Jump to content
fanM

Loudness war na płytach audio cd

Recommended Posts

Czy da się coś zrobić programem do obróbki audio z loudnes war poprzez usunięcie np.cllipingu czyli przesterowania albo jak usunąc efekt maskowania jednego instrumentu przez drugi czyli konkretnie że jeden jest tak samo głośny jak inny a do tego dochodzi jeszcze tak samo głośny wokal? I konkretnie jak usunąc tak dużą głośność z materiału.

Edited by fanM

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cytat z Kukiza:

''Oskarżam sie że kocham cie

mój testosteron zabija mnie ...''

 

'Piosenka z takim tekstem żeby w radiu puszczali'

 

Prosto i bezmyślnie - chyba wtedy jest popowo ?

Demonizujesz - to żaden problem sciszyć

U mnie nie ma żadnego programu, bo to zbędne przy odsłuchu z płyty.


-Dykcja i Puls względnie pomiędzy i spójnie pełnym pasmem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy da się..itd

nie da się

Problem ma szeroka skalę. Mnie osłabia jak ścieżki filmowe maja chamską kompresyjną cofkę jak lektor wchodzi, często porzucam oglądanie jeśli nie ma opcji napisów. radio to już erupcja..

Edited by Фома

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat rzeka. Zresztą pisałem o tym nie raz w innych wątkach. Ale do rzeczy...

Ostatnio słuchałem sporo nowości wydawniczych poznając przy okazji kilka świetnych płyt (np. Paper Parachute Ninet Tayeb - znakomita). W niedzielę mając chwilkę wolnego czasu skoczyłem do Media Markt popatrzeć, czy przypadkiem nie mają płytek Blackfield, ale głównie po to, żeby pogrzebać w koszu za 19,99 zł (zawsze wygrzebię coś, czego nie mam w okazyjnej cenie). Kupiłem m.in. Wspaniałą płytę Camel - Stationary Traveller. Kiedy ją odpaliłem po kilku kawałkach byłem w szoku jak doskonale brzmi ta płyta. 99% dzisiejszych płyt nie dorasta brzmieniowo do pięt płytom takim jak ta, czy np. The Wall. Wszystko jest tak skompresowane, że aż męczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie "Stationery traveller" brzmi średnio, za to "Rajaz" wręcz idealnie.

Owszem ma mankamenty. Jak dla mnie wokale za bardzo schowane za instrumentami ale... Brzmi lepiej niż 90% dzisiejszej sieczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem kilka wydań płyty CAMEL Stationary Traveller (m.in. pierwsze z 1984 roku, jedno z pierwszych japońskich, remaster z 2004) i finalnie pozostałem przy remasterowanej edycji z 2009 roku:

https://www.discogs.com/Camel-Stationary-Traveller/release/3184971

W mojej ocenie właśnie to wydanie brzmi najlepiej i ma najlepszą dynamikę.

Dodatkowym atutem, a przyznam, że zależało mi na tym, jest to, iż na płycie tej znajdują się wszystkie utwory.

Mam na myśli dłuższą wersję Pressure Points oraz utwór In The Arms Of Waltzing Fraulines, od którego rozpoczyna się koncert-film na wideo.


When the music's over turn out the lights...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupiłem m.in. Wspaniałą płytę Camel - Stationary Traveller. Kiedy ją odpaliłem po kilku kawałkach byłem w szoku jak doskonale brzmi ta płyta.

 

To jakieś nowe wydanie? Ja miałem pierwsze tłoczenie, które brzmiało świetnie, więc nie bardzo było co poprawiać nowym remasterem.

Za to można było schrzanić, tak jak to zrobiono ze świetnym koncertem Camela: A Live Record.

 

 

Dla mnie "Stationery traveller" brzmi średnio, za to "Rajaz" wręcz idealnie.

 

Zgadza się - Rajaz to wzór dobrego brzmienia.

Edited by soundchaser
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jakieś nowe wydanie? Ja miałem pierwsze tłoczenie, które brzmiało świetnie, więc nie bardzo było co poprawiać nowym remasterem.

Za to można było schrzanić, tak jak to zrobiono ze świetnym koncertem Camela: A Live Record.

Chyba oryginalne wydanie z podstawową ilością utworów bez żadnych dopisków "remastered", czy "special edition".

Jest za to oldschoolowe oznaczenie "stereo", wielkie logo "CDDA" i napisy "1984 The Decca Record Co. Ltd.". Pisze też "Cd is manufactured by PolyGram in Hanover, West Germany. Printed in West Germany".

EDIT:

Sprawdzałem na Wiki i wszystkie wydania po 2000 roku miały co najmniej 11 utworów także to raczej oryginalna płyta z lat 80. Ciekawe jak się znalazła w Rzeszowskim MM :P

Edited by Funnykris

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba oryginalne wydanie z podstawową ilością utworów bez żadnych dopisków "remastered", czy "special edition".

Jest za to oldschoolowe oznaczenie "stereo", wielkie logo "CDDA" i napisy "1984 The Decca Record Co. Ltd.". Pisze też "Cd is manufactured by PolyGram in Hanover, West Germany. Printed in West Germany".

EDIT:

Sprawdzałem na Wiki i wszystkie wydania po 2000 roku miały co najmniej 11 utworów także to raczej oryginalna płyta z lat 80. Ciekawe jak się znalazła w Rzeszowskim MM :P

 

Na pewno jest to wydanie oryginalne, bo raczej nie "pirat", jednakże nie z 80. lat ;)

Posiadasz "dodruk" (Repress) co najmniej z lat dziewięćdziesiątych, jak nie młodszy.

Te płyty są bez problemu dostępne (dystrybucja Universal Music Poland), również na Allegro:

https://allegro.pl/kategoria/plyty-kompaktowe-175?string=camel%20stationary%20traveller&order=d&bmatch=base-relevance-floki-5-nga-cul-1-2-0511

Jednak Ty kupiłeś w bardzo fajnej, niskiej cenie :)

 

Tutaj można orientacyjnie sprawdzić, które wydanie się posiada.

Wiele pozycji zawiera zdjęcia oraz informacje na temat np. kodów IFPI.

https://www.discogs.com/Camel-Stationary-Traveller/master/33666

 

Miałem kilka wydań płyty CAMEL Stationary Traveller (m.in. pierwsze z 1984 roku, jedno z pierwszych japońskich, remaster z 2004) i finalnie pozostałem przy remasterowanej edycji z 2009 roku:

https://www.discogs.com/Camel-Stationary-Traveller/release/3184971

W mojej ocenie właśnie to wydanie brzmi najlepiej i ma najlepszą dynamikę.

Dodatkowym atutem, a przyznam, że zależało mi na tym, jest to, iż na płycie tej znajdują się wszystkie utwory.

Mam na myśli dłuższą wersję Pressure Points oraz utwór In The Arms Of Waltzing Fraulines, od którego rozpoczyna się koncert-film na wideo.

 

Z ciekawości teraz sprawdziłem i to wydanie, remaster z 2009, które ostatecznie zostawiłem na półce, posiada najlepszą dynamikę, choć różnice w stosunku do pierwszego wydania są niewielkie :)

 

http://dr.loudness-war.info/album/list?artist=camel&album=stationary+traveller

Edited by eMeReKo

When the music's over turn out the lights...

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.07.2017 o 13:14, fanM napisał:

Czy da się coś zrobić programem do obróbki audio z loudnes war

poprzez usunięcie np.cllipingu czyli przesterowania albo

jak usunąc efekt maskowania jednego instrumentu przez drugi

czyli konkretnie że jeden jest tak samo głośny jak inny a do tego dochodzi jeszcze tak samo głośny wokal? I konkretnie

jak usunąc tak dużą głośność z materiału.

Prócz zciszania inną metodą jest fon i odpowiednie pod swój gust słuchawki.


-Dykcja i Puls względnie pomiędzy i spójnie pełnym pasmem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.