Jump to content
Darek67

Muses 8820 Gdzie kupić nie podrabiane ?

Recommended Posts

Faktycznie pokręciłem z tymi radami za co przepraszam. Wyczytałem na forach, że ten opamp Sygnetica NE5532AP jest bardzo dobry, a na pewno lepszy niż z późniejszej produkcji Philipsa i z innych linii oraz żeby go nie wymieniać. Zobaczę jak pójdzie z kondensatorami, później podejmę decyzję co dalej z moim staruchem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zerknąłem na schemat Twojego rotela i jest praktycznie identyczny z Rotelem ra-930BX. Na zdjęciu są schematy sekcji zasilania obu modeli i są identyczne z tą różnicą, że model 810A ma zasilanie operacyjnych na poziomie 19,4 V a 930BX ma 17,4 V. Chcąc dostosować to napięcie do operacyjnych które chcecie testować, należy wymienić dwie diody zaznaczone na schemacie na fioletowo, na diody np. BZX55c16. Są to diody zenera z napięciem w kier. zaporowym 16V, a więc na emiterze tranzystorów uzyskacie +/- 15,4V. Jeżeli masz chęć odnowić swojego rotela, na początek czynność podstawowa - czyli wymiana głównych kondensatorów filtrujących. Warto od razu wymienić te zaznaczone na czerwono i zielono. Zresztą praktycznie cała odnowa jest identyczna z tą, jaką przeprowadził Kuba_K z wyjątkiem jednej pary kondensatorów sygnałowych gdzie pojemność w Twoim wzmacniaczu to 100uF a w jego 10uF. Ponadto w w ra-810A nie ma dodatkowych kondensatorów przy operacyjnym przedwzmacniacza, a jest jedna para na +/- zasilania dla obu operacyjnych wzmacniacza phono i przedwzmacniacza.

 

Gdzieś wcześniej pytałeś czy znam jakieś układy gdzie dokładano w pobliżu istotnych gałęzi dodatkowe kondensatory i ra-930bx jest takim przykładem gdzie identyczny układ z ra-810A wzbogacono o takie kondensatory. Na drugiej grafice zaznaczone na czerwono

 

XzjZSO2.jpg

 

v1dgWcC.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bartek_K dziękuję za analizę i gotowa rozwiązania. Zamówiłem elektrolity jak we wcześniejszych postach. Na miejsce kondensatorów filtrujących Elna Silmic II, Nichicon Muse KZ, Elna LAO (6800uF), w tor sygnału bipolarne Nichicon ES i Nichicon KA. Jak tylko dotrą wymienię. Nie zaszkodzi, a może pomoże :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiś horror z tym wzmacniaczem RA 810A. Analizując schemat serwisowy płytki i porównując ze schematem ideowym znalazłem takie coś https://drive.google.com/open?id=1ItjtqWGCBcP_2XJsepW8gyRlc5WKQLKn Brak rezystora R509 / R510 (oszczędność?) i na płytkę korektora sygnał idzie prosto z opampa, C505 i analogicznie C506 filtrują do masy sygnał. Stąd może różnica wartości tych kondensatorów w prawie bliźniaczym RA 930. Czemu takie rzeczy robili ? Ciągle kombinuję jak wyeliminować korektor barwy dźwięku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak nie powinno być, zwłaszcza że wzmacniacz ma stałoprądowe wzmocnienie. Ominąć mostek barwy łatwo i w sumie mądrze, bo jakiś niestandardowy jest. Warto przy tym zmniejszyć wzmocnienie o tyle, ile on tłumi, albo i więcej, czyli jakieś 20dB, zmieniając oporniki w sprzężeniu opampa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak przemak napisał, nie powinno tak być i kondensator ten blokuje składową stałą, przed następnym stopniem. Może nie do końca dokładnie ustaliłeś przebieg ścieżek i elementów, jeśli jednak tak jest faktycznie to zaraz za regulacją tonów jest drugi kondensator sygnałowy C601/602, który również blokuje składową stałą. Jeśli chodzi o wycięcie układu regulacji tonów czyli tzw. direct to w rotelu ra-930bx, wprowadzono już taką funkcję, a redukcję wzmocnienia zrealizowano po prostu przez rezystorowy dzielnik napięcia, który obniża poziom sygnału już wstępnie wzmocnionego. Rozwiązanie bardzo proste, ale w Twoim wypadku również będzie skuteczne.

 

m5Tc03D.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bartek_K dziękuję za szybką analizę. Faktycznie źle odczytałem (odwrotnie policzyłem nóżki opampa) ale i tak ze schematu płytki drukowanej wynika, że C505 i C506 nie są tam gdzie wynika ze schematu ideowego. One są równolegle połączone do C413 i C414 i filtrują napięcie zasilające opampa przedwzmacniacza identycznie jak w RA 930. Jak uporam się z kondensatorami to zajmę się funkcją direct. Pozdrawiam

 

Poprawiam wcześniejszą analizę. Jest tak jak na załączonym obrazku https://drive.google.com/open?id=1y7uJvY2j5JlOdn7fAPoMDPj2e442PJnp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda jak w rotelu 930ax. Wyraźnie widać, że te modele w gamie rotela były ze sobą "następcami" w serii. Były to niskie modele w serii, i widać różne uproszczenia układowe itp. ale i tak mogą dać całkiem fajny dźwięk. Być morze twój ra-810A jest z końcowego etapu produkcji, i może postanowiono w nim "sprawdzić" rozwiązania z modelu następnego. Sprawdź, czy kondensator C515 wg schematu rotela ra-930ax jest tym, którego szukasz.

 

I małe sprostowanie: oczywiście na wcześniejszych schematach chodzi o rotel ra-930ax, a nie bx.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Odsprzęganie zasilania przy każdym wzmacniaczu operacyjnym należy do ogólnie przyjętych kulturalnych zachowań, tak jak nie chodzenie na golasa do teatru ;) Owszem, niby zasadniczo zwykle nic się nie stanie, ale te kondensatory kosztują grosze.

2. Składowa stała na potencjometrach to jest zły pomysł. Potem mamy różne trzaski, psikanie kontaktem i narzekania na złą jakość potencjometrów. Ten kondensator tam po prostu na wyjściu MUSI być, a opornik nie musi, bo potencjał masy zapewnia potencjometr bass ze swoimi opornikami. Dodatkowo stopień wzmocnienia nie powinien mieć wzmocnienia stałoprądowego - ale elektrolit drogi jest ;)

3. Mostek barwy jest bez sensu - może i jakieś tam zalety ma, ale jest niestandardowy, a opornik bocznikujący Treble to już w ogóle.

4. Ominięcie mostka jest OK, jak ktoś nie używa, ale na pewno nie robiłbym tego tak jak na rysunku powyżej - najpierw mamy potencjometry Vol i Bal, potem wzmocnienie prawie 20x!!! (26dB!!) - po co? A potem to troszkę tłumimy omijając mostek. Wzmocnienie końcówki to jakieś 20dB, sygnał na wejściu trzeba dla maksymalnej głośności OSŁABIĆ dwukrotnie a nie zwiększać dwudziestokrotnie! Oczywiście to dotyczy standardowego poziomu z CD czyli 2V, jak tam z gramofonem to nie wiem. Rezultatem takich zabiegów jak wyżej jest szum i ogólne zadowolenie klienta, że już "na dziewiątą" jest wystarczająca moc, za to nie można ustawić głośności i balans między kanałami się psuje. Jak oni są tacy mądrzy, to niech dadzą regulację głośności PO tym 26dB wzmacniaczu - będzie mniej szumieć, za to mocno charczeć ;) - tylko, że tak to powinno być zrobione, tylko z odpowiednio dobranymi wzmocnieniami i poziomami w każdym punkcie ukladu. Przecież to nie jest mikser audio, tak dokladnie wiadomo, jakie gdzie będą poziomy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest gdzieś w 'sieci' jakiś opis opampów typu : brzmienie (nie chcę kupować kilkudziesięciu, wolę coś poczytać i się zasugerować)

Chciałbym opampa który najbardziej sprawdzi się w muzyce jazz i rock.

Skąd mam wiedzieć jaki opamp jest na 15v a który na 17,4v?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tzw. datasheet. W pozycji Vcc - Supply voltage, często w tabeli Maximum ratings. Czyli wartości których nie możesz przekroczyć. Kombinowanie z elementami, wymaga już trochę poznania specyfikacji i zasad działania. Warto też sprawdzać czy zgodne są wyprowadzenia z oryginalnym układem.

 

Tutaj masz na przykład datasheet NE5532 produkowanego przez Texas Instruments (raczej kiedyś):

http://www.ti.com/lit/ds/symlink/ne5532.pdf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda jak w rotelu 930ax. Wyraźnie widać, że te modele w gamie rotela były ze sobą "następcami" w serii. Były to niskie modele w serii, i widać różne uproszczenia układowe itp. ale i tak mogą dać całkiem fajny dźwięk. Być morze twój ra-810A jest z końcowego etapu produkcji, i może postanowiono w nim "sprawdzić" rozwiązania z modelu następnego. Sprawdź, czy kondensator C515 wg schematu rotela ra-930ax jest tym, którego szukasz.

 

I małe sprostowanie: oczywiście na wcześniejszych schematach chodzi o rotel ra-930ax, a nie bx.

Tak. Tylko go nie ma w 810A, jak i rezystora R525, a sygnał z pre wchodzi bezpośrednio (przez szereg zworek i taśmę) na korektor.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przekraczanie +/-15V w hifi nie ma absolutnie sensu, zmniejsza mocno MTBF, scalaki się grzeją, zysk headroomu wynosi przy 17V dokładnie 1dB. Więcej niż 17V się nie stosuje, 5532 już jest gorący. Biorąc pod uwagę, że poziom z CD standardowo wynosi +8dBu, a przy normalnym zasilaniu na wyjściu scalaka można uzyskać +22dBu, zasadzanie się na hipotetyczne +23dBu jest głupie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Odsprzęganie zasilania przy każdym wzmacniaczu operacyjnym należy do ogólnie przyjętych kulturalnych zachowań, tak jak nie chodzenie na golasa do teatru ;) Owszem, niby zasadniczo zwykle nic się nie stanie, ale te kondensatory kosztują grosze.

2. Składowa stała na potencjometrach to jest zły pomysł. Potem mamy różne trzaski, psikanie kontaktem i narzekania na złą jakość potencjometrów. Ten kondensator tam po prostu na wyjściu MUSI być, a opornik nie musi, bo potencjał masy zapewnia potencjometr bass ze swoimi opornikami. Dodatkowo stopień wzmocnienia nie powinien mieć wzmocnienia stałoprądowego - ale elektrolit drogi jest ;)

3. Mostek barwy jest bez sensu - może i jakieś tam zalety ma, ale jest niestandardowy, a opornik bocznikujący Treble to już w ogóle.

4. Ominięcie mostka jest OK, jak ktoś nie używa, ale na pewno nie robiłbym tego tak jak na rysunku powyżej - najpierw mamy potencjometry Vol i Bal, potem wzmocnienie prawie 20x!!! (26dB!!) - po co? A potem to troszkę tłumimy omijając mostek. Wzmocnienie końcówki to jakieś 20dB, sygnał na wejściu trzeba dla maksymalnej głośności OSŁABIĆ dwukrotnie a nie zwiększać dwudziestokrotnie! Oczywiście to dotyczy standardowego poziomu z CD czyli 2V, jak tam z gramofonem to nie wiem. Rezultatem takich zabiegów jak wyżej jest szum i ogólne zadowolenie klienta, że już "na dziewiątą" jest wystarczająca moc, za to nie można ustawić głośności i balans między kanałami się psuje. Jak oni są tacy mądrzy, to niech dadzą regulację głośności PO tym 26dB wzmacniaczu - będzie mniej szumieć, za to mocno charczeć ;) - tylko, że tak to powinno być zrobione, tylko z odpowiednio dobranymi wzmocnieniami i poziomami w każdym punkcie ukladu. Przecież to nie jest mikser audio, tak dokladnie wiadomo, jakie gdzie będą poziomy.

Mądrego warto poczytać :)

 

Jest gdzieś w 'sieci' jakiś opis opampów typu : brzmienie (nie chcę kupować kilkudziesięciu, wolę coś poczytać i się zasugerować)

Chciałbym opampa który najbardziej sprawdzi się w muzyce jazz i rock.

Skąd mam wiedzieć jaki opamp jest na 15v a który na 17,4v?

Tu masz dużo na temat http://audiohobby.pl/index.php?topic=4599.525 szczególnie polecam wypowiedź "mowe" z 07.02,2013 bo dotyczy naszego Sygnetica ;)

 

Przekraczanie +/-15V w hifi nie ma absolutnie sensu, zmniejsza mocno MTBF, scalaki się grzeją, zysk headroomu wynosi przy 17V dokładnie 1dB. Więcej niż 17V się nie stosuje, 5532 już jest gorący. Biorąc pod uwagę, że poziom z CD standardowo wynosi +8dBu, a przy normalnym zasilaniu na wyjściu scalaka można uzyskać +22dBu, zasadzanie się na hipotetyczne +23dBu jest głupie.

Więc dlaczego inżynierowie Rotela to zrobili ? Podobno wystarczyłoby w zasilaczu dać inna diodę zenera i obniżyć wartość zasilania opampa ?

 

Kuba _K po krótkiej analizie wypowiedzi na różnych forach dotyczących opampów w zastosowaniach audio wytypowałem oprócz świetnego NE5532 Sygnetica dwa inne, które mają świetne recenzja i wyższe (dla nas OK) napięcie zasilania. To OPA2604 i LME 49860, które już zamówiłem. Jak Ci się nie śpieszy, to jak je sprawdzę i mi nie podejdą to mogę odsprzedać ;) lub zostawię, a wtedy zarekomenduję ci ten który będzie the best :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więc dlaczego inżynierowie Rotela to zrobili ? Podobno wystarczyłoby w zasilaczu dać inna diodę zenera i obniżyć wartość zasilania opampa ?

 

IMO po pierwsze dlatego, że 5532 standardowo niejako zasila się +/-17, bo można. Ma to sens w pro audio, bo daje ten dodatkowy decybel headroomu, ale ogranicza wybór wzmacniaczy operacyjnych do 5532 i 072 z tych popularnych i niedrogich. Drugi powód jest chyba taki, żeby zamaskować błąd konstrukcyjny polegający na absurdalnym wzmocnieniu drugiego stopnia. A trzeci to taki, żeby się szybko popsuło ;)

W tym wzmacniaczu na potencjometr jest na wejściu tego stopnia, na jego wyjściu przy maksymalnej mocy jest jakieś 3V RMS. Różnica pomiędzy headroomem na poziomie 10V a 10,7V jest raczej pomijalna, skoro i tak takiego poziomu tam nigdy nie będzie.

 

mają świetne recenzja i wyższe (dla nas OK) napięcie zasilania

 

Dolutuj do tych diod równolegle te na 16V i będzie po problemie. Zawsze łatwo odlutować ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak. Tylko go nie ma w 810A, jak i rezystora R525, a sygnał z pre wchodzi bezpośrednio (przez szereg zworek i taśmę) na korektor.

 

Nie napisałem że, schematy (modele) są identyczne. Nie masz choćby odłączenia układów kontroli tonów, a same wartości elementów są inne wg schematu ra-930 względem ra-810. Pytaniem jest na ile, w Twoim modelu wprowadzono zmiany. Na pewno nie wbudowali funkcji direct, ale niektóre modyfikacje układu mogą być obecne. Sam musisz to sprawdzić, co jest a czego nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

2. Składowa stała na potencjometrach to jest zły pomysł. Potem mamy różne trzaski, psikanie kontaktem i narzekania na złą jakość potencjometrów. Ten kondensator tam po prostu na wyjściu MUSI być, a opornik nie musi, bo potencjał masy zapewnia potencjometr bass ze swoimi opornikami. Dodatkowo stopień wzmocnienia nie powinien mieć wzmocnienia stałoprądowego - ale elektrolit drogi jest ;)

Ten sygnał z pre do korektora "leci" przez mnóstwo zworek, czy gdybym zamiast jednej z nich wstawił elektrolit bipolarny to zapewnię ten MUS ? Ewentualnie jaką wartość powinie on mieć? taką jak ten na wejściu wzmacniacza ? 10 uF 25 V ? Z góry dziękuję za podpowiedź :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A trzeci to taki, żeby się szybko popsuło ;)

 

Czy ktoś słyszał, zęby sprzęt z lat 80 i początku 90 się popsuł z tego powodu? Wybacz ale to nie poważne stwierdzenie

 

Moim zdaniem, czasami, nie koniecznie w tym modelu, stosowano "takie sztuczki by zmniejszyć potrzebę chłodzenia tranzystora stabilizacji". Spadek zasilania na tym tranzystorze z 37V do 15V to 22V, a przy 19,4 to 17,6 więc przy danym prądzie to zawsze mniej mocy koniecznej do stracenia, i część z niej może "stracić" operacyjny. (a to oznacza mniejsze układy chłodzenia i większy obszar stabilnej pracy). Ponadto w wyższych modelach, często stosowano, z uwagi na koszty, uwspólnione zasilanie opampów, ale także kolektorów tranzystorów pierwszego stopnia różnicowego, końcówki mocy, i uzasadnione jest wyższe napięcie. Ogólniki są dobre, ale jak skupimy się nad poszczególnymi rozwiązaniami, wnioski nie zawsze są takie oczywiste

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno nie wbudowali funkcji direct, ale niektóre modyfikacje układu mogą być obecne. Sam musisz to sprawdzić, co jest a czego nie ma.

Wiem i sprawdzam. Dziękuję za dotychczasowy wkład w tą pracę :)

 

https://drive.google.com/open?id=1PYNdZVrUxNNCY_gpyVZik9eEKmT3HQSl te elektrolity np. tu bym dał zamiast zworek. Spełnią swoją rolę jak te w RA930 ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten sygnał z pre do korektora "leci" przez mnóstwo zworek, czy gdybym zamiast jednej z nich wstawił elektrolit bipolarny to zapewnię ten MUS ? Ewentualnie jaką wartość powinie on mieć? taką jak ten na wejściu wzmacniacza ? 10 uF 25 V ? Z góry dziękuję za podpowiedź :)

 

10uF może być, napięcie malutkie. Ale jak nie trzeszczą potencjometry, to nie trzeba, zresztą przy ominięciu mostka nie trzeba też.

 

Czy ktoś słyszał, zęby sprzęt z lat 80 i początku 90 się popsuł z tego powodu? Wybacz ale to nie poważne stwierdzenie

 

Moim zdaniem, czasami, nie koniecznie w tym modelu, stosowano "takie sztuczki by zmniejszyć potrzebę chłodzenia tranzystora stabilizacji". Spadek zasilania na tym tranzystorze z 37V do 15V to 22V, a przy 19,4 to 17,6 więc przy danym prądzie to zawsze mniej mocy koniecznej do stracenia, i część z niej może "stracić" operacyjny. (a to oznacza mniejsze układy chłodzenia i większy obszar stabilnej pracy). Ponadto w wyższych modelach, często stosowano, z uwagi na koszty, uwspólnione zasilanie opampów, ale także kolektorów tranzystorów pierwszego stopnia różnicowego, końcówki mocy, i uzasadnione jest wyższe napięcie. Ogólniki są dobre, ale jak skupimy się nad poszczególnymi rozwiązaniami, wnioski nie zawsze są takie oczywiste

 

JEDYNYM powodem wyższego napięcia zasilania wzmacniaczy operacyjnych jest większy headroom. Innych nie ma. Jedynym zyskiem jest tu możliwość wysterowania mostka barwy i końcówki mocy napięciem 11V zamiast 10V, podczas gdy do pełnej mocy wystarczy 3x mniej. Takiego poziomu tam nigdy nie będzie, to po co to? Przy tym napięciu zasilania 5532 działają, ale niepotrzebnie się grzeją. Tu headroom w ogóle nie jest problemem, żadnym, wręcz przeciwnie, szumy są większym, bo potencjometr jest przed stopniem o dużym wzmocnieniu (jeszcze raz - nie wiem, jak z gramofonem, nie analizuję w ogóle tego elementu, skupiam się na line/cd, ale gramofonowa część jest standardowa jeżeli chodzi o wzmocnienie i też nie daje 10V na wyjście). Argument, że lepiej stracić ciepło na operacyjnym niż na stabilizatorze nawet nie nadaje się do komentarza, zwłaszcza, że w stabilizatorze jest opornik, który wystarczy zwiększyć. Dodanie za tym opornikiem kondensatora bardzo polepszyłoby filtrację, a tu go nie ma, bo wysokie napięcie, czyli jest drogi. Uwspólnione oszczędnościowe zasilanie w tym modelu nie występuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy tym napięciu zasilania 5532 działają, ale niepotrzebnie się grzeją.

Jak widać, nie szkodzi im to przez wiele lat.

 

Argument, że lepiej stracić ciepło na operacyjnym niż na stabilizatorze nawet nie nadaje się do komentarza, zwłaszcza, że w stabilizatorze jest opornik, który wystarczy zwiększyć

 

Ten opornik, nie jest pożądanym elementem i jego użycie świadczy raczej, że starano się ograniczyć straty mocy na tranzystorze. W prawidłowym układzie stabilizacji napięcia z tranzystorem i diodą zenera, nie występuje. Po co uzależniać mocniej napięcie wejściowe od prądu obciążenia? takie zależności nigdy nie są pożądane, a zwiększanie spadku na oporniku, tylko je pogłębia.

 

Uwspólnione oszczędnościowe zasilanie w tym modelu nie występuje.

 

Napisałem, że nie w tym, ale to świadczy tylko o tym że jest to jeden z najprostszych modeli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak widać, nie szkodzi im to przez wiele lat.

 

To może taki cytacik:

 

The 5532 is (as usual) in a class of its own. Both the Texas and Fairchild versions of the

NE5532 have an absolute maximum power-supply voltage rating of 22 V (though Texas also

gives a ‘recommended supply voltage’ of 15 V), but I have never met any attempt to make

use of this capability. The 5532 runs pretty warm on 17 V when it is simply quiescent, and

my view (and that of almost all the designers I have spoken to) is that running it at any higher

voltage is simply asking for trouble..

 

Douglas Self - Small Signal Audio Design

 

A tam ile jest, 19,5? Po co?

 

Ten opornik, nie jest pożądanym elementem i jego użycie świadczy raczej, że starano się ograniczyć straty mocy na tranzystorze. W prawidłowym układzie stabilizacji napięcia z tranzystorem i diodą zenera, nie występuje. Po co uzależniać mocniej napięcie wejściowe od prądu obciążenia? takie zależności nigdy nie są pożądane, a zwiększanie spadku na oporniku, tylko je pogłębia.

 

Ale jak jest, to przecież można go wykorzystać, choćby 22uF i jest trzy razy lepiej pod względem tętnień. Chociaż w sumie i tak tutaj większym problemem będą spadki zasilania pod obciążeniem, niż brum. Pobór prądu przed dwa 5532 pracujące w zasadzie bez obciążenia jest praktycznie stały, od tej strony problemu nie ma.

 

Napisałem, że nie w tym, ale to świadczy tylko o tym że jest to jeden z najprostszych modeli.

 

Tak, ale nie podałeś żadnego argumentu za podwyższaniem napięcia ponad 17V w tym konkretnym modelu. Diody zenera na 15 i 20 kosztują tyle samo ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie czy pomożecie w kwestii ominięcia korektora tzn. w dorobieniu Direct w RA 810A ? Direct w Ra 930 tak wygląda w uproszczeniu https://drive.google.com/open?id=1lR668Zcol4G1lEfZKNjjj2_SZ5Ie4fSg a w moim RA 810 taki mod by zadziałał ? https://drive.google.com/open?id=15FAV7gDe-kxO06XtJzo8bwDtkYqKZg-M Ewentualnie jakie wartości rezystorów dobrać ? Z góry dziękuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale jak jest, to przecież można go wykorzystać, choćby 22uF i jest trzy razy lepiej pod względem tętnień

 

Hehe, ale przecież to można bez tego opornika! a korzyść będzie pełna, jedyne dobre w tym co piszesz, że można ten kondensator wlutować bez przeróbek na jedną z nóżek, a drugą do masy, bo chyba nie twierdzisz, że równolegle do opornika wejściowego? Można też bezpośrednio na obie nóżki diody zenara, dolutować kondensator 100nF powiedzmy, co znacząco zredukuje szumy diody zenera, która w odwrotnej polaryzacji ich generuje sporo. Można też zwiększyć pojemność kondensatora wyjściowego za tranzystorem, co również spowoduje poprawę. Można różne rzeczy robić, lepsze czy gorsze, ale faktem jest, że rotel ra-810A pracuje poprawnie już chyba 30 lat mimo wysokiego napięcia zasilania opampa.

 

A jeszcze dodam, że wg noty katalogowej, był produkowany od 1979 roku więc do końcówki 80'tych chyba już był dobrze poznany.

Edited by bartek_k

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie czy pomożecie w kwestii ominięcia korektora tzn. w dorobieniu Direct w RA 810A ? Direct w Ra 930 tak wygląda w uproszczeniu https://drive.google.com/open?id=1lR668Zcol4G1lEfZKNjjj2_SZ5Ie4fSg a w moim RA 810 taki mod by zadziałał ? https://drive.google.com/open?id=15FAV7gDe-kxO06XtJzo8bwDtkYqKZg-M Ewentualnie jakie wartości rezystorów dobrać ? Z góry dziękuję.

 

Oba są OK, pod warunkiem, że ten ostatni z prawej kondensator to jest ten z wejścia końcówki mocy, a nie jakiś dodatkowy. Lepiej jednak zmniejszyć wzmocnienie zwiększając opornik 1k do 3,3k na przykład.

Podstawowe pytanie - przy jakim ustawieniu pokrętła głośności zwykle słuchasz? Czy kiedykolwiek wyszedłeś za połowę? Jeżeli nie, to może lepiej wykorzystać pełny zakres regulacji i jeszcze bardziej zmniejszyć wzmocnienie?

 

Hehe, ale przecież to można bez tego opornika! a korzyść będzie pełna, jedyne dobre w tym co piszesz, że można ten kondensator wlutować bez przeróbek na jedną z nóżek, a drugą do masy, bo chyba nie twierdzisz, że równolegle do opornika wejściowego? Można też bezpośrednio na obie nóżki diody zenara, dolutować kondensator 100nF powiedzmy, co znacząco zredukuje szumy diody zenera, która w odwrotnej polaryzacji ich generuje sporo. Można też zwiększyć pojemność kondensatora wyjściowego za tranzystorem, co również spowoduje poprawę. Można różne rzeczy robić, lepsze czy gorsze, ale faktem jest, że rotel ra-810A pracuje poprawnie już chyba 30 lat mimo wysokiego napięcia zasilania opampa.

 

No nie wiem, czy filtr RC można zrobić bez opornika ;)

Nie piszę o szumach diody zenera, bo to oczywiste, ale o tłumieniu wahań napięcia wejściowego. Filtry RC czy LC są stosowane od zawsze. Zwiększanie pojemności za stabilizatorem nie daje tego samego, co przed stabilizatorem.

Oczywiście, pracuje 30 lat bez problemu, ale IMO nie jest dobrze zaprojektowany tak inżynierskim okiem patrząc. Za wysokie napięcie zasilania, stałoprądowe wzmocnienie w przedwzmacniaczu i regulacja wzmocnienia przed stopniem wzmacniającym to jednak spore błędy.

 

Generalnie - jeżeli już grzebać, to zmniejszyć odpowiednio (na moje oko tak do 6-10dB tylko dla zmiennych przebiegów) wzmocnienie przedwzmacniacza i przenieść VOL i BAL przed końcówkę, za mostkiem albo zamiast mostka Jamesa, zresztą bardzo dziwnego. Wtedy po obniżeniu napięcia zasilania będzie się można bawić z operacyjnymi, które będą pracować przy wyższych poziomach, więc różnice będą bardziej słyszalne (jeżeli są).

 

Tak w sumie przy koncepcji ominięcia mostka barwy to ten stopień na drugiej połówce 5532 można w ogóle wyrzucić ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie piszę o szumach diody zenera, bo to oczywiste, ale o tłumieniu wahań napięcia wejściowego

 

Dobra, ja sobie daruję, wszystko niby oczywiste, tylko w zasilaczu w filtracji zasilania nie chodzi o robienie filtra, tylko o zapewnienie jak najbardziej stałego napięcia i prądu z jak najmniejszym sparkiem tego napięcia! dla układu stabilizacji (Zresztą układ stabilizacji pełni tę samą funkcję tylko na wyższym poziomie). Zasilanie tego układu stabilizacji następuje bezpośrednio z głównych kondensatorów filtrujących 6800uF ( w tym modelu, oryginalnie i oczywiście można to usprawnić). Co więcej, gdybyś śledził wątek, to poleciłem Kubie zwiększenie pojemności kondensatorów równoległych z diodą zenera, tak jak to uczyniono w usprawnionym rotelu ra-931, ale nie są to z pewnością kondensatory umieszczone w układzie, tak jak to opisujesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra, ja sobie daruję, wszystko niby oczywiste, tylko w zasilaczu w filtracji zasilania nie chodzi o robienie filtra, tylko o zapewnienie jak najbardziej stałego napięcia i prądu z jak najmniejszym sparkiem tego napięcia! dla układu stabilizacji (Zresztą układ stabilizacji pełni tę samą funkcję tylko na wyższym poziomie). Zasilanie tego układu stabilizacji następuje bezpośrednio z głównych kondensatorów filtrujących 6800uF ( w tym modelu, oryginalnie i oczywiście można to usprawnić). Co więcej, gdybyś śledził wątek, to poleciłem Kubie zwiększenie pojemności kondensatorów równoległych z diodą zenera, tak jak to uczyniono w usprawnionym rotelu ra-931, ale nie są to z pewnością kondensatory umieszczone w układzie, tak jak to opisujesz.

 

Nie rozumiem, o czym piszesz. "W zasilaczu w filtracji zasilania nie chodzi o robienie filtra"? To o co chodzi w filtracji? ;) Praktycznie każdy zasilacz przedwzmacniacza ma filtry RC w zasilaniu tu i ówdzie, a w klasie A to już gęsto. Zasilacz na pewno nie ma zapewniać stałego prądu, to po pierwsze. Stałe napięcie owszem. Z jak najmniejszym spadkiem? Nie, z takim, jak trzeba. Tu jest do stracenia ponad 15V, można to zrobić na tranzystorze, ale można dodać opornik. Nic nie zaszkodzi, bo tranzystorowi wystarczy 2-3V więcej niż na bazie. On sam trochę pogarsza działanie stabilizatora, ale jak widać tak zdecydował konstruktor. A jak już ten opornik jest, to dodanie kondensatora poprawi parametry napięcia wyjściowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatni raz odpiszę, bo nie widzę sensu dalej dyskutować. Główny kondensator tzw. filtrujący działa na zasadzie filtra dolnoprzepustowego, czy raczej na zasadzie gromadzenia ładunku i uzupełniania go w czasie? Oczywiście, tworzy on filtr, i jest to nie zaprzeczalne, ale nie to decyduje o jego skuteczności. Zwykle skuteczność ta w przypadku wysokich częstotliwości staje się ograniczona i stosuje się boczniki o bardzo niskich pojemnościach do odfiltrowania wysokich częstotliwości ale najważniejszą cechą jest wydajność prądowa przy jak najbardziej stałym napięciu!. Rezystor szeregowo, na wejściu stabilizatora, nigdy nie będzie lepszy niż brak rezystora. Czego nie rozumiesz?

 

Z jak najmniejszym spadkiem? Nie, z takim, jak trzeba.

 

A z jakim trzeba? takie rozumowanie to szukanie oszczędności i uproszczeń, bo w dźwięku, idealnie stałe napięcie - ZAWSZE JEST STAŁE- to jest nieosiągalny ideał, choć można się zbliżać. Piszesz o idealnych rozwiązaniach, a zakładasz takie ograniczenia - to sprzeczność.

 

Zasilacz na pewno nie ma zapewniać stałego prądu

 

A gdzie o tym mowa? Technika odwracania kota ogonem, to powszechnie znana technika. Szkoda że ją stosujesz. Ale też warto rozumieć, że idealny układ ma zapewnić nieograniczony prąd przy stałym napięciu. W praktyce, należy w miarę możliwości próbować zbliżyć się do ideału, ale też oszacować koszty i potrzeby danego rozwiązania.

Edited by bartek_k

Share this post


Link to post
Share on other sites

Główny kondensator tzw. filtrujący działa na zasadzie filtra dolnoprzepustowego, czy raczej na zasadzie gromadzenia ładunku i uzupełniania go w czasie? Oczywiście, tworzy on filtr, i jest to nie zaprzeczalne, ale nie to decyduje o jego skuteczności. Zwykle skuteczność ta w przypadku wysokich częstotliwości staje się ograniczona i stosuje się boczniki o bardzo niskich pojemnościach do odfiltrowania wysokich częstotliwości ale najważniejszą cechą jest wydajność prądowa przy jak najbardziej stałym napięciu!. Rezystor szeregowo, na wejściu stabilizatora, nigdy nie będzie lepszy niż brak rezystora. Czego nie rozumiesz?

 

Nie rozumiem, jak możesz pisać cztery razy o filtrowaniu twierdząc przy tym, że nie ma tam żadnego filtra ;)

Filtry dolnoprzepustowe RC i LC w zasilaczach to przecież jest oczywistość, przed stabilizatorem, za stabilizatorem i w środku stabilizatora, sam proponujesz polepszenie filtra dolnoprzepustowego w zasilaniu diody zenera, z czym tu dyskutować? Że to nie są filtry dolnoprzepustowe? To jakie?

 

Rezystor szeregowo, na wejściu stabilizatora, nigdy nie będzie lepszy niż brak rezystora.

 

Oczywiście, ale jak już z dowolnych innych powodów jest? A czasem przecież jest potrzebny albo przynajmniej przydatny. On mi się w tym zastosowaniu nie podoba, jak i inne rzeczy w tym wzmacniaczu, ale akurat jego obecność jest bardziej uzasadniona, niż zasilanie scalaków z 19,5V.

 

A z jakim trzeba? takie rozumowanie to szukanie oszczędności i uproszczeń, bo w dźwięku, idealnie stałe napięcie - ZAWSZE JEST STAŁE- to jest nieosiągalny ideał, choć można się zbliżać. Piszesz o idealnych rozwiązaniach, a zakładasz takie ograniczenia - to sprzeczność

 

Piszesz bardzo nieprecyzyjnie. Ja odnoszę się do tego, co piszesz, a nie do tego, co być może prawdopodobnie chciałeś napisać. Napisałeś konkretnie:

 

z jak najmniejszym sparkiem tego napięcia!

 

a przecież spadek napięcia na stabilizatorze przekracza 15V! Domyślam się, że chodzi o spadek napięcia na wyjściu pod obciążeniem, ale tego nie napisałeś. A określenie "spadek napięcia" jest dość jednoznaczne i odnosi się do spadku napięcia na skutek przepływu prądu.

 

A gdzie o tym mowa? Technika odwracania kota ogonem, to powszechnie znana technika. Szkoda że ją stosujesz.

 

Jeszcze raz - napisałeś wyraźnie:

 

nie chodzi o robienie filtra, tylko o zapewnienie jak najbardziej stałego napięcia i prądu

 

No to chodzi o zapewnienie stałego napięcia i prądu czy nie? To ma być jednoznaczne i jasne?

Sprawa jest prosta - albo zaczniesz traktować mordki w wypowiedziach tak, jak na to zasługują, albo będziesz się nabzdyczał, bo nie chce ci się logicznie sformułować swoich myśli ;)

 

warto rozumieć, że idealny układ ma zapewnić nieograniczony prąd przy stałym napięciu. W praktyce, należy w miarę możliwości próbować zbliżyć się do ideału, ale też oszacować koszty i potrzeby danego rozwiązania.

 

W praktyce, to mam akurat w budowie takie proste urządzenie, dokładnie z dwoma podwójnymi operacyjnymi i zasilaczem sieciowym. Zasilacz wtyczkowy, więc ogólnie znany układ (znów z książki Douglasa Selfa):

 

post-64427-0-15056600-1538437018_thumb.jpg

 

No i klasyczny problem - transformator ma niby 9V, a w praktyce 11 albo więcej, wychodzi prawie 30V na wejściu stabilizatorów, mimo malutkiego poboru prądu się niepotrzebnie grzeją. Trzeba dodać opornik - mniej więcej 470R. I okazuje się, że zamiast czterech wielkich kondensatorów 1000uF/35V mogę zastosować sześć małych 100uF/35V i dwa oporniki i uzyskać IDENTYCZNE tętnienia na wejściu stabilizatora, z sensownym napięciem wejściowym bez forsowania stabilizatorów. A sytuacja jest identyczna, jak w tytułowym wzmacniaczu - mamy za duże napięcie zasilania, znany i praktycznie stały pobór prądu przez dwa podwójne wzmacniacze operacyjne i priorytet jak najmniejszych tętnień i innych zakłóceń od zasilacza. Czy taki zły ten opornik? A tymczasem jak cytowałem, w tym wzmacniaczu zasilanie jest "asking for trouble", ale to Tobie nie przeszkadza ;)

 

Wracając do wzmacniacza - sugeruję pozbycie się w ogóle stopnia z drugą połówką 5532 i mostka barwy tonu. Uważam, że wystarczy wzmocnienia, a wszystkie parametry wzmacniacza (impedancja wejściowa przede wszystkim) i jego punkty pracy zostaną zachowane. Zysk - pełny zakres regulacji głośności przy graniu z CD, mniejsze szumy i zniekształcenia. Wady - brak operacyjnego, czyli nie można się pobawić w wymianę i temat wątku stanie się niewłaściwy ;)

Edited by przemak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.