Jump to content
JARO 66

Dyskretne wzmacniacze operacyjne Staccato Audio OSC OpAmp

Recommended Posts

Widziałem takie cuda nie raz i dużo wcześniej po różnych forach.

To by nie pomogło? Jeden w jedną a drugi w przeciwną stronę "załamać" : http://allegro.pl/podstawka-10-pin-gold-katowa-po-010-g07-k-x2-i5104018888.html

 

Dzięki za linka,kupiłem i zobaczę czy da się to dobrze upakować

Edited by JARO 66

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy to Stacatto to można podmienić za dowolny Op-Amp? W takim układzie także?

 

Napisz do firmy Staccato tam na pewno wyjaśnią Twoje wątpliwości.

Edited by JARO 66

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dyskretne wzmacniacze operacyjne
Czy w tej nazwie nie ma sprzeczności? Istnieją operacyjne wzmacniacze dyskretne?

Less is more

Everything Should Be Made as Simple as Possible, But Not Simpler ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim układzie także?

Wg specyfikacji z Allegro (!) minimalne napięcie zasilania wynosi +-8V a na Twoim schemacie jest 7V. Czyli nie pasuje, chociaż pewnie by działał.

 

Istnieją operacyjne wzmacniacze dyskretne?

Tak. Wzmacniacz operacyjny chyba zaistniał jako element analogowych komputerów, były też lampowe wzmacniacze operacyjne.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Analizator_R%C3%B3wna%C5%84_R%C3%B3%C5%BCniczkowych

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, ile trzeba "grzać" Staccato?

Po dwudziestu godzinach grania, nadal

nie ma przejrzystości porównywalnej z

2134.

Zwłaszcza niszy bas jest rozmyty.Werble,przeszkadzajki,bez odpowiedniej klarowność i dynamiki.

"Nuda,Panie,nuda"

 


Pliki ? ... moźe za rok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, ile trzeba "grzać" Staccato?

Po dwudziestu godzinach grania, nadal

nie ma przejrzystości porównywalnej z

2134.

Zwłaszcza niszy bas jest rozmyty.Werble,przeszkadzajki,bez odpowiedniej klarowność i dynamiki.

"Nuda,Panie,nuda"

 

Dziwne,może aplikacja zupełnie się nie zgrała,wg mnie po ok 100 godz wszystko było na swoim miejscu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, wszystko jasne. Przede mną jeszcze 80 godzin grania.

Niestety, nie naleźę do zbyt cierpliwych osobników.

Pozdrawiam.


Pliki ? ... moźe za rok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, ile trzeba "grzać" Staccato?

Po dwudziestu godzinach grania, nadal

nie ma przejrzystości porównywalnej z

2134.

Zwłaszcza niszy bas jest rozmyty.Werble,przeszkadzajki,bez odpowiedniej klarowność i dynamiki.

"Nuda,Panie,nuda"

 

Dziwna sprawa. Wszystko dobrze podłączyłeś? 2134 z żadnej strony nie ma podejścia do Staccato. A już klarowność jest w ogóle nieporównywalna. Coś mi tutaj nie pasuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Dziwna sprawa. Wszystko dobrze podłączyłeś? 2134 z żadnej strony nie ma podejścia do Staccato. A już klarowność jest w ogóle nieporównywalna. Coś mi tutaj nie pasuje.

 

Też mi to było dziwne bo w moim cd 2134 był w standardzie i do Staccato nie ma polotu,dla tego wspomniałem że może zupełnie aplikacja nie podeszła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się że właśnie tak tworzą się mity: komuś coś nie podpasowuje, reszta się temu dziwi bo u nich wszystko gra znakomicie i w końcu temu co nie gra też zaczyna grać bo nie chce odstawać zwłaszcza jeśli sprzęt uważany jest za topowy.

Powiedzmy szczerze Staccato to niezłe opa ale są dużo lepsze rozwiązania.


Staram się być melomanem ale zamiłowanie do DIY czyni czasem ze mnie audiofila.

Share this post


Link to post
Share on other sites

--> Seyv

"... Staccato to niezłe opa ale są dużo lepsze rozwiązania. "

 

Byłbym wdzięczny za pokazanie źródeł "dużo lepszych rozwiązań" (osobiście sprawdzonych) w podobnej cenie i zbliżonej technice upgrad'owania.

Edited by Rogalaf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście sprawdzone przeze mnie "lepsze" rozwiązania nie są ani cenowo zbliżone ani tak proste do upgradowania.

Oczywiście nie zmienia to faktu, że nie do każdego systemu Staccato będą podchodzić i nie ma się co z tym szczególnie kryć. Nie zaprzecza to też ich zaletom.


Staram się być melomanem ale zamiłowanie do DIY czyni czasem ze mnie audiofila.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Seyv

W sumie ciekawa teoria, jednak całkowicie

nietrafiona. Nie mam tendencji do "owczego pędu" i chęci przpodobania się komukolwiek Staccato, jak kaźde urzadzenie ma określony czas na osiągnięcie optymalnych

parametrów.(truizm) Post pisałem na granicy owego "czasu", a jako jednostka niezbyt cierpliwa, przedwcześnie opisałem

swoje wrażenia.

Proszę, nie zarzucają mi konfabulacji.

Serdecznie pozdrawiam.

 

 


Pliki ? ... moźe za rok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dostanę Staccato do spróbowania w preampie gramofonowym nuda ;) Teraz gra tam OPA627, ciekawe jaka będzie różnica...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Zmieniłem w NUDA mini OPA627 właśnie na Staccato i w moim systemie i w moim przypadku różnica jest znaczna na korzyść Staccato. Dźwięk stał się bardziej naturalny, scena szersza i to znacznie. Dół pasma schodzi dość nisko i jest szybki za to góra pozbawiona sybilantów. Zapewne są lepsze opampy jak pisze Seyv i zdaję sobie sprawę że tak właśnie jest dlatego wiem że można jeszcze lepiej.....

Mimo wszystko polecam Staccato bo różnica jest na korzyść tego opampa i nawet nie trzeba specjalnie go wygrzewać aby usłyszeć zmiany w stosunku do OPA627.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Staccato zajął w nudzie miejsce 627 i już po pierwszej płycie (Vollenweider "White winds") wiadomo, że zostaje na stałe, a burr-brown idzie na giełdę;)

 

grzecho - dokładnie jak piszesz, nie trzeba wygrzewać, żeby usłyszeć zmianę na lepsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda na to, źe tylko ja "nieborak" miałem problem ze Staccato, co robić, taki ci mój nieszczęsny los .Nierzadko czytam opinie, jakoby zastosowanie jakiejś kostki w urządzeniu, powodowało opad przysłowiowej szczęki. Panowie, nigdy z elementami elektr. nie miałem takiej przyjemności. Zawsze, zwłaszcza jeśli chodzi o kondensatory, potrzebowałem czasu i cierpliwośc aby ocenić ich końcowy wpływ na brzmienie.Nie inaczej było z opampami OSC, tuź po montażu "grały" fatalnie, nie wiem, moźe to wina adapterów, które ponoć

są wykonane ze srebra, ale dobrze nie było. Pierwszy "przełom" nastąpił po 30 godzinach, poprawiło się wszystko i mogłem to brzmienie spokojnie porównać do 2134. Następny po 80-85 i tu juź z BB nie było co zbierać. Poprawiło się wszystko, zwłaszcza

plany, pozycjonowanie, obecność i "powietrze" pomiędzy muzykami. W mniejszym stopniu barwa, atak, krawędzie i bas, ale i tu progres jest znaczący.

Mam jeszcze cztery miejsca no zastosowanie nowych opampów. Ze względu na gabaryty i konieczność stosowania extenderów nie biorę po uwagę OSC. Moźe Staccato ma w planach nowy, mniejszy, wzmacniacz operacyjny? Ktoś coś?

Na marginesie.Jeśli chodzi o elementy które wywołały u mnie efekt WOW, to nie býły kondy, rezystory, czy lampy, ale kabelki. Z lampkami, bezkonkurencyjny

okazał się Red Dawn, tu wpasowanie w mój system idealne.

Pozdrawiam i sorki za haos w tekście( ten typ tak ma)


Pliki ? ... moźe za rok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to pięknie, znaczy, będzie jeszcze lepiej:)

Mam taka płytę "testową" (K. Schulze "Cyborg"), gdzie w kilku miejscach (m.in. końcówka strony A drugiej płyty) wysokie dźwięki na synezatorach powodowały u mnie szuszczenie (przestery) na wszystkich opampach aplikowanych w nudzie. Staccato bez wygrzania i na dzień dobry odtworzył to czysto.

Share this post


Link to post
Share on other sites

goostaw

 

Dobry pomysł - jeden Staccato w miejscu wzmacniającego to trochę mało prawdę mówiąc:) W takiej kombinacji jak u Ciebie tj. 1 Staccato + 4 BB 2134, zagrało u mnie mocno średnio. Jak popieścisz, to i zmieścisz:) 5 Staccato mieści się do naszego odtwarzacza - sprawdzone:) Łatwo nie jest:)

Najlepsze efekty uzyskałem jednak bez mieszania scalaków i dyskretnych.

- najlepsze brzmienie - komplecik 5xStaccato

- klimatycznie jest z Muses 01x5, dźwięk jest bardziej homogeniczny, ale zdecydowanie "mniejszy" w każdym kierunku - to "tylko" scalak - jakbyś oglądał film w kinie przez dziurkę od klucza. Taki jest efekt po wyciągnięciu dobrych dyskretnych i włożeniu Musesów.

Jesli już mieszałem, to dyskretne między sobą:

- 2xStaccato + 3x301b

- 3xStaccato + 2x301b - polecam.

Daje to bardzo fajne efekty, nic się nie wzbudza, zajmuje mniej miejsca. Your choice.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tak ale dajecie się ludzie nabierać :)

Teraz tylko czekać aż ktoś zrobi OPampa na lampach :)

 

Sprawdzałeś? Jeśli nie to sprawdz i dopiero się na temat dyskretnych Opków wypowiadaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda na to, źe tylko ja "nieborak" miałem problem ze Staccato, co robić, taki ci mój nieszczęsny los .Nierzadko czytam opinie, jakoby zastosowanie jakiejś kostki w urządzeniu, powodowało opad przysłowiowej szczęki. Panowie, nigdy z elementami elektr. nie miałem takiej przyjemności. Zawsze, zwłaszcza jeśli chodzi o kondensatory, potrzebowałem czasu i cierpliwośc aby ocenić ich końcowy wpływ na brzmienie.Nie inaczej było z opampami OSC, tuź po montażu "grały" fatalnie, nie wiem, moźe to wina adapterów, które ponoć

są wykonane ze srebra, ale dobrze nie było. Pierwszy "przełom" nastąpił po 30 godzinach, poprawiło się wszystko i mogłem to brzmienie spokojnie porównać do 2134. Następny po 80-85 i tu juź z BB nie było co zbierać. Poprawiło się wszystko, zwłaszcza

plany, pozycjonowanie, obecność i "powietrze" pomiędzy muzykami. W mniejszym stopniu barwa, atak, krawędzie i bas, ale i tu progres jest znaczący.

Mam jeszcze cztery miejsca no zastosowanie nowych opampów. Ze względu na gabaryty i konieczność stosowania extenderów nie biorę po uwagę OSC. Moźe Staccato ma w planach nowy, mniejszy, wzmacniacz operacyjny? Ktoś coś?

Na marginesie.Jeśli chodzi o elementy które wywołały u mnie efekt WOW, to nie býły kondy, rezystory, czy lampy, ale kabelki. Z lampkami, bezkonkurencyjny

okazał się Red Dawn, tu wpasowanie w mój system idealne.

Pozdrawiam i sorki za haos w tekście( ten typ tak ma)

A co takiego zmienia się po 30 lub 80h grania? Moim zdaniem to w mózgu się zmienia najwięcej ale to tylko moja teoria...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wklejam opis kolegi Pygara z Klubu Exposure, któremu zostawiłem swój odtwarzacz w którym na przemian grał Burson V5 oraz Staccato V1.1

 

 

 

Dzięki uprzejmości kolegi JARO66 od wczoraj gra u mnie w systemie Pan Naleśnik(Exposure 2010) z dwoma kompletami wzmacniaczy operacyjnych dla porównania tj. z parką Bursonów V5 i parką STACCATO v1.1.

 

Przyznaję się bez bicia, że włączyłem sprzęt trochę za późno, ledwo godzinę wcześniej i gdy przyjechał Jarek, to był dopiero letni.

Tym razem słuchaliśmy na dzielonym zestawie, który od kilku dni dochodził do siebie po kompleksowym przeglądzie z czyszczeniem selektorów, wymianą gniazd głośnikowych na najwyższe złote WBT, kompleksowej regulacji wszystkich parametrów pracy i z racji całkiem nowej pasty przewodzącej na tranzystorach musiał pograć dobre dwie godziny nim osiągnął pełnię właściwego brzmienia.

 

Tak to już jest z tymi MOS-FET-ami, że zaczynają grać dopiero gdy w powietrzu unosi się zapach rozgrzanego MOSa.

 

Pan Naleśnik, też jest z tych "ciepłolubnych" i bez porządnej rozgrzewki jest jak "miedź brzęcząca" a miłość w sobie ma dopiero po godzinie muzykowania ustawiony na cieplutkim pre.

 

W ramach rozgrzewki słuchaliśmy :

 

Liquid Trio Experiment ~ Tony Levin - Mike Portnoy - Jordan Rudness

 

do właściwego odsłuchu porównawczego posłużyła "standardowa płyta testowa" :

 

Andreas Vollenweider ~ Caverna Magica

 

Na początku w obsadzie stolików spoczywały Bursony ... piękny dźwięk, dynamiczny, szczegółowy i z marszu dający wiele przyjemności, tak że miało się ochotę słuchać każdego kolejnego utworu.

W porównaniu do tego co gra u mnie na co dzień słychać lepszą mikro-dynamikę i wszystkie szczegóły, wybrzmienia instrumentów blaszanych są na bardzo dobrym poziomie, szum wiatru, lekkość i swoboda dźwięków tła jest zachwycająca.

 

W kawałku z kamienistą plażą i wejściem do jaskini scena ogromna, wypełnia cały pokój po brzegi, z zamkniętymi oczami ma się wrażenie bycia w 3-4 razy większym pomieszczeniu, odbicia głosów od ścian, mokrość kamieni, lokalizacja i rozkład dźwięków na rewelacyjnym poziomie.

Tak wielkiej i pięknie narysowanej jaskini to jeszcze u mnie nie było.

 

Rozmach, dynamika i żywość dźwięku na najwyższym poziomie jaki mi było słyszeć do tej pory.

Panowie z Bursona odrobili zadanie domowe i dali z siebie wszystko.

 

Następnie wymieniłem Bursony na STACCATO i od nowa słuchaliśmy Vollenweidera, żeby nic nam nie umknęło .

 

Pierwsze minuty ... małe zaskoczenie ... scena w przestrzeni obniżyła się o 1 m i wszystko osiadło poniżej głośników średniotonowych. Idąca para rozmawiając ze sobą całkiem zmieniła swoje umiejscowienie i miało się wrażenie jakby obserwator widział ich ze wzniesienia.

Po paru minutach grania opki zaczęły się rozgrzewać a scena rosnąć w każdym z kierunków, jak napełniany balon.

Kolejny raz potwierdziła się stara zasada, że na zimno nic nie zagra.

Gdy tylko nabrały właściwej temperatury wszystkie źródła pozorne wróciły na dawne miejsca i zaczęły się dziać rzeczy ... niesamowite !

 

Opis wrażeń jest bardzo trudny ale postaram się stanąć na wysokości zadania.

 

W jednym z utworów na płycie wykorzystano coś co przypomina mi japoński instrument strunowy, którego nazwy nie pamiętam i patrząc na jego dźwięki słychać wyraźnie, że o ile przy Bursonach szarpnięcia i wybrzmienia strun były prawidłowe, to tutaj dosłownie widać jak te struny drżą i brzmią w każdym kierunku.

 

Tak żeby nie ciągnąć opisów w nieskończoność to porównanie jednego do drugiego opisałbym tak :

 

Bursony grają dźwiękiem bardzo wysokich lotów, rysują w przestrzeni każdy z instrumentów i nie ma się do czego przyczepić ale w porównaniu do STACCATO, to ten dźwięk jest mniej ... trójwymiarowy.

 

Widzę wszystkie źródła dźwięków i są narysowane bardzo wyraźnie, bez najmniejszej straty w ostrości i delikatności kresek ale przykładając to do STACCATO ma się wrażenie, że te dźwięki są jakby mniej tętniące życiem, pokazane z większego dystansu, bardziej umownie i na swój sposób niedopowiedziane.

 

Po dokładnym rozgrzaniu tranzystorów te opamy dosłownie zaczarowują dźwięki, zamykam oczy i zmieniam się w malutką wróżkę z Piotrusia Pana, mogę podlecieć do każdego instrumentu i przyglądać się mu z bardzo bliska, oblatywać go z każdej strony raz bliżej, raz dalej i upajać się obrazem w najwyższej rozdzielczości. Te dźwięki są tak realne, że aż wprost nieprawdopodobne. Zupełnie nie che się wierzyć, że tak to może brzmieć.

 

Czegoś takiego nie słyszałem jako żywo w żadnym urządzeniu.

 

Wybrzmienia są przebogate, widać bryłę instrumentu z bardzo bliska, tą jego zwiewność, rozczłonkowanie i rozwarstwienie każdego z najmniejszych drobiazgów, dosłownie drobinek dźwięków.

Przejaskrawiając i przesadzając, a może wcale nie, to jest to różnica jak między bardzo dobrym materiałem HD z odległości 3m, a specjalnie przygotowanym na potrzeby prezentacji filmem przyrodniczym w 4K widzianym z odległości 1m.

Orgia kolorów i bogactwo mikro-szczegółów wprawia w nieopisany zachwyt.

 

Wysycenie, wypełnienie, temperatura, wilgotność i najważniejsze równowaga między wszystkimi dźwiękami - mistrzostwo świata.

 

Czegoś takiego nie jest w stanie zagrać żaden oppam smd, zapomnijcie o karabinach.

Tylko selekcjonowane i dobierane elementy przewlekane dają tak esencjonalny dźwięk.

 

To co udało się stworzyć w tym projekcie jest zjawiskiem na skalę światową.

 

Dla mnie prywatnie jest to łabędzi śpiew minionej epoki, gdy pielęgnowano każdy drobiazg, każdy podzespół był rozwijany i udoskonalany tak, by osiągnąć stan bliski perfekcji.

 

Już nikt nie produkuje wartościowych elementów, a garstka pasjonatów na całym świecie przeszukuje zakamarki magazynów i łowi takie skarby jak tranzystory zastosowane w tym projekcie.

 

Jest to bardzo krzywdzące, że prawdziwe audio umarło z końcem lat 90' i już nigdy nie powróci.

 

Pielęgnujmy i cieszmy się tym co zostało z tego najlepszego okresu w całej historii budowy urządzeń do odtwarzania muzyki.

 

Te opamy mają w sobie duszę i kunszt godny najlepszych urządzeń z tamtych czasów.

 

Tym bardziej ... roztropnym dobrze radzę, by nie stracili ... tej wyjątkowej okazji !!!

 

Pozdrawiam

Pygar

 

P.s.

Dla uduchowionych, wrażliwych i prawdziwych estetów mam nowe odkrycie Jarka, mianowicie chodzi o grupę muzyków nazywających się "Lebowski", koniecznie szukajcie ich albumów.

Jarek przyniósł mi dwie płyty : ~ Plays Lebowski ~ oraz ~ Cinematic ~

Ja to mam szczęście, że Jarek mieszka tak blisko i od czasu do czasu zaskoczy jakimś nowym odkryciem.

Ten materiał jest tak genialny, że nie można wyjść z zachwytu jak Polacy umieją zagrać, a przy tym świetnie się bawić muzyką i przede wszystkim nagrać swój własny materiał.

Panowie, chapeau bas !!!

Słuchając Waszej muzyki rośnie serce i rozpiera duma z bycia Polakiem !

 

Jarku jeszcze raz dziękuję za ten wspaniały wieczór, za Pana Naleśnika i stertę płyt jaką z nim zostawiłeś. Słuchałem całą noc i dziś będę chodził do tyłu ale dla takich chwil warto żyć i zarywać noce.

Użytkownik Pygar edytował ten post dziś, 05:59

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
<br />Moźe Staccato ma w planach nowy, mniejszy, wzmacniacz operacyjny? Ktoś coś?<br />

 

Tak, na elementach smd. Mam dostać do testów. Data jeszcze nieokreślona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, na elementach smd. Mam dostać do testów.

 

Przypuszczam, że otrzymasz wersję 4x2SK209 na wyjściu, przeznaczoną do wzmacniaczy kolumnowych. Ma powstać też wersja 8x2SK209 do DAC-ów w wyjściem równoległym. Ciekawi mnie, która wersja bardziej pasuje do pracy na wyjściu analogowym RCA w odtwarzaczu CD. Też czekam na wersję smd, z uwagi na niewielką ilość miejsca w moim CD. Obecne ledwie wcisnąłem.

Edited by slawsim

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.