Jump to content
Kamil11

wzmacniacz do cichego słuchania

Recommended Posts

Ten pierwszy wykres, to dla jakiego utworu został zrobiony?

 

Dla zadnego utworu, tego typu pomiary robisz sygnalem wzorcowym (Sweep, Pink Noise, White Noise, itp.)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może i taka korekcja działa dla jakiegoś modelu teoretycznego i nie mam zamiaru tego podważać.

Teoretycznie, to należy kupować auta na wodę, bo w wodzie jest do odzyskania wodór i tlen, a ludzie zamiast pomyśleć kombinują coś z autami na benzynę.

Jak to ma działać dobrze, to system musiałby charakteryzować się jakąś inteligencją, kalibrować się do każdego utworu, co dla człowieka jest bardzo proste, ale i bardzo pracochłonne. Biorę sobie utwór przy dwu głośnościach i korektorem ustawiam (przynajmniej próbuje) aby brzmiał tak samo przy różnych głośnościach. Potem biorę następny utwór i powtarzam, a potem mam inną głośności i trzeba znów ustawiać.

Jeśli ustawiłeś sobie taką korekcje i działa ze wszystkimi utworami i gatunkami z różnych epok perfekcyjnie, to gratuluje i chciałbym takie coś usłyszeć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, J.Jerry napisał:

kalibrować się do każdego utworu

Przyczyną jest właściwość słuchu a nie sprzętu czy nagrań. Stąd kalibracja wystarczy jedna. Uśredniona F-M albo zmierzona indywidualnie. 


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, porlick napisał:

Popatrz więc na wykresy xajas'a pod kątem- tak, by strona prawa była lekko opuszczona. Coś się zmieniło? Ja uważam, że nic i korekta nadal jest potrzebna, by po sciszeniu przywrócić charakterystykę tak, by ucho odebrało charakterystykę tonalną dźwięku dokładnie tak, jak przed sciszeniem.

Bronisz tego bo bez korekty nie możesz słuchać, czy chodzi o słuszną teorie? Ja do teorii nic nie mam, skoro napisali, że korekcja jest super, to nie mam z tym problemu. Nie rozumiem jak można na jednych ustawieniach kalibrując szumem, poprawić z automatu utwory jak leci. W teorii, to oczywiste, że szum różowy odpowiada charakterystyce każdemu kawałkowi poddawanemu korekcji i sprawa załatwiona. Jak używasz czegoś takiego, to powiedz jak będą wyglądały po korekcji nagrania z różnych epok, czy wszystkie będą miały basu po równo, czy będę musiał dodatkowo przy każdym nagraniu dodawać lub odejmować.

Kiedyś byłem w sumie zwolennikiem takich korekcji, ale nie znalazłem sensownego rozwiązania, które naturalnie by ustawiało poprawny balans zamiast jak leci dla wszystkich nagrań. A jak by ustawiało, to by równało nagrania do jakiejś wydumanej linii - teoretycznie poprawnej. Lepiej zostawić tak jak jest, a skupić się na kolumnach i odpowiednim ustawieniu. Przecież jak mam ustaloną głośność przy której słucham, to sobie taką konfiguracje zrobię, że w tym zakresie będzie to grało poprawnie. Pomiędzy nagraniami są ogromne różnice i jest to korzystne, jeśli ktoś uważa, że oryginalność jest cechą pozytywną. Trochę różnic przy cichym i głośnym słuchaniu jeszcze zwiększa ten zakres różnorodności. Nagranie brzmi nieco inaczej przy różnych poziomach głośności, a jak to wyrównamy, to tracimy darmowe opcje, ale równie dobrze można chcieć usunąć tę straszną niedogodność. Bas się podbije o 15 dB i już gra tak samo cicho jak głośno...

Teraz, przemak napisał:

Przyczyną jest właściwość słuchu a nie sprzętu czy nagrań. Stąd kalibracja wystarczy jedna. Uśredniona F-M albo zmierzona indywidualnie.

Pewnie tak jest...każdy może sobie to sprawdzić samemu. Stosujesz u siebie takie coś?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Może i taka korekcja działa dla jakiegoś modelu teoretycznego i nie mam zamiaru tego podważać. ...

Jak to ma działać dobrze, to system musiałby charakteryzować się jakąś inteligencją, kalibrować się do każdego utworu, co dla człowieka jest bardzo proste, ale i bardzo pracochłonne.

...

Jeśli ustawiłeś sobie taką korekcje i działa ze wszystkimi utworami i gatunkami z różnych epok perfekcyjnie, to gratuluje i chciałbym takie coś usłyszeć.

 

 

To dziala nie tylko teoretycznie ale i praktycznie, i to od lat. Dokladnie tak jak opisales twoje „zyczenie“, czyli z zabudowana „inteligencja“ dopasowujaca stopien korekcji do aktualnego poziomu odsluchu. Kalibracja jest jednorazowa ( nie dla utworu, bo to by bylo bez sensu, tylko dla poziomu odtwarzania) i wcale nie jest pracochlonna.

 

Dokladnie takie rozwiazanie stosuje w moim systemie jako DSP. Nazywa sie to Acourate Convolver i bazuje na unormowanych parametrach korekcji ( patrz ISO 226)

 

https://www.iso.org/standard/34222.html

 

 

Problem polega na tym, ze wiekszosc forumowiczow ciagle jeszcze zyje w swiecie Audio lat 90 i nie ma zielonego pojecia o tym, jakie mozliwosci oferuja dzisiejsze rozwiazania/technologie :-)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chcesz powiedzieć, że ten system jest taki inteligentny, że bierze pod uwagę indywidualną charakterystykę słuchu, czy po prostu zakłada że słuchacz spełnia normy, to i unormowane parametry korekcji wystarczą.

Przy pewnym poziomie głośności korekcja jest lub powinna być wyłączona. Jak mam taki moment dla jednego utworu i potem włączę kolejny o innej głośności lub/i zakresie dynamiki, węższym pasmie, to korekcja pozostaje bez zmian? Nie wiem jak na innych systemach, ale u mnie nagrania o małym zakresie dynamiki są już na starcie zbyt podrasowane w stosunku do innych nagrań uznawanych za wzorcowe typu samplery. To taki super DSP tego nie zauważy i oba potraktuje tak samo - moim zdaniem to zbyt mało inteligentne.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, J.Jerry napisał:

Stosujesz u siebie takie coś?

Nie, słucham jak jest a jak mogę, to koryguję, ale nie automatem tylko na słuch. 


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na słuch to najbardziej dopasowana korekcja jaką można sobie wyobrazić...to jednocześnie jej wad w postaci braku dopasowania do innych słuchaczy. Ciekawe, jak dużo odbiega od korekcji automatycznej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, J.Jerry napisał:

Przy pewnym poziomie głośności korekcja jest lub powinna być wyłączona.

Ciekawy problem, ale w praktyce to i tak dość akademicki w sumie. Po pierwsze większość nagrań ma mniej więcej podobny poziom. Po drugie, ten poziom można w sumie łatwo zmierzyć. No i po trzecie najważniejsze nie jest to dopasowanie do rzeczywistości, tylko do brzmienia takiego jak przy założonym poziomie standardowym i nie ma ta operacja korygować brzmienia poszczególnych nagrań. 

Ale tak, jakiś poziom odniesienia by trzeba mieć i do niego równać. 

18 minut temu, J.Jerry napisał:

Na słuch to najbardziej dopasowana korekcja jaką można sobie wyobrazić...to jednocześnie jej wad w postaci braku dopasowania do innych słuchaczy. Ciekawe, jak dużo odbiega od korekcji automatycznej.

Najbardziej dopasowana to nie, bo możliwości dopasowania zwykle słabe są. Od automatu odbiega bo rzadko podbija bas nawet przy cichym słuchaniu, ale to oczywiście rzecz gustu. 


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mysle ze pojawilo sie tu kilka nieporozumien i bledow w zrozumieniu sensu/celu takiej psychoakustycznej korekcj

 

- nie ma to nic wspolnego z liniowym pasmem, dolna czstotliwoscia graniczna albo DIY (@audioburak)

- nie ma to nic wspolnego z poziomem glosnosci nagrania poszczegolnych utworow

- nie ma to nic wspolnego z dynamika, czyli stopniem kompresji poszczegolnych nagran

 

Mieszacie tutaj pojecia nie majace w tym kontekscie ze soba zadnego zwiazku

 

Powroce do praktycznego rozwiazania tego problemu przy uzyciu DSP

 

Tak wyglada wycinek Acourate Convolver (ktory uzywam) odpowiedzialny za regulacje glosnosci.

 

d1e889d180099253fa295346f015d3b0.jpg

 

Widac na nim

- ze mozna aktywizowac korekcje zgodnie norma ISO226

- ze mozna dobrac intensywnosc/stopien korekcji

- ze mozna skalibrowac wzorcowy poziom glosnosci (np. 80dB), ktory nie jest korygowany

- ze mozna dopasowac dodatkowy boost

- ze mozna zapamietac wiele roznych setupow

- ze mozna ...

 

- ze jest to zrzut z ekranu z 2012, czyli to dziala juz od wielu lat ;-)

 

I to wszystko odnosi sie tylko i wylacznie do regulacji glosnosci :-)

teraz wyobraz sobie duiesiatki/setki innych funkcji umozliwiajacych bardzo precyzyjne, indywidualne dopasowanie calego systemu.

 

A potem melduje sie chlopek-roztropek, ktory nigdy w zyciu takiego systemu nie widzial/nie slyszal i zwierdzi, ze DSP jedt bee, bo to „degeneracja“ odtwarzania muzyki :-)

 

BTW. podobne ale prostsze rozwiazania znajdziecie takze w takich playerach jak np. JRiver Media Center

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aby w innym DSP, ktory nie ma tej „inteligencji“ zrealizowac podobna funkcje poprzez rozne setupy, przeliczylem krzywe ISO na dB, czyli o ile trzeba skorygowac ktora czestotliwosc przy ktorym poziomie glosnosci.

Jak widac, 80dB nie wymaga zadnej korekcji, a redukcja poziomu do 40dB wymaga np. podbicia basu 60Hz o 15dB!!! Przy poziomie 60dB wymagane podbicie to ok. 7dB

 

aea0dc8248ea763dcaf037aea5b84fe5.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdziłem sobie z jakim poziomem słucham...poziom w znaczeniu sygnału 1kHz przy danej mocy i efektywności kolumn. Przy mocy 0,03 W na kolumnę wyszedł zadziwiającą wysoki poziom 70 dB, ale czy to głośno zależy od zakresu dynamiki nagrania DR. Dla normalnych nagrań to 76 dB nie będzie głośno i tu się pojawia problem, bo nie ruszając głośności w jednym przypadku bym sobie bas może trochę podciągnął albo w drugim odjął. Wracając jednak do braku potrzeby korekcji, to może po prostu słucham z odpowiednią głośnością, akustyka dodaje, system dodaje i nie muszę używać korekcji. To jak bym chciał zjechać 20 dB, to jakaś kosmiczna moc wychodzi - smartfonowa z gniazda słuchawkowego...w praktyce chyba nikt tak cicho nie będzie słuchał, raczej powyżej 70 dB, czyli może być tak, że korekcja w praktyce jest zbędna i będzie dotyczyć pewnych realizacji lub systemów, gdzie nie udało się uzyskać korzystnej charakterystyki. Tak więc chce powiedzieć, że jak ktoś rzeczywiście słucha w tak szerokim zakresie głośności jest to dobre rozwiązanie. Zrobiłem coś takiego na zwykłym korektorze dla jednego utworu, ale skoro jedno ustawienie wystarczy, to parę minut i sprawa załatwiona.

 

1 godzinę temu, xajas napisał:

Widac na nim

- ze mozna aktywizowac korekcje zgodnie norma ISO226

- ze mozna dobrac intensywnosc/stopien korekcji

- ze mozna skalibrowac wzorcowy poziom glosnosci (np. 80dB), ktory nie jest korygowany

- ze mozna dopasowac dodatkowy boost

- ze mozna zapamietac wiele roznych setupow

Dobra wiadomość, że inteligencja człowieka ma prawo głosu...np. wybór niekalibrowanego poziomu głośności, intensywność korekcji...program wcale taki pewny nie jest jedynych słusznych ustawień

2 godziny temu, przemak napisał:

Najbardziej dopasowana to nie, bo możliwości dopasowania zwykle słabe są. Od automatu odbiega bo rzadko podbija bas nawet przy cichym słuchaniu, ale to oczywiście rzecz gustu.

Nie sądzę aby automat był w stanie ocenić, czy wymagane podbicie jest korzystne dla nagrania, czy lepiej jest podbić mniej, a zachować większą spójność. Słuchanie nagrania po korekcji powoduje dopasowanie do nowego brzmienia, że po przejściu do oryginału nagranie brzmi słabo, ale po chwili przerwy znów jest dobrze, tak że mamy najdoskonalszy DSP, który znajduje najlepsze ustawienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam bym za bardzo na tych Twoich przeliczeniach glosnosci nie polegal (te 76dB to podejrzanie glosno), tutaj raczej siegnal bym do mikrofonu pomiarowego i programu typu REW.

 

BTW

Czasami dziwi mnie, ze coniektorzy sa gotowi zainwestowac setki/tysiace zl w zmiane glosnikow, wzmacniaczy (juz abstrachuje od jakichs tam sieciowek i innych bzdetow), zmieniaja komponenty w poszukiwaniu poprawy, a zaluja 200-400zl na mikrofon, ktory by wiele problemow zlokalizowal albo wyjasnil.

 

Ale nie do tego zmierzalem :-)

 

Co mialem na mysli:

 

Jesli ktos uzywa zwykly Equalizer (Hardware albo Software), to moze rzucic okiem na tabele/wykresy, ktore powyzej zalaczylem i ustawic Equalizer w oparciu o wartosci przejete z tej tabeli dla wybranego przykladowego poziomu glosnosci

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co to za filozofia określić głośność kolumny? Co innego głośność muzyki, a kolumna, sinus 1kHz, skuteczność 90 dB z wata, to dla 70 dB wystarczy 1/100 mocy, ale do tego odległość i wpływ ustawienia. O ile zakres dynamiki się zmniejsza o tyle zwiększa się wrażenie głośności.

A to jest dobry pomysł, żeby sobie korektorem podrasować pasmo wg. tabeli i potwierdzić lub nie, że brzmi dopiero teraz naturalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, J.Jerry napisał:

Nie sądzę aby automat był w stanie ocenić, czy wymagane podbicie jest korzystne dla nagrania, czy lepiej jest podbić mniej, a zachować większą spójność. Słuchanie nagrania po korekcji powoduje dopasowanie do nowego brzmienia, że po przejściu do oryginału nagranie brzmi słabo, ale po chwili przerwy znów jest dobrze, tak że mamy najdoskonalszy DSP, który znajduje najlepsze ustawienia.

"Automat" w rozumieniu tego wątku czyli kompensacji krzywej F-M nie ma oceniać nagrania i nie ma z nagraniem nic wspólnego. Chodzi tylko o wyrównanie pasma słyszą ego przy mniejszej głośności. To i tak jest proteza, bo przecież średnia domowa duża głośność czyli te 80 nie ma żadnego związku z żywymi instrumentami i jest jedynie próba odwzorowania "wizji brzmienia" producenta czy szerzej artystycznej przy innym poziomie głośności. Przecież kino nie ma z tym żadnego problemu, w kinie normalnym poziomy są standaryzowane a w kinie domowym różne ustawienia zmieniają dynamikę, brzmienie czy proporcje lektora do reszty i nikt się nie dziwi. 


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, J.Jerry napisał:

Przy mocy 0,03 W na kolumnę wyszedł zadziwiającą wysoki poziom 70 dB, ale czy to głośno zależy od zakresu dynamiki nagrania DR. Dla normalnych nagrań to 76 dB nie będzie głośno

Te wyliczenia to wiesz... 😉

Skuteczność kolumny to sinus z metra, a muzyka w najgłośniejszym wydaniu ma crest factor rzędu 4, więc na dzień dobry odejmujesz 12dB za współczynnik kształtu (choć moc niby ta sama) i trochę za odległość, dodajesz ileś za wpływ pomieszczenia, bierzesz poprawkę na krzywą A czy inną i już wiesz. To jednak miernikiem spl chyba łatwiej 😉


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.06.2019 o 21:46, xajas napisał:

kupil USB DAC (cos takiego jak Dacmagic 100 albo lepsze/gorsze w zaleznosci od kasy), zainstalowal Equalizer APO i odtwarzal muzyke bezposrednio z PC.

A nie lepiej użyć JRivera, który ma wysokiej jakości zarówno korektor graficzny, jak i parametryczny?

Na marginesie - nie używam żadnych sztucznych podbić, bo degraduje to mi czysty dźwięk i zawsze jest tylko gorzej.
Ale jak ktoś lubi mieć zawsze bas za wszelką cenę, kosztem innych wartości brzmieniowych, to faktycznie może stosować różne loudnessy, czy korektory.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, przemak napisał:

Skuteczność kolumny to sinus z metra, a muzyka w najgłośniejszym wydaniu ma crest factor rzędu 4, więc na dzień dobry odejmujesz 12dB za współczynnik kształtu (choć moc niby ta sama) i trochę za odległość, dodajesz ileś za wpływ pomieszczenia, bierzesz poprawkę na krzywą A czy inną i już wiesz. To jednak miernikiem spl chyba łatwiej 😉

Te wyliczenia są równie dobre jak moje...może sobie odejmę 22 dB, to będę miał 50 dB, a z basem sytuacja taka sama jak przy 70...podobno z poziomem nie ma problemu, a tu się odejmuje w zależności od współczynnika kształtu, a korekcja obowiązuje jedna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, J.Jerry napisał:

Te wyliczenia są równie dobre jak moje...może sobie odejmę 22 dB, to będę miał 50 dB, a z basem sytuacja taka sama jak przy 70...podobno z poziomem nie ma problemu, a tu się odejmuje w zależności od współczynnika kształtu, a korekcja obowiązuje jedna.

Te wyliczenia i twoje i moje są po prostu nic nie warte 😉 
Mówimy o poziomie dźwięku, SPL, a nie wyliczeniach.


nagrywamy.com

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możemy posłużyć się sinusem, to przynajmniej dla niego dobrze wyjdzie, a muzykę można ustawić na oko

Teraz, soundchaser napisał:

Na marginesie - nie używam żadnych sztucznych podbić, bo degraduje to mi czysty dźwięk i zawsze jest tylko gorzej.

Mógłbyś mieć taki sam bas przy każdej głośności

Share this post


Link to post
Share on other sites
A nie lepiej użyć JRivera, który ma wysokiej jakości zarówno korektor graficzny, jak i parametryczny? Na marginesie - nie używam żadnych sztucznych podbić, bo degraduje to mi czysty dźwięk i zawsze jest tylko gorzej.

Ale jak ktoś lubi mieć zawsze bas za wszelką cenę, kosztem innych wartości brzmieniowych, to faktycznie może stosować różne loudnessy, czy korektory.

 

Oczywiscie ze mozna uzyc JRivera, ale JRiver kosztuje 40$ i jestes uwiazany do JRiver jako player.

Equalizer APO jest darmowy i umozliwia uzywanie dowolnego playera.

 

Ale faktem jest ze JRiver jest super. Uzywam go na Macu, bo leci pod MacOS i ma zintegrowany Convolver.

Equalizer APO leci tylko pod Windowsem

 

Co to znaczy „sztuczne podbicia degraduja Ci czysty dzwiek“?

Czy robiles kiedys pomiar, jak ten Twoj „czysty dzwiek“ na miejscu odsluchu wyglada jest zdegradowany przez akustyke?

Pokaz wyniki pomiaru, to zobaczymy, jak ten „czysty dzwiek“ (znieksztalcony przez pomieszczenie i ustawienie) wyglada;-)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, J.Jerry napisał:

Mógłbyś mieć taki sam bas przy każdej głośności

Nie ma takiej możliwości, żeby przy każdej głośności był taki sam.
Wiadomo, że przy głośniejszym słuchaniu bas brzmi nam "pełniej" i jest bardziej wyrazisty, potężny,
a przy cichym słuchaniu, jeśli sprzęt na to pozwala, to bas jest słyszalny, ale w zupełnie innym wymiarze.
Nie ma mocy, nie ma poweru, ale ma jakość, która zadowala.
Każde sztuczne podbicie tę jakość niszczy i robi z dobrego basu sztuczną namiastkę jakości.
Ale nie każdy to słyszy i nie każdemu zależy na precyzyjnym basie. Dla niektórych ważne by kopał w klatkę piersiową nawet przy cichym słuchaniu.

2 minuty temu, xajas napisał:

Co to znaczy degraduje Ci czysty dzwiek?
Czy robiles kiedys pomiar, jak ten Twoj „czysty dzwiek“ na miejscu odsluchu wyglada?
Pokaz wyniki pomiaru, to zobaczymy, jak ten „czysty dzwiek“ (znieksztalcony przez pomieszczenie i ustawienie) wyglada.

Ja pier**lę...zaczyna się...wszystko uzależnione od wyników pomiarów, a nie od ludzkiego słuchu.

Dziękuję za rozmowę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja pier**lę...zaczyna się...wszystko uzależnione od wyników pomiarów, a nie od ludzkiego słuchu.

 Tak wyglada Twoj „czysty sygnal“ docierajacy i odtworzony przez glosniki (kolor zielony, mierzony przy glosniku) i ten sam nieskorygowany sygnal, ktory dociera do twojego „ludzkiego sluchu“ (kolor czerwony, mierzony na miejscu sluchacza). 0e7523a623bc6a4ec817325890f33846.jpg

 

I ty to nazywasz „czystym sygnalem“ i precyzyjnym basem?

 

To trzeba byc gluchym, by tych podbic (po czesci o 10-15dB) nie slyszec ;-)

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, xajas napisał:

Tak wyglada Twoj „czysty sygnal“ docierajacy i odtworzony przez glosniki (kolor zielony, mierzony przy glosniku) i ten sam sygnal ktory dociera do twojego „ludzkiego sluchu“ (kolor czerwony, mierzony na miejscu sluchacza). 

Kuźwa, a skąd Ty możesz wiedzieć co dociera do mojego słuchu?
Byłeś w moim pokoju z tym miernikiem?

Śmieszny jesteś...naprawdę. 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuźwa, a skąd Ty możesz wiedzieć co dociera do mojego słuchu? Byłeś w moim pokoju z tym miernikiem?

Śmieszny jesteś...naprawdę.

 

 

Zrob pomiar, to sie dowiesz ;-)

 

Wiadomo, nie zrobisz zadnego, bo masz piendrolca przed wynikami. To by zburzylo Twoja dotychczasowa wizje o „czystym dzwieku“

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, xajas napisał:

Zrob pomiar, to sie dowiesz 😉

Ty już zrobiłeś zaocznie u mnie i dlatego wiesz lepiej.
A poza tym wszystko OK?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomijając mało istotne teksty o niczym.

Wzmacniacz klasa A , 50-60dB w miejscu odsłuchu - czuć pełen zakres od dołu do góry z niuansami. Przy ampli klasy AB trzeba bardziej podgłośnić

W pomieszczeniu ~38dB tzw. cisza


300B DualMono SingleEnded

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy chcesz nam wmowic, ze wzmacniacze klasy A zmieniaja swoja charakterystyke czestotliwosciowa wraz z poziomem odsluchu? To by bylo podstawa dla powyzej opisanego efektu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • MAGAZYN KULTURALNY

  • Blog Entries

  • ×
    ×
    • Create New...

    Important Information

    We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.