Jump to content
wojciech iwaszczukiewicz

Saksofon.

Recommended Posts

Nie mów, wibrato ma bardzo charakterystyczne :)

Edited by Фома

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie o Brubecka. Tzn płytę tak. Coś się działo z forum. Wywalało. I nie mogłem dopisać.

Jazz at Storyville" Charakterystycznie wibrato gra

Oczywiście Desmond

W sumie wibrato na akustycznym pianinie niezły wyczyn ;

Edited by Фома

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry jest, ale poszedł złą drogą, czyli nie może być '-)

 

Był Tubbabuba, ale nie było Joe Harriott'a. Pochodzący z Jamajki alcista i świetny muzyk działający na Wyspach od lat 50tych, mocno kreatywny i jeżdżący w kilku stylach, aczkolwiek najbardziej zapamiętany jest z jazdy w wolnych formach. Nieuniknione będą porównania do Ornette'a, ale niewątpiwie posiadał swój 'język'. Mam jego trzy płyty: 'Free Form', 'Abstract' i 'Indo-Jazz Suite'. Wszystkie trzy płyty warte poszukiwań. Jest jeszcze wyśmienity projekt Vandermarka poświęcony Harriottowi 'Straight Lines' w składzie Jeb Bishop, Kent Kessler, Tim Mulvenna i oczywiście lider na tenorze i klarnetach. Super!

 

R-785856-1298040544.jpeg.jpgR-785851-1290005520.jpeg.jpgR-2485733-1286644366.jpeg.jpg

R-1287019-1206565854.jpeg.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest papageno

Było o Harriotcie, tylko dawno.

 

Gary Bartz i McCoy Tyner. To dobre jest.

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jemeel Moondoc - co najlepsze i warte uwagi? Wszystko dobre? Czy można nie mieć niektórych rzeczy? Mam 'Live at Glenn Miller Cafe vol.1' i 'Live in Paris' z All - Stars. Jak boxy z NoBusiness? 'Centering' i 'Muntu Recordings?

 

 

 

Gary Bartz i McCoy Tyner. To dobre jest.

 

Super!

 

Ja polecę to: https://www.discogs.com/Gary-Bartz-Lee-Konitz-Jackie-McLean-Charlie-Mariano-Altissimo/release/3840747

Gwiazdorski skład, niby przypadkowy, ale nieprzypadkowy! I to się liczy! Było chyba dużo chemii podczas tej sesji, bo musiało być - produkcja J.E. Berendta

 

'Altissimo' - płytka sprzed dwudziestu jeden lat, ale przywołująca natychmiast tę z 1968 - 'Alto Summit' - również wyprodukowaną przez J.E. Benendta (MPS Records).

 

https://www.discogs.com/Lee-Konitz-Pony-Poindexter-Phil-Woods-Leo-Wright-Alto-Summit/release/10243673

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jemeel Moondoc - co najlepsze i warte uwagi? Wszystko dobre?

 

wszystko co z Eremite jest godne uwagi :-)

 

miałem swego czasu niezłą korbę na tą muzykę - bardzo polecam.

 

mięciutko zapoznać się z saxem też można jakby ktoś szukał - fajna składanka

post-15-0-54373100-1509829390_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

I pytanie bardziej praktyczne.Może jest na forum jakiś saksofonista?Czy przestawianie się z jednego saksofonu na inny wymaga specjalnych zabiegów?Bo np. Coltrane przechodząc z tenoru na sopran sporo ćwiczył.A jak jest w przypadku klarnetu i saksofonu?

Czy fletu?

 

Z klarnetu bardzo łatwo się przedstawić na saksofon, właściwie wystarczy kilka tygodni i śmigasz, odwrotnie sprawa jest ciężka. 70 % zawodowych saksofonistów to byli klarneciści. Jest wielu klarnecistów którzy grają także na saksofonach. Zresztą jest to ta sama grupa instrumentów dętych drewnianych.

Saksofoniści nie muszą się przestawiać z saksofonów jeśli nie skaczą np z barytonu na sopran, ale już z tenoru na sopran czy alt nie ma kłopotu, wielu gra na 2 lub 3 rodzajach saksofonów. Jednakże trochę łatwiej jest przestawić się z większego

 

Na saksofonach basowych czy barytonowych gra jest bardzo trudna i nie można na tym grać latami ponieważ łatwo zniszczyć sobie zdrowie dlatego ważny jest tutaj oddech przeponą. Starsi saksofoniści przechodzą z wiekiem na mniejsze, no chyba, że jest się Ptaszynem Wróblewskim, który grał większość czasu na Barytonie.

 

Co do fletu poprzecznego to jest już inna grupa instrumentów i trzeba zaczynać od nowa.

Edited by marbut1

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale już z tenoru na sopran czy alt nie ma kłopotu, wielu gra na 2 lub 3 rodzajach saksofonów. Jednakże trochę łatwiej jest przestawić się z większego

 

A to ciekawe, czytałeś książkę "Coltrane według Coltrane'a"?

Może sam jesteś taki "zdolny"?

Czy też po prostu zgadujesz?

Edited by iro III

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to ciekawe, czytałeś książkę "Coltrane według Coltrane'a"?

Może sam jesteś taki "zdolny"?

Czy też po prostu zgadujesz?

 

kończyłem klarnet, pozniej automatycznie gralem na roznych saksofonach, na tenorze i sopranie i wiem to z doswiadczenia

czytalem tylko o Milesie, ale na trabce się nie znam,

zaciekawiles mnie tą ksiązką o Coltrane musze kupic

ale z klarnetu latwiej sie przeniesc na flet poprzeczny niz trąbkę chyba

obój to inna technika bo masz 2 stroiki złączone

jak grasz całe życie na mniejszym saksofonie to musisz troche wzmocnić organizm bo tenor potrzebuje wiekszego zadecia, jest wiekszy przeplywa powietrza

chyba klarnet i saksfon sopranowy sa bardzo zblizone i najlatwiej sie przeniesc

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tej chwili na TVP Kultura leci niesamowicie ciekawy film Larry'ego Weinsteina "The Devil's Horn" o historii i współczesności saksofonu.Ciekawostka największymi wrogami saksofonu byli faszyści,komuniści i ...Kościół Katolicki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na przepięknie nagranej płycie "The complete concert 1964", Milesa Davisa występuje moim zdaniem coś w rodzaju pojedynku na trąbkę i saksofon. Jest to tylko takie moje prywatne spostrzeżenie. A dzieje się. Saksofon moim zdaniem

Spoiler

niestety przegrywa jako pozbawiony pikanterii, diabelskiego pioruna, ogólnie mówiąc coś z nim jest nie tak :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

Na tej płycie grał na saksie George Coleman. Ale nie rozumiem o co chodzi ?

O co z czym chodzi? Wyrażaj się jaśniej bo nie potrafię w cudzych myślach czytać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, w kontekście tej płyty mogę coś opowiedzieć. Fajnie zrealizowana pod względem dynamicznym, a także sceny. Fajnie są pokazane rozmiary instrumentów i słychać możliwości muzyków. Do tego dochodzi perkusja także świetnie nagrana pod względem dynamicznym. Kiedy spotyka się 2 dobrych muzyków na scenie i grają na zmianę, to wiadomo co z tego będzie - pojedynek. Tutaj na saksofonie z "królem" na trąbce niestety nie idzie wygrać. Dla mnie trąbka i perkusja grają tu rolę pierwszoplanową. Osobiście nie jestem fanem tenoru jako instrumentu solowego. Wolę saksofon ogólnie w jakichś zespołach, albo większych składach. No bo tenor już taki jest. Jest potrzebny jak ziemniaki w obiedzie, ale same ziemniaki to nie to samo co sam stek. Z drugiej strony ziemniaki też są potrzebne. Natomiast wizualnie piękny instrument, efektowny, taki świecący, zagięty, skomplikowany, to na żywo też ma znaczenie.

Chyba że solo w stylu klimatycznym (nastrojowo). To wtedy tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Piotr_1 napisał:

Kiedy spotyka się 2 dobrych muzyków na scenie i grają na zmianę, to wiadomo co z tego będzie - pojedynek. Tutaj na saksofonie z "królem" na trąbce niestety nie idzie wygrać. Dla mnie trąbka i perkusja grają tu rolę pierwszoplanową. Osobiście nie jestem fanem tenoru jako instrumentu solowego. Wolę saksofon ogólnie w jakichś zespołach, albo większych składach. No bo tenor już taki jest. Jest potrzebny jak ziemniaki w obiedzie, ale same ziemniaki to nie to samo co sam stek.

2 godziny temu, Piotr_1 napisał:

 

Miles królem trąbki? Pojedynek Colemana z Milesem?Tenor potrzebny jak ziemniaki w obiedzie? Ale rozumiem - jak tak to słyszysz i przetwarzasz, to jest jak jest. No problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też mnie to trochę dziwi.Ale dla mnie saksofon w jazzie to nie są ziemniaki ale wisienka na torcie ( używając takiej metafory).

Nie słyszę też  w tej muzyce żadnych pojedynków muzycznych.Ale każdy ma prawo słyszeć co innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chcę nikomu robić przykrości, tym bardziej że wątek jest o saksofonie. Po prostu przypomniała mi się ta płyta, ponieważ ostatnio właśnie słuchałem i chciałem ją polecić. Zwyczajnie trochę bardziej wolę "blachę" niż drewno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ależ nie robisz nikomu przykrości - słyszysz po swojemu i to wszystko. A saksofon, jakby nie spojrzeć i nie usłyszeć, choć to jest powiedziałbym niezauważalne, należy do grupy drewnianych instrumentów dętych, czyli nie brass, tylko woodwinds.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, drewnianych. 5 lat grałem w orkiestrze, wprawdzie amatorsko, ale grałem. Wiem więc jakie partie są z reguły rozpisane na tenor. Każde pasmo ma swoje cechy w dęciakach. Tak jak jeden kolega wcześniej tu pisał, im niżej instrument gra, tym więcej powietrza trzeba w niego pompować, a jest to wysiłek fizyczny jakby nie patrzeć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.