Skocz do zawartości
Meloman

czym jest audiofilizm

Rekomendowane odpowiedzi

8 minut temu, SynSama napisał:

Ja jestem w tej kwestii "skrzywiony", bo od zawsze miałem wrażenie, że im cichsze wgranie, tym lepsze brzmienie ;-). Ale zgodzę się z tym, że w największej liczbie przypadków ludzie odbierają dźwięk głośniejszy jako lepszy jakościowo :-)

jest na to również wytłumaczenie techniczne

wiele wzmacniaczy skonstruowanych do pracy w klasie AB przy cichym słuchaniu ma największy procent zniekształceń a zniekształcenia te bardzo szybko spadają wraz ze wzrostem mocy oddawanej przez wzmacniacz jak chocby Accuphase E-560

image.png.9cca47f00167408463ded6f84f9ccbb0.png

 

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, slawek.xm napisał:

największy

Największy :-)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, slawek.xm napisał:

Podałem przykłady, na jakie sam trafiłem.

Oczywistym jest ,ze powinno sie szukać wiadomości tylko w tych tematach , które nas interesują co nie zmienia faktu ,że wiedza jak działają elementy systemu daje zupełnie inne podejście do jego analizy i podejmowania decyzji o jego ewentualnych zmainach

i mam równiez przykłady wśród audiofili ,że taka postawa procentuje:)

Tak jest ze wszystkim - wiedza jest zawsze przydatna, ale nie obowiązkowa na gruncie nieprofesjonalnym i niezawodowym. Już widzę jak rozmawiasz o literaturze ze znawcą tematu - a przecież erudycja, znajomość literatury daje zupełnie inne podejście do analizy tematu.

 

> Roxi

Dalej nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka? Co chcesz udowodnić? Po prostu napisz swoimi słowami o co ci chodzi - cytowane fragmenty moich wypowiedzi nic nie mówią. Czy uważasz, że wiedza z zakresu muzykologii musi być podparta audiofilizmem? Czy może chodzi ci o coś innego? Nie rozumiem co chcesz udowodnić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, SynSama napisał:

Największy :-)?

tak, spójrz na wykres najmniejsze zniekształcenia sa dla mocy 40 wat dla 8 om i 90 wat dla 4 om

im ciszej słuchasz tym zniekształcenia rosną oczywiście w wypadku tego wzmacniacza

 

Edytowane przez slawek.xm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, slawek.xm napisał:
8 minut temu, SynSama napisał:

 

tak, spójrz na wykres najmniejsze zniekształcenia sa dla mocy 40 wat dla 8 om i 90 wat dla 4 om

Spox, chyba oczy już nie te, bo nie mogę go za bardzo odczytać ;-).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, slawek.xm napisał:

jest na to również wytłumaczenie techniczne

wiele wzmacniaczy skonstruowanych do pracy w klasie AB przy cichym słuchaniu ma największy procent zniekształceń a zniekształcenia te bardzo szybko spadają wraz ze wzrostem mocy oddawanej przez wzmacniacz jak chocby Accuphase E-560

image.png.9cca47f00167408463ded6f84f9ccbb0.png

 

To jest wykres THD+N, więc oczywiście wykres spada wraz z mocą, ale widać, że odpowiadają za to stałe szumy a nie malejące zniekształcenia, bo te są również praktycznie stałe. 

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, przemak napisał:

To jest wykres THD+N, więc oczywiście wykres spada wraz z mocą, ale widać, że odpowiadają za to stałe szumy a nie malejące zniekształcenia, bo te są również praktycznie stałe. 

Czyli łopatologicznie : cichsze słuchanie to mniejsze zniekształcenia.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, przemak napisał:

To jest wykres THD+N, więc oczywiście wykres spada wraz z mocą, ale widać, że odpowiadają za to stałe szumy a nie malejące zniekształcenia, bo te są również praktycznie stałe. 

Z tego wykresu nie odczytasz rozkładu harmonicznych dla danej mocy

ale zostawmy to na inny wątek

1 minutę temu, SynSama napisał:

Czyli łopatologicznie : cichsze słuchanie to mniejsze zniekształcenia.....

w wypadku tego wzmacniacza jest odwrotnie:)

poza tym jest to aspekt czysto techniczny i nie zawsze przekłada sie na wrażenia słuchowe

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, slawek.xm napisał:

w wypadku tego wzmacniacza jest odwrotnie:)

poza tym jest to aspekt czysto techniczny i nie zawsze przekłada sie na wrażenia słuchowe

Ja naprawdę dźwięk cichy odbieram jako czystszy. Zawsze tak miałem :-). W każdym swoim zestawie na przestrzeni dziejów :-))).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, slawek.xm napisał:

Z tego wykresu nie odczytasz rozkładu harmonicznych dla danej mocy

ale zostawmy to na inny wątek

w wypadku tego wzmacniacza jest odwrotnie:)

poza tym jest to aspekt czysto techniczny i nie zawsze przekłada sie na wrażenia słuchowe

 

Nie, nie zostawiamy. Niewłaściwy wniosek wysnuwasz z powodu niezrozumienia metody pomiaru. Rozkład harmonicznych jest nieistotny, widać natomiast na wykresie wyraźnie, że zniekształcenia są praktycznie stałe i wynoszą właśnie te 0,01% w całym zakresie mocy aż do przesterowania i NIE MALEJĄ. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, SynSama napisał:

Ja naprawdę dźwięk cichy odbieram jako czystszy. Zawsze tak miałem :-). W każdym swoim zestawie na przestrzeni dziejów :-))).

Jest tez druga strona medalu

Głosniki im głosniej graja tym ich zniekształcenia rosną

Ważne by znaleźć złoty srodek:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, slawek.xm napisał:

Głosniki im głosniej graja tym ich zniekształcenia rosną

No to jest prawda i pewnie moje uszy najbardziej skupiają się na tym aspekcie całości :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, SynSama napisał:

No to jest prawda i pewnie moje uszy najbardziej skupiają się na tym aspekcie całości :-)

Bo to są wielkości o rząd większe ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, przemak napisał:

Nie, nie zostawiamy. Niewłaściwy wniosek wysnuwasz z powodu niezrozumienia metody pomiaru. Rozkład harmonicznych jest nieistotny, widać natomiast na wykresie wyraźnie, że zniekształcenia są praktycznie stałe i wynoszą właśnie te 0,01% w całym zakresie mocy aż do przesterowania i NIE MALEJĄ. 

 

dla oddawanej  mocy 100mW i 4 om  thd+n jest 0.3%

dla oddawanej mocy 90W i 4 om    thd+n jest 0,008%

widzisz teraz?

3 minuty temu, przemak napisał:

Bo to są wielkości o rząd większe ;) 

Nie jest to do końca prawda jesli wzmacniaczem jest układ lampowy

i im lepsza jest kolumna czyli zakres pracy głosników przypada na ich najmniejsze znikeształcenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, slawek.xm napisał:

 

dla oddawanej  mocy 100mW i 4 om  thd+n jest 0.3%

dla oddawanej mocy 90W i 4 om    thd+n jest 0,008%

widzisz teraz?

No właśnie, wszystko się zgadza, zniekształcenia czyli THD w całym zakresie mocy dla obu impedancji obciążenia są w miarę stałe i wynoszą te 0,008 czy 0,01%. Widzisz, czy tłumaczyć dalej? 

7 minut temu, slawek.xm napisał:

Nie jest to do końca prawda jesli wzmacniaczem jest układ lampowy

Fakt ;) 

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, przemak napisał:

No właśnie, wszystko się zgadza, zniekształcenia czyli THD w całym zakresie mocy dla obu impedancji obciążenia są w miarę stałe i wynoszą te 0,008 czy 0,01%. Widzisz, czy tłumaczyć dalej? 

przemysl prosze , bo Ci to narysuję:)

nie sa stałe bo dla najniższej widocznej na wykresie mocy czyli stu miliwatów zniekształcenia są wg wykresu

0,3% anie 0,01%

róznica w thd+n dla mocy oddawanej przez wzmacniacz aż do momentu przesterowania waha się od 0,3% do 0,008%

i nie ciagnę juz dalej tego tematu :)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, slawek.xm napisał:

przemysl prosze , bo Ci to narysuję:)

nie sa stałe bo dla najniższej widocznej na wykresie mocy czyli stu miliwatów zniekształcenia są wg wykresu

0,3% anie 0,01%

róznica w thd+n dla mocy oddawanej przez wzmacniacz aż do momentu przesterowania waha się od 0,3% do 0,008%

i nie ciagnę juz dalej tego tematu :)

Piszesz, że zniekształcenia maleją, a to nieprawda, bo szum uwzględniony z definicji w tych pomiarach ci zakłóca odbiór ;) To nie jest wykres zniekształceń, tylko zniekształceń i szumu. 

Wzmacniaczowi na 8 omach przy czterystukrotnej zmianie mocy czyli dwudziestokrotnej zmianie napięcia wyjściowego przypadkiem zniekształcenia i szum maleją dwudziestokrotnie, także ten... ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Chicago napisał:

A kto Ci to zarzucał? Wklej jakiś przykład.

To było już jakiś czas temu i niestety nie pamiętam w jakim to było wątku w zakładce muzyka, ale brałeś udział w tej rozmowie, ale nieważne, ważne że muzyki w tym jazzu można słuchać dla przyjemności i tak słucham. 

2 godziny temu, Chicago napisał:

Ale do czego jest potrzebna ta niezbędna wiedza? Do słuchania muzyki, dżwięków? Do kupna sprzętu audio? Do zadowolenia z faktu posiadania sprzętu audio? To tak samo, jakby wymagać od potencjalnych nabywców samochodów znajomości działania silnika spalinowego i wiedzy z zakresu mechaniki samochodowej.

Jak człowiek ma hobby związane z techniką to bardzo wskazane jest zapoznać się chociaż z ogólnymi podstawami tej techniki, oczywiście nie jest to niezbędne do uprawiania hobby ale bardzo pomaga unikać błędów. 

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
i co ważne z głośników "zrzucany był koc".
I tak przez kolejnych wiele lat - zawsze było cudnie tyle, ze jakby jednak "z kocem", który dopiero później był "zrzucany", co jednak oznacza, że i tak jakiś "koc" jednak znowu był, bo zrzucony zostawał dopiero przy kolejnej zmianie (zmianie kabla, sieciówki głównie - bo te najczęściej wymieniał) ... i tak dalej i tak dalej a końca tych "koców" nie widać.


Takie "koce" to musi być niezły business - zwłaszcza na zimę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niektórzy audiofile nie potrzebują wiedzy technicznej. Ba, nawet się tym szczycą! (Nie będę podawał przykładu, ale jest on pewnie znany.) Niestety, tacy w dyskusjach często wypisują takie farmazony, że boli między uszami, gdy się to czyta, a sami oni są super materiałem dla przeróżnych szarlatanów, sprzedających cudowne środki na porost audiofilskiego ego ;-)

A więc wiedza jest jednak niezbędna, chyba, że komuś nie zależy, by zachować twarz...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lech36 napisał:

Jak człowiek ma hobby związane z techniką to bardzo wskazane jest zapoznać się chociaż z ogólnymi podstawami tej techniki, oczywiście nie jest to niezbędne do uprawiania hobby ale bardzo pomaga unikać błędów. 

Jak ma takie hobby, to ok - ale takie hobby, to bardziej należy kojarzyć z Radioelektronikiem, majsterkowaniem rtv lub technikum elektronicznym, a nie z tym, o czym tutaj dyskutujemy. Audiofilizm, kupno sprzętu audio, słuchanie z niego muzyki w domu i zadowolenie z dżwięku nie ma nic wspólnego z edukacją i wiedzą elektroniczną - to jest zupełnie niepotrzebne i są to dwa odzielne światy. Świat sztuki i techniki audio scala się dopiero na płaszczyżnie zawodowej i profesjonalnej, i w przypadku np. przemaka ma sens i racje bytu, natomiast w lużnym audiofilskim kontekście jest to zupełnie niepotrzebne obciążanie mózgu zbędnymi wiadomościami, które i tak laikowi i zarazem miłośnikowi muzyki nic nie mówią.

Jak wsuwasz kiełbasę, to czy też próbujesz zgłębiać i rozgryżć sztukę masarską w kontekście tej kiełbasy? Bo według Twojego toku myślowego i slawka.xm oczywiście, powinniście panowie wiedzieć co jest w środku i z czego ta smaczna kiełbasa się składa i jak się ją robi.... I tak praktycznie dzieje się w każdej dziedzinie, ale ja już o tym pisałem, tylko jakoś słabo dociera do głów w tym świątecznym okresie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Chicago napisał:

Jak wsuwasz kiełbasę, to czy też próbujesz zgłębiać i rozgryżć sztukę masarską w kontekście tej kiełbasy? Bo według Twojego toku myślowego i slawka.xm oczywiście, powinniście panowie wiedzieć co jest w środku i z czego ta smaczna kiełbasa się składa i jak się robi....

To chyba tak jest, ciekawość, przynajmniej ja tak mam. Forum zdecydowanie jest bardziej sprzętowe niż muzyczne, tu są audiofile a nie melomani, stąd na technice się znają albo przynajmniej im się wydaje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Chicago napisał:

Jak wsuwasz kiełbasę, to czy też próbujesz zgłębiać i rozgryżć sztukę masarską w kontekście tej kiełbasy? Bo według Twojego toku myślowego i slawka.xm oczywiście, powinniście panowie wiedzieć co jest w środku i z czego ta smaczna kiełbasa się składa i jak się ją robi.... I tak praktycznie dzieje się w każdej dziedzinie, ale ja już o tym pisałem, tylko jakoś słabo dociera do głów w tym świątecznym okresie.

Wyobraz sobie, ze jestem takim smakoszem z takimi wymaganiami odnosnie smaku, ze kielbaski dostepne u rzeznika albo w supermarkecie mi nie smakuja. Jedynym rozwiazaniem jest zrobic taka kielbase samemu.

 

Czy to nie jest ukoronowanie audiofilizmu?

  • Lubię to 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co ma wiedza techniczna do przyjemności, legend i chęci posiadania, to zabij mnie, ale nie rozumiem?


No ale to właśnie ci "wanna be audiophile" podpierają się pomiarami. I tak już od czasów Technicsa. Z tym, że ostatnio "mierzą" uszami - najlepsi tu są emeryci z dużą ilością wolnego czasu i laptopem za złotówkę

Sprzęt budżetowy, a kabelki za pierdylion - to nikogo nie dziwi?
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak w temacie - uważam, że wiedza nie techniczna tylko muzyczno - produkcyjna jednak jakoś przeszkadza w odbiorze muzyki dla przyjemności. Długo z tym walczyłem... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach




Jesli audiofil pogłebia wiedzę techniczną to jest mniej podatny na bełkot marketingowy,


Gorzej jeżeli przyjmuje za prawdę bełkot marketingowy stylizowany na opis techniczny.




Konkluzja.

1.Audiofil szuka sprzętu oraz świetnie nagranych płyt i tylko tych słucha.

2. Audiofil - Meloman szuka sprzętu aby jak najlepiej zagrał tą muzykę, która kocha.

3. Meloman słucha tylko ukochanej muzyki i nie ważne na czym.


4. Meloman-audiofil, który słucha muzyki na dobrym Hi-Fi

No, to już teraz można zamknąć forum dla melomanów
Przyjemność obcowania z muzyką zostawmy melomanom.
Audiofile walczą na śmierć i życie z problemami, które dla wszystkich pozostałych użytkowników sprzętu audio nie istnieją.
W socjalizmie ofiarnie pokonujemy trudności, których nie ma w innym ustroju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, ale żeby zgłębić wiedzę techniczną, to trzeba mieć solidne podstawy, przynajmniej na poziomie technikum - wiedza po łepkach nic nie daje, kompletnie nic, bo i tak nikt z niewykształconych technicznie ludzi nie będzie wiedział o co chodzi.  Ilu audiofilów czy też melomanów posiada wykształcenie techniczne -elektroniczne? Nawet niech będzie to 30% ogółu audiofanów, to tak zapytam z ciekawości - co z pozostałymi siedemdziesięcioma procentami? Czy audiofil po AWF albo Akademii Sztuk Pięknych zrozumie zagadnienia i podstawowe wzory z elektroniki? Albo pianista po Akademii Muzycznej - czy wydaje się wam, że musi posiadać drugi, techniczny fakultet, żeby wiedzieć o co chodzi w dżwięku??? Nie, nie potrzebuje - kupuje audio graty kierując się portfelem, słuchem i wzrokiem. Czasami skorzysta z czyjejś pomocy, ale bez jaj panowie - zabrnęliście w tych waszycg rozważaniach far too far. Ta wiedza techniczna rtv, przeciętnemu audiofilowi jest tak potrzebna jak pisiorowi dzwonek '-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Chicago napisał:

Nie, nie potrzebuje - kupuje audio graty kierując się portfelem, słuchem i wzrokiem. Czasami skorzysta z czyjejś pomocy, ale bez jaj panowie - zabrnęliście w tych waszycg rozważaniach far too far. Ta wiedza techniczna rtv, przeciętnemu audiofilowi jest tak potrzebna jak pisiorowi dzwonek '-) 

Czasem sa momenty gdy jednak warto cos wiedzieć

Był taki przypadek ,ze audiofil kupił kolumny , które w jego systemie zagrały prawie idealnie narzekał tylko na zbyt wiele wysokich tonów

wiedząc , jak jest zbudowany filtr wysokotonówki poradziłem mu wlutowanie na wejściu filtra rezystora 0,5 oma i sprawdzenie czy jest lepiej, niestety kolega bał sie dotknąć do kolumny i pewnie do tej pory słucha swoich głosników w takiej formie jak kupił mimo ,że nie dają mu stu procentowej satysfakcji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach



Myślę, że to nadinterpretacja :-)


Co prawda ja tylko zacytowałem Iro, który zacytował Graafa... ale całkowicie się zgadzam z poglądem, że duża część audiofili dowartościowuje się akcesoriami "Hi-End" bo po prostu ich nie stać na kupno np. porządnych kolumn za 50 tys zł. Które nie są żadnym "Hi-End" tylko dobrej klasy Hi-Fi.



Niektórzy audiofile nie potrzebują wiedzy technicznej. Ba, nawet się tym szczycą! (Nie będę podawał przykładu, ale jest on pewnie znany.)


Wpszoniak na forum audio com pl?
Wyobraz sobie, ze jestem takim smakoszem z takimi wymaganiami odnosnie smaku, ze kielbaski dostepne u rzeznika albo w supermarkecie mi nie smakuja. Jedynym rozwiazaniem jest zrobic taka kielbase samemu.
 
Czy to nie jest ukoronowanie audiofilizmu?
Czyli jednak DIY - modyfikacje, cudowanie itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Chicago napisał:

Czy audiofil po AWF albo Akademii Sztuk Pięknych zrozumie zagadnienia i podstawowe wzory z elektroniki? Albo pianista po Akademii Muzycznej - czy wydaje się wam, że musi posiadać drugi, techniczny fakultet, żeby wiedzieć o co chodzi w dżwięku??? Nie, nie potrzebuje - kupuje audio graty kierując się portfelem, słuchem i wzrokiem.

No i git. Kupuje i słucha muzyki jaką lubi i kiedy lubi.

Gorzej jak przekonuje siebie i wszystkich wokół, że to co już kupił można "wynieść" na wyżyny wyrafinowania technicznego (bo już powiedzieli mu, że to co kupił nie do końca na wyżynie technicznej leży) za pomocą cudownej przemiany jaką osiągnąć można za pomocą prostego i łatwego voodoo kablowego oraz wspomagając się swoim nadprzyrodzonym słuchem...zostawiającym wszelkie urządzenia pomiarowe daleko w tyle.

 

Najczęściej wtedy właśnie rozpoczyna się kolejna wojna kablowa - bo ci co WIEDZĄ, nie mogą na to spokojnie patrzyć, naturalnie reagują i prostują nową "fizykę", to zaś napotyka oczywistą i równie naturalną obronę urażonej godności...

5 godzin temu, slawek.xm napisał:

poradziłem mu wlutowanie na wejściu filtra rezystora 0,5 oma i sprawdzenie czy jest lepiej, niestety kolega bał sie dotknąć do kolumny i pewnie do tej pory słucha swoich głosników w takiej formie jak kupił mimo ,że nie dają mu stu procentowej satysfakcji

No coś Ty!

Od tamtej pory n razy zmienił kable, wzmacniacz, kable , źródło, sieciówki, bezpieczniki, kable...w końcu kolumny i to wiele razy.   ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.