany dynamiki w krótkim czasie, z zachowaniem odpowiedniej separacji instrumentów. Muzyka elektroniczna, np. Kraftwerk czy Skalpel czy Bonobo wymaga umiejętności tworzenia odpowiednio szerokich planów dźwiękowych. Na marginesie, byłem na koncertach zarówno Kraftwerka, Bonobo, Skalpela, tego ostatniego również jako BigBand. Z drugiej strony rock lepiej wypada na "tradycyjnych" kolumnach, takich które są mniej wrażliwe na słabsze realizacje (posłuchaj sobie The Stooges na elektrostatach to zrozumiesz), gdzie liczy się odpowiednie "zejście" - najlepiej do piekieł - i pewna " mięsistość" brzmienia. To nie elektrostaty, stąd taki uproszczony podział zastosowałem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Paweł C napisał:

Jazz wymaga szybkich kolumn z dobrą lokalizacją źródeł. Klasyka wymaga kolumn potrafiących oddać duże zmiany dynamiki w krótkim czasie, z zachowaniem odpowiedniej separacji instrumentów. Muzyka elektroniczna, np. Kraftwerk czy Skalpel czy Bonobo wymaga umiejętności tworzenia odpowiednio szerokich planów dźwiękowych. Na marginesie, byłem na koncertach zarówno Kraftwerka, Bonobo, Skalpela, tego ostatniego również jako BigBand. Z drugiej strony rock lepiej wypada na "tradycyjnych" kolumnach, takich które są mniej wrażliwe na słabsze realizacje (posłuchaj sobie The Stooges na elektrostatach to zrozumiesz), gdzie liczy się odpowiednie "zejście" - najlepiej do piekieł - i pewna " mięsistość" brzmienia. To nie elektrostaty, stąd taki uproszczony podział zastosowałem. 

 Z wszystkim się zgadzam, oprócz kolumn do jazzu. Sam wielkim znawcą tego gatunku nie jestem, ale najczęściej osoby (znane mi) które lubują się w Jazzie wybierają spokojną lampkę SE typu 300B, 2a3 czasem 845 i do tego klasyczne kolumny, raczej ciepłe. 

Ale też odmian Jazzu jest tyle, że ciężko coś jednoznacznie powiedzieć i zaklasyfikować. 

  • Like 1

"Zwei Din­ge sind unen­dlich, das Uni­ver­sum und die men­schliche Dum­mheit, aber beim Uni­ver­sum bin ich mir nicht ganz sicher."

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, plastik1989 napisał:

oprócz kolumn do jazzu

Jak ktoś lubi plumkanie jakiejś tam pani Cassandry czy inne Fryzjerki - ok. Jako jazz rozumiem, między innymi, spektrum tradycyjnych wykonawców, od bebop, free do sceny Chicago. Coś, co zwykło się nazywać mianem smooth jazz nie jest dla mnie na tyle ciekawe żeby poświęcać temu czas, więc nie wiem jak to brzmi na elektrostatach (i innych kolumnach planarnych, z którymi mam doświadczenie)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Paweł C napisał:

Jazz wymaga szybkich kolumn z dobrą lokalizacją źródeł. Klasyka wymaga kolumn potrafiących oddać duże zmiany dynamiki w krótkim czasie, z zachowaniem odpowiedniej separacji instrumentów. 

 

Melodia, puls, czas, ton i cisza - to w klasyce jest najważniejsze.

Edited by rochu
  • Like 1

Flat Earth Audio

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, rochu napisał:

 

Melodia, puls, czas, ton - to w klasyce jest najważniejsze.

Zdefiniuj puls. Czas jest moim zdaniem jednym z ważniejszych czynników - na zbyt wolnych kolumnach ucieka detal, na którym mi zależy (mam nadzieję, że o to ci chodziło - czas)

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, plastik1989 napisał:

Oprócz tego jedną parę jakiś DIY S16hz, które ponoć w tamtym pomieszczeniu buczą basem

Przecież o tym pisałem w swoim czasie - nie tylko tam i nie tylko te. Rezonans bas-refleksu zamiast czystych dźwięków. I to był problem podwójny (w tamtym odsłuchu), bo z otworu dla średniotonowego i dla niskotonowych.

W nagraniach akustycznych czy z mocno zaznaczona produkcją studyjną - bez znaczenia. Buczało aż (nie)miło.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Paweł C napisał:

Zdefiniuj puls. Czas jest moim zdaniem jednym z ważniejszych czynników - na zbyt wolnych kolumnach ucieka detal, na którym mi zależy (mam nadzieję, że o to ci chodziło - czas)

Postukaj palcem w stół i już masz puls.

 

Detal w klasyce IMO, nie jest najważniejszy a czasem wręcz przeszkadza.

No chyba, że toś lubuje się w cudacznych manierach wykonawczych w stylu HIP.


Flat Earth Audio

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Wuelem napisał:

Przecież o tym pisałem w swoim czasie - nie tylko tam i nie tylko te. Rezonans bas-refleksu zamiast czystych dźwięków. I to był problem podwójny (w tamtym odsłuchu), bo z otworu dla średniotonowego i dla niskotonowych.

W nagraniach akustycznych czy z mocno zaznaczona produkcją studyjną - bez znaczenia. Buczało aż (nie)miło.

Znam chyba wszystkie kolumn s16hz (stare) i więkoszść nowych - i nie każdy z nich ma problem z basem. Natomiast z tych nowych -> Arcada 3.5 i ethos MZ buczą na basie i dudnią  (słuchałem ich w systemach, które ponoć pasują do tych Arcad i składane były przez G.)

 W modelach 3,5way średnica bez nasycenia i trochę metaliczna, bas dominuje i dudni. Z nowych modeli najbardziej  pasuje mi Arcada 2.5 ale tam średnica nie ma dociążenia i ewidentnie widać, że strojne pod krótkie prezentacje typu "bum cyk cyk" wszystkiego dużo, wszystko szybko, ale mało spójności i muzykalności. Ale i tak to najlepszy produkt jaki s16 ma obecnie - moim zdaniem. Co do formy sprzedaży i cen, się nie wypowiadam - szkoda o tym rozmawiać. 

6 minut temu, Jonny napisał:

Słynne niewidzialne Arctico? 

Nie. Jakieś Arcady 3.5, które miały być modyfikowane by zaczęły poprawnie grać w tamtym pomieszczeniu. Sam tego egzemplarza wtedy nie słuchałem, powtarzam tylko opinię sprzedawcy. Oprócz tych Arcad 3.5 stojących w rogu i czekających na tunning, nie widziałem tam innych kolumn s16hz. Chyba w przedpokoju były jeszcze jakieś monitory (canto?) więc maksymalnie dwie pary kolumn s16 tam widziałem. 

Ciężki orzech do zgryzienia będzie miał G. bo krótka prezentacja sprzętu i podpięcie kolumn Ushera za kilka % wartości nowych s16, dała mi trochę do myślenia i zakładam, że potencjalnym klientom również da... No cóż, jednak model sprzedażowy "karawana jedzie" czyli wpada gość do domu z głośnikami, robi prezentację, przywozi sprzęty pod kolumny i nie daje za bardzo możliwości porównania z innym produktami, prócz tego co obecnie masz w domu ułatwia sprzedaż. Ale jak przychodzi do porównania kilku różnych par z większym asortymentem już tak kolorowo może nie być.   

  • Like 1
  • Haha 1

"Zwei Din­ge sind unen­dlich, das Uni­ver­sum und die men­schliche Dum­mheit, aber beim Uni­ver­sum bin ich mir nicht ganz sicher."

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, plastik1989 napisał:

Ciężki orzech do zgryzienia będzie miał G. bo krótka prezentacja sprzętu i podpięcie kolumn Ushera za kilka % wartości nowych s16, dała mi trochę do myślenia i zakładam, że potencjalnym klientom również da... No cóż, jednak model sprzedażowy "karawana jedzie" czyli wpada gość do domu z głośnikami, robi prezentację, przywozi sprzęty pod kolumny i nie daje za bardzo możliwości porównania z innym produktami, prócz tego co obecnie masz w domu ułatwia sprzedaż. Ale jak przychodzi do porównania kilku różnych par z większym asortymentem już tak kolorowo może nie być.   

Ushery są znakomite cena jakość mz, Nie wiem dlaczego G tak promuję A3.5,  mz znakomite Credo zostały wycofane z produkcji, przynajmniej w cenniku ich nie ma. 

Wracając do tematu, dla każdego z nas kolumna życia będzie inna, dla mnie na obecną chwilę to Dynaudio S25 :) 

Spendor fajny, ale góra nie moja, Harbeth, coś w sobie ma, takie granie pudełkowate coś jak Klipschorn :) 

Kolumną życia może być SF Extrema 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

  

25 minut temu, plastik1989 napisał:

No cóż, jednak model sprzedażowy "karawana jedzie" czyli wpada gość do domu z głośnikami, robi prezentację, przywozi sprzęty pod kolumny i nie daje za bardzo możliwości porównania z innym produktami, prócz tego co obecnie masz w domu ułatwia sprzedaż. Ale jak przychodzi do porównania kilku różnych par z większym asortymentem już tak kolorowo może nie być.   

 

Może dlatego sprzedaż stacjonarna tych kolumn praktycznie nie istnieje a wszystko dzieje się metodą na komiwojażera?

Edited by rochu

Flat Earth Audio

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, rochu napisał:

 HIP

Niekoniecznie ale taki Suzuki i ten cały jego Bach Collegium jest ok. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Jonny napisał:

Dynaudio S25 🙂

Dla mnie też mogły by być. Mocno się do nich przymierzałem swego czasu, ale nie udało mi się ujarzmić ich basu. Za małe pomieszczenie i za słaby wzmacniacz... 😞 

Edited by plastik1989

"Zwei Din­ge sind unen­dlich, das Uni­ver­sum und die men­schliche Dum­mheit, aber beim Uni­ver­sum bin ich mir nicht ganz sicher."

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Paweł C napisał:

Niekoniecznie ale taki Suzuki i ten cały jego Bach Collegium jest ok. 

Zgadza się. Świetne interpretacje.

Niemniej mam jakąś setkę winyli z lat 60-tych (głównie Telefunken) z nagraniami Bacha dokonanymi głównie przez kościelne zespoły z północy Niemiec, grane na dziadzinych instrumentach przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

Taki Bach - może nie do końca odzwierciedlający 100% zapis nutowy, nieco wyrywny, trochę naiwny - bardziej do mnie przemawia. I czasami sobie myślę, że tak mógł właśnie brzmieć gdy Jan Sebastian musiał nieustannie zamartwiać się kapelą lipskiego kościoła.

 

Edited by rochu

Flat Earth Audio

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale po dziesiątym lub dwudziestym koncercie jazzowym w dobrym miejscu i w dobrym wykonaniu, lub po dziesiątym lub dwudziestym koncercie w dobrej filharmonii i tak dochodzi się do wniosku, że normalne głośniki, elektrostaty, magnetostaty, tuby jaki całe domowe stereo, to tylko mały resorak z Matchboxa w porównianu do tego co na żywo. Patricia Barber jest rasową jazzową pianistką i w trio, czy też nawet w duecie potrafi przypintolić taki jazz, że buty spadają, ale jakby nie spojrzeć, obrała troszkę inny kurs niż stricte mainstreamowy. Jej muzycy, i to zawsze, w każdym składzie i aspekcie, to jazzowa śmietanka Chicago. Sam fakt, że podjęła próbę grania z Kenny Wernerem już dużo o niej mówi i świadczy. Poza tym to słychać - wystarczy posłuchać jej gry i improwizacji. Ale zgadzam się z tym, że tutaj, na forum AS, mało ludzi słyszy muzykę w stopniu profesjonalnym - praktycznie na palcach jednej ręki można policzyć. Więc teorii o tym czy ktoś umie grać jazz czy też nie, będzie tutaj zatrzęsienie.

58 minut temu, Paweł C napisał:

ok. Jako jazz rozumiem, między innymi, spektrum tradycyjnych wykonawców, od bebop, free do sceny Chicago.

Ja rozumiem jazz  jako muzykę z elementami swingu i improwizacji. Do kolejnych elementów jazzu zalicza się aranżację, nierozerwalnego z jazzem bluesa, kształt dżwięku i frazowanie, harmonikę, melodykę, rytm, oraz 'spirituals i gospels'. To tylko podstawy do rozwinięcia tematu, ale wątek mówi o czym innym, więc nie będę zaśmiecał. Scena Chicago to zarówno free jak i mainstream, więc nie wiem o który jazz ci chodzi. Jest jeszcze w jazzie styl Chicago, zaraz po dixielandzie - rozpoczął się gdzieś tak ok. 1920 roku i powstał w wyniku wielkiej pierwszej przeprowadzki jazzu i uformował oraz rozwinął skrzydła w Wietrznym Mieście. A cechą charakterystyczną tego stylu jest...??? No właśnie, co jest? Bo w sumie podczas słuchania, to praktycznie to samo co New Orleans i dixieland.


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, plastik1989 napisał:

Dla mnie też mógłby by być. Mocno się do nich przymierzałem swego czasu, ale nie udało mi się ujarzmić ich basu. Za małe pomieszczenie i za słaby wzmacniacz... 😞 

Myślę że bardziej wzmacniacz, chociaż nie wiem jakie masz pomieszczenie, jak je podłączyłem to się zdziwiłem że ludzie mają problem z basem w S25, no ale mój Karan ma DF 1800 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Jonny napisał:

Myślę że bardziej wzmacniacz, chociaż nie wiem jakie masz pomieszczenie, jak je podłączyłem to się zdziwiłem że ludzie mają problem z basem w S25, no ale mój Karan ma DF 1800 

Wtedy to była porażka z mojej strony - nie dałem im porządnie zagrać, bo połączylem je z SE na diable, który dołu miał dużo, a mocą nie grzeszył. Teraz mam SE 845 który jest całkiem dynamiczny i wyraźnie mocniejszy - on lepiej by się sprawdził, ale nadal nie jestem przekonany czy prądu by starczyło... Tak czy siak temat odpuściłem, bo poszedłem w 3way, no i wtedy jak się przymierzałem do nich, były na wyprzedaży ostatnie sztuki - dało się je kupić w niesamowicie niskiej cenie. Na wyprzedaży nówki były taniej, niż kilkuletnie używki na allegro 😉

Wyskotonówka S25 - klasa! 

Edited by plastik1989

"Zwei Din­ge sind unen­dlich, das Uni­ver­sum und die men­schliche Dum­mheit, aber beim Uni­ver­sum bin ich mir nicht ganz sicher."

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, plastik1989 napisał:

Wtedy to była porażka z mojej strony - nie dałem im porządnie zagrać, bo połączylem je z SE na diable, który dołu miał dużo, a mocą nie grzeszył. Teraz mam SE 845 który jest całkiem dynamiczny i wyraźnie mocniejszy - on lepiej by się sprawdził, ale nadal nie jestem przekonany czy prądu by starczyło... Tak czy siak temat odpuściłem, bo poszedłem w 3way, no i wtedy jak się przymierzałem do nich, były na wyprzedaży ostatnie sztuki - dało się je kupić w niesamowicie niskiej cenie. Na wyprzedaży nówki były taniej, niż kilkuletnie używki na allegro 😉

Wyskotonówka S25 - klasa! 

Coś o tym wiem, kol je w tedy kupił, grają do dzisiaj u niego z NAFem 845SE, bajka 🙂 

Ja się przesiadłem z 3way na te maleństwa 🙂 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.12.2019 o 20:59, Adam 38 napisał:

Rochu przesadzasz, już najtańsze Canto Grand są bardzo muzykalne. Nasycone, dźwięczne, gładkie i napowietrzone na wysokich, lekko ocieplone, bardzo przyjemnie się na nich słucha muzyki. 

Gdzie tam. Teraz się dowiesz , że kolumny strojone przez S16Hz mają metaliczną średnicę itp 😂 Tak to już jest jak, niektórzy muszą sobie dorabiać na forum i dzięki forum 🤣🤣

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minutes ago, Paweł C said:

Jazz wymaga szybkich kolumn z dobrą lokalizacją źródeł. Klasyka wymaga kolumn potrafiących oddać duże zmiany dynamiki w krótkim czasie, z zachowaniem odpowiedniej separacji instrumentów. Muzyka elektroniczna, np. Kraftwerk czy Skalpel czy Bonobo wymaga umiejętności tworzenia odpowiednio szerokich planów dźwiękowych. Na marginesie, byłem na koncertach zarówno Kraftwerka, Bonobo, Skalpela, tego ostatniego również jako BigBand. Z drugiej strony rock lepiej wypada na "tradycyjnych" kolumnach, takich które są mniej wrażliwe na słabsze realizacje (posłuchaj sobie The Stooges na elektrostatach to zrozumiesz), gdzie liczy się odpowiednie "zejście" - najlepiej do piekieł - i pewna " mięsistość" brzmienia. To nie elektrostaty, stąd taki uproszczony podział zastosowałem. 

Każda muzyka wymaga szybkich kolumn z dobrą lokalizacją źródeł, przy tym dynamicznych i z dobrą separacją instrumentów, jak również umiejętnością szerokich planów i odpowiednim zejściem. W każdej muzyce jest to ważne niezależnie od gatunku. Nawet jak ktoś słucha miłego, ciepłego i "powolnego" plumkania to nie znaczy, że w tych nagraniach nie zdarzy się jakieś tąpnięcie czy skok dynamiczny i nie widzę powodu by referencyjny system do takiego plumkania nie musiał by potrafić tego pokazać w odpowiedniej chwili. W każdej muzyce są plany do wykreowania, dynamika, szybkość, barwa itp.
Zrozumcie koledzy, że to nie kolumny (system) ma nadawać muzyce kolor i klimat a reżyser, realizator nagrania. Dla przykładu: możliwie szybkie kolumny równie "powoli i ospale" podadzą materiał muzyczny jak tylko "ospale" i ciepło został on zrealizowany. Nie podadzą tego materiału ani szybciej ani wolniej aniżeli stworzył i zapisał twórca. Możliwie rozdzielcze kolumny (system) podadzą materiał tak gładko jak tylko gładko materiał został zapisany. System gładki z natury będzie miał problem z podaniem szczegółu i zadziorna kiedy artysta tego zapragnie.
Dla uproszczenia o co mi chodzi, to szybki, sportowy samochód może jechać bardzo szybko jak również bardzo wolno. Słaby, powolny samochód może jechać tylko wolno. Monitor 4k wyswietli materiał o szczegółowości  4k i FHD i VGA. Monitor VGA wyświetli z wymienionych tylko VGA.
System audio ma być tylko możliwie precyzyjnym w każdym aspekcie narzędziem do odtwarzania materiału dźwiękowego a klimat, kolor, gładkość, ospałość czy agresję zostawmy realizatorom. Gatunek muzyki nie ma tu nic do rzeczy.

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Silver_85 napisał:

Gdzie tam. Teraz się dowiesz , że kolumny strojone przez S16Hz mają metaliczną średnicę itp 😂 Tak to już jest jak, niektórzy muszą sobie dorabiać na forum i dzięki forum 🤣🤣

No cóż tak grają revelatory - przynajmniej wg mnie. Masz je dwa w tych kolumnach, dużą część pasma biorą na siebie i tak jest. Może u Ciebie na referencyjnym Cayinie jest lepiej. 

  • Haha 1

"Zwei Din­ge sind unen­dlich, das Uni­ver­sum und die men­schliche Dum­mheit, aber beim Uni­ver­sum bin ich mir nicht ganz sicher."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.