Jump to content
k.mik

Dlaczego ludzie odwracają się od dużych wież?

Recommended Posts

5 minut temu, loizik napisał:

Fajna propozycja w której zawarta jest odpowiedź na postawione pytanie "Dlaczego ludzie odwracają się od dużych wież?"

Wygoda, ponad jakość dźwięku, w sumie to przewija się cały czas w tym wątku. Prostsze wypiera lepsze, nie tylko w sprzęcie audio 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, porlick napisał:

Niestety- w takim budżecie o sprzęt pełnowymiarowy trudno, ale do pogrywania w tle można pójść na kompromis.

 W zakończeniu napisałem, dlaczego polecam all in one.

Jeśli sprzęt mógłby być z drugiej ręki, otwiera się droga do popisu i "duża wieża"- choćby wzmacniacz plus odbiornik sieciowy, są możliwe do kupienia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wygoda a potrzeba. Musisz zrozumieć że dla większości ludzi taki system al in one jest i tak już na wyrost.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ja to doskonale rozumiem, dlatego do plumkania w tle poleciłem plumkacza.

Jak miałbym radzić dla kogoś SŁUCHAJĄCEGO muzyki, moja rada byłaby inna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do płukania w tle obojętnie co 😁, ale jesteśmy na forum audio. Winyle, kasety, CD, pliki, taśmy, poszukiwania lepszych wydań. Piano to trochę mało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.07.2019 o 07:44, w.p. napisał:

Ja np stawiam na słuchawki bo słucham kiedy chce i nie robię sąsiadom koncertu bo sam nie lubię jak mi ktoś naparza za ścianą

choćby nie wiem jak zajebiste słuchawki to jednak mi nie sprawiają takiej radości ze słuchania jak z głośnika. Jeżeli jednak to jest Twój sposób, który Cię zadowala to "plus" dla Ciebie

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 5.08.2019 o 09:06, HotRoboter napisał:

Polacy to naród, który w zdecydowanej większości kupuje rzeczy, których nie potrzebuje, za pieniądze, których nie ma, aby zaimponować osobom, których nie lubi.Tym morałem końćzę swój wywód.

heheh, dobre 🙂

za 6 dni będę miał 29 lat więc jesteśmy rówieśnikami 🙂 .Co do całej reszty, to masz trochę racji jednak nie ze wszystkim się zgodzę. Ja kupiłem mieszkanie w Poznaniu 55mkw. Nie zarabiam kroci ale mam dużą dyscyplinę w odkładaniu razem z żoną. Można wtedy zrobić sobie całkiem mały kredycik i mieć później pieniądze na przyjemności typu wakacje i inne hobby. Takim małym warunkiem jest aby nie przejeb..ać pieniędzy na rzeczy typu kawa w starbaksie i jedzenie na mieście ograniczyć do 1 wyjścia do dobrej restauracji na miesiąc w ramach celebracji, a nie kupowanie codziennie gotowych kanapek. Oczywiście po wypłacie kasa idzie na NIETYKALNE oczczędnościowe i jakoś trzeba wyżyć do końca (u nas była to połowa dochodu domowego).

Co do sprzętu, nigdy nie było mnie stać na nowy sprzęt, który usatysfakcjonował by mnie dźwiękowo. Zawsze kupowałem używany sprzęt i w zasadzie nigdy się nie zawiodłem. Być może dlatego, że Mój tata mnie tak pokierował (interesował się Audio i gdzieś tam czytał prasę branżową)

W zasadzie skompletowałem sprzęt z lat 90, który dla mojej rodziny był wtedy nieosiągalny tj.:

- flagowy wzmacniacz AV Yamaha AX1 ówczesna wartość ok 14k zł w 99 r.

- średniej pólki duże kolumny podłogowe Infinity ref 61i, wartość ok 1200$ w 96 r.

- budżetowy CD Philips CD690, ówczesna wartość ok 200 euro. w 93 r.

Całość wychodzi jakieś 20k zł co w końcówce lat 90 było dużą sumą. Teraz zaplacilem za ten sprzęt jakieś 2500 zł. dodając do tego jakieś drobne regeneracje to całość zamykam się 3k. Dla mnie gra przyzwoicie i czerpię z tego zestawu wielką radość ale zawsze wiem, że może być lepiej (widzę to po tym jak zmieniałem sprzęt i jaki postęp robiłem). Wiem też, że jak przychodzą moi znajomi to nie ogarniają jak muzyka może brzmieć (co prawda nie jest to jakaś wielka rekomendacja bo nie są to ludzie związani z audio) Pytanie teraz czym tak naprawdę różni się obecny sprzęt od tego mojego (w mojej opinii kodekami, które do stereo nie są potrzebne, poza tym jest moc, jest przestrzeń jest dynamika - nie mam na co narzekać)

Ostatnio urodziło mi się dziecko i tak jak mówisz nagle się okazało, że wpadło łóżeczko, przwijak itd. Musiałem trochę poprzestawiać kolumny ale wiem, że to stan tymczasowy. Moja żona ciągle mówi mojemu synowi że musi być bardzo ważny jeżeli tata przestawił swoją kolumnę, która w zasadzie była traktowana tak, że trzęsienie ziemi nie zmotywowało by mnie do jej przesunięcia. 😉

Dla mnie dźwięk jest ważny, muzyka - okropnie ważna - dlatego wolę wypościć się przez tydzień niż słuchać na byle czym. Takie ja mam podejście. Na razie nie widzę opcji żebym zrezygnował z muzyki odtwarzanej przez pełnoprawny (w mojej opinii) sprzęt audio.

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba za bardzo odbiegamy od tematu. Wydaje mi się, że największy progres zrobiliśmy przechodząc na urządzenia mobilne, dziś tzn. smartfony, czy odtwarzacze MP4, czy jakieś flac.

Ale proszę Was cofnijcie się do lat 90 tylko, gdzie duże klocki pomału odchodziły do lamusa. Ponieważ rozwalił je wynalazek typu Walkman firmy Sony. 

Ktokolwiek pamięta jak się miało bardzo dobrego Walkmana kasetowego firmy Sony lub Panasonic i szło się po mieście słuchając muzyki, lub siedząc w parku na ławce, czy na molu ten wie, jaka frajda była z odtwarzania tego w takich miejscach. Nie trzeba było kabli, prądu, elektroniki na kilogramy! Było to proste urządzenie i jakościowo bardzo dobre.

W latach 90 kupowało się raczej kasety, chodź i też Cd był potem i discman, a potem odtwarzacz mp3 I-river np.

To wszystko pozwoliło ludziom uciec od dużych zestawów. Również miniwieże oraz boom boxy też pomogły. Osobiście nie ma nic do zarzucenia boom boxom, bo sam się na nich wychowałem, miałem taki Daewoo dwu kasetowy z cd i radiem oraz mini wieżę Philips.

Bardzo dużo tak muzyki poznałem. Owszem nadszedł czas na zgłębienie tematu, i dziś mając 40 mam sporo sprzętu hi-fi.

Ale niestety co raz mniej czasu, aby słuchać muzyki. Najchętniej słucham muzyki obecnie na słuchawkach z Youtube na tablecie i to zazwyczaj już w łóżku. Sprzęt duży odpalam rzadko, ale jest.

Są ludzie, którzy nie widzą już sensu posiadania klocków pod telewizorem, czy w salonie, w pokoju. Po prostu to zajmuje masę miejsca!

I wymaga i tak miejsca na odsłuch! Lepszym jest po prostu zakup dobrych słuchawek x 2 lub 3 i posiadanie ich pod ręką wraz z odpowiednim odtwarzaczem typu komórka lub jakiś inny podobny MP4.

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, jewel napisał:

Ale proszę Was cofnijcie się do lat 90 tylko, gdzie duże klocki pomału odchodziły do lamusa. Ponieważ rozwalił je wynalazek typu Walkman firmy Sony.

Zdecydowanie fascynacja możliwością słuchania poza domem mogła ludziom zmienić priorytet w wyborze sprzętu. Nie zmienia to jednak faktu ze jakość odtwarzania muzyki na tych sprzętach mobilnych to przepaść w porównaniu do nawet budżetowego audio. Nie było tego słychać właśnie dlatego ze jak człowiek jest na zewnątrz to jest wiele bodźców i interpretacja muzyki jest bardziej tolerancyjna na korzyść słabszych urządzeń.

druga sprawa to wspomniany już w tym wątku rozwój elektroniki w kierunku miniaturyzacji. Zaczął sie liczyć mały rozmiar a nie jakość ostateczna jakość. 

Tez nie dziwie sie ze ludzie mimo wszystko szukają małych sprzętów all in one. Tak jak jeden z użytkowników wspomniał, każdy ma inne priorytety. Ja np nie mam w ogóle rowera a dla mojego przyjaciela rower to całe życie. Za to on nie ma audio i tak to jest z tymi zainteresowaniami 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piszecie o miniaturyzacji kosztem jakości hm a jak się mają do tego stwierdzenia klocki cyrusa, regi, heeda, dayensa i pewnie wielu innych jeszcze?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, loizik napisał:

Piszecie o miniaturyzacji kosztem jakości hm a jak się mają do tego stwierdzenia klocki cyrusa, regi, heeda, dayensa i pewnie wielu innych jeszcze?

Zapytaj zwykłego kowalskiego o te firmy. Nie mam danych ale zakładam że jest to promil promila z całej produkcji elektroniki audio. Chodzi mi o ogólny trend.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 5.08.2019 o 09:06, HotRoboter napisał:

Panowie, czytam sobie ten wątek i im dalej go czytałem, tym na początku myślałem, że rozmawiacie dla żartu, potem, że rzeczywiście tak uważacie jak piszecie i skłoniło mnie to do napisania wyjaśnienia, jako osoby w wieku 30 lat, czemu odchodzi się od dużych klocków i dużych kolumn na rzecz małego mikro sprzętu. Mam wrażenie, że żyjecie w troszkę wyimaginowanym świecie.
Otóż... Osobiście około rok czasu temu zadałem pytanie o sprzęt audio (amplituner oraz dwie kolumny) i chciałem przeznaczyć na to 2 - 2,5 tysiąca złotych (chciałem nowy sprzęt). Dostałem odpowiedź, że nie da się w tej kwocie i takie akceptowalne minimum, to ok 5 tysięcy, zaproponowano mi wtedy Onkyo 8270 + Tannoy 7.4 w kwocie 4600. Miałem wtedy tyle kasy i mogłem to kupić, ale pomyślałem sobie, że jeśli mam wydać prawie 5 tysięcy złotych, to wstrzymam się trochę z tym zakupem i może dozbieram kasy, bo Pan z [email protected], który specyfikował zestaw mówił, że będzie to całkiem ok, ale to takie raczej nowe minimum i super szału nie będzie. Tłumaczył mi też obsługę tego ampli i jakże wielkie było moje zdziwienie gdy się okazało, że to nie jest tak jak myślałem, że jeden guzik i gra muzyka, tylko jest to bardziej skomplikowane. Stwierdziłem więc, że wydając prawie 5 tysięcu mam mieć coś co gra na 3- i nie jest przyjemnie w obsłudze, to trochę niebardzo... Wstrzymałem się z zakupem, ponieważ w sytuacji osoby 30 lat i zakupie mieszkania, auta itp, szkoda mi teraz na to pieniędzy, przytargałem swój stary zestaw audio do muzyki, jakim jest połączenie LG FR686 i FJ686 (coś takiego jak tutaj: https://www.olx.pl/oferta/wieza-lg-fr686-i-fj686-kolumny-pilot-urlop-od-04-08-CID99-IDACBXJ.html#c2e059f092). Mikro to raczej nie jest, ale pełnoprawnym skłądakiem również. Nie mniej, daje dla mnie radę.
Ja sobie zdaję sprawę, że sprzęt audio to może być droga zabawa, doceniam jakość muzyki i po porstu na jakiś czas odkładam zakup czegoś lepszego, ale wielu młodych ludzi zrobi inaczej, już piszę jak.
Proszę mieć też na uwadzę, że koszt zakupu kawalerki 30 metrów w sensownym punkcie np w Trójmieście, to teraz 250tys, mieszkania 45 metrów to ok 330tys, więc dla większości wpłąta własna 40tys + kredyt na 30 lat więc zachcianki typu posiadanie motoru, sportowego auta czy lepszego audio schodzą trochę na boczy tor, niestety... CO innego jak ktoś mieszka na zadupiu gdzie za 100 tys kupuje się 50 metrów mieszaknie, a za 200 tys dom. Wtedy to istny cenowy raj 😉
Do rzeczy:
Człowiek wchodzi na forum i prosi o pomoc Was w kwestii doboru sprzętu, na co dostaje jak ja odpowiedź, że musi szykować ok 5 tysięcy. Łapie się za głowę i idzie do MediaMarktu, przecież to sklep nie dla Idiotów! 🙂 i tam mu mówią, weź Pan JBL FLIP za 400zł i będzie super jakość dźwięku i wszędzie go zabierzesz. Koleś wchodzi na tabletowo, antywem, inny serwis tego tyu i rzeczywiście! Sprzęt mocno zachwalany, że super bas, bo przecież to "dżejbiel". Kupuje i na tym słucha, a jak mało w jego kawalerce zajmuje to miejsca, super.
Pamiętajmy też, że rzeczywiście w małym mieszkaniu 30 metrów gdzie mieszkają dwie osoby, trzeba wstawić dużą szafę, łóżko, biurko, jakiś inny mebel i aneks kuchenny, to nie bardzo jest miejsce na wielkie kolumny i ciężkie klocki, idzie się w coś mniejszego, a jeszcze jak urodzi się dziecko i trzeba wstawić łóżeczko, przewijak itd, to robi się bardzo, bardzo ciasno. Dla mnie w tym nic dziwnego nie ma, że ponad hobby przekłada się życie codzienne.
Dalej...
I w mojej kwestii i w kwestii wielu ludzi.
Często jeżdżę w delegację, często jestem poza domem śpiąc w hotelu, będąc w drodze. Często wynajmuję samochod z racji wykonywanego zawodu, idealnym środkiem dla mnie jest więc... Spotify, połączenie z samochodem przez bluetooth a w hotelu z głośniczkiem bluetooth. Przecież nie będę targać ze sobą w delegacje czy do samolotu dużego audio tak jak i biorę laptopa, a nie dużego pełnoprawnego kompa. Co z tego, że w domu będę miał fajne audio, jak 90% czasu gdy słucham muzyki, to właśnie w drodze w aucie lub w hotelu po pracy w delegacji lub właśnie na słuchawkach. To nie jest tak, że ludzie to robią  wyboru, to jest tak, że po prostu realia życia się trochę zmieniły, nie jest już tak, że idziesz do pracy na  godzin, potem wracasz do domu i możesz się cieszyć tym co masz. Mimo, że w domu mam lepszy sprzęt niż ten, na którym słucham najczęściej, to właśnie na mobilnym głośniku bluetooth słucham najwięcej, bo nie ma innej rady. Nie będę brać przecież swojej wieży lecąc do Chin czy innego audio, a już na bank nie wezmę 40 płyt CD. Wielu moich znajomych ma ten sam problem, żyją tak samo i tak właśnie słuchają muzyki.
Idąc dalej:
Często zmieniałem mieszkania, dopóki nie miałem swojego, wynajmowałem rok jedno, potem rok inne itp. Czy przenoszenie wielkich kloców jest wygodne? Nie. Pół biedy jak w obrębie jednego miasta, ale jak przeprowadzamy się z jednego końća polski do drugiego? To się robi kłopot.
I znó idąc dalej...
Jest teraz trend na posiadanie jak najmniejszej ilości rzeczy, np posiadam 100 rzeczy. Taka moda, w sumie jeśli jest się signglem, to fajnie, nie obrastamy w nadmiar niepotrzebnych przedmiotów.
Mam nadzieję, że to trochę rozjaśni Wam pogląd na to, że to nnie dlatego kupuje się mikro, bo się chce, tylko czasem nie ma innego wyjścia.
Jeszcze jedna sprawa:
Teraz jest masa rżónych innych hobby, na któe wydaje się kasę. Jeden chodzi na wsponaczkę górską, inny jeździ skuterem wodnym, ktoś ma pasję cyklisty itd itp, kiedyś wielu możliwości spędzania czasu nie było, dzisiaj jest całą paleta - tylko mieć pieniądze. Mając świadomość, aby za audio wydać 10 tysięcy roześmiałbym się, za tyle wolałbym pojechać na 2 miesiące wakacji za granicę 😉 Ale wiem, że dla wielu z Was to jest ważniejsze i fajnie, każdy ma swoją pasję 😉 I niech tak będzie, ale nie negujmy innych tylko dlatego, że wolą pieniądze wydać na samochód (tak, 5-10 tysięcy to kwota za któą przeciętny polak kupuje samochód, a nie kolumny) niż na audio.
Co do kin domowych - tak, pamiętam jak był taki trend, jak wszyscy na siedlu chcięli zmieniać swoje wieże na pseudo kina domowe, to był kwestia mody i tego, że jest to mniejsze i bardziej poręczne. Przecież jak sąsiad ma, to ja też muszę. Polacy to naród, który w zdecydowanej większości kupuje rzeczy, których nie potrzebuje, za pieniądze, których nie ma, aby zaimponować osobom, których nie lubi.Tym morałem końćzę swój wywód.
Nie miałem zamiaru nikogo z Was obrażać, chciałem tylko napisać, jak to wygląda w moim pokoleniu, w większości, bo Wy tutaj jesteście trochę starsi ode mnie, w innej sytuacji itd.
Pozdrawiam wszystkich! 🙂

Kef c3 czy coś: para za max 1000 zł

beresford 7510 (500 zł używany)

wzmacniacz na tpa3116 za 200 zł 

 

to da się podpiąć do tv toslinkiem. 

Dodajesz karta usb-toslink i możesz podpiąć komputer. Widzę tu 2.000.

 

Albo para aktywnych Klipsch R-41PM za 1800 zł.

wejscie usb + plus toslink

 

Facet, masz 30 lat i nie radzisz sobie z marketoidami. Wchodzi i mówisz, ze masz 2.5tys i koniec.

 

zawsze można sobie kupić pianocrafta: są takie za 2tys.

 

 


Czy jeśli pusta ściana promuje ateizm (stanowisko Włoch w sprawie dot. krzyża w szkole) to rozwiązaniem jest tapeta w krzyże?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 6.05.2019 o 00:15, k.mik napisał:

Już ich nie mają. I w ogóle nic nie mają.

bo dla normalnych ludzi liczy się treść , a jakość schodzi na plan dalszy , a z wiekiem pojawiają się inne priorytety. Zresztą wieże kupowało się za młodu bardziej dla szpanu , a teraz tę rolę przeją samochód , w mniejszym stopniu telewizor , buty , ubranie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 14.08.2019 o 18:17, PawelMitsu napisał:

Zapytaj zwykłego kowalskiego o te firmy. Nie mam danych ale zakładam że jest to promil promila z całej produkcji elektroniki audio. Chodzi mi o ogólny trend.

Ano zapytałem . W pracy mam kolesia , radykalnego bojownika disco-polowca katującego mnie przez 8h wiadomo czym.

Typowy model Kowalskiego . Zastanawiał się czego słucham skoro nie lubię disco-polo bo "i jak można nie lubić takiej fajnej muzyki (cytat)" . A że zapytał , czy stać mnie na radio , to mu grzecznie odpowiedziałem , że słucham sobie na meridianie i jak można się domyśleć zielonego pojęcia nie miał co to takiego - no to zeszło na ceny i inne marki które gdzieś kiedyś widział.

Wnioski - jedyna marka jaką zna to yamaha , jakość odtwarzania jest wprost proporcjonalna do ilości basu , droższe = lepsze , ale te powyżej 1k to muszą mieć złote gałki skoro , tyle kosztują i są nie potrzebne. Muzyki słucha na codzień z laptopa i nie rozumie czemu córka wydała stówkę na głośniki do komputera.  Miał kiedyś diore i altusy , cały regał kaset (meloman :) ) ale odkąd nie ma straganów nic nie kupuje.

Czyli kowalski ma w d.. jakość , a muzyka służy do zabawy i ma być wystarczająco głośno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 14.08.2019 o 12:13, PawelMitsu napisał:

heheh, dobre 🙂

Ja kupiłem mieszkanie w Poznaniu 55mkw. Nie zarabiam kroci ale mam dużą dyscyplinę w odkładaniu razem z żoną. Można wtedy zrobić sobie całkiem mały kredycik i mieć później pieniądze na przyjemności typu wakacje i inne hobby. Takim małym warunkiem jest aby nie przejeb..ać pieniędzy na rzeczy typu kawa w starbaksie i jedzenie na mieście ograniczyć do 1 wyjścia do dobrej restauracji na miesiąc w ramach celebracji, a nie kupowanie codziennie gotowych kanapek. Oczywiście po wypłacie kasa idzie na NIETYKALNE oczczędnościowe i jakoś trzeba wyżyć do końca (u nas była to połowa dochodu domowego).

Co do sprzętu, nigdy nie było mnie stać na nowy sprzęt, który usatysfakcjonował by mnie dźwiękowo. Zawsze kupowałem używany sprzęt i w zasadzie nigdy się nie zawiodłem. Być może dlatego, że Mój tata mnie tak pokierował (interesował się Audio i gdzieś tam czytał prasę branżową)

W zasadzie skompletowałem sprzęt z lat 90, który dla mojej rodziny był wtedy nieosiągalny tj.:

- flagowy wzmacniacz AV Yamaha AX1 ówczesna wartość ok 14k zł w 99 r.

- średniej pólki duże kolumny podłogowe Infinity ref 61i, wartość ok 1200$ w 96 r.

- budżetowy CD Philips CD690, ówczesna wartość ok 200 euro. w 93 r.

Całość wychodzi jakieś 20k zł co w końcówce lat 90 było dużą sumą. Teraz zaplacilem za ten sprzęt jakieś 2500 zł. dodając do tego jakieś drobne regeneracje to całość zamykam się 3k. Dla mnie gra przyzwoicie i czerpię z tego zestawu wielką radość ale zawsze wiem, że może być lepiej (widzę to po tym jak zmieniałem sprzęt i jaki postęp robiłem). Wiem też, że jak przychodzą moi znajomi to nie ogarniają jak muzyka może brzmieć (co prawda nie jest to jakaś wielka rekomendacja bo nie są to ludzie związani z audio) Pytanie teraz czym tak naprawdę różni się obecny sprzęt od tego mojego (w mojej opinii kodekami, które do stereo nie są potrzebne, poza tym jest moc, jest przestrzeń jest dynamika - nie mam na co narzekać)

Ostatnio urodziło mi się dziecko i tak jak mówisz nagle się okazało, że wpadło łóżeczko, przwijak itd. Musiałem trochę poprzestawiać kolumny ale wiem, że to stan tymczasowy. Moja żona ciągle mówi mojemu synowi że musi być bardzo ważny jeżeli tata przestawił swoją kolumnę, która w zasadzie była traktowana tak, że trzęsienie ziemi nie zmotywowało by mnie do jej przesunięcia. 😉

Dla mnie dźwięk jest ważny, muzyka - okropnie ważna - dlatego wolę wypościć się przez tydzień niż słuchać na byle czym. Takie ja mam podejście. Na razie nie widzę opcji żebym zrezygnował z muzyki odtwarzanej przez pełnoprawny (w mojej opinii) sprzęt audio.

 

Ależ oczywiście, że nie musisz się zgadzać, każdy ma inny punkt widzenia i inną sytuację w jakiej aktualnie się znajduje. Nie wiem jak kształtują się ceny mieszkań w Poznaniu w punkcie jakim kupiłeś, w Trójmieście na sensownym osiedlu (nie super centrum, ale przyjemny do mieszkania punkt z normalnym dojazdem i insfrastrukturą) typu Gdańsk Morena lub Gdynia Redłowo 55-60 metrów to ok 500-600tys jeśli mówimy o stanie do zamieszkania a nie PRL. Wielu ludzi co znam mają problem odłożyć minimalny wkład własny 10% na kawalerkę 30m (ok 250 tys) i dla nich jakiekolwiek audio odpada i rozkoszują się słuchaniem muzyki z vivy na fabrycznych głośnikach płaskiego tv - a więc tragedia.

Ja stwierdziłem, że odłożę to na później, bo i tak ze względu na typ pracy jak pisałem wcześniej, nie miałbym jak tego słuchać, a po co ma stać i się kurzyć. Za jakiś czas wrócę do tematu, do tego czasu słucham na tym co mam i też nie jest źle.

Widzisz, ja co 1-2 miesiące lubię wyskoczyć sobie do hotelu na weekend typu Grand Hotel Lubicz czy Hotel Gołębiewski i się zresetować po dłuższej delegacji - szczerze, to wolę na to wydać kasę niż na super audio. Oczywiście 5 tys na audio jest dla mnie do przyjęcia, ale jak widziałem kiedyś tutaj temat typu jakie audio do 80tys, to się roześmiałem, aczkolwiek szanuję ludzi, co mogą pozwolić sobie wydać tyle na hobby, znaczy że mają głowę na karku i dobrze prosperują 😉 szacun! (kwestia tylko czy 80tys na hobby typu kupie jacht to przemawia do mnie jak najbardziej, ale 80 tys i kupie sprzęt audio, to już nie) .

Super, że udało Ci się skompletować wymarzony zestaw i masz na to strategię (systematyczne oszczędzanie itd) - to rzadkość niestety w dzisiejszych czasach, większość żyje od 1 do 30. Ja z oszczędzaniem mam podobnie, wypłata jest zawsze do 10 i 11 robią się automatyczne przelewy na konta oszczędnościowe, tzw. nie do ruszenia jak u Ciebie. Dodatkowo przelewam diety za delegacje zagraniczne, mam też przelewy dzienne małych kwot. Wszystko to razem pozwala oszczędzać na wybrane cele i kontrolować wydatki. Nie mniej -  Gratulację! 🙂

 

13 godzin temu, ayran napisał:

Kef c3 czy coś: para za max 1000 zł

beresford 7510 (500 zł używany)

wzmacniacz na tpa3116 za 200 zł 

 

to da się podpiąć do tv toslinkiem. 

Dodajesz karta usb-toslink i możesz podpiąć komputer. Widzę tu 2.000.

 

Albo para aktywnych Klipsch R-41PM za 1800 zł.

wejscie usb + plus toslink

 

Facet, masz 30 lat i nie radzisz sobie z marketoidami. Wchodzi i mówisz, ze masz 2.5tys i koniec.

 

zawsze można sobie kupić pianocrafta: są takie za 2tys.

 

 

Facet, nie wiem ile Ty masz lat, ale... nie radzisz sobie z czytaniem ze zrozumieniem? 🙂 ja pisałem o nowym sprzęcie, a Ty mi dajesz używki, nie dzięki. Poza tym, gdybym sobie nie radził, to wziąłbym to co mi proponowali, a jak czytałeś, to tego nie zrobiłem więc jak dla mnie, to sobie poradziłem 😉 Wiadomo, że używany sprzęt też można trafić w super stanie, na start wymienić elementu zużywające się i jest ok, ale trzeba mieć czas na śledzenie i licytowanie, albo wiele szczęścia. Tego pierwszego mam ostatnio bardzo mało, tego drugiego nie miałem raczej nigdy w takich kwestiach 😉

Swoją drogą warto sobie obejrzeć filmiki jak sprzedawcy w elektromarketach manipulują i sprzedają to za co mają największą premię (widać to na cenach przy indeksach), albo poczytać trochę o NLP. - myślę, że warto, aby umieć się chociaż bronić.

Tak jak kiedyś komputer zajmowały całe pokoje, tak teraz zajmuje to również mniej miejsca - jeśli miniaturyzacja idzie w parze z odpowiednią jakością, to jest to ok. W audio pewnych spraw ze względu na prawa fizyki zminiaturyzować się nie da.

Edited by HotRoboter

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, HotRoboter napisał:

Ależ oczywiście, że nie musisz się zgadzać, każdy ma inny punkt widzenia i inną sytuację w jakiej aktualnie się znajduje. Nie wiem jak kształtują się ceny mieszkań w Poznaniu w punkcie jakim kupiłeś, w Trójmieście na sensownym osiedlu (nie super centrum, ale przyjemny do mieszkania punkt z normalnym dojazdem i insfrastrukturą) typu Gdańsk Morena lub Gdynia Redłowo 55-60 metrów to ok 500-600tys jeśli mówimy o stanie do zamieszkania a nie PRL. Wielu ludzi co znam mają problem odłożyć minimalny wkład własny 10% na kawalerkę 30m (ok 250 tys) i dla nich jakiekolwiek audio odpada i rozkoszują się słuchaniem muzyki z vivy na fabrycznych głośnikach płaskiego tv - a więc tragedia.

Ja stwierdziłem, że odłożę to na później, bo i tak ze względu na typ pracy jak pisałem wcześniej, nie miałbym jak tego słuchać, a po co ma stać i się kurzyć. Za jakiś czas wrócę do tematu, do tego czasu słucham na tym co mam i też nie jest źle.

Widzisz, ja co 1-2 miesiące lubię wyskoczyć sobie do hotelu na weekend typu Grand Hotel Lubicz czy Hotel Gołębiewski i się zresetować po dłuższej delegacji - szczerze, to wolę na to wydać kasę niż na super audio. Oczywiście 5 tys na audio jest dla mnie do przyjęcia, ale jak widziałem kiedyś tutaj temat typu jakie audio do 80tys, to się roześmiałem, aczkolwiek szanuję ludzi, co mogą pozwolić sobie wydać tyle na hobby, znaczy że mają głowę na karku i dobrze prosperują 😉 szacun! (kwestia tylko czy 80tys na hobby typu kupie jacht to przemawia do mnie jak najbardziej, ale 80 tys i kupie sprzęt audio, to już nie) .

Super, że udało Ci się skompletować wymarzony zestaw i masz na to strategię (systematyczne oszczędzanie itd) - to rzadkość niestety w dzisiejszych czasach, większość żyje od 1 do 30. Ja z oszczędzaniem mam podobnie, wypłata jest zawsze do 10 i 11 robią się automatyczne przelewy na konta oszczędnościowe, tzw. nie do ruszenia jak u Ciebie. Dodatkowo przelewam diety za delegacje zagraniczne, mam też przelewy dzienne małych kwot. Wszystko to razem pozwala oszczędzać na wybrane cele i kontrolować wydatki. Nie mniej -  Gratulację! 🙂

 

Facet, nie wiem ile Ty masz lat, ale... nie radzisz sobie z czytaniem ze zrozumieniem? 🙂 ja pisałem o nowym sprzęcie, a Ty mi dajesz używki, nie dzięki. Poza tym, gdybym sobie nie radził, to wziąłbym to co mi proponowali, a jak czytałeś, to tego nie zrobiłem więc jak dla mnie, to sobie poradziłem 😉 Wiadomo, że używany sprzęt też można trafić w super stanie, na start wymienić elementu zużywające się i jest ok, ale trzeba mieć czas na śledzenie i licytowanie, albo wiele szczęścia. Tego pierwszego mam ostatnio bardzo mało, tego drugiego nie miałem raczej nigdy w takich kwestiach 😉

Swoją drogą warto sobie obejrzeć filmiki jak sprzedawcy w elektromarketach manipulują i sprzedają to za co mają największą premię (widać to na cenach przy indeksach), albo poczytać trochę o NLP. - myślę, że warto, aby umieć się chociaż bronić.

Tak jak kiedyś komputer zajmowały całe pokoje, tak teraz zajmuje to również mniej miejsca - jeśli miniaturyzacja idzie w parze z odpowiednią jakością, to jest to ok. W audio pewnych spraw ze względu na prawa fizyki zminiaturyzować się nie da.

facet, ile ty masz lat, że nie potrafisz pisać na temat i zwięźle oraz bez żalenia się o tym, że masz dziecko? 😄

jakie licytowanie? wchodzić na ebay i kupujesz. nie robisz doktoratu tylko kupujesz coś co kosztuje dwa baki benzyny. myślę, że jesteś za bardzo spięty i przeżywasz jak mysz okres.


Czy jeśli pusta ściana promuje ateizm (stanowisko Włoch w sprawie dot. krzyża w szkole) to rozwiązaniem jest tapeta w krzyże?

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, HotRoboter napisał:

Ależ oczywiście, że nie musisz się zgadzać, każdy ma inny punkt widzenia i inną sytuację w jakiej aktualnie się znajduje. Nie wiem jak kształtują się ceny mieszkań w Poznaniu w punkcie jakim kupiłeś, w Trójmieście na sensownym osiedlu (nie super centrum, ale przyjemny do mieszkania punkt z normalnym dojazdem i insfrastrukturą) typu Gdańsk Morena lub Gdynia Redłowo 55-60 metrów to ok 500-600tys jeśli mówimy o stanie do zamieszkania a nie PRL. Wielu ludzi co znam mają problem odłożyć minimalny wkład własny 10% na kawalerkę 30m (ok 250 tys) i dla nich jakiekolwiek audio odpada i rozkoszują się słuchaniem muzyki z vivy na fabrycznych głośnikach płaskiego tv - a więc tragedia.

W Poznaniu za 55 mkw 2 lata temu w deweloperskiej dziurze w ziemi trzeba było zapłacić ok 340k - teraz jak jest wybudowane i ceny za m wzrosły to tak z 400k do tego żeby porządnie wykończyć dodatkowa 100k więc podobnie jak w Twoim mieście. Ludzie którzy nie są w stanie odłożyć dzisiaj 25k w ciągu np 1,5 roku (żyjąc we dwoje w dużym mieście) to uważam że nie mają problemu z zarabianiem tylko wydawaniem kasy. W mojej opinii dzisiaj w miastach typu Gdańsk, Warszawa, Poznań, Kraków mało się nie zarabia i ceny nieruchomości mimo że wywindowane to są w zasięgu zaradnych ludzi (nie mówię tu o wielkich przedsiębiorcach tylko ludziach pracujących na etacie i mających podstawową dyscyplinę w życiu finansowym). W mojej opinii ludzie wydają pieniądze na bzdety dodatkowo marnując dużo kasy (prosty przykład to wyrzucanie żarcia lub kupowanie drogich telefonów, które po 2 latach spadają do ok 20% swojej wartości, Polacy mają jednak takie zamiłowanie do zakupów ponad stan) Tak czy inaczej jest to temat na dłuższa rozkminę, który można zamknąć w tym, że nawet do 1000 zł można złożyć audio grające lepiej niż TV lub soundbar (oczywiście szukając sprzętu używanego wzmacniacz stereo 500 zł + monitory 500 zł). Tak jak bolo_senor zauważył ludzie po prostu nie mają takiej potrzeby więc wydawanie 1000 zł  jest i tak za dużym wydatkiem.

Twój przykład, że lubisz wyskoczyć sobie raz na 2 miesiące dodrobrego hotelu po stresującej delegacji w 100% rozumiem. Robisz wyjazdy masz stres to oznacza, że powinny iść za tym dobre pieniądze, za które można sobie pozwolić na takie przyjemności. Jeżeli wydanie dla Ciebie 5k na audio nie jest problemem mimo że nie jesteś wielkim miłośnikiem muzyki to znaczy, że chyba masz dobrą sytuację finansową.

Wszystko zależy od potrzeb i chęci. Nie każdy musi być koneserem sztuki, i nie każdy lubi odsłuchiwać muzykę poświęcając na to specjalnie czas i skupiając się na niej w 100%.

Co do wydania 80k na audio 🙂 jak się ma ODPOWIEDNIE fundusze to żaden problem i wcale nie oznacza to jakichś wielkich ekstrawagancji i sprzętów "na wyrost".

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, ayran napisał:

facet, ile ty masz lat, że nie potrafisz pisać na temat i zwięźle oraz bez żalenia się o tym, że masz dziecko? 😄

jakie licytowanie? wchodzić na ebay i kupujesz. nie robisz doktoratu tylko kupujesz coś co kosztuje dwa baki benzyny. myślę, że jesteś za bardzo spięty i przeżywasz jak mysz okres.

Mam dziecko? 😉 Nic mi o tym nie wiadomo. Rozumiem, że w szklanej kuli widzisz różne rzeczy (może zamiast zmieniać audio, warto zmienić kule). Żalenia się też nigdzie nie ma, tylko zobrazowanie jak to teraz u większości wygląda. 

Pisać zwięźle umiem, a umiem nawet napisać dłuższe wypowiedzi, jak nie widzisz nawiązań do tematu, bo jedno z drugim się łączy, to tym bardziej widzę, że masz problem z rozumieniem tekstu czytanego, już drugi raz na dwie Twoje wypowiedzi 🙂

 🙂

myslenie zostaw tym, którym to wychodzi, bo kolejny raz jesteś w błędzie kolego. Ale to norma, zawsze na każdym forum znajdzie się taki jeden, co tylko mysli, jak by się tu do kogoś przypieprzyc i obrazić, cóż niektórzy mają różnie problemy i w taki sposób pokazują swoje męstwo. Także prośba do Ciebie, o ile teraz zrozumiesz czytany tekst, nie cytuj moich postów i się do nich nie odnosi, nie chce tracić czasu i wdawać się z Tobą w dyskusję. Pozdrawiam Cię kolego i uszanuj, bez odbioru 🙂

 

37 minut temu, PawelMitsu napisał:

W Poznaniu za 55 mkw 2 lata temu w deweloperskiej dziurze w ziemi trzeba było zapłacić ok 340k - teraz jak jest wybudowane i ceny za m wzrosły to tak z 400k do tego żeby porządnie wykończyć dodatkowa 100k więc podobnie jak w Twoim mieście. Ludzie którzy nie są w stanie odłożyć dzisiaj 25k w ciągu np 1,5 roku (żyjąc we dwoje w dużym mieście) to uważam że nie mają problemu z zarabianiem tylko wydawaniem kasy. W mojej opinii dzisiaj w miastach typu Gdańsk, Warszawa, Poznań, Kraków mało się nie zarabia i ceny nieruchomości mimo że wywindowane to są w zasięgu zaradnych ludzi (nie mówię tu o wielkich przedsiębiorcach tylko ludziach pracujących na etacie i mających podstawową dyscyplinę w życiu finansowym). W mojej opinii ludzie wydają pieniądze na bzdety dodatkowo marnując dużo kasy (prosty przykład to wyrzucanie żarcia lub kupowanie drogich telefonów, które po 2 latach spadają do ok 20% swojej wartości, Polacy mają jednak takie zamiłowanie do zakupów ponad stan) Tak czy inaczej jest to temat na dłuższa rozkminę, który można zamknąć w tym, że nawet do 1000 zł można złożyć audio grające lepiej niż TV lub soundbar (oczywiście szukając sprzętu używanego wzmacniacz stereo 500 zł + monitory 500 zł). Tak jak bolo_senor zauważył ludzie po prostu nie mają takiej potrzeby więc wydawanie 1000 zł  jest i tak za dużym wydatkiem.

Twój przykład, że lubisz wyskoczyć sobie raz na 2 miesiące dodrobrego hotelu po stresującej delegacji w 100% rozumiem. Robisz wyjazdy masz stres to oznacza, że powinny iść za tym dobre pieniądze, za które można sobie pozwolić na takie przyjemności. Jeżeli wydanie dla Ciebie 5k na audio nie jest problemem mimo że nie jesteś wielkim miłośnikiem muzyki to znaczy, że chyba masz dobrą sytuację finansową.

Wszystko zależy od potrzeb i chęci. Nie każdy musi być koneserem sztuki, i nie każdy lubi odsłuchiwać muzykę poświęcając na to specjalnie czas i skupiając się na niej w 100%.

Co do wydania 80k na audio 🙂 jak się ma ODPOWIEDNIE fundusze to żaden problem i wcale nie oznacza to jakichś wielkich ekstrawagancji i sprzętów "na wyrost".

Czyli ceny w dużych miastach są dość podobne.

Tak, ludzie wydają na bzdety (to co pisałem, o kupowaniu rzeczy, których nie potrzebują), stąd potem problemy jak uzbierać na coś pieniądze. Część ludzi żyje też ponad stan, bo każdy bank z przyjemnością wciśnie kartę kredytową i wtedy u niektórych, hulaj dusza, piekła nie ma 😁 a wtedy na lepsze audio już totalnie nie ma pieniędzy.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

myślałeś aby sobie włożyć jaja po zimną wodę? to pomaga.


Czy jeśli pusta ściana promuje ateizm (stanowisko Włoch w sprawie dot. krzyża w szkole) to rozwiązaniem jest tapeta w krzyże?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo na co komu dzisiaj deck czy inny gramofon.

Ja z mojego akai clarity gx 930 zostawiłem sobie tylko wzmacniacz ,cd ,korektor i tuner  z czego tylko używam wzmacniacza reszta stoi na szafie.0

zwykły zjadacz chleba jak widzi wieżowiec składający się z 5 modułów  a obok małą wieże z czytnikiem usb i blutem do wiadomo że weźmie kurdupla

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sądząc po ilości reklam w telewizji leków na potencje, to współczesnych mężczyzn chyba nie można nazwać mężczyznami, z drugiej strony, każdy marketing jest dobry aby sprzedać swój towar, bo czym się różni ten opis od opisów np. kabli za kilka/kilkanaście tysięcy złotych, które mają "naprawiać" wszystkie niedostatki sprzętu audio.

Edited by radmorek
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tym że nie trzeba pisać co to za kupa. Miałem RS700 (mój pierwszy dorosły wzmacniacz) i po tym jak za stówkę kupiłem universum m-a1000, yamaha poszła na sprzedaż. 


Seas L22+FW146+9950/FW146+WA30TW010/BG9/I-amp/China AK4490+Amanero/Nostromo3+RS headamp+Superlux HD681

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.08.2019 o 09:13, porlick napisał:

Właśnie dlatego- szczegóły w opisie:

https://www.olx.pl/oferta/yamaha-r-s300-CID99-IDzMM3X.html

Ech, przydała by się legalna eksterminacja...

No i ma baba rację, bo to słabe jest. :-P
A tak chłop ma z bańki i nie będzie się nakręcał czytając audiofilskie świerszczyki i fora audio.

aww GIF

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.