Jump to content
HipertrofiaAbsolutu

Kondycjoner sieciowy power roots

Recommended Posts

Niby manufaktura z Austrii.

Szukam jakiegoś podstawowego kondycjonera zamiast listwy i się zastanawiam nad takim czymś.

 

https://allegro.pl/kondycjoner-sieciowy-audio-power-roots-3-i7590131573.html

 

https://allegro.pl/kondycjoner-sieciowy-audio-power-roots-4-high-end-i7599222984.html

 

Może ktoś miał z tym styczność? Będzie to spełniało swoje zadanie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może coś ze starszych Helionów? FS 1700. Solidna obudowa, okablowanie nie najgorsze w środku, dedykowane gniazdo z filtrami do zasilania urządzeń o niewielkim obciążeniu. Konieczna wymiana gniazd i porządny kabel zasilający.

Choć zdania są podzielone co do stosowania. Koszt niewielki. Jest na olx.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będzie to spełniało swoje zadanie?

 

Zależy czego oczekujesz.

Pod względem technicznym i elektrycznym na pewno tak, a sonicznym to już Ci nikt nie będzie w stanie jednoznacznie odpowiedzieć. U każdego będzie inaczej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.10.2018 o 13:56, HipertrofiaAbsolutu napisał:

Niby manufaktura z Austrii.

Szukam jakiegoś podstawowego kondycjonera zamiast listwy i się zastanawiam nad takim czymś.

 

https://allegro.pl/kondycjoner-sieciowy-audio-power-roots-3-i7590131573.html

 

https://allegro.pl/kondycjoner-sieciowy-audio-power-roots-4-high-end-i7599222984.html

 

Może ktoś miał z tym styczność? Będzie to spełniało swoje zadanie?

 

Mam tego rootsa na testy. Jak sobie posłucham,to dam Ci znać jeśli jesteś jeszcze zainteresowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.10.2018 o 16:16, bagnet napisał:

Cienkie kabelki zapinane na wsuwki - to nie będzie dobrze działało na Twój sprzęt.

Słucham i słucham,za parę dni coś skreślę i będzie to w całkowitej opozycji do teorii( bo przecież nie miałeś tego urządzenia w ręku)którą głosisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedyne wzmianki o tym sprzęcie można znaleźć na allegro, trochę dziwna sytuacja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Jamówię napisał:

Dajcie chwilkę,to postaram się Wam temat trochę przybliżyć.

Działać powinno , jest tam wbudowany filtr EMI , bez szału pierwszego stopnia, ale jest , 

 https://www.ebay.com/p/Nemic-Lambda-Mxb-1206-33-Noise-Filter-250vac-6amp/659270188                                                                                                                                                                                                                                      woltomierz taki jak w większości listew DIY nawet tych za ponad 36k.

http://highfidelity.pl/@main-3045&lang=

https://telmal.com/pl/p/Panel-woltomierz-ampermierz-moc-AC-80-260V-100A/3483

Dobrze wykonana obudowa , estetyczny, przewody na konektorach i tego bym się naprawdę nie czepiał, co jest w tych kolorowych pudełkach nie wiem ale ogólnie cena nie jest wygórowana.

Napisz jak ta moja teoria ma się do praktyki. 

 

 


Stereo:Yamaha CX-1000 + MX-1000; CDX-1060 ; K-1020; TX-1000; Telefunken S500, Sony STR-V5 , ;kolumny: Dali Grand, ProAc Response One S. Kino: Yamaha RX-A3030;BC Acoustique EX-502; Oppo BDP-103; kolumny: Dali Grand Vocal, B&W 685 S2, Mivoc SW 1500; Raspberry Pi3 B+.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Napiszę dziś,obiecuję. Natomiast w jednym zdaniu-rewelacja. Gdyby Power Roots kosztował 5kzł,nie czułbym się oszukany. Wpływ na prezentację jest niebagatelny i tylko urządzenia z takiego właśnie przedziału finansowego to potrafiły(Gigawatt)

Reszta na spokojnie po południu:)

Acoustic Dream ma nawet taki sam LCD jak PR4....

Edited by Jamówię

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Jamówię napisał:

Gdyby Power Roots kosztował 5kzł,nie czułbym się oszukany.

Sam buduję w tej chwili nową listwę i wiem jakie są koszty , sama obudowa , wyfrezowanie otworów pod gniazda , wykonanie napisów to już od 500 do 1000 zł. Do tego dochodzą filtry , gniazda , przewody, bezpieczniki, warystory, konektory , koszulki , transformatory separujące , woltomierz i mamy w zależności od zastosowanych elementów 1500-3000 zł. 

Ale nikt nie obiecywał , że będzie łatwo :) 

 

 

  • Like 1

Stereo:Yamaha CX-1000 + MX-1000; CDX-1060 ; K-1020; TX-1000; Telefunken S500, Sony STR-V5 , ;kolumny: Dali Grand, ProAc Response One S. Kino: Yamaha RX-A3030;BC Acoustique EX-502; Oppo BDP-103; kolumny: Dali Grand Vocal, B&W 685 S2, Mivoc SW 1500; Raspberry Pi3 B+.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, tomek4446 napisał:

Sam buduję w tej chwili nową listwę i wiem jakie są koszty , sama obudowa , wyfrezowanie otworów pod gniazda , wykonanie napisów to już od 500 do 1000 zł. Do tego dochodzą filtry , gniazda , przewody, bezpieczniki, warystory, konektory , koszulki , transformatory separujące , woltomierz i mamy w zależności od zastosowanych elementów 1500-3000 zł. 

Ale nikt nie obiecywał , że będzie łatwo :) 

 

 

Fajnie,że o tym wspominasz,bo to są Twoje doświadczena a nie bajania przy ognisu. Większość ludzi kompletnie tego nie ogarnia,bo myślą kategoriami cen komponentów i domagają się wyceny na poziomie hurtu,w którym zostały one zakupione-debilizm. Obudowa to bardzo duży koszt,następnie ilość części,które wykorzystano w procesie powstawania urządzenia,następnie uzyskanie certyfikatów pozwalających wprowadzić produkt do obrotu na terenie UE,potem trzeba to gdzieś magazynować,to kosztuje,następnie podatki i w końcu jakiś zysk,bo z czegoś je trzeba płacić. Ogromna ilość ludzi tego nie rozumie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Jamówię napisał:

Fajnie,że o tym wspominasz,bo to są Twoje doświadczena a nie bajania przy ognisu.

Na pierwszej listwie się uczyłem / prototyp/ , chciałem się przekonać czy to w ogóle ma sens , bo do zasilania dotychczas podchodziłem raczej sceptycznie. Ale sprawdziłem , działa, więc druga będzie już o wiele bardziej profesjonalna. Niestety tanio nie jest , nawet jak się robi samemu, ale i tak się pocieszam , że to będzie ułamek ceny niektórych które widziałem , gdzie głównym składnikiem ceny jest marketing.  

IMG_2518 (2).JPG

IMG_2537 (2).JPG


Stereo:Yamaha CX-1000 + MX-1000; CDX-1060 ; K-1020; TX-1000; Telefunken S500, Sony STR-V5 , ;kolumny: Dali Grand, ProAc Response One S. Kino: Yamaha RX-A3030;BC Acoustique EX-502; Oppo BDP-103; kolumny: Dali Grand Vocal, B&W 685 S2, Mivoc SW 1500; Raspberry Pi3 B+.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obiecałem, że coś skrobnę. Od jakiegoś czasu rozglądałem się za urządzeniem, które w skuteczny sposób będzie mogło kondycjonować prąd. Celowo skreśliłem z tej listy zabawki, które w swych trzewiach posiadają transformator separujący. Miałem już i uważam, że nie tędy droga. Ponieważ nie potrafię budować takich urządzeń w sposób jaki robi to np. tomek4446,zacząłem przeglądać sieć i trafiłem na informację o Power Roots.To jak zbudowano to urządzenie i co w związku z tym powinno ono robić zaintrygowało mnie na tyle, że je po prostu zamówiłem. Kontakt z dystrybutorem/sprzedawcą jest na tyle profesjonalny i elastyczny, że gdyby okazało się, że jest to przysłowiowa lipa, mogłem bez żadnych problemów odesłać je w ciągu dwóch tygodni. Tak się nie stało,bo urządzenie to wywarło na mnie takie wrażenie,że trafiło na moją,prywatną i bardzo krótką listę urządzeń,które zmieniły mój punkt widzenia, w tym wypadku w odniesieniu do znaczenia prądu.

Power Roots zadaje kłam opiniom,że nie ważne jak sprzęt wygląda,ważne jak gra, a ponieważ wygląda doskonale a z roli, aką powierzyli mu jego twórcy wywiązuje się w sposób ponadprzeciętny,dostał już na samym początku bonus w postaci cierpliwego odsłuchu  Przód zdobi płat grubego,szlifowanego aluminium,po prawej stronie znajduje się programowalny,podświetlany wyświetlacz ciekłokrystaliczny,którego zadaniem jest monitorowanie 4 podstawowych funkcji. Mamy tu więc podgląd na napięcie,natężenie,konsumpcję watów oraz zużycia energii,od momentu zainstalowania Power Rootsa w systemie.Niektóre z tych funkcji można zaprogramować. Urządzenie postawione jest na 4 gumowych nóżkach a cały kondycjoner otaczają doskonale ze sobą spasowane płaty szlifowanego aluminium,anodyzowanego na czarny kolor,jest jeszcze wersja srebrna.Boki są precyzyjnie wyfrezowane i są czymś na kształt radiatorów,choć nimi nie są,są za to bardzo ładne i dodają urządzeniu szlachetnego sznytu.Z tyłu,w zależności od wersji znajduje się konkretna ilość gniazdek Shuko,oraz gniazdko sieciowe,zintegrowane z bezpiecznikiem. Powierzchowność Power Rootsa nie pozostawia złudzeń,że jest urządzeniem wykonanym przy użyciu precyzyjnych narzędzi

PR4 bo taki symbol nosi moja skrzyneczka(od ilości gniazd przyłączeniowych)w zamyśle jego twórców,został podzielony na 4 niezależne sekcje. Producent wręcz dogmatycznie traktuje diagram przyłączeń i wyraźnie wskazuje użytkownikowi,jakie urządzenia mają być podpięte do odpowiednich gniazd. Wszystko to pod rygorem utraty gwarancji,co wynika chociażby z faktu,że gniazda przeznaczone dla wzmacniaczy,są inaczej filtrowane,niż te dla odtwarzaczy płyt kompaktowych,oraz przetworników cyfrowo-analogowych,czy przedwzmacniaczy. Wszystkie te sposoby filtracji są od siebie odseparowane i nie powinny,według producenta,dopuszczać do wzajemnego oddziaływania wpiętych do Power Rootsa urządzeń. Najciekawiej wydaje się być zaprojektowane gniazdo oznaczone jako 3 a przeznaczone tylko dla DAC i CD,bo dokonuje trzykrotnej,kaskadowej filtracji dostarczanego do urządzenia prądu,co niebagatelnie wpływa na jakość odtwarzanej muzyki. Specyfikacja techniczna urządzenia przewiduje sumaryczne natężenie prądu ze wszystkich gniazd rzędu 10A a moc ciągła urządzenia to 1500VA/1050W.Do prymarnych zadań tego kondycjonera należą:ochrona przed krótkotrwałymi wzrostami napięcia,zniekształceniami harmonicznymi,liniowymi wzrostami napięcia,liniowymi spadkami napięcia,ochroną przed zakłóceniami EMI,oraz RFI i wieloma innymi zagrożeniami,które pojawiają się w sieci.Czy jest to więc urządzenie dla każdego systemu?nie wiem,bo musiałbym znać specyfikację techniczną każdego sprzętu na świecie a to przecież niemożliwe.

Z mankamentów zauważyłem zbyt mały opór gniazd przyłączeniowych,trzeba uważać,żeby nie wysunęła się sieciówka,brak wskaźnika prawidłowej polaryzacji,oraz brak osobnego wyłącznika sieciowego.Poza tym cały tylny panel jest ruchomy,podobnie jak w Naimie i z tych samych powodów. Reszta-bez zarzutu.To wszystko udało mi się ustalić na podstawie oględzin mojego Power Rootsa,jak i informacji od sprzedawcy a jak to urządzenie wpływa na dźwięk?

Pierwsze co powoduje,że zaczynamy znaną najczęściej płytę odbierać kompletnie inaczej,lepiej,jest tworzone przez austriacki kondycjoner czarne tło i niewiarygodna wręcz separacja instrumentów. Podczas odsłuchu płyty Ah Um Charlesa Mingusa,którego postrzegam jako jazzmana z ADHD,w pozytywnym tego słowa znaczeniu,poprawie uległa rozedrgana i jakby trochę chaotyczna scena,tak bardzo charakterystyczna dla tego Artysty.Wszystkie instrumenty znalazły swoje miejsce w renderowanej z reżyserki stereofonicznej przestrzeni i uczucie zmęczenia muzycznym galimatiasem całkowicie zniknęło. Ten sam trick,to niepozorne urządzenie pokazało w przypadku odsłuchu Victoria Suite w wykonaniu Wyntona Marsalisa,gdzie zaangażowanie orkiestry symfonicznej i gęsty aranż,powodują czasem zmęcznie i uczucie bałaganu,oraz lekkiego zapiaszczenia dźwięku,przy pomocy Power Rootsa,cały ten zgiełk potrafi przybrać charakter pięknej i dynamicznej prezentacji. To z resztą kolejna bardzo pożądana cecha tego urządzenia-dynamika. Odnoszę wrażenie,że z powodu wyczyszczenia tła i uczynienia go czarnego jak noc listopadowa,poziom dynamiki,już przy cichym odsłuchu zdecydowanie rośnie. Potwierdził to odsłuch płyt Joe Hendersona z amerykańskiego boksu jego nagrań dla Milestone. Drive kontrabasu i jego podstawa harmoniczna powodują bardzo komfortowy stan zadowolenia i świadomość obcowania ze sztuką najwyższych lotów. Jak w związku z tym wygląda kwestia średnicy,oraz najwyższych składowych? Odsłuch zremasterowanych płyt Andreasa Vollenveidera,potwierdził klasę urządzenia,krystaliczny dźwięk elektrycznej harfy,oraz kolejna cecha,która obecna jest przy odsłuchu dowolnego właściwie materiału muzycznego,czyli scena 3D. Bryły instrumentów są bardzo stabilnie renderowane w przestrzeni między głośnikami a ich ogniskowanie jest bardzo precyzyjne. Na szacunek zasługuje fakt,że instrumenty są  idealnie wycinane z przestrzeni,bez utraty spójności i poczucia sztuczności prezentacji.To rzadka cecha i nie wszystkie urządzenia potrafią jej sprostać. Spójność dźwięku dlatego jest tak ważna,bo jej obecność powoduje,że słuchamy muzyki a nie poszczególnych,wypreparowanych dźwięków. Ta obserwacja z kolei została potwierdzona odsłuchem płyty Novi Singers z seri Polish Jazz,fantastyczne uczucie realizmu,oraz spójności.I tak właściwie dzieje się w przypadku każdej płyty,która lądowała w szufladzie mojego Naima,czy to Anouar Brahem,Tomasz Stańko,John Coltrane,czy Mark Knopfler,Richard Bona lub Charles Mingus.

Czy Power Roots ma jakieś wady? z pewnością tak,jak wszystko co zostało wyprodukowane przez człowieka,ale stwierdzić to będzie można dopiero w konfrontacji z urządzeniami trzy,lub pięciokrotnie droższymi,bo do tego przedziału cenowego,ten niepozorny maluch aspiruje.Ostatnio taki rodzaj realizmu usłyszałem z baaaardzo drogiego Gigawatta.

To oprócz  Lebena i Harbethów najlepszy mój zakup od lat i piszę to z pełną odpowiedzialnością. Poprawa prezentacji w moim systemie jest nieprawdopodobna. W planach mam przetestowanie kabli głośnikowych i sieciowych tego producenta, jeśli się tak stanie, dam znać co i jak. Dla tych którzy mnie nie znają śpieszę donieść, że nie jestem w żadnym razie i niczym związany z dystrybutorem/sprzedawcą, sprzęt kupiłem za własne pieniądze i nikt nie zapłacił mi za ten wpis.Polecam jednak kontakt ze sprzedawcą ,bo jest on bardzo pozytywny a to w Polsce takie oczywiste nie jest.

 

 

 

Sprzęt wykorzystany podczas odsłuchu

 

Wzmacniacz Leben 300F w sekcji pre lampy Westhinghouse 17ew8(HCC85)oraz stockowe hifi. 

Kolumny Harbeth SHL5 Plus,

Odtwarzacz CD Naim CD5X/Flatcap

Okablowanie Western Electric, Mogami i WireWorld

Płyty:

 

Charles Mingus Box(USA)

Joe Henderson Box for Milestone(USA)

Wynton Marsalis Victoria Suite(USA)

Andreas Vollenveider Caverna Magica-remaster

Sonny Rollins 3+1/ i 20 jego innych płyt (USA)

Novi Singers Polish Jazz series

Jan Ptaszyn Wróblewski Polish Jazz series

Tomasz Stańko Balladyna ECM

Anouar Brahem Astounding Eyes of Rita ECM

 

 

  • Like 3
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, Jamówię napisał:

Obiecałem, że coś skrobnę.

Hej, czyta się jak rasowy test , do szczęścia brakło tylko rozbieranych zdjęć , świetna robota .

Pozdrawiam 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jamówię napisał:

oraz brak osobnego wyłącznika sieciowego

To  akurat trzeba postrzegać jako zaletę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś wieczór z SACD,dzięku Kumplowi mam parę płyt z klasyką, w tym jedną nagraną naprawdę referencyjnie. Ponieważ dzięki Power Rootsowi,dźwięk jest pozbawiony jakichkolwiek artefaktów,jakość prezentacji po prostu wywołuje ciary. Jest taki całkowity spokój,czynnik pełnego rozprężenia dźwięku. To samo dzieje się na „zwykłych” płytach,ale w przypadku SACD ten efekt jest spotęgowany. Nadal jestem zachwycony:)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedawno stałem sie właścicielem Power Roots 5 i na pewno nie żałuje. Bardzo ładnie wygląda , jest porządnie wykonany. Co do poprawy dźwieku to nie jestem znawcą ale na moję ucho zdecydowanie porządkuje scenę. Co do transakcji to pełen profesjonalizm

Wystawiam szóstkę

 

IMG_6218.JPG

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.02.2019 o 20:16, Jamówię napisał:

dzięku Kumplowi mam parę płyt z klasyką, w tym jedną nagraną naprawdę referencyjnie. Ponieważ dzięki Power Rootsowi,dźwięk jest pozbawiony jakichkolwiek artefaktów,jakość prezentacji po prostu wywołuje ciary.

Obawiam się, że w przypadku referencyjnie nagranej muzyki również bez niego będzie tak samo.

Warto obiektywnie to sprawdzić, skoro już jest po ręką.

Jednak ze względu na cenę a i patrząc na wykonanie oraz to co w środku i na wyświetlaczu - jest to

dla kogoś, kto chce już koniecznie mieć taki gadżet - rozsądny wybór (w porównaniu do naszych krajowych garażowych wytworów)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja się nie obawiam, kupuję tylko to co realnie i pozytywnie, czyli tak jak ja tego oczekuję, wpływa na prezentację muzyki w moim systemie :) Na pierdoły szkoda mi życia.Mam mnóstwo płyt nagranych referencyjnie i one mi po zakupie Power Rottsa zagrały zdecydowanie lepiej. Iro Przyjacielu, po prostu sobie go wypożycz, nie sprawdzi się, odsyłasz a kasa wraca na konto, zero ryzyka, czysta przyjemność:) kontakt ze sprzedawcą jest na najwyższym poziomie, masz chyba 2 tygodnie na wyciągnięcie wniosków, jak pisałem to nie każdemu musi przypaść do gustu i doskonale zrozumiem, jeśli Ty uznasz to za lipę, ale w moim systemie jest to swego rodzaju objawienie, mam naprawdę bardzo, bardzo krótką listę urządzeń, które tak szybko i jednocześnie pozytywnie włażą pod skórę :)

2 godziny temu, Krio123 napisał:

Niedawno stałem sie właścicielem Power Roots 5 i na pewno nie żałuje. Bardzo ładnie wygląda , jest porządnie wykonany. Co do poprawy dźwieku to nie jestem znawcą ale na moję ucho zdecydowanie porządkuje scenę. Co do transakcji to pełen profesjonalizm

Wystawiam szóstkę

 

IMG_6218.JPG

Piękny system, klasyczny Ad Fontes i monosy na diabełkach, to nie może zagrać źle :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Jamówię napisał:

Iro Przyjacielu, po prostu sobie go wypożycz, nie sprawdzi się, odsyłasz a kasa wraca na konto, zero ryzyka, czysta przyjemność:) kontakt ze sprzedawcą jest na najwyższym poziomie, masz chyba 2 tygodnie na wyciągnięcie wniosków, jak pisałem to nie każdemu musi przypaść do gustu

Jamówię Przyjacielu, po prostu szkoda mi czasu na nawiązanie kontaktu, przelewy, odbiór przesyłki, jej rozpakowanie, podłączenie, wsłuchiwanie się...by stwierdzić, ze nic się nie zmieniło.

Następnie odłączać, pakować, odsyłać, czekać na zwrot pieniędzy, przy nadziei, że nikt przesyłce krzywdy po drodze nie zrobił, by potem przepychać się czyja to wina była.

Urządzenie zaś nie mogło nic u mnie zmienić, gdyż mieszkam w całkiem normalnym miejscu, gdzie zasilanie 230V jest w normie i stabilne.  Częstotliwość jego niezmienna i stała i zgodna z oczekiwaną.

  Dodatkowo, pobliżu nie mam warsztatów lub fabryk z dziesiątkami pracujących wtryskarek, zgrzewarek, spawarek, kompresorów...dojarek. Brak masztów nadawczych TV, telefonii komórkowej i wojskowych stacji radarowych czy stacji meteo. Urządzenia AGD u mnie są niesłyszalne.

Pytam wiec - PO CO?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No na to pytanie musiałbyś sobie odpowiedzieć sam,co jak czytam po Twojej deklaracji,nie będzie możliwe. Ja mieszkam na wsi i u mnie PR bardzo się sprawdził,możliwe że to przez dojarki:))

Jak pisałem,nie namawiam bo nikt mi za to nie płaci. Dzielę się tylko wiedzą,bo po pierwsze ktoś o to prosił w tym wątku a po drugie temu służy Forum.

Pozdrawiam Cię serdecznie Iro :))

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.02.2019 o 16:07, Jamówię napisał:

Dzielę się tylko wiedzą,bo po pierwsze ktoś o to prosił w tym wątku a po drugie temu służy Forum.

Fajnie że jesteś zadowolony. Właśnie ukończyłem swój projekt i powiem Ci , że nie przepłaciłeś Power Rootsa , bo cokolwiek tam jest to mnie wyszło dużo , dużo drożej.

IMG_2727_Easy-Resize.com.jpg

IMG_2739_Easy-Resize.com.jpg

IMG_2743_Easy-Resize.com.jpg

IMG_2762.JPG

  • Like 3

Stereo:Yamaha CX-1000 + MX-1000; CDX-1060 ; K-1020; TX-1000; Telefunken S500, Sony STR-V5 , ;kolumny: Dali Grand, ProAc Response One S. Kino: Yamaha RX-A3030;BC Acoustique EX-502; Oppo BDP-103; kolumny: Dali Grand Vocal, B&W 685 S2, Mivoc SW 1500; Raspberry Pi3 B+.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tytułem wstępu

Zainspirowany komentarzem jednego z forumowiczów zdecydowałem się na wypożyczenie a w konsekwencji na ten tekst z wrażeniami z odsłuchu mojego zestawu audio za pośrednictwem kondycjonera Power Roots.

Przewrotnie

Zakup kondycjonera zmobilizował mnie do zaproszenia mojego wieloletniego przyjaciela na odsłuch. Zaznaczam iż starannie przygotowałem test. Żona z dziećmi wyekspediowane na weekend. Do dzieła. Urządzenia były zasłonięte oraz korzystaliśmy z ujednoliconego zasobu pojęć. Mój adwersarz cierpliwie zgodził się stosować do przygotowanej i sformalizowanej formy. Cały tor sygnałowy był rozgrzany przez wiele godzin. Wykonaliśmy wielokrotne statystyczne próby w identycznych interwałach czasowych. Ponieważ lubię przyprawić nasze kontakty muzyczne odrobinę przewrotności kilkukrotnie nie dokonałem żadnej zmiany w torze audio zachowując kamienną twarz przed moim przyjacielem. Zamiast przełączyć tor audio z pominięciem kondycjonera pozostawiałem nadal podłączony lub odwrotnie.

Pierwsza lampka wina z Dianą Krall i The Look of Love

Z kondycjonerem już w pierwszych sekundach utworu Cry Me a River słychać jak Diana otwiera usta, słychać fizyczne aspekty warsztatu piosenkarki – wcześniej tego nie słyszałem – skonstatował mój przyjaciel. Później zachwycaliśmy się miotełkami gładzącymi talerze ponieważ wydobyły się z chaosu szumu. Tak wyraźnie poprawiło się uporządkowanie sceny. Tak wyraźnie, pomiędzy dźwiękami, pojawia się cisza. Tak, to nie jest występ unplugged w zadymionej knajpie tylko studio nagrań! Coś dziwnego stało się z tłem utworu. Tam gdzie był dym z papierosów jest dźwiękochłonna tkanina. Głos Diany talerze i fortepian są jedynymi i skończonymi akordami tego magiczego utworu. Chcę jeszcze... więc puszczam The Look of Love.

I znów to samo przepiękna synkopa, kontrabas wzniósł się na wyższy poziom, znów słyszę delikatnie mlaśnięcia, zaczerpnięcia powietrza, chrapliwy delikatny głos gardła. Znów wrażenie że wcześniej ich nie słyszałem. Znów czuję że zająłem miejsce w studio nagrań a nie w dusznej spelunie. Diana stoi przed nami obejmując dłońmi mikrofon a kontrabas jest zdecydowanie dalej. Tak już jesteśmy w stanie określić gdzie jest kontrabas! Jesteśmy zaskoczeni własnym wnioskiem! Odłączając kondycjoner. Te same dwa utwory i... miotełki są szeleszczącym czymś nieokreślonym. Kontrabas z Dianą są w tej samej odległości od nas. Nie słyszę tego co Diana robi z e swoim aparatem głosowym.

Im dalej tym lepiej

Jan Sebastian Bach i Toccata fuga d-moll i tutaj aby nie dopuścić do audio pornografii pozostawię brak opisu. Powiem tylko jedno. Pierwszy raz mój dom stał się katedrą. Widziałem zazdrość i wielkie oczy mojego przyjaciela. Głęboki wibrujący bas piszczałek kontry dolnego C,D wywołuje gęsią skórkę. Z kondycjonerem dźwięki organów przeniosły nas do wilgotnej i rozmodlonej świątyni i tyle.

Przy trzeciej lampce wina

Jako trzecia do testu posłużyła nam płyta Andreasa Vollenveidera The White Winds i utwór The White Boat. Już od pierwszego intro gdzie pojawia się odgłos wiatru. Tor audio nie pozbawiony kondycjonera daje nam szum powietrza, powiew nabiera koloru, zdecydowania, plastyczności. Powietrze w pokoju zdaje się poruszać jak aktor na scenie. Wrażenie przestrzenności tego podmuchu jest spotęgowane i namacalne. Uwielbiam ten utwór, gdyż łączy instrumentarium z magią dźwięku zwykłych rzeczy. Po chwili pojawia się narastający odgłos kapiącej wody. To doskonały test przestrzenności sceny. Poszczególne krople zdają się rozpryskiwać drobnymi perełkami po podłodze pokoju. Wiem gdzie krople dotykają podłogi głośnym plumkaniem. Mogę je policzyć. Moja podłoga! Bez kozery - bez kondycjonera dźwięk kropel jest spłaszczony i schowany za woalką! Szum wiatru staje się białym szumem a nie ruchem powietrza.

Kiedy po kilkunastu sekundach pojawia się harfa i dźwięk najniższej tonalnie struny poczułem namacalną obecność tego instrumentu. Kiedy próbowaliśmy zdefiniować na czym polega różnica z urządzeniem i bez niego. Uzgodniliśmy dość szybko iż różnica wynika z odczuwalnego vibrato w półtonach oraz wyraźniejszych interwałach pomiędzy drganiem struny. To co wcześniej brałem za zachowanie struny okazało się nagle nieczystym dyszkantem. A później..., później było już tylko lepiej. Narastające crescendo instrumentacji utworu porwało nas wymuszając uśmiechy przyjemności. Charakterystycznym także jest fakt iż dolna część skali tonalnej nabiera charakteru i jest wyraźniej zmysłowo wyczuwalna. Summarum dźwięki są intensywniejsze, bardziej namacalne bliższe oryginałowi a scena nabiera plastyczności. Wypreparowane z masy dźwięków źródła osadzają sie w przestrzeni nawet przy zmianie miejsca odsłuchu. Na szybko wnioski są jednoznaczne - przekaz ma znacznie wyższą kulturę i uporządkowanie.

Reminiescencje przy ostatnia lampka wina

Nasze spostrzeżenia były identyczne i jednoznaczne. Ustaliłem następujące obszary oceny: wpływ na dźwięk zestawu, scena i uporządkowanie, przestrzenność, muzykalność, intensywność, równowaga tonalna, wybrzmienie, wierność oryginalnym instrumentom, odczucie ogólne. Mój przyjaciel, pomimo moich forteli, bezbłędnie odgadł kiedy urządzenie jest podłączone a kiedy nie. Nasze wnioski są spójne i potwierdzają iż mój system audio wzniósł się na wyższy poziom. Z satysfakcją stwierdzam iż poczułem coś na kształt ulgi. W końcu mój system, moje instrumenty grają tak że chcę słuchać wszystkiego. Urządzenie mojego toru, każde z innej bajki, z nieznanych mi przyczyn zgrały się w spójną całość. Audio voodoo jednak istnieje. 

Nie obędzie się bez łyżki dziegciu

Miałem istotny problem z wtyczkami. Jak już się zakleszczyły ciężko było je wyciągnąć z gniazd kondycjonera. Ekranik urządzenia emituje dokuczliwe niebieskie światło, które mi nie odpowiada w wieczornych odsłuchach. Stylistyka jest skromna i brak mi zdecydowanie zaakcentowania pomysłu na formę. Nie jestem osobą techniczną więc nie odnajduję więcej wad rzeczonego urządzenia.

Dziękuję za wysłuchanie tego przydługawego resume i proszę o wybaczenie ponieważ pierwszy raz popełniam taką recenzję.

Do testu użyłem między innymi.

Hattor Audio, Cairn K1, Arcam CD 23, Vienna Acoustics Beethoven, Cardas, Shunyata i inne.

z  poważaniem Remigiusz

picture 345.jpg

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ładny opis, szczególnie cenny dla mnie, gdy przywołane są konkretne płyty, nagrania.

Tym bardziej, że mam wspomniane płyty pod ręką. Postanowiłem skonfrontować ten opis fragmentów z kondycjonerem, z tym co słyszę u siebie, dodam, że bez kondycjonera.

Muszę w tym miejscu ucieszyć się, gdyż nie muszę kupować tego urządzenia, potwierdza się to, że u mnie taki dodatek jest zupełnie zbędny, bowiem dzięki dokładnemu opisowi kolegi mogę tylko stwierdzić, że u mnie całkiem podobnie w tych samych utworach się to wszystko prezentuje.

To bardzo dobrze zrealizowane płyty. Jak to wygląda w przypadku takich słabiej nagranych?

 

P.S. dodam tylko, że u mnie kontrabas jest nie tyle "zdecydowanie dalej',

co po prostu za Jej plecami i z lekkim przesunięciem na "godz. 13"

pierwsze wyd. Verve 2001 nr. 549 846-2

 

 

Edited by iro III

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mam niestety błędnie zaprojektowaną instalację w budynku, w którym mieszkam i jeszcze gorzej wykonaną. Deweloper jak to często bywa poszedł "po bandzie" i maksymalizował zyski. W efekcie tego typu urządzenia są dla mnie koniecznością choć wolałbym wydać pieniądze na co innego :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, dziękuję za ten wątek. Nareszcie coś realnego, bez żadnych głupich wojenek i mądrowania się - super. Do tego szacunek za chęć podzielenia się swoimi odczuciami przy odsłuchach, no i dla Kolegi #tomek4446 za samodzielne wykonanie listwy!

Ps. #Krio123 - świetny gramofon :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, emol napisał:

Ekranik urządzenia emituje dokuczliwe niebieskie światło, które mi nie odpowiada w wieczornych odsłuchach.

Ponieważ mam dokładnie taki sam wyświetlacz mogę Ci zdradzić sekret , co prawda jest to płatna informacja i nie tania ale rozumiem , ze forsa nie gra roli :) 

Po prawej stronie ekraniku masz takie okrągłe wgłębienie , jak weźmiesz np. długopis i naciśniesz to światełko zgaśnie a odczyty i tak będą się ukazywać.

12 minut temu, Łukasz_62438 napisał:

za samodzielne wykonanie listwy!

Dziękuję łatwo nie było , specem nie jestem ale sam się przekonałem , że można. I to jeszcze nie koniec , robię dwie kolejne , właśnie pięć minut temu kurier przyniósł paczuszkę z akcesoriami , jeszcze czekam na obudowy i do dzieła :) 


Stereo:Yamaha CX-1000 + MX-1000; CDX-1060 ; K-1020; TX-1000; Telefunken S500, Sony STR-V5 , ;kolumny: Dali Grand, ProAc Response One S. Kino: Yamaha RX-A3030;BC Acoustique EX-502; Oppo BDP-103; kolumny: Dali Grand Vocal, B&W 685 S2, Mivoc SW 1500; Raspberry Pi3 B+.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, emol napisał:

Ustaliłem następujące obszary oceny: wpływ na dźwięk zestawu, scena i uporządkowanie, przestrzenność, muzykalność, intensywność, równowaga tonalna, wybrzmienie, wierność oryginalnym instrumentom, odczucie ogólne.

To o czym piszesz zauważyłem również u siebie ,ale głównie był to efekt czarnego tła , wszystkie dźwięki są bardziej zauważalne choć mniej efektowne niż bez filtrów .U mnie to czarne tło powoduje , że scena wydaje się bardziej uporządkowana. Od razu powiem , że nie każdemu taki dźwięk może odpowiadać . By się przekonać i zminimalizować straty wystarczy filtr 2090-10-06 i przedłużacz . Jak dźwiękowo nie będzie odpowiadać / sprzęt audio/ to ręczę , że jak podłączymy TV to będzie rewelacja jeżeli chodzi o obraz :) 

IMG_2326.JPG


Stereo:Yamaha CX-1000 + MX-1000; CDX-1060 ; K-1020; TX-1000; Telefunken S500, Sony STR-V5 , ;kolumny: Dali Grand, ProAc Response One S. Kino: Yamaha RX-A3030;BC Acoustique EX-502; Oppo BDP-103; kolumny: Dali Grand Vocal, B&W 685 S2, Mivoc SW 1500; Raspberry Pi3 B+.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.