Jump to content
Michał W

Tool 'Fear inoculum' wasze opinie

Recommended Posts

Z okazji jutrzejszej premiery nowej płyty Toola i ostatniego wycieku wszystkich utworów z tejże płyty ciekaw jestem waszych opinii o tym długo oczekiwanym albumie. Podoba się czy też raczej odcinanie kuponów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Michał W napisał:

Z okazji jutrzejszej premiery nowej płyty Toola i ostatniego wycieku wszystkich utworów z tejże płyty ciekaw jestem waszych opinii o tym długo oczekiwanym albumie. Podoba się czy też raczej odcinanie kuponów?

dla mnie w dyskografii Toola prawie na rowni z Lateralus - lepiej niz 10 000 days czy aenima

styllistycznie jest najblizej albumowi z 2001 - jest dobrze mocne 8/10 ale po cichu liczylem na wiecej

ale tak jest zawsze jak na cos sie dlugo czeka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też liczyłem na więcej, ale każda płyta toola musi swoje poleżeć na półce zanim zaskoczy. Może teraz też tak będzie. W każdym razie źle nie jest i miejmy nadzieję, że to nie ich ostatnie słowo 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Michał W napisał:

Też liczyłem na więcej, ale każda płyta toola musi swoje poleżeć na półce zanim zaskoczy. Może teraz też tak będzie. W każdym razie źle nie jest i miejmy nadzieję, że to nie ich ostatnie słowo 

mam nadzieje ze kolejna plyta wyjdzie troche szybciej

chcialbym dozyc ....

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minute ago, soundchaser said:

Jest wątek o Tool. Po co dublować...tam jest już dużo wpisów na temat nowej płyty.
Ja jestem jeszcze przed przesłuchaniem.

Żadnych opinii jak na razie więc się nie dubluje. Ta płyta jest chyba najbardziej oczekiwana w całej historii zespołu, więc chyba należy się osobny wątek. A hardkorowi fani Toola i tak wszystko przeczytają 🤟

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie słucham i już mi się podoba. 

Zaryzykuję stwierdzenie, że to najlepszy album Tool ostatniej dekady. 

  • Like 3
  • Haha 3

We stand in the Atlantic
We become panoramic

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 hours ago, krzysiek said:

Zaryzykuję stwierdzenie, że to najlepszy album Tool ostatniej dekady. 

Nie ma co do tego żadnych wątpliwości 😀

A tak przy okazji to trochę się wkurzyłem, bo na spotify nie ma tych dodatkowych utworów. Trzeba je będzie zakupić gdzie indziej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Michał W napisał:

Nie ma co do tego żadnych wątpliwości 😀

A tak przy okazji to trochę się wkurzyłem, bo na spotify nie ma tych dodatkowych utworów. Trzeba je będzie zakupić gdzie indziej.

Ale jak nie ma, jak są? 😮 

 

F560560D-1F99-43AA-9E5D-98C5AA2EAA97.png


We stand in the Atlantic
We become panoramic

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Michał W napisał:

Nie ma co do tego żadnych wątpliwości 😀

A tak przy okazji to trochę się wkurzyłem, bo na spotify nie ma tych dodatkowych utworów. Trzeba je będzie zakupić gdzie indziej.

te dodatkowe utwory to same popierdolki nie ma sie czym ekscytowac

rownie dobrze mogloby ich nie byc to bardziej muzyczne przerywniki niz utwory

a z albumu wedlug mnie pneuma - miazdzy absolutny killer

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, krzysiek said:

Ale jak nie ma, jak są? 😮 

 

F560560D-1F99-43AA-9E5D-98C5AA2EAA97.png

No wiem, wiem. Jakoś mi się uroiło, że będą to faktyczne piosenki A nie wypełniacze, które po kilku przesłuchaniach płyty się przeskakuje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wypełniacze czy nie, tworzą klimat. Przynajmniej, jak weszło Legion Inoculant... wow... lubię takie niskie rejestry 😄

Ogólnie jestem w szoku, jeśli chodzi o poziom zajebistości studyjnych wersji Invincible i Descending, w szczególności tej pierwszej. To co było na jutubie, to taka proteza.

Myślę, że jeszcze ze 20-30 przesłuchań płyty i będzie można sobie wyrobić jakąś wstępną opinię na temat całokształtu 😛


We stand in the Atlantic
We become panoramic

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wspaniała płyta. Na pewno dla kogoś kto oczekiwał powrotu do korzeni będzie ona rozczarowaniem. Panowie rozwijają się w kierunku bardzo intelektualnego traktowania kwestii kompozycji i aranżacji. Ja akurat na to liczyłem więc jestem w pełni usatysfakcjonowany. Jest wciąż Tool ale bardzo dojrzały.

  • Like 1

"Wolę błędy entuzjazty od obojętności mędrca" - Anatol France

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, krzysiek said:

Wypełniacze czy nie, tworzą klimat. Przynajmniej, jak weszło Legion Inoculant... wow... lubię takie niskie rejestry 😄

Ogólnie jestem w szoku, jeśli chodzi o poziom zajebistości studyjnych wersji Invincible i Descending, w szczególności tej pierwszej. To co było na jutubie, to taka proteza.

Myślę, że jeszcze ze 20-30 przesłuchań płyty i będzie można sobie wyrobić jakąś wstępną opinię na temat całokształtu 😛

Invicible i Descending to moim zdaniem chyba dwa z lepszych kawałków na płycie. Zgodzę się, że trochę czasu zajmie zanim się wyrobi opinie na jej temat. Ale Chocolate chip trip jest moim zdaniem zbędny. Fajnie się słucha Dannego ale jak już chciał się popisać to można to było zrobić inaczej. 

Edited by Michał W

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, Michał W napisał:

Fajnie się słucha Dannego ale jak już chciał się popisać to można to było zrobić inaczej

ten cały album to jedno długie solo Danny'ego :P  

nie pamiętam już który fragment, ale są takie momenty, gdy słuchasz człowieka-ośmiornicy i myślisz "ja pier..." :)


We stand in the Atlantic
We become panoramic

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetna płyta ale po nastu latach spodziewałem się przynajmniej lądowaniem na Marsie 😁
Po ostatnich dwóch płytach nie spodziewałem się jednak przekroczenia Rubikonu.

Niemniej jednak kapitalna płyta na tle innych płyt innych wykonawców, świetna kolejna Toola i pewien niepokój, że następną przyjdzie mi posłuchać już na mojej i ich emeryturze.👴

Edited by xniwax
  • Like 3

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Michał W napisał:

Invicible i Descending to moim zdaniem chyba dwa z lepszych kawałków na płycie. Zgodzę się, że trochę czasu zajmie zanim się wyrobi opinie na jej temat. Ale Chocolate chip trip jest moim zdaniem zbędny. Fajnie się słucha Dannego ale jak już chciał się popisać to można to było zrobić inaczej. 

a mi pasuje - jest duzo popisowych solowek na gitarach itp a na perkusji malo

w ogole perkusista uwazam ze wymiata na tym albumie i naleza mu sie poklony bo to wirtuoz jest

1 godzinę temu, xniwax napisał:

Świetna płyta ale po nastu latach spodziewałem się przynajmniej lądowaniem na Marsie 😁
Po ostatnich dwóch płytach nie spodziewałem się jednak przekroczenia Rubikonu.

Niemniej jednak kapitalna płyta na tle innych płyt innych wykonawców, świetna kolejna Toola i pewien niepokój, że następną przyjdzie mi posłuchać już na mojej i ich emeryturze.👴

 

3 godziny temu, krzysiek napisał:

ten cały album to jedno długie solo Danny'ego 😛

nie pamiętam już który fragment, ale są takie momenty, gdy słuchasz człowieka-ośmiornicy i myślisz "ja pier..." 🙂

dokladnie !!!

Edited by ohmygod

Share this post


Link to post
Share on other sites

Arcydzieło to nie jest. Rzekłbym, że to jest taka płyta pod "publiczkę", czyli pod miłośników tego typu grania post metalowego.
Dobrze się tego słucha, ale płyta za długa, 40 minut wystarczyłoby. Przerywniki w postaci dodanych kawałków są potrzebne, bo po pierwsze są interesujące, a po drugie wprowadzają urozmaicenie. Muzyka ciekawi tylko na początku. Później zaczyna mnie denerwować brzmienie perkusji, przypominające uderzenie pneumatycznego młota i gitara grająca często ten sam riff ala King Crimson o okresu Discipline.
Zapewne to będzie płyta roku. Dla mnie dość przeciętna produkcja...na siłę zrobiona, jak ktoś wcześniej napisał.
Wolę płyty norweskiego zespołu Motorpsycho, chociaż to trochę inna bajka, ale nie tak bardzo. 😉

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słucham tej płyty Toola drugi raz (może za mało) i nie za bardzo słyszę tutaj muzycznego postępu i rozwoju.
Płyta ciekawa, muzycznie wysoki poziom. Mam jednak wrażenie, że podoba mi się tylko dlatego, że to długo oczekiwany TOOL.
Trochę to za mało ale tak czy inaczej będę do niej wracał bo to przecież TOOL 😉
 

  • Like 1

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety przychylam się do tego co napisał kolega soundhaser. 

Chyba miałem wygórowane oczekiwania.

Kolega Kopczas się jednak przekonał, bo po pilotażowym utworze razem wybrzydzaliśmy.

 

  • Like 1

Zapytaj lampy. Lampa bucha to Cię wysłucha!

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, mgrkleszcz said:

Niestety przychylam się do tego co napisał kolega soundhaser. 

Chyba miałem wygórowane oczekiwania.

Kolega Kopczas się jednak przekonał, bo po pilotażowym utworze razem wybrzydzaliśmy.

 

Każdy fan Toola miał chyba wygórowane oczekiwania, bo trochę Maynard i spółka nas już przyzwyczaili do dobrych płyt. Niektóre fragmenty płyty brzmią jakby Adam zebrał nuty które mu zostały po poprzednich płytach, dopisał parę nowych i tak powstało Fear inoculum. Niby poszli do przodu a jednak nowości mało. Ale i tak, moim zdaniem, najsłabszym ogniwem jest wokal. Maynard chyba stracił pazur i to nie tylko w Tool. Na plus na pewno to, że nadal nie można ich pomylić z innym zespołem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Michał W napisał:

Każdy fan Toola miał chyba wygórowane oczekiwania, bo trochę Maynard i spółka nas już przyzwyczaili do dobrych płyt. Niektóre fragmenty płyty brzmią jakby Adam zebrał nuty które mu zostały po poprzednich płytach, dopisał parę nowych i tak powstało Fear inoculum. Niby poszli do przodu a jednak nowości mało. Ale i tak, moim zdaniem, najsłabszym ogniwem jest wokal. Maynard chyba stracił pazur i to nie tylko w Tool. Na plus na pewno to, że nadal nie można ich pomylić z innym zespołem.

to oczywiste ale ja jestem zadowolony a wokal - bardzo dobrze ze nie ryczy

bardzo malo jest albumow metalowych z normalnym wokalem jest albo bezsensowy wrzask ryczenie albo growl i o ile

warstwa instrumentalna mi pasuje bo lubie ciezkie brzmienie to "spiew" mnie odrzuca

pewnie dlatego pewnie lubie metallice tam tam gosciu spiewa a nie ryczy - ryczec kazdy potrafi

12 godzin temu, soundchaser napisał:

Arcydzieło to nie jest. Rzekłbym, że to jest taka płyta pod "publiczkę", czyli pod miłośników tego typu grania post metalowego.
Dobrze się tego słucha, ale płyta za długa, 40 minut wystarczyłoby. Przerywniki w postaci dodanych kawałków są potrzebne, bo po pierwsze są interesujące, a po drugie wprowadzają urozmaicenie. Muzyka ciekawi tylko na początku. Później zaczyna mnie denerwować brzmienie perkusji, przypominające uderzenie pneumatycznego młota i gitara grająca często ten sam riff ala King Crimson o okresu Discipline.
Zapewne to będzie płyta roku. Dla mnie dość przeciętna produkcja...na siłę zrobiona, jak ktoś wcześniej napisał.
Wolę płyty norweskiego zespołu Motorpsycho, chociaż to trochę inna bajka, ale nie tak bardzo. 😉

 

ten motorpsycho to jednak polka nizej od toola

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minutes ago, ohmygod said:

to oczywiste ale ja jestem zadowolony a wokal - bardzo dobrze ze nie ryczy

bardzo malo jest albumow metalowych z normalnym wokalem jest albo bezsensowy wrzask ryczenie albo growl i o ile

warstwa instrumentalna mi pasuje bo lubie ciezkie brzmienie to "spiew" mnie odrzuca

pewnie dlatego pewnie lubie metallice tam tam gosciu spiewa a nie ryczy - ryczec kazdy potrafi

ten motorpsycho to jednak polka nizej od toola

Maynard potrafi ryknąć tak, że ciary przechodzą i robi to tak jakoś że jest w tym jakaś melodia (jeśli w ogóle tak można powiedzieć).  

A porównując do innych zespołów... czasem jak człowiek coś wyszuka, gitary fajne, wchodzi wokal i opadają ręce. Bo albo jakiś zaśpiewki rodem że składanki popcorn albo taki ryk że nie wiadomo czy koleś się nie dusi. Wtedy zdajęsobie sprawę, że Tool to jednak klasa sama w sobie i wszystko jest zgrane na 200%. 

Na Fear nie ma co narzekać, bo jednak jest zrealizowana świetnie i może trzeba poznać ja lepiej i jak poleży trochę na półce to będzie się coraz milej do niej wracało i po prostu nie będzie to ich najlepsza płyta. Zobaczymy za kilka miesięcy 

Edited by Michał W
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Michał W napisał:

Maynard potrafi ryknąć tak, że ciary przechodzą i robi to tak jakoś że jest w tym jakaś melodia (jeśli w ogóle tak można powiedzieć).  

A porównując do innych zespołów... czasem jak człowiek coś wyszuka, gitary fajne, wchodzi wokal i opadają ręce. Bo albo jakiś zaśpiewki rodem że składanki popcorn albo taki ryk że nie wiadomo czy koleś się nie dusi. Wtedy zdajęsobie sprawę, że Tool to jednak klasa sama w sobie i wszystko jest zgrane na 200%. 

Na Fear nie ma co narzekać, bo jednak jest zrealizowana świetnie i może trzeba poznać ja lepiej i jak poleży trochę na półce to będzie się coraz milej do niej wracało i po prostu nie będzie to ich najlepsza płyta. Zobaczymy za kilka miesięcy 

pelna zgoda

Share this post


Link to post
Share on other sites
No wiem, wiem. Jakoś mi się uroiło, że będą to faktyczne piosenki A nie wypełniacze, które po kilku przesłuchaniach płyty się przeskakuje. 
Patrząc pobieżnie na playlistę też mi się coś przywidziało, że dodatkowe utwory mają po10+ minut i miałem nawet pisać, że płyta deluxe będzie blisko pół godziny dłuższa. Potem dopiero lepiej się przyjrzałem i stwierdziłem, że pisząc to strzeliłbym głupotę Rzeczywiście to przerywniki i wersja podstawowa albumu nic na tym nie traci.

W każdym razie zakup zrobiony na Qobuzie w cenie 17 funtów już jest na dysku i na DAPie

Wysłane z mojego LG-H930 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako alternatywę dla śpiewu Maynarda polecam głos Joela Ekelöf zespołu Soen. Jak dla mnie równie energetyczne i rasowe granie. 

 

  • Like 1

"Szeroki jest człowiek, zbyt szeroki. Ja bym go zwęził." Fiodor Dostojewski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.