Skocz do zawartości
enzo

Kondycjoner czy listwa?

Rekomendowane odpowiedzi

Czyli mam rozumieć że kupując droższe kable wywalam pieniądze w błoto?

 

Jeśli nie chodzi Ci o względy estetyczno- wizualne i jakość mechaniczną, to tak.

 

 

O matko! To wyrzuciłem pieniądz do szamba nie tylko w błoto bo wizualnie to wiele tańszych i ładniejszych widziałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2. Tak, ale harmoniczne w sygnale, który dociera do wzmacniacza i harmoniczne dodawane przez wzmacniacz na skutek tego, że jest nieliniowy to dwie różne rzeczy.

 

Może i tak jest rzeczywiście. Tylko czy nasze ucho rozróżnia harmoniczne z sygnału wejściowego od harmonicznych pochodzących od wzmacniacza?

 

tylko że grać nie chciały.... :)

 

chciały. tylko gorzej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapomnialem napisac ,tez mialem rok czy dwa interkonekt Versus. Swietny kabel ale zdecydowanie przegral z XLR Wile. Daj do upgreadu sieciowe. Moc 5 -5.1 to juz przewody przy ktorych renomowane konstrukcje za 10-12 tys sie wykladaja. Jazz za to Ci sie odwdzieczy.

Nowy Jazz nie ma problemu z muzykalnoscia zwlaszcza gdy oprzesz system w calosci o okablowanie Wile. Nie slyszalem pierwszej wersji . Sluchalem juz kolejnej .

Nowy Jazz ktorego jestem wlascicielem gra zdecydowanie lepiej od poprzednikow,zwlaszcza tej pierwszej. Witkowski w rozmowie powiedzial mi ,ze pierwszy Jazz gral na poziomie dzisiejszego Rocka,oczywiscie nie w taki sam sposob ale to byl ten poziom. Nowy Jazz wedlug niego to zdecydowanie wyzszy poziom niz starsze wersje. Na moje ucho rzeczywiscie gra bardzo wyrafinowanym dzwiekiem bardzo wysokiej klasy.

Co do muzykalnosci mysle ze nowa konstrukcja pod tym wzgledem jest wysmienita choc to pojecie mozna rozumiec na przynajmniej dwa sposoby. Gdybym do nowego podpial kable o charakterze Versusa,byloby ok ale muzykalnosci byloby zdecydowanie mniej niz z xlr Wile. Poza tym Versus dosc mocno ograniczalby Jazza w kazdym aspekcie. By w nowym Jazzie uzysKac pelnie muzykalnosci trzeba zapewnic mu doskonale zasilanie i reszte okablowania o pelnej ,liniiowej sygnaturze. Albedo tego nie zapewnia nawet w swoim szczytowym modelu Metamorphosis . Mialem u siebie caly set. Glosnikowy swietny ale z pewnymi brakami wzgledem Wile. Interkonekt to juz zdecydowane odstepstwo od liniowosci i neutralnosci. Ceny jednak kosmiczne. Jesli chodzi o cene Jazza ,tak masz racje ,cena jest jak na warunki krajowe bardzo wysoka jednak brzmieniowo bardzo uzasadniona.

 

Dziwne rzeczy kolega o albedo i gigawatt pisze...

 

Co roku na AS latwo sie przekonac , ze systemy budowane przez producenta Albedo oparte na kablach tej marki, jak i zasilaniu gigawatt , naleza do scislej czolowki najlepiek grających systemow wystawy.

 

Muzykalnosc , neutralnosc i naturalnosc, tak mozna opisac brzmienie tych kabli i systemow. Do tego holografia, przestrzennosc, analogowosc, detal. Niekoniecznie w tej kolejnosci.

 

Jak dla mnie jesli system nie zagral Ci rowno , czy neutralnie z kablamo albedo to po prostu inne elementy toru uniemozliwily to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Klawesyn nagrany na początku lat 70tych ubiegłego wieku powinien brzmieć okropnie. A tak nie jest.

 

He he paradoks. Tak się jakoś dziwnie składa że klawesyn prawie na wszystkim brzmi dobrze.

 

Ok załóżmy że to że jedne wzmacniacze grają muzykalnie a inne sucho i nijako nie ma związku z harmonicznymi ani pasmem przenoszenia. To z czym ma?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

He he paradoks. Tak się jakoś dziwnie składa że klawesyn prawie na wszystkim brzmi dobrze.

 

Ok załóżmy że to że jedne wzmacniacze grają muzykalnie a inne sucho i nijako nie ma związku z harmonicznymi ani pasmem przenoszenia. To z czym ma?

 

Np. w przypadku wzmacniaczy lampowych i takich, które mają niski współcznynnik tłumienia dzieje się tak, że charakterystyka wzmacniacza obciążonego kolumną, mierzona na zaciskach kolumny odwzorowuje charakterystykę impedancji kolumny w funkcji częstotliwości. Odwzorowanie jest tym dokładniejsze im niższy współczynnik tłumienia wzmacniacza. Ponieważ wzmacniacze różnią się współczynnikami tłumienia - stąd biorą się różnice.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak się jakoś dziwnie składa że klawesyn prawie na wszystkim brzmi dobrze.

 

Posłuchaj klawesynu na jamniku czy boomboxie - naprawdę brzmi źle

Za to tu np. na średnim czy dobrym systemie rewelacja - jeśli nie masz, to szczerze polecam

http://sklep.polskieradio.pl/Category/53-plyty-cd.aspx?orderby=10

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tylko że grać nie chciały.... :)

 

Jakmsię komu coś wydaje, to już nic nie pomoże. Są uparte osoby wierzące w swoją nieomylność. Na skutki nie trzeba długo czekać.

 

 

 

O matko! To wyrzuciłem pieniądz do szamba nie tylko w błoto bo wizualnie to wiele tańszych i ładniejszych widziałem

Przykro mi. Braki w wiedzy kosztują ;)

Edytowane przez bum1234

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
(...)

Więc np. Klawesyn nagrany na początku lat 70tych ubiegłego wieku powinien brzmieć okropnie. A tak nie jest.

 

Czy mógłbyś podać konkretne płyty? Choć trzy. Ku mojej nauce proszę. Po prostu chcę posłuchać.

Z góry dziękuję i pozdrawiam

Wu

Edytowane przez Cytrus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyświetl postUżytkownik julek dnia 28.07.2017 - 18:49 napisał

 

 

O matko! To wyrzuciłem pieniądz do szamba nie tylko w błoto bo wizualnie to wiele tańszych i ładniejszych widziałem

Przykro mi. Braki w wiedzy kosztują ;)

 

Ten lepszy w przeliczeniu na metr jest tańszy. Tylko że ten lepszy jest nowy i dłuższy

 

Np. w przypadku wzmacniaczy lampowych i takich, które mają niski współcznynnik tłumienia dzieje się tak, że charakterystyka wzmacniacza obciążonego kolumną, mierzona na zaciskach kolumny odwzorowuje charakterystykę impedancji kolumny w funkcji częstotliwości. Odwzorowanie jest tym dokładniejsze im niższy współczynnik tłumienia wzmacniacza. Ponieważ wzmacniacze różnią się współczynnikami tłumienia - stąd biorą się różnice.

 

 

Ale co z tego wynika dla dźwięku? Skoro te o niższym tłumieniu (czyli te gorsze) dają bardziej muzykalny dźwięk? Czy kolega twierdzi że instrumenty akustyczne grające na żywo dają dźwięk suchy i niemuzykalny a dopiero zniekształcenie go przez elektronikę czyni go przyjemnym i słuchalnym? Choćby dźwięk pianina. Ja takiego dźwięku jeszcze z elektroniki to nie słyszałem.

Edytowane przez julek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy mógłbyś podać konkretne płyty? Choć trzy. Ku mojej nauce proszę. Po prostu chcę posłuchać.

Z góry dziękuję i pozdrawiam

Wu

 

Proszę bardzo. Wszystkie płyty wydane przez Astree, nagrywane analogowo, niestety dysponuję tylko wydaniami na CD.

 

1973 - Girolamo Frescobaldi - Pieces de clavecin reedycja 1998 numer E8654

1974 - Handel - Les Huit Grandes Suites - reedycja1998 numer E8655

1976 - Francois Couperin Barricades Mystérieuses - reedycja 1998 fumer E8649

 

Gra oczywiście Blandine Verlet na starych, oryginalnych instrumentach z 17 i 18 wieku ;)

 

Czy kolega twierdzi że instrumenty akustyczne grające na żywo dają dźwięk suchy i niemuzykalny a dopiero zniekształcenie go przez elektronikę czyni go przyjemnym i słuchalnym?

 

Wręcz przeciwnie.

 

To audiofile lubią sobie pozniekształcać ;)

 

Ale co z tego wynika dla dźwięku?

 

Nie wiem. to każdy musi ocenić sam, Ja tylko napisałem skąd się biorą różnice. Reszta to kwestia gustu i osłuchania, a więc rzeczy subiektywne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W temacie - listwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...) Gra oczywiście Blandine Verlet na starych, oryginalnych instrumentach z 17 i 18 wieku

 

Dzięki - obsłucham

Edytowane przez Cytrus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dyzman69, masz gdzieś Ctrl+Alt+Del, którego można użyć ? Ewidentnie zawiesiłes się i wymagasz restartu, bo chyba sam już przestałeś liczyć ile razy już to samo napisałeś w tym wątku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dyzman69, masz gdzieś Ctrl+Alt+Del, którego można użyć ? Ewidentnie zawiesiłes się i wymagasz restartu, bo chyba sam już przestałeś liczyć ile razy już to samo napisałeś w tym wątku.

Dzieki! Gdyby nie Ty pewnie trwalbym w tym patowym zawieszeniu. Jeszcze raz ,dzieki wybawco!

 

 

 

Dziwne rzeczy kolega o albedo i gigawatt pisze...

 

Co roku na AS latwo sie przekonac , ze systemy budowane przez producenta Albedo oparte na kablach tej marki, jak i zasilaniu gigawatt , naleza do scislej czolowki najlepiek grających systemow wystawy.

 

Muzykalnosc , neutralnosc i naturalnosc, tak mozna opisac brzmienie tych kabli i systemow. Do tego holografia, przestrzennosc, analogowosc, detal. Niekoniecznie w tej kolejnosci.

 

Jak dla mnie jesli system nie zagral Ci rowno , czy neutralnie z kablamo albedo to po prostu inne elementy toru uniemozliwily to.

Nie twierdze ze Albedo czy Gigawatt to zle wyroby . Nie twierdze ,ze za ich pomoca nie mozna zbudowac pieknie grajacego systemu. Za to glownie odpowiedzialna jest reszta urzadzen zgromadzonych w systemie. Znam wartosc Albedo. Przesluchalem wiekszosc ich okablowania poczawszy od najtanszych modeli ,skonczywszy na szczytowych. Nie bez powodu przez lata w moim systemie pracowaly Air III i Versus. Ale mozna lepiej i nie koniecznie drozej i o tym napisalem. Na tle uzywanych dzis przeze mnie kabli Albedo tak wlasnie sie prezentuje ale wielokrotnie pisalem ,ze kabelki Albedo to jedne z najlepszych przewodow z jakimi mialem do czynienia i potwierdze to po raz kolejny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy ktoś z Was porównywał listwy zasilające Gigawatta względem listw zasilających od Furutecha? Mam na myśli modele, które w chwili obecnej Producenci dysponują.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie twierdze ,ze za ich pomoca nie mozna zbudowac pieknie grajacego systemu...

 

Budowanie systemu na bazie, za pomocą i w oparciu o kable, wtyki, gniazda, bezpieczniki, listwy i kondycjonery itp....!

To jest to!

Gwarantuję brak poprawnego efektu, a i prawdopodobnie ciągłe niezadowolenie. ;)

Choć z drugiej strony nie ma się czemu dziwić...

Czy w ogóle znane są na forum przypadki żeby ktoś zbudował znakomity system na zwykłych kablach i rozgałęźnikach?

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Budowanie systemu na bazie, za pomocą i w oparciu o kable, wtyki, gniazda, bezpieczniki, listwy i kondycjonery itp....!

To jest to!

Gwarantuję brak poprawnego efektu, a i prawdopodobnie ciągłe niezadowolenie. ;)

Choć z drugiej strony nie ma się czemu dziwić...

Czy w ogóle znane są na forum przypadki żeby ktoś zbudował znakomity system na zwykłych kablach i rozgałęźnikach?

Oczywiscie rozumiesz wszystko tak jak chcesz zrozumiec wiec wcale mnie to nie dziwi ,ze powyzsze zdanie traktujesz w ten sposob.

A coz to sa zwykle kable? A jakie sa te niezwykle? Jesli o mnie chodzi to akurat okablowanie I sprawa zasilania systemu to rownoprawne jego czesci. Reszta ktora wymieniasz to przyslowiowa kropka nad i. Tyle w temacie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy w ogóle znane są na forum przypadki żeby ktoś zbudował znakomity system na zwykłych kablach i rozgałęźnikach?

 

Sa... Ja w tej kwestii jestem odmiencem i mam na zwyklych kabelkach i zwyklych gnazdkach ze sciany - jesli DIY kabelkowe wykonane przez kolegow mozna nazwac: "zwykle"..., ale mysle, ze tak.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiscie rozumiesz wszystko tak jak chcesz zrozumiec wiec wcale mnie to nie dziwi ,ze powyzsze zdanie traktujesz w ten sposob.

A coz to sa zwykle kable? A jakie sa te niezwykle? Jesli o mnie chodzi to akurat okablowanie I sprawa zasilania systemu to rownoprawne jego czesci. Reszta ktora wymieniasz to przyslowiowa kropka nad i. Tyle w temacie

 

Dokładnie co znaczy zwykłe, a co niby odlotowe...? Z drugiej strony jak ktoś ma odpowiednią elektronikę i kolumny to raczej kabli po 50 zł za metr nie kupi, a już nie wspomnę o tańszych.. raczej to jest normalne..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie co znaczy zwykłe, a co niby odlotowe...? Z drugiej strony jak ktoś ma odpowiednią elektronikę i kolumny to raczej kabli po 50 zł za metr nie kupi, a już nie wspomnę o tańszych.. raczej to jest normalne..

 

Mój wzmacniacz kosztuje ok 60k (Lyngdorf Millenium) i zasilam go cyfrowym kabelkiem za 15 zl z transportu, sieciówka natomiast kosztowala wiecej - jakies 70 zl. Zaprawde powiadam Wam, kabelki nie wnosza roznic, nie dajcie sobie wciskac kitu.

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to jesteś szczęściarzem. Możesz przeznaczyć całą kasę na płyty. Ja kable, w tym cyfrowe słyszę, i kasę muszę dzielić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Istnieją różne formy audiofilii...

Różnią się indywidualnymi nastawieniami, predyspozycjami i możliwościami, dociekliwością, zaangażowaniem czasowym i intelektualnym w przedmiot tej pasji.

 

Można tu zaklinać rzeczywistość, ale znaczna( dominująca?) część tzw. pasjonatów zatrzymuje się bezrefleksyjnie i pasywnie na poziomie czysto konsumenckim; w praktyce na ukształtowanych rynkowo i wykształconych marketingowo mechanizmach; w praktyce na dopasowywaniu coraz bardziej skrajnie grającego sprzętu, kabli, podstawek itp. wg własnego uznania i gustu - i w zasadzie tylko wg własnych ( z założenia sporych) poznawczych i doświadczalnych limitów. Nie wnikając w zasadzie w złożoność problematyki odtworzenia dźwięku i towarzyszącą temu, ogólnie dostępną, szeroką wiedzę i poznane wzorce.

 

Wiedza ta, ale i zwykła logika, mówi, że te w/w elementy zwane akcesoriami/ dodatkami mają skrajnie pomijalną rolę i znaczenie w procesie kalibracji prawidłowego narzędzia i swoistego systemu pomiarowego jakim jest/ powinien być przecież każdy system elektro-akustyczny do odtwarzania nagrań jakiego wszyscy chcielibyśmy słuchać. Zamiast tego, zawsze będzie - zawsze można i warto zmienić/ poprawić coś, co ma faktyczne i niewspółmiernie większe znaczenie dla prawidłowego odtworzenia nagrania. ;)

Edytowane przez globtroter1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marek, powiem tylko jedno, szacunek za wytrwałość. ;-)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój wzmacniacz kosztuje ok 60k (Lyngdorf Millenium) i zasilam go cyfrowym kabelkiem za 15 zl z transportu, sieciówka natomiast kosztowala wiecej - jakies 70 zl. Zaprawde powiadam Wam, kabelki nie wnosza roznic, nie dajcie sobie wciskac kitu.

:))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki - obsłucham

 

I ja oczywiście ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sa sprzety na ktorych kable slychac i sa sprzety na nie zupelnie niewrazliwe. Stad pisanie o „brzmieniu” kabli sieciowych w oderwaniu od konkretnego urzadzenia jest kompletna bzdura. Rosnie ona do kwadratu jak dolozymy do tego wlasne preferencje muzyczne oraz roznice w percepcji czy akustyce pokoi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sa sprzety na ktorych kable slychac i sa sprzety na nie zupelnie niewrazliwe. Stad pisanie o „brzmieniu” kabli sieciowych w oderwaniu od konkretnego urzadzenia jest kompletna bzdura. Rosnie ona do kwadratu jak dolozymy do tego wlasne preferencje muzyczne oraz roznice w percepcji czy akustyce pokoi.

+1

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sa sprzety na ktorych kable slychac i sa sprzety na nie zupelnie niewrazliwe. Stad pisanie o „brzmieniu” kabli sieciowych w oderwaniu od konkretnego urzadzenia jest kompletna bzdura. Rosnie ona do kwadratu jak dolozymy do tego wlasne preferencje muzyczne oraz roznice w percepcji czy akustyce pokoi.

Czym różnią się zasilacze w sprzętach, na których twierdzisz, że słychać zmianę przewodu zasilającego, od tych, które poprawnie prostują prąd sieciowy? Nie interesuje cię to?

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czym różnią się zasilacze w sprzętach, na których twierdzisz, że słychać zmianę przewodu zasilającego, od tych, które poprawnie prostują prąd sieciowy? Nie interesuje cię to?

 

Oraz to czy np. masa sygnałowa w dalszej części jest galwanicznie połączona z bolcem uziemiającym gniazda zasilania IEC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.