Jump to content
jaras1988185

Klon z aliexpress krell ksa 50

Recommended Posts

7 minut temu, moltos napisał:

W szanujących się sprzętach japońskich marek z ubiegłego wieku były w większości tylko takie połączenia.

Tak wiem, mam nawet jedno takie - magnetofon szpulowy.

5 minut temu, Piotr_1 napisał:

To może by dawać takie kwadratowe i w dodatku złocone? A Może i miedziane gdzieś są?

Najlepszy styk to srebrny, drut przewodu w miejscach styku z krawędziami kołka tworzył bardzo pewne połączenie, nie pamiętam jak oni to nazywali, ale to tak jakby metale połączyły się ze sobą trwale bez spawania. Metoda wybuchowa łączenia metali daje podobny skutek. 
Te kołki z linku mają za mało ostre krawędzie i chyba w tym przypadku wlutowuje się w płytkę tą część kwadratową. To nieco inny kołek niż te które znam do tych celów.

Edited by Lech36

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Piotr_1 napisał:

Zgrzewanie?

Takie powiedzmy "zgrzewanie" bez prądu.


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie potrzebny jest chyba taki ekstremizm. wystarczy że będzie starannie owinięte i zalutowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Piotr_1 napisał:

Nie potrzebny jest chyba taki ekstremizm. wystarczy że będzie starannie owinięte i zalutowane.

Tego połączenia owijanego już się nie lutuje. Oczywiście o ile używa się odpowiedniej owijarki i odpowiedniego drutu.


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

To musiało być połączenie sciskowe. Zlać ciekłym azotem, owinąć, jak się ociepli to już będzie zaciśnięte w skutek roszeżalności cieplnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No jest. Ale to jest przesada. Co z pozostałym tysiącem części tht i smd. Też je owijać? Przekaźniki też ze spawanymi stykami w środku? Styczniki? Potek też zespawany? Nie nie, to jest przesada.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Piotr_1 napisał:

No jest. Ale to jest przesada. Co z pozostałym tysiącem części tht i smd. Też je owijać? Przekaźniki też ze spawanymi stykami w środku? Styczniki? Potek też zespawany? Nie nie, to jest przesada.

Jak ekstrema to ekstrema nie ma zmiłuj ;-).


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie no. Oni to w tych centralach robili tak po to żeby nie musieć lutować tysięcy połączeń i nie zakopcić się na śmierć, razem z tymi plastikowymi izolacjami. Jak w tym instytucie półprzewodnikowym widzieli w tym obciśnięciu złączowego świętego grala, to pewnie się mylili.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Piotr_1 napisał:

Jak w tym instytucie półprzewodnikowym widzieli w tym obciśnięciu złączowego świętego grala, to pewnie się mylili.

Tam tym linku są wymienione zalety takiego połączenia, ale oczywiście lutowanie też jest w porządku zwłaszcza w warunkach amatorskich kiedy można końcówkę lutowaną przygotować tak żeby była pewność że nie powstanie zimny lut. W moich dłubankach nigdy jeszcze zimnego luta nie znalazłem, natomiast były bardzo dziwne uszkodzenia np. nóżka opornika zgrzana do okucia końcowego nie odpadała od tego okucia ale obracała się w nim jak w łożysku. Oczywiście układ raz działał a raz nie. Poszukiwania awarii trwały dosyć długo bo na oko wszystko było w porządku i dopiero po wylutowaniu opornika okazało się co jest przyczyną.
Kiedyś kolega który pracował w Berlinie w firmie Bosch mówił mi że elementy elektroniczne mają zalecany czas od wyprodukowania do wstawienia do układu lutowanego na fali żeby była gwarancja producenta elementu że połączenie będzie pewne. To były chyba pojedyncze tygodnie ale dokładnie nie pamiętam.    


Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak. Są różne metody cynowania. Metoda chemiczna cynowania nóżek daje cienką warstwę cynowania, więc po krótkim czasie się degraduje i potem jest problem z lutowaniem.

Ja największe jazdy miałem z drutami srebrnymi jak kiedyś używałem. Potrafi to dziadostwo tak pęknąć niewidocznie w izolacji i nie widać, nie wiadomo że jest pęknięcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.02.2019 o 17:55, jaras1988185 napisał:

Warto zaryzykować? 

Zamiast kupować chińska podróbkę wolałbym doskladac i kupić jakiś wzmacniacz made in Japan.


(CD ) Cec tl 5100 z , primare i21 ( pre) , Pioneer m90a, monitor audio gx 50

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Bartosz_70659 napisał:

Zamiast kupować chińska podróbkę wolałbym doskladac i kupić jakiś wzmacniacz made in Japan.

Taa, i jakieś 0,7 żeby szło w spokoju tego posłuchać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Piotr_1 napisał:

Taa, i jakieś 0,7 żeby szło w spokoju tego posłuchać.

Sugerujesz że taki chiński kit na pewno na nieoryginalnych częściach będzie mniej awaryjny niż coś made in Japan? Chyba żartujesz. Sam mam wzmacniacz i CD zrobione w Japonii w latach 1988-1996 i śpię spokojnie. Nie potrzebuję pół litra


(CD ) Cec tl 5100 z , primare i21 ( pre) , Pioneer m90a, monitor audio gx 50

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Bartosz_70659 napisał:

Sugerujesz że taki chiński kit na pewno na nieoryginalnych częściach będzie mniej awaryjny niż coś made in Japan? Chyba żartujesz. Sam mam wzmacniacz i CD zrobione w Japonii w latach 1988-1996 i śpię spokojnie. Nie potrzebuję pół litra

Pierwszy raz słyszę taką regułkę że sprzęt wyprodukowany w Japonii w latach 88-96 mógłby komuś zapewnić spokojny sen, a w szczególności audiofilowi, który zamiast spać by wolał posłuchać muzyki. Nie słyszałem takiej reguły że jak japoński to dobry. Mali ludzie-roboty dobrzy są w robotyce i produkcji. Ich muzykalność jest też podobna do robotów. Jakiś sprzęt audio od czasu do czasu im wyjdzie. To już lepiej bym powiedział że brytyjski albo amerykański sprzęt gra.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Piotr_1 napisał:

Pierwszy raz słyszę taką regułkę że sprzęt wyprodukowany w Japonii w latach 88-96 mógłby komuś zapewnić spokojny sen,

Ale Ty tak serio? To widzę mało wiesz. Możecie kupować chińskie badziewie. Ja tymczasem ze swoim zestawem że złotej ery hi fi będę spał spokojnie. I muzykalnie :)


(CD ) Cec tl 5100 z , primare i21 ( pre) , Pioneer m90a, monitor audio gx 50

Share this post


Link to post
Share on other sites

Humor mi się poprawia Panowie jak was słucham,naprawdę to nie żaden sarkazm(utkwiło mi to słowo w pamięci ;D),ja w to chińskie cudo wmontuję kondensatory amerykańskie to będzie prawdziwa klasa kompromisu ;D,że już nie wspomnę o 2 trafach po 1600va na kanał,moduły chińskie pewnie od razu polecą gdzie ich miejsce ;D  

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Bartosz_70659 napisał:

Ale Ty tak serio? To widzę mało wiesz. Możecie kupować chińskie badziewie. Ja tymczasem ze swoim zestawem że złotej ery hi fi będę spał spokojnie. I muzykalnie :)

Spoko, ale po 0,7 to człowiek na następny dzień może się obudzić kompletnie "niezmotywowany". Chyba że na trzeźwiaczka ta muzykalność występuje. Myślę że zaczynałem od japońców. Jako 18 letni chłopak, a było to 20 lat temu, miałem nowego denona 350SE i Pioneera pd-s505. W tamtych czasach to było coś. Potem były jeszcze inne japończyki, a potem już brytole. Niestety sprzętu jest na świecie tyle, że i tak tego główką nie ogarniesz, więc twoja regułka że japończyk to sen spokojny jest nieprawdziwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Piotr_1 napisał:

Spoko, ale po 0,7 to człowiek na następny dzień może się obudzić kompletnie "niezmotywowany". Chyba że na trzeźwiaczka ta muzykalność występuje. Myślę że zaczynałem od japońców. Jako 18 letni chłopak, a było to 20 lat temu, miałem nowego denona 350SE i Pioneera pd-s505. W tamtych czasach to było coś. Potem były jeszcze inne japończyki, a potem już brytole. Niestety sprzętu jest na świecie tyle, że i tak tego główką nie ogarniesz, więc twoja regułka że japończyk to sen spokojny jest nieprawdziwa.

Japończyki to często chude, jasne granie. Trzeba lubić hardcore, albo mieć resztę w klimacie "muła". Oczywiście ogólniki nijak mogą się mieć do konkretnych urządzeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Adam_85 napisał:

Japończyki to często chude, jasne granie. Trzeba lubić hardcore, albo mieć resztę w klimacie "muła". Oczywiście ogólniki nijak mogą się mieć do konkretnych urządzeń.

Japońce w tamtych latach wygrywali ceną w tanim sprzęcie. Dzisiaj też. Dlatego nagłośnili domy w całym świecie. Wtedy jak kupowałem Denona, to wiadomo że bym wolał w tamtych czasach Creeka, Nada, Cyrusa, Arcama, ale to by było przynajmniej o 30% droższe. Dla mnie 30% droższe, czyli 1200 kontra 1600zł wtedy było barierą nie do przejścia. W prasie profesjonalnej home audio te niejapońskie też zbierały lepsze recenzje za brzmienie, ale skoro dorabiając gdzieś we wakacje zarobiłem 600zł na miesiąc to co :)

Edited by Piotr_1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę same uogólnienia, a pisze się o tym sprzęcie z najniższej półki i tą miarą ocenia się markę.  Japończycy przecież nie robili sprzętu tylko za 1200zl. To może lepiej porównać te Brytyjczyki za 1600 do japońskich za kilka tysięcy i taka miarą oceniać firmy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, jamess8 napisał:

Widzę same uogólnienia, a pisze się o tym sprzęcie z najniższej półki i tą miarą ocenia się markę.  Japończycy przecież nie robili sprzętu tylko za 1200zl. To może lepiej porównać te Brytyjczyki za 1600 do japońskich za kilka tysięcy i taka miarą oceniać firmy...

Nie uogólnienia, tylko mówię o realnej półce sklepowej z lat 95-00. I mówię o tanich urządzeniach minimalistycznych nakierowanych na jakość dźwięku, a nie ilość gałek i złoty panel. Accuphase czy Esoteric tu się w ogóle nie łapią. C.e.c  jakoś też nie pamiętam żeby był w Polsce. Rotele były, ale Rotel to nie jest typowa japońska szkoła, chociaż japoński.

Edited by Piotr_1

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Piotr_1 napisał:

Pioneera pd-s505

Wybacz, ale jeśli to jest Twój punkt odniesienia na temat japońskiego brzmienia lat 80, to gratuluję...

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, bartek_k napisał:

Wybacz, ale jeśli to jest Twój punkt odniesienia na temat japońskiego brzmienia lat 80, to gratuluję...

Dziękuję. Ja gratuluję tobie rozciągłości i bogactwa wypowiedzi. Tym jednym słowem opisałeś wszystko, całą historię, całą rzeczywistość. Jestem zbudowany i nauczony twoją wypowiedzią. Myślę że zasłużyłeś na miano Mickiewicza Pojedynczego Słowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zwykły szary człowieczek chciał bym jedynie, żeby te moduły z ali zagrały mi lepiej od obecnego wzmacniacza sony ta f770es. Kolumny mam infinity kappa 8.2 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, jaras1988185 napisał:

Ja zwykły szary człowieczek chciał bym jedynie, żeby te moduły z ali zagrały mi lepiej od obecnego wzmacniacza sony ta f770es. Kolumny mam infinity kappa 8.2 

Fajnie wyglądają. 4 drogi. Ile takie coś teraz chodzi w sprawnym stanie? Ostatnio słuchałem u kolegi RS-5001 i uważamy że to całkiem ciekawa firma jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Piotr_1 napisał:

I mówię o tanich urządzeniach minimalistycznych nakierowanych na jakość dźwięku, a nie ilość gałek i złoty panel

Sugerujesz że accuphase, cec i esoteric nie oferowały super jakości dźwięku tylko złote panele itp? To naprawdę nie masz pojęcia o czym piszesz. Brednie o chudym i jasnym dźwięku w wysokiej klasy japońskim sprzęcie też są bez sensu powielane. Może kiedyś gdzieś posłuchasz naprawdę dobry sprzęt to się dowiesz.

 

50 minut temu, jamess8 napisał:

Widzę same uogólnienia, a pisze się o tym sprzęcie z najniższej półki i tą miarą ocenia się markę

 


(CD ) Cec tl 5100 z , primare i21 ( pre) , Pioneer m90a, monitor audio gx 50

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Bartosz_70659 napisał:

Sugerujesz że accuphase, cec i esoteric nie oferowały super jakości dźwięku tylko złote panele itp? To naprawdę nie masz pojęcia o czym piszesz. Brednie o chudym i jasnym dźwięku w wysokiej klasy japońskim sprzęcie też są bez sensu powielane. Może kiedyś gdzieś posłuchasz naprawdę dobry sprzęt to się dowiesz.

 

 

Nic takiego nie napisałem. Naucz się czytać. Napisałem że Accu i Esoteric nie łapią się w niskiej klasie cenowej. W średniej klasie cenowej w japończykach było dużo gałek i świecidełek. Uogólnienia na temat narodowości sprzętu w tym wątku rozpocząłeś Ty. Jeżeli nie pamiętasz, to mogę Ci pokazać w którym miejscu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • MAGAZYN KULTURALNY

  • Blog Entries

  • ×
    ×
    • Create New...

    Important Information

    We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.