Jump to content
Michał W

Tool 'Fear inoculum' wasze opinie

Recommended Posts

Zanim dziś wrzuciłem do SoundForge'a  końcówkę "Penuma" i nie poczytałem tutaj to myślałem, że trany albo kondy szlag w sprzęcie trafia a tu jasno ten cholerny clipping z masteru płyty jak na dłoni. Na innych utworach to samo. Latarelus też na to cierpi swoją droga, ogólnie to mastering w 4 litery...

Czy ktoś kto przesłuchał wersję 24bit i CD, może potwierdzić, ze na materiale HD wszystko jest ok ?

 

clipDR.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się że nikt jeszcze nie zapodał , że płyta została wyprodukowana i zrealizowana przez Joe Barresi  , mastering -  Bob Ludwig.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, moshica napisał:

Zanim dziś wrzuciłem do SoundForge'a  końcówkę "Penuma" i nie poczytałem tutaj to myślałem, że trany albo kondy szlag w sprzęcie trafia a tu jasno ten cholerny clipping z masteru płyty jak na dłoni

IMHO do clippingu to są potrzebne przynajmniej dwie, sąsiadujące próbki o maksymalnej wartości - przycinające falę. Znalazłeś takie w Pneuma? Są pojedyncze, owszem, ale one świadczą o szczycie fali dochodzącym do limitu a nie o jej przycięciu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrzuciłem Pneumę do Sound Forge'a 13 (ile to już wersji wyszło, człowiek zatrzymał się na piątce). Najwyższe szczyty, spowodowane właściwie przez kick stopy, notowane są na poziomie -0.1 dB. Ani razu metr nie odnotował clippingu. Peaki -0.1 dB pojedyncze. Teraz sprawdzam 7empesta i jest podobnie. Cichsze fragmenty -5-8 dB. Fragment z solówką, wyłączając szczyty perkusji, oscyluje gdzieś pomiędzy -4.5-1.8 dB. Póki co też żaden clipping nie odnotowany.

 

Na grafikach screenshoty z Pneumy.

 

Album zakupiony na Qobuzie.6e7b80f9bbb569c889008d26e5ab50b6.jpgb60c0fcff5e35dc3e5cf928c3f28dc51.jpg7ddb3bd7aa05392c7ce587bb965bbf0d.jpg9fa6b2319c899eb2353ffc83f2ad15c3.jpg22a0929013d9806a4e30f49c38aaabe0.jpg

 

PS. Popatrzylibyście jak wygląda wykres nagrań Behemotha (Evangelion czy The Satanist), to tam byście stwierdzili, jaki jest... walec. Ale już Dark Age Vadera wygląda lepiej nawet od Toola (w głośnych fragmentach).

 

Wysłane z mojego LG-H930 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Joseph K. napisał:

Wrzuciłem Pneumę do Sound Forge'a 13 (ile to już wersji wyszło, człowiek zatrzymał się na piątce). Najwyższe szczyty, spowodowane właściwie przez kick stopy, notowane są na poziomie -0.1 dB. Ani razu metr nie odnotował clippingu. Peaki -0.1 dB pojedyncze. Teraz sprawdzam 7empesta i jest podobnie. Cichsze fragmenty -5-8 dB. Fragment z solówką, wyłączając szczyty perkusji, oscyluje gdzieś pomiędzy -4.5-1.8 dB. Póki co też żaden clipping nie odnotowany.

 

Na grafikach screenshoty z Pneumy.

 

Album zakupiony na Qobuzie.6e7b80f9bbb569c889008d26e5ab50b6.jpgb60c0fcff5e35dc3e5cf928c3f28dc51.jpg7ddb3bd7aa05392c7ce587bb965bbf0d.jpg9fa6b2319c899eb2353ffc83f2ad15c3.jpg22a0929013d9806a4e30f49c38aaabe0.jpg

 

PS. Popatrzylibyście jak wygląda wykres nagrań Behemotha (Evangelion czy The Satanist), to tam byście stwierdzili, jaki jest... walec. Ale już Dark Age Vadera wygląda lepiej nawet od Toola (w głośnych fragmentach).

 

Wysłane z mojego LG-H930 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

 

 

 

 

Album zakupiony na Qobuzie.  Która wersja 16 czy 24 bitowa...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobre. Ale moją ubioną płytą Tool pozostaje Opiate.

Edited by szymon1977

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

W salonie: foobar2000, pcm2704, Onkyo A-5VL i Monitor Audio MR4; w sypialni: Onkyo CS-545; do filmów: Sony HT-IS100

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, szymon1977 said:

Dobre. Ale moją ubioną płytą Tool pozostaje Opiate.

😊 a to raczej rzadko spotykane 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jestem wielkim fanem Tool ale ta płyta dla mnie jest świetna Wiem że powtarzają schematy już ograne Ale jak posłuchałem w domu na porządnym sprzęcie w spokoju to ma coś w sobie magicznego i zrealizowana jet genialnie Ja nie mam za dużo basów jak inni tylko jest go tyle co potrzeba. Jak pierwszy raz zapuściłem płytę biegając w lesie na słuchawkach to już nie chciałem jej słuchać ale dałem jej drugą szansę i warto było Fakt zam tylko Lateralus i 10000 więc chyba warto posłuchać poprzednie płyty

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

po dwóch tygodniach słuchania: arcydzieła pt. Aenima nie przebija ale i tak jest to znakomity krążek. 100% Toola, bez zbędnej napinki, jak nic się nie zmieni to płyta roku 2019.

Edited by rasputin
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Michał W napisał:

😊 a to raczej rzadko spotykane 

Jakoś styl Tool bardziej pasuje mi do garażowej produkcji i młodzieńczej ekspresji. Chyba dla tego choć na wszystkie ich płyty poświęciłem sporo czasu, to najczęściej wracam do Opiate.

 

Edited by szymon1977

"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

W salonie: foobar2000, pcm2704, Onkyo A-5VL i Monitor Audio MR4; w sypialni: Onkyo CS-545; do filmów: Sony HT-IS100

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fear Inoculum - dojrzała płyta dojrzałych muzyków...

Ktoś w wątku pisał o podziale rytmicznym w utworach - tutaj dzieje się... cuda ;)

Czym więcej się słucha tym więcej smaczków można uchwycić...

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.09.2019 o 21:14, cold fire napisał:

Jest tak samo źle, jak w Californication albo St. Anger

Na Metallice, to bolał mnie jedynie Death Magnetic, RHCP Californication niestety też. Nowego Toola słucha mi się bardzo dobrze. Kiedyś więcej zwracałem uwagę na takie rzeczy jak mastering, ale obecnie staram się cieszyć muzyką. Tak jak napisałem, na FI mastering w ogóle mnie nie męczy.

  • Like 1

"Not everything that is worth measuring is measurable and not everything measurable is worth measuring." --A. Einstein

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem po kolejnej sesji ...i wciąż nie mam dość. Dla mnie jest obłędnie a im dalej w las tym jeszcze lepiej.

Płyta absolutnie wymiata.

Wczoraj dodatkowo porównałem ją sobie z "10 000 days" bo szczególną ma u mie  pozycję gdyż tos ona sprawiła że zatopiłem się w Tool-u.

I pomimo że nowy album nie ma takich perełek jak "Vicarious", "The pot" czy "Right in Two" to w  to  "Fear Inoculum"  w ogólnym rozrachunku wygrywa  w całej rozciągłości....

Realizacja o wiele lepsza. Nie męczy.

 

Ps: następny etap to porównanie z lateralus

 

 

  • Like 1

DENON AVR X7200W, CREEK EVOLUTION 100A  DALI MONTOR 8.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Jacek70 napisał:

Fear Inoculum - dojrzała płyta dojrzałych muzyków...

Ktoś w wątku pisał o podziale rytmicznym w utworach - tutaj dzieje się... cuda ;)

Czym więcej się słucha tym więcej smaczków można uchwycić...

+ Płyta doskonale zrealizowna  koniecznie do słuchania w Hi Res Audio i na dobrym sprzęcie audio....

Edited by jacekm22

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, jacekm22 napisał:

+ Płyta doskonale zrealizowna  koniecznie do słuchania w Hi Res Audio i na dobrym sprzęcie audio....

A ja aktualne kawałki Tool chciałbym usłyszeć zagrane i nagrane z takim luzem

 


"Głowa jest dla mnie najważniejsza, bo nią jem."

W salonie: foobar2000, pcm2704, Onkyo A-5VL i Monitor Audio MR4; w sypialni: Onkyo CS-545; do filmów: Sony HT-IS100

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

Culling voices piękne Jak komuś się nagranie podoba to poszukajcie kapeli Abigails Ghost szkoda że nie wypłynęli potencjał i mieszanka Toola z Porupine Tree Polecam

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę za bardzo wychwalam tę płytę jestem zagorzałym fanem Porcupine Tree i wszystko co stworzy Steven Wilson i Tool to jednak dla mnie druga liga bez tej suptelności romantyzmu takie granie z jajem i bardzo to lubię nowa płyta jest Super ale Steven różnicuje tempo natomiast Tool jest schematyczny  Ale  w 2 lidze  Tool jest pretendentem do awansu ale jak oni co 13 lat płytę wydają to następna kiedy:]]

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przesłuchałem. Przyznam, że również liczyłem na więcej zróżnicowania, jakieś "smaczki", tymczasem to kawał porządnego rocka, trochę sztampowego, odrobinę garażowego, z fajnym współbrzmieniem gitary z perkusją, ale... nie poruszyło mną tak, jak się spodziewałem. Płyta dobra, ale po pierwszym kontakcie, nie zaliczył bym jej do wybitnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, porlick napisał:

Przesłuchałem. Przyznam, że również liczyłem na więcej zróżnicowania, jakieś "smaczki", tymczasem to kawał porządnego rocka, trochę sztampowego, odrobinę garażowego, z fajnym współbrzmieniem gitary z perkusją, ale... nie poruszyło mną tak, jak się spodziewałem. Płyta dobra, ale po pierwszym kontakcie, nie zaliczył bym jej do wybitnych.

O...i Kolega porlick zaszczycił swoją obecnością zakładkę MUZYKA.
Dziękujemy. 😉

Komentarz fajny. Zauroczyło mnie zwłaszcza określenie "garażowy" i to "współbrzmienie gitary z perkusją". 😉
Z resztą zgadzam się...też przesłuchałem (nawet 3 razy), sztampa, płyta dobra, ale nie zachwycająca.

Edited by soundchaser

Share this post


Link to post
Share on other sites

Culling voices bodajże bo nigdy dla mnie nazwy nie mają aż takiego znaczenia ale bardzo przypomina  mi niszowy zespół z Kanady Abigails Ghost oni wzorowali się na Porcupine Tree ale ten kawałek Tool to jakby śpiewał ten gość z Abigails 

 

Edited by ciechu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem totalnym laikiem w tym gatunku i w zasadzie nie przesłuchałem w niż żadnego albumu. Usłyszałem w trójce u Manna nowy album TOOL i bardzo mi się podoba. Co prawda nie mam tego kompaktu, jedynie Tidal. Może to jakiś początek zauroczenia tym typem muzyki 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites

W kwestii clippingu, który jak widać na tym forum prawie nikt zdaje się nie słyszeć...:
https://forums.stevehoffman.tv/threads/tools-new-album-fear-inoculum-august-30th-2019.865316/page-59

Problem jest czy ktoś tego chce, czy nie. Oczywiście to, czy jest w 24 bitach, HD, nie ma żadnego znaczenia, bo nie 'rozdzielczość' jest tutaj problemem, tylko mastering. Jak wywalisz utwór a Audacity na +20db to nie ma znaczenia czy wyeksportujesz go bezstratnie czy w 128kb/s mp3, i tak dynamika będzie nie do odzyskania tak samo jak utracone przez obcięcie fali informacje, a clipping bardzo ciężki do usunięcia. Mam nadzieję, że jakiś zdolny inżynier zajmie się materiałem źródłowym, i prędzej czy później opublikuje wyniki swojej pracy.

A już myślałem, że 13 lat postępu w tej kwestii i trąbienia na lewo i prawo w internecie coś zespół, a przede wszystkim inżynierów (często pod łapami zachłannych wytwórni) nauczy. Niestety.

 

Aha, jeszcze jedna kwestia, której nie wykluczam - album ma bardzo spłaszczoną dynamikę, ale ilość i wyraźność clippingu jest tak duża, że mam wrażenie iż mógł to być celowy zabieg realizacyjny, tak jak w przypadku wspomnianego przeze mnie na początku albumu Californication od RHCP. Wydaje się to mało prawdopodobne, ale taka szansa oczywiście istnieje. 
Nie zmienia to jednak moich wniosków - mam nadzieję, że ktoś kiedyś za materiał na tym albumie się weźmie jeszcze raz. Oby tylko na ten remaster nie trzeba było czekać 30 lat...

Edited by cold fire

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego pomimo, że muzycznie jak dla mnie materiał z "Fear" jest świetny tak jakoścìą du.y nie urywa. Mocno podbasowione pasmo, talerze wycofane i ten właśnie clipping, gdzie DR jak @cold fire napisał monotonnie splaszczony. Najlepsze wydanie co mam to japońskie  "Undertow", poprostu jakościowy majstersztyk. Bas nisko schodzi, wybrzmiewanie perkusji i ogólna dynamika. Obecnie mam też wersję 24bit ostatniej płyty i "trzaski" też słychać. Na słuchawkach ta płyta też bez polotu, nawet pomyślałem że je diabli wzięli. Ogólnie jakość przeciętnie kiepska , im lepszy tor słuchawkowy tym większy regres. Muzycznie jak napisałem plyta z dobrym klimatem, niesztampowa z rozwijajacą się akcją

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o samą płytę (muzykę), to dla mnie odstaje klimatem od wszystkiego, co Tool nagrał do tej pory, ale muzycznie jest ok. Płyta brzmi o wiele bardziej 'sztampowo' od dotychczasowych dokonań, przy Tempest mam czasami wrażenie, jakbym Metallici albo Iron Maiden słuchał...
Do długich kompozycji się powoli przyzwyczajam. Brzmienie też mi się podoba. Wycofane talerze mają zaletę, bo mój sprzęt brzmi jasno, więc się ładnie znosi, plus można głośno bangać... Póki nie dojdzie się do kolejnego fragmentu z clippingiem.

Generalnie fajnie się słucha, ale nie jest to już tripowa podróż w dalekie odchłanie, jak w przypadku 10000 Days, Lateralus czy Aenimy. Może ja też się przyzwyczaiłem, może się zestarzałem. Ale chyba nie, bo gdyby było więcej kawałków w klimacie takiej Pneumy, to byłbym w 7 (heh) niebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta płyta została nagrana dokładnie zgodnie z obecnie obowiązującym trendem.
Wyeksponowany bas i ukryte wysokie.
Wg. mnie to efekt zamierzony przez muzyków.
Chcecie sobie brzmienie poprawić, to użyjcie korektorów. 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.