Jump to content
IGNORED

Test czterech wzmacniaczy 2x50 Watt


mer

Recommended Posts

Właściwie to nie test,a takie subiektywne spojrzenie ,na to ,czym się pasjonujemy ( muzyka) i za pomocą jakich urządzeń ją odtwarzamy. Tak zwany audiofilizm przez wielu wyśmiewany, ale nie da się ukryć ,że jest dziś podstawową gałęzią przemysłu .Niewątpliwie jednak za sprzęt audio przepłacamy, i to sporo ,dlatego tyle poszukiwań w internecie ,w fachowej prasie i wszystko po to ,aby nie dać się nabić w butelkę. Dlatego wychodząc naprzeciw tym refleksją, chciałbym państwu przedstawić cztery wzmacniacze ,z którymi miałem kontakt ,nie tylko fizyczny ,ale że tak powiem,duchowomuzyczny...:)) Najpierw zacznę od najmniej znanej marki, niepozornej ,wręcz niszowej i jej małego wzmacniacza z Serbii - Dayens Menuetto ...eeeee z Serbii? to tam jest jakieś hi-fi? Dayens Menuetto? co to jest? Pewnie nie jeden z nas zada sobie to pytanie,ale spokojnie...czy czasem te zachodnie renomowane marki nie są produkowane w Chinach? i co? nie przeszkadza? Firma Dayens istnieje od 1991 roku,wcześniej byli sklepem rozprowadzającym sprzęt hi-fi i chałupniczo konstruowali wzmacniacze ,dzięki zabiegom Dejana Dobrina powstała wyżej wymieniona firma,ich filozofia sprowadza się do dwóch zdań. Muzyka nie jest przywilejem bogatych. Muzyka jest codzienną potrzebą.

Wracając do tematu,pewnie spytacie z kim Dayens Menuetto będzie konkurował? W blokach startowych ustawili się już renomowani zawodnicy; po lewej Soul Note SA 300 z Japonii, po prawej Rega brio z Anglii i w oddali mamy jeszcze niemieckiego Chińczyka (albo odwrotnie) - Vincenta SV 500,wszystkie wzmacniacze oferują 2x50W przy 8Ω linki pod spodem ,do omawianych urządzeń;

(

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) ) (

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) )

(

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) )

 

..przechodząc do konkretów ,trzeba jeszcze powiedzieć o jednym,na co zwracałem uwagę przy wyborze. Pierwszym kryterium którym się kierowałem,to to,aby wzmacniacz był tak zwany ,,goły” Inaczej mówiąc,bez dodatków i zbędnych gadżetów: bez wejścia słuchawkowego,bez korektorów barwy,bez przetwornika cyfrowo-analogowego (DAC),bez wejść cyfrowych,bluetooth,stremowania ,wejścia na subwoofer itd. jednak nie do końca to mi się udało. Po prostu, nie miałem ochoty, dublować tego,co już mam, (Cambridge Audio Stream Magic 6 ),wszystkie wymienione elementy, co tu dużo mówić-kosztują. Nawet dużej mocy (wzmacniacza nie potrzebowałem , bo mam łatwe do napędzenia kolumny - Phonar veritas p2 (

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) ) Podsumowując,wszystkie wydane pieniądze miały służyć jednemu celowi,jakości dźwięku i prostocie ,według zasady,im mniej,tym więcej. Teraz konkrety;

Wzmacniacz Dayans Menuetto oferuje 2x 50 W / 8 omów. Tu trzeba zaznaczyć ,że omawiany wzmacniacz, nic nie ma wspólnego z produktami chińskimi, czy azjatyckimi .Posiada wysokiej jakości komponenty,np. niemieckie Kondensatory Mundorfa, które są rzadkie nawet w wzmacniaczach powyżej tysiąca euro.(Mudorf -to słowo ,które na całym świecie kojarzy się z High End-em) ,japoński potencjometr ALPS RK27 ™ Motorised Blue Velvet ,japońskie przekaźniki Omron ,jeden transformator toroidalny o mocy 200 VA ,para japońskich dwubiegunowych tranzystorów itd. Nie będę przynudzał nowinkami technicznymi,bo prawdę powiedziawszy sam się na tym nie znam. Dodatkowym plusem,to minimalny efekt brumienia i nagrzewania się i bardzo cicha praca pod względem szumu elektrycznego,tyle z techniki,teraz coś o muzyce.

Jeśli tak gra wzmacniacz za niecałe 4000 zł, to czapki z głów Panie i Panowie .To, co usłyszałem na samym początku, przykuło mnie do fotelu na dłużej. Przede wszystkim – przestrzeń. Nadmieniam,że wcześniej posiadałem Rege brio-r (4 lata) więc przeskok jakościowy był spory,ale to było do przewidzenia. Styl niskich tonów przypominał trochę tego z Soul Note (SN) chociaż nie do końca. To punktowy bas trzymany za pysk,różnica polegała na lekkim zmiękczeniu ,co nadawało mu kapitalny rytm i timing,przy skocznych kawałkach nogi same rwały się do przytupywania. A co z z Regą brio-r (RB) ? Teraz już wiem dlaczego tyle było opisów,że jest wesoła i radosna. Wesołość i radość polegała na tym,że ten wzmak,chodził gdzie chciał, robił co chciał i z kim chciał. Po prostu,brakowało mu kontroli i dyscypliny. Bas trochę poluzowany ,nie dość ,że zaokrąglony ,to podbity na niższej średnicy łączącej się z basem,taki nadmuchany i rozmyty...ale i tak spoko się tego słuchało ,jak na wesołym miasteczku,aż chciało się nucić -

Kolorowych jarmarków, blaszanych zegarków

Pierzastych kogucików, baloników na druciku

Motyli drewnianych, koników bujanych

Cukrowej waty i z piernika chaty …:)))

A co z Panem Vincentem? czego taka cisza? Bo ten wzmak,kładzie na łopatki wszystkie trzy. Tak,tak,nie chodzi tu o to ,że ten ,,piecyk” przewyższa trzy jakością,bo to sprawa dyskusyjna ,bas po prostu jest inny,ale mam na myśli ciężar, tak zwane dociążeniu,kapitalnie się tego słucha. Soul Note i Menuetto są twardsze na niskich tonach,a Vicek miękki, misiowaty. Rega brio przygląda się temu wszystkiemu i się śmieje ,bo nic nie ma do pokazania,chyba,że swoje krągłości...))

Teraz wysokie tony,żeby zostać dobrze zrozumiany,posłużę się taką o to analogią .Wyobraźmy sobie ,że każdy wzmacniacz posiada mleczną żarówkę 80-watową,która zapewnia wgląd w tak zwaną scenę muzyczną. Co trzy wzmacniacze robią z tym ,,fantem”? Rega brio zastępuje żarówkę,żarówką 75-watową,może to nie jest ,,ciemne granie” ale wiadomo,im ciemniej tym przyjemniej, mniej widzisz ,większa przyjemność ..:)) Soul Note idzie w drugą stronę, rozjaśnia troszkę pole widzenia, zastępuje i wkręca żarówkę 85 watową,aby zobaczyć co tam Rega brio robi po omacku,to taki podglądacz..:)) Dayens Menueto kroczy inną drogą,trochę przypomina to wtargniecie teściowej do naszego pokoju,bo od progu słyszysz krzyk – O Boże,jak ty możesz wysiedzieć w tym pokoju,taka brudna lampa i na dodatek żarówka pokryta kurzem. Po chwili teściowa wraca ze szmatką w ręku z płynem do mycia szyb. Co wam powiem,to wam powiem,ale tak jak teściowa czyści ,to nikt inny nie potrafi,jednym słowem wszystko lśni i błyszczy. Dayens Menuetto robi z wysokimi tonami podobnie,nie zmienia żarówek,góra pasma w jakiś sposób jest czystsza,taka bez rozjaśnienia, czy wyostrzenia,ani też jej nie ogranicza .Mam wrażenie jakby brud został usunięty z wysokich tonów,dlatego tło,drugi plan są tak czytelne i otwarte-fajna sprawa. Vicek za to podąża drogą Regi,też lubi ciemności i to większe,woli stąpać po ,,ciemnej stronie mocy” zamiast bawić się w wkręcanie-wykręcanie żarówek,to ten wzmacniacz ma swoje lampy i to elektronowe,to hybryda lampowo-tranzystorowa. .Wysokie tony w Vincencie,w w pierwszym czytaniu,ktoś mógłby odczytać,że kładzie lagę na ten aspekt muzyczny,a to nieprawda, po prostu inaczej je serwuje. Może trochę je obcina,ale dzięki takiemu zabiegowi ,góra pasma wcale nie jest słabsza i nie oznacza mniejszej ilości szczegółów ,po prostu inaczej jest prezentowana ,dzięki temu, dźwięk jest bardziej spójny i mniej męczący. Teraz wypadałoby coś napisać o średnich tonach. Według mnie,w Menuetto średnie prawidłowo są ustawione,nie ma tu nachalności,wypychania czegoś na siłę ,ani podbarwień i sztucznych upiększeń,nie wiem jak to zrobili ,ale brzmi to naturalnie ,nic nie jest przesadzone,ani niedocenione, piękno tonu od razu przykuwa uwagę. Ten wzmacniacz ma zdolność do angażowania przez długi czas i granie na poziomie ,który zwykle zarezerwowany jest dla droższych marek ,nawet Soul Note mu nie podskoczy . Soul Note nieco podobnie kreuje średnie ,za to Rega brio minimalnie podgrzewa wokale i lekko je wypcha ,nie powiem,że tego źle się słuchało,czasem było bardzo fajnie. Może komuś teraz się narażę,ale Vicek średnie ma najlepsze z całej czwórki,przede wszystkim kapitalny wokal! I co z tego ,że Dayens, czy Soul Note przewyższy go w jakości,naturalności,w kreowaniu równowagi ,jak brakowało im masy, ciała i emocji? W Vincencie wokale są duże, pełne i na wyciągnięcie ręki,a oponenci, to jakieś chuderlaki. Przykro było na to patrzeć ,bo Menuetto bardzo mi się podobało i prawie już go kupiłem,ale to inna historia, na inną opowieść. Pomimo wszystko niemiecko- chiński koncern sprawił mi największą przyjemność, zagrał dla mnie najlepiej,miał najwięcej przyzwoitej energii. Teraz mówię o nim w superlatywach ,ale wcześniej tak nie było. A jak? Tak jak wyżej wspominałem,miałem już w domu Menuetto ,ale pojawił się problem z pilotem,problemy komunikacyjne. W oczekiwaniu na rozwiązanie tej sprawy,chciałem jakiegoś zamiennika,z wielu propozycji wybrałem Vincenta. Teraz będzie najciekawsze,bo w ,,świecie audio” wszystkie klocki miałem poukładane. Tak szczerze, do Vincenta podchodziłem jak pies do jeża. Kierunek który obrałem, to czytelna,nie z seperowana scena dźwiękowa,każdy instrument na swoim miejscu,dźwięk bez efektu sklejenia itd , poszukiwania szły w stronę detalu,w nurcie sformułowania - im więcej zobaczę ,tym większa przyjemność . Pierwszy kontakt z Vickiem ,to mieszane odczucia i skwaszona mina,Nie to,że Vicek źle grał,wręcz przeciwnie,ale o co innego chodzi,że w jednym momencie, runął mój cały świat .To była dla mnie katastrofa , prawie jak kopernikańska rewolucja,paradygmaty nagle się odwróciły. Świat za którym tęskniłem, padł po jednym wystrzale ,rozpadł się jak domek z kart,w tym co upatrywałem swoje szczęście,stało mi teraz ością w gardle. Nagle kierunki się odwróciły, trudno przyznać się przed sobą ,że jednak się błądziło. Zagubiłem się w szczegółach,detaliczności ,a nie dostrzegałem tego co piękne w muzyce ,skupiłem się na micro,a zapomniałem o macro . Z lekkim bólem serca, ale jednak pogodziłem się z utratą lekkości i „gracji” dźwięku, który oferowali poprzednicy. Według mnie,Vicek to powrót do ,,romantycznego” grania, a więc miękkość, sprężystość ,emocje i potęga. Jeżeli szukacie tempa ,dużej dynamiki, kontroli i chirurgicznej dokładności, to ten ,,lampowy tranzystor” nie jest dla was .Na koniec trochę szczerości,powiem wam ,że na tym kończę historię z wymianami w stereo i gonieniem króliczka,kiedyś trzeba powiedzieć STOP! I tak już jestem na etapie ,że iść dalej,to tylko szukanie guza ,bo teraz zaczęłyby się prawdziwe schody. Każdy klocek to prawie 3- 4 koła,na samej sprzedaży wyżej wymienionych elementów straciłbym 50%,a ile trza by było dołożyć? drugie tyle?każdy element za 7- 8 koła? A czy przyrost w jakości byłby takim skokiem do przodu?Pewnie tak ,ale nie takim sporym,jakiego bym oczekiwał. I po drugie,ten deal byłby zbyt kosztowny,100% więcej kasy ,a przyrost w jakości jakieś 15-20% ,może ciut więcej. Cały czas mówię o budżetowej kieszeni dla jasności. Trochę ta sytuacja przypomina , jeden z terminów ze świata finansów ,jakim jest krzywa Laffera = Wzrost stopy opodatkowania (kasa) początkowo skutkuje wzrostem wpływów budżetowych z podatków (jakość dźwięku), ale po przekroczeniu pewnego poziomu wpływy te spadają. Podsumowując, wzmacniacz Vincent\Menuetto w subiektywnym spojrzeniu, ma chyba najlepszy w tym budżecie stosunek cena \jakość, także zachęcam forumowiczów ,którzy będą przecierać podobne szlaki ,do zapoznania się z tymi markami,w każdym bądź razie,powinni wziąć je pod uwagę. Kończąc ,pewnie napisze mi parę osób ,że zbyt napompowałem temat i ocenę tych wzmacniaczy. Zgoda,ale to było ,,pompowanie” w dobrym tego słowa znaczeniu,chciałem tylko wyeksponować i uwypuklić plusy tych producentów,żeby być sprawiedliwy ,to proszę z tego balonika upuścić 50% powietrza i w ten sposób będziemy mieli, bardziej rzetelną informacje. Myślę ,że wszystkie wzmacniacze są uniwersalnymi urządzeniami ,ale w tym budżecie musimy iść na pewne kompromisy , każdy wzmacniacz ma swoje plusy i swoje wady. Plusy;

Soul Note SA300 – najlepsze wysokie tony,najlepsza dźwięczna góra pasma

Dayens Menuetto- najbardziej naturalny i najbardziej równy wzmacniacz

Vincent -najlepsze niskie tony,wokale

Rega Brio-r – najbardziej uniwersalny ze wszystkich ,wszystkiego ma po trochę ,tak zwany do wszystkiego i do …:))

Statystyka,skala od 1-6 (im wyżej ,tym WIECEJ)

NEUTRALNOŚĆ :RB +4,DM+6,SN+5,V+3

DYNAMIKA; RB +3,DM +5,SN+5,V+4

PRZEJRZYSTOŚĆ; RB+4,DM+5,SN+6,V+4

STEROFONIA ;RB+4 ,DM+5,SN+5,V+4

MUZYKALNOŚĆ; RB+4,DM+5,SN+4,V+6

BAS; RB+3,DM+4,5,SN+4,5,V+6

BRZMIENIE:RB+4,DM+5,SN+5,V+6

JAKOŚĆ\CENA ; RB+4,DM+5,SN+4,V+6

CIEPŁO\ZIMNO;RB +2,DM +0,5 SN -1,V+4

p.s trochę mniej napisałem o wzmacniaczach; Rega brio-r i Soul Note SA 300 ,z jednego powodu,nie chciałem dublować tego co już kiedyś napisałem na ten temat,tu link;

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Dobre porównanie jasno napisane, przyjemnie się czyta. Podstawowy wniosek mam taki ,że warto różne "wynalazki" audio u siebie posłuchać i może to bardziej niż trochę zaburzyć "hierarchię" audio lansowaną w prasie branżowej.

Np. Dayens Menuetto nawet o nim nie słyszałem do tej pory a Brio miałem (na zastępstwie) w swoim małym systemie i całkowicie się zgadzam co do jego odbioru szczególnie misiowatyego basu i braku jego dynamiki. Każdy ma jakieś ograniczenia w budżecie ale warto posłuchać kilku różnych "szkół grania".

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Fajny opis, trzy z w/w piecyków słuchałem u siebie (Brio, Menuetto, SA300), dodałbym tylko, że z innymi kolumnami i źródłem niż u Kolegi mer zwłaszcza jeżeli chodzi o barwę i dynamikę inaczej je odebrałem. Widocznie kolumny Dynuadio Excite mają mocno inną sygnaturę od Phonara a i źródło swoje zrobiło.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

VAC Sigma 170i iQ

Link to comment
Share on other sites

@Adam 38

Zgoda,co do odbioru wyżej wymienionych sprzętów .Mamy inne klocki,więc odbiór też będzie inny. Przy okazji, dowiedziałem się jakie tak naprawdę mam kolumny. Zrównoważone,czyste,naturalne ,bez dodawania czegokolwiek od siebie. Więc idąc tym tokiem myślenia,wydaje mi się ,że łatwiej mi uchwycić istotę danego wzmacniacza ,niż w Twoim przypadku,co nie oznacza,że któreś ,,paczki” są gorsze, czy lepsze,bo to dwie różne sprawy. Wracając do tematu wzmacniacza,Vincent w pełni oddaje ducha muzyki,uprzyjemnia chwile słuchaczowi,brzmi potężnie,mocno zabarwiony,dodaje uroku do odtwarzanej muzyki .Wszystko to połączone jest z przestronną sceną, która wywołuje absolutnie realistyczne doznania. Tak teraz strzelam,ale w Twoim przypadku za dużo by było ,,tego malowania” ….:)))

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

<p>Wlasnie, x14 nie sa do konca takie jak myslisz, nie jest stereotypowe brzmienie Dynaudio osadzone w starej szkole brzmienia Dynaudio, mniejsza z tym. U mnie Soul Note nie bylby na minusie gdy chodzi o cieplo/zimno a druga sprawa Dayens moim zdaniem ma lepsza dynamike od Soul Note SA300. Jak to mowia - gra calosc.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

VAC Sigma 170i iQ

Link to comment
Share on other sites

Mer świetny opis testów ( i praca nad nimi)osoby poszukujące wzmacniaczy w tej kwocie maja podpowiedz czego mozna sie po tej czwórece spodziwac :)

 

Ps Nie myślałeś czasem żeby pisać do czasopism z branży audio i zostać testerem sprzętu hi fi :) ?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.