Jump to content
IGNORED

Logitech Z-10 dziwne zachowanie, przestaje grać :(


mojojek

Recommended Posts

Witam,

 

Z góry przepraszam jeśli to nie odpowiedni dział! Może ktoś jest mi w stanie pomóc bo szkoda pozbywać się tego sprzętu.

 

Do rzeczy... Głośniki przestały nagle grać i próbuję dojść co może być tego przyczyną. Problem wygląda następująco.

Głośniki podpinam do prądu i zaczynają pięknie i czysto grać. Grają ok 30 minut i nagle podczas odtwarzania utworu pojawia się tylko jednolity szum (jak w nie dostrojonym radiu). Głośniki odpinam, daję im chwilę, podpinam z powrotem i dalej grają, z tym, że szum pojawia się już dużo szybciej. Po tym już tylko szumią (nie pomaga odczekanie) lub po podłączeniu do prądu (czasami) LCD nie gaśnie (powinien się zapalić, zgasnąć i po włączeniu przyciskiem powinien dopiero się zapalić LCD).

Dodam, że sterowanie LCD działa poprawnie, wszystkie opcje i regulacje. Zauważyłem tylko, że jak wystąpi usterka to nie działa sterowanie głośnością (nie reaguje na + i -), inne opcje (bass, treble) działają zawsze.

 

Głośniki rozebrałem, wyczyściłem z gumy i starego kleju (podobno może po czasie robić zwarcie). Myślałem, że końcówki mocy są walnięte ale skoro głośniki grają pół godziny czysto to chyba mogę to wyeliminować?

 

Zauważyłem, że najbardziej się grzeją mostki LM317 i LM217T. Trochę również mostek prostowniczy. Dałem porządny nadmuch z wentylatora ale niczego to nie zmieniło. Dodam, że głośniki zaczynają szumieć nawet gdy są tylko podpięte do prądu i włączone (bez podpięcia do kompa) po takim samym czasie kiedy grają muzykę.

 

Planowałem wymienić profilaktycznie kondensatory (nie wiem czy jest sens) ale jest jeden 8200uF 25V i nie chciałbym aby zakup przekroczył wartość całych głośników.

 

Co warto wymienić na początek lub od czego w ogóle zacząć? Proszę o jakieś porady i z góry dziękuję.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Ja bym prześledził na początek co dzieje się z napięciami podczas momentu pojawienia się usterki i bezpośrednio po niej kiedy masz tylko szum.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Super. Byłbym bardzo wdzięczny :)

 

Póki co zmierzyłem napięcie na wejściu na mostek prostowniczy: 13V. Za mostkiem jest 16.5V. Duży kondensator przy mostku ma 16.3V a mały 5V.

Zmierzyłem również opór na przewodach idących do głośników. Na obu dużych głośnikach jest taki sam a na obu małych nie ma w ogóle. Czyżby to znaczyło, że jedna końcówka jest walnięta?

 

Teraz czekam (tak jak radził kolega wyżej) aż wystąpi usterka i sprawdzę czy z napięciami na wejściu coś się zmienia. Następnie planuję pomierzyć stabilizatory LM317 i LM217T. Coś więcej warto pomierzyć?

 

I jeszcze pytanko czy mogę włączać głośniki bez tego dużego radiatora na końcówkach mocy? Obecnie dałem tam porządny nadmuch z wentylatora.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

I jeszcze pytanko czy mogę włączać głośniki bez tego dużego radiatora na końcówkach mocy?

NIE!!!

 

Mogłeś od razu przed wystąpieniem usterki pomierzyć napięcia na wszystkich stabilizatorach. Przed czy za mostkiem raczej nic się nie zmieni.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Głośniki są rozebrane więc bez problemu pomierzę stabilizatory i dam znać o wynikach :)

Radiator zdjąłem bo bardzo ogranicza dostęp ale skoro nie wolno, to zaraz go założę.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Jest jakiś postęp. Wymieniłem oba stabilizatory napięcia (LM217T i LM317M). W miejsce tego pierwszego wstawiłem LM317T bo nie dostałem LM217. Póki co głośniki grają ale ten LM317T się strasznie grzeje i parzy. Oryginalnie nie miał żadnego radiatora i pomyślałem aby kawałkiem miedzi przykręcić go do radiatora od końcówek mocy. Można takie coś zastosować?

Ewentualnie czy mogę wstawić jakiś stabilizator z większym zapasem aby tak się nie grzał? Ten LM317T w ogóle może zostać czy musi być koniecznie LM217T?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Założyłem ładny radiatorek, posmarowałem nawet dobrą pastą (a co tam, niech mają - końcówki mocy też) podpiąłem wszystko i głośniki w ogóle się nie włączają. Zapala się tylko podświetlenie LCD i nic więcej, nie gaśnie. To jest jakaś masakra z tymi głośnikami :/

LM317 się grzeje, końcówki mocy zimne. Jak dotknę radiatorem LMa do dużego radiatora to głośniki się restartują ale dalej wisi na podświetleniu. Już mi się kończą pomysły.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Oglądałeś aplikację LM317? Chyba nie, LM na obudowie ma wyjście zasilania !! Dotykając radiatora od końcówek mocy (nie wiem co na nim jest, masa? plus? trzeba zmierzyć poczytać) mogłeś uszkodzić LM lub inne elementy!

Jeśli grało to dobrze, grzał się LM ok.... tu bym właśnie szukał co jest przyczyną grzania się (chyba że podróbka LM317)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

LM nie stykał się z radiatorem i nie było żadnego zwarcia. Po prostu po nocy głośnikom odechciało się włączać. Tak już kiedyś się zdarzyło na oryginalnym LM217T ale po nocy i odpięciu zasilania wszystko wróciło do normy. LM217T się grzał i po czasie głośniki przestawały grać więc został zmieniony na LM317T (innego nie miałem) i wszystko grało cały dzień w porządku. Z racji, że dalej się grzał to dorobiłem mu radiator. Tyle tylko, że następnego dnia już się głośniki nie włączają poprawnie.

 

Zabawy ze zwieraniem radiatora robiłem później jak już mi się wszystkie pomysły skończyły. Wyczytałem gdzieś na internecie, że nie tylko ja mam taki problem. Ludzie zostawiają je na noc i magicznie same się naprawiają (pewnie jak się kondensatory rozładują). Nie wiem tylko gdzie tkwi przyczyna tego problemu czy to zawieszająca się logika czy może jeszcze coś innego.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.