Jump to content
JARO 66

Dyskretne wzmacniacze operacyjne Staccato Audio OSC OpAmp

Recommended Posts

To i ja dołączam do klubu.

Właśnie Dual gra mi w DACu.

Musze przyznać, że po włożeniu i pierwszym posłuchaniu przeżyłem lekkie rozczarowanie.

OPA1642A grał porównywalnie, z małym wskazaniem na Staccato.

Ale...

po godzinie grania zaczął dźwięk się bardziej klarować i przechodzić transformację na plus.

Także, na razie nie będę pisał żadnych odczuć, ot po prostu musi trochę pograć.

W każdym razie rokuje nadzieje :) i tego będę się trzymał.

Edited by boomaga

Sukces oznacza robienie zwykłych rzeczy – niezwykle dobrze

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Sprawdzałeś? Jeśli nie to sprawdz i dopiero się na temat dyskretnych Opków wypowiadaj.

Tak tak i srebrne druciki muszą być :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Tak tak i srebrne druciki muszą być :)

 

 

Sprawdzałeś? Jeśli nie to sprawdz i dopiero się na temat srebrnego drutu wypowiadaj

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postaram się krótko i na temat.

Pierwsze wrażenie podobne jak u Goostava...

Gdzie ten opad szczęki te zaje...te granie?

Ale nauczony doświadczeniem kolegi dałem trochę pograć i jak to Buzzer pisał, mózg mi się ułożył ;)

 

Do konkretów.

 

Porównanie do OPA1642a który wygryzł wszystkie inne opki Było ich kilkanaście w tym opa627, 797BRZ, LME49990, Muses.

 

Zacznę od plusów:

Całe pasmo lepiej rozciągnięte tonalnie. W każdym paśmie więcej się dzieje.

Góra jest nasycona pełna, zarazem gładka.

Średnica pełna, dźwięczna.

Bas większe rozciągnięcie, dobra faktura (ale też patrz minusy)

Dynamika na wysokim poziomie.

Scena dość dobrze układająca się, niezła gradacja planów.

Holografia bardzo dobra.

Mikrodynamika tu już jest super.

Wokale bardzo intymne, żywe, naturalne (największa poprawa)

Wolumen instrumentów i głosów bardzo dobrze oddany.

 

Teraz 2 minusy:

Bas mógłby być bardziej punktowy (ale to już chyba bardziej zależy od nagrań)

Lokalizacja, mogłaby być bardziej precyzyjna, choć nie jest źle.

 

Ogólnie op-amp zostaje u mnie. Co prawda spodziewałem się większej poprawy, ale takie nastawianie się, wiadomo nie jest dobre. ;)

Dodam, że to co jest zaletą op-ampa, że chce się słuchać i mimo bardzo dużej szczegółowości, dźwięk jest bardzo muzykalny, koherentny.

Przez dużo informacji z tła i pogłosów doskonale oddaje akustykę pomieszczeń zwłaszcza przy muzyce dawnej.

 

To chyba tyle z wrażeń, jakby coś mi jeszcze się przypomniało, dopiszę.

 

Oczywiście to są moje odczucia, w moim systemie.

Edited by boomaga

Sukces oznacza robienie zwykłych rzeczy – niezwykle dobrze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, od montaźu opampa mija 120 godzin grania, myślę źe dopiero teraz jest w pełni wygrzany, wypracowany, czy jak kto woli, dojrzały ( hi, hi ) Jest fajna, stabilna scena, odpowiednio głęboka, wychodząca poza głośniki. Barwa, nasycenie, czystość i szlachetna twardość, powiązania ze sztywnymi konturami, których tak bardzo mi brakowało.Wszystko się poprawiło i chcę się więcej.

Mam zamiar wymienić pozostałą czwórkę opów na Staccato, niestety cena podskoczyła znacząco.

Stąd pytanie, moźe macie adres mailowy lub numer tel. do P. Honkisza ?

Spróbuję coś utargować.


Pliki ? ... moźe za rok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

728 407 681

Można wiedziec jaka jest i była cena. Wczoraj na allegro 199.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, obecnie cena to 230 PLN. Cztery sztuki, plus adaptery wychodzi niemała kwota, a nie tylko audio człowiek źyje.


Pliki ? ... moźe za rok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

15% wzrost od wczoraj. Ale jeżeli grają lepiej od V5 i najnowszego dziecka V6 Bursona to nadal się opłaca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak to jest właśnie z produktami, pochwalisz i już cena wzrasta 15%.

Ech ten kapitalizm...;)


Sukces oznacza robienie zwykłych rzeczy – niezwykle dobrze

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest D.S.D

LME49990 zaaplikowałem w mojej NUDA MINI i też byłem zaskoczony, bo to świetnie grający opamp.

 

Przydałoby się z nim porównanie. Zrobi ktoś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak to jest właśnie z produktami, pochwalisz i już cena wzrasta 15%.

Ech ten kapitalizm...;)

 

Ale za to wersja single staniała o 10 zł...

Share this post


Link to post
Share on other sites

pochwalisz i już cena wzrasta 15%

To trzeba zrobić kilka ślepych testów względem NE5532 i cena spadnie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moźe JARO lub Strzyga się odniosą, oboje mają najnowszą wersję Staccato.

 

Nie miałem okazji posłuchać wersji wcześniejszej,byłem ponoć pierwszą osobą do której p.Honkisz wysłał nową wersję.Odradzam stosowanie trasporderów,dopiero dziś znalazłem czas aby zrobić to solidnie,pomysł i wykonanie podstawki Mrelektronik, wielkie dzięki p.Marianie.Ale do rzeczy do tej pory było dobrze ale teraz zrobiło się genialnie nawet nie ma co wchodzić w szczegóły zmiany są tak ogromne że jestem w szoku,gdy bym napisał że dzwięku w dzwięku jest dużo więcej to tak jak bym nic nie napisał ,natomiast gładkość, selektywność oraz mikro i makro dynamika to bardzo wysoki poziom.Transpordery jednak bardzo degradują dzwięk.

post-8728-0-93959200-1501976060_thumb.jpg

post-8728-0-09364300-1501976072_thumb.jpg

post-8728-0-64660400-1501976093_thumb.jpg

post-8728-0-23702800-1501976103_thumb.jpg

post-8728-0-40728200-1501976125_thumb.jpg

post-8728-0-78435700-1501976134_thumb.jpg

Edited by JARO 66

Share this post


Link to post
Share on other sites

Transpordery jednak bardzo degradują dzwięk.

Potwierdzam.

Mi udało się wepchnąć poprzez jeszcze jedną podstawkę dip8 i zdecydowanie lepiej niż z transporderami.

Co prawda miałem inny transporder ale efekt degradacji był podobny. Zwłaszcza odchudzenie dźwięku.


Sukces oznacza robienie zwykłych rzeczy – niezwykle dobrze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moźe JARO lub Strzyga się odniosą, oboje mają najnowszą wersję Staccato.

 

Nie będę wywarzał otwartych drzwi i wklejam tekst kolegi któremu dałem na odsłuchy swój odtwarzacz Exposure 2010 (naleśnik ) oraz Bursony V5 i Staccato 1,1

 

 

 

Witam

 

Dzięki uprzejmości kolegi JARO66 od wczoraj gra u mnie w systemie Pan Naleśnik z dwoma kompletami wzmacniaczy operacyjnych dla porównania tj. z parką Bursonów V5 i parką STACCATO v1.1.

 

Przyznaję się bez bicia, że włączyłem sprzęt trochę za późno, ledwo godzinę wcześniej i gdy przyjechał Jarek, to był dopiero letni.

Tym razem słuchaliśmy na dzielonym zestawie, który od kilku dni dochodził do siebie po kompleksowym przeglądzie z czyszczeniem selektorów, wymianą gniazd głośnikowych na najwyższe złote WBT, kompleksowej regulacji wszystkich parametrów pracy i z racji całkiem nowej pasty przewodzącej na tranzystorach musiał pograć dobre dwie godziny nim osiągnął pełnię właściwego brzmienia.

 

Tak to już jest z tymi MOS-FET-ami, że zaczynają grać dopiero gdy w powietrzu unosi się zapach rozgrzanego MOSa.

 

Pan Naleśnik, też jest z tych "ciepłolubnych" i bez porządnej rozgrzewki jest jak "miedź brzęcząca" a miłość w sobie ma dopiero po godzinie muzykowania ustawiony na cieplutkim pre.

 

W ramach rozgrzewki słuchaliśmy :

 

Liquid Trio Experiment ~ Tony Levin - Mike Portnoy - Jordan Rudness

 

do właściwego odsłuchu porównawczego posłużyła "standardowa płyta testowa" :

 

Andreas Vollenweider ~ Caverna Magica

 

Na początku w obsadzie stolików spoczywały Bursony ... piękny dźwięk, dynamiczny, szczegółowy i z marszu dający wiele przyjemności, tak że miało się ochotę słuchać każdego kolejnego utworu.

W porównaniu do tego co gra u mnie na co dzień słychać lepszą mikro-dynamikę i wszystkie szczegóły, wybrzmienia instrumentów blaszanych są na bardzo dobrym poziomie, szum wiatru, lekkość i swoboda dźwięków tła jest zachwycająca.

 

W kawałku z kamienistą plażą i wejściem do jaskini scena ogromna, wypełnia cały pokój po brzegi, z zamkniętymi oczami ma się wrażenie bycia w 3-4 razy większym pomieszczeniu, odbicia głosów od ścian, mokrość kamieni, lokalizacja i rozkład dźwięków na rewelacyjnym poziomie.

Tak wielkiej i pięknie narysowanej jaskini to jeszcze u mnie nie było.

 

Rozmach, dynamika i żywość dźwięku na najwyższym poziomie jaki mi było słyszeć do tej pory.

Panowie z Bursona odrobili zadanie domowe i dali z siebie wszystko.

 

Następnie wymieniłem Bursony na STACCATO i od nowa słuchaliśmy Vollenweidera, żeby nic nam nie umknęło .

 

Pierwsze minuty ... małe zaskoczenie ... scena w przestrzeni obniżyła się o 1 m i wszystko osiadło poniżej głośników średniotonowych. Idąca para rozmawiając ze sobą całkiem zmieniła swoje umiejscowienie i miało się wrażenie jakby obserwator widział ich ze wzniesienia.

Po paru minutach grania opki zaczęły się rozgrzewać a scena rosnąć w każdym z kierunków, jak napełniany balon.

Kolejny raz potwierdziła się stara zasada, że na zimno nic nie zagra.

Gdy tylko nabrały właściwej temperatury wszystkie źródła pozorne wróciły na dawne miejsca i zaczęły się dziać rzeczy ... niesamowite !

 

Opis wrażeń jest bardzo trudny ale postaram się stanąć na wysokości zadania.

 

W jednym z utworów na płycie wykorzystano coś co przypomina mi japoński instrument strunowy, którego nazwy nie pamiętam i patrząc na jego dźwięki słychać wyraźnie, że o ile przy Bursonach szarpnięcia i wybrzmienia strun były prawidłowe, to tutaj dosłownie widać jak te struny drżą i brzmią w każdym kierunku.

 

Tak żeby nie ciągnąć opisów w nieskończoność to porównanie jednego do drugiego opisałbym tak :

 

Bursony grają dźwiękiem bardzo wysokich lotów, rysują w przestrzeni każdy z instrumentów i nie ma się do czego przyczepić ale w porównaniu do STACCATO, to ten dźwięk jest mniej ... trójwymiarowy.

 

Widzę wszystkie źródła dźwięków i są narysowane bardzo wyraźnie, bez najmniejszej straty w ostrości i delikatności kresek ale przykładając to do STACCATO ma się wrażenie, że te dźwięki są jakby mniej tętniące życiem, pokazane z większego dystansu, bardziej umownie i na swój sposób niedopowiedziane.

 

Po dokładnym rozgrzaniu tranzystorów te opamy dosłownie zaczarowują dźwięki, zamykam oczy i zmieniam się w malutką wróżkę z Piotrusia Pana, mogę podlecieć do każdego instrumentu i przyglądać się mu z bardzo bliska, oblatywać go z każdej strony raz bliżej, raz dalej i upajać się obrazem w najwyższej rozdzielczości. Te dźwięki są tak realne, że aż wprost nieprawdopodobne. Zupełnie nie che się wierzyć, że tak to może brzmieć.

 

Czegoś takiego nie słyszałem jako żywo w żadnym urządzeniu.

 

Wybrzmienia są przebogate, widać bryłę instrumentu z bardzo bliska, tą jego zwiewność, rozczłonkowanie i rozwarstwienie każdego z najmniejszych drobiazgów, dosłownie drobinek dźwięków.

Przejaskrawiając i przesadzając, a może wcale nie, to jest to różnica jak między bardzo dobrym materiałem HD z odległości 3m, a specjalnie przygotowanym na potrzeby prezentacji filmem przyrodniczym w 4K widzianym z odległości 1m.

Orgia kolorów i bogactwo mikro-szczegółów wprawia w nieopisany zachwyt.

 

Wysycenie, wypełnienie, temperatura, wilgotność i najważniejsze równowaga między wszystkimi dźwiękami - mistrzostwo świata.

 

Czegoś takiego nie jest w stanie zagrać żaden oppam smd, zapomnijcie o karabinach.

Tylko selekcjonowane i dobierane elementy przewlekane dają tak esencjonalny dźwięk.

 

To co udało się stworzyć w tym projekcie jest zjawiskiem na skalę światową.

 

Dla mnie prywatnie jest to łabędzi śpiew minionej epoki, gdy pielęgnowano każdy drobiazg, każdy podzespół był rozwijany i udoskonalany tak, by osiągnąć stan bliski perfekcji.

 

Już nikt nie produkuje wartościowych elementów, a garstka pasjonatów na całym świecie przeszukuje zakamarki magazynów i łowi takie skarby jak tranzystory zastosowane w tym projekcie.

 

Jest to bardzo krzywdzące, że prawdziwe audio umarło z końcem lat 90' i już nigdy nie powróci.

 

Pielęgnujmy i cieszmy się tym co zostało z tego najlepszego okresu w całej historii budowy urządzeń do odtwarzania muzyki.

 

Te opamy mają w sobie duszę i kunszt godny najlepszych urządzeń z tamtych czasów.

 

Tym bardziej ... roztropnym dobrze radzę, by nie stracili ... tej wyjątkowej okazji !!!

 

Pozdrawiam

Pygar

 

Potwierdzam.

Mi udało się wepchnąć poprzez jeszcze jedną podstawkę dip8 i zdecydowanie lepiej niż z transporderami.

Co prawda miałem inny transporder ale efekt degradacji był podobny. Zwłaszcza odchudzenie dźwięku.

 

U mnie objawiało się to inaczej, właśnie dzwięk był pełny lecz zbyt wolny przez co czasami na basie łapał takiego typowego muła i informacji było zdecydowanie mniej.

Edited by JARO 66

Share this post


Link to post
Share on other sites

JARO, na razie operacja wstrzymana. Po pierwsze, nie dogadałem się z p. Honkiszem co do upustu ( co nie jest wielkim problemem) ale właśnie o brak miejsca w jajonie chodzi. Rozwiązanie z płytką i wlutowanymi stolikami nie wchodzi w grę.

Dodatkowy dip teź, ze względu na ogólną wysokość takiej kanapki, na boki teź nie ucieknę.

Jak się wk....ę, to coś wymyślę ( opki muszą być w pozycji leźącej ) na razie na tapecie są nowe sieciówki, łaczówki i lampki.

Nie chcę wymieniać wszystkiego na raz, bo dostanę " fixum dyrdum " i przepadne.

Pozdrawiam.

post-32351-0-33352700-1502036689_thumb.jpg


Pliki ? ... moźe za rok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie objawiało się to inaczej, właśnie dzwięk był pełny lecz zbyt wolny przez co czasami na basie łapał takiego typowego muła i informacji było zdecydowanie mniej.

Moja przejściówka była zrobiona z solid core 0.4mm miedzi monokrystalicznej srebrzonej, może dlatego.

Braku informacji ani żadnego zamulenia nie zaobserwowałem. Za to odchudzenie średnicy owszem. Co najdziwniejsze i jako jedyny element na plus to był najniższy bas, niesamowita faktura i kontrola ale tylko w tym aspekcie było odczuwalnie lepiej na przejściówce.


Sukces oznacza robienie zwykłych rzeczy – niezwykle dobrze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się  wk....ę,  to coś wymyślę ( opki muszą być w pozycji leźącej )

 

 

Jak się  wk....ę,  to coś wymyślę ( opki muszą być w pozycji leźącej ) na

 

Na wysokość nie wejdą? W standardowej pozycji pewnie by weszły dokładając po stoliku na wysokość , ewentualnie sprawdź stolik 90 stopni u mnie niestety się nie sprawdził

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podwójne Staccato to byczki są, nie wejdą obrócone o 90 stopni, no chyba źe na podwójnym, potrójnym stoliku, a tego chciałabym uniknąć. Strzyga implantował, to mógłby coś podpowiedzieć, ale teraz okres wakacyjny i pewnikiem gdzieś

wybył.

Zdjęcie nie oddaje prawidłowych proporcji , tam jest bardzo mało miejsca, dodatkowo płyta główna jest zamontowana do

" sufitu " a opampy swoje waźą, muszą być zamontowane na " sztywno".

post-32351-0-01711100-1502040725_thumb.jpg

Edited by goostaw

Pliki ? ... moźe za rok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ktoś porównywał Sataccato z LME49990? Można liczyć na takie porównanie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

I ja mam rozumieć że tak Sobie te układy po prostu podmieniacie 1:1 ? czy je się zamawia pod konkretny model urządzenia ?

Nikt tego nie upalił jeszcze ?


Uprzejmie proszę użytkownika ---- bum1234 ---- o nie komentowanie powyższego postu, a z głuchymi o wpływie i budowie kabli nie ma sensu dyskutować :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Staccato Audio single to pojedynczy wzmacniacz operacyjny, jak np. LME49710, OPA604 czy OPA627 - czym miałaby szkodzić zamiana 1:1? Jeżeli zakres napięć mieści się w specyfikacji staccato, to gra muzyka:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli zakres napięć mieści się w specyfikacji staccato, to gra muzyka:)

i to jak gra :)


Sukces oznacza robienie zwykłych rzeczy – niezwykle dobrze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Staccato Audio single to pojedynczy wzmacniacz operacyjny, jak np. LME49710, OPA604 czy OPA627 - czym miałaby szkodzić zamiana 1:1? Jeżeli zakres napięć mieści się w specyfikacji staccato, to gra muzyka:)

 

Akurat LME49710 bardzo różni się od OPA604 czy OPA627, gdyż ma wejści bipolarne, a OPA ma wejście FET.

 

Główną różnicą jest bias current na wejściu i nie powinno się zamieniać OpAmpów bipolarnych na fet'owe i odwrotnie...

 

Szczególnie nie należy zmieniać FET na bipolar, bo może to spowodować konkretny DC offset, a nawet uszkodzić stopnie wyjściowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W nudzie przez jakiś rok miałem LME49710, potem żonglowałem OPA BB i do LME już nie wracałem. Nigdy nie miałem problemów i innych niespodzianek.

Teraz 627 zostały zastąpione przez staccato (są na J-FET).

Edited by burz

Share this post


Link to post
Share on other sites

W nudzie przez jakiś rok miałem LME49710, potem żonglowałem OPA BB i do LME już nie wracałem. Nigdy nie miałem problemów i innych niespodzianek.

Teraz 627 zostały zastąpione przez staccato (są na J-FET).

Uuu to kolega odważny w tym żonglowaniu albo lubi niespodzianki.

Edited by Mikha'el

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oba BB to fety, więc jakiejś większej odwagi nie trzeba, byle sie kondy w zasilaniu rozładowały :)

 

Nie kojarzę, aby Ahaja zalecał jakieś szczególne opy w sekcji mm (w mc lo chyba była mowa, że można dać jako pierwszy bipolarny a drugi fet) - moja nuda to tylko mm.

Edited by burz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

Od piątku, od 22:00 podwójna parka wygrzewa się w klonie Lehmanna. Dziś po 46h grzania ( godz. 20) zaczyna pojawiać się bas. Jeszcze kilka dni i będzie och i ach. Te opy, to najlepszy zakup do upgrade sprzętu jaki można zrobić.

 

Słuchanie między 1szą a 5tą rano, to najlepszy dźwięk o jakim marzy się całe życie.

 

Pozdrawiam

Pygar

post-45609-0-74056400-1503859586_thumb.jpg

Edited by Pygar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.