Skocz do zawartości
wojciech iwaszczukiewicz

Muzycy zmagający się z chorobą,z ograniczeniami.

Rekomendowane odpowiedzi

Tytuł wątku może trochę dziwny ale temat wydaje się ciekawy.Do założenia go skłoniła mnie historia życia gitarzysty Pata Martino.Jak wiadomo muzyk ten po przebytej operacji tętniaka mózgu stracił pamięć.Namówiony przez ojca zaczął naukę gry na gitarze od podstaw.A uczył się na przykładzie ......swoich wcześniejszych nagrań.Fakt ten stał się częścią udanej rehabilitacji i przyczynił się do powrotu pamięci oraz rozpoczęcia na nowo życia koncertowego.

Historia muzyki zna więcej takich przykładów.Przykładów zmagania się muzyków z ograniczeniami wynikłymi z choroby.Można by się tu powołać na Bacha czy Haendla walczących ze ślepotą,Beethovena z głuchotą.Na Paula Wittgensteina,który stracił prawą rękę i w związku z tym grywał utwory fortepianowe na lewą rękę.Na Oscara Petersona,który po udarze mózgu powrócił do pianistyki.

Może jakieś inne,ciekawe przykłady?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hm...pierwsze skojarzenia to niewidomi artyści, których wszyscy znamy, bo to gwiazdy, ale niewidzenie chyba nie jest dla muzyka istotną przeszkodą poza trudnościami typowymi dla niewidomych.

 

Chciałbym natomiast wspomnieć dwóch muzyków z chorobami nieco innej natury, mianowicie Monka i Mingusa. Wydaje mi się, że ich zmagania były nie mniej trudne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na szybko dwie oczywistości i jedna mniejsza:

Les Paul

Django Reinhard

Don Powell (perkusista Slade)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opracowano specjalny program dla Pata Martino - według tego programu właśnie powracał do do formy, a miał przekichane, bo całkowicie stracił pamięć i nic nie pamiętał - musiał się wszystkiego uczyć od nowa. Z takich przypadków chorowitych, ale wielce utalentowanych artystów, w zasadzie geniuszy - to oczywiście Keith Jarrett. Cierpi na jakąś dziwną chorobę zaniku mięśni. Oczywiście też opracowano dla niego jakiś specjalny program do pokonywania trudności, a jedną z tych trudności czy też przeszkód, są jego bardzo krótkie palce. Dla kontrastu, Bill Evans posiadał dłonie jak łopaty, a jego palce obejmowały 'pół klawiatury'. To co on mógł zrobić i objąć swoimi łopatami jakiś wymyślny akord na klawiaturze, to dla innych było praktycznie nie do ogarnięcia i nie do pokonania. Pod konieć nikt już nie chciał grać z Billem Evansem - był nieznośny i mocno kapryśny, ale to przez heroinę. Poza tym, kiedyś rozmawiałem z moim kolegą, basistą Clarkiem Summersem - też narzekał na bóle kręgosłupa i jak się okazuje, szczególnie kontrabasiści są narażeni na różnego rodzaju schorzenia i dysfunkcje, biorące się przede wszystkim ze złych przyzwyczajeń, a manowicie jakimś wygięciom i mocno złym postawom za kontrabasem podczas gry czy też codziennych ćwiczeń, co powoduje na dłuższą metę odczuwalny ból i dyskomfort. Wiem, że korzystał z porad i usług fizykoterapeuty i obecnie jest znacznie lepiej.

 

Nota bene martwię się o Jarretta - odwołał wszystkie koncerty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednym z najbardziej znamiennych przykładów, to Michel Petrucciani - urodził się z wrodzoną chorobą kości powodującą karłowatość. Zmarł w 1999 roku w wieku 36 lat.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka lat temu w Bielsku koncertował z zespołem trębacz Tom Harrell , który cierpi na schizofrenię paranoidalną , i ten koncert był przejmującym doświadczeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat rzeka.

Na szybko przypomniał mi się dramat Ricka Allena - perkusisty Def Leppard, który stracił rękę,

a jednak z powodzeniem kontynuował grę jedną ręką w tym zespole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat rzeka, ale to chyba nie jest to co lubimy? Rozprawianie o ludzkich nieszczęściach, to chyba nie jest dobry pomysł. Owszem, można wspomnieć o 'tym czy o tamtym' podczas opisywania jakiegoś zdarzenia muzycznego, ale wątek traktujący o chorobach uważam za nietrafiony. Taka przyszła mi refleksja podczas porannej kawy i ja wysiadam z tego pociągu. Sorry Wojciechu.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie taki wielki problem jak wyłaniasz się z głębi ciszy do dźwięku - problem jak z z głębi dźwięku wkraczasz w świat ciszy np. Brian Johnson z AC/DC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka lat temu w Bielsku koncertował z zespołem trębacz Tom Harrell , który cierpi na schizofrenię paranoidalną , i ten koncert był przejmującym doświadczeniem.

Pat Martino rownież koncertował w Bielsku. To był Porywający koncert, dopiero pózniej dowiedziałem sie o jego problemach zdrowotnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pat Martino rownież koncertował w Bielsku. To był Porywający koncert, dopiero pózniej dowiedziałem sie o jego problemach zdrowotnych.

Akurat schizofrenia nie musiała być tu ograniczeniem - schizofrenicy są często bardzo twórczy, Jeżeli choroba jest dobrze kontrolowana przez samego zainteresowanego, to nie stanowi praktycznie żadnej przeszkody w karierze muzyka czy malarza .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy przypadek niesamowitej tragedii, którą przeżył inny perkusista rockowy Neil Peart pasuje do tego wątku?

 

Cytat:

 

"na przestrzeni niecałych 12 miesięcy (10 sierpnia 1997 - 20 lipca 1998 r.) stracił najpierw córkę - dziewiętnastoletnią Selenę, a potem żonę - Jacqueline. Pierwsza zginęła w wypadku samochodowym, druga zmarła na raka. Załamany tragediami muzyk, aby zagłuszyć cierpienie, wybrał się w motocyklową podróż przez Amerykę Północną i Środkową (swoje z niej wspomnienia opisał później w książce: "Ghost Rider: Travels on the Healing Road"). A propos książek warto tu jeszcze dorzucić, że Peart wydał także reportaż ze swojej wcześniejszą podróży po Afryce - "The Masked Rider" i trzy kolejne, opublikowane już w tym tysiącleciu.

 

Aby moja opowieść nie miała smutnego finału, dodam że po zakończeniu swojej wielkiej podróży i po napisaniu swoich dzienników motocyklowych, Neil Peart wziął się mocno w garść i otwarł na życie, w efekcie czego najpierw poznał swoją kolejną partnerkę, a dziś żonę - Carrie Nuttall (mają razem 3-letnią teraz córeczkę Olivię), a potem, czyli w 2001 r., wrócił do grania w Rush. Dzięki temu dostaliśmy od grupy kolejne albumy i szansę na delektowanie się (choćby z DVD) zawsze przecież fantastycznymi jej koncertami."

 

Koniec cytatu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robert Wyatt - muzyk zacny, niegdyś chodząca niedojrzałość emocjonalna, później już jako kaleka i mimo kalectwa rozkwit twórczości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak go zaburzyło, że aż mu jajka, znaczy się białka poczerniały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lepiej białka, niż mózg, lepiej idż do neurologa, może jeszcze zdążysz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli to do mnie to dziękuję za troskę . Jestem doprawdy wzruszony. A swoje zdanie na temat tej „gwiazdy” w pełni podtrzymuję .

Edytowane przez piotrek7
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.