Skocz do zawartości
Aktualizacja silnika forum Czytaj więcej.. ×
sebgla

Tannoy XT8F i XINDAK 6950(II)hybryda - refleksje po testach innych kolumn

Rekomendowane odpowiedzi

Musze podzielić się wrażeniami po wczorajszych testach/odsłuchach w Q21.

 

Pierwsze to to, że odsłuchy odbyły się fajny, profesjonalny sposób. Dzięki dla ekipy Q21. Spędziłem tam ponad 3 godziny. I te 3 godziny dały mi bardzo bardzo wiele. Na chwilę obecną mam Tannoy XT8F. Napędza je hybryda XIndak 6950(II). I ten zestaw jest punketm odniesienia. Jakiś czas temu wpadłem na pomysł co by tu poprawić w brzmieniu. I znalazłem lub wmówiłem sobie (bo już nie wiem), że czasami w moim zestawie jest trochę za ostro na górze i momentami brakuje tego najniższego basu. Wobec tego chciałem pójść dwukierunkowo. Rozważyć wymianę kolumn i zostać z obecnym wzmacniaczem jak i druga droga czyli zostawiam kolumny i zmieniam wzmacniacz. Umówiłem się zatem na testy w Q21. Muzyka jaką odsłuchiwałem to Lana Del Rey (cudne wokale), Mike Oldfield -Amarok, Tubular Bells, Depeche Mode - Black Celbration, Jarre- Oxygene.

 

Najpierw testy kolumn. Czyli podpinamy mojego Xindaka, z którym pojechałem:

 

1) Dynaudio X38 - to był mój nr 1 na podstawie recenzji, opini na forach. Po kilku minutach już wiedziałem, że gdybym je kupił w ciemno, to byłby to najgorszy zakup. Basu nic więcej, a chyba nawet mniej niż w Tannoyach. Ale to co przeważyło to praktycznie zero przestrzeni, powietrza. Dźwięk zupełnie płaski pudełkowy. Po tym teście ekipa z Q21 również przyznała, że Tannoye faktycznie produkują dużo powietrza i przestrzeni. Dla mnie te Dynaudio to byłby krok zdecydowanie wstecz.

2) Piega Classic 7.0 - Tutaj już pojawiło się wszystko czego oczekiwałem. Przestrzeń, powietrze, piękna góra, niski bas. Wszystko pięknie kontrolowane. Osłuchałem te kolumny najdłużej i jak dla mnie hit.

3) Adam Vox Set - piękne kolumny, ekstra design. Dźwięk naprawdę super pod względem basu, delikatności góry. Ustępowały tylko minimalnie pod względem przestrzeni w stosunku do Piega. Ogólnie bardzo fajne kolumny ale jednak jako nr 2.

4) AA Hyperion IV - Niby wszystko ok ale dźwięk jakiś płytszy, znowu braki powietrza, przestrzeni.

 

Po tych testach nr 1 to Piega Classic 7.0.

 

 

Następnie poprosiłem obsługę o podłączenie kolumn Tannoy XT8F i podłączenie do nich wzmacniaczy:

 

1) Yagin MS30L - niby ok ale dźwięk jakiś taki płytszy w stosunku do Xindaka. Po kilkunastu minutach wiedziałem, że były to krok wstecz. Wyraźnie odczuwalne były też braki dynamiki.

2) hybryda VINCENT 237MK - Tutaj fajnie, było powietrze, był niższy trochę bas niż z Xindaka ale tez w niektórych utworach bas dudnił co w Xindaku się nie zdarzało. Więc wchodząc w Vincenta mógłbym coś poprawić i też coś popsuć.

 

Na koniec podpiąłem pod mojego Xindaka na przemian Tannoye i kolumny nr 1 dzisiejszych testów (Piega). Pomimo usilnych chęci nie byłem w stanie stwierdzić, które grały lepiej. Dla mnie było to bardzo porównywalne. Na tym zakończyłem odsłuchy i pełną głowę myśli. To co mnie najbardziej uderzyło to to, że chcąc kupić dwukrotnie droższe kolumny, niż mam, nie poprawiłbym nic a mógłbym jeszcze wiele popsuć. Wracałem do domu i myślałem, myślałem. Po powrocie podłączyłem sprzęt, włączyłem i pojawił mi się uśmiech na twarzy. Wychodzi na to, że te Tannoye naprawdę są wybitne nawet w starciu z wiele droższymi kolumnami.

 

Mam jeszcze chęć potestować lampę AYON SCORPIO i może jakiegoś CAYINA ale mój zapał do poprawy brzmienia trochę opadł.

 

Jeszcze raz podziękowania dla ekipy Q21.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękujemy, nam także było miło gościć. Zawsze jak pojawią się jakiekolwiek pomysły, serdecznie zapraszamy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo fajny opis.

 

Tez mam XT8f, tez uważam je za bardzo dobre kolumny i tez czegoś szukam :)...

 

Ja myślałem by przesłuchać je z M6si lub nowym Primare I35. Może to bedzie dobry trop...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękujemy, nam także było miło gościć. Zawsze jak pojawią się jakiekolwiek pomysły, serdecznie zapraszamy.

 

A może Wy macie jeszcze jakiś pomysł? Piega to był Wasz pomysł i naprawdę fajne brzmienie. I gdybym nie miał w domu Tannoyi to wyjechałbym wczoraj z tymi kolumnami od Was.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo fajny opis.

 

Tez mam XT8f, tez uważam je za bardzo dobre kolumny i tez czegoś szukam :)...

 

Ja myślałem by przesłuchać je z M6si lub nowym Primare I35. Może to bedzie dobry trop...

A czym grają u Ciebie aktualnie XT8F?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czym grają u Ciebie aktualnie XT8F?

Hegel H80.

Fajna scena, przestrzem ale za 'ostro'. Brakuje ciepła i barwy.

 

Sprawdzałem jeszcze z Monrio MC206. Bardzo dobre połączeni.

 

... i myślałem by sprawdzic jeszcze M6si i I35 w Q21 własnie :)

Edytowane przez ttimon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że akurat firmowe brzmienie Primare nie jest najlepszym połączeniem dla kolumn XT8f. Mogłoby to potęgować charakterystyczne cechy tych kolumn i finalnie zabrzmieć nieprzyjemnie, ostro, zbyt lekko. Podobne problemy pokaże Hegel. Co innego jeśli chodzi o Musical Fidelity M6si. Tutaj otrzymujemy brzmienie nasycone, analogowe i obszerne z dużą ilością powietrza. Na pewno warto sprawdzić takie połączenie. Szkoda, że nie zdążyliśmy zaprezentować wyższego modelu Adam Vox - Zefat. Tam pojawia się przestrzeń znacznie lepsza niż w modelu Set, zostaje kapitalny (chyba jeszcze lepszy) bas. Przy okazji następnej wizyty to będzie program obowiązkowy.

Co do wzmacniaczy, pochyliłbym się jeszcze nad firmą Haiku. Jest z czego wybierać... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Q21 jak to sie stalo, ze Dynie zagraly bez powietrza, przestrzeni i "pudelkowo"? Nie broniac modelu X38, ktory powszechnie uwazany jest za najmniej udany (obecna seria excite) to jednak te zarzuty nijak maja sie do Dynek. Albo zrodlo albo piecyk cos nie daly rady i stad Dynki zagraly jak nie Dynki, innej opcji nie widze/slysze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fajny opis ,dokładnie jak na dłoni widać,jak bardzo różnimy się odbieraniem dzwięku,słyszałem te mniejsze Piegi i jak dla mnie ,miały o kilka db przewalone wysokie tony,czego nie znoszę,może te większe grają bardziej równo...

Edytowane przez szpotek73

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że akurat firmowe brzmienie Primare nie jest najlepszym połączeniem dla kolumn XT8f.

 

I32 tak, ale I35 podobno (bo żadnego nie słyszałem) gra zdecydowanie gęściej i ciekawiej w środku i na dole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to już będziemy mieli kolejna legendę na forum. Tannoy gra jak dwa razy droższa konkurencja :)

 

Q21 jak to sie stalo, ze Dynie zagraly bez powietrza, przestrzeni i "pudelkowo"? Nie broniac modelu X38, ktory powszechnie uwazany jest za najmniej udany (obecna seria excite) to jednak te zarzuty nijak maja sie do Dynek. Albo zrodlo albo piecyk cos nie daly rady i stad Dynki zagraly jak nie Dynki, innej opcji nie widze/slysze.

Bo takie porównania to trochę między bajki można włożyć. Nowe pomieszczenie, przypadkowe klocki, zamęt, podłączanie wszystkiego na przemian powoduje tylko metlik w głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Q21 jak to sie stalo, ze Dynie zagraly bez powietrza, przestrzeni i "pudelkowo"? Nie broniac modelu X38, ktory powszechnie uwazany jest za najmniej udany (obecna seria excite) to jednak te zarzuty nijak maja sie do Dynek. Albo zrodlo albo piecyk cos nie daly rady i stad Dynki zagraly jak nie Dynki, innej opcji nie widze/slysze.

Obstawiam, że to 'zasługa' Xindaka, a raczej niefortunnego połączenia.

 

Wprawdzie wielkiego obycia z Dynkami nie mam, a Xindaka miałem u siebie tylko A klasowego, ale w ciemno powiedziałbym, że to kiespkie połączenie. Dynki zapamiętałem jako właśnie lekko plastikowe (można to zwać i pudełkowym dołem - aczkolwiek słuchałem monitorów), lekko podcieplone z zaokrąglonym basem. Nijak nie pasuje to do gęstego A klasowego grania, ani do Vincenta SV237, które potęguja te cechy.

 

Jeśli miałbym zestawiać Dynki to prędzej z jakimś 'przezroczystym' tranzystorem jak Haiku sol3 , czy niech tam będzie Hegel.

 

Jakiś czas temu wpadłem na pomysł co by tu poprawić w brzmieniu. I znalazłem lub wmówiłem sobie (bo już nie wiem), że czasami w moim zestawie jest trochę za ostro na górze i momentami brakuje tego najniższego basu.

Nie znam wprawdzie Twoich Tannoyi, ale zakładam, że sygnatura brzmienia może być mimo upływu lat podobna.

Myślę, że to raczej nie ostra góra, a wyeksponowana wysoka średnica - daje to kapitalne granie gitary akustycznej, bardzo naturalnie brzmiące instrumenty dęte, 'duży' dźwięk, ale może przeszkadzać, przy ostrzejszej muzyce gitarowej, czy generalnie muzyce gorzej zrealizowanej.

 

Szukając wzmacniacza pytaj więc sprzedawców o sprzęt z lekko wycofaną / schowaną wysoką średnicą, bo kable widzę masz OK - takie, które powinny ten aspekt lekko pudrować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hegel H80.

Fajna scena, przestrzem ale za 'ostro'. Brakuje ciepła i barwy.

 

Sprawdzałem jeszcze z Monrio MC206. Bardzo dobre połączeni.

 

... i myślałem by sprawdzic jeszcze M6si i I35 w Q21 własnie :)

Tak się składa, że słuchałem je z Primare i35/cd35 żeby porównać je z Fyne Audio f501. Było fajnie gęsto na dole i stopa perkusji dawała o sobie znać. Dało się też zauważyć dużo najwyższej góry ale oznak ostrości żadnych, no może lekkie szpileczki na samej górze. Warto sprawdzić.

 

PS. Ten nowy Primare zalatuje mi taką przesadzoną gładkością, z którą spotkałem się w Denonie pma2500

Edytowane przez Krzysiek B

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sebgla, masz sprzęt na tym poziomie, że musisz wydać przynajmniej dwa razy tyle, żeby to miało sens, i to najlepiej od razu na wzmacniacz i kolumny, żeby to naprawdę poczuć.

Zainteresuj się wzmacniaczami sugdena (no ewentualnie LAR'em - wiadomo ;) i kolumnami chario, inaczej długo będziesz się kręcił w miejscu. Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale nie zaszkodziłoby doinwestować źródła przy okazji tego upgradeu...

 

Dynaudio bym tak od razu nie skreślał, na ostatnim audioshow nagłaśniali jakimiś niedrogimi monitorami 30 metrowe pomieszczenie i grało to rewelacyjnie - tyle, że oczywiście napędzane resztą toru za 10 razy tyle co te monitory :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledzy ostatecznie po testach/odsłuchach wylądował u mnie UNISON RESEARCH S6 i stwierdzam, że to jest to czego mi trzeba było. Kolumny pozostały bez zmian czyli Tannoy XT8F. Mogę powiedzieć, że słychać/czuć magię lampy i po dwóch miesiącach nie widzę już odwrotu w kierunku wzmacniaczy tranzystorowych (przynajmniej na dziś).

Teraz mam w głowie jeszcze zmianę źródła. Ogólnie ARCAM CDS27 brzmi naprawdę fajnie ale są momenty, gdy dźwięk jest trochę za twardy/metaliczny, jakby zbyt detaliczny. Czy ktoś mający CD ARCAMA też ma takie wrażenia?

Chodzi mi po głowie CEC CD-5 lub Lector CDP-707 no i oczywiście UNISON RESEARCH CD UNO/DUO, może też YAMAHA CD3000 Finansowo póki co jestem wyzerowany ale za jakiś czas może uda się coś wykombinować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

UNISON RESEARCH S6

 

ło panie, wzmacniaczyk za 17k - to nie dałeś dwa razy tyle tylko od razu 3 razy tyle :)

 

Przy takim sprzęcie, to już wymiana źródła obowiązkowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ło panie, wzmacniaczyk za 17k - to nie dałeś dwa razy tyle tylko od razu 3 razy tyle :)

 

Przy takim sprzęcie, to już wymiana źródła obowiązkowa.

 

No może nie 17kPLN ale więcej niż planowałem :) Nie żałuję ani złotówki wydanej na ten wzmak.

 

Koledzy ostatecznie po testach/odsłuchach wylądował u mnie UNISON RESEARCH S6 i stwierdzam, że to jest to czego mi trzeba było. Kolumny pozostały bez zmian czyli Tannoy XT8F. Mogę powiedzieć, że słychać/czuć magię lampy i po dwóch miesiącach nie widzę już odwrotu w kierunku wzmacniaczy tranzystorowych (przynajmniej na dziś).

Teraz mam w głowie jeszcze zmianę źródła. Ogólnie ARCAM CDS27 brzmi naprawdę fajnie ale są momenty, gdy dźwięk jest trochę za twardy/metaliczny, jakby zbyt detaliczny. Czy ktoś mający CD ARCAMA też ma takie wrażenia?

Chodzi mi po głowie CEC CD-5 lub Lector CDP-707 no i oczywiście UNISON RESEARCH CD UNO/DUO, może też YAMAHA CD3000 Finansowo póki co jestem wyzerowany ale za jakiś czas może uda się coś wykombinować.

 

Zastanawia mnie tez aby może wykorzystać istniejący odtwarzacz CD jako transport i dokupić DAC. Wiem, że brzmienie ma iść w kierunku bardziej analogowego/muzykalnego, mniej technicznego. Może takie rozwiązanie wiązałoby się z mniejszym wydatkiem na sprzęt.

 

Liczę na cenne uwagi bardziej doświadczonych kolegów :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia mnie tez aby może wykorzystać istniejący odtwarzacz CD jako transport i dokupić DAC.(...) Może takie rozwiązanie wiązałoby się z mniejszym wydatkiem na sprzęt.

 

Najefektywniej to by było tego CDka sprzedać, za część odzyskanej kasy kupić jakiś prosty transporty do CD jeśli potrzebujesz, resztę dołożyć do DACka. A jaki DAC to trudno powiedzieć, powinieneś celować w coś z przedziału 6-10k (za nowy), żeby było faktycznie "coś lepiej". Natomiast jeśli przeszkadza ci w tym arcamie jakiś jeden aspekt dźwięku - ta metaliczość - to coś bez tej cechy dźwięku możesz kupić taniej niż tego arcama.

 

Np. ostatnio był straszny szał na nowego Chorda Qutest.

Chord w kwestii detaliczności był mega, realizm i dynamika w wyższych zakresach był rewelacyjny. Jak ktoś szarpnął za strunę, to naprawdę szarpną za strunę. Ale co z tego, jak generalnie reszta pasma brzmiała dla mnie właśnie "metaliczne". Zdecydowałem się zostać przy swoim CA 851D, któremu brak tej dynamiki i szczegółowości wyższych zakresów - ale za to wszystko jest w nim ładnie zrównoważone i.... hmmmm, w porównaniu do qutesta - analogowe.

 

CEC CD5 i Yamaszka to jest generalnie dobry kierunek, bo na CDki bez wejść cyfrowych bym w ogóle nie patrzył - natomiast wydaje mi się, że przy DACku jesteś w stanie sporo zaoszczędzić - no chyba, że CDka używanego gdzieś wyrwiesz, albo nie liczysz się z kasą ;)

Generalnie producenci CDków opierają wycenę swoich urządzeń niewiadomo na czym - zwykle DAC o adekwatnych podzespołach jest co najmniej ze dwa razy tańszy. Wychodzi na to, że połowa ceny CDka to napęd CD - a producenci dwoją się i troją, żeby wymyślić jakieś uzasadnienie dlaczego on ma kosztować więcej niż 10$.

 

Natomiast CDP - 707 to mi w ogóle wygląda na typowo audiofilski wynalazek - nie dość, że brzydki - jakaś archaiczna kość DAC - to do tego jeszcze lampy dla picu ;)

 

Unison Rresearch UNO/DUO - ten sam problem co CDP - 707 - nie jestem zwolennikiem lamp w CDkach, w dodatku uno nie ma wejścia optycznego - a DUO, to to samo co UNO tylko z kupą zbędnych opcji za które liczą sobie kupę kasy ;)

 

Tylko do wzmaka za 17K i CDka za 14k, to by się przydały kolumny za 30k...

Edytowane przez Ujemny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najefektywniej to by było tego CDka sprzedać, za część odzyskanej kasy kupić jakiś prosty transporty do CD jeśli potrzebujesz, resztę dołożyć do DACka. A jaki DAC to trudno powiedzieć, powinieneś celować w coś z przedziału 6-10k (za nowy), żeby było faktycznie "coś lepiej". Natomiast jeśli przeszkadza ci w tym arcamie jakiś jeden aspekt dźwięku - ta metaliczość - to coś bez tej cechy dźwięku możesz kupić taniej niż tego arcama.

 

Np. ostatnio był straszny szał na nowego Chorda Qutest.

Chord w kwestii detaliczności był mega, realizm i dynamika w wyższych zakresach był rewelacyjny. Jak ktoś szarpnął za strunę, to naprawdę szarpną za strunę. Ale co z tego, jak generalnie reszta pasma brzmiała dla mnie właśnie "metaliczne". Zdecydowałem się zostać przy swoim CA 851D, któremu brak tej dynamiki i szczegółowości wyższych zakresów - ale za to wszystko jest w nim ładnie zrównoważone i.... hmmmm, w porównaniu do qutesta - analogowe.

 

CEC CD5 i Yamaszka to jest generalnie dobry kierunek, bo na CDki bez wejść cyfrowych bym w ogóle nie patrzył - natomiast wydaje mi się, że przy DACku jesteś w stanie sporo zaoszczędzić - no chyba, że CDka używanego gdzieś wyrwiesz, albo nie liczysz się z kasą ;)

Generalnie producenci CDków opierają wycenę swoich urządzeń niewiadomo na czym - zwykle DAC o adekwatnych podzespołach jest co najmniej ze dwa razy tańszy. Wychodzi na to, że połowa ceny CDka to napęd CD - a producenci dwoją się i troją, żeby wymyślić jakieś uzasadnienie dlaczego on ma kosztować więcej niż 10$.

 

Natomiast CDP - 707 to mi w ogóle wygląda na typowo audiofilski wynalazek - nie dość, że brzydki - jakaś archaiczna kość DAC - to do tego jeszcze lampy dla picu ;)

 

Unison Rresearch UNO/DUO - ten sam problem co CDP - 707 - nie jestem zwolennikiem lamp w CDkach, w dodatku uno nie ma wejścia optycznego - a DUO, to to samo co UNO tylko z kupą zbędnych opcji za które liczą sobie kupę kasy ;)

 

Tylko do wzmaka za 17K i CDka za 14k, to by się przydały kolumny za 30k...

 

Kolumny to może kiedyś :) Obecne Tannoye zostały nadal ze mną pomimo testów i odsłuchów droższych kolumn, więc widocznie mają zostać na dłużej :)

 

Teraz póki co chodzi mi po głowie źródło lub DAC.

Dzięki za sugestie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

XT8F to po prostu dobre kolumny ale z nie każdym wzmocnieniem dobrze współpracujące. U mnie z Coplandem na KT120 jest wyśmienicie. Szczególnie, gdy źródłem jest gramofon.

Miałem szczęście, ze po krótkich poszukiwaniach trafiłem na dobry do nich wzmacniacz.

Nie są to jednak kolumny do łup, łup, łup i cyk, cyk, cyk, chociaż i to potrafią jeżeli podkręcić bas i sopran cyfrowym korektorem i zrobić „V”. Zrobilem tak kiedyś dla testu gdy dużo słuchałem wytworów z ECM a ta wytwórnia ma jakąś taką manierę, że góra jest mocno ugładzona zazwyczaj i momentami wydawało mi się, że jej nieco brakuje. Potem po paru głębszych nadal z „V” puściłem Modern Talking i było i cyk, cyk, i łup łup jak na dyskotekach w podstawówce. :)

Nie szczególnie mnie ciągnie do zmian wzmacniacza i kolumn. Nie chcę napisać, ze znalazłem złotego Graala ale przynajmniej osiągnąłem dźwięk, który mi odpowiada i nie ma w nim niczego co denerwuje i pcha do zmiany. Coś czuję, że do wiosny przynajmniej tej pary (Tannoy, Copland) nie zmienię, a może dłużej.

 

A i jeszcze do autora wątku. U mnie tez było za ostro na górze gdy mialem Silver Lunę. Połączenie z tymi tannoyami wybitnie nie udane, choć z innymi kolumnami wzmacniacz grał świetnie.

Edytowane przez szaman777

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledzy ostatecznie po testach/odsłuchach wylądował u mnie UNISON RESEARCH S6

 

słuchałem wczoraj 8mek z unison simply italy, i jak dla mnie opad szczęki, tak że to pewnie dobry kierunek... właśnie miałem polecić unisona ale widzę że już masz lepszego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Audiostereo Magazyn

    baner image
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.