Jump to content
Jarosław Kaźmierczak

Najlepsze odtwarzacze SACD kontra pliki.

Recommended Posts

Mnie interesuje porówanie samego transportu CD wpiętego do zewnętrznego daca w stosunku do transportu sieciowego wpiętego do tego samego daca. Np porównanie Jays CDT2 mk2 vs SOTM ultra, grając tą samą płytę CD z Jaysa i porównując do tej samej płyty zgranej na dysk sieciowy.  Robił ktoś takie porównania na tym samym dac?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pliki są ok, streamer jest fajny. Przydaje się do grania w tle, albo na domówkę, gdy przyjdą znajomi. Poza tym można poznać ciekawe płyty o których gdzieś tam przeczytamy, przesłuchać nowości itd. Ale jak już wiem, że coś jest godne zakupu to kupuje płytę CD, 

Teraz, ciszyn11 napisał:

Mnie interesuje porówanie samego transportu CD wpiętego do zewnętrznego daca w stosunku do transportu sieciowego wpiętego do tego samego daca. Np porównanie Jays CDT2 mk2 vs SOTM ultra, grając tą samą płytę CD z Jaysa i porównując do tej samej płyty zgranej na dysk sieciowy.  Robił ktoś takie porównania na tym samym dac?

U mnie tak jest zawsze. Na tym samym DACu gram raz z transportu CD, a innym razem z plików. Z CD dźwięk tej samej muzy jest lepszy niż to samo z ripa tego CD.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, sly30 napisał:

Pliki są ok, streamer jest fajny. Przydaje się do grania w tle, albo na domówkę, gdy przyjdą znajomi. Poza tym można poznać ciekawe płyty o których gdzieś tam przeczytamy, przesłuchać nowości itd. Ale jak już wiem, że coś jest godne zakupu to kupuje płytę CD, 

U mnie tak jest zawsze. Na tym samym DACu gram raz z transportu CD, a innym razem z plików. Z CD dźwięk tej samej muzy jest lepszy niż to samo z ripa tego CD.

Można wiedzieć, jaki transport CD, dac i transport plików używasz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, ciszyn11 napisał:

Można wiedzieć, jaki transport CD, dac i transport plików używasz?

Jako CD mam MBL i Accuphase, a plikowiec, to Linn Akurate DS3 w roli transportu, ale miałem też Aurendera N10 i Lumina U1. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, file-moon napisał:

 

Ten sam plik podlaczony do tego samego DAC (o ile transport go nie modyfikuje dodajac cos od siebie) bedzie gral tak samo, jeden grzyb czy CD go odczytuje czy dysk.

 

I w tym twierdzeniu w moim mniemaniu jest problem. Nie ma, jeśli uważasz, że wszystkie transporty, czy to płyt kompaktowych, czy plików, nawet te nic nie dodające od siebie do dźwięku, grają tak samo. Wtedy dla mnie wszystko jest jasne. Jednak dla nakreślenia mojego stanowiska dodam, iż nie neguję tezy, że plik zgrany na dysk jest identyczny w swej zawartości jak dawca, czyli informacje z płyty CD, tylko potem plikograjowi nie udaje się tego dobrze, czyli porównywalnie do CD odtworzyć. Spakować dane to jedno, ale potem dobrze rozpakować, to drugie. Przynajmniej dotychczas miałem tylko takie doświadczenia, o które zapewniam, nie będę walczył do ostatniej kropli krwi. To wolny kraj i każdy robi, co mu się żywnie podoba. Ja wyraziłem swoje zdanie. Ot tyle.

Ok. Pozdrawiam i spadam. J. 


Ciężko jest lekko żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to mnie zmartwiliście Panowie. Wymyśliłem sobie granie z plików bez CD, a tu widzę, że nawet plikowce +10k nie dają rady 😞

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie łam się. Spokojnie dają radę i dodatkowo przy streamowaniu z platform muzycznych pomagają rozszerzać horyzonty. Wystarczy nie prowokować sparingów z cedekiem i będzie ok. Sam podczas testów po kilku kawałkach nie mam problemu z obcowaniem z plikami. Jest jak jest, a przecież muza jest najważniejsza. 😉

J. 


Ciężko jest lekko żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ciszyn11 napisał:

Mnie interesuje porówanie samego transportu CD wpiętego do zewnętrznego daca w stosunku do transportu sieciowego wpiętego do tego samego daca. Np porównanie Jays CDT2 mk2 vs SOTM ultra, grając tą samą płytę CD z Jaysa i porównując do tej samej płyty zgranej na dysk sieciowy.  Robił ktoś takie porównania na tym samym dac?

Ja gram tak cały czas, i u mnie plik brzmi lepiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Umka, CD jest wolnym i archaicznym nosnikiem. PCM z CD i PCM z dysku gdy jest takie samo brzmi tak samo.

Na samym CD tez jest plikiem i bylo plikiem na dysku zanim trafilo na CD.

Nie ma co magicznych tutaj CD dopisywac wlasciwosci.

Jest cyfrowo wiec za kazdym razem gdy naped odczyta poprawnie to i wysle to samo do DAC.

Czarne plyty sa inne, tam jest analogowo i za kazdym razem jest inaczej.


Sent from my iPhone using Tapatalk

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

to jest dobre, gdy napęd odczyta poprawnie to i wyśle to samo do daca - jakbym słuchał informatyka a nie melomana. Okazuje się, że każdy napęd brzmi inaczej a wysyła te same 0 i 1. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, ciszyn11 napisał:

No to mnie zmartwiliście Panowie. Wymyśliłem sobie granie z plików bez CD, a tu widzę, że nawet plikowce +10k nie dają rady 😞

Od zasilania Routera, okablowania Ethernet, do kabli sygnałowych,
trzeba dobrą żonglerkę aby Streamer zaczął grac jak CD-Player, wystarczy ze wymienię kabel w łańcuchu i zaczyna grac "technicznie"

Tez miałem do czynienie z paroma plikowcami u mnie i nie tylko, nie dziwie się opiniom ze pliki graja gorzej od CD,
ale ja należę do osób które twierdzą, ze pliki mogą zagrać świetnie a Hi-Res (nie wszystkie) lepiej,
efekty realizacji ( Przejrzystość nagrania, efekty pogłosu, opóźnienia, wszystko to odpowiedzialne za 3D ) jest lepiej, wyraźniej pokazane niz ze standardu

 

33 minuty temu, file-moon napisał:

Umka, CD jest wolnym i archaicznym nosnikiem. PCM z CD i PCM z dysku gdy jest takie samo brzmi tak samo.

Na samym CD tez jest plikiem i bylo plikiem na dysku zanim trafilo na CD.

Nie ma co magicznych tutaj CD dopisywac wlasciwosci.

Jest cyfrowo wiec za kazdym razem gdy naped odczyta poprawnie to i wysle to samo do DAC.

Czarne plyty sa inne, tam jest analogowo i za kazdym razem jest inaczej.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Taka sama charakterystyka nagrania, inny bitrate i zabrzmi ?

Ścieżka CD w porównaniu SACD

Czy dźwięki o tej samej charakterystyce dynamiki przedstawione na płaszczyźnie wykresu,
mogą zabrzmieć inaczej ?

Edited by .:Gerard:.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, file-moon napisał:

Umka, CD jest wolnym i archaicznym nosnikiem. PCM z CD i PCM z dysku gdy jest takie samo brzmi tak samo.

Na samym CD tez jest plikiem i bylo plikiem na dysku zanim trafilo na CD.

Nie ma co magicznych tutaj CD dopisywac wlasciwosci.

Jest cyfrowo wiec za kazdym razem gdy naped odczyta poprawnie to i wysle to samo do DAC.

Czarne plyty sa inne, tam jest analogowo i za kazdym razem jest inaczej.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Dzięki za unikanie odgórnego pouczania podniesionym głosem, tylko spokojną wypowIedź. Jednak te kilka postów naszej wymiany zdań nie posunęło rozmowy ani centymetra dalej. Powód? Musiałbym pokazać Tobie nausznie, o co mi chodzi, bowiem Ty pomijając moje dowody w sprawie cały czas głosisz tezy tabelkowe, a ja przywołuję osobiste doświadczenia.  Niestety ma szans na nawet minimalne zbliżenie punktów postrzegania tego tematu. Jednakże bez względu na wszystko, dzięki za kulturę wypowiedzi.

J. 

Edited by umka

Ciężko jest lekko żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, umka napisał:

Umka, CD jest wolnym i archaicznym nosnikiem

Tylko w tym archaicznym cd zegar taktujący dla odczytu i daca jest wspólny. A po pc usb/streamer zegary się rozjeżdżają bo są gdzie indziej. I podkreślę setny raz iż : DAC USB NIE MA KOREKCJI BŁĘDÓW JAK DRUKARKA PO USB. To w takim mega uproszczeniu.Być może dobry plikowiec pod i2s zagrałby równie dobrze co jays.
Chętnie posłuchałbym soundaware d300ref + zegar atomowy 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, file-moon napisał:

Umka, CD jest wolnym i archaicznym nosnikiem. PCM z CD i PCM z dysku gdy jest takie samo brzmi tak samo.

Na samym CD tez jest plikiem i bylo plikiem na dysku zanim trafilo na CD.

Nie ma co magicznych tutaj CD dopisywac wlasciwosci.

Jest cyfrowo wiec za kazdym razem gdy naped odczyta poprawnie to i wysle to samo do DAC.

Czarne plyty sa inne, tam jest analogowo i za kazdym razem jest inaczej.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Hehehe....analogowo na czarnych płytach? Samo odtwarzanie to tak, ale od ok 35 lat wszystkie vinyle robi się z cyfrowych Masterów, więc o analogu nie może być mowy. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam Szanownych Kolegów,

Od jakiegoś czasu czytam ten wątek i postanowiłem dołożyć coś od siebie. Mam nadzieję, że nikogo nie urażę oraz nie wywołam "wojny" słownej.

Moim zdaniem nie można mówić, że CD/SACD jest lepsze od grania z plików i odwrotnie. Wszystko zależy od zastosowanych urządzeń/komponentów w torze. Porównywanie CD za kilkadziesiąt tysięcy do plikowca do 10K czy trochę powyżej, który "czerpie" dane z NASa podłączonego do routera czy switcha z przysłowiowego "TESCO" mija się z celem. Tak jak jeden z kolegów napisał tutaj, że CD posiada wspólny zegar taktujący dla odczytu i daca wewnątrz CD co ma wpływ na jakość dźwięku.

W przypadku plików też można to osiągnąć sięgając po kolejne pudełka w stylu MASTER CLOCK oraz dodatkowo na całej ścieżce, gdzie grane są pliki, zadbać o to aby router/switch/nas nie obniżał nam jakości dźwięku - ale to wiąże się z nakładami finansowymi i może okazać się, że pliki zagrają lepiej od cd.

Przykładowo kiedy gramy z wysokiej półki CD/SACD to jak wygląda ścieżka granego utworu? W skrócie leci od z naszego CD/SACD do wzmacniacza.

Kiedy gramy pliki to tutaj może to wyglądać już różnie. Jeśli stream leci z Internetu (przykładowo TIDAL, QUBOZ) to zanim to trafi do naszego wzmacniacza to na ścieżce jest wiele urządzeń, które mają wpływ na jakość (dodatkowo jakość streamowanego pliku). internetowy router nie jest przewidziany pod audio, przeciętny switch? no też nie, przeciętny NAS? no raczej też nie. Dodatkowo jeszcze dochodzi jak budujemy ten nasz plikowy świat. Używamy network bridge + DAC czy coś w jednym pudełku w stylu urządzenia LUMIN/czy inna marka.

Jak rozwiązanie w jednym pudełku? No właśnie jak weźmiemy coś za 10K czy trochę więcej to nie zagra to tak jak CD za 30K i więcej... ale jak weźmiemy coś w stylu LUMIN X1 za grubo ponad 50K?? noooo tu już zaczyna się zabawa i nie jeden CD z wysokiej półki może się zdziwić. Mamy tutaj wspólny zegar dla sekcji stream i dac, baaa dodatkowo możemy dostarczyć wyjście do internetu po światłowodzie gdzie niwelujemy zewnętrzne zakłócenia. Albo weźmy takiego może dCS Bartoka z zewnętrznym master clock? i do tego na całej ścieżce zastosujmy urządzenia specjalnie przystosowane do audio i grania z plików + światło na wejściu do internetu? No i może się okazać, że faktycznie CD nie da rady. 

SOTM w jego portfolio mamy i switche, network bridge i serwery audio + możemy szystkie te klocuszki połączyć pod jeden master clock

fidata - specjalnie zaprojektowane NASy/serwery plikowe pod audio

Waversa systems - koreańska firma co skupiła się na graniu z plików. Oferuje z wysokiej półki bridge, nasy, huby, routery audio, baaa opracowała protokół WNDR (protokół który gada z ich zabawkami między sobą) specjalnie na potrzeby streamowania plików audio w naszym salonie odsłuchowym.

Więc jakby tak zastosować na naszej scieżce grania z plików takie zabawki.... to może być całkiem całkiem 😉. Minus? trzeba wpakować kasy no i faktycznie trzeba zadbać o całą ścieżke gdzie żyje plik. W CD wkładamy najczęściej tylko krążek.

CD, nie sądzę aby ta metoda słuchania umarła... są i będą zwolennicy tego rozwiązania i są urządzenia co grają świetnie. Jednak nie można stawiać plików jako gorszych, bo jednak pliki przy odpowiedniej konfiguracji łańcuszka potrafią grać na tym samym poziomie i lepiej.

Tak na koniec chcę dodać, że historia z plikami przypomina mi wzmacniacze w klasie D. wielu ale to wielu audiofilów mówiło (i będzie mówić) beee fuj. To profanacja. Lecz gdy spojrzymy na dzisiejsze rozwiązania i postęp w klasie D to nie jeden się zdziwił albo dziwi jak klasa D gra - i to w klasie high end....... a jednak 😉

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie do końca zgodzę się z którymś przedmówcą, że jednopudelkowy cedek ma przewagę nad plikami z powodu wszystkiego blisko siebie w jednej skrzynce z jednym zegarem. Też kiedyś tak myślałem, aż doszedłem do stanu, gdzie moje źródło CD składa się z pięciu klocków. 😉

 


Ciężko jest lekko żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, umka napisał:

Nie do końca zgodzę się z którymś przedmówcą, że jednopudelkowy cedek ma przewagę nad plikami z powodu wszystkiego blisko siebie w jednej skrzynce z jednym zegarem. Też kiedyś tak myślałem, aż doszedłem do stanu, gdzie moje źródło CD składa się z pięciu klocków. 😉

 

No właśnie.... CD składający się z pięciu kloców. Ile mamy możliwości aby skonfigurować w oparciu o CD czy pliki..... i tu jest pies pogrzebany..... nie ma co mówić co lepsze. Według mnie i CD i pliki mogą być super źródłem dającym satysfakcję ze słuchania muzyki.

P.S. playlista w "plikowcach" jest dłuższa i to jest plus hehe 😉

Edited by muzaman
zauważyłem błąd oraz chciałem dodać jedno zdanie na koniec.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przelacznikowi czy routerowi wszystko jedno czy wysyla film, muzyke, zdjecie smiesznego kota czy “instrukcje sadzenia pietruszki”.

Juz mnie ciekawi jak switch i router na jednym zegarze (?!) przesylaja film XXX, dzwiek w takim filmie musi byc jak zleta, a instrukcja sadzenia pietruszki ultra dokladna.

Toz ludzie majacy pojecie o sieciach na sama mysl placza ze smiechu. Sa jelenie jest i rynek ;)

To sa produkty dla ludzi ktorzy nie maja pojecia i nie chca miec pojecia jak cos dziala, ale za to uszami sie kieruja wybierajac routery (?!).

Audio voodo szaleje i z plikami ;)

Czarne plyty bywaja nowe jak i stare.



Sent from my iPhone using Tapatalk

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, file-moon napisał:

Przelacznikowi czy routerowi wszystko jedno czy wysyla film, muzyke, zdjecie smiesznego kota czy “instrukcje sadzenia pietruszki”.

Juz mnie ciekawi jak switch i router na jednym zegarze (?!) przesylaja film XXX, dzwiek w takim filmie musi byc jak zleta, a instrukcja sadzenia pietruszki ultra dokladna.

Toz ludzie majacy pojecie o sieciach na sama mysl placza ze smiechu. Sa jelenie jest i rynek 😉

To sa produkty dla ludzi ktorzy nie maja pojecia i nie chca miec pojecia jak cos dziala, ale za to uszami sie kieruja wybierajac routery (?!).

Audio voodo szaleje i z plikami 😉

Czarne plyty bywaja nowe jak i stare.



Sent from my iPhone using Tapatalk

Sam jesteś jeleń

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, file-moon napisał:

Przelacznikowi czy routerowi wszystko jedno czy wysyla film, muzyke, zdjecie smiesznego kota czy “instrukcje sadzenia pietruszki”.

Juz mnie ciekawi jak switch i router na jednym zegarze (?!) przesylaja film XXX, dzwiek w takim filmie musi byc jak zleta, a instrukcja sadzenia pietruszki ultra dokladna.

Toz ludzie majacy pojecie o sieciach na sama mysl placza ze smiechu. Sa jelenie jest i rynek 😉

To sa produkty dla ludzi ktorzy nie maja pojecia i nie chca miec pojecia jak cos dziala, ale za to uszami sie kieruja wybierajac routery (?!).

Audio voodo szaleje i z plikami 😉

Czarne plyty bywaja nowe jak i stare.



Sent from my iPhone using Tapatalk

Pochwał się jeleniom jaki masz system i na czym jest taka nirvana? Może ktoś skorzysta z dobrych rad. Sam jestem ciekaw.

Kolega muzaman dał dobry przykład porównując pliki do wzmacniaczy klasy D. Tylko chyba jego doświadczenia są inne niż moje. Miałem wiele wzmacniaczy w klasie D, nawet takie za kilkadziesiąt tysięcy. Niektóre były ok, ale ok to za mało. Żaden nie ma startu do dobrego klasycznego tranzystora z porządnym liniowym zasilaniem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pliki sa na CD jak i na HDD wiec porownanie takie jak kila w plot.

 

Nie mam Audio Nirvany, nie wiem czy cos takiego istnieje. Lubie ladne rzeczy ale nie widze sensu wywalac pieniedzy na audio-voodoo (chodz zdarza mi sie placic za forme a nie tylko za “parametry” - Koetsu “kamienne”), ale lubie i moje stare Shure, ktore tez brzmi dobrze.

 

Siec w domu opiera sie na Ubiquiti, kable to Cat7a (gniazda Cat6a) (+Wifi).

Roon Core siedzi na Qnap z i5, kilka endpointow, glowny endpoint/player od Matrixa (chinski producent), laczony przez wifi (po kablu przenosi mase po ekranowanych kablach).

 

Glownie gram z czarnej plyty (2xrozne Micro Seiki z roznymi ramionami i wkladkami) ale pliki sa znacznie wygodniejsze (dlatego tez cos i pod pliki mam).

 

Wzmacnicz mam A/B.

 

Jesli sa jakies pytania z checia moge sprobowac odpowiedziec (prv), drozej nie zawsze znaczy lepiej (potwierdza sie na przykladzie tych rachitycznych sprzetow sieciowych “do audio”).

 

Uwazam ze siec niech robia te urzadzenia co sie na tym znaja (wczesniej mialem siec w Cisco (IOS) ale z wiekiem robie sie leniwy dlatego zmienilem na Ubiq (latwiejsze zarzadzanie). Nie ma sensu (moim zdaniem) kupowac farbowanych kabanow (przelacznika linksysa w obudowie z aluminium z fikusnym znaczkiem).

 

W cyfrowym przesyle plikow muzycznych nie ma specjalnie magii a za brak wiedzy sie frycowe placi.

 

 

 

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk

 

 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdaje sobie sprawe ze takie MQA (ktore nota bene jest przesylane w kontenerze FLAC) jest bardziej przydane Tidalowi (kolosalne oszczednosci na laczach) niz nam.

Ale format ten przenosi wiecej informacji jak CDAudio PCM. Majac wybor MQA lub FLAC, WAV, czy DSD ja nie wybiore MQA.

 

Generalnie CDAudio jest formatem “stratnym” w stosunku do formatu zrodlowego (analogowego czy cyfrowefo wysokiej gestosci/rozdzielczosci) bo przenosi mniej informacji jak tasma magnetyczna czy pliki studyjne. Wiec tutaj konwersja jest stratna i na CD nie ma sie tego samego co ma sie w studio.

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do plików Studio Master 24/96 to prawda, że są lepsze niż CD, ale dostęp do nich jest mizerny. Natomiast co do analogu, to się nie zgodzę. Nagrania z lat 50-70 tych były kiepskie lub wręcz fatalne. To nawet nie zbliża się do możliwości formatu CD. A od ok 35 lat nagrywa się tylko cyfrowo, więc analog jest już tylko pojęciem historycznym. Nawet wszystkie stare nagrania, realizowane niegdyś analogowo, są od dawna przeniesione na cyfrę i nowe edycje w dowolnym formacie robi się nie z tych analogowych, starych taśm matek, a właśnie z tych cyfrowych Matek.

Nadal nie napisałeś na czym grasz? Wnioski masz bardzo radykalne, ale jakoś unikasz tematu na czym sam grasz. 

Edited by sly30

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobre remastery robi sie z tasm matek ;)

 

Ja nie wiem czy czy czarna plyta gra lepiej czy gorzej od plikow, gra inaczej i to lubie, na 100% jest bardziej upierdliwa.

 

Dobrej jakosci master w polaczeniu z dobrym tloczeniem niesamowity efekt daje.

 

CD czy SACD to pliki, wiec nie ma co ich magicznie wydzielac z plikow, jitter mozna opanowac laczac urzadzenia wspolnym zegarem (w sumie klopotliwe rozwiazanie) albo uzywac buffora (tanio i prosciej).

 

Odczyt CD jest niedoskonaly i wolny, wibracje sa duze. Sa lepsze metody przechowywania plikow muzycznych jak CD Audio, sa tez formaty zapewniajace wieksza ilosc danych (ktore moga zabrzmiec lepiej).

 

Jedne systemy na plikach graja inaczej jak inne, jedne formaty moga przeniesc okreslone informacje gdy inne nie moga.

 

 

 

 

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie używa się już analogowych taśm matek. Mają po 40-70 lat i już nawet nie nadają się do użytku. Kolejne remastery też robi się cyfrowo i tylko z pierwotnego materiału, który kiedyś tam przeniesiono na cyfrę. Analogu w branży audio już nie ma. Każdy materiał muzyczny musi być odpowiednio przygotowany, inaczej pod vinyl, inaczej pod CD, inaczej pod filmy. I to wszystko robi się na studyjnym sprzęcie, a ten do tego celu musi być cyfrowy. Studia już nawet nie mają sprzętu analogowego. Wszystkie prace na materiale muzycznym robi się tylko w domenie cyfrowej. To im ułatwia pracę i obniża koszty. Dlatego wszystkie materiały muzyczne są przechowywane tylko i wyłącznie w wersji cyfrowej. 

Skoro tak bardzo unikasz podania Informacji na czym grasz i jednoczenie twierdzisz, że wszystkie gra tak samo, to daje do myślenia. Teorie które głosisz, to marketing z ulotek i reklam. Piękne teorie ale życie pokazuje, że często jest inaczej. Średni sprzęt ma to do siebie, że pewnie kwestie...nomen omen....uśrednienia. Na lepszym sprzęcie więcej słychać, również różnic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak jest  w "branzy"......ale Neil Young powrocil do analgu i nagrywa na tasme analogowa ....

Posluchajcie chocby plyty "Peace Trial"  z 2016 roku

....i to slychac mimo ze dalej ,wiadomo,  jest juz cyfra.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Moontan napisał:

Nie wiem jak jest  w "branzy"......ale Neil Young powrocil do analgu i nagrywa na tasme analogowa ....

Posluchajcie chocby plyty "Peace Trial"  z 2016 roku

....i to slychac mimo ze dalej ,wiadomo,  jest juz cyfra.

Jakiś wyjątek może sobie pozwolić na taki kaprys, ale zaraz ten zapis analogu jest przetwarzany na cyfrę, bo tylko w domenie cyfrowej można dziś ten sygnał obrobić. Czyli i tak nawet na vinylu słucha się cyfry. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

O co pytasz dokladnie? Nic z ulotek nie podalem. Nie czytam ulotek(smiesza mnie kwieciste opisy), zdarza mi sie czytac specyfikacje techniczne.

 

Mam przyzwoite HiFi z elementami HiEnd.

 

Nie widze potrzeby mierzyc siusiakow publicznie, chcesz wiedziec na czym gram napisz pw.

 

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poprosiłem Wojciecha Pacułę z High Fidelity.pl o komentarz i oto on:

Panie Jarku!

To, czego pan doświadczył to po prostu otrzeźwienie :) Pamiętam dobrze czasy, kiedy ludzie wyprzedawali za grosze, a nawet wyrzucali płyty winylowe, ponieważ ktoś im powiedział, ze płyta CD jest lepsza. A dopiero teraz, po ponad trzydziestu latach to format, który można nazwać high-endowym, wtedy to była bzdura. Podobnie jest z plikami – to wciąż sposób odtwarzania, który potrzebuje lat zanim naprawdę dojrzeje – takie jest moje zdanie.

W tej chwili płyty CD i SACD to najlepszy, domowy, sposób odtwarzania muzyki z cyfry. Można oczywiście poprawiać odtwarzanie plików, a to przez optymalizację komputera (to daje ogromne zmiany), a to przez lepsze kable USB i LAN, a to przez umiejętne stosowanie elementów antywibracyjnych. Ale znacznie łatwiej i lepiej skupić się na CD (albo SACD). Jestem w tym poglądzie trochę osamotniony, ale sam pan przecież słyszy, co się dzieje, prawda? Warto tylko zadbać o jak najlepsze wydania danego tytułu – w przypadku plików nigdy nie wiemy, skąd pochodzi, co to za master itp. Pliki są niemal absolutnie anonimowe…

Pozdrawiam

Wojciech Pacuła

  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.