Jump to content
dfx5

Poszukuję przedwzmacniacza Hi End

Recommended Posts

Proszę o propozycję przedwzmacniacza Hi End. Szczególnie zależy mi na jak najwyższej jakości podczas cichego słuchania muzyki, oraz przestrzeni. Oczywiście chciałbym wydać jak najmniej. Nie do końca wiem ile trzeba wydać 5,10 a może 20 tyś pln? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z czym ma być łączony?


Każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie. John Acton

www.valvencore.pl

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, dfx5 napisał:

Nie do końca wiem ile trzeba wydać 5,10 a może 20 tyś pln? 

Za brand new preamp wysokiej lub najwyższej klasy, to 20 tysięcy spoko, ale dolarów lub euro. Jak 2nd hand w bardzo dobrym stanie, to pewnie połowa tej ceny. Brałbym pod uwagę ML, BAT, Bricasti Design - referencyjnego 2nd hand ML No.32 można kupić za rozsądną cenę - wybitny preamp.


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

szukałbym Krella np.kr-3

gorzej ze wzornictwem i kolorem..jakby nie to samo.

inna opcja to kupić zbalansowany preamp Lite i dać w dobre ręce.

opcja na przeczekanie to pasywka albo reg.głośności na przekaźnikach..to drobne kwoty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, są przeróżne opcje. Sam kiedyś słuchałem bez przedwzmacniacza w systemie, tzn. cdp miałem bezpośrednio podłączony do power amp - najpierw był to No.39, póżniej No.390S, ale te cdp mają wewnętrzny preamp na pokładzie, więc to też nie było typowe, bezpośrednie połączenie cdp z power amp. Po wstawieniu w system zewnętrznego preampu No.380S, a pożniej na próbę No.32, otworzyły mi się oczy, tzn. uszy. Bezpośrednie połączenie cdp i power amp jest ok, ale jak słucha się muzyki zdecydowanie głośno, natomiast przy rozsądnych i kulturalnych poziomach głośności, czy takich jak powinna brzmieć muzyka akustyczna, zewnętrzny preamp jest nie do pokonania. To jest element systemu, który dużo wnosi do odtwarzanej muzyki. ML No.32 ma tę zaletę, że może posiadać opcję 'phono module'.


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak wszystko się zgadza..problem jest po stronie wizualnej i finansowej.

Levinsony są drogie i trudne do kupienia.

Generalnie tranzystorowych preampów dobrej klasy -jak na lekarstwo.

a te Kinky ładniusie są 🙂 szkoda popsuć efekt.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, triode napisał:

problem jest po stronie wizualnej i finansowej. 

Dokładnie - z naciskiem na 'finansowy' . Wszystko zależy od tego, ile mamy do wydania na zabawki ☺️


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z recenzji Kinki integry wynika ze ten wzmak ma szerokie pasmo, nawet widac to po tym że kable są prowadzone złączka taka jak w zestawach Satelitarnych, kable też wygląda na pro coax, 3 ekrany. Więc raczej trzeba by myśleć o pre które jest robione w podobnej technologii.
A te monobloki graja super szczegółowo czy raczej łagodzą?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 godziny temu, Chicago napisał:

Bezpośrednie połączenie cdp i power amp jest ok, ale jak słucha się muzyki zdecydowanie głośno, natomiast przy rozsądnych i kulturalnych poziomach głośności, czy takich jak powinna brzmieć muzyka akustyczna, zewnętrzny preamp jest nie do pokonania. To jest element systemu, który dużo wnosi do odtwarzanej muzyki.

Zgadzam się w całej rozciągłości. Nie rozumiem, jak można słuchać końcówki bez preampa. Próbowałem, ale to taka droga na skróty, aczkolwiek nie do końca dobra IMO.

33 minuty temu, bagnet napisał:

Posluchaj Audia Flight FLS1 - dobry pre.

Piękny sprzęt, ale te podstawki pod pre....:-))))))))))))))

2 godziny temu, triode napisał:

Generalnie tranzystorowych preampów dobrej klasy -jak na lekarstwo.

True. Nigdy nie było ich za dużo. Wystarczy poszukać ( rozejrzeć się ) w używkach, żeby zobaczyć jaka posucha. Chyba generalnie najmniej reprezentowana grupa z głównych klocków audio ( pomijam equalizery, jakieś procesory dźwięku i inne poboczne ).

Edited by SynSama

Share this post


Link to post
Share on other sites

dyskutowałbym 🙂 z powyższym.

mam dwa preampy,tranzystorowy i lampowy.

ale w przypadku ,tak dobrze zrobionej reg.głośności jak w moim dac-u MP-d2 , i grania po rca -to preamp niewiele wnosi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, SynSama napisał:

Piękny sprzęt, ale te podstawki pod pre....:-))))))))))))))

Bo o sprzęt trzeba dbać, a że sytuacja była tymczasowa, to i rozwiązanie improwizowane. A pre warte posłuchania. Po prostu.

  • Like 1

Lubię słuchać muzyki! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

te chwile gdy.... chcesz wejść w monobloczki, żeby słuchać po cichu, a na ściszanie wydać 20k :)))) bezcenne

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, bagnet napisał:

Posluchaj Audia Flight FLS1 - dobry pre.

Dokładnie, to chyba najlepsza opcja, w miarę przystępna :), potem to już same kosmosy

Share this post


Link to post
Share on other sites

....i nie zapomnij przed każdym cichym słuchankiem rozgrzać monoski w sesyjce rozgrzewającej, szybka godzinka na antyspołecznym poziomie powinna styknąć 😉

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, m4tech napisał:

....i nie zapomnij przed każdym cichym słuchankiem rozgrzać monoski w sesyjce rozgrzewającej, szybka godzinka na antyspołecznym poziomie powinna styknąć 😉

 

Ale co Cię tak kręci? Bo nie bardzo rozumiem, czy kpisz i robisz z nasz głupków, czy sam taki jesteś?


Lubię słuchać muzyki! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale co Cię tak kręci? Bo nie bardzo rozumiem, czy kpisz i robisz z nasz głupków, czy sam taki jesteś?
250 watów do cichego słuchania? Moim zdaniem to utopia. 400 to minimum - chyba, że w pokoju poniżej 12 m, wtedy i 600 może nie wystarczyć.

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka

  • Thanks 1
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, bagnet napisał:

Ale co Cię tak kręci?

Masz inne zdanie? nie musisz rozgrzewać swoich wzmacniaczy, nie zauważyłeś, że grają najlepiej rozgrzane jak piec?

Jak chcesz rozgrzać te monosy przy cichym słuchaniu? koc elektryczny? termofor?
 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto wypróbować Hegla P20? Jest nowy dostępny w cenie około 5tyś pln.

Oczywiście często też słucham głośno, ale wg. mnie system głośno gra dobrze i bez preamp'a jest ok. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aaaa to tu widzę loża szyderców się ujawniła. Bawcie się dobrze we własnym sosie.


Lubię słuchać muzyki! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
16 godzin temu, dfx5 napisał:

Proszę o propozycję przedwzmacniacza Hi End. Szczególnie zależy mi na jak najwyższej jakości podczas cichego słuchania muzyki, oraz przestrzeni. Oczywiście chciałbym wydać jak najmniej. Nie do końca wiem ile trzeba wydać 5,10 a może 20 tyś pln? 

A co to jest jakość przy cichym słuchaniu ?

bo dla mnie w realnym świecie nikt czy nic nie jest tak analityczne jak w większości hajendu i wyostrzone jak w Pro
np. Śpiewać przez mikrofon, wyraźne załamanie głosu, potem dyskutują na forum specjaliści ..... , fachowcy od dźwięku pracujący na sprzęcie wmawiają mi ze nie słyszę, dla mnie każda ich ingerencja w miksie to hańba dla muzyki, zj**... czegoś pięknego, większość realizacji to tandeta o kim to świadczy ? Beda mi wmawiać ze to ja głuchy jestem aby przyciemniać własny kicz
Wpuść basistę na parkiet zatańczyć zobaczysz jaki rozgarnięty w rytmach, wiem bo mój ojciec grał na basie i nie tylko, byl dobry w tym co robił a nawet po przerwie z zespołem zagrali u mnie na weselu

Nie jest łatwo złożyć system który przy cichym słuchaniu będzie rozdzielczy, wielobarwny, oddający realizm sceny
Nie znam tego Hegla. ale jestem sceptyczny szczególnie ze idziesz w analogowe łącza w dzisiejszej dobie cyfry

Edited by .:Gerard:.
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

'Ciche' słuchanie, to jest dokładnie to samo, co w realu 'ciche' granie - granie, które można usłyszeć w nowojorskim Blue Note, Birdland, VV, Cornelia Cafe, Smalls... albo chicagowskim Green Mill, Constellation, Andy's, Serbian Village. Ale, żeby to zrozumieć moi drodzy, to trzeba przede wszystkim mieć punkt odniesienia. Odpowiedzcie sobie na pytanie - jak głośno słucham i ile mogę wytrzymać w opcji 'pawian na brzytwie'! W ciszy i w panowaniu nad emocjami tkwi sedno profesjonalizmu - i to bez różnicy, czy gramy czy słuchamy. Cisza jest częścią muzyki, którą warto czasami usłyszeć. Rozumiem, że jak słychać na całym osiedlu jak Zenon popierdala ze swoich hajendów Metalicę, to jest dobrze - bo w przecienym wypadku po kiego 250W? A póżniej się dziwi jeden z drugim, że w wieku trzydziestu lat mało co słyszy w normalnych poziomach...???


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Chicago napisał:

'Ciche' słuchanie, to jest dokładnie to samo, co w realu 'ciche' granie - granie, które można usłyszeć w nowojorskim Blue Note, Birdland, VV, Cornelia Cafe, Smalls... albo chicagowskim Green Mill, Constellation, Andy's, Serbian Village. Ale, żeby to zrozumieć moi drodzy, to trzeba przede wszystkim mieć punkt odniesienia. Odpowiedzcie sobie na pytanie - jak głośno słucham i ile mogę wytrzymać w opcji 'pawian na brzytwie'! W ciszy i w panowaniu nad emocjami tkwi sedno profesjonalizmu - i to bez różnicy, czy gramy czy słuchamy. Cisza jest częścią muzyki, którą warto czasami usłyszeć. Rozumiem, że jak słychać na całym osiedlu jak Zenon popierdala ze swoich hajendów Metalicę, to jest dobrze - bo w przecienym wypadku po kiego 250W? A póżniej się dziwi jeden z drugim, że w wieku trzydziestu lat mało co słyszy w normalnych poziomach...???

Watty nie maja nic do tego, ja mam po 300W kolumny napędzane 600W na kanał i lubię słuchać cicho
rajcuje sie od najcichszych dźwięków 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już sam fakt, że co niektórzy eksperci zadają pytania w kontekście 'cichego' słuchania muzyki już wiele mówi o świadomości i osłuchaniu. To samo 'ciche słuchanie' w pomieszczeniu stumetrowym będzie zupełnie inaczej odbierane w pomieszceniu dwunastometrowym, czy też w salonie dwudziestometrowym. Jak podczas słuchania trzeba drzeć mordę do drugiej osoby, żeby ten ktoś zrozumiał co się do niego mówi, to jest po prostu za głośno. Tak samo jest z graniem na instrumencie - trzeba się dostroić do pomieszczenia.

... i znowu poruszamy się w magicznym obszarze 'balansu'. Balans jest najważniejszy!


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Czasami załączę koncert i posłucham głośno, ale słucham muzyki dla relaksu, odprężenia, odjechania od rzeczywistości 

Kazdy świadomy człowiek, wie ze to iluzja i podkręca do danej chwili

Chce Live to ide na Live

Edited by .:Gerard:.
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Live, to przeważnie dwie godziny max - po takiej dawce wszyscy są zmęczeni, a muzycy zmęczeni do kwadratu. Mówię o nagłośnonych koncertach rockowych w dużych miejscach, bo już w mniejszych gra się zupełnie inaczej, to znaczy właśnie 'ciszej'. I ta 'cisza' jest chyba jednym z najważniejszych elementów w muzyce - obojętnie czy odtwarzanej, czy też tej realnej , granej live. Ale wielu nie zdaje sobie z tego sprawy, więc kadzi trzy po trzy - pięcowatowy radioodbiornik może bardziej zmęczyć podczas słuchania muzyki niż 300-watowy wzmacniacz - bo właśnie ten radioodbiornik gra za głośno i drze mordę. To samo dzieje się na scenie z nieprofesjonalistami - grają za głośno i się przekrzykują, a słuchacz głuchnie. Nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi?


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Monachium to nie Chicago, jednak nie tylko całoroczny program jest zapełniony, ale raz w roku jest 400 koncertów LIVE w Weekend, kupujesz bilet i wjeżdżasz na każdy koncert w knajpie, na zewnątrz, balkonie, filharmonii itd. włącznie z dojazdem

Eine Stadt - Eine Nacht - 400 Konzerte

Zgadzam sie ze koncert nagłaśniany czy tez nie, to nie to samo co w domu, składałem audio dla siebie a nie dla popisów przyjezdnym, potrafię przyjść z pracy włączyć muzykę i zasnąć lub przywalić jak na koncercie

Edited by .:Gerard:.
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.