Skocz do zawartości
audiostyk

wzmacniacz mocy 16,8W na 5532 x 32szt. na kanał

Rekomendowane odpowiedzi

Moim zdaniem najlepiej opki smd zaprojektować pod spodem, a płytkę dokręcić do spodu poprzez przekładkę silikonową.

Wszystko będzie zimne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, andrejos1 napisał:

wystarczy na każdy dać "kroplę" pasty termoprzewodzącej która pod naciskiem równo się rozprowadzi i nawet jak jakiś opamp będzie znajdował się 0,1mm nad płaszczyzną to pasta zrobi resztę. A poza tym mozna co pewien czas w równych odstępach zaprojektować otwory montażowe które przytwierdzą pcb do płaszczyzny.

Najlepiej wykorzystać miedź płytki montażowej, scalaki do tej miedzi muszą być dociśnięte, każdy indywidualnie przy lutowaniu. Do tej miedzi która będzie robić za warstwę przewodnika termicznego pomiędzy rzędami scalaków przylutować płaskowniki miedziane które utworzą w całości radiator chłodzący. Można się zastanowić czy tych "płaskowników" nie wykonać z dwustronnej płytki do druku pociętej na pasy o jakieś szerokości.  

Edytowane przez Lech36

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ważniejsze jest elektryczne opracowanie, a chłodzenie każdy sobie zrobi z czego ma w domu. Sporo śniegu napadało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Kris_54701 napisał:

Ważniejsze jest elektryczne opracowanie, a chłodzenie każdy sobie zrobi z czego ma w domu. Sporo śniegu napadało.

Nie chcę nikogo zniechęcać do tego opracowania, ale robienie wzmacniacza mocy na wzmacniaczach operacyjnych to bardzo słaby pomysł, ale to tylko moje zdanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.01.2019 o 10:36, andrejos1 napisał:

wystarczy na każdy dać "kroplę" pasty termoprzewodzącej która pod naciskiem równo się rozprowadzi i nawet jak jakiś opamp będzie znajdował się 0,1mm nad płaszczyzną to pasta zrobi resztę. A poza tym mozna co pewien czas w równych odstępach zaprojektować otwory montażowe które przytwierdzą pcb do płaszczyzny.

Mój pomysł na pozycjonowanie wlutowanych op ampów SMD to aluminiowy płaskownik na 6 śrub do pcb, do niego przyklejony akrylową dwustronną taśmą 3M 0,5mm. (po zewnętrznych krawędziach - wytrzymuje do +150'C) duży termopad 0,5mm. (na wszystkie op ampy) cały owinięty w miedzianą folię 0,1mm. Rozwiązanie eliminuje kurz i grawitacyjne zwisanie termopadu na pcb po pewnym czasie. Dodatkowo uzyskujemy przewodność cieplną lepszą niż ma termopad (miedziana "kanapka" z obu stron dostaje pastę termoprzewodzącą: od wewn. strony do profilu alu - na całej powierzchni, a od zewnętrznej strony pastę termo dostają tylko układy scalone. Jednym słowem termopad użyty jest bardziej jako poduszka do pozycjonowania IC niż przekazywania temperatury - większość ciepła transmituje folia Cu.

Czy ktoś popełnił może pcb na układy SMD? Dobrze byłoby uwzględnić większe pady (np. 12x12 mm.) na aluminiowe lub miedziane dystansery, przez które przechodziłyby śruby łączące płaskownik alu z pcb, no i największy wróg: ciepło. Można by zwiększyć liczbę układów z 32 do 40 lub 48. Tylko wyraźnie zmuszony okolicznościami wykonam wersję przewlekaną. 

Szukam inspiracji zasilacza do wzmacniacza mocy na 5532 (wymiana na OPA1602) i nie mogę wypatrzeć nic ze stabilizacją prądu 4A @ +/- 18V

Edytowane przez audiostyk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, audiostyk napisał:

Mój pomysł na pozycjonowanie wlutowanych op ampów SMD to aluminiowy płaskownik na 6 śrub do pcb, do niego przyklejony akrylową dwustronną taśmą 3M 0,5mm. (po zewnętrznych krawędziach - wytrzymuje do +150'C) duży termopad 0,5mm. (na wszystkie op ampy) cały owinięty w miedzianą folię 0,1mm. Rozwiązanie eliminuje kurz i grawitacyjne zwisanie termopadu na pcb po pewnym czasie. Dodatkowo uzyskujemy przewodność cieplną lepszą niż ma termopad (miedziana "kanapka" z obu stron dostaje pastę termoprzewodzącą: od wewn. strony do profilu alu - na całej powierzchni, a od zewnętrznej strony pastę termo dostają tylko układy scalone. Jednym słowem termopad użyty jest bardziej jako poduszka do pozycjonowania IC niż przekazywania temperatury - większość ciepła transmituje folia 

 

Zatem proponujesz do opampów zamocować aluminiowy płaskownik, a następnie ten płaskownik przykryć termopadem owinietym w folię miedzianą, która ma odprowadzać ciepło?

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obciążanie wzmacniaczy operacyjnych to zły pomysł, nie po to się stosuje bufory w pętli by odciążyć stopień wyjściowy wzmacniacza operacyjnego, by pozbyć się strasznych zniekształceń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wystarczy wyciąć kawałek miedzianej/aluminiowej blachy i przykryć wszystkie układy. Na płytce powinny być pod nią otwory montażowe ale o tym raczej nikt nie pomyślał :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, emc_emc napisał:

by pozbyć się strasznych zniekształceń

Ale widziałeś, jakie są to straszne zniekształcenia? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No nie wiem Panowie, ale dla mnie taki dość ekstremalny wzmacniacz aż prosi się o nietypowe chłodzenie. I tu wrócę do pomysłu który podrzuciłem, czyli chłodzenia cieczą. Ma to techniczne uzasadnienie - mamy tu sporo małych elementów oddających stosunkowo mało ciepła rozłożonych na sporej powierzchni.

Przy płytce ustawionej pionowo naturalna konwekcja powinna wystarczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Jaro_747 napisał:

I tu wrócę do pomysłu który podrzuciłem, czyli chłodzenia cieczą. 

Widziałeś gdzieś już takie rozwiązanie odnośnie wzmacniacza audio?

Jeśli tak, to poproszę o ew. linka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, robertar napisał:

Widziałeś gdzieś już takie rozwiązanie odnośnie wzmacniacza audio?

Jeśli tak, to poproszę o ew. linka.

Nie, nie widziałem i jest to tym bardziej kuszące. To co jest w sieci dotyczy komputerów, w miarę sensownie opisane rozwiązanie jest tutaj:

https://www.agh.edu.pl/blog-naukowy/info/article/bloga-cisza-na-poziomie-25-decybeli/

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, przemak napisał:

Ale widziałeś, jakie są to straszne zniekształcenia? ;)

NJM4565 50Ohm obciążenie 1Vpp

headph_50 ohm load_pma_njm4565.PNG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam zdania co do zniekształceń. Jak się tego nie zbuduje to się nie będzie wiedziało. Holender, który zbudował układ Selfa modyfikując  do 40 IC twierdzi, że wzmacniacz brzmi wręcz niewiarygodnie czysto. Jak temu zaprzeczać nie słysząc projektu? Elektronika to nie religia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Jaro_747 napisał:

I to mają być straszliwe zniekształcenia?

Ta, rozkład zniekształceń też jest ważny - dla subiektywnej oceny dźwięku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Jaro_747 napisał:

Nie, nie widziałem i jest to tym bardziej kuszące. To co jest w sieci dotyczy komputerów, w miarę sensownie opisane rozwiązanie jest tutaj:

https://www.agh.edu.pl/blog-naukowy/info/article/bloga-cisza-na-poziomie-25-decybeli/

Jest to rozwiązanie czysto laboratoryjne, mocno, moim zdaniem, oderwane od rzeczywistości. 

Czekam jeszcze na odpowiedź kol. Audiostyka, co do jego rozwiązania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, emc_emc napisał:

NJM4565 50Ohm obciążenie 1Vpp

Ale pokazujesz zniekształcenia jakiegoś wzmacniacza operacyjnego a nie konkretnego zbudowanego i pomierzonego układu zaproponowanego przez Selfa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 hours ago, robertar said:

Widziałeś gdzieś już takie rozwiązanie odnośnie wzmacniacza audio?

Jeśli tak, to poproszę o ew. linka.

Cieczą to może nie, ale heatpipe już tak. Np. Luxman Z501.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, robertar napisał:

Jest to rozwiązanie czysto laboratoryjne, mocno, moim zdaniem, oderwane od rzeczywistości. 

Czekam jeszcze na odpowiedź kol. Audiostyka, co do jego rozwiązania.

Czysto laboratoryjne? Nie. Proszę zauważyć, że nie stosowane są żadne cudowne materiały czy urządzenia.

Z komputerem jest też taki problem że mamy dużą płytę główną do której prostopadle wchodzą karty rozszerzeń, więc obudowa musi być duża.

Dla omawianego wzmacniacza mamy korzystny kształt urządzenia i mniejsze wytworzone ciepło.

Co do udządzeń to gdzieś na elektrodzie facet pisał, że zrobił coś takiego dla wzmacniacza 250W ale tam cyrkulacja cieczy była wymuszona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, avilla napisał:

Cieczą to może nie, ale heatpipe już tak. Np. Luxman Z501.

Denon również stosował to rozwiązanie. Umożliwia ono odsunięcie radiatora od chłodzonego elementu. Ale w przypadku przedmiotowego wzmacniacza myślę, że  umieszczenie radiatorów bezpośrednio na układach scalonych byłoby rozwiązaniem dużo prostrzym.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Jaro_747 napisał:

Czysto laboratoryjne? Nie. Proszę zauważyć, że nie stosowane są żadne cudowne materiały czy urządzenia.

Oj, idąc tym tropem, to dlaczego by nie zastosować ciekłego azotu? Po co się ograniczać do instalacji olejowej?
A poza tym, zwłaszcza w diy, układy są często modyfikowane. Chcesz się koniecznie "babrać" w oleju w trakcie przeróbek? :)

2 godziny temu, Jaro_747 napisał:

Z komputerem jest też taki problem że mamy dużą płytę główną do której prostopadle wchodzą karty rozszerzeń

W odniesieniu do tego wzmacniacza też widziałbym analogiczne rozwiązanie - pisałem już o tym w tym wątku.

2 godziny temu, Jaro_747 napisał:

Dla omawianego wzmacniacza mamy ... mniejsze wytworzone ciepło.

Skoro mamy mniejsze ( w porównaniu do PC-ta wręcz znikome) wytworzone ciepło, to po co stosować rozwiązania ekstremalne?  To jest jak strzelanie z armaty do wróbla.

2 godziny temu, Jaro_747 napisał:

Co do udządzeń to gdzieś na elektrodzie facet pisał, że zrobił coś takiego dla wzmacniacza 250W ale tam cyrkulacja cieczy była wymuszona. 

W trakcie ruchu oleju powstają ładunki elektryczne (zjawisko elektryzacji strumieniowej). W transformatorach chłodzonych olejem dochodzić może nawet z tego względu do przebicia izolacji uzwojenia. I tu moje pytanie - czy uwzględniłeś wpływ ładunków elektrostatycznych na jakość dźwięku wzmacniacza zanurzonego w oleju, choćby tylko dla ruchów konwekcyjnych tej cieczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, robertar napisał:

Jest to rozwiązanie czysto laboratoryjne, mocno, moim zdaniem, oderwane od rzeczywistości. 

Czekam jeszcze na odpowiedź kol. Audiostyka, co do jego rozwiązania.

Może byłem za mało szczegółowy. Chłodzenie bierne, które proponuję z pewnością trzeba będzie rozbudować od strony płaskownika. Pomysł kolegi Sybica (docisk płaskownika do metalowej ścianki) sprawdzi się we wszystkich aluminiowych obudowach o dużej masie i z ciągłością termicznego połączenia: użyta ściana obudowy - pozostała powierzchnia obudowy. Obudowa co najmniej kilka kg i grubościenna. 32. czy 40. lub 48. IC na stosunkowo małej powierzchni to nie przelewki. Nigdy nie eksperymentowałem z tak hurtową ilością op ampówTu mamy +/- 18V, przy takim napięciu  ładowanie kondensatorów - przyłączanie kabla zasilającego DC to mała spawarka. Zasilacz powinien mieć stabilizację prądu kilkadziesiąt % powyżej prądu maksymalnego wzmacniacza. Można oczywiście pójść inną drogą ale ta wydaje się najbardziej odpowiednia w stosunku do mocy wzmacniacza. Dobór właściwej masy układu biernego chłodzenia tego wzmacniacza można śmiało porównać z dobieraniem pasywnego radiatora diody LED o mocy ok. 50W (wkalkulowałem spory margines bezpieczeństwa), tak by T nie przekraczała +40-tu kilku stopni C.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, audiostyk napisał:

Może byłem za mało szczegółowy. Chłodzenie bierne, które proponuję z pewnością trzeba będzie rozbudować od strony płaskownika.

Wybacz, ale nadal nie rozumiem jak chcesz rozbudować to chłodzenie od strony płaskownika, zatem ponawiam moje wcześniejsze pytanie:

"Zatem proponujesz do opampów zamocować aluminiowy płaskownik, a następnie ten płaskownik przykryć termopadem owiniętym w folię miedzianą, która ma odprowadzać ciepło?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, robertar napisał:

Oj, idąc tym tropem, to dlaczego by nie zastosować ciekłego azotu? Po co się ograniczać do instalacji olejowej?

 

Jak rozumiem żartujesz. Nalejesz sobie ciekły azot z butelki i zapomnisz o nim? Chyba nie.

Nie sprowadzaj tego rozwiązania do absurdu bo jest jak najbardziej realne i sensowne.

O problemie ładunków elektrostatycznych przy takim chłodzeniu pierwsze słyszę, nikt ze stosujących to do komputerów nie miał z tym problemów.

Ale rozwiązanie jest proste - dajemy z obydwu stron płytki w jakiejś odległości cienką uziemioną siatkę. Przy okazji mamy ekranowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(Widzę, że włączyła mi się duża, pogrubiona czcionka, co nie było zamierzone).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Jaro_747 napisał:

Ale ładnie oddaje stopień zaciekawienia ;-).

:)

4 godziny temu, Jaro_747 napisał:

Nie sprowadzaj tego rozwiązania do absurdu bo jest jak najbardziej realne i sensowne.

Skoro tak uważasz, to tylko pozostaje Ci życzyć powodzenia w ew. realizacji tego rozwiązania. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że pominąłem kilka kwestii dotyczących rozwiązania Kol. Jaro_747.

21 godzin temu, Jaro_747 napisał:

O problemie ładunków elektrostatycznych przy takim chłodzeniu pierwsze słyszę,

Tu masz wzmiankę o polskim patencie, dotyczącym układu do badania elektryzacji strumieniowej m. in. w olejach:

https://edukacja.dziennik.pl/eureka-dgp/wynalazki-uczelnie/artykuly/566803,uklad-do-badania-elektryzacji-strumieniowej-cieczy-izolacyjnych.html

Znajdziesz tam m. in. informacje o możliwym, destrukcyjnym działaniu oleju na izolację uzwojenia chłodzonego transformatora. Oczywiście, by we wzmacniaczu akustycznym wywołać zakłócenia, nie musi dochodzić aż do takich spektakularnych uszkodzeń (ale o tym poniżej).

21 godzin temu, Jaro_747 napisał:

nikt ze stosujących to do komputerów nie miał z tym problemów.

Na pierwszym rysunku ze strony, do której prowadzi poniższy link:
https://www.allaboutcircuits.com/textbook/digital/chpt-3/logic-signal-voltage-levels/

widoczne są akceptowalne wahania napięć dla stanów logicznych (0 i 1) układów TTL, szeroko stosowanych w komputerach. Widać tam, że np. dla logicznej jedynki akceptowalne napięcia wejściowe, to jest nie powodujące zakłóceń w przesyle informacji, wynoszą od 2 do 5V. Tak więc, jeżeli układ logiczny standardowo otrzymuje na wejściu napięcie o wartości 2V, to dołożenie 3V, pochodzące np. z wyładowania powstałego w tym oleju, nie spowoduje jeszcze zakłócenia sygnału wejściowego. Innymi słowy - ponad 100% zakłócenie nie wpłynie na poprawność przesyłanego sygnału. A teraz wyobraź sobie, że wzmacniacz, który na wejściu standardowo otrzymuje sygnał o wartości 2V nagle ulegnie takiemu zaburzeniu! Myślę, że nawet 5% zakłócenia powodowałyby u Ciebie dyskomfort w trakcie słuchania muzyki. I możliwe, że dlatego "nikt ze stosujących to do komputerów nie miał z tym problemów", a Ty, stosując to rozwiązanie do wzmacniacza akustycznego, możesz mieć z tym kłopot.

Piszesz też, że znalazłeś sposób na likwidację tych zakłóceń:

21 godzin temu, Jaro_747 napisał:

Ale rozwiązanie jest proste - dajemy z obydwu stron płytki w jakiejś odległości cienką uziemioną siatkę. Przy okazji mamy ekranowanie.

O tym jak rozchodzi się wyładowanie elektryczne w dielektrykach (do których należy przedmiotowy olej, jak również powietrze) można dowiedzieć się obserwując wyładowania atmosferyczne, gdzie odpowiednikiem Twojej siatki jest ziemia. Wydawać by się mogło, z uwagi na różnice potencjałów pomiędzy gruntem a chmurami, że piorun zawsze powinien uderzyć w ziemię. Jednakże często zdarzają się wyładowania jeszcze w chmurach. Analogiczne może być w Twoim układzie - niektórym ładunkom "bliżej" będzie do masy na płytce wzmacniacza, i to tam nastąpi wyładowanie, a nie na siatce.


Wspomnę jeszcze o aspekcie dotyczącym estetyki takiego wzmacniacza. Komputer znajdujący się w akwarium (zwłaszcza np. podświetlony diodami LED) może być ozdobą pomieszczenia. Umieszczenie wzmacniacza otoczonego siatką w akwarium już tak efektowne nie będzie.


Pozostaje jeszcze kwestia wydzielających się gazów i woni oleju ale aby sobie z tym poradzić nie muszą być stosowane "żadne cudowne materiały czy urządzenia". Wystarczy zwykłe dygestorium...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   1 użytkownik

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.