Jump to content
Jarosław Kaźmierczak

Najlepsze odtwarzacze SACD kontra pliki.

Recommended Posts

Wszystko jest subiektywne w zabawie audio... pamiętajcie o tym

Edited by slaaawek
  • Like 2

w końcu kompletny system:)             Geodezja - Geologia - Górnictwo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie :-) ja staram się być szczery obiektywny,ale ktoś może wziąć moje spostrzeżenia za subiektywne,tak jak i ja czyjeś itd itp :-) Dobra a co do wątku tematu,warto kupować płyty SACD? Bo zamierzam coś kupić

Edited by Daniel1974

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobiłem nawet odsłuchy (błąd, że w salonach a nie u siebie) odtwarzaczy Marantz SA-10 i Esoteric K-05x lecz zabrzmiały tam słabo.

 

Ale czytając testy najlepszych odtwarzaczy np. Ayon CD-35 i Soulution 540 przebijało się cały czas stwierdzenie, ze płyta brzmi lepiej.

 

Chcę to sprawdzić na odtwarzaczach SACD w jeszcze normalnych cenach czyli 22-32 tys zł: Ayon CD-35, Esoteric K-7x, Luxman D-06u, Marantz-SA10.

 

Ja chcialbym cos zasugerowac, cos co sam planuje. A mianowicie, jeden z tych odtwarzaczy jest bardzo wszechstronny.

Ma tor zbalansowany, ma zaskaujaco dobry przedwzmacniacz, ma lampe w torze, ma duzo wyjsc, i wejsc - takze analogowe. Co to daje?

Mozesz wymienic swoja integre na koncowke mocy (zbalansowana najlepiej) i uzywac pre z CD jako przedwzmacniacza. Da Ci to o wiele lepszy rezultat niz integra ktora masz teraz i nowy czysty CD. Moim zdaniem oczywiscie.

Edited by messier57

Share this post


Link to post
Share on other sites

SA 10 dosyć fajnie został odebrany, lepiej niż PM 10 - patrząc cena do tego co dostajemy za to...


Sony KD -55X 8505 C, Sony KDL-55HX955. Onkyo TX-NR5010, , Denon DBT-3313UD, Marantz SA-KI Pearl Lite, PS3, Paradigm Reference studio 60 v5, Paradigm Reference CC-590 v5, Monitor Audio Gold GX-FX, Velodyne SPL – 1200 ultra,VDH-D-352

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydzieliły się dwa wyraźne obozy -pliki są najlepsze, szczególnie hi-res i już od kilku lat nie słuchamy płyt CD. To głównie Audio-Video. I drugi-pliki plikami ale i tak płyta CD a szczególnie SACD na najlepszych odtwarzaczach brzmi lepiej. To HiFI-Muzyka i częściowo highfidelity.pl

 

Przez pewien czas także byłem zafascynowany plikami bo brzmiały lepiej niż mój odtwarzacz SACD NAD M5 (nawet gdy był odtwarzamy przez DAC Mytek Brooklyn).

Zacząłem usprawniać tor odsłuchowy do plików wydzielając komputer tylko do tego, kupując odpowiednie kable nawet LAN, sprawdzając streamer SoTM i Sparky/USBridge i kupując lepsze zasilanie plus dodatkowe poprawiacze.

Rzeczywiście z każdym krokiem dźwięk brzmiał lepiej i za każdym razem wydawało mi się, że to już najlepszy możliwy dźwięk.

 

Zrobiłem nawet odsłuchy (błąd, że w salonach a nie u siebie) odtwarzaczy Marantz SA-10 i Esoteric K-05x lecz zabrzmiały tam słabo.

 

Ale czytając testy najlepszych odtwarzaczy np. Ayon CD-35 i Soulution 540 przebijało się cały czas stwierdzenie, ze płyta brzmi lepiej.

 

Chcę to sprawdzić na odtwarzaczach SACD w jeszcze normalnych cenach czyli 22-32 tys zł: Ayon CD-35, Esoteric K-7x, Luxman D-06u, Marantz-SA10.

 

Na razie jestem po odsłuchach Esoterica i co było do przewidzenia zabrzmiał lepiej.

 

Szukam także innych urządzeń do odtwarzania plików i streamerów Lumin, Aurender, SOTM Ultra i jak się uda to DCS Network Bridge.

 

Aby w końcu dokonać wyboru i kupić najlepsze urządzenie w normalnej cenie.

 

O brzmieniu Esoterica napiszę później teraz tylko dwa pierwsze wnioski:

-zasilanie przed odpowiednią listwę daje lepsze brzmienie jak te same kable bezpośrednio do ściany. Kiedyś w testach listew padło twierdzenie, że kazda listwa w mniejszym lub większym stopniu pogarsza brzmienie a komputerowa to w szczególności. I tak było. Teraz szybko musiałem kupić jakąś listwę i znalazłem dostępną od ręki listę Tomanka TAP-8 z blokerami DC. I jak przed tym Esoteric przez listwę komputerową zabrzmiał gorzej niż pliki to teraz był o niebo lepszy.

- niektóre sklepy audio nie chcą wysyłać sprzętu np. mam problemy z wypożyczeniem Luxmana. Jest to niezrozumiałe bo przecież jest wpłacana wcześniej kaucja, trudno taki sprzęt odsłuchac przez godzinę w salonie w innym mieście,w innej konfiguracji a na dodatek po moich ostatnich doświadczeniach wiele salonów ma źle zrobione pokoje odsłuchowe.

 

1. mylisz wiele pojec

2. nie zrobiles zadnego porownania np odtwarzacz plikow + odpowiedni dac

3. nie zrobiles porownania plyta sacd vs pliki wysokiej rozdzielczosci ale na tym samym dacu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie. Temat jest źle skonstruowany. Powinien brzmieć:

 

"Najlepsze odtwarzacze SACD kontra pliki DSD64"

 

i na taki temat bym w odpowiedzi napisał, że można to sprawdzić ripując płytę SACD do .iso i porównać bit po bicie co wchodzi do DAC.

 

A tak jak jest teraz, to nie wiadomo o co w gruncie rzeczy chodzi. O pliki FLAC, mp3 czy jeszcze jakie inne.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Najlepsze odtwarzacze SACD kontra pliki DSD64"

 

Czyli czysto teoretyczna dyskusja, bo muzki nie ma powszechnie dostepnej ani na SACD, ani DSD64 :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W brew pozorom muzyka SACD jest ale na pewno nie w takiej ilości. Wystarczy zajrzeć na ebay czy nasze allegro. Powód jest prosty. To elitarniość iest winna. Pamiętam jak format SACD był wprowadzany w 2000 roku. Wtedy płyt nie było. Bardzo długo Philips i Sony miały monopol na produkcję odtwarzaczy. Inne firmy nazwijmy o skromnym potencjale produkcyjnym czy garażowe nie były w stanie wyprodukowć odtwarzacza. Produkcja koncernów omijała w zasadzie całą rzeszę audiofilskich pośredników. Siłą rzeczy koncerny nie były też klientami opłacającymi sponsorowane artykuły w prasie specjalistycznej. Skutkowało to akcją niesłusznie dyskredytującą cały format SACD. Przyłożyły się do tego też same koncerny przez bardzo wysokie opłaty licencyjne. Teraz gdy SACD DSD odrodziło się w postaci w postaci plików dostępność jest większa i oceny formatu bardziej obiektywne. Teraz ograniczeniem są niszowe produkcje płyt które ze względu na koszty wydawane są w CD PCM a nie SACD DSD.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie jestem po odsłuchach Esoterica i co było do przewidzenia zabrzmiał lepiej.

Szukam także innych urządzeń do odtwarzania plików i streamerów Lumin, Aurender, SOTM Ultra i jak się uda to DCS Network Bridge.

Twoja idea komputera i daca nie jest wcale zła. Dobra aplikacja tych urządzeń daje doskonałe efekty, często lepsze niż bardzo drogie CD. Bez wątpienia CD Esoterica to bardzo dobre urządzenie, a co do samego Ayona, tu odpowiedzi są różne, w zależności od olampowania. Może jako rozwiązanie przemyśl temat zakupu bardzo dobrego daca, transportu i komputera pasywnego audio. Jeśli zaciekawiło Cię takie rozwiązanie to pisz. A jeśli zasilanie to tylko Unicorn Audio. Naprawdę szkoda czasu na zabawę z czymś innym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fon

Czyli czysto teoretyczna dyskusja, bo muzki nie ma powszechnie dostepnej ani na SACD, ani DSD64 :)

 

Coraz więcej osób słucha plików DSD , RIPów z SACD i CD. Muzyka dostępna powszechnie jest w formacie mp3.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli mamy już dywagować co jest lepsze, odtwarzacz CD/SACD/HRx/HiRes (MQA), czy odtwarzacz plików. To zatrzymajmy się najpierw na samej jakości materiału źródłowego. To od niego wszystko zależy, tzn końcowy efekt soniczny.

Jednak mz materiał wysokie rozdzielczości puszczany z krążka w topowym odtwarzaczu CD ma znacząco lepszą gradacje barw, estetykę i klimat wpływając na percepcję odbiorczą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
<br />zatrzymajmy się najpierw na samej jakości materiału źródłowego. <br />

I na tym trzeba się głównie skupić...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydzieliły się dwa wyraźne obozy -pliki są najlepsze, szczególnie hi-res i już od kilku lat nie słuchamy płyt CD. To głównie Audio-Video. I drugi-pliki plikami ale i tak płyta CD a szczególnie SACD na najlepszych odtwarzaczach brzmi lepiej. To HiFI-Muzyka i częściowo highfidelity.pl

 

Przez pewien czas także byłem zafascynowany plikami bo brzmiały lepiej niż mój odtwarzacz SACD NAD M5 (nawet gdy był odtwarzamy przez DAC Mytek Brooklyn).

Zacząłem usprawniać tor odsłuchowy do plików wydzielając komputer tylko do tego, kupując odpowiednie kable nawet LAN, sprawdzając streamer SoTM i Sparky/USBridge i kupując lepsze zasilanie plus dodatkowe poprawiacze.

Rzeczywiście z każdym krokiem dźwięk brzmiał lepiej i za każdym razem wydawało mi się, że to już najlepszy możliwy dźwięk.

 

Zrobiłem nawet odsłuchy (błąd, że w salonach a nie u siebie) odtwarzaczy Marantz SA-10 i Esoteric K-05x lecz zabrzmiały tam słabo.

 

Ale czytając testy najlepszych odtwarzaczy np. Ayon CD-35 i Soulution 540 przebijało się cały czas stwierdzenie, ze płyta brzmi lepiej.

 

Chcę to sprawdzić na odtwarzaczach SACD w jeszcze normalnych cenach czyli 22-32 tys zł: Ayon CD-35, Esoteric K-7x, Luxman D-06u, Marantz-SA10.

 

Na razie jestem po odsłuchach Esoterica i co było do przewidzenia zabrzmiał lepiej.

 

Szukam także innych urządzeń do odtwarzania plików i streamerów Lumin, Aurender, SOTM Ultra i jak się uda to DCS Network Bridge.

 

Aby w końcu dokonać wyboru i kupić najlepsze urządzenie w normalnej cenie.

 

O brzmieniu Esoterica napiszę później teraz tylko dwa pierwsze wnioski:

-zasilanie przed odpowiednią listwę daje lepsze brzmienie jak te same kable bezpośrednio do ściany. Kiedyś w testach listew padło twierdzenie, że kazda listwa w mniejszym lub większym stopniu pogarsza brzmienie a komputerowa to w szczególności. I tak było. Teraz szybko musiałem kupić jakąś listwę i znalazłem dostępną od ręki listę Tomanka TAP-8 z blokerami DC. I jak przed tym Esoteric przez listwę komputerową zabrzmiał gorzej niż pliki to teraz był o niebo lepszy.

- niektóre sklepy audio nie chcą wysyłać sprzętu np. mam problemy z wypożyczeniem Luxmana. Jest to niezrozumiałe bo przecież jest wpłacana wcześniej kaucja, trudno taki sprzęt odsłuchac przez godzinę w salonie w innym mieście,w innej konfiguracji a na dodatek po moich ostatnich doświadczeniach wiele salonów ma źle zrobione pokoje odsłuchowe.

 

W moim systemie dobre wydania płytowe są wyraźnie lepsze, dokonałem porównania na swoim Ayon35 Pre+Sign na stopkach franc audio ceramic z odpowiednio dobranym torem a więc w tym samym urządzeniu (porównanie pliki z Tidal MQA z płytami CD oraz SACD). Pliki ze streaming bridge Auralic Altair po dobrym kablu USB w rozdzielczości native podawane a płyty to najlepsze wydania audiofilskie - identyczne utwory bo niestety nie wiem czy te same wydania/mastering itp. Wspólnie podpięte do tego samego kondycjonera takimi samymi kablami zasilającymi i identyczny tor audio. Różnica to źródło plików internet, Tidal podane przez wysokiej klasy kabel USB w trybie asynchronicznym a więc bez jittera bo dane obrabia zegar i przetwornik ayona.

Tak więc nadal kupuję horrendalnie drogie wydania płytowe. A pliki z internetu traktuję jako uzupełnienie kolekcji. Przy starych nagraniach albo źle przygotowanych ciężko stwierdzić różnice. Mam takie przypadki z wydaniami płyt np. sony/cbs, że oryginał (płyta CD) jest gorsza od plików z Tidala. Są przypadki, ze płyta na wydaniu pierwotnym jest wyraźnie lepsza niż w formie pliku dzie dostępna jest jedynie wersja po remasteringu, która ma podbijane zakresy, brak holografii i inne dolegliwości, które w przejrzystym systemie od razu "wyłażą".

To są oczywiście moje wrażenia odsłuchowe w moim systemie. Musiałem użyć nazw niektórych firm aby pokazać i jakiej klasie komponentów toru audio piszę aby różnicował nagrania, nie miałem na celu jakiejkolwiek reklamy.

Pozdrawiam

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

identyczne utwory bo niestety nie wiem czy te same wydania/mastering itp

 

Błąd. To jest podstawa porównania. Pierwszy element, który powinien zostać spełniony w porównaniu to wzięcie na warsztat tego samego wydania. Inaczej można jedynie stwierdzić, ze dany utwór z Tidala gra gorzej/lepiej, kupiony w postaci pliku gra gorzej/lepiej tylko, ze nic z tego nie wynika.

Sam z resztą do tego doszedłeś wnioskując po całości wypowiedzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pliki ze streaming bridge Auralic Altair po dobrym kablu USB

Dlaczego po USB, skoro najlepsze rezultaty można z Altair osiągnąć po WIFI, z tego co producent mówi i logika nakazuje, (pełna izolacja galwaniczna)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Błąd. To jest podstawa porównania. Pierwszy element, który powinien zostać spełniony w porównaniu to wzięcie na warsztat tego samego wydania. Inaczej można jedynie stwierdzić, ze dany utwór z Tidala gra gorzej/lepiej, kupiony w postaci pliku gra gorzej/lepiej tylko, ze nic z tego nie wynika.

Sam z resztą do tego doszedłeś wnioskując po całości wypowiedzi.

 

Oczywiście, że tylko takie porównanie jest najsensowniejsze. Ja bardzo lubię SACD i płyty jak dla mnie są warte grzechu.


Sony KD -55X 8505 C, Sony KDL-55HX955. Onkyo TX-NR5010, , Denon DBT-3313UD, Marantz SA-KI Pearl Lite, PS3, Paradigm Reference studio 60 v5, Paradigm Reference CC-590 v5, Monitor Audio Gold GX-FX, Velodyne SPL – 1200 ultra,VDH-D-352

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego po USB, skoro najlepsze rezultaty można z Altair osiągnąć po WIFI, z tego co producent mówi i logika nakazuje, (pełna izolacja galwaniczna)

altair to bridge właśnie odbierający pliki po wifi ale korzystam z przetwornika w sacd ayon35. AK znacznie bardziej mi odpowiada niż Sabre i wtedy można dokonać porównania bo płyta oraz plik MQA są obrabiane na tym samym przetworniku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

altair to bridge właśnie odbierający pliki po wifi ale korzystam z przetwornika w sacd ayon35. AK znacznie bardziej mi odpowiada niż Sabre i wtedy można dokonać porównania bo płyta oraz plik MQA są obrabiane na tym samym przetworniku.

w tak zwanym międzyczasie miałem Polarisa przez kilka dni u siebie (czyli de facto Altaira), wcale się nie dziwię że DA w ayonie może Ci lepiej odpowiadać od Sabre, w którym osobiście bardzo odczułem szczególnie brak muzykalności i tzw. analogowego brzmienia jak i dociążenia po przesiadce z Younga DSD. Dodam tylko jeszcze, że polaris lepiej działał jednak po kablu UTP niż po Wifi, nie tylko pod względem stabilności

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chcę to sprawdzić na odtwarzaczach SACD w jeszcze normalnych cenach czyli 22-32 tys zł: Ayon CD-35, Esoteric K-7x, Luxman D-06u, Marantz-SA10.

Powodów dla których płyta brzmi lepiej przy podobnej klasie sprzętu może być kilka, ale podstawowym są mniejsze szumy. Komputer zawsze będzie miał pewną dozę szumu która wpływa na noise floor zarówno w zakresie szumu analogowego jak i cyfrowego. Nie mniej porównywanie odtwarzaczy SACD lub upsamlująych do DSD z plikami FLAC nie ma sensu bo to zupełnie inny format z pewną charakterystyką brzmienia która jest nieco ocieplona (ale nie neutralna). Sporo na ten temat napisano, pogrzeb w necie i wywiadach i książkach ludzi którzy się na tym znają. Rację ma ktoś kto pisze wcześniej że prawdziwe porównanie to DAC DSD do CD SACD.

Jeśli miałbym Ci coś doradzić jeśli masz już dobry DAC to raczej zainwestuj w przyzwoity transport, poziom szumów spadnie i powinieneś być zadowolony. Albo wybierz DAC który ma naprawdę dobrą izolację USB od jittera i szumu, taki jak sprzęt Chorda albo Benchmark DAC i olej płyty. Ja osobiście wybrałem to pierwsze rozwiązanie i dalej wolę CD, ale to już kwestia mojego nie najnowszego sprzętu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W pewnym momencie po wielu ulepszeniach, zakupie najlepszego możliwego DACa wydawało mi się, że muzyka z plików jest najlepsza a z pewnością lepsza zgrana z CD do pliku niż odtwarzana z tego CD na odtwarzaczu. A tu dzisiaj dosyć przypadkowo trafił w moje ręce CD35 Primare ( a właściwie sam transport DD35).

I już pierwsze porównanie na starej płycie Boney M i utworze Rasputin pokazało, że w mojej konfiguracji ten transport odtwarza płytę lepiej niż ten sam utwór zgrany do pliku. Była większa separacja, czystość, pełniejsza scena. A przecież do wczoraj wydawało mi się, że już lepiej być nie może i gotów byłem się nawet zakładać, że nic nie pobije mojego odtwarzania z plików. Ciekawe co będzie przy płytach XRCD i innych nagraniach.

Tak to chyba jest w audiofilizmie, że co kilka lat nagle jakiś dźwięk nas nagle zaskakuje i zabawa zaczyna się do nowa.

  • Like 2
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też mi odkrycie. Twierdzenia, że plik ripowany z CD zawsze gra lepiej niż z płyty CD, to znane od lat tezy osób, które nigdy nie robiły realnych porównań. Naczytali się twierdzeń sprzedawców i producentów odtwarzaczy plików, że brak mechanizmu kręcenia płytą CD musi dać realną poprawę i w ciemno w to uwierzyli. Nie wiedzą jednak o kwestiach, które owi producenci ukryli. Brak silnika to plus, ale minusy plikowców są jeszcze większe. Finalnie zawsze dobry transport CD czy wysokiej klasy odtwarzacz CD gra lepiej plik z płyty CD niż odtwarzacz plików z pliku na dysku HDD/SDD. O streamingu nawet nie wspominam, bo jakość jest jeszcze gorsza niż plik grany z dysku NAS. Oczywiście musi być dobrej jakości płyta CD, dobre jej wydanie oraz odpowiedniej klasy, rozdzielczy system, który pokazuje różnice. Na kiepskim systemie różnice mogą być pomijalne. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, sly30 napisał:

Też mi odkrycie. Twierdzenia, że plik ripowany z CD zawsze gra lepiej niż z płyty CD, to znane od lat tezy osób, które nigdy nie robiły realnych porównań. Naczytali się twierdzeń sprzedawców i producentów odtwarzaczy plików, że brak mechanizmu kręcenia płytą CD musi dać realną poprawę i w ciemno w to uwierzyli. Nie wiedzą jednak o kwestiach, które owi producenci ukryli. Brak silnika to plus, ale minusy plikowców są jeszcze większe. Finalnie zawsze dobry transport CD czy wysokiej klasy odtwarzacz CD gra lepiej plik z płyty CD niż odtwarzacz plików z pliku na dysku HDD/SDD. O streamingu nawet nie wspominam, bo jakość jest jeszcze gorsza niż plik grany z dysku NAS. Oczywiście musi być dobrej jakości płyta CD, dobre jej wydanie oraz odpowiedniej klasy, rozdzielczy system, który pokazuje różnice. Na kiepskim systemie różnice mogą być pomijalne. 

Sylwek, akurat opisałem w innym wątku, ale tutaj tez pasuje

Nie zawsze jest to kopia CD i dlatego sa nieporozumienia
Nils Lofgren - "Keith Don't Go" z płyty testowej Burmester vol. 1 <porównaj> z Qobuz.
 to różne koncerty

Share this post


Link to post
Share on other sites

kolega, który wyżej porównywał płytę CD do pliku akurat miał kopię CD bo ją wcześniej zgrywał. Tak więc nieporozumienia nie było. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, zn21 napisał:

kolega, który wyżej porównywał płytę CD do pliku akurat miał kopię CD bo ją wcześniej zgrywał. Tak więc nieporozumienia nie było. 

Aha, nie czytałem

Moje zdanie na temat porównań po skromnych doświadczeniach
Przypuszczam ze CD ma tzw, muzykalność dzięki MASTER-CLOCK który steruje płynnością odczytu,
czy uzyskamy precyzyjniejszy TAKT niz z JITTER, nie wiem
 

Co wiem, to ze niektóre streamery używają filtry, przetworniki aby uzyskać "lepszy" dźwięk, chyba dSC Bartok wszystko przetwarza do DSD, dla jednego jest to lepiej dla innego nie, 
wiem tez, ze Streamery sa bardzo czule na zasilanie, okablowanie sygnału, wyjścia, można stworzyć świetny odtwarzać plików

Share this post


Link to post
Share on other sites

to jest fajny napęd, CEC TL2N, szkoda, że nie szuflada. Podobno bardzo muzykalny.

CEC.jpg

Edited by zn21

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze można stworzyć świetny tor plikowy, ale to kosztuje i zawsze jest to wyraźnie droższe niż równie dobrze grający odtwarzacz CD. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

hm, a naczelny Audio Video dawno odszedł od płyt CD a nawet już wróżył ich rychłą śmierć czyli pewnie uważa, że pliki brzmią lepiej niż CD co czuć w czasopiśmie AV

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, zn21 napisał:

hm, a naczelny Audio Video dawno odszedł od płyt CD a nawet już wróżył ich rychłą śmierć czyli pewnie uważa, że pliki brzmią lepiej niż CD co czuć w czasopiśmie AV

Ale kogo tak naprawdę obchodzi opinia jakiegoś ludka?

Ja po kwietniowej aktualizacji sprzętu, na płyty CD wydałem ponad 7k zł... I nie żałuję ani złotówki.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

gdybym się przejmował to przeszedłbym na plika a ja nie dość, że ciągle gram z płyt to nieustannie je dokupuję w sporych ilościach i nic nie zapowiada aby to się zmieniło, pliki może i dobre są ale dla młodzieży.

Co było przed aktualizacją? pewnie też CD :)

czego z klasyki najchętniej słuchasz? 

Edited by zn21
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pliki sa tez zrodlem danych dla CD, sam format ma ogrniczenia ktorych nie maja pliki hires, ograniczenia CD troche niweluje MQA (ktora da sie dodac do CDAudio, ale do tego i tak trzeba generalnie osobnego DAC by MQA dekodowac).

Pliki moga byc lepsze bo moga zawierac wiecej informacji niz format CD-Audio zawiera.

Ja odpuscilem CD Audio i mam czarna plyte i pliki.
Odczyt dysku jest duzo sprawniejszy niz odczyt plyty CD, rozne DAC czy filtry kreuja rozne wyniki.

Sam CD czy HD powinien binarnie dac te same dane przy tym samym pliku, roznica pojawia sie juz po samym odczytaniu pliku.




Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.