Skocz do zawartości
Elberoth

Marton powraca w rękach GigaWatta !

Rekomendowane odpowiedzi

News is out. Adam Schubert z GigaWatta kupił markę Marton. Pierwszym produktem jest Marton Opusculum Reference 2.00.

 

Adam postanowił wziąć na celownik Vitusa. Posłużył się przy tym całym swoim 20 letnim know-how i doświadczeniem w branży, dodając bardzo poważne zaplecze finansowe, logistyczne i organizacyjne. Za projekt elektroniczny odpowiada Marek Knaga - oryginalny projektant Martona, człowiek, który o wzmacniaczach 'wie wszystko'.

 

Jakość wykonania - jak to w GigaWatt'cie - światowa.

 

Urządzenie jest wielkości Vitusa SM-103. Cena ok 200kzł, czyli też mocno Vitusowa. W planach kolejne, tańsze modele.

 

Premiera na Audio Video Show, w Sali Wilanów 1 w Sobieskim.

 

ItCfyw.jpg

 

PS. Waga 120kg. Vitus SM-103 'tylko' 75kg. W zasadzie to chyba trzeba by to bardziej porównywać do Vitusa Masterpiece.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

120kg !!!!!

Co tam jest w środku ?

 

Gigantycznie grube aluminiowe panele i pewnie ze dwa wielkie zalewane toroidy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Waga 120kg

 

Cena ok 200.000zł

 

Vitus Masterpiece chyba z 450.000zł ... i się sprzedaje :)

 

http://www.vitusaudio.com/files/6422/upload/images/series/masterpiece/specs/MP-S201%202017%20v.1.0.pdf

 

Faktycznie ciekawe co w środku. Vitus Masterpiece waży 125kg, a w środku m.in:

 

4.5KVA UI transformers with <2% loss

1.200.000uF capacitor bank

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo nasi producenci dalej wierzą w bajki że coś znaczą na światowym rynku hi-end.

 

Gdzie są za granicą Studio16hz, AudioAcademy, Baltlab, QBA, GLD, Pylon, STX itp? Ano nie ma.

Jedynie Łukaszowi Fikusowi się udało zaszepić swoją firmę na zagranicznych forach ale to człowiek który wymyślił i ruszył cały trend 'lampizacji'.

 

Wiem że w Holandii ktoś próbował sprzedawać Pylony czy STXy i też klapa, z Albedo czy Audionovą też próbowali.

 

Problemem jest w 99% cena. Nikt nie kupi kolumn za €1000+ firmy krzak z bloku wschodniego kiedy do wyboru ma B&W, Dali czy inne renomowane marki które przeważnie ładniej się świecą ;-)

My, czyli w sumie tylko mała garstka ludzi, wiemy że to dobre sprzęty ale dla Helmuta to kolejny grat ze wschodu.

Edytowane przez Marek.S

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat GigaWatt świetnie sobie radzi od US do Australii.

 

W przyszłym roku budują nową 'Giga fabrykę' - mimo że ich obecna ma dopiero 2 lata.

 

I bynajmniej nie ze względu na gigantomanię właściciela - po prostu ciągle rosną.

Edytowane przez Elberoth

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po przejęciu Martona cena się chyba podwoiła ale pewnie sam zakup stanie się łatwiejszy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko powiedzieć, bo to zupełnie inny produkt - tylko nazwa ta sama.

 

Oryginalny Opusculum ważył 40kg, a ten tu - 120kg.

 

Więc to jakby porównywać Audi A3 do A8.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK :) sprawdziłem oryginalny V 2.0 ważył 80 kg , miał osobny zasilacz i kosztował 64kzł więc jesli juz to raczej A6 do A8

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z ceną pojechali jak 150 Jeżeli pan Schubert nie sprzeda wzmacniaczy za granicą to czarno widzę przyszłość na rynku polskim - może 4, 5 egzemplarzy. Nie wiem jak potoczył się los R500 Strussa, ale zdaje mi się że kariery nie zrobił.

Mógłbyś podać jakieś dane techniczne ?

Pzdr

Edytowane przez Pasqual
  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na AVS przekonamy się co to warte! Adamie wiesz jakie kolumny będzie napędzać ten wzmacniacz i z jakiego źródła będzie puszczana muzyka? Na zdrowy rozum zasilanie powinno być Gigawata a reszta kabelków czyja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zacytuję "Testują u siebie Wilsony Alexia II"

 

Ha ha; bez MIT-ów to nie pojedzie ;)

 

Ciekawy jestem całościowej amplifikacji.

Edytowane przez Basior audio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK :) sprawdziłem oryginalny V 2.0 ważył 80 kg , miał osobny zasilacz i kosztował 64kzł więc jesli juz to raczej A6 do A8

 

Oryginalny to był V1. Ty mówisz o wersji V2 sprzed 3-5 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jedyna "chodzi " po 10 kzł :) nówka kosztowała 5keuro - zawrotna kasa to była

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym budżecie można kupić Dana D’Agostino. Komuś w tym gigawacie poprzewracało się w głowie. Parę lat temu,jak Waszczyszyn wystrugał Wings dla jakiegoś bogacza z Honkongu,też było bicie piany i pompowanie balonika i co?i na tym podbój Azji się zakończył. Firma bez żadnej historii,nawet w Polsce jest słabo rozpoznawalna. Markę buduje się inaczej,to dziś długotrwały proces,sztaby wypolerowanego aluminium i ciężkie jak łapy drwala trafo już nie wystarczą.

Cena od czapy i na tym można poprzestać,no chyba że właściciel marki,opycha taki piec z 70% dyskontem :))))

  • Lubię to 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wzmacniacze/integry są najbezpieczniejszym fragmentem rynku audio . Tylko dlaczego w 38 mln kraju nikt nie produkuje tranzystorów do np. 10 kzł .???

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wzmacniacze/integry są najbezpieczniejszym fragmentem rynku audio . Tylko dlaczego w 38 mln kraju nikt nie produkuje tranzystorów do np. 10 kzł .???

 

Pewnie dla tego, że zysk na produktach "hi-end" jest najwyższy. Mało wyprodukujesz, a zarobisz dużo. Produkty budżetowe, żeby się opłacały muszą być produkowane na masową skale. W dodatku żeby się sprzedawały musi to być rozpoznawalna marka, sieć dilerska itd.

Edytowane przez cichom
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Komuś w tym gigawacie poprzewracało się w głowie. .....chyba że właściciel marki,opycha taki piec z 70% dyskontem :))))

 

klasyczna próba wskoczenia do pędzącego pociągu....biletów juz nikt nie bedzie sprawdzał: sa nazwy, jest oryginalny właściciel blueprint’ow, jest budżet wiec wkład główny jest. Teraz pewnie pracują nad materiałem zeby uzyskać te super ciezka wage

  • Lubię to 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko dlaczego w 38 mln kraju nikt nie produkuje tranzystorów do np. 10 kzł .???

 

Z tym nikt to trochę przesadziłeś. Mało to fakt.

 

np. Baltlab, Haiku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

klasyczna próba wskoczenia do pędzącego pociągu....biletów juz nikt nie bedzie sprawdzał: sa nazwy, jest oryginalny właściciel blueprint’ow, jest budżet wiec wkład główny jest. Teraz pewnie pracują nad materiałem zeby uzyskać te super ciezka wage

 

Sprzedadzą pare sztuk i dodatni profit jest, a nawet jak wyjdą na profit zero to tez dobrze, bo jest wpis do Cv....

I to jest ZASADNICZA różnica w podejściu do wszystkich spraw,w tym do audio,pomiędzy nami a Japończykami(przykład) Tam facet zapytany,czy teraz,po 25 latach codziennego przygotowywania ryżu do sashimi,osiągnął mistrzostwo,z zawstydzeniem odpowiada,że w życiu!caly czas się uczy i zmierza do celu. U nas Marton za 200 kilo i Kilimandżaro zdobyte. Kto ma rozum,ten sam dokona wyboru,ja ufam facetowi od sushimi :)))

  • Lubię to 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to świetna wiadomość, która mnie naprawdę ucieszyła. Powodów ku temu jest kilka.

1. Jest szansa, że ogromna wiedza, doświadczenie i specyficzne bezkompromisowe podejście konstruktora Martona Pana Marka Knagi do kwestii projektowania układów wzmacniaczy mocy nie zaginie, a nawet będzie kontynuowane i rozwijane.

2. Nowy inwestor - właściciel marki pochodzi z branży audio i to daje nadzieję na rozwój Martona i poszerzenie oferty modeli, a może i nawet asortymentu produktów.

3. Nowy właściciel marki, który ma już pewne doświadczenie w sprzedaży swoich wyrobów na zagranicznych rynkach wypromuje tę polską markę, polską technologię i polską myśl techniczną, a to cieszy i to bardzo.

Dość mam promowania Polski jako kraju słomianych strzech, studni - żurawi, wiejskich zespołów ludowych, nieprzebranych borów i puszczy, kraju - producenta jabłek i brukwi. Kształcimy rocznie tysiące młodych ambitnych inżynierów, potrafiliśmy kiedyś i potrafimy również dzisiaj projektować, tworzyć nowe technologie i produkować zaawansowane technicznie maszyny i urządzenia.

4. Każdy polski produkt techniczny sprzedawany gdziekolwiek w świecie pod polską marką jest najlepszym ambasadorem Polski.

 

Teraz co do uwag malkontentów:

1. Cena takiego, jak zrozumiałem flagowego i wzorcowego pod względem jakości dźwięku i mocy modelu wzmacniacza firmy Marton nie podlega moim zdaniem dyskusji. To ma być model pokazujący możliwości i umiejętności firmy i nie może być tani. Znacznie łatwiej z punktu widzenia promocji marki i marketingu schodzi się z ceny oferując modele tańsze od flagowca niż na odwrót. Podnoszenie ceny na kolejne wersje i startowanie od najtańszego modelu raczej nie udaje się.

Jeżeli w świadomości zamożnego odbiorcy - Panowie Marton nigdy nie był i nie będzie marką budżetową i nie o to w tym chodzi - firma ma zaistnieć jako producent wysokiej jakości wzmacniaczy to ani sam produkt nie może być banalny, ani jego cena nie może być niska.

2. Polscy producenci - dotyczy to wszystkich branż - nie są obecni na innych rynkach pod własnymi markami bo albo im się nie chce i wolą tylko produkować pod markami obcymi lub po prostu sprzedawać na rynku wewnętrznym lub na wschód, albo - najczęstszy przypadek - ich to przerasta. Zatem bardzo mnie cieszy każda firma, której się chce i która to potrafi.

 

Dlatego cieszę się i to podwójnie, bo miałem tę przyjemność już dość dawno temu poznać osobiście Konstruktora i osłuchać się do syta z jego pierwszą poważną produkcją - konstrukcją.

Zatem na koniec - trzymam kciuki - oba! :) (cyt):

Jak kochać, to księżniczkę.

Jak kraść, to miliony.

Jak płakać, to ze szczęścia.

Jak śpiewać, to głośno.

Jak biec, to szybko.

Jak patrzeć, to widzieć.

Jak słuchać, to słyszeć.

Jak kłamać, to dużo.

Jak malować, to z rozmachem.

Jak tańczyć, to ostro.

Jak spać, to krótko.

Jak żyć, to mocno.

Edytowane przez bluesboss
  • Lubię to 6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym budżecie można kupić Dana D’Agostino. Komuś w tym gigawacie poprzewracało się w głowie.

 

Z tym, że ich dział marketingu już pokazał, że zna się na rzeczy i wie co robi. Kapitału im raczej nie brakuje, tak wiec mogą spokojnie budować przez lata pozycję i rozpoznawalność. A kto wie, czy ewentualnego sukcesu nie wykorzystają do rozciągnięcia produktów w dół oferty zaczynając świadomie od top levelu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Różnorodnosć opini jest bardzo potrzebna. Też kibicuję rozwojowi naszego pięknego kraju i uważam,że kształci on wielu bardzo kompetentnych ludzi.ale inaczej pojmuję pozycjonowanie nikomu nie znanego na świecie,ba! w Europie brandu,poprzez nadawaniu mu ABSURDALNEJ,z każdego punktu widzenia ceny. Nie trzeba wyważać otwartych drzwi,wystarczy przyjżeć się,jak swoją pozycję budowały rozpoznawalne dziś na całym świecie brandy i nie ma to nic wspólnego,ani z malkontenctwem,ani z chałupami strzechą krytymi a raczej z garażem i calym zapleczem...pokory. Szczególnie tej ostatniej,w projekci Marton,ja osobiście nie potrafię się doszukać a skoro brak jej na starcie,to zabraknie jej do odniesienia sukcesu. Pamiętamy jeszcze wybitny procesor dźwięku,który dopiero co miał zrewolucjonizować światowe audio?ja pamiętam tylko cenę i niechęć producenta do poddawania się testom a świat,zdaje się ani jednego,ani drugiego.Tu nie chodzi o kompleksy,tylko NORMALNOŚĆ w podejściu do biznesu.Jednym słowem,życzę sukcesu,choć nie przewiduję...

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu nie chodzi o kompleksy,tylko NORMALNOŚĆ w podejściu do biznesu.Jednym słowem,życzę sukcesu,choć nie przewiduję...

 

Gdy zrobili zwykłą cenę, to nie zwrócili by takiej uwagi jaką osiągneli choćby w tym wątku i może na to jest to obliczone. Podręcznikowo. Kiedyś cenę budowało się ewolucyjnie, dziś cześć klientów oczekuje takich cen. Zresztą wszystko i tak zweryfikuje czas i chęć wieloletniego inwestowania w markę.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drogi Roxy,tylko zdaje się,że od bicia piany w tym wątku,producentowi nie przybędzie a na swiecie szczególnie w Azji,taka cena na nikim nie robi wrażenia a cena oderwana od rozpoznawalnego brandu,nie zainteresuje nawet kamerdynera ubogiego Szejka. Dla kogo więc jest ten produkt? :)))

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.