Skocz do zawartości
cezar1972

Trzaski pojawiające się po umyciu płyty

Rekomendowane odpowiedzi

21 minut temu, zbigniewowicz napisał:

Taka refleksja, w "złotych czsach winylu" które akurat przypadły na moje młode lata nikt nie zaprzątał sobie głowy myciem winyli, chyba że pastą do butów czarną przed wizytą na giełdzie płyt. Myślę że płyt lepej słuchać niż je myć. Te dekadenckie obrządki wobec prostych w sumie plastikowych krążków budzą we mnie uśmiech /politowania/.

 

Jedni myją płyty drudzy nie .

Inni słyszą kable a inni nie :D

Czy cd lub podobny nosnik daje taką frajdę jak czarna ?

Dlaczego w główniej mierze to większość facetów słucha analogu image.png.f5bb0e472ce6f144c4fb0382a8baab8d.png

 

image.png

Edytowane przez Bartek Bartoszewski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, zbigniewowicz napisał:

 Te dekadenckie obrządki wobec prostych w sumie plastikowych krążków budzą we mnie uśmiech /politowania/.

 

a tu się mylisz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, witek_z napisał:

Jeżeli są wyznawcy kabli i ich przeciwnicy to może się okazać że piczny włos lepszy od tego z głowy lub odwrotnie - dlatego pytam :)

Otóż:

Lepszy ten z głowy. Z dwóch powodów.

1. Na głowie zawsze jakiś kudełek się znajdzie, w przeciwieństwie do okolic hydraulicznych, gdzie (bywa) czasem brak. Moja nie ma.

2. Włos z łona może zawierać sól, która po wyschnięciu zostawia paskudne, białe ślady na czarnym winylku. Coś jak asfalt po roztopach.

Testowałem, więc wiem!:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest jeszcze jedna kwestia, data użycia fotonalu lub mirasolu.Miałem podobny problem z trzaskami,zmieniałem miksturę na nową i nic nie pomagało, po umyciu trzaski i trzaski, cholera by wzięła.Dopiero jak wymieniłem fotonal, który okazał się przeterminowany, wtedy było super i wróciło wszystko do normy.Nie wiem jak z ipą, czy też ma termin przydatności do użycia, czy tylko datę produkcji, ale mimo wszystko warto luknąć.

Fotonal lub mirasol przeterminowany traci swoje właściwości antystatyczne i stąd pojawiają się trzaski.Pozdr.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, KECCAJ napisał:

Fotonal lub mirasol przeterminowany traci swoje właściwości antystatyczne i stąd pojawiają się trzaski.Pozdr.

Tyle, że ich stosowanie ma tylko zmiękczyć roztwór, one nie zapewniają swoimi właściwościami anty statyczności  płynu do mycia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, iro III napisał:

Tyle, że ich stosowanie ma tylko zmiękczyć roztwór, one nie zapewniają swoimi właściwościami anty statyczności  płynu do mycia.

Fotonal 250 ml., zwilżacz stężony, antistatik, kąpiel antystatyczna do filmów fotograficznych - ostatnia kąpiel

taki opis znalazłem w aukcji, gdzie kupowałem fotonal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...a może i masz rację...     ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tetenal Mirasol 2000 antystatic 250 ml, płyn antystatyczny do płukania materiałów fotograficznych, wykorzystywany również przy myciu płyt winylowych.

Tetenal Mirasol 2000 antystatic. Preparat do stosowania w ostatniej kąpieli płuczącej filmy i

papiery fotograficzne przed suszeniem. Mirasol 2000 zmniejsza napięcie powierzchniowe materiału fotograficznego przez co zapobiega zaciekom, plamom i smugom w procesie suszenia. Dodatkowo posiada on własności bakteriobójcze i antystatyczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, hudykot napisał:

Jak to wybrańcom? Skąd piszesz, z kicia? ;-)

Podaj adres, wyśle Ci kilka. Niedrogo. ;-))

Chodziło mi o funfel nówkę, nie śmiganą.  Twoja propozycja to jak zakup sprzętu z drugiej ręki :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Bezlitosna Niusia napisał:

1. Na głowie zawsze jakiś kudełek się znajdzie, w przeciwieństwie do okolic hydraulicznych, gdzie (bywa) czasem brak. Moja nie ma.

jak nie ma trójkącika to jakoś głupio i można się zaru...ać na śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, cezar1972 napisał:

Chodziło mi o funfel nówkę, nie śmiganą.  Twoja propozycja to jak zakup sprzętu z drugiej ręki :)

A to co innego. Gadałem już z teściową, bo myślałem, że może być vintage ;-))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
On 2/6/2019 at 11:07 PM, witek_z said:

a tu się mylisz

Być może, ale słucham dosyć często płyt winylowych od 40 lat traktując je jako coś oczywistego, myję je w ostateczności wacikiem kosmetycznym okrągłym żony umoczonym w mydle w płynie, płuczę pod bieżącą wodą, suszę czystym ręcznikiem i osiągam DLA MNIE zadowalający efekt. Ale gdyby wszyscy tak robili to po co było by to forum? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, zbigniewowicz napisał:

Być może, ale słucham dosyć często płyt winylowych od 40 lat traktując je jako coś oczywistego, myję je w ostateczności wacikiem kosmetycznym okrągłym żony umoczonym w mydle w płynie, płuczę pod bieżącą wodą, suszę czystym ręcznikiem i osiągam DLA MNIE zadowalający efekt. Ale gdyby wszyscy tak robili to po co było by to forum? 

A ja 30-ści lat temu myślałem że trzaski to specyfika płyty winylowej że z biegiem czasu plastyk się wyciera i dlatego trzeszczy - nic bardziej mylnego, trzeszczy tylko brud .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, witek_z napisał:

 trzeszczy tylko brud .

Bajki babci Jadzi.

Choćbyśmy nie wiem jak dokładnie umyli płytę, to jak występują fizyczne uszkodzenia nośnika, to nie znikną. 

Płyta nie może być brudna, to oczywistość.  

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, gramofonik napisał:

Choćbyśmy nie wiem jak dokładnie umyli płytę, to jak występują fizyczne uszkodzenia nośnika, to nie znikną. 

 

 

A co to znaczy w/g Ciebie: fizyczne uszkodzenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, witek_z napisał:

A co to znaczy w/g Ciebie: fizyczne uszkodzenia?

Rysy, ryski, zadrapania poprzeczne rowka, rysy wzdłuż rowka, wytarcie rowka płyty, diament jest twardszy niż winyl więc wyciera ten rowek. A także nierówna powierzchnia płyty, czyli np pofalowania.  

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeszczy też sam winyl jeśli jest marnej jakości. Płyta może być nowa, bez żadnych rys, dokładnie umyta, lśniąca i będzie trzeszczeć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, mkm napisał:

Trzeszczy też sam winyl jeśli jest marnej jakości. Płyta może być nowa, bez żadnych rys, dokładnie umyta, lśniąca i będzie trzeszczeć.

Albo będzie szumieć, lub coś będzie szmerać, itp. 

Wszystko zależy, jak dany egzemplarz jest wytłoczony, z jakiej jakości materiału, itd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeszczeć będą szczególnie te nowe płyty, które zgodnie z dyrektywami UE muszą być tłoczone z butelek pet ...co za czasy ;))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, xniwax napisał:

Trzeszczeć będą szczególnie te nowe płyty, które zgodnie z dyrektywami UE muszą być tłoczone z butelek pet ...co za czasy ;))

Nawet jakby tak było, a nie jest, to nic nowego. Przecież już w latach 70 sklepy zwracały płyty, szły na przemiał, który dalej wykorzystywano.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoko.
Nikt wówczas ani dzisiaj nie każe traktować wszystkiego zbyt poważnie ;)

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, gramofonik napisał:

 wytarcie rowka płyty

 

 

wytarcie nie trzeszczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, witek_z napisał:

wytarcie nie trzeszczy

Chyba, że gazetą.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, xniwax napisał:

Chyba, że gazetą.

nie rób sobie jaj bo wytarcie rowka objawia się brakiem lub zmniejszeniem wysokich tonów/powietrza a nie trzeszczeniem.

Edytowane przez witek_z

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, witek_z napisał:

nie rób sobie jaj bo wytarcie rowka objawia się brakiem lub zmniejszeniem wysokich tonów/powietrza a nie trzeszczeniem.

Wszystko zależy od rodzaju uszkodzeń, może więc trzeszczeć, harczeć, syczeć, szumieć, pykać cykać, szurać i zapewne jeszcze z  setka innych nie pożądanych dźwięków. A nie tylko zmniejszenie wysokich tonów i brak powietrza 

ps: Kurna co to jest brak powietrza?       

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, gramofonik napisał:

ps: Kurna co to jest brak powietrza?       

Jak nie wiesz to nie ma sensu z sobą dyskutować. Wycierania też nie odróżniasz od innych uszkodzeń?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, witek_z napisał:

Wycierania też nie odróżniasz od innych uszkodzeń?

 Bo raz wyciągnę zestaw starych polskich czwórek i singli odtwarzanych na tokarkach  Bambimo :-)

  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę że problem polega na tym że obecne hightechowe gramofony i preampy przerosły jakością nośnik. Sama płyta jest paradoksalnie najsłabszym punktem systemu. To lekki absurd którego udało się uniknąć magnetofonom kastetowym które poprostu zniknęły z rynku. Gdyby były produkowane do dziś w klasie najdroższych gramofonów barierą byłaby prawdopodobnie kaseta z jej niedoskonałością.

  • Lubię to 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, zbigniewowicz napisał:

Myślę że problem polega na tym że obecne hightechowe gramofony i preampy przerosły jakością nośnik. Sama płyta jest paradoksalnie najsłabszym punktem systemu. To lekki absurd którego udało się uniknąć magnetofonom kastetowym które poprostu zniknęły z rynku. Gdyby były produkowane do dziś w klasie najdroższych gramofonów barierą byłaby prawdopodobnie kaseta z jej niedoskonałością.

Nośnik w postaci płyty winylowej to przerosła pod każdym względem technicznym, płyta CD - nie licząc wielkości ;) a było to dawno temu. Jednak, winyl uchował się, raz z sentymentu, tych którzy kiedyś mieli, dwa z ciekawości, tych którzy nie mieli, oraz mody, no i oczywiście dodatkowego źródła dochodu dla branży. 

W zasadzie, to nic nie wymyślono nowego, co najwyżej, dopracowany niektóre rozwiązania.

 

  

 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.