Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Jak dowiedziałem się ze żródeł dobrze poniformowanych w zeszłym roku minęła 170 rocznica opatentowania przez Adolfa Saxa konstrukcji tego wspaniałego instrumentu.Tak więc w myśl zasady,że lepiej póżno niż wcale proponuję wątek poświęcony saksofonowi.Saksofonowi szeroko pojętemu.A więc samemu instrumentowi,muzyce napisanej na ten instrument,muzykom i wszystkiemu co się nam z tym kojarzy.W dowolnym gatunku muzycznym.Ciekawostkom technicznym,historycznym,ulubionym rodzajom instrumentu czy ulubionym utworom.Wszelkie dowolne skojarzenia mile widziane.Bo jak ogólnie wiadomo nie ma fajniejszego widoku niż młoda dziewczyna grająca na wynalazku Adolfa.... no może poza jeszcze innym przypadkiem.Mam na myśli wiolonczelę.Tylko czemu jest ich ( tych saksofonistek) tak mało?

Edytowane przez wojciech iwaszczukiewicz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak jesteśmy przy saksie i młodych kobietach to ja polecam Free Nelson Mandoomjazz i grającą na tymże instrumencie Rebecę Sneddon.

Tutaj mała próbka w coverze Black Sabbath utwór Black Sabbath,.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro jest zielone światło dla:

"wszystkiego co się nam z tym kojarzy"

to powiem, że mam ambiwalentne uczucia co do tego instrumentu :-(

Grałem wiele lat w kapelach zarówno rock'a, ale jeszcze dłużej na weselach i barwę tego

wynalazku ( nawet w zestawieniu z klarnetem ) oceniam niezbyt wysoko - to raz.

Żeby nie było jednostronnie, to nagrania Stana Getza czy Groovera Washingtona nadal

należą do moich ulubionych. Szczególnie "powietrze" - dech obecne w wielu płytach.

Nie dziwi mnie jednak, że tak "wspaniały instrument" jakoś nie znalazł miejsca

w klasycznej symfonice, a to że go lubię np. w "Dark side..." Parry'ego niczego nie zmienia.

Już słuchanie "Kind of blue" Davisa to nirvana jeśli chodzi o barwę trąbki czy kontrabasu,

dopóki się nie odezwie Coltrane, niestety - i "cała smaka precz" ;-))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh, nigdy nie przepadałem za saxem. A wszelkie chillouty z tym instrumentem, to już dla mnie nie do słuchania, a co dopiero do relaksu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie dziwi mnie jednak, że tak "wspaniały instrument" jakoś nie znalazł miejsca w klasycznej symfonice (...)

 

Na jakiej podstawie tak twierdzisz? We współczesnej muzyce poważnej to ważny instrument, dość mocno "eksploatowany" przez kompozytorów, zarówno solo, jak i w składach kameralnych (szczególnie modny jest kwartet saksofonowy) czy z orkiestrą.

 

Polecam choćby nagrania kwartetu Xasax:

http://www.marcusweiss.com/xasax.html

 

a tu można się przekonać, jak obszerna jest już dyskografia na taki skład:

http://www.prestoclassical.co.uk/search.php?searchString=saxophone+quartet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

saksofon i kobieta? akurat mam pod ręką CD Angelika Niescier NYC FIVE (m.in. R. Alessi, F. Weber T. Sorey)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saksofon to temat rzeka. Zdecydowanie absolutną perełką dla wytrawnych fanów jazzu będą tu kreacje wybitnego Tubby Hayesa. Wielu ekspertów z branży którymi rozmawiałem na jego temat jednogłośnie było zdania, że z tym znakomitym saksofonistą mógł się równać jedynie John Cotrane i Sonym Rollins.

 

Próbka możliwości tego instrumentu powinna rozwiać wszelkie wątpliwości. Muzyczna NIRVANA i zakup obowiązkowy dla każdego szanującego się miłośnika jazzu i tego instrumentu. Nie ma innej opcji!

 

https://www.youtube.com/watch?v=mPPE3l36KNI

Edytowane przez ZawszeChce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, świetnie, superoza! Nie jest istotny w historii jazzu Sidney Bechet, nie jest istotny Coleman Hawkins, nie jest istotny Lester Young, Charlie Parker, Ben Webster, Eric Dolphy, 'Cannonball' Adderley, Joe Henderson, Dexter Gordon, Wayne Shorter, Peter Brotzmann, Sonny Stitt, Jackie McLean, Archie Shepp, Sam Rivers, Steve Lacy, Charles Lloyd, John Gilmore, Anthony Braxton, Gato Barbieri, John Surman, Marion Brown, Jimmy Giuffre, Warne Marsh, Charlie Rouse... i pewnie z pięćdziesięcu innych - nagle ważny, albo może nawet i najważniejszy okazuje się Tubby Hayes - niczym Scooby Tubby Doo. Ależ pojęcie i przykład? JEB nawet słowem nie wspomniał w swoich książkach na temat tego gościa, choć opisał jazz i jego twarze najdokładniej i najlepiej ze wszystkich. Nagle, ni stąd ni z stamtąd pojawia się Tubby Hayes - wprost ikona i najważniejsze nazwisko jazzowego saksofonu na świecie! Ależ to jest wiedza userze ZawszeChce! Tylko pozazdrościć! Widać, że wiedzę jazzową masz ogromną!

 

Wielu ekspertów z branży którymi rozmawiałem na jego temat jednogłośnie było zdania, że z tym znakomitym saksofonistą mógł się równać jedynie John Cotrane i Sonym Rollins.

 

 

Wymień chociaż trzech ekspertów z branży, z którymi rozmawiałeś? Pośmiejemy się razem!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

RURA! Można krzyczeć szeptać łkać i zawodzić. Możliwości sonorystyczne chyba największe z wszystkich instrumentów. Nie znoszę chyba tylko manierycznego grania na saxie tragedia. np cos w ten deseń ;

https://www.youtube.com/watch?v=86BmSaXZMHw

 

Ale zdarzają się perełki gdzie barwa jest nacechowana silnie osobowością i jest raczej integralną częścią wła sne go tonu" ; manierka malutka ? oj tam miód

https://www.youtube.com/watch?v=blqNA9SEy40

Edytowane przez Фома

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, świetnie, superoza! Nie jest istotny w historii jazzu Sidney Bechet, nie jest istotny Coleman Hawkins, nie jest istotny Lester Young, Charlie Parker, Ben Webster, Eric Dolphy,

 

Nie zrozumieliśmy się kolego Chicago. Znam wymienionych przez ciebie saksofonistów znakomicie. Wielką atencją darzę przedwcześnie zmarłego

geniusza jazzu - Erica Dolphego. Wymieniłbym tu jeszcze wielu o których nie wspomniałeś, w tym znakomitych saksofonistów nu jazzowej fali, ale autorowi wątku nie chodziło o tworzenie katalogów w których się tak lubujesz.

 

Dlaczego postawiłem na piedestale właśnie Tubby Hayesa? Dlaczego właśnie ON i mało kto poza nim wytworzył w integracji z tym bogatym instrumentem osobisty i szczególny 'jazzowy ton'? To oczywiście pozostawiam jako smaczek i 'pracę domową' dla wtajemniczonych w arkana free jazzowych i nu jazzowych improwizacji saksofonicznych. Wystarczy chcieć rozejrzeć się szerzej i posmakować czegoś więcej niż czysta klasyka tego nurtu :-)

 

A poniżej coś dla smakoszy. Absolutny majstersztyk i kongenialne połączenie saksofonu i nu jazz:

 

https://www.youtube.com/watch?v=0TjPepR6KSE

 

 

Wymień chociaż trzech ekspertów z branży, z którymi rozmawiałeś? Pośmiejemy się razem!

 

Znam osobiście ludzi, którzy organizują w Europie topowe eventy jazzowe i nu jazzowe. Pozwól że nie będę zdradzał nazwisk na forum.

Edytowane przez ZawszeChce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielką atencją darzę przedwcześnie zmarłego

geniusza jazzu - Erica Dolphego

 

Jak zwykle Magnepan pociskasz kit. Nie masz pojęcia o tym co piszesz i standardowo udajesz znawcę. Dolphy'ego to ty koleś nie słuchasz i nie znasz jego muzyki - i przestań szerzyć ściemnianie o atencji? Znasz wymienionych przeze mnie saksofonistów? Oczywiście, że znasz - z internetu. Pozwolę też oczywiście, żebyś nie zdradzał nazwisk i pozwolę też, żebyś się kopnął w łeb, najlepiej z przewrotki - centralnie w czółko! Scooby Tubby Doo!

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zrozumieliśmy się kolego Chicago. Znam wymienionych przez ciebie saksofonistów znakomicie. Wielką atencją darzę przedwcześnie zmarłego

geniusza jazzu - Erica Dolphego. Wymieniłbym tu jeszcze wielu o których nie wspomniałeś, w tym znakomitych saksofonistów nu jazzowej fali, ale autorowi wątku nie chodziło o tworzenie katalogów w których się tak lubujesz.

 

Dlaczego postawiłem na piedestale właśnie Tubby Hayesa? Dlaczego właśnie ON i mało kto poza nim wytworzył w integracji z tym bogatym instrumentem osobisty i szczególny 'jazzowy ton'? To oczywiście pozostawiam jako smaczek i 'pracę domową' dla wtajemniczonych w arkana free jazzowych i nu jazzowych improwizacji saksofonicznych. Wystarczy chcieć rozejrzeć się szerzej i posmakować czegoś więcej niż czysta klasyka tego nurtu :-)

 

A poniżej coś dla smakoszy. Absolutny majstersztyk i kongenialne połączenie saksofonu i nu jazz:

 

 

 

 

Znam osobiście ludzi, którzy organizują w Europie topowe eventy jazzowe i nu jazzowe. Pozwól że nie będę zdradzał nazwisk na forum.

 

b. przepraszam za offtop, ale czy w tym nudżazie to żywi orkiestranci grają, czy wszystko z puszki?

:)))))

Edytowane przez teskoł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego postawiłem na piedestale właśnie Tubby Hayesa? Dlaczego właśnie ON i mało kto poza nim wytworzył w integracji z tym bogatym instrumentem osobisty i szczególny 'jazzowy ton'? To oczywiście pozostawiam jako smaczek i 'pracę domową' dla wtajemniczonych w arkana free jazzowych i nu jazzowych improwizacji saksofonicznych. Wystarczy chcieć rozejrzeć się szerzej i posmakować czegoś więcej niż czysta klasyka tego nurtu :-)

 

A powyższy pasztet to już w ogóle kosmiczny stopień ignoranctwa. Ale ty chłopie musisz mieć kompleksy!

 

Dlaczego postawiłem na piedestale właśnie Tubby Hayesa? Dlaczego właśnie ON i mało kto poza nim wytworzył w integracji z tym bogatym instrumentem osobisty i szczególny 'jazzowy ton'?

 

To napisz coś o tym szczególnym tonie, po prostu napisz! Już kiedyś pisałeś znafco o perkusji, więc napisz teraz coś o saksofonie i tym szczególnym tonie Tubbiego!

Tylko nie przepisuj wikipedii, bo to ci nie doda prestiżu, wręcz przeciwnie!

 

A tak w ogóle, to dlaczego zmieniłeś nick? Coś się stało Magnepan?

 

tak na zupełnym luzie, przygodę z saksofonem i nie tylko polecałbym zacząć od tego numeru

 

Natomiast ja teraz, zacząłbym studia saksofonu jazzowego od klarnetu i Sydneya Becheta i też jak najbardziej od stylu Chicago - to właśnie w tym stylu saksofon stał się tak popularnym instrumentem. Ważnym też będzie na pewno prześledzenie rodzajów saksofonów występujących w jazzie - podstawowe to sopran, alt i oczywiście tenor. Oczywiście pozostał ważny baryton i mniej popularny, saksofon basowy - bardziej oklepany we free jazzie. JEB pisze, że rola saksofonu sopranowego poważnie wzrosła po okresie, kiedy skończył się w jazzie klarnet (przede wszystkim z powodu jego mniejszej głośności). Pisał też JEB, że sopran posiada najbardziej niezrównoważoną historię ze wszystkich instrumentów jazzu, nawet bardziej niż skrzypce! W latach siedemdziesiątych przejął nawet prym nad tenorem. Ponoć przez wiele lat przekonywano o tym, że sopranu używano rzadko, ponieważ trudno na nim grać 'czysto' ze względu na szereg alikwotów, które de facto nie stroją. Ale w końcu doszli do wniosku, że ta czystość to oczywiście w jazzie bardziej przeszkadza niż pomaga i całą nieczystość intonacyjną zaczęto traktować jako wielką zaletę we wszystkich fazach historii jazzu.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak na zupełnym luzie, przygodę z saksofonem i nie tylko polecałbym zacząć od tego numeru

 

https://www.youtube.com/watch?v=Cv9NSR-2DwM

 

Mam pierwsze wydanie z Japonii, które niedawno dodałem nawet do Discogs z tego co pamiętam :)

 

RURA! Można krzyczeć szeptać łkać i zawodzić. Możliwości sonorystyczne chyba największe z wszystkich instrumentów. Nie znoszę chyba tylko manierycznego grania na saxie tragedia. np cos w ten deseń ;

https://www.youtube.com/watch?v=86BmSaXZMHw

 

Ale zdarzają się perełki gdzie barwa jest nacechowana silnie osobowością i jest raczej integralną częścią wła sne go tonu" ; manierka malutka ? oj tam miód

https://www.youtube.com/watch?v=blqNA9SEy40

Te dwa kawałki też super. Griffin dla mnie bomba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chicago cóż mogę powiedzieć. Nie wygram z Twoimi wyobrażeniami ale Erica Dolphego znam doskonale i mam wiele krążków - białych kruków w swojej kolekcji. On i wielu innych geniuszy saksofonu to ozdoba moich muzycznych wieczorów. Mam też wrażenie Chicago że masz problem ze złapaniem tonacji, bo tu nie chodzi o to aby wymienić (masz listę z Internetu?) całą zgraję saksofonistów z różnej epoki, którzy często pasują do siebie jak pięść do nosa. Mam też wrażenie (bez urazy), że nie masz praktyki muzycznej, co powoduje że Twoja wiedza pochodzi z encyklopedii a nie dogłębnego zrozumienia czym w jazzie JEST ten instrument.

 

A w jazzie nie chodzi o więcej, a o 'akurat', 'nie za dużo'. Coltrane potrafił w trakcie koncertu jedynie kilka razy w kluczowych momentach wydobyć dźwięk z saksofonu, Wiesz dlaczego? Tubby Hayes ma coś czego nie ma nawet Coltrane. Wiesz co i dlaczego? Nie wiesz? Przykro mi. Nie jestem w stanie edukować Cię przez sieć. Mniej emocji proszę. Wdech-wydech.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno jak Coltrane do dentysty poszedł, to Davis się załamał że ton straci ; )

 

Pisał też JEB, że sopran posiada najbardziej niezrównoważoną historię ze wszystkich instrumentów jazzu, nawet bardziej niż skrzypce! W latach siedemdziesiątych przejął nawet prym nad tenorem. Ponoć przez wiele lat przekonywano o tym, że sopranu używano rzadko, ponieważ trudno na nim grać 'czysto' ze względu na szereg alikwotów, które de facto nie stroją. Ale w końcu doszli do wniosku, że ta czystość to oczywiście w jazzie bardziej przeszkadza niż pomaga i całą nieczystość intonacyjną zaczęto traktować jako wielką zaletę we wszystkich fazach historii jazzu

Y

Pieknie doszli do wniosku

:))

 

ZawszeChce

A czego nie miał Coltrane co ma Tubby Hayes?

Edytowane przez Фома

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w jazzie nie chodzi o więcej, a o 'akurat', 'nie za dużo'. Coltrane potrafił w trakcie koncertu jedynie kilka razy w kluczowych momentach wydobyć dźwięk z saksofonu, Wiesz dlaczego?

 

Nie wiem, bo to akurat kolejna bzdura, mataczenie i zupełny brak rozeznania. Jesteś w totalnym błędzie, a to dlatego, że ani nie znasz muzyki Coltrane'a, ani nie wiesz na czym polegał jego sound i cała jego ewolucja. Coltrane i dwa dżwięki? Dobre sobie! Trzeba być naprawdę niedowartościowanym typem, żeby dalej iść w zaparte i wyrzucać z siebie stek bzdur. Sorry Magnepan - nie masz pojęcia o jazzie, a twoje wzwody są zupełnie nietrafione. Coś ci się obiło o uszy, gdzieś coś podejrzałeś, usłyszałeś, błędnie ziinterpretowałeś i to wszystko. Moja rada jest taka - zacznij słuchać, poczytaj trochę, skonfrontuj się z kimś kompetentnym, żeby ci wytłumaczył o co chodzi w muzyce Trane'a i to w każdym etapie jego drogi i dopiero wróć i coś napisz na forum. Jak na razie, to po prostu dalej liczysz cuda na kiju.

 

A tak w ogóle, to wiesz kto stenoryzował brzmienie modern jazzu? Od kogo się zaczęło? Kto wpłynął na to, że w póżniejszych czasach brzmienie tenoru zostało zarówno zgitaryzowane jak i zelektronizowane?

 

A co do Dolphy'ego, to znam kilka jego płyt - mam czterdzieści trzy, nie licząc rzeczy z Mingusem, Coltrane'm i Chico Hamiltonem. Ale chętnie poznam twoje białe kruki - ja mam tylko czarne - czarne wrony!

 

A czego nie miał Coltrane co ma Tubby Hayes?

 

Specjalnie zerknąłem do prac JEBa i ani przez moment autor nie wymienił nazwiska Tubby Hayesa - ani jednej wzmianki o tym geniuszu, choć wymienia konkretnie i przykładowo angielskich saksofonistów? No więc dlaczego Tubabuba ma to coś, czego nie mają inni? Co to jest za ton, co to za język? Jedziesz Magnepan! Pewnie sam nie wiesz, tylko tak ci się wymsknęło, a teraz rżniesz tradycyjnie głupa!

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No więc dlaczego Tubabuba ma to coś, czego nie mają inni? Co to jest za ton, co to za język? Jedziesz Magnepan! Pewnie sam nie wiesz, tylko tak ci się wymsknęło, a teraz rżniesz tradycyjnie głupa!

 

Co do Trane'a - On np. nie grał "nu-jazzu" - już wiesz teraz? :)))

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natomiast ja teraz, zacząłbym studia saksofonu jazzowego od klarnetu i Sydneya Becheta i też jak najbardziej od stylu Chicago - to właśnie w tym stylu saksofon stał się tak popularnym instrumentem. Ważnym też będzie na pewno prześledzenie rodzajów saksofonów występujących w jazzie - podstawowe to sopran, alt i oczywiście tenor. Oczywiście pozostał ważny baryton i mniej popularny, saksofon basowy - bardziej oklepany we free jazzie. JEB pisze, że rola saksofonu sopranowego poważnie wzrosła po okresie, kiedy skończył się w jazzie klarnet (przede wszystkim z powodu jego mniejszej głośności). Pisał też JEB, że sopran posiada najbardziej niezrównoważoną historię ze wszystkich instrumentów jazzu, nawet bardziej niż skrzypce! W latach siedemdziesiątych przejął nawet prym nad tenorem. Ponoć przez wiele lat przekonywano o tym, że sopranu używano rzadko, ponieważ trudno na nim grać 'czysto' ze względu na szereg alikwotów, które de facto nie stroją. Ale w końcu doszli do wniosku, że ta czystość to oczywiście w jazzie bardziej przeszkadza niż pomaga i całą nieczystość intonacyjną zaczęto traktować jako wielką zaletę we wszystkich fazach historii jazzu.

 

No proszę. To teraz nagle Chicago stał się ekspertem od instrumentów dętych w jazzie na przestrzeni całej jego historii? ;)

Wiesz że ten narcyzm napakowany pustą wiedzą z książek i nie poparty absolutnie żadnym muzycznym doświadczeniem nic nie znaczy?

 

Zalecam poprawę tonacji i kilka głębokich oddechów a na deser posłuchanie czegoś świeżego i WYBITNEGO pod każdym względem. Są saksofoniści i są SAKSOFONIŚCI. Różnica bywa czasami bardzo subtelna. Tutaj mamy dopracowaną aranżacje, dobre wykorzystanie instrumentu. Totalny feeling! Nie bądźmy snobami. Nie tylko Trane i nie tylko Dolphy powinni blokować nasz odtwarzacz CD!

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość rydz

Przypomnę saksofonistę o którym nikt nie wspomniał , a warto ! ZOOT SIMS .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No proszę. To teraz nagle Chicago stał się ekspertem od instrumentów dętych w jazzie na przestrzeni całej jego historii? ;)

 

Ależ to nie ja jestem ekspertem! To JEB był ekspertem, którego bardzo zresztą cenię i traktuję jako kopalnię wiedzy - wiedzy nie tylko podstawowej. Czytam i się dzielę na forum tym, o czym JEB pisał. Rozumiem, że do ciebie przychodzi w nocy krasnoludek, pociskacie sobie to i owo, i też się dzielisz tymi rewelacjami na forum. Jesteś wręcz kopalnią wiedzy dżesowej i chętnie jeszcze poczytam co masz do powiedzenia, ale odpisz chociaż raz na konkretnie zadane pytania - zarówno tutaj jak i w wątku o Brucknerze. To jakie białe kruki masz Dolphy'ego? I o co chodzi z tym Tubbabuba?

 

Różnica bywa czasami bardzo subtelna. Tutaj mamy dopracowaną aranżacje, dobre wykorzystanie instrumentu. Totalny feeling! Nie bądźmy snobami. Nie tylko Trane i nie tylko Dolphy powinni blokować nasz odtwarzacz CD!

 

No świetnie, świetnie Magnepan! Chcę więcej takich czadodomości! Naprawdę super! I może napisz w wątku o Brucknerze gdzie to byłeś na koncercie z Mutim? Konkretnie - jaka filharmonia, jaki koncert, data, miejsce i oczywiście wrażenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jakie białe kruki masz Dolphy'ego?

 

Wstaję i sięgam z półki. Pierwszy z brzegu. Japońska edycja: ERIC DOLPHY Last Date UCCU-9465 CD JAPAN 2008

 

Zakupiłem kilka miesięcy temu na ebay za bagatela 500 $

 

 

I o co chodzi z tym Tubbabuba?

 

Nie rżnij głupa Chicago. To że twój mentor w książce nie wspomniał o prawdziwym szamanie saksofonu, nie oznacza że możesz przekręcać jego nazwisko.

Widzisz? Ty tylko cenisz muzykę o której napiszą ci w książce. Zero własnej refleksji. Tymczasem przebierasz nóżkami żeby wyrwać ode mnie wiedzę "o co chodzi z tym Tubby Hayes'em". Nie ma tak łatwo :-) To będzie twoja praca domowa.

 

 

I może napisz w wątku o Brucknerze gdzie to byłeś na koncercie z Mutim? Konkretnie - jaka filharmonia, jaki koncert, data, miejsce i oczywiście wrażenia!

 

Opisałem w dwóch postach właśnie relacje z tego koncertu z detalami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wstaję i sięgam z półki. Pierwszy z brzegu. Japońska edycja: ERIC DOLPHY Last Date UCCU-9465 CD JAPAN 2008

 

Zakupiłem kilka miesięcy temu na ebay za bagatela 500 $

 

Nie szkoda ci pieniędzy? Przecież ta płytka jest do kupienia za $15.00? Faktycznie - biały krak po zbóju!

Ale i tak nic nie przebije tubbybubby! Szczyt szczytów! Brązowy krak!

 

Dysponujesz wiedzą wielką wszelaką! Zwracam honor! Będę twym fanem! Pisz jak najwięcej - niech i inni skorzystają!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość papageno

No nareszcie dotarło nawet do Chicago.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie szkoda ci pieniędzy? Przecież ta płytka jest do kupienia za $15.00? Faktycznie - biały krak po zbóju!

 

Wiedziałem że nic nie zrozumiesz Chicago. Tu nie chodzi o byle płytkę a to konkretne tłoczenie. Na twoim systemie i przy twoich zblazowanych uszach zabrzmi to być może identycznie, ale na moim są wyczuwalne różnice. Tu chodzi o Erica Dolphy! Tobie chyba nie muszę tłumaczyć, że każdy dodatkowy aspekt jego osobistego, żarliwego tonu, jaki można uzyskać na lepszych masterach będzie miał tutaj nie bagatelne znaczenie odsłuchowe!

 

Także biały kruk to pojęcie względne.

 

Napisz lepiej czy odrobiłeś pracę domową? Już wiesz dlaczego Tubby Hayes stawiany jest przez wielu ekspertów z branży na równi z Trane'em i jaki aspekt jego gry mają na myśli?

 

Tylko nie szukaj w JEB. Tam tego nie znajdziesz :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.