Skocz do zawartości
Passion22

Wzmacniacz z regulacją barwy | NAD 326 vs NAD 375.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich.

 

Panie i Panowie zwracam się do Was z prośbą gdyż mam mały problem.

 

Otóż muzyki jakiej słucham to kilka gatunków , m.in Hard Rock, Metal, Jazz, Blues, Rock And Roll.

Pokój to 20 m2 , Sprzęt : Naim 5si, Naim Cd 5si, Dynaudio Emit M20, Focal 826.

Raz słucham na Dynaudio , raz na Focal , zależy od nastroju , ale nie w tym rzecz.

 

Ogólnie z dźwięku jestem bardzo zadowolony i nic nie chciałbym zmieniać , ale jest pewna kwestia , która nie daje mi żyć. Mianowicie , płyty są różnie zrealizowane, czasem marnie, czasem średnio, czasem dobrze, bardzo dobrze itp. Tak jak z jazz, blues , pop nie ma praktycznie żadnego problemu i co nie wrzucę gra pięknie - tak jeśli chodzi o metal to mam sporo płyt z tego gatunku muzycznego i wiele starszych realizacji , które są nagrane po prostu tragicznie. Ogólnie rzecz biorąc są wyprane z masy, przoduje w nich głównie wyższa średnica i wysokie tony, a dociążenia praktycznie nie ma. Oczywiście jest dużo płyt nagranych dostatecznie/dobrze i tutaj jest super, ale niestety jak już wspomniałem duża ilość płyt jest po prostu marnie nagrana, a co za tym idzie nie chce się tego słuchać. I to nie ważne na jakich kolumnach , wszędzie jest tak samo, dźwięk chudy bez masy,

 

Tak się zastanawiam , czy nie dokupić drugiego wzmacniacza obowiązkowo z regulacją tonów , aby na tych lipnych płytach podrasować sobie barwę, tak jak dodać niskich tonów , odjąć wysokich, aby chociaż dało się tego jakoś słuchać.

 

Idąc tym tropem , pożyczyłem od kolegi Nad'a 326, aby pobawić się tą regulacją i sprawdzić czy to coś pomoże. W porównaniu do Naim'a to zupełnie inna klasa dźwięku, więc degradacja była znaczna, jednak nie o to chodziło. Na tych tragiczych płytach ustawiając pokrętło od basu na godzinie 15.00, a wysokie na godzinę 11.00 dało się tego już normalnie słuchać. No nie brzmiało to już jak muzyka puszczana z radyjka w kuchni.

 

Pomyślałem nad wzmacniaczem NAD 375. I tutaj pytanie do Was, czy ktoś może porównywał bezpośrednio NAD 326 z 375? Czy jest znaczna różnica w dźwięku (rozdzielczość, separacja, kontrola niskich, detale) pomiędzy tymi modelami, czy to raczej tylko większa moc i nic poza tym?

 

Posiada ktoś z forumowiczów tego NAD'a 375 i słucha na nim metalu?

 

Kasa na wzmak - 4k.

 

Będę wdzięczny za rady.

Edytowane przez Passion22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kup sobie interkonekty Van den Hula albo Tellurium Blue, Xlo też jest dość ciężki na średnicy. Ten cedek Naima jest niby ciemny, a ma dość lekko podaną niższą średnicę. Chudo gra tym podzakresem. Słuchałem go Primare. Kumpel z roboty jak dokupił sobie w ciemno cd5si do 5si stwierdził, że gitary zaczęły brzmieć lekko, wręcz akustycznie niż na jego starym cedeku ze wzmacniaczem Naima. Obstawiam że ze wzmacniaczami NADa będzie szkło na średnicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cyt: "duża ilość płyt jest po prostu marnie nagrana, a co za tym idzie nie chce się tego słuchać. I to nie ważne na jakich kolumnach , wszędzie jest tak samo, dźwięk chudy bez masy,"

 

Wzmacniaczem tego nie poprawisz...może o pomyśl o jakimś korektorze graficznym - koszt niewielki i moźe się sprawdzi w/w przypadku :)

 

Co do NAD - mam 375bee, często słucham klasyki haevy metal i tylko w trybie direct tone, bez korekcji - nie słyszę potrzeby podkręcania gałek, bo jest ok :)

 

p.s. podaj przykład 2-3 płyt, które w/g Ciebie brzmią najbardziej tragicznie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie dzięki za odpowiedzi.

 

Szczerze mówiąc Kef z serii R nie miałem przyjemności posłuchać, może faktycznie warto, ale szczerze to nie wiem czy tu wogóle jakiekolwiek kolumny coś wniosą na te skaszanione realizacje, choć może się mylę

 

p.s. podaj przykład 2-3 płyt, które w/g Ciebie brzmią najbardziej tragicznie ;)

 

Pierwsze z brzegu:

 

1. Destruction - Eternal Devastation

2. Mercycul Fate - Time

3. Bathory - Blood Fire Death

 

może o pomyśl o jakimś korektorze graficznym - koszt niewielki i moźe się sprawdzi w/w przypadku :)

Szczerze to również to rozważam.

 

Nawet myślałem nad takim ustrojstwem do korekcji barwy - Behringer DEQ-2496, choć nie ukrywam , że wygodniej byłoby dla mnie przekręcić trochę gałkę od basu na wzmaku w prawo i mieć to z głowy. Wiadomo , że przy takich realizacjach nie ma co myśleć o takich aspektach jak rozdzielczość, separacja, przestrzeń, więc wprowadzone zniekształcenia poprzez tą regulację w sumie już bardziej nie zaszkodzą a mogą jedynie pomóc w tym , aby normalnie odsłuchać taką płytę bez zmęczenia.

Edytowane przez Passion22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wymiana wzmacniacza to na pewno krok w dobrym kierunku. NAD 375 powinien wiele zmienić na korzyść. Weź pod uwagę jeszcze jedno rozwiązanie. Mało "koszerne" ale często się sprawdza. Subwoofer. Jedyny problem, że musi być dobrej klasy (a więc drogi). Te tanie więcej przynoszą szkody niż korzyści.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NAD C375 gra zdecydowanie lepiej niż 326BEE i nie chodzi tylko o większą przejrzystość ale przede wszystkim dynamikę ,która w ciężkich gatunkach jest niezbędna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NAD C375 to urządzenie zdecydowanie lepsze niż 326, pod każdym względem, Jako kompromis można wziąć też pod uwagę model "pomiędzy" czyli C356, to już będzie bardzo duża poprawa względem 326.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@passion22 z tymi kiepskimi nagraniami to faktycznie jest problem. Oczywiście nie stanowi on uciążenia dla ludzi co mają w swojej płytotece po 5 -10 takich płyt, ale kiedy jest ich kilkaset, czy nawet kilka tysięcy to ma to już duże znaczenie, szczególnie wtedy kiedy taka muzyka z tak marnie zrealizowanych płyt podoba nam się najbardziej ;)

 

Jakie ja osobiście bym widział rozwiązania.

 

Pierwsze to na pewno przejście na winyle, zakup gramofonu, odpowiedniego przedwzmacniacza. Na pewno tutaj jakość dźwięku będzie znacznie lepsza, nie tak skompresowana niż na Cd i winyle same w sobie nie będą grały tak jasno, ostro jak odpowiedniki Cd, chociaż to też nie reguła. Oczywiście to się wiąże z wydatkami na winyle (ha trzeba jeszcze takie dostać) , gramofon, przedwzmacniacz. Więc jeżeli masz sporo takich Cd to trochę nie bardzo taka droga, ale warto to mieć na uwadze.

 

Drugie rozwiązanie to wzmacniacz z regulacją barwy, w miarę dobry pomysł jakby nie było. Na pewno wspomoże w odsłuchach. Ale też znaleźć wzmacniacz, który dobrze będzie prowadził bas po jego podbiciu to też nie lada wyzwanie. NAD 375, ma dość mocny bas , ale ten niższy, w przeciwieństwie do Nad 326, nawet Nad 356 nie ma podbicia w tym średnim , wyższym zakresie, a tu przecież głównie chodzi o wzmocnienie takich zakresów. NAD 375, owszem gra potężnie, mocno, ale ogólnie szybkość, selektywność, rytmiczność tego wzmacniacza to nie jego główne atuty , a w metalu to potrzebne.

 

Trzecie rozwiązanie to kolumny. może jednak byś spróbował coś innego. Masz bardzo dobry wzmacniacz, a do muzyki metalowej, rockowej moim zdaniem jest on naprawdę świetny (oczywiście patrząc na jego konkurencje w tej cenie) więc podstawę w postaci elektroniki masz dobrą. Focal 826 to dość jasne granie, Dynaudio Emit M20 to troche inny biegun, grają pełniej, bardziej miękko, ze słodką górą, ale to nie jest ta temperatura grania co np Dynaudio Audience 52 se, Emit M20 idą w kierunku jasności.

Więc moja rada to taka, aby może poszukać innych kolumn pod ten set Naim'a, które by pozwoliły w miarę poprawnie odtworzyć te skopane realizacje bez bólu głowy. Byś musiał szukać kolumn z mocną podstawą basową, szczególnie jej średni i wyższy podzakres, średnica dobrze wypełniona, podbita w tym niższym zakresie, mięsista. Wyższy jej zakres uspokojony, nie natarczywy, wysokie selektywne, rozdzielcze, spójne ze średnicą, coś na miękkiej kopułce. Przy takich kolumnach ma to prawo zagrać bez ostrości , krzykliwości i w miarę z odpowiednim dociążeniem.

 

To trzecie rozwiązanie wydaje mi się najbardziej optymalne w takiej sytuacji. Generalnie jest tak , że jak realizacja jest skopana to mało , który sprzęt pomoże to naprawić ( w sumie żaden), a kluczem do sukcesu jest sprzęt , który nie będzie męczył przy odsłuchu takich płyt. Natomiast jakie miałyby to być kolumny - trzeba odsłuchiwać.

 

Tak ja to widzę przynajmniej.

Edytowane przez Exciter555

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korektor graficzny - jedyne sensowne rozwiązanie do kiepskich płyt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

http://www.audiostereo.pl/klub-zwolennikow-i-nie-tylko-korektora-cyfrowego-firmy-behringer-deq2496_65001.html

 

Ogólnie rzecz biorąc są wyprane z masy, przoduje w nich głównie wyższa średnica i wysokie tony, a dociążenia praktycznie nie ma

 

miałem ten sam problem

 

osobiście posiadam EQ z linka wyżej

 

w takich przypadkach pomogło wycięcie o 6 db czestotliwoasci 1588 hz - ze spadkiem 3 oktawy , w korektorze parametrycznym

 

jeszcze jedna uwaga - jak sie zastanawiasz jak to połączyć

 

dobre płyty słuchasz jak do tej pory - pomijając korektor

 

a te złe - wyjście cyfrowe z cd - do EQ - a potem analogowym wyjściem , na "line2"

 

dzięki temu można porównać "w locie" dzwiek z korekcja lub bez - przełaczajac pilotem miedzy "line1" a "line2"

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwsze to na pewno przejście na winyle, zakup gramofonu, odpowiedniego przedwzmacniacza. Na pewno tutaj jakość dźwięku będzie znacznie lepsza, nie tak skompresowana niż na Cd i winyle same w sobie nie będą grały tak jasno, ostro jak odpowiedniki Cd, chociaż to też nie reguła. Oczywiście to się wiąże z wydatkami na winyle (ha trzeba jeszcze takie dostać) , gramofon, przedwzmacniacz. Więc jeżeli masz sporo takich Cd to trochę nie bardzo taka droga, ale warto to mieć na uwadze.

 

W przyszłości na pewno zakupię gramofon do zestawu, od dawna mnie korciły winyle , więc to jeszcze przede mną, ale na bank będzie.

 

http://www.audiostereo.pl/klub-zwolennikow-i-nie-tylko-korektora-cyfrowego-firmy-behringer-deq2496_65001.html

 

Wyświetl postUżytkownik Passion22 dnia 11.07.2018 - 20:14 napisał

Ogólnie rzecz biorąc są wyprane z masy, przoduje w nich głównie wyższa średnica i wysokie tony, a dociążenia praktycznie nie ma

 

miałem ten sam problem

 

osobiście posiadam EQ z linka wyżej

 

w takich przypadkach pomogło wycięcie o 6 db czestotliwoasci 1588 hz - ze spadkiem 3 oktawy , w korektorze parametrycznym

 

Dzięki za linka, wszystko przeczytałem, właśnie wcześniej nad tym korektorem się zastanawiałem, Fajnie , że mam potwierdzenie, że może to pomóc. Szczerze to coraz mocniej się nad tym zastanawiam, Wydatek nie rujnuje kieszeni, a może dać efekty.

 

jeszcze jedna uwaga - jak sie zastanawiasz jak to połączyć

 

dobre płyty słuchasz jak do tej pory - pomijając korektor

 

a te złe - wyjście cyfrowe z cd - do EQ - a potem analogowym wyjściem , na "line2"

 

dzięki temu można porównać "w locie" dzwiek z korekcja lub bez - przełaczajac pilotem miedzy "line1" a "line2"

 

U mnie Cd Naim'a nie ma niestety wyjścia cyfrowego, ale tak się składa , że mam jeszcze drugie Cd - Pioneer Pds 06 i tu już wyjście cyfrowe mam, więc problemu nie ma. Czyli podłączam optykiem z tego Cd do korektora , a później wychodzę z korektora przewodem XLR - cinch ? (Polecisz może jakiś taki przewód , który nie rujnuje kieszeni?)

 

Druga sprawa , że mam również 2 wejścia we wzmaku - 5Din więc jedno bym mógł wykorzystać, ale przewodu XLR - 5din jakoś nie widzę do kupna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli podłączam optykiem z tego Cd do korektora , a później wychodzę z korektora przewodem XLR - cinch ? (Polecisz może jakiś taki przewód , który nie rujnuje kieszeni?)

 

tak

 

przejsciówki neutrik

 

kabel - zależy od wiary w to czy kable "grają" :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pokrętło od basu na godzinie 15.00, a wysokie na godzinę 11.00 dało się tego już normalnie słuchać

 

Kup sobie interkonekty Van den Hula albo Tellurium Blue, Xlo też jest dość ciężki na średnicy

 

Kabel dodaje 5dB basu? Fajnie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kabel dodaje 5dB basu? Fajnie ;)

Można zmienić trochu balans jak ktoś chce mieć maksymalnie dopasowany dźwięk pod siebie. Skoro trzeba aż tak kręcić to raczej kolumny do wywalenia. Chorusy z tego co miałem okazję sprawdzić są chude na średnicy. Z Dynaudio słuchałem m30 dość długo i też gęsto na średnicy nie grają za to mają podbite skraje pasma. Może monitory są inne. Do rocka trzeba według mnie gęsto grających kolumn. Nie koniecznie na basie ale gęstych na średnicy. Coś właśnie jak kef. Wywalać kasę na wzmacniacz, który sam z siebie tego nie ogarnia i trzeba kręcić potkam aż na godzinę 15?? Jest jeszcze stara seria Elac model fs77, te też by dały rady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można zmienić trochu balans jak ktoś chce mieć maksymalnie dopasowany dźwięk pod siebie. Skoro trzeba aż tak kręcić to raczej kolumny do wywalenia. Chorusy z tego co miałem okazję sprawdzić są chude na średnicy. Z Dynaudio słuchałem m30 dość długo i też gęsto na średnicy nie grają za to mają podbite skraje pasma. Może monitory są inne. Do rocka trzeba według mnie gęsto grających kolumn. Nie koniecznie na basie ale gęstych na średnicy. Coś właśnie jak kef. Wywalać kasę na wzmacniacz, który sam z siebie tego nie ogarnia i trzeba kręcić potkam aż na godzinę 15?? Jest jeszcze stara seria Elac model fs77, te też by dały rady.

 

Tak tak, można. Ja jednak zapytałem konkretnie, w reakcji na Twoją ODPOWIEDŹ - czy uważasz, że zaproponowany przez Ciebie kabel doda 5dB dołu? Wiesz, o jakim zakresie zmian pisze założyciel wątku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak tak, można. Ja jednak zapytałem konkretnie, w reakcji na Twoją ODPOWIEDŹ - czy uważasz, że zaproponowany przez Ciebie kabel doda 5dB dołu? Wiesz, o jakim zakresie zmian pisze założyciel wątku?

Bo na godzinie 15 bas to 5 decybeli do basu??? Sam sobie wytrzasnąłeś 5dB. Pisałem o Naimach, tam nie ma pokręteł i średnica dużo łagodniejsza, bo uważam że zmiana wzmacniacza jest bez sensu w tym przypadku. Nie w odniesieniu do NADa, który drze ryja średnicą, którą trzeba zamulić basem podbijając go o 5dB. A może jak by to była Yamaha to by wystarczyło tylko -2 do sopranu, a bas na zero i sprawa załatwiona.

 

Taki kabel nie doda ci 5dB. Może zmienić balans tonalny i zamulić górne partie pasma, aby się aż tak nie darły. Problemem jest średnica, a nie bas w takim przypadku starych płyt. Mam Primare i32 słucham od groma starych płyt. Scorpions czy Judas Priest są tragiczne. Mało basu i bez wypełnienia, powinny mi wiercić dziury w głowie, a tak nie jest.

 

Chcesz coś jeszcze wiedzieć czy to wszystko, mam coś dodać??

Edytowane przez Krzysiek B

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pokrętło od basu na godzinie 15.00

Kup sobie interkonekty Van den Hula albo Tellurium Blue

Taki kabel nie doda ci 5dB

 

Nic nie dodawaj ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, co do wzmacniacza NAD 375 to nie chodziło mi o to , aby Naima wymienić na niego, tylko aby ten NAD był jako drugi wzmak. Naima na pewno się nie pozbędę gdyż to dla mnie świetny wzmacniacz, zresztą wybierałem go spośród innych kilkunastu więc on jest póki co na dzień dzisiejszy nie do ruszenia.

 

Pomysł z korektorem jest dobry i mam go na uwadze, ale myślę dodatkowo o kolumnach , które faktycznie potrafią zagrać mięsistą dociążoną średnicą , której tak brakuje w tych źle zrealizowanych płytach. Tak czy tak zapewne wybiorę się na odsłuch.

 

Posłucham tych Kef R300, może uda mi się odsłuchać te elac Fs 77, macie może jeszcze jakieś propozycje kolumn w kwocie 4-5k, które są dociążone, bez krzykliwości i jasności, no i które nie boją się muzyki ciężkiej?

 

Przypomnę - elektronika - Naim 5si

 

Dzieki za rady Panowie.

Edytowane przez Passion22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomysł z korektorem jest dobry i mam go na uwadze, ale myślę dodatkowo o kolumnach , które faktycznie potrafią zagrać mięsistą dociążoną średnicą

 

a czy sie rózni "korekcja" na poziomie kolumny od "korekcji" na poziomie EQ ?

 

Poza tym że tą w kolumnie dostajesz na zawsze i o stałej wartości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.