Skocz do zawartości
Meloman

czym jest audiofilizm

Rekomendowane odpowiedzi

17 minut temu, porlick napisał:

Audiofile walczą na śmierć i życie z problemami, które dla wszystkich pozostałych użytkowników sprzętu audio nie istnieją.

Te problemy sami sobie (najczęściej w swoich głowach) pracowicie, latami tworzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, iro III napisał:

Te problemy sami sobie (najczęściej w swoich głowach) pracowicie, latami tworzą.

To nie jest do końca tak jak piszesz

jeśli usłyszysz system duzo lepiej grający niz Twój , to postarasz sie znaleźć najsłabszy punkt i wymienic go na lepszy , by Twój system zagrał lepiej , to przeciez normalne i prawidłowe działanie

Większym problemem jest przyznać ,że  super hiper sprzęt z najwyższej wydawałoby sie półki zagrał o klasę gorzej w Twoim systemie niz sie spodziewałeś, lub róznice sa dla Ciebie mniejsze od oczekiwanych i tu moze zacząc się hipokryzja, lub robienie dobrej miny do złej gry:)

Zawsze mozna napisać ,że element nie wpasował się w system, gorzej gdy pod wpływem impulsu wydałes juz na niego kasę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, slawek.xm napisał:

jeśli usłyszysz system duzo lepiej grający niz Twój

ale!

11 minut temu, slawek.xm napisał:

gorzej gdy pod wpływem impulsu wydałes juz na niego kasę

Myślę, że takie usłyszenie systemu "dużo lepszego" w innym akustycznym świecie, wraz z emocjami towarzyszącymi ("dotykam" czegoś co tylko kiedyś "z daleka" widziałem, presja towarzyska), może właśnie skutkować powstaniem takich "gorących" niekontrolowanych impulsów. Dopóki się jest na etapie intensywnego bywania na "od-słuchach" innych systemów, takich właśnie "impulsów" należy się wystrzegać! Sprzętofilia tylko za to czeka.

Edytowane przez iro III

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóz audiofilia to w dużej mierze sprzętofilia jakby na to nie patrzył :)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Te problemy sami sobie (najczęściej w swoich głowach) pracowicie, latami tworzą.
No tak - to dotyczy audioflów. A co z Melomanem - Audiofiliem, który w dodatku ma zdolność rozróżnienia brzmienia? A jeśli ma do tego wszystkiego większy budżet niż przeciętny Kowalski?
Będziemy go za to biczować, napiętnować czy wręcz prześladować jak (niestety) w wielu przypadkach ma to miejscie na polskich forach?
Niech ma - jestem tego zdania. A jeśli potrafi spożytkować odpowiednio środki finansowe adekwatnie do brzmienia systemu to chwała im za to. Nie zazdrośmy im tego.
28 minut temu, slawek.xm napisał:

jeśli usłyszysz system duzo lepiej grający niz Twój , to postarasz sie znaleźć najsłabszy punkt i wymienic go na lepszy , by Twój system zagrał lepiej , to przeciez normalne

Nie ma takiego systemu, który zagra wszystko tak jakbyś  chciał. W jednym systemie zagra to dobrze a w innym coś innego.. Jeśli jeszcze tego nie wiesz to będziesz błądził bez końca. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli robi to z głową- to brawo on, ale najczesciej taki hardcorowy audiofil wpada w tryby "maszyny do dojenia kasy z audiofili" i zaczyna się kupowanie podstawek kablowych, desek pod listwę, kabli jak węże strażackie, itp, itd...

A najczesciej wystarczy drobiazg: dopracować akustykę pokoju, wymienić jakiś element, ktory nie do końca jest dopasowany do reszty...

Od tego, CO slyszymy, czesto wazniejsze jest DLACZEGO.

Edytowane przez porlick
  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, piorasz napisał:

A co z Melomanem - Audiofiliem, który w dodatku ma zdolność rozróżnienia brzmienia? A jeśli ma do tego wszystkiego większy budżet niż przeciętny Kowalski?

Taki najczęściej kupuje najlepszy dla niego sprzęt na jaki go stać i najczęściej nie zmienia nic latami. Górę bierze poszukiwanie interesujących nagrań do domu i koncerty.

 

Wracając do "szkodliwego impulsu" na tzw. od-słuchach innych systemów.

Najczęściej polega to (poza tym co już wspomniałem wyżej) na usłyszeniu czegoś znacznie głośniej niż u siebie.

Przyznajcie, choćby nawet tylko przed samym sobą, ile to razy mając gości na od-słuchach, aby zrobić dobre...lepsze...najlepsze na nich wrażenie - podkręcaliście głośność...?   ;)

 

... na co najczęściej narzekają bywalcy audio-szoł?

Za głośno było w większości miejsc...no cóż, wystawcy są tacy sami, też chcą wywrzeć wrażenie, jak "najlepsze". Często jest to odruch.

Edytowane przez iro III

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lech36 napisał:

A jeszcze niedawno zarzucono mi że do tego żeby naprawdę słuchać muzyki trzeba o niej, o tych co ją tworzą i o środkach na których tworzą dużo czytać ;-). Oczywiście z tym że słucha się dla przyjemności płynącej z samej muzyki w 100%-ach się zgadzam.  

A kto Ci to zarzucał? Wklej jakiś przykład.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy przychodzi co do czego, to mniej zasobni w pieniądze mówią- trzeba słuchać muzyki a nie sprzętu, muzyka ważna! Ale kiedy będę czytał książki, oglądał obrazy, podziwiał krajobrazy w niewłaściwych, słabych okularach, to czego doświadczę? Z drugiej strony ,czy więcej zobaczę w okularach z diamentowymi oprawkami? Tak samo jest ze słuchaniem muzyki .Szczerze mówiąc nic mi do tego , czy ktoś ma okulary z diamentowymi oprawkami, złote bezpieczniki itp., kto bogatemu zabroni. Optymalizuję wydatki na sprzęt i tyle. Nie potępiam tzw. audiofilów. Nie raz trochę zazdroszczę (bez zawiści) , że mają pieniądze, odwagę na ich wydawanie w ten sposób. Ale jeśli cierpliwie poczekam ,to kupię od nich te skarby za ułamek ceny. Dobrze ,że są tacy fanatycy wymiany sprzętu.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, iro III napisał:

Przyznajcie, choćby nawet tylko przed samym sobą, ile to razy mając gości na od-słuchach, aby zrobić dobre...lepsze...najlepsze na nich wrażenie - podkręcaliście głośność...?   

Jeśli podkręcanie głośności nie rujnuje dźwięku to czemu nie?  Dobry system w idealnym pokoju gra świetnie przy dużych poziomach głośności. 

36 minut temu, iro III napisał:

, podkręcaliście głośność...?   ;)

 

Nigdy na tyle żeby obnażyć system. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, bonaventura napisał:

Kiedy przychodzi co do czego, to mniej zasobni w pieniądze mówią- trzeba słuchać muzyki a nie sprzętu, muzyka wna!

Wielu jest pasjonatów motoryzacji, którzy mają świadomość, że nigdy nie uda im się wygrać rajdu z Hołowczycem. Podobnie kupowanie sprzętu audio nie musi mieć związku z zamiłowaniem do muzyki. Inna sprawa, że racjonalne podejście do tematu zakupu sprzętu może jednak skłonić do refleksji w temacie faktycznego zamiłowania do muzyki i do ponoszonych w tym temacie kosztów. Nie musi to jednak wynikać z biedy, ale z przejawów zdrowego rozsądku.

  • Lubię to 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, piorasz napisał:

Nie ma takiego systemu, który zagra wszystko tak jakbyś  chciał. W jednym systemie zagra to dobrze a w innym coś innego.. Jeśli jeszcze tego nie wiesz to będziesz błądził bez końca.

Sprowadzasz problem do jednego aspektu ale jesli nawet masz rację to pozwól innym na własną drogę i radochę bądź klęskę

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, bonaventura napisał:

Nie pisałem o biednych.

Zależy jak zdefiniowaniować to pojęcie. Z pewnością nikt z nas nie ma na myśli osób, które proszą o darmowe jedzenie w wigilię, ale o osoby, których pragnienia przewyższają możliwości. Jeśli uznać, że pojęcie ubóstwa podlega gradacji, to usytuowanie w nim niedoboru lub biedy jest kwestią umowną. Z tego punktu widzenia można uznać, że możemy mieć na myśli podobne zagadnienia.

Edytowane przez Roxi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, slawek.xm napisał:

Sama znajomość podstaw muzyki , harmonii jest moze przydatna audiofilowi ale podstawy działania elementów systemu sa wg mnie niezbędne a to już jest wiedza techniczna , którą powinno sie rozwijać równolegle do zmiany elementów sytemu tym bardziej ,ze w dobie netu nic to nie kosztuje 

znam audiofila który np nie miał pojęcia co to jest elementem aktywnym z co biernym

warto znac róznice w konstrukcji klasy A i klasy AB 

i wiedziec np ,że konstrukcja pull-push może grać w czystej klasie A , a nie tylko konstrukcja SE

ale to tylko przykłady

Ale do czego jest potrzebna ta niezbędna wiedza? Do słuchania muzyki, dżwięków? Do kupna sprzętu audio? Do zadowolenia z faktu posiadania sprzętu audio? To tak samo, jakby wymagać od potencjalnych nabywców samochodów znajomości działania silnika spalinowego i wiedzy z zakresu mechaniki samochodowej. To samo z wiedzą z zakresu muzykologii - do słuchania muzyki z audio i czerpania z tego próżnego zadowolenia, żadna fachowa wiedza nie jest potrzebna. Na poziomie amatorskim, wszystko tak działa i nie widzę tutaj obostrzeń. Pewnie jak ludzie kupują telewizor, to też uważasz, że należy przerobić i poznać jego budowę i zasadę działania. A do obejrzenia filmu, pewnie trzeba być po filmoznawstwie...

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Chicago napisał:

Ale do czego jest potrzebna ta niezbędna wiedza? Do słuchania muzyki, dżwięków? Do kupna sprzętu audio? Do zadowolenia z faktu posiadania sprzętu audio? To tak samo, jakby wymagać od potencjalnych nabywców samochodów znajomości działania silnika spalinowego i wiedzy z zakresu mechaniki samochodowej. To samo z wiedzą z zakresu muzykologii - do słuchania muzyki z audio i czerpania z tego próżnego zadowolenia, żadna fachowa wiedza nie jest potrzebna. Na poziomie amatorskim, wszystko tak działa i nie widzę tutaj obostrzeń. Pewnie jak ludzie kupują telewizor, to też uważasz, że należy przerobić i poznać jego budowę i zasadę działania. A do obejrzenia filmu, pewnie trzeba być po filmoznawstwie...

Audiofil - Meloman? Czy tylko Meloman? To pytanie kieruję do Ciebie. Jeśli możesz to odpowiedz. 

25 minut temu, slawek.xm napisał:

Sprowadzasz problem do jednego aspektu 

 

Tylko z punktu widzenia audiofila.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Chicago napisał:

do słuchania muzyki z audio i czerpania z tego próżnego zadowolenia, żadna fachowa wiedza nie jest potrzebna.

są oczywiscie i takie postawy:)

  • Smutny 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, slawek.xm napisał:

 oczywiscie i takie postawy:)

Chicago pisze to tylko z poczucia konieczności pisania. Sam często podkreśla, że jego odbiór muzyki jest „inny” :) Może to jedynie świadczyć jak łaskawy i wyrozumiały jest jego laptop :)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

>piorasz

Powiem tak: kocham jazz i instrumenty, ale audio nie jest mi obce, choć obsesji na jego punkcie już nie mam. Wyliczyłem, że nowy sprzęt audio, który ewentualnie chciałbym mieć, kosztowałby mnie ze sto tysięcy dolarów, więc zdecydowanie wybieram nowy fortepian, mały zestaw Bebop Drumset Yamahy i z dwie nowe gitary z piecami.

5 minut temu, slawek.xm napisał:

są oczywiscie i takie postawy:)

Jak coś cytujesz, to cytuj wszystko, żeby kontekst był zrozumiały, a nie wybrany fragment Tobie tylko pasujący. To samo dotyczy Lecha - postępujecie bardzo nie fair. Jak macie z tym problem, to Wam mogę pomóc w tej materii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ani dodanie analogii samochodowych ani muzykologicznych tym bardziej telewizyjnych nie zmienia sensu Twojej wypowiedzi, której sedno zacytowałem:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Sine Metu napisał:

mogę sobie kupić za te zaoszczędzone 5000 zł np. komplet kabli zaliczanych do hi-endu, który spowoduje (pisali o tym w pismach i na forach), że brzmienie mojego systemu poprawi się w niektórych aspektach nawet o 3 klasy! WOW!

Myślę, że to nadinterpretacja :-). Jeśli są NAPRAWDĘ ludzie, którzy uważają, że kable o tyle podwyższą brzmienie systemu powinni NATYCHMIAST  podjąć jeden z dwóch możliwych w danym momencie kroków :

1) znaleźć sobie inne, mniej stresujące hobby ( szydełkowanie, zbieranie przybitych szpilkami motyli w ramkach )

2) udać się po pomoc psychologiczną i receptę na prozak i piszę to bardzo poważnie i bez złośliwości...

8 godzin temu, dzarro napisał:

Piramidki złoconych albo chromowanych klamotów na groteskowych meblach,  ustroje akustyczne na ścianach, kable grubości nadgarstka… no i dywan w misie koala albo inne jelonki … ;-))))

Niby tak, ale z drugiej strony dobrze zestrojony, pięknie zestawiony i grający system także budzi podziw, no fakt, że tylko pośród innych takich samych wariatów, ale jednak ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Roxi napisał:

Chicago pisze to tylko z poczucia konieczności pisania. Sam często podkreśla, że jego odbiór muzyki jest „inny” :) Może to jedynie świadczyć jak łaskawy i wyrozumiały jest jego laptop :)

Ale co to znaczy z poczucia konieczności pisania? Jest to otwarte forum, więc piszę. Czy ty piszesz z poczucia czegoś więcej niż konieczność pisania? Co to w ogóle za bzury są? Mój odbiór muzyki jest inny niż twój, ponieważ trochę muzyki dotknąłem w swoim życiu, tej realnej, więc twoje wyobrażenie, że będę pisał z pozycji muzycznego analfabety, jest z góry błędnym założeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, slawek.xm napisał:

warto znac róznice w konstrukcji klasy A i klasy AB

i wiedziec np ,że konstrukcja pull-push może grać w czystej klasie A , a nie tylko konstrukcja SE

ale to tylko przykłady

Myślę, że od lat trwa jednak coraz większy pęd ku ( nazwijmy to może na wyrost ) specjalizacji. Jest analog ( lampy, gramofony, magnetofony ), jest cyfra ( CD, DAC-i ). To są tak odrębne światy, że pomijając preferencje i gust nie da się zgłębiać wszystkiego na raz. Jako miłośnik cyfry nie czuję się źle z tym, że nie mam idealnie rozkminionych gramofonów i wkładek. Myślę, że bólu nie czuje też fan czarnej płyty w temacie streamerów. W ogóle współczesny świat jest światem ścisłych podziałów i specjalizacji w każdym niemalże temacie. Audio nie jest tu wyjątkiem. Zerknijcie chociażby na modelarstwo, tam to dopiero są podziały na kategorie :-)!. Proces ten będzie raczej dalej postępował. Taka karma :-).

Edytowane przez SynSama

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Roxi napisał:

Nie musi to jednak wynikać z biedy, ale z przejawów zdrowego rozsądku.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, czyli od doopy. Większość gołodupców posiada zdrowy rozsądek, ponieważ nie ma kasy - i to jest odpowiedż na wszelkie gorączki i puchnącą niejednokrotnie żyłę. Owszem, zdarza się, że zamożny jegomość nie jeżdzi AMG S65, bo akurat auta go nie rajcują, ale jak go rajcują, to raczej Skodą nie popierdala. I tak jest ze wszystkim moi drodzy przyjaciele.

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Chicago napisał:

Mój odbiór muzyki jest inny niż twój, ponieważ trochę muzyki dotknąłem w swoim życiu, tej realnej, więc twoje wyobrażenie, że będę pisał z pozycji muzycznego analfabety, jest z góry błędnym założeniem.

Jak już musisz być taki nerwowy, to przynajmniej bądź konsekwentny :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, piorasz napisał:

Druga ważna sprawa to to czego słuchamy - jakich gatunków muzycznych. To jest bardzo istotna sprawa, która może zdecydować finalnie, który wzmacniacz (wraz z resztą systemu) lepiej zagra u nas.
Bardzo rzadko o tym się wspomina a potem są nieporozumienia i przepychanki na forum.

Tego troszkę brakuje mi w ocenianiu, opisie sprzętów przez przeciętnych użytkowników klocków.  Każdy podskórnie wie, że dany wzmak nadaje się bardziej do rocka, a tamten do małych składów jazzowych, ale ludzie boją się o tym głośno mówić, bądź nie chcą. Czemu ? Bo każdy podświadomie uważa, że dobry sprzęt zagra ( powinien zagrać ) wszystko. Ja czegoś takiego w życiu jeszcze nie słyszałem, ale może....;-). Tymczasem to powinno być już opisywane na poziomie ulotki reklamowej firm. Ot taki podpunkt np. : "Przeznaczenie : jazz, klasyka ". Oczywiście mam na myśli rzetelne podstawy do takiej kategoryzacji, a nie marketingowe kitowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Chicago napisał:

Ale w czym konsekwentny?

 

52 minuty temu, Chicago napisał:

Ale do czego jest potrzebna ta niezbędna wiedza? Do słuchania muzyki, dżwięków? Do kupna sprzętu audio? Do zadowolenia z faktu posiadania sprzętu audio? To tak samo, jakby wymagać od potencjalnych nabywców samochodów znajomości działania silnika spalinowego i wiedzy z zakresu mechaniki samochodowej.

 

12 minut temu, Chicago napisał:

Mój odbiór muzyki jest inny niż twój, ponieważ trochę muzyki dotknąłem w swoim życiu, tej realnej, więc twoje wyobrażenie, że będę pisał z pozycji muzycznego analfabety, jest z góry błędnym założeniem.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, SynSama napisał:

Myślę, że od lat trwa jednak coraz większy pęd ku ( nazwijmy to może na wyrost ) specjalizacji. Jest analog ( lampy, gramofony, magnetofony ), jest cyfra ( CD, DAC-i ). To są tak odrębne światy, że pomijając preferencje i gust nie da się zgłębiać wszystkiego na raz

Podałem przykłady, na jakie sam trafiłem.

Oczywistym jest ,ze powinno sie szukać wiadomości tylko w tych tematach , które nas interesują co nie zmienia faktu ,że wiedza jak działają elementy systemu daje zupełnie inne podejście do jego analizy i podejmowania decyzji o jego ewentualnych zmainach

i mam równiez przykłady wśród audiofili ,że taka postawa procentuje:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, iro III napisał:

Przyznajcie, choćby nawet tylko przed samym sobą, ile to razy mając gości na od-słuchach, aby zrobić dobre...lepsze...najlepsze na nich wrażenie - podkręcaliście głośność...?   ;)

 

... na co najczęściej narzekają bywalcy audio-szoł?

Za głośno było w większości miejsc...no cóż, wystawcy są tacy sami, też chcą wywrzeć wrażenie, jak "najlepsze". Często jest to odruch.

Ja jestem w tej kwestii "skrzywiony", bo od zawsze miałem wrażenie, że im cichsze wgranie, tym lepsze brzmienie ;-). Ale zgodzę się z tym, że w największej liczbie przypadków ludzie odbierają dźwięk głośniejszy jako lepszy jakościowo :-). 

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.