Jump to content
nikifor

Czy warto inwestować w sprzęt vintage?

Recommended Posts

Wracamy do tematu.

To zdecydowanie nie jest wątek o legalności kopiowania. Nawet z płyty na kasetę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posiadam sprzęt vintage. Kolumny z 1980 r., wzmacniacz (końcówka i pre) oraz odtwarzacz CD z lat 1989-1991, tuner i gramofon z II połowy lat 80-tych, a do tego współczesny odtwarzacz plików i jestem szczęśliwy jak dziecko 🙂 A jaka był frajda w kompletowaniu tego zestawu.  I co istotne... nie zbankrutowałem.

  • Like 2

Yamaha CX-800, Yamaha MX-70, Yamaha CDX-1030, Yamaha T-80, Yamaha PF-800 (Yamaha MC-5), Yamaha NS-690II, Yamaha HP-3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skusiłem się na gramofon po renowacji z 1970r. Dual 491. Pomyślałem że jeśli chce dzwięk analogowy to warto zainwestować w vintage. Dużo nowych gramofonów ma już wbudowane przedwzmacniacze, wyjscia usb, możliwość zrzucania na pendrive, troche to się mija z celem- brakuje duszy, tej całej otoczki magii. 

Gramofom jest wpięty w Cyrus One HD , więc tylko źródło jest analogowe. 

W dobie cyfryzacji muzyki  i dużej popularności portali streamingowych zauważyłem zadziwjającą rzecz. Na przykładzie płyty Dżem "Cegła".  Brzmi ona o wiele lepiej z czarnego krążka niż z portalu Tidal. Cyfrowa wersja jest bez zarzutu, przestrzeń, barwa, wszystko na miejscu. Po odpaleniu analogu - przepaść. Nic nie traci lecz zyska jeszcze więcej. Góra jest ciut łagodniejsza, delikatna. Gitary brzmią bardziej surowo,  ciężęj. Słuchając ma się wrażenie jak by artyści właśnie ją nagrali i wypuścili na rynek. 

Może się wydawać, iż gęste pliki flac, lub dsd to szyt szczytów, lecz ucieka dusza, powietrze.

Sam trzymam jeszcze jeden z moich pierwszych zestawów stereo w garażu. Dużą wieżę Unitry i oczywiście Altusy, i  kartony kaset. Kiedyś to podłącze. Zobacze czy brzmi jak 20 lat temu 🙂

W dniu 16.04.2019 o 15:37, Bumpalump napisał:

Warto inwestować i mozemy konczyc watek 🙂

7650eafded40.jpg

 

ps chyba musze telefon zmienic bo juz nawet zdjecia slabe robi a ma dopiero 1,5 roku 😜

telefon vintage 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Vampire_Lestat napisał:

Posiadam sprzęt vintage. Kolumny z 1980 r., wzmacniacz (końcówka i pre) oraz odtwarzacz CD z lat 1989-1991, tuner i gramofon z II połowy lat 80-tych, a do tego współczesny odtwarzacz plików i jestem szczęśliwy jak dziecko 🙂 A jaka był frajda w kompletowaniu tego zestawu.  I co istotne... nie zbankrutowałem.

Pozwól tym samym Sir Vampirze, że przybiję Ci piątkę :-))). Gram tak samo ( wiek kolumn, dzielona amplifikacja z lat 80-tych + odtwarzacz plików, nie gram już jedynie z CD ) i mam też nader często banana na gębie i też nie zbankrutowałem :-)))) 

29 minut temu, Robert 7800 napisał:

Może się wydawać, iż gęste pliki flac, lub dsd to szyt szczytów

Jest dokładnie odwrotnie i mówię to, jako człek na plikach jedynie grający. Te wszystkie gęste formaty, DSD i reszta to wręcz badziewie !

31 minut temu, Robert 7800 napisał:

Dużą wieżę Unitry i oczywiście Altusy, i  kartony kaset. Kiedyś to podłącze. Zobacze czy brzmi jak 20 lat temu

Myślę, że w trosce o swoją własną kondycję psychiczną lepiej nie iść tą drogą :-))))))). Coś w Tobie może bezpowrotnie umrzeć :-)))) A to coś, to wspomnień czar. Odartych.

9 godzin temu, morawka napisał:

a to ze płyta brzmi lepiej niż zrippowany z niej plik to majaki ludzi przywiązanych do muzealnej techniki i swoich nawyków 

wszystko zależy od odtwarzacza 

Masz za to u mnie ćwiartuchnę ;-)!

W dniu 16.04.2019 o 18:00, nikifor napisał:

precyzyjnymi i plikami hi-res

Nie istnieje coś takiego, jak precyzyjny plik hi-res, jeśli masz na myśli, że "słychać na nim więcej i dokładniej". Nie. Nie słychać.

W dniu 18.04.2019 o 08:29, Łukasz_62438 napisał:

I myślę, że jest to cecha wspólna wielu tego typu konstrukcji vintage, tj. duże papierowe membrany, zamknięta obudowa, minimalistyczne zwrotnice. Dziś takich głośników się nie buduje, dominują małe plastikowe pierdziawki, które masakrują brzmienie, za to są uwielbiane przez dekoratorów wnętrz.

Też jestem tego zdania, a już tych wszystkich opinii i recenzji, jakoby monitory wielkości pudełek po sandałach "grały" czytać nie mogę, ale jak piszesz...dekoratorzy są szczęśliwi, łatwo zaadoptować je w pomieszczeniu :-)))). A że to nie "gra" ?  A kogo to ?  Ważne, że wygląda, no i że dobrą, szczerą, prawdziwą, bezinteresowną "recenzję" w kolorowej reklamówce...tfu...tzn. w fachowym piśmie branżowym :-)))))).

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 godzinę temu, SynSama napisał:

Jest dokładnie odwrotnie i mówię to, jako człek na plikach jedynie grający. Te wszystkie gęste formaty, DSD i reszta to wręcz badziewie !

Nie chciałbym zbaczać z tematu, ale pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Slucham głównie z plików, a jeszce do niedawna z Cd i gramofonu. Zarówno fizyczny nośnik jak i pliki mają swoje wady i zalety. Nie tęsknię jednak za fizycznym nośnikiem i stwierdzenie że pliki to badziewie jest bardzo nieobiektywne. Oczywiście masz prawo do swojego zdania. Ja jednak będę plików bronił bo widzę w nich więcej zalet niż wad.

Żeby z gramofonu usłyszeć dźwięk na tym poziomie co z pliku odtworzonego z sredniej klasy streamera/ dac to trzeba by zainwestować sporo w gramofon, wkładkę i pre. Nikt mi nie wmówi że np. gramof. za 1500zl z wkładką za 500 i z kiepskim pre zagra lepiej od streamera za 3000zl. Juz to przerabiałem. Zużywająca się igła i kwestie regulacji też mają znaczenie.

Myślę, że w muzyce odtwarzanej z winyla bardzo duży wpływ na nasz odbiór ma emocjonalne nastawienie i sentyment do "namacalnosci" nośnika.

Nie zapominamy że w takich porownaniach niebagatelne znaczenie ma muzyka jakiej słuchamy. Jeśli ktoś słucha nowszej to granie z winyla mija się z celem, bo i tak są nagrywane z wcześniej przygotowanych plików cyfrowych. Jakość obecnie tloczonych płyt też pozostawia wiele do życzenia.

Edited by Dawid Hare
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Dawid Hare napisał:

i stwierdzenie że pliki to badziewie jest bardzo nieobiektywne.

Nie zrozumieliśmy się :-))))). Nie twierdzę, że pliki to badziewie :-) Twierdzę, że HI-RESY, DSD i pochodne to badziewie !!! 

Plikom gęstym mówię zdecydowane NIE. Pozostałym zdecydowane TAK :-)

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, SynSama napisał:

Nie zrozumieliśmy się :-))))). Nie twierdzę, że pliki to badziewie 🙂 Twierdzę, że HI-RESY, DSD i pochodne to badziewie !!! 

Plikom gęstym mówię zdecydowane NIE. Pozostałym zdecydowane TAK 🙂

zgadzam się z Tobą  w 100%

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie słucham co prawda winyli, ale zestawy mam oparte i na CD'ku, i na Dac'u - nie mam z tym problemu. I jeden i drugi układ jest w porządku. Badziewie zaczyna się podczas słuchania Tidalów itp. I tutaj według mnie jest sedno w sporze "co lepsze".

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, matoole napisał:

Badziewie zaczyna się podczas słuchania Tidalów itp.

Tu się zgadzam. Jestem plikowcem, ale TYLKO po USB z twardziela lub pendrive,a. Jakikolwiek streaming uważam za ....zgadliście...badziewie :-))))))

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
12 minut temu, matoole napisał:

Nie słucham co prawda winyli, ale zestawy mam oparte i na CD'ku, i na Dac'u - nie mam z tym problemu. I jeden i drugi układ jest w porządku. Badziewie zaczyna się podczas słuchania Tidalów itp. I tutaj według mnie jest sedno w sporze "co lepsze".

 

 

oj, Tidal Hi-fi nie jest taki tragiczny. Nie przesadzaj. Daje możliwość bycia na bieżąco z nowymi albumami. Gdybym miał kupować wszystkie świeżynki które mi się podobają to chyba bym zbankrutowal i brakło by mi miejsca na płyty w jednym pokoju 🙂

Tidal też warto puścić przez dobry dac i transport, chociaż kiepskich realizacji płyt nie przeskoczymy.

Tidal d.. y nie urywa, ale tragedii też nie ma.

Edited by Dawid Hare

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie przesadzam, nie mam wybitnie wrażliwych uszu ,ale jeżeli słucham muzyki dla przyjemności to nie mogę znieść skopanych realizacji- odbierają całą przyjemność. Wiele fantastycznych utworów w ogóle nie odtwarzam, nie kupuję też tak wydanych płyt - bo nie mogę znieść tej badziewnej jakości. Co innego przy napierd...laniu w kotleta, lub w samochodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, matoole napisał:

Nie przesadzam, nie mam wybitnie wrażliwych uszu ,ale jeżeli słucham muzyki dla przyjemności to nie mogę znieść skopanych realizacji- odbierają całą przyjemność. Wiele fantastycznych utworów w ogóle nie odtwarzam, nie kupuję też tak wydanych płyt - bo nie mogę znieść tej badziewnej jakości. Co innego przy napierd...laniu w kotleta, lub w samochodzie.

wiele fantastycznych utworów jest nie najlepiej zrealizowanych ...dla mnie jednak muzyka jest najważniejsza...a gorsze realizacje zawsze były, są i będą.

co do inwestowania w vintage, mam bardzo dobre wspomnienia co do Kenwooda KA 7100 i 8100 i 9100. Te wzmacniacze grają na prawdę  bardzo dobrze jak na cene w jakiej mozna bylo je kupić kilka lat temu. Teraz ceny trochę w górę poszły, ale pewnie można jeszcze znaleźć ciekawy egzemplarz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Były kiepskie realizacje ,ale były to sporadyczne przypadki - nie mówię o masteringu starych nagrań.

Od lat 90'tych jest to robione z premedytacją i za pozwoleniem twórców. Traktuję takie wydania ja próbę wciśnięcia mi produktu niepełnowartościowego i oszukania mnie. Szanujący się wykonawca dba o jakość wydawanych utworów .

Jesli, tylko i wyłącznie, muzyka  ma być najważniejsza to równie dobrze powinny wystarczyć zwykłe Boom Boxy. Skoro siedzimy na tym forum to znaczy, że jednak chcemy czegoś więcej.

12 godzin temu, Dawid Hare napisał:

co do inwestowania w vintage, mam bardzo dobre wspomnienia co do Kenwooda KA 7100 i 8100 i 9100. Te wzmacniacze grają na prawdę  bardzo dobrze jak na cene w jakiej mozna bylo je kupić kilka lat temu. Teraz ceny trochę w górę poszły, ale pewnie można jeszcze znaleźć ciekawy egzemplarz

Jest całkiem spora lista vintage ,którą warto się  zainteresować i na większości z nich nie tylko się nie straci, ale można tez zarobić. Większość moich klocków zyskała na wartości od 50% wzwyż. Warto więc inwestować w porządny vintage ,bo  grają te sprzęty bardzo dobrze i to za niewielki procent ceny dzisiejszych klamotów.

Edited by matoole

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale wracając do tematu czy sprzęt vintage może być inwestycja ?

jeszcze jakieś 10 lat temu tak, dziś ceny osiągnęły już bardzo wysoki pułap i nie sadze żeby szły jeszcze wyżej 

podam kilka przykładów wzmakow , które miałem a cena na przestrzeni ostatnich lat wzrosła kilkukrotnie:

Sansui AU-X1- kupiłem za 2200pln dziś 6-10 tys

Accuphase 303x- kupiłem za 2500pln dziś 5-8tys

Sansui BA 2000+ CA 2000+ TU 9900- cały zestaw sprzedałem za 6000pln - dziś sama końcówka widziałem nawet za 4k

kolumny np. Infinity Kappa 8 kupiłem za 1900pln dziś minimum 4-5 tys

JBL L 100- kupiłem za 2200pln dziś nawet 4-5tys

moglbym tak długo 

jak wiec widać , gdybym trzymał te sprzęty do dziś to mógłbym zarobić nawet 200-300% wkładu finansowego( z tym ze trzeba wziasc pod uwagę inflacje i spadek wartości nabywczej pieniądza )

Dzis te ceny ( nie tylko w PL ) osiągnęły ceny absurdu, i tanio się ich nie kupi wiec inwestycja wątpliwa 

Inna sprawa , ze te stare klocki zwłaszcza flagowe prezentują nawet według dzisiejszych standardów dość wysoki poziom ( pod warunkiem dobrego stanu technicznego o co z racji wieku i wielu właścicieli  oraz często ingerencji pseudonaprawiaczy trudno )

tyczy się to IMHO głównie wzmacniaczy , gdzie postęp na przestrzeni lat moim zdaniem jest najmniejszy, 

w mniejszym stopniu kolumn, gdyż w głośnikach jakiś postęp jest, natomiast nie służy im miniaturyzacja

najbardziej bałbym się źródeł vintage nie tylko ze względu na problem z dostępnością laserów i względy praktyczno- użytkowe 

w rozwoju przetwornikow widzę jednak największy postęp miałem kilka wiekowych uważanych za wysokie modele CD m. In:

Marantz CD16, California Audio Labs Tempest mkII , Proceed CDP, Theta Miles , Wadia 21

i jednak brzmieniowo mój obecny Przetwornik Berkeley Alpha brzmi zdecydowanie lepiej w każdym aspekcie , nawet do modyfikowanego prze ModWright Logitecha Transporter tez im trochę brakowało nawet jeśli chodzi o tak zwana "analogowosc " a np CAL Tempest był na niby ( według niektórych najbardziej niecyfrowym TDA1541 )

Zaś co do gramofonów ( swojego Technicsa 1210 sprzedałem z wkładka i dołożyłem trochę płyt za 1500pln, dziś to ok3-5tys ) uważam , ze gramofon + wkładka + pre za w sumie ok 5000pln , zostawiajac na boku jakość samych vinyli , która jest bardzo rożna , raczej nie przeskoczy odtwarzacza plikow za 3000pln, czyli ceny od jakich zaczynaja się dobre wkładki MC. Jak ktoś chce z vinyla mieć lepsze brzmienie niż z toru cyfrowego to musi się szykować na wydatek rzędu 15-20k, natomiast tani tor analogowy gra gorzej od taniego cyfrowego

 

Podsumowując dziś inwestycja w vintage ma mniejszy sens niż powiedzmy 10lat temu, ale zestaw z wzmakiem i kolumnami vintage ale współczesnym źródłem cyfrowym ma jak najbardziej sens

Na koniec: to tylko moja opinia i każdy może mieć inna 

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 godziny temu, morawka napisał:

Zaś co do gramofonów ( swojego Technicsa 1210 sprzedałem z wkładka i dołożyłem trochę płyt za 1500pln, dziś to ok3-5tys ) uważam , ze gramofon + wkładka + pre za w sumie ok 5000pln , zostawiajac na boku jakość samych vinyli , która jest bardzo rożna , raczej nie przeskoczy odtwarzacza plikow za 3000pln, czyli ceny od jakich zaczynaja się dobre wkładki MC. Jak ktoś chce z vinyla mieć lepsze brzmienie niż z toru cyfrowego to musi się szykować na wydatek rzędu 15-20k, natomiast tani tor analogowy gra gorzej od taniego cyfrowego

 

Podsumowując dziś inwestycja w vintage ma mniejszy sens niż powiedzmy 10lat temu, ale zestaw z wzmakiem i kolumnami vintage ale współczesnym źródłem cyfrowym ma jak najbardziej sens

zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Właśnie z tego powodu sprzedałem swój gramofon z całą kolekcją płyt (gramofon Thorens z wkładką mm Ortofon 2m Bronze z preampem Black Cube kupiłem w sumie za 5000zł) . Popatrz jakie systemy z gramofonem jako głównym źródłem grają na Audio Show. Tam 20tys kosztuje sam gramofon, a gdzie wkładka i preamp? Moj problem polega też na tym ze slucham dużo nowej muzyki, albumy wydane po 2000r. Kupiłem kilkadziesiąt winyli z nowszą muzyką i 70% to dramat. Streamer za 3000 zagrał mi lepiej z plików niż te współcześnie tłoczone winyle.

Edited by Dawid Hare
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.04.2019 o 11:05, morawka napisał:

Na koniec: to tylko moja opinia i każdy może mieć inna 

W pełni się z nią zgadzam.

1 godzinę temu, ap pa napisał:

A u mnie nowe ze starym, ma cieszyć oko i ucho

Też tak lubię najbardziej :-) Mariaż klasyki z nowoczesnością....

1 godzinę temu, ap pa napisał:

A u mnie nowe ze starym, ma cieszyć oko i ucho

Też tak lubię najbardziej :-) Mariaż klasyki z nowoczesnością....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Określenie VINTAGE stało się ostatnio mocno "HIPSTERSKIE" , o czym świadczyć może choćby fakt, że coraz więcej marek kolumnowych reaktywuje swoje najlepsze konstrukcje z lat 70-80 i oferuje je w odświeżonej formie w nowych katalogach. 

Nie zmienia to jednak faktu, ze w elektronice klasy HI-END sprzet się raczej nie starzeje 🙂 zobacz na konstrukcje ESOTERIC'a, LUXMAN'a lub ACCUPHASE'a. Ceny sprzętów z przed kilkunastu lat nie są wcale niskie, o ile czasem nie są droższe od aktualbych modeli 🙂 

 

Pamiętaj, ze jeśli mierzysz w wysokie modele HI-ENDOWYCH konstrukcji to brzmieniowo nic im nie będzie dolegało jesli ktoś o nie dbał, a dodatkowo masz coś "ze smaczkiem: dla oka i możesz potrakotwać to również jako swoistą inwestycję 🙂 

Z drugiej strony jesli mowa o lampach to tam akurat konstrukcyjnie nie wiele się zmieniało na przełomie ostatnich 20 lat a ludzie do dziś doceniają starsze konstrukcje np. UNISON RESEARCH lub LEBEN ( to takie 2 najbardziej kojarzące sie z wygądem VINTAGE konstrukcje)

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, VANDIT1234 napisał:

o czym świadczyć może choćby fakt, że coraz więcej marek kolumnowych reaktywuje swoje najlepsze konstrukcje z lat 70-80 i oferuje je w odświeżonej formie w nowych katalogach. 

Dwa tygodnie temu kolega sprzedał oryginalne JBL L 100 w idealnym stanie za 3k. ,ale są też nowe, tylko ich cena wynosi trochę więcej / 18k./ :) 

https://www.hfc.com.pl/news/3401,jbl-l100-classic.html

Moja ulubiona Yamaha też wróciła do stylu vintage , szkoda tylko , że za wyglądem nie poszła ta stara jakość.

 

 


Stereo:Yamaha CX-1000 + MX-1000; CDX-1060 ; K-1020; TX-1000; Telefunken S500, Sony STR-V5 , ;kolumny: Dali Grand, ProAc Response One S. Kino: Yamaha RX-A3030;BC Acoustique EX-502; Oppo BDP-103; kolumny: Dali Grand Vocal, B&W 685 S2, Mivoc SW 1500; Raspberry Pi3 B+.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Starocie są dobre ale do oglądania. 

Zobacz jak wygląda 10cio letnia opona samochodowa i co dzieje się z gumą po takim okresie. 

Zawieszenia piankowe wymieniane poza zakładem który ma odpowiednie narzędzia aby to zrobić to już parodia. 

Zawieszenia, membrany i inne elementy pracują powodując że po 20 latach głośnik jest już całkiem innym przetwornikiem. 

Rezystory, kondensatory i inne elementy codziennie tracą powoli swoje pierwotne parametry. 

Nawet sprzęt nieużywany ulega powolnemu zużyciu. 

Czas robi swoje. 

Niedawno spalił mi się scan-speak 18w8542 pod wzmakiem 15w i przy odsłuchu bez słyszalnych zniekształceń. 

Niestety miał już trochę lat i klej nie trzymał już.

Edited by Piotrek111
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Piotrek111 napisał:

Nawet sprzęt nieużywany ulega powolnemu zużyciu. 

Masz rację i to w znacznie większym stopniu niż używany / kondensatory/

Godzinę temu, Piotrek111 napisał:

Zawieszenia piankowe wymieniane poza zakładem który ma odpowiednie narzędzia aby to zrobić to już parodia. 

Dlatego należy to robić w serwisie , mam naprawdę dobrych fachowców w tym zakresie :) 

Godzinę temu, Piotrek111 napisał:

Starocie są dobre ale do oglądania. 

Jestem zupełnie innego zdania i mam okazję co tydzień słuchać "nowych " starych klocków czasem porównując je z nowymi / w serwisie/ . Ostatnio jak dla mnie i paru osób obecnych stary TEAC a późniek Kenwood KA - 6004 nie dał szans Atollowi IN 100SE :)  Powiem tak , nie generalizując , że relacja cenowo/ jakościowa np. biorąc pod uwagę kolumny , zawsze będzie na korzyść tych starszych. Aby nie być gołosłownym , swoje Grandy kupiłem za 6k., mają 19 lat /ówczesna cena 4600 $/, pokaż mi współczesne kolumny za 6k. , które mogły by konkurować jakością materiału , budową , użytymi przetwornikami , budową zwrotnicy , o dźwięku nie piszę bo to sprawa subiektywna.

Prawie wszystkie moje klocki mają 30 i ponad latek , mają się wyśmienicie , ale przynajmniej raz na rok lądują w serwisie na przegląd i czyszczenie . Jeżeli coś wymaga wymiany to są to groszowe sprawy w porównaniu z palącymi się płytami głównymi i kosztami równoważnymi z ceną sprzętu jak to najczęściej ma miejsce we współczesnych klockach. :) U mnie rekordzistą jest Sony V5 z 1978 / jedynie po wymianie żarówek/ , reszta oryginalna , gra bez zarzutu , Telefunken S 500 z 1974 r. , idealnie trzyma obroty jedynie wymieniłem gąbki pod talerzem.

 


Stereo:Yamaha CX-1000 + MX-1000; CDX-1060 ; K-1020; TX-1000; Telefunken S500, Sony STR-V5 , ;kolumny: Dali Grand, ProAc Response One S. Kino: Yamaha RX-A3030;BC Acoustique EX-502; Oppo BDP-103; kolumny: Dali Grand Vocal, B&W 685 S2, Mivoc SW 1500; Raspberry Pi3 B+.

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, tomek4446 napisał:

Prawie wszystkie moje klocki mają 30 i ponad latek , mają się wyśmienicie , ale przynajmniej raz na rok lądują w serwisie na przegląd i czyszczenie

I na czym wtedy słuchasz ?


Cambridge Audio CXC->Wireworld Chroma 7->XiangSheng DAC-05A->Kimber Kable Tonik->Music Hall a35.2->Kimber Kable 4PR->Dynaudio Emit M20.Sieciowe diy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, margaryna85 napisał:

I na czym wtedy słuchasz ?

Niestety na RX-A3030 :) lub Raspberry Pi 3B+ z BC Acoustiqe EX -502, coś zawsze w chałupie się znajdzie :) 


Stereo:Yamaha CX-1000 + MX-1000; CDX-1060 ; K-1020; TX-1000; Telefunken S500, Sony STR-V5 , ;kolumny: Dali Grand, ProAc Response One S. Kino: Yamaha RX-A3030;BC Acoustique EX-502; Oppo BDP-103; kolumny: Dali Grand Vocal, B&W 685 S2, Mivoc SW 1500; Raspberry Pi3 B+.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.