Skocz do zawartości
Meloman

czym jest audiofilizm

Rekomendowane odpowiedzi

6 minut temu, slawek.xm napisał:

ale nie każdy potrafi sobie dozować charmoniczne

Hyba nikt ;)

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, przemak napisał:

Hyba nikt ;)

 

miałem Cie ignorować , ale mi przeszło , przynajmniej na razie

przykład

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Czym jest audiofilia? To choroba psychiczna, rodzaj uzależnienia. Leczenie jest długotrwałe, odbywa się poprzez wytężone próby racjonalnego i logicznego rozumowania w zgodzie z obecnym stanem nauki.

Niewątpliwie pomaga odstawienie marketingowych dopalaczy (audiofilskie świerszczyki) oraz unikanie miejsc gdzie uzależnieni wzajemnie się nakręcają głosząc absurdalne teorie (fora audio).

Edytowane przez Drizzt
  • Lubię to 2
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ Drizzt

Nie

Realizacja poszukiwań brzmienia (wolę taki polski  odpowiednik angolskiego "sound"), które przestaje nas męczyć a staje się ulgą i odpręża po całodobowym hałasie współczesności to cel zapobiegający owej chorobie.

Wart czasu i pieniędzy ale sam słuchacz ocenia czy mu to skutkuje i w danym smaku gustuje. Pozbycie się nerwic i np. depresji muzyka potrafi zapewnić.

Ale żeby znaleźć - trzeba szukać - pozdro !

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ Drizzt

Prawie się z Tobą zgadzam, ale wystarczy do audiovoodoo nabrać dystansu. Wtedy czytając audioświerszczyki, czy wpisy "wierzących" na forum, można mieć niezły ubaw.

:-D

  • Lubię to 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.01.2019 o 22:25, porlick napisał:

DO PASQUAL:

(Nie wiem czemu system wstawił, że cytuję innego uzytkownika.)

 

Wobec tego zrób prosty test- pomiziaj silnym magnesem płytę cd, zripuj ją, następnie ją potraktuj demagnetyzerem, zripuj i porównaj sumy kontrolne ripów. 

Jak wyjdą identyczne, pozostaje Ci wiara w audiovoodoo. 

Na temat "teorii ostatniego metra" nie chce mi się nawet gadać...

Tylko te, których usilnie nie chcesz zrozumieć.

Co do demagnetyzatora nie będę się spierał, ale przewód zasilający miał bardzo duży wpływ na brzmienie.  Ostatecznym kryterium oceny  w audiofilizmie traktowanym jako hobby  jest  dźwięk - to, czy przyrządy pomiarowe pokażą różnicę jest kwestią drugorzędną i mającą znaczenie  dla projektantów urządzeń.  Ma grać dobrze, czyli podobać się słuchaczowi no i oczywiście się nie psuć - to wszystko, czego można oczekiwać w tej całej zabawie gdy idzie o sprzęt.  Na świecie jest mnóstwo rzeczy które nam wydają się absurdalne i których nie potrafimy wyjaśnić - moim zdaniem trzeba się z tym pogodzić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie audiofil to osoba ,która zmienia swój gust muzyczny pod kątem jakości dźwięku,czyli bardziej woli posłuchać czegoś dobrze nagranego niż czegoś czego słuchał  całe życie,szczególnie zmiana gatunku.

Jestem "raczkującym audiofilem" aczkolwiek znam (póki co) granicę absurdu ;)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyjmij moją dobrą radę- nie przekraczaj jej, a dobrze zrobisz, gdy nawet się do niej nie zbliżysz- lepiej Ci się bedzie żyło.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyznaczanie granic innemu koledze jest bez sensu i tak ją przekroczy, choćby dla sprawdzenia samego siebie

Audiofilia wymaga progresu ciągłego nieustającego postepu

Może być wolniejszy lub szybszy w zalezności od doświadczenia i środków ale musi wystepować, jest to jedna z cech tego hobby

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak dokładnie jest, że audiofil nie może poprzestać na jakiejś nawet bardzo udanej konfiguracji sprzętowej albo na pewnej ilości płyt. Coś tam trzeba zawsze poprawić, a jak trzeba poprawić, to trzeba iść do sklepu, odsłuchać, podzielić się na forum, bo kto wie czy nie dokonało się znaczącego odkrycia, co wyraźnie sygnalizuje np. audiofilska szczęka lub osoba w kuchni. Wiele z tych rzeczy można wykonać stosując DIY, tylko te DIY ostatnio podnosi poprzeczkę - podzespoły muszą być z najwyższej półki, płytki mają być piękne, obudowa nie byle jaka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak samo może powiedzieć zapalony majsterkowicz- meloman, za którego sam chciałbym się uważać. Warto jednak pozostać po "jasnej stronie mocy" i od hardcore'owej audiofilii odciąć się grubą krechą. Tak jest zdrowiej :-)

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach



Wiele z tych rzeczy można wykonać stosując DIY, tylko te DIY


DIY to DIY i nie mieszajmy tego z Hi-Fi.
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
52 minuty temu, Sine Metu napisał:


DIY to DIY i nie mieszajmy tego z Hi-Fi.

 

Dlaczego?

Czy DIY nie moze byc Hi-Fi?

Edytowane przez xajas
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego?
Czy DIY nie moze byc Hi-Fi?
Bo jest DIY.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja myslalem, ze Hi-Fi oznacza High Fidelity, niezaleznie od tego, czy wyprodukowane fabrycznie czy zrobione wlasnorecznie :-)

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesto jest wręcz odwrotnie- robiąc samemu, nie mamy na karku przysłowiowego księgowego i mozna zaszaleć z jakością komponentów, nawet tych, których nie widać :-)

Wykonując sprawdzony projekt, lub będąc na tyle dobrym konstruktorem, że jest się w stanie wykonać go od podstaw, można w zakładanym budżecie wykonać rzecz zdecydowanie przewyższającą wyrób sklepowy- na pewno brzmieniem, estetyką zewnętrzną już nie zawsze, choć widziałem sporo wyrobów diy, które i pod tym względem były znacznie lepsze od fabrycznych.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, porlick napisał:

na pewno brzmieniem,

Nie ryzykowałbym z tym stwierdzeniem że na pewno brzmieniem, zawsze to trzeba sprawdzić. Jak? To już wielokrotnie pisałem. Ostatnio katalog procedur sprawdzających rozszerzył się o porównawczy test różnicowy ;-). To narzędzie bardzo precyzyjnie określające różnice pomiędzy różnymi elementami audio w domenie słuchu i również w domenie pomiarowej. Nie pozostawia miejsca na voodoo ponieważ używa do sprawdzenia sygnału muzycznego. Niestety tego narzędzia też należy używać z głową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A ja myslalem, ze Hi-Fi oznacza High Fidelity, niezaleznie od tego, czy wyprodukowane fabrycznie czy zrobione wlasnorecznie :-)
Mam pewne obawy czy samoróbki są zgodne z DIN 45500.
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
44 minuty temu, Sine Metu napisał:
13 godzin temu, xajas napisał:
A ja myslalem, ze Hi-Fi oznacza High Fidelity, niezaleznie od tego, czy wyprodukowane fabrycznie czy zrobione wlasnorecznie :-)

Mam pewne obawy czy samoróbki są zgodne z DIN 45500.

Czy Hi-Fi to DIN 45500?

Edytowane przez xajas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy Hi-Fi to DIN 45500?
W przeciwieństwie do Hi-End, jakieś parametry musi trzymać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
35 minut temu, xajas napisał:

Czy Hi-Fi to DIN 45500?

Sprawdzilem. To zeczywiscie kiedys byla norma. W miedzyczasie zastapiona nowsza EN 61305, ktore juz nie podaje minimalnych parametrow

Edytowane przez xajas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sprawdzilem. To zeczywiscie kiedys byla norma. W miedzyczasie zastapiona nowsza EN 61305, ktore juz nie podaje minimalnych parametrow
"Stłucz pan termometr, a nie będziesz miał gorączki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 17.01.2019 o 22:25, Sine Metu napisał:

Mam pewne obawy czy samoróbki są zgodne z DIN 45500.

W dzisiejszych czasach normalny, prawidłowo zaprojektowany wzmacniacz na pewno jest zgodny z tą normą z bardzo dużym zapasem. Może jakieś wynalazki są na granicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dzisiejszych czasach normalny, prawidłowo zaprojektowany wzmacniacz na pewno jest zgodny z tą normą z bardzo dużym zapasem. Może jakieś wynalazki są na granicy.
Ten cały DIY Hi-End tak właśnie mi wygląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, Sine Metu napisał:
5 godzin temu, Lech36 napisał:
W dzisiejszych czasach normalny, prawidłowo zaprojektowany wzmacniacz na pewno jest zgodny z tą normą z bardzo dużym zapasem. Może jakieś wynalazki są na granicy.

Ten cały DIY Hi-End tak właśnie mi wygląda.

Nie sądzę, forumowa Ugoda jest normalna, ale rzeczywiście są DIY-kowcy którzy czasami szukają dziwnych rozwiązań które ledwo się mieszczą w tej normie.

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KAiM DIY, Szymon DIY, sly DIY - cholera, sam DIY Hi-End

Tylko co to ma wspólnego z Hi-Fi? I nie o same parametry mi chodzi.
Ludzie coś tam sobie rzeźbią, tylko to jest DIY. Amen.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Sine Metu napisał:

KAiM DIY, Szymon DIY, sly DIY - cholera, sam DIY Hi-End

Jesli światowa oferta sprzętu nie jest w stanie w pełni zaspokoić potrzeb , to jedynym rozwiązaniem jest diy

8 godzin temu, Sine Metu napisał:

Tylko co to ma wspólnego z Hi-Fi? I nie o same parametry mi chodzi.

To o co Ci  chodzi?

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim razie, Dynaudio z czasów kiedy sprzedawali swoje wyroby w opcji DIY, to też żadne hi-fi. Projekty Nelsona Passa, to też w dużej części wyroby dla potrzeb DIY - według toku myślowego Sine Metu nie powinno tu być miejsca dla hi-fi. Bardzo ciekawa głowa - oryginalne myślenie '-)

  • Lubię to 4
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
5 godzin temu, slawek.xm napisał:

Jesli światowa oferta sprzętu nie jest w stanie w pełni zaspokoić potrzeb , to jedynym rozwiązaniem jest diy

To bardzo częsta przyczyna wejścia w DIY, firmy obowiązuje respektowanie ograniczeń związanych z patentami i zastrzeżonymi wzorami użytkowymi, DIY-kowców te zastrzeżenia nie dotyczą, oczywiście przy działaniu na potrzeby własne. Takiej działalności nikt nie ściga. 

45 minut temu, Chicago napisał:

W takim razie, Dynaudio z czasów kiedy sprzedawali swoje wyroby w opcji DIY, to też żadne hi-fi

Mieli kiedyś bardzo bogatą ofertę dla DIY. Niestety była niezbyt atrakcyjna pod względem ceny,ale jak najbardziej Hi-fi a nawet wyżej.

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.