Jump to content
Michał W

Tool 'Fear inoculum' wasze opinie

Recommended Posts

4 hours ago, sihborx said:

Też  stanąłem przed tym dylematem ... kupić nie kupić ......... no i "pęcłem"...

zamówiłem  CD .. i już do  mnie jedzie.....😁

Stwierdziłem, że kupowanie  plików hi- res  a potem znów to samo na CD (jeśli wyjdzie tańsza wersja pudełkowa)  jest bez sensu bo  Suma summarum  - prawie 20USD za pliki do tego CD - znając życie  będzie to jakieś 70 zł - jeśli w ogóle będzie 😉.... i już się robi spora sumka...a tak mam cudne wydanie.  

No chyba, że ktoś  słucha plików tak czy siak ....

ps- zawsze można zapłacić za to  w trzech ratach 🤣 - nie będzie tak bolało ..........

 

A jeśli chodzi o samą zawartości to -  płyta jest zajebista. Już nie pamiętam kiedy ostatnio  słuchałem płyty, którą  chciałbym kupić już po niespełna jednym przesłuchaniu....

Na fear-inoculum- zdecydowałem się po trzecim utworze ....

pps- update.  Był jeszcze jeden band, który kupił mnie swoją oryginalnością i zamówiłem płytkę to 

The HO - z Mongolii - chłopaki nieźle wymiatają. Bardzo podoba mi się mix Rocka z folkiem 😉

 

https://www.youtube.com/channel/UCs6vRDdkZ8bP8Xt6WHbvrwA

Chodzi o The Hu?

 

Teraz zauważyłem linka😊czyli dobrze myślałem 

Edited by Michał W

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 1.09.2019 o 22:05, jezz napisał:

Boże, co ten program 3 zrobił z uszami Polaków.😀

 

 

6 godzin temu, thomaz napisał:

Świetna płyta i realizacja też.

Boże, co ten loudness zrobił z uszami Polaków 😄 

  • Haha 1

I love the sound of crashing guitars

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak nie jest chyba najgorzej. Słyszałem bardziej podkręcone produkcje, gdzie wartość 05 to norma. Jeden walec.

Wysłane z mojego LG-H930 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak na szybko moje wrażenia:

"Fear Inoculum" - podoba mi się, bardzo klimatyczny w starym stylu 70's 😄

"Pneuma" - taki zachwalany przez was, a mnie nie łapie 😕, marna podróba Schism 😜 (czyżby jakiś odrzut demo)

"Invincible" - na razie nie łapie, ale raczej na minus, ograne motywy, to wszystko już było 😕 

"Descending" - podoba mi się, dobra podróba Reflection (a to chyba mój ulubiony kawałek z Lateralusa) 😄 (podobnie jak wcześniej, podejrzenia o odrzut demo)

"Culling Voices" - fajny, dwuczęściowy kawałek, struktura podobna do The Patient (cicho, cicho... i nagle JEB!), ale muzycznie zupełnie inny, tutaj jest na plus 😄 

"Chocolate Chip Trip" - fajna, efekciarska ciekawostka, dobre by popisać się przed znajomymi gdy przyjdą oceniać nasz sprzęt 😄 

"7empest" - no ok, pod koniec dali czadu, ale na razie nie dam rady tego cenić, loudness za bardzo daje po uszach i to nie ważne jak cicho się słucha, więc automatycznie "ucho się buntuje i zamyka na dźwięk" 😛, poczekam na winyl 🙂 

 

 

  • Like 2

I love the sound of crashing guitars

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Michał W napisał:

Chodzi o The Hu?

 

Teraz zauważyłem linka😊czyli dobrze myślałem 

Taaak  sorki faktycznie  nabazgrałem "HO"😁

płytka The Hu ma wpaść do mnie w połowie września  

 

ps- a dziś przyjechał do mnie Tool .... 😍

Unboxing zrobiony :);):) 

wszystko  ładnie pęknie..... Wydanie prezentuje się okazale aczkolwiek wydaje mi się, że za taką kasę.... to ten kartonik powinie być bardziej solidny, grubszy   łatwo go uszkodzić  ... ale nie ma co marudzić 

W piątek odpalam swoją maszynerię właściwą i będziemy testować .... zobaczymy czy moje mentory też polubią toola ;););)


DENON AVR X7200W, CREEK EVOLUTION 100A  DALI MONTOR 8.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 1.09.2019 o 15:12, soundchaser napisał:

Lateralus i 10.000 Days jednak wyżej cenię.

Niestety lub stety. Nie wiem ale po kilku już przesłuchaniach nowej płyty uważam tę płytę za mocno wymuszoną i pełną mielizn, wtórną do bólu.
Jak to onegdaj mawialii klasycy "momenty były?" - owszem były, nawet jest całkiem sporo ale naprawdę niczego nowego ta płyta nie wnosi do muzyki i wizerunku TOOL.

Żeby nie było, płyta na półce i tak będzie stała jako ostatnia za przedostatnią 😜 i jednak częściej będę wracał do wcześniejszych.
...chociaż płyta przecież nie jest zła, jest na prawdę dobra ale po 13 latach oczekiwania jednak trochę rozczarowuje.

Na cenę nie będę narzekał ale to naprawdę jest zdzierstwo 😬 i nawet nie chcę sobie wyobrażać ile będzie kosztował 3 lub 4 LP box  jeśli takowy wyjdzie.

Edited by xniwax
  • Like 2

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze przesłuchanie miało miejsce w pracy. Płyta nie zachwyciła. To znaczy fajnie, ale bez efektu wow. Tego samego dnia, włączyłem ją sobie na spokojnie w domu. Półmrok, skupienie i.... po kilku utworach pełny zachwyt.
Nie zgodzę się, że płyta jest wtórna. Owszem czerpie dużo z poprzednich, ale to jednak inny styl. Ja odbieram ten album jako dużo bardziej czerpiący z minimalizmu, ambientu i a nawet z etno. Spotkałem się gdzieś z opinią, że na tej płycie jest dużo przestrzeni. Jest to moim zdaniem bardzo trafne określenie tego co dostajemy. Co do zarzutów wtórności, to ja zamiast przymiotnika wtórny, słyszę tutaj spójny. Z ostateczną oceną wstrzymam się jeszcze pewnie z tydzień lub dwa, ponieważ często to co na początku zachwyca szybko się nudzi. Póki co, to słucha mi się tego bardzo przyjemnie.

  • Like 1

"Not everything that is worth measuring is measurable and not everything measurable is worth measuring." --A. Einstein

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak wspomniałem powyżej, bardzo podobny motyw (odtwarzanie od wybranego miejsca)😄 

Reflection:

Descending:

 


I love the sound of crashing guitars

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, barmanekm napisał:

Ja odbieram ten album jako dużo bardziej czerpiący z minimalizmu, ambientu i a nawet z etno.

OK, każdy ma swoją opinię.

Dla mnie ów minimalizm na tej płycie wynika raczej z braku pomysłu na całość. Ten nazwijmy to minimalizm otwiera furtkę do wydłużania paru pomysłów do wyczerpania miejsca na krążku 😛 Generalnie przerost formy nad treścią pełen mielizn ale też i świetnych momentów.
Jak pisałem wcześniej, nie oceniam tej płyty negatywnie w obliczu innych płyt innych wykonawców. Oceniam tylko i wyłącznie pod kątem możliwości i umiejętności muzyków TOOL.

Dobra płyta ale nie najlepsza TOOL-a, ot wszystko w temacie.
Dzisiaj robię sobie 5 podejście.

 

  • Like 4

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przesłuchałem płytkę kilka razy i muszę powiedzieć, że to jest bardzo dobra płyta.

Wymaga skupienia, odcięcia się od innych bodźców zewnętrznych, bo słuchana do przysłowiowego kotleta  nie będzie doceniona.  Monotonia i prostota są pozorne.  Zarzucanie temu materiałowi wtórności jest śmieszne. Tool robi swoje tak samo jak  Motorhead, AC/DC i wiele innych ekip.

Dla mnie to co Tool zaprezentował na nowej płycie to 100% Tool'a w Tool'u. Niczego więcej nie oczekiwałem.

Nie ma co czynić zarzutów, że jest trochę łagodniej. Latka lecą, chłopaki się starzeją,  dźwięki stają się bardziej okrągłe, tępo wolniejsze, mniej szaleństwa, więcej rozwagi.

 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

na razie przesłuchałem tylko kilka razy, zdecydowanie za mało. Na pierwszy rzut ucha jest dobrze, zobaczymy jak będzie dalej. Mam wrażenie że nagrali płytę bez zadęcia i bez potrzeby udowadniania czegokolwiek komukolwiek.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Tomek 1685 napisał:

Wymaga skupienia, odcięcia się od innych bodźców zewnętrznych, bo słuchana do przysłowiowego kotleta  nie będzie doceniona.  Monotonia i prostota są pozorne.  Zarzucanie temu materiałowi wtórności jest śmieszne. Tool robi swoje tak samo jak  Motorhead, AC/DC i wiele innych ekip.

popieram 

1 godzinę temu, Tomek 1685 napisał:

Dla mnie to co Tool zaprezentował na nowej płycie to 100% Tool'a w Tool'u. Niczego więcej nie oczekiwałem.

Nie ma co czynić zarzutów, że jest trochę łagodniej. Latka lecą, chłopaki się starzeją,  dźwięki stają się bardziej okrągłe, tępo wolniejsze, mniej szaleństwa, więcej rozwagi.

dla mnie te łagodniejsze riffy, wydłużone przejścia - czy jak tam to się fachowo nazywa -  są akurat na plus - im bardziej toolowato tym lepiej 😉 

 

1 godzinę temu, Tomek 1685 napisał:

 

 


DENON AVR X7200W, CREEK EVOLUTION 100A  DALI MONTOR 8.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyle czasu nad tym siedzieli a położyli zwykły układ utworów. CD jest zbyt siermiężna, brak chwili oddechu między siedmioma ciężkimi utworami. Natomiast w wersji dostępnej w serwisach streamingowych problemem jest to, że „Legion Inoculant” zaburza przejście między „Invincible” i „Descending”, które powinny następować po sobie. Ten przerywnik powinien poprzedzać te dwa utwory i wtedy wyszłaby z tego logiczna całość. Z kolei „litanie contre la peur” powinno iść na koniec płyty, zamiast „Mockingbeat”, który nic nie wnosi i jest zwyczajnie słaby. Taki układ płyty podobałby mi się bardziej i miał znacznie więcej sensu.

Edited by Drizzt

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz sobie w Tidalu lub Spotify zrobić własną playlistę dla tego albumu i pozamieniać utwory miejscami i wtedy będzie zgodnie z Twoim zamysłem artystycznym.

  • Like 2

We stand in the Atlantic
We become panoramic

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, wiem ale i tak dzięki 😉

Swoją drogą czekam na zamówioną wersję CD; sądzę, że innej nie będzie, co najwyżej winyl.

Edited by Drizzt

Share this post


Link to post
Share on other sites

a ja sobie dzis odswiezylem teledysk SchiSM na youdupie

ten klip  jest dzielem sztuki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzieś wyczytałem ostatnio, że Adam przy '7empest' skorzystał z riffu, który powstał przy okazji plyty 'Ænima'. Dokładnie takie wrażenie mam słuchając 'Fear...'. Ma swoje momenty ale dużą część jakbym już kiedyś słyszał. Dodatkowo całość popsuła cena płyty i to, że dodatkowe utwory to właściwie przerywniki a osobiście spodziewałem się chociaż nowych aranżacji kilku starych utworów. Ogólnie płyta do słuchania, ale są lepsze. Może nastepna  będzie lepsza 🤟🤟

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co się tyczy dodatkowych przerywników to jedynie "Legion Inoculant" mi się podoba. Reszta mogłaby nie istnieć. W ogóle mam wrażenie, że nie pasują do płyty i są trochę na siłę wciśnięte, psując jej charakter, ale może dlatego, że zdążyłem poznać wpierw podstawową wersję albumu. Gdyby te utwory były tam umieszczone od razu, może miałbym wtedy do nich inne podejście.

 

Najlepszy utwór dla mnie to "7empest". Czytam ten tytuł "Tempest", bo kojarzy mi się z nazwą jednostki, której używali bohaterowie gry Mass Effect Andromeda

 

Wysłane z mojego LG-H930 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak patrzę, niestety na reprodukcję, obrazu zatoki w Le Havre który jeden artysta namalował listopadowym świtem w 1872, to też mam podobne uwagi! Pierwszą łódkę dałbym bardziej w lewo i wywalił jeden żuraw portowy, ten skrajny z prawej. Wtedy miałoby to więcej sensu.

Co do bardzo podobającej mi się płyty zespołu Tool, chyba celowo stworzonej w stylu zespołu Tool, to perkusista mógłby się nauczyć trzymać rytm. Co tylko noga zaczyna mi chodzić w takt rewelacyjnie nagranego instrumentu - to muzyk się gubi. Rany, jak on to gra "na żywo"?

Jestem całkowicie uzależniony od Invincible. Guzik "4" na pilocie zaczyna tracić kontakt. Nie wiem czy słuchałem jakiegokolwiek utworu więcej razy w ciągu ostatnich 10 lat:-) W 3:45 wchodzi taka płaczliwa melodyjka na paręnaście sekund - ciary od dwóch tygodni. Panie, co w tym numerze dzieje się z rytmem!

Płyta mistrz.
 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 hours ago, Froju said:

 Rany, jak on to gra "na żywo"?

GLOSNO!!!🤟 Jak piedyknął w Tauronie na dzień dobry, to wszystko się zatrzęsło. I w sumie poza perkusją momentami niewiele było słychać🤨

Szkoda tylko, że trasy w Europie nie zrobili po wyjściu płyty, bo w sumie słyszeliśmy na żywo tylko dwa utwory z nowej płyty. 

Edited by Michał W

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Froju napisał:

Jak patrzę, niestety na reprodukcję, obrazu zatoki w Le Havre który jeden artysta namalował listopadowym świtem w 1872, to też mam podobne uwagi! Pierwszą łódkę dałbym bardziej w lewo i wywalił jeden żuraw portowy, ten skrajny z prawej. Wtedy miałoby to więcej sensu.

Co do bardzo podobającej mi się płyty zespołu Tool, chyba celowo stworzonej w stylu zespołu Tool, to perkusista mógłby się nauczyć trzymać rytm. Co tylko noga zaczyna mi chodzić w takt rewelacyjnie nagranego instrumentu - to muzyk się gubi. Rany, jak on to gra "na żywo"?

Jestem całkowicie uzależniony od Invincible. Guzik "4" na pilocie zaczyna tracić kontakt. Nie wiem czy słuchałem jakiegokolwiek utworu więcej razy w ciągu ostatnich 10 lat:-) W 3:45 wchodzi taka płaczliwa melodyjka na paręnaście sekund - ciary od dwóch tygodni. Panie, co w tym numerze dzieje się z rytmem!

Płyta mistrz.
 

Co Ty brałeś? 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 hours ago, soundchaser said:

Co Ty brałeś? 😉

Tooloxilinum, silny środek. Tez biore od tygodnia. Też mam ciary 😉

  • Like 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Michał W napisał:

GLOSNO!!!🤟 Jak piedyknął w Tauronie na dzień dobry, to wszystko się zatrzęsło. I w sumie poza perkusją momentami niewiele było słychać🤨

Szkoda tylko, że trasy w Europie nie zrobili po wyjściu płyty, bo w sumie słyszeliśmy na żywo tylko dwa utwory z nowej płyty. 

Trasa bedzie w przyszlym Roku, spokojnie....

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Michał W napisał:

I w sumie poza perkusją momentami niewiele było słychać🤨

Chciałbym mieć taki mix z ostatniej płyty - tylko perkusja:-)

No dobra, niech będzie z basem.

Albo wszystko oddzielnie i można sobie słuchać w dowolnych kombinacjach...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Froju napisał:

No dobra, niech będzie z basem.

No...wiec...jakby to powiedzieć - cała ta płyta jest taka - reszta to dodatki 😉

A poważniej już - warto się wsłuchać w drugi plan.

Mój plan na następne z nią spotkania to słuchanie każdego utworu "luzem", tak po jednym na dzień.

W całości, za jednym podejściem to już chyba nie dam rady.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 6.09.2019 o 06:31, Froju napisał:

Co do bardzo podobającej mi się płyty zespołu Tool, chyba celowo stworzonej w stylu zespołu Tool, to perkusista mógłby się nauczyć trzymać rytm. Co tylko noga zaczyna mi chodzić w takt rewelacyjnie nagranego instrumentu - to muzyk się gubi. Rany, jak on to gra "na żywo"?

Zmienne metrum, więc i noga nie będzie chodzić w punkt. Spróbuj na dwie nogi, ale koniecznie z metronomem 😀

Generalnie, nasi muzycy zawsze mieli problem rytmiczny. To głównie dlatego A.Makowicz wyjechał do USA i uczył się zależności rytmicznych.


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.