Skocz do zawartości
Coltrane

Aktywne 3 drogi, kilka pytań

Rekomendowane odpowiedzi

Nawet klocki na półce mam tak poustawiane żeby lepsza połówka się nie pomyliła i włączała to po kolei:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie też żadnych zabezpieczeń nie ma. Końcówki są bezpośrednio wpięte do głośników.

Zabezpieczenia to zło, ale brak zabezpieczeń też czasem może być złem ;-).

 

Nawet klocki na półce mam tak poustawiane żeby lepsza połówka się nie pomyliła i włączała to po kolei:-)

Nawet moja żona opanowała lepiej kolejność włączania. Mnie czasem zdarza się pomylić jak myślę o "niebieskich migdałach" z tym że pomyłka nie jest groźna technicznie a jedynie powoduje irytujący krótki impuls w głośnikach źle oddziałujący w domenie psychologicznej ;-).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie jest dokładnie to samo.

Jest lekki trzask ale jak na razie nic złego się nie stało.

 

Chyba uda mi się w przewidywalnej przyszłości wypróbować końcówkę lampową, 6W na środek i górę u siebie.

Ciekawy jestem efektu.

Edytowane przez HQ150

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest lekki trzask ale jak na razie nic złego się nie stało.

Wysokotonowe Morele wytrzymują w krótkim impulsie (10 ms) nawet ponad 1000 W. Średnie i niskie potrafią jeszcze więcej a nawet dużo więcej (nawet 3000 W).

 

Chyba uda mi się w przewidywalnej przyszłości wypróbować końcówkę lampową, 6W na środek i górę u siebie.

To jedna z zalet układów aktywnych można eksperymentować do woli nawet z niskimi mocami w górnych torach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie na górze są beryle, nie mam pojęcia jaka jest ich tolerancja na impuls ale tak jak pisałem test już przeszły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie na górze są beryle, nie mam pojęcia jaka jest ich tolerancja na impuls ale tak jak pisałem test już przeszły.

To musi podać producent, ale te Morele dla których podają takie wysokie parametry impulsu to normalne niczym nie różniące się od innych o porównywalnej klasie głośniki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Co rozumiesz przez "wzmacniacze cyfrowe"? Jeżeli chodzi o klasę D to według wielu opinii jest ona pod względem brzmienia zbliżona do lampy, oczywiście bez typowych dla lampy wad (transformatory).

 

 

Słuchałem trochę wzmacniaczy w klasie D i żaden nie był dla mnie wystarczająco strawny. Nie mówię już o przyjemności płynącej z odsłuchu :-) Żadnego podobieństwa brzmieniowego/odsluchowego nie uswiadczylem w stosunku do wzmacniaczy lampowych - chociażby do Coplanda CTA405, którego posiada kolega. Pierwszy raz się spotykam z taką opinią o klasie D. Wzmacniacze cyfrowe mają podobną, ale naleciałość do nazwy jaką są określane :-D

Edytowane przez Adam_85

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy raz się spotykam z taką opinią o klasie D

To nie moja opinia tylko z zachodnich źródeł. Niestety nie mogę podać linków do takich, ale jest link do polskich porównań, niestety tylko w porównaniu do wzmacniacza tranzystorowego.

http://wstereo.pl/test-monacor-i-crown-trzy-koncowki-z-rynku-pro/

 

Żadnego podobieństwa brzmieniowego/odsluchowego nie uswiadczylem w stosunku do wzmacniaczy lampowych

Wszystko zależy od umiejętności wykorzystania takiego wzmacniacza (duża impedancja wyjściowa) we współpracy ze zmienną impedancją kolumny. Wzmacniacz lampowy ze względu na zwoje cechy wymaga specyficznego obciążenia żeby nie wprowadzać koloryzacji. Rzadko kiedy te warunki są spełnione na linii wyjście-kolumna. "Tranzystory" z reguły nie mają z tym problemu, choć są niechlubne wyjątki.

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie moja opinia tylko z zachodnich źródeł. Niestety nie mogę podać linków do takich, ale jest link do polskich porównań, niestety tylko w porównaniu do wzmacniacza tranzystorowego.

http://wstereo.pl/test-monacor-i-crown-trzy-koncowki-z-rynku-pro/

 

 

Wszystko zależy od umiejętności wykorzystania takiego wzmacniacza (duża impedancja wyjściowa) we współpracy ze zmienną impedancją kolumny. Wzmacniacz lampowy ze względu na zwoje cechy wymaga specyficznego obciążenia żeby nie wprowadzać koloryzacji. Rzadko kiedy te warunki są spełnione na linii wyjście-kolumna. "Tranzystory" z reguły nie mają z tym problemu, choć są niechlubne wyjątki.

 

Przeczytałem to co wkleiłeś i może crown byłby najbliższy naturalności. Widać po opisie, że najtańszy monacor najprawdopodobniej ma przyoszczędzone na zasilaniu, a ten drugi będzie grał odchudzonym nienaturalnym dźwiękiem(być może dominujące nieparzyste harmoniczne). Jak ktoś chodzi trochę po koncertach gdzie mamy do czynienia z faktycznymi instrumentami to wie, że naturalne granie i duża doza precyzji(focus na górne pasmo) mają ze sobą nie wiele wspólnego. To jest inna precyzja, z którą mam wrażenie że recenzent się rozmija. Jak w dzisiejszych czasach ktoś myśli, że w sklepie w kwocie do 10 000,00 zł kupi audiofilskie urządzenia to przypuszczam, że może ta propozycja estradowych końcówek ma jakiś sens. W skali bezwględnej dźwięku (nie cen!) to będzie ślepa uliczka. Tak czy siak chętnie zapoznam się z graniem estradowej końcówki, zresztą słuchałem, ale nie u siebie w domu na spokojnie. Sam sobie hobbystycznie buduję elektronikę, miałem okazję słuchać drogich zestawów (nie tylko na audioshow w ostatnich latach) i zdarza mi się słuchać dobrych zespołów na żywo(ostatnio Marek Napiórkowski WAW-NYC - geniusze), wybacz ale w dzisiejszych czasach do kilku tysięcy zł to jest LOW END i tyle też ma w większości przypadków do zaoferowania apropo grania na żywo we własnym domu. Po prostu zawsze jest "coś" nie tak.

Edytowane przez Adam_85

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś chodzi trochę po koncertach gdzie mamy do czynienia z faktycznymi instrumentami to wie, że naturalne granie i duża doza precyzji(focus na górne pasmo) mają ze sobą nie wiele wspólnego.

Byłem w zeszłym tygodniu na koncercie J. Scofielda. Po raz pierwszy na tej sali słyszałem technicznie dobre nagłośnienie a byłem tam już parę razy. Dynamika była nie do odtworzenia w domu zwłaszcza jeżeli chodzi o perkusję. Lokalizacji praktycznie nie było po zamknięciu oczu. Po otwarciu lokalizacja była silnie sugerowana położeniem muzyków ;-). Koncert był pod względem artystycznym świetny. Oczywiście wiadomo dlaczego ;-). Jeszcze jestem pod wrażeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam crowna xti 2000 i koledzy to jest świetny klocek ale tylko i wyłącznie do najniższego basu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Byłem w zeszłym tygodniu na koncercie J. Scofielda. Po raz pierwszy na tej sali słyszałem technicznie dobre nagłośnienie a byłem tam już parę razy. Dynamika była nie do odtworzenia w domu zwłaszcza jeżeli chodzi o perkusję. Lokalizacji praktycznie nie było po zamknięciu oczu. Po otwarciu lokalizacja była silnie sugerowana położeniem muzyków ;-). Koncert był pod względem artystycznym świetny. Oczywiście wiadomo dlaczego ;-). Jeszcze jestem pod wrażeniem.

 

Akustyka zawsze będzie odgrywała ogromną rolę, ale nie tylko na koncertach, ale również w domu :-) jak już wspominasz o perkusji to Clarence Penn robił największe wrażenie z całego zespołu na koncercie o którym wspominałem. Przy tym nagłośnienie było naprawdę świetne.

 

Mam crowna xti 2000 i koledzy to jest świetny klocek ale tylko i wyłącznie do najniższego basu.

 

Jak wspomniałem, zawsze będzie coś nie tak w takich pułapach cenowych, bo za takie pieniądze można budować dobre urządzenia, ale nie referencyjne.

Edytowane przez Adam_85

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wybacz ale w dzisiejszych czasach do kilku tysięcy zł to jest LOW END i tyle też ma w większości przypadków do zaoferowania. Po prostu zawsze jest "coś" nie tak.

Wybaczam ;-). Na rynku PRO poważne wzmacniacze o bardzo dobrych parametrach nie kosztują hi-endowych pieniędzy. Nie muszą być z klasy D mogą być z innej np. AB.

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Wybaczam ;-). Na rynku PRO poważne wzmacniacze o bardzo dobrych parametrach nie kosztują hi-endowych pieniędzy. Nie myszą być z klasy D mogą być z innej np. AB.

 

Jak wspomniałem miałem do czynienia, ale chętnie sprawdzę to u siebie w domu i na pewno wpisze na listę "to do".

 

 

Po otwarciu lokalizacja była silnie sugerowana położeniem muzyków ;-)

 

Jak wspomniałem ogromną rolę odgrywa akustyka, ja nieraz zamykam oczy i z tą lokalizacją bywa różnie, ale nawet na sprzęcie w domu można usłyszeć bardzo dobra z zamkniętymi oczami. Byłem na koncercie gdzie akustyka miejsca była naprawdę mocną stroną i tam lokalizacja była zdecydowanie na wysokim poziomie. Wiec można :-) jak muzyk stoi niemal na muzyku a i tak się zdarza to rzecz lokalizacji będzie oczywista. Dodatkowo nasze położenie względem sceny / nagłośnienia również ma ogromne znaczenie.

Edytowane przez Adam_85

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak wspomniałem ogromną rolę odgrywa akustyka, ja nieraz zamykam oczy i z tą lokalizacją bywa różnie, ale nawet na sprzęcie w domu można usłyszeć bardzo dobra z zamkniętymi oczami. Byłem na koncercie gdzie akustyka miejsca była naprawdę mocną stroną i tam lokalizacja była zdecydowanie na wysokim poziomie. Wiec można :-) jak muzyk stoi niemal na muzyku a i tak się zdarza to rzecz lokalizacji będzie oczywista. Dodatkowo nasze położenie względem sceny / nagłośnienia również ma ogromne znaczenie.

To wszystko prawda, też mam takie spostrzeżenia z koncertów na żywo zwłaszcza tych z małym udziałem nagłośnienia elektronicznego. W domu oczywiście lokalizacja może być dużo lepsza ale zależy to od jakości zarejestrowanego materiału. Oczywiście akustyka gra jedną z głównych ról w temacie lokalizacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Przede wszystkim zrobiłeś test, który w rzeczywistości nie miałby miejsca. Dla głośników wysokotonowych nie stosuje się takich pojemności, ani w zwrotnicy pasywnej, ani aktywnej ( w formie zabezpieczenia głośnika ).

 

Mówisz o zabezpieczeniu tweetera kondensatorem mniejszej pojemności? Ale wtedy dostajemy filtr pierwszego rzędu w przedziale gdzie pracuje tweeter (w moim przypadku od 1000Hz w górę). Ja myślałem że filtr zabezpieczeniowy nie musi wpływać na granie dźwięków w przedziale roboczym. Więc wybrałem większą pojemność, żeby filtr ustalić niżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc wybrałem większą pojemność, żeby filtr ustalić niżej.

To bardzo słuszna decyzja jak boisz się o swój głośnik wysoki.

 

Mówisz o zabezpieczeniu tweetera kondensatorem mniejszej pojemności? Ale wtedy dostajemy filtr pierwszego rzędu w przedziale gdzie pracuje tweeter (w moim przypadku od 1000Hz w górę).

Można wtedy w DSP przejść na filtr typu 18 dB/okt. Suma będzie się zgadzała choć oczywiście liczy się też kształt sumy charakterystyk w rejonie podziału, ale bez przesady ;-).

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówisz o zabezpieczeniu tweetera kondensatorem mniejszej pojemności? Ale wtedy dostajemy filtr pierwszego rzędu w przedziale gdzie pracuje tweeter (w moim przypadku od 1000Hz w górę). Ja myślałem że filtr zabezpieczeniowy nie musi wpływać na granie dźwięków w przedziale roboczym. Więc wybrałem większą pojemność, żeby filtr ustalić niżej.

Użycie mniejszego kondensatora możesz uwzględnić przy projektowaniu filtra aktywnego. Poza tym ten prosty przypadek obrazuje jakie pułapki mogą być w tak uwielbianych rozwiązaniach aktywnych, które nie są różą bez kolców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

które nie są różą bez kolców.

Róża bez kolców? Co masz na myśli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Róża bez kolców? Co masz na myśli?

A nie, nic nic. Przecież aktywki nie maja żadnych wad, same plusy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież aktywki nie maja żadnych wad, same plusy

Zdajesz sobie sprawę że mówisz bzdurę ;-). Nie ma urządzeń bez wad. Przynajmniej na tym etapie rozwoju ludzkości co obecnie.

P.S. Oczywiście plusów w systemach aktywnych jest zdecydowanie więcej niż w pasywnych. To z punktu widzenia techniki jest raczej oczywiste.

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie każdy młody adept sztuki aktywnej zdaje sobie sprawę, jakie tematy trzeba tutaj pokonać. Tylko z pozoru wszystko wydaje się takie proste i nieskomplikowane, a już na pewno prostsze od zwrotnic pasywnych. Nic dziwnego zatem, że to sporo fanatyków aktywnych aplikacji po prostu poległo na polu pasywek, z uwagi na małe doświadczenie i braki wiedzy, ale to już zupełnie inna historia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic dziwnego zatem, że to sporo fanatyków aktywnych aplikacji po prostu poległo na polu pasywek, z uwagi na małe doświadczenie i braki wiedzy, ale to już zupełnie inna historia...

Wielkie słowa, mało treści merytorycznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielkie słowa, mało treści merytorycznej.

Nie ujmując nic autorowi, ale nawet ten temat pokazuje to co napisałem wyżej. Ludzie często szukają jakości w aktywnych rozwiązaniach, mimo że nie są wstanie zbudować od zera systemu pasywnego. Aktywka wydaje im się prosta, bo wystarczy coś tam pokręcić w Eq i dźwięk sam się zrobi, bo nie będzie w torze tych koszmarnych cewek i kondensatorów. Ty również w poprzedniej rozmowie pokazałeś pewne braki, które zrzuciłeś na pasywne rozwiązania. Nie to żebym się czepiał, po prostu takie mam wnioski z obserwacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie to żebym się czepiał, po prostu takie mam wnioski z obserwacji.

Też mam obserwacje, ale lepiej nie mówić jakie ;-). Braki? Oczywiście że je mam, ale staram się je likwidować w przeciwieństwie do wielu którzy swoje kultywują i wynoszą do rangi cnoty ;-). Np. dyskusje w których sugeruje się że jeynie słuszne sposoby porównawcze stosowane w większości przez hobbystów, nawet przez tych którzy sądzą że są bardzo doświadczeni, świadczą/dowodzą o ich bardzo niskim doświadczeniu. To tak z moich dla odmiany obserwacji?

 

Ludzie często szukają jakości w aktywnych rozwiązaniach,

Szukają bo po prostu ta jakość jest tam obecna co było wielokrotnie przedstawione na przykładach opartych w technice. Zaklęcia tego nie zmienią.

 

mimo że nie są wstanie zbudować od zera systemu pasywnego.

Po co budować zestaw pasywny jak można pójść o kilka szczebli wyżej od razu. Oczywiście na początku nie każdy o tym wie albo nie każdy ma takie możliwości.

 

Aktywka wydaje im się prosta, bo wystarczy coś tam pokręcić w Eq i dźwięk sam się zrobi,

Equalizer pozwala na łatwe i szybkie wykrywanie nieprawidłowości w wykonanej praktycznie konstrukcji.

 

źwięk sam się zrobi, bo nie będzie w torze tych koszmarnych cewek i kondensatorów.

Cewki i kondensatory w sekcji prądowej generują znacznie więcej problemów niż rozwiązania oparte o systemy aktywne. Nie wiem po co zaczynać od czegoś co technicznie jest słabsze.

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

To bardzo słuszna decyzja jak boisz się o swój głośnik wysoki.

 

 

Można wtedy w DSP przejść na filtr typu 18 dB/okt. Suma będzie się zgadzała choć oczywiście liczy się też kształt sumy charakterystyk w rejonie podziału, ale bez przesady ;-).

 

Ja bardziej się obawiam impulsu przy włączeniu wzmacniacza. Więc filtr w DSP z tym raczej nie pomoże. Używam obecnie amplitunera Denon. On startuje cicho, bez "puku". "Puki" się zdarzają przy dwóch podłączonych aktywnych subwooferach ale też nie zawsze zawsze. Jeszcze nie wiem dla czego.

 

A w sprawie jakości brzmienia ciekawe jest że nie ma prawie żadnych Hi-end zestawów aktywnych. Chyba z 95% to zestawy z pasywną zwrotnicą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w sprawie jakości brzmienia ciekawe jest że nie ma prawie żadnych Hi-end zestawów aktywnych.

 

Podobnie, jak nie ma prawie żadnych studyjnych zestawów pasywnych ;)

Edytowane przez przemak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam obserwacje, ale lepiej nie mówić jakie ;-). Braki? Oczywiście że je mam, ale staram się je likwidować w przeciwieństwie do wielu którzy swoje kultywują i wynoszą do rangi cnoty ;-). Np. dyskusje w których sugeruje się że jeynie słuszne sposoby porównawcze stosowane w większości przez hobbystów, nawet przez tych którzy sądzą że są bardzo doświadczeni, świadczą/dowodzą o ich bardzo niskim doświadczeniu. To tak z moich dla odmiany obserwacji?

 

Masło, maślane.

 

Szukają bo po prostu ta jakość jest tam obecna co było wielokrotnie przedstawione na przykładach opartych w technice. Zaklęcia tego nie zmienią.

 

Bo taka jest natura ludzi, że ciągle czegoś szukają. To jest bardzo dobre, problem tylko w tym, że nie zawsze szukają tam gdzie powinni.

 

Po co budować zestaw pasywny jak można pójść o kilka szczebli wyżej od razu. Oczywiście na początku nie każdy o tym wie albo nie każdy ma takie możliwości.

 

O właśnie właśnie. To mam na myśli. Ludziom wydaje sie, ze to jest kilka szczebli wyżej. Czasami jest, czasami kilka pięter w dół.

 

Equalizer pozwala na łatwe i szybkie wykrywanie nieprawidłowości w wykonanej praktycznie konstrukcji.

 

Żeby sobie zapuścić EQ do jak to piszesz "sprawdzania" nie muszę wchodzić w aktywke, szczególnie jak gram ze źródeł cyfrowych.

 

Cewki i kondensatory w sekcji prądowej generują znacznie więcej problemów niż rozwiązania oparte o systemy aktywne. Nie wiem po co zaczynać od czegoś co technicznie jest słabsze.

 

Ja nie uważam, że cewki i kondensatory są przeszkoda, do osiągnięcia doskonałego dźwięku. Ty tak i tu się różnimy. Jestem pewny, że jest na rynku kilkadziesiąt kolumn pasywnych, które nie miałyby problemu z rozjechaniem Twojego systemu aktywnego. Czy to oznacza, aktywne kolumny sa gorsze? Absolutnie nie. To oznacza, że pasywnie można zrobić znakomite kolumny.

 

A w sprawie jakości brzmienia ciekawe jest że nie ma prawie żadnych Hi-end zestawów aktywnych. Chyba z 95% to zestawy z pasywną zwrotnicą.

 

Słuszna uwaga, ale nie należy tego rozumieć tak, że zestawy pasywne są lepsze, dlatego wiodą prym. Zarówno zestawy pasywne jak i aktywne mogą oferować doskonały dźwięk o ile sa dobrze zaprojektowane.

 

Podobnie, jak nie ma prawie żadnych studyjnych zestawów pasywnych ;)

 

Nie ulega wątpliwości, że kolumn aktywnych zastosowaniach studyjnych jest znacznie więcej. Wcale sie nie dziwie, ponieważ jest dzięki temu wiele korzyści. Jednak nie jest tak, ze nie ma prawie zadnych pasywnych. To zależy od zastosowania. Akurat w studiach masteringowych, nie tak rzadko używane są zestawy pasywne, wręcz audiofilskie. Male monitory bliskiego pola to już inna para kaloszy, choć i tutaj jest kilka modeli, które uznawane są za referencyjne i nadal używane.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ulega wątpliwości, że kolumn aktywnych zastosowaniach studyjnych jest znacznie więcej. Wcale sie nie dziwie, ponieważ jest dzięki temu wiele korzyści. Jednak nie jest tak, ze nie ma prawie zadnych pasywnych. To zależy od zastosowania. Akurat w studiach masteringowych, nie tak rzadko używane są zestawy pasywne, wręcz audiofilskie. Male monitory bliskiego pola to już inna para kaloszy, choć i tutaj jest kilka modeli, które uznawane są za referencyjne i nadal używane.

 

Nawet Lipiński przeszedł na systemy aktywne, i to od razu D ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.