Skocz do zawartości
Trwa aktualizacja silnika forum! Czytaj więcej.. ×
Admin1

MAG-LEV Audio czyli lewitujący gramofon w salonie Q21

Rekomendowane odpowiedzi

Fani gramofonów oraz nowinek z całego świata łapali się za głowę, gdy w internecie pojawiły się pierwsze wizualizację gramofonu z lewitującym talerzem. Wydawało się to nieosiągalne oraz niemożliwe do wykonania. Zespół zaangażowanych i doświadczonych osób z różnych dziedzin takich jak projektowanie, inżynieria, produkcja i logistyka zebrało się, aby stworzyć ten zadziwiający projekt. Złożoność tego przedsięwzięcia wymagała dużej wiedzy i naprawdę ciężkiej pracy. Częścią grupy jest studio projektowe Desnahemisfera, które możecie znać dzięki ich sukcesom na Kickstarterze (Goat Story, Goat Mug) jak również Topsol, który zajmuje się zaawansowaną technologią solarną, dostarczając światu zieloną energię. Ich praca pozwoliła na stworzenie tego ciekawego projektu. To gramofon, jakiego do tej pory jeszcze nie było. 717 osób z całego świata wsparło ten projekt kwotą 552 178 dolarów, umożliwiając powołanie go do życia. Tak powstał MAG-LEV Audio, pierwszy na świecie lewitujący gramofon. To odpowiedź na poszukiwania nowej drogi by zmaksymalizować doznania odsłuchowe entuzjastów winylu. Zapewne wielu z was zada pytanie: jak to działa? Układ napędowy jest zupełnie inny od wszystkich dostępnych propozycji na rynku. Nie znajdziemy tu łożysk, pasków oraz innych elementów ciernych. Jak wiadomo powietrze gwarantuje najmniejszy współczynnik tarcia, a w tym projekcie je wykorzystano. Dzięki zastosowaniu innowacyjnej i opatentowanej technologii, osiągnięto nie tylko lewitację magnetyczną ale również niesamowicie precyzyjne obroty talerza. Jest to możliwe dzięki autorskiemu oprogramowaniu do regulacji czujników. Doskonała regulacja obrotów talerza w głównej mierze jest odpowiedzialna za niesamowite wrażenia odsłuchowe podczas użytkowania gramofonu MAG-LEV Audio. Talerz w momencie, w którym nie pracuje, opiera się o automatyczne nóżki, które chowają się do wnętrza plinty kiedy zaczynasz używać gramofonu. Po skończonym odsłuchu i podniesieniu ramienia, nóżki natychmiast wysuną się, podpierając talerz i pozwalając Ci bezpiecznie wyłączyć urządzenie. Gramofon jest półautomatyczny, co oznacza, że podnosi ramie po zakończeniu odtwarzania. Ta funkcja chroni Twoje płyty przed zarysowaniem i zwiększa żywotność wkładki. Dyskretne, bursztynowe podświetlenie nadaje gramofonowi elegancki, nieco futurystyczny charakter i dodatkowo podkreśla wizualny efekt lewitacji. Co się stanie w momencie zaniku napięcia z sieci? Nic strasznego. W gramofonie zastosowano system UPS. To rozwiązanie pozwala zachować odpowiednią ilość energii potrzebnej do bezpiecznego podniesienia ramienia i zabezpieczenia talerza przez automatyczne nóżki. Twój gramofon i płyty są bezpieczne. Jak to wszystko wpływa na brzmienie? Gramofon powstał z myślą o ludziach ceniących najwyższej jakości dźwięk i innowacyjność. Twoja ulubiona płyta, wygodny fotel, kilka wolnych chwil i dźwięki zapisane na winylu będą bardziej namacalne niż kiedykolwiek wcześniej.


Zapraszamy na premierowe prezentacje do salonu Q21. Gramofon obecnie dostępny będzie tylko w salonie Q21, a opiekunem produktu jest Michał Chmielecki - 605 789 290 lub (42) 213 01 66
Pełna specyfikacja techniczna gramofonu: [url="https://www.q21.pl/mag-lev-audio.html"]https://www.q21.pl/mag-lev-audio.html[/url]

Salon audio-video Q21
Pabianice, Reymonta 12
Tel. (42) 213 01 66
www.Q21.pl
[center]

[attachment=395556:mag_lev_q21_07.jpg] [attachment=395557:mag_lev_q21_06.jpg] [attachment=395558:mag_lev_audio.jpg] [attachment=395559:mag_lev_q21_01.jpg]
[attachment=395560:mag_lev_q21_02.jpg] [attachment=395561:mag_lev_q21_03.jpg] [attachment=395562:mag_lev_q21_04.jpg] [attachment=395563:mag_lev_q21_05.jpg][/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote name='vrszajko' timestamp='1528321330' post='4367674']
Tak z ciekawośći, jakie by były koszta takiej zabawki?
[/quote]
Kolego masz na stronie sprzedawcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sądząc po podanych przez producenta danych technicznych, mamy do czynienia z napędem klasy bambino. (wow and flutter 0,17% - poniżej wszelkiej krytyki). Aż dziw, że się przyznali. Mogli pójść w ślady innych audiofilskich marek i nie podawać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W kategorii bajer&trend to spoko, ale w "naszym" świecie, to chyba się nie przyjmie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gdzieś czytałem, ze mój drapak ma 1,4%, ale to nigdy nie był parametr odrzucający, lub popychający do zakupu. Wierze w swój słuch. Musi mi się podobać to co słyszę, a nie to co ktoś pisze :}
A tak nawiasem Panowie taki lewiatant to-może w naszym środowisku nowej epoki nie stworzy, ale jaki szpan na dzielni ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Matko jedyno siedzę nad rocznym zestawieniem strat już 3 tygodnie po 12 godzin i mi te 1,4, 1,8, 1,6 i,2 tak w głowie się utrwaliło, ze mi
[i]Wow & flutter dziesięciokrotnie włączyło. Panów czytających ze zrozumieniem z góry przepraszam[/i]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie wierzę w cuda chyba wyprodukowali go w shaolin hehe :) napewno pod talerzem jest jakis przezroczysty cylindryczny pierścień o dużej średnicy , jeśli będzie dostatecznie cienkościenny będzie niezauważalny . sam latający talerz ok , mogli to jakoś ogarnąć ale utrzymanie go w osi i napęd ?? tylko w shaolin :) to jakaś bujda na resorach . Edytowane przez robbit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Audiostereo Magazyn

    baner image
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.