Skocz do zawartości
Chicago

Formy muzyczne w jazzie

Rekomendowane odpowiedzi

Temat bardzo ciekawy i zakładam, że dla większości słuchaczy mocno złożony. Chodzi o formy strukturalne jak i te czysto stylowe.

Czasami tak się zdarzy, że słuchamy formy bluesowej, ale o tym nie wiemy i jak ktoś zada pytanie, 'co jest grane' , to jest z tym problem, ponieważ za chiny nie możemy określić tego, czego słuchamy. Podobnie jest w strefie strukturalnej form muzycznych. Podstawowa i przyjęta jako standardowa forma w jazzie, to AABA - tutaj też pewnie będzie zagwózdka, bo tylko nieliczni słuchacze wiedzą 'z czym się to je' i co to naprawdę oznacza. Niekiedy zdarza się też i tak, że sami muzycy podczas sesji pomylą formę, ale że 'take' dobrze poszedł, to nie starają się nawet tego naprawić, bo w sumie i tak 'nikt' tego nie usłyszy ze słuchaczy. A więc wszystko o formach, ich porządku oraz wymiarze. W wątku tym jak najbardziej cenne będą opinie forumowych muzyków, którzy temat form mają zapewne obcykany i będą chcieli podzielić się swoimi uwagami oraz spostrzeżeniami.

 

https://www.youtube.com/watch?v=yBVcfJod_Ek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 taktów w jazzie a raczej bluesie

 

generalnie bluesa można poczuć chyba na tym że jedziesz nie do końca parzysto

 

właśnie 12 taktów

 

standardy jazzowe raczej mają parzystą formę 16

 

jazz nie ma stałych form

 

ponieważ gra się na podstawie piosenek czyli standardów

 

a ta już zależy od autora piosenki, a oni nie komponowali pod jazz tylko jako zwykłe piosenki

 

na tym polega jazz

 

nic nie wiadomo

 

jazz-blues-chord-progressions-11.gif

 

tu jest prost przykład prostego standardu z podglądem nutowym

co można zrobić z tej prostej kompozycji :

 

 

Edytowane przez marbut1
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie może być różny układ części, gdzie ogólnie częsć B od bridge czyli most który często bazuje na progresji ragtajmowej

Czasami mamy formę składajacą sie z częsci A,B, i C np inner urge", czasem ABCA np The bird"C.Parker lub AB Footprints" albo ABA Aisha" Coltrane lub Monk Dream itp. Lub właśnie AABA np Humpty Dumpty Ornette Coleman;

https://www.youtube.com/watch?v=QSHMFpJ_5TQ

1) A do 0:16

2) i nazad A od 0:17 do 0:24

3) no i Bbridge"; od 0:25 do 0:31 i znów część;

4) A" do 0:39

I mamy temat AABA do improwizacji.

Czasem może być dodatkowo cześć C dla impro, czasem różne długości danej części często kosztem innych to już zależy od fantazji ;)

Edytowane przez Фома

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak słusznie zauważył marbut1 jazz często nie ma stałych form

 

Oczywiście mogą być bardziej lub mniej luxne i otwarte formy oparte na melodii, motywie rytmiczn lub melodycznym, czy jednym bądź kilku akordach czy strukturach akordowych

 

https://www.youtube.com/watch?v=nKHnkxuiGvE&index=4&list=PL142571E685268924

Edytowane przez Фома

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki panowie Φoma i marbut1 - wiedziałem, że mogę na Was liczyć. Widać, że prawie wszyscy audiofile wszystko wiedzą o formach w muzyce i temat mają obcykany na maxa. Myślałem, że będzie to interesujące czego słuchamy, ale niestety wygłupiłem się wyskakując z takim oklepanym i powszechnie znanym tematem.

 

A co z formami stylistycznymi? Czy czujecie bluesa u Sco w 'Travel John'?

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

faktycznie najcześciej, jest bridge, Coda, powtórzenie tematu ze zmienną końcówką, czasem nawet są podane 2 lub 3 zmienne końcówki,

formy w jazzie, bluesie nie są skomplikowane, warto poczytać trochę o tym, jak się tworzy utwór, trochę wiedzy technicznej i nie koniecznie sprzętowej się przyda ludziom, którzy mają masę płyt,

 

w muzyce klasycznej można kupić taki małe książeczki nutowe, do śledzenie formy utworu, np na koncertach, w jazzie raczej rzadka sprawa, mój kolega zdolny muzyk bez żadnego wykształcenia spisuje improwizacje naszemu znanemu pianiście jazzowemu,

do tego trzeba mieć spory talent

taka ciekawostka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki panowie Φoma i marbut1 - wiedziałem, że mogę na Was liczyć. Widać, że prawie wszyscy audiofile wszystko wiedzą o formach w muzyce i temat mają obcykany na maxa. Myślałem, że będzie to interesujące czego słuchamy, ale niestety wygłupiłem się wyskakując z takim oklepanym i powszechnie znanym tematem.

 

A co z formami stylistycznymi? Czy czujecie bluesa u Sco w 'Travel John'?

 

B.Przykro mi że tak to odebrałeś, ale może komuś się to przyda nawet jeśli będzie to jedna osoba. Podejrzewam że akurat Ty dobrze możesz wiedzieć i o poważniejszych sprawach niż powszechne. Więc spoko nie wygłupiłeś się możesz być spokojny. Ja być może tak ale audiofilem nie jestem więc widać nie wiem tyle o formach co bym chciał. Co do bluesa..Co masz na myśli? Shuffle? Pchanie nut w stronę trioli? Blue Notes? Frazowanie?Granie na 2 i 4?

Ja chyba odpadam panowie papa :)

Edytowane przez Фома

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

B.Przykro mi że tak to odebrałeś, ale może komuś się to przyda nawet jeśli będzie to jedna osoba. Podejrzewam że akurat Ty dobrze możesz wiedzieć i o poważniejszych sprawach niż powszechne. Więc spoko nie wygłupiłeś się możesz być spokojny. Ja być może tak ale audiofilem nie jestem więc widać nie wiem tyle o formach co bym chciał. Co do bluesa..Co masz na myśli? Shuffle? Pchanie nut w stronę trioli? Blue Notes? Frazowanie?Granie na 2 i 4?

Ja chyba odpadam panowie papa :)

 

Zle mnie odebrałeś - chodziło mi o to, że nikt się nie zainteresował tematem, a przecież to są ciekawe rzeczy i akurat Ty i marbut1 przedstawiliście to wszystko bardzo pięknie, więc dlatego napisałem, że można na Was liczyć. Słowo pisane nie zawsze oddaje point wypowiedzi, ale nie miałem złych intencji, wręcz przeciwnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

źle zrozumiałeś Chicago Qoma

 

ja dodam od siebie, że ludzi grający jazz właśnie uciekają od tej całej teorii, bagna, nut, form muzycznych, itd, bo mają dosyć narzucania przez dyktatorów muzyki klasycznej, która już dawno wybrzmiała i jest nieaktualna, także akurat jazz to jest wolność i do tego zawsze zmierzał, oczywiście lepiej nie grać bluesa w formie 15 taktowej

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam odpowiedniej wiedzy teoretycznej z zakresu muzyki.Ale wydaje mi się,że jazz w większości przypadków przejął formy muzyczne z muzyki europejskiej.To co jest w nim nowe w zakresie formy to blues oraz w przypadku awangardy typu free to forma otwarta.Ale z drugiej strony taka występuje też w europejskiej awangardzie.Tak więc to nowe co wniósł jazz to blues.Bo zgodnie z tym co mawiał Miles jazz jest bluesem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zle mnie odebrałeś - chodziło mi o to, że nikt się nie zainteresował tematem, a przecież to są ciekawe rzeczy i akurat Ty i marbut1 przedstawiliście to wszystko bardzo pięknie, więc dlatego napisałem, że można na Was liczyć. Słowo pisane nie zawsze oddaje point wypowiedzi, ale nie miałem złych intencji, wręcz przeciwnie.

 

Słowo pisane nie zawsze oddaje point wypowiedzi"

Dokładnie tak z nim bywa!

Ja tez nie miałem złych intencji, wręcz przeciwnie. Zostawmy to. Może zainteresowanie tematem się ruszy.

 

Z jazzem jest tak że trudno go często "śledzić" zwłaszcza na początku. Tak jak pisałeś; nie możemy często określić czego słuchamy. Osłuchanie jest tu kluczowe i chyba słuchać a słyszeć to często dwie różne rzeczy.

Trudno wytłumaczyć swing kiedy nie da się go zapisać, nuty z kropkami nie oddadzą istoty rzeczy. Pamiętam gdy pierwszy raz usłyszałem A love supreme.. W tedy sięgałem po mahawiszny, kraut rocki bluesy itd. Oczywiście nie umniejszam tym rzeczom. Po A L S Coltrane wymiękłem. Po wysłuchaniu byłem wypompowany i skołowany. Czułem ze to jest dobre i co tam się ukrywa ale to było stężenie ponad moje siły hihh i Do sluchania na raty"

Wróciłem wiec do bluesów, Z czasem bluesów jazzowych doszedł Davis i inni a Gdy do owej płyty Coltarne siegnąłem za jakiś czas zaniemówiłem. To było jak wejście do ogrodu.

Tak więc słuch bez wątpienia uczy słuchać się i rozróżniać struktur. I w sferze rytmu i w sferze harmonii które tworzą samodzielne konstrukcje ale! w korelacji z pulsem. I to staje się cudowne. Tak bym to określił.

Oczywiście słuchacz nie musi znać np teorii muzycznej, i proces jest ten sam, z tą różnica że zwyczajnie nie znamy nomenklatury i zasad.

 

źle zrozumiałeś Chicago Qoma

 

ja dodam od siebie, że ludzi grający jazz właśnie uciekają od tej całej teorii, bagna, nut, form muzycznych, itd, bo mają dosyć narzucania przez dyktatorów muzyki klasycznej, która już dawno wybrzmiała i jest nieaktualna, także akurat jazz to jest wolność i do tego zawsze zmierzał, oczywiście lepiej nie grać bluesa w formie 15 taktowej

Tak jest często. Tyle że jednakowo teoria jest to tez słownik dzięki któremu łatwiej świadomie uciekać od skostniałych narzuconych zasad, porozumiewać się itd. Zasady są po to by je łamać i nie bać szukać własnych rozwiązań. To jest fajne

Nie mam odpowiedniej wiedzy teoretycznej z zakresu muzyki.Ale wydaje mi się,że jazz w większości przypadków przejął formy muzyczne z muzyki europejskiej.To co jest w nim nowe w zakresie formy to blues oraz w przypadku awangardy typu free to forma otwarta.Ale z drugiej strony taka występuje też w europejskiej awangardzie.Tak więc to nowe co wniósł jazz to blues.Bo zgodnie z tym co mawiał Miles jazz jest bluesem.

I to jest taki dziwny paradoks. Wielu mawia naucz się wszystkiego a potem o tym zapomnij"

W większości to bluesowa forma przeobrażona w nieskończoność. Jazz wniósł tez świeże spojrzenie na dominanty i substytuty trytonowe które znane były już też w klasyce

 

Coś czuje że sięgniemy po Parkera

Edytowane przez Фома

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli chcesz sięgnać po Parkera to właśnie on udowodnił, że w jazzie nie musi być nic stałego

dla mnie jednak, granie tylko na czuja, bez żadnych zasad jest pójściem na łatwiznę, nie można wszystkiego opierać na talencie i słuchu

trzeba swoje odrobić i jeśli tworzysz muzykę, to jednak trzymaj się jakiś ogólnych zasad, generalnie kompozytor to ktoś, którego utwory graja inni muzycy, a jeśli tworzysz z czapki i nikt ciebie nie gra nie jesteś kompozytorem ale improwizatorem

 

dlatego tamte gwiazdy był prekursorami czegoś ale na pewno nie kompozytorami

uważam, że jazz i blues mają to wspólnego, że jest to forma cykliczna wariacyjna

i to jest główna cecha, chociaż forma ABA, czy ABBA jest w każdym stylu

ale jazz czyli improwizacja to raczej forma A A1, A2, A3, A4, ewentualnie Coda i zakończenie

 

forma wariacje byłą już w klasycyzmie, np Mozart

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Edit musiałem przerwać

Parker był całkiem niezależny od skal np Ale wiedział dokładnie co robi. Oczywiście w sobie znany sposób. Tworzył tematy i improwizacje oparte często częściowo na alterowanych akordach. czy składnikach akordów dodatkowych, często nie występujących w zapisie, niejako one ukryte tam sa cały czas. Tzn że można zagęszczać fakturę akordową grając wszystkie możliwe kolory "pomiedzy" czyli akordy przejściowe, ale można też oprzeć na nich częściowo improwizacje podczas gdy w tle nie koniecznie muszą być zagrane. Wychodzi taki podskórny koloryt w sferze domysłu. Poza tym chyba z innej planety był..

Edytowane przez Фома

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Parker grał tak bo był cały czas na haju, jak nie brał to grałby tak wolno jak Miles

a jakby Miles nie brał to grał by jak Amstrong itd ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muzyka jest jak matematyka, pełna wewnętrznej logiki. Sądzę że to jeden z kilku powodów. Heroina i inne opiaty raczej nie pomagają w graniu, to jest jak apatia. Brak koncentracji w działaniu wymienia się min senność, zniesienie bólu,

spowolnienie perystaltyki jelit, zwolnienie oddechu,

obniżenie ciśnienia i temperatury ciała, osłabienie koncentracji. Raczej brał bo się uzależnił i wcześnie zaczął. Zwykle takie osoby by funkcjonować biorą często dawki likwidujące objaw odstawienny, a rekreacyjnie na haju heroinowym to raczej się pływa mając wszystko w 4literach i ciężko się z poziomu w pion przenieść.

Edytowane przez Фома

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niektóre narkotyki motywują do działania, mózg działą jak błyskawica i masz tysiące pomysłów

wiem coś o tym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.