Jump to content
IGNORED

Tool 'Fear inoculum' wasze opinie


Michał W
 Share

Recommended Posts

5 minut temu, Kazik II napisał:

Tylko do Tool-a potrzeba znakomitego głośnika średniotonowego ? Jakie masz zestawy ?

W "o mnie" można zobaczyć. Używam na zmianę dwóch par kolumn, jedne vintage drugie bardziej współczesne. System w całości trójdrożny z jednej pary lub czterodrożny z drugiej licząc subwoofer ? 

Średnica akurat jest wzorowa, bo kobiecie wokale to mój konik ? Średnica na Toolu mi nie przeszkadza, przeszkadza mi że ta muzyka jest po pierwsze przesterowana, po drugie jak to profesjonalnie nazwał jeden kolega powyżej, przeprodukowana, za dużo "machania suwakami" za konsoletą ?   

Edited by Micke 13

I love the sound of crashing guitars

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Micke 13 napisał:

ta muzyka jest po pierwsze przesterowana, po drugie jak to profesjonalnie nazwał jeden kolega powyżej, przeprodukowana, za dużo "machania suwakami" za konsoletą

Myślę, że taki był zamiar. Ta płyta źle nie brzmi. Ona brzmi tak jak cała, przytłaczająca muzyka Tool. Ja rozumiem, że niektórym może się takie brzmienie podobać, ale ja wolę dźwięk bardziej selektywny, z "nieprzyciętą" górą.
Podobnie "gęsto" są nagrane ostatnie płyty Watersa i Bowiego i uważam, że to też efekt zamierzony.

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Froju napisał:

Możesz skrótowo wyjaśnić różnice w kontekście brzmienia muzyki z zestawu stereo?

Selektywnie to znaczy każdy ze składników muzyki słychać osobno - zasadniczo wpływa na to zdolność oddania barwy i zróżnicowanie dynamiczne wynikające z nagrania. Niektórzy mówią, że słychać "metal" lub "drewno" instrumentów - znaczy łatwo można to dosłyszeć.

Rozdzielczo to znaczy nie zlepianie się dźwięków operujących w podobnych częstotliwościach. Gitara basowa rozmywa się z perkusją, dwa wokale męskie trudno jest rozróżnić, na górze cyka ale nie do końca wiadomo co i ile tych różnych cykaczy jest i czy to żywe instrumenty czy coś sztucznie wygenerowane.

To delikatna różnica pomiędzy: "rozróżnić" (rozdzielczy) i "policzyć" (selektywny). W cudzysłowie "człowiek", w nawiasie (sprzęt).

Tak w skrócie, bo to nie zagadnienie dotyczące muzyki czy płyt.

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Wuelem napisał:

A jak dwudrożne GENIALNE, to wcale nie zagra :-))

Ok, to da się zrobić. Wkrótce może w końcu będę miał czterodrożne Infinity Kappa 9.2i ? Tylko wiesz... szukać specjalnie jakiegoś jednego typu głośnika by dało się słuchać jednej, konkretnej płyty ? Aż takim fanem Toola nie jestem, wolę by 90% reszty muzyki którą lubię grała dobrze ? 

I love the sound of crashing guitars

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, S0nic napisał:

Lateralus nieco gorzej brzmi niż nowa płyta tool'a. Mam obie.

Dodam, że chodziło o oryginalne wydanie Lateralusa, nie remaster. Może Fear jest lepiej zbalansowany w sensie dociążenia, ale garnki są nagrane wzorcowo na Lateralusie, przynajmniej u mnie jest wrażenie siedzenia na miejscu Danniego podczas odtwarzania. 

"Wolę błędy entuzjazty od obojętności mędrca" - Anatol France

Link to comment
Share on other sites

34 minuty temu, Micke 13 napisał:

...moja "wieża stereo" składająca się z dzielonego Krella i kolumn z 30cm wooferami + subwoofer gra bardzo dobrze...

I naprawdę na tym zestawie nie możesz słuchać tytułowej płyty głośno?
Zlewa się coś, boli głowa i chcesz przyciszać?

Ja na swoim plastikowym systemie uzyskuje efekt potężnego, czystego brzmienia.
Oczywiście, może werbel na początku "Invincible" jest zbyt podkręcony. Może.
Włączam "7empest" dość głośno i w zależności od uwagi mogę osobno śledzić ścieżkę basu, gitary czy (co akurat nietrudne) perkusji.

Możliwe, że coś mam źle skonfigurowane.

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Kopczas napisał:

Dodam, że chodziło o oryginalne wydanie Lateralusa, nie remaster. Może Fear jest lepiej zbalansowany w sensie dociążenia, ale garnki są nagrane wzorcowo na Lateralusie, przynajmniej u mnie jest wrażenie siedzenia na miejscu Danniego podczas odtwarzania. 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

mam to i różnica jest wyraźna

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, S0nic napisał:

mam to i różnica jest wyraźna

O tym pisałem. Myślę, że tu nie ma powodu niczego dowodzić. Ja wolę brzmienie Lateralusa, Ty wolisz Fear, i to koniec dyskusji. Muzyka jest genialna i o to właśnie chodzi. 

"Wolę błędy entuzjazty od obojętności mędrca" - Anatol France

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Froju napisał:

I naprawdę na tym zestawie nie możesz słuchać tytułowej płyty głośno?
Zlewa się coś, boli głowa i chcesz przyciszać?

To nie jest problem tylko tego albumu, to jest ogólnie problem każdej przesterowanej muzyki. Jak coś jest nagrane agresywnie z dynamiką mniejszą niż -10dB to prawie zawsze występuje taki efekt. 

3 minuty temu, Froju napisał:

Ja na swoim plastikowym systemie uzyskuje efekt potężnego, czystego brzmienia.

O proszę, masz odpowiedź na jaki typ stereo jest ta muzyka produkowana ?

4 minuty temu, Froju napisał:

Oczywiście, może werbel na początku "Invincible" jest zbyt podkręcony. Może.
Włączam "7empest" dość głośno i w zależności od uwagi mogę osobno śledzić ścieżkę basu, gitary czy (co akurat nietrudne) perkusji.

Na na prawdę potężnym, rozdzielczym, pełno-pasmowym stereo jak moje, te efekty są przesadzone i natarczywe po prostu, wszystko się zgadza ? 

5 minut temu, Froju napisał:

Możliwe, że coś mam źle skonfigurowane.

Nie, z Twoim sprzętem wszystko jest ok. To jest właśnie produkcja jaka będzie brzmieć poprawnie. Oczywiście jeśli kiedyś będziesz chciał wymienić stereo na zestaw z wyższej półki by uzyskać bardziej prawdziwe brzmienie, wtedy nagle odkryjesz defekty tego albumu jakie słyszę ja. 

 

Na koniec napiszę że nie jest do końca prawdą że im lepszy lub droższy (to nie zawsze idzie z sobą w parze) system tym mniej realizacji gra. Im lepszy sprzęt tym jednak te różnice są bardziej odczuwalne. Sam składałem system z myślą o słuchania muzyki hard&heavy ale raczej z lat 80-tych, bo to jest mój ulubiony okres w muzyce w ogóle, dlatego też ta konkretna muzyka brzmi u mnie znakomicie. Wcześniej przerabiałem wiele konfiguracji, również tych tańszych i na dzień dzisiejszy ta którą mam obecnie (Krell+Dynaudio, a i taniutkie Onkyo potrafią zagiąć Dynki w wielu aspektach) odtwarza mi poprawnie najwięcej procentowo mojej ulubionej muzyki. Tool za czasów AEnimy, Lateralusa, 10kDays z CD brzmiał ok gdy miałem takie małe, podstawkowe kolumienki i mniej rozdzielczy zestaw, tylko co z tego skoro większość ulubionej muzyki 80's  grało słabo. Jak napisałem wyżej w offtopie propozycji moich albumów, trend w nagrywaniu raczej zwraca się ku rezygnowaniu z loudness war, tak więc coraz więcej albumów już będzie się dało z satysfakcją odtwarzać na wyższej klasy systemach ? Mimo wszystko podejrzewam że najwyższa jakość i poprawna dynamika będzie zarezerwowana dla edycji winylowych ?   

I love the sound of crashing guitars

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Micke 13 napisał:

trend w nagrywaniu raczej zwraca się ku rezygnowaniu z loudness war

Z tego powodu, że platformy streamingowe stosują "karę za głośność". Mają algorytm, który normalizuje głośność i tym więcej jej ucina, im głośniejsze jest źródłowo nagranie. Po prostu nadmierna głośność przestała się opłacać.

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Micke 13 napisał:

Tool za czasów AEnimy, Lateralusa, 10kDays

Aenima i połowicznie Lateralus były nagrane na taśmę analogową. Z pewnością ma to jakiś wpływ na ostateczne brzmienie.

Poziom DR jest moim zdaniem akceptowalny w kontekście późniejszych produkcji w ogóle. Myślę, że kwestia upodobań do brzmienia zależy od czego Toola zaczęło się słuchać. Mój kumpel akceptuje Tool tylko do Aenimy włącznie. Ja wolę Lateralus i 10000 days. 

"Wolę błędy entuzjazty od obojętności mędrca" - Anatol France

Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, Micke 13 napisał:

To nie jest problem tylko tego albumu, to jest ogólnie problem każdej przesterowanej muzyki. Jak coś jest nagrane agresywnie z dynamiką mniejszą niż -10dB to prawie zawsze występuje taki efekt. 

O proszę, masz odpowiedź na jaki typ stereo jest ta muzyka produkowana ?

Na na prawdę potężnym, rozdzielczym, pełno-pasmowym stereo jak moje, te efekty są przesadzone i natarczywe po prostu, wszystko się zgadza ? 

Nie, z Twoim sprzętem wszystko jest ok. To jest właśnie produkcja jaka będzie brzmieć poprawnie. Oczywiście jeśli kiedyś będziesz chciał wymienić stereo na zestaw z wyższej półki by uzyskać bardziej prawdziwe brzmienie, wtedy nagle odkryjesz defekty tego albumu jakie słyszę ja. 

 

Na koniec napiszę że nie jest do końca prawdą że im lepszy lub droższy (to nie zawsze idzie z sobą w parze) system tym mniej realizacji gra. Im lepszy sprzęt tym jednak te różnice są bardziej odczuwalne. Sam składałem system z myślą o słuchania muzyki hard&heavy ale raczej z lat 80-tych, bo to jest mój ulubiony okres w muzyce w ogóle, dlatego też ta konkretna muzyka brzmi u mnie znakomicie. Wcześniej przerabiałem wiele konfiguracji, również tych tańszych i na dzień dzisiejszy ta którą mam obecnie (Krell+Dynaudio, a i taniutkie Onkyo potrafią zagiąć Dynki w wielu aspektach) odtwarza mi poprawnie najwięcej procentowo mojej ulubionej muzyki. Tool za czasów AEnimy, Lateralusa, 10kDays z CD brzmiał ok gdy miałem takie małe, podstawkowe kolumienki i mniej rozdzielczy zestaw, tylko co z tego skoro większość ulubionej muzyki 80's  grało słabo. Jak napisałem wyżej w offtopie propozycji moich albumów, trend w nagrywaniu raczej zwraca się ku rezygnowaniu z loudness war, tak więc coraz więcej albumów już będzie się dało z satysfakcją odtwarzać na wyższej klasy systemach ? Mimo wszystko podejrzewam że najwyższa jakość i poprawna dynamika będzie zarezerwowana dla edycji winylowych ?   

Jakbyś miał ocenić 10k days i lateralus vs nowy album, to który ciekawszy pod względem realizacji?

 

Fear miejscami jest przesterowany ale generalnie to kawał dobrej płyty. Góra jest delikatna, da się tego słuchać głośniej. Masz dynaudio?  Słuchałem S25 i tam nawet bardzo ostro nagrane płyty brzmiały przyjemnie.

Edited by S0nic
Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Kopczas napisał:

Myślę, że kwestia upodobań do brzmienia zależy od czego Toola zaczęło się słuchać. Mój kumpel akceptuje Tool tylko do Aenimy włącznie. Ja wolę Lateralus i 10000 days. 

 

1 minutę temu, S0nic napisał:

Jakbyś miał ocenić 10k days i lateralus vs nowy album, to który ciekawszy pod względem realizacji?

Najbardziej w ogóle podoba mi się Undertow, za surowość brzemienia (dlatego też kocham wczesne płyty Metallicy, zaś "Czarnego Albumu" nie cierpię ?).

Teraz pomijając kwestię dynamiki, czyli mówimy tylko o balansie tonalnym:

AEnima jest naprawdę ok, ale chyba jednak bardziej podoba mi się Lateralus, jaśniejszy, twardszy, nie tak surowy jak Undertow, ale jeśli popatrzymy że muzyka na tym albumie to tak naprawdę rozwinięcie koncepcji progrocka w stylu Yes, tylko ciężej, to jak najbardziej pasuje ? 10k Days, balansem w drugą stronę, przyciemniony, masywny, z obciętą górą. Ktoś kiedyś na forum napisał że w porównaniu z Lateralusem bas to krok w dobrą stronę, ja jednak jestem raczej przyzwyczajony do jaśniejszych, produkcji lat 80-tych dlatego zdecydowanie wolę Latreralusa, gdzie basu jest mniej, za to jest on twardszy i bardziej kopiący. Co do Fear Inoculum, tam się dzieją jakieś dziwne rzeczy z tym dźwiękiem ? Znalazłem jakieś wydanie próbujące wyczyścić to z loudnessu i to nadal brzmi jakoś sztucznie. Owszem, poszczególne dźwięki są rozseparowane, ale aż do przesady i całość się po prostu nie klei. Ewidentnie słychać że to mix nagrywanych osobno ścieżek, a nie spójna całość grana przez muzyków.

I love the sound of crashing guitars

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, S0nic napisał:

To nie jest problem tylko tego albumu, to jest ogólnie problem każdej przesterowanej muzyki. Jak coś jest nagrane agresywnie z dynamiką mniejszą niż -10dB to prawie zawsze występuje taki efekt. 

 Moim zdaniem problemem nie jest brak headroomu , jakby nie patrzeć metal ma być głośny i bardzo często raczej jednostajnie intensywny. 

Dla przykładu wspomniany przeze mnie producent/inżynier dźwięku/masteringowiec Jens Bogren potrafi zrealizować nagranie w taki sposób, że mimo ogólnie w******u dźwięk jest przejrzysty, nie zamulony, brzmi dobrze na dobrym sprzęcie itd.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Przesłuchiwałem jego produkcji jadąc po kolei od końca i co by to nie było, brzmiało dobrze. Oczywiście kiedy Jens występuje jako reżyser i masteringowiec jest lepiej niż kiedy dostaje materiał do masteringu, ale wciąż metal jest metalem a jednak słychać lepiej.  

Płyty s oczywiście głośne: Quadra ma DR średnio 7, Pelagial 6, Lotus zespołu Soen 6, ale wciąż nie czuć limitera, kompresji i mułu. Więc moim zdaniem kwestią są oczekiwania twórcy wobec ostatecznego produktu i potencjalnych odbiorców. Prawdopodobnie 95% odbiorców nie będzie się przejmować przejrzystością talerzy albo klarownością basu i separacji instrumentów. 

"Wolę błędy entuzjazty od obojętności mędrca" - Anatol France

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, S0nic napisał:

Fear miejscami jest przesterowany

tam nic nie jest przesterowane, a jeśli jest, to tak   widział brzmienie gitar realizator ?

 

pre lampowe Adagio Sound, końcówka Sugden Au51 P MKII, AVI Laboratory Series, strojenie kolumn Adagio Sound - wszystko spięte kabelkami ;-)) żeby grało

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Micke 13 napisał:

Znalazłem jakieś wydanie próbujące wyczyścić to z loudnessu i to nadal brzmi jakoś sztucznie.

Też mam ten Fan remaster...to samo ktoś zrobił z płytą Africa Speaks Santany..

Ale niestety te procedury nie odzyskają stanu przed podkręceniem wszystkiego. 

"Wolę błędy entuzjazty od obojętności mędrca" - Anatol France

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Kopczas napisał:

Moim zdaniem problemem nie jest brak headroomu , jakby nie patrzeć metal ma być głośny i bardzo często raczej jednostajnie intensywny. 

A może zestawy głośnikowe mają problem z headroomem ?

pre lampowe Adagio Sound, końcówka Sugden Au51 P MKII, AVI Laboratory Series, strojenie kolumn Adagio Sound - wszystko spięte kabelkami ;-)) żeby grało

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, Micke 13 napisał:

Owszem, poszczególne dźwięki są rozseparowane, ale aż do przesady i całość się po prostu nie klei. Ewidentnie słychać że to mix nagrywanych osobno ścieżek, a nie spójna całość grana przez muzyków.

Z tego co widziałem jak nagrywa się tego typu muzykę to instrumenty są nagrywane osobno. Nic się nie klei? Rozseparowane? Dla mnie to plus.

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Kazik II napisał:

A może zestawy głośnikowe mają problem z headroomem ?

Czy ja wiem? biorąc pod uwagę, że większość nie będzie słuchać muzyki na chociaż przyzwoitym sprzęcie. Celem są tanie słuchaweczki, caraudio, mini wieże, laptop itp. 

"Wolę błędy entuzjazty od obojętności mędrca" - Anatol France

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, S0nic napisał:

Z tego co widziałem jak nagrywa się tego typu muzykę to instrumenty są nagrywane osobno. Nic się nie klei? Rozseparowane? Dla mnie to plus.

Lol, nie zrozumiałeś co miałem na myśli, poprawny master ma sprawić że sztuczne rozdzielenie instrumentów nie będzie słyszalne ? Na naszych domowych systemach stereo mamy odnieść złudzenie, że utwór gra nam kapela w pokoju między głośnikami, muzycy razem stoją na scenie i grają, a nie słyszeć że to są porozdzielane sztuczniee budki gdzie każdy nagrywał sobie oddzielnie ?

11 minut temu, Kazik II napisał:

A może zestawy głośnikowe mają problem z headroomem ?

Chyba nie próbujecie zwalać fatalnej realizacji przesterowanego nagrania i "korygować" je sprzętem stereo ? Rozumiem dopalić jaśniejsze albumy subwoloferem, baa, sam to stosuje z udanym skutkiem, nawet mogę zrozumieć zabawy regulacjami tonów i korektorami, ale skompresowanego loudnessem nagrania nic już nie uratuje, bo to jest sygnał który został utracony bezpowrotnie ? Obrazowo, gdybym był profesjonalnym muzykiem i ktoś by mi tak nagrał płytę, to bym go podał do sądu za zniszczenie mojej własności intelektualnej, bo z pierwotnej dynamiki podczas nagrania, która na pewno była wyższa niż -12dB zostało -6dB, czyli co, mam to liczyć (a dajmy na to że się nie znam bo jestem artystą), że połowa 50% mojej muzyki uległa bezpowrotnemu zniszczeniu ! ?

 

I love the sound of crashing guitars

Link to comment
Share on other sites

@Kopczas, Twoje słowa ("słuchaweczki, caraudio, mini wieże, laptop") kłócą się z tym:

29 minut temu, Kopczas napisał:

jakby nie patrzeć metal ma być głośny

Do tego wystarczy rezerwa głośności we wzmacniaczu. I wówczas "headroom" kolumn też jest przydatny.

Bez sensu, żeby nagranie miało zastępować mocny wzmacniacz. I nie zastępuje - "głośność" dla nadań w radiu się robi.

4 minuty temu, Micke 13 napisał:

gdybym był profesjonalnym muzykiem i ktoś by mi tak nagrał płytę, to bym go podał do sądu za zniszczenie mojej własności intelektualnej

Powiedzieli mu, że jeśli mają promować jego muzykę, to musi być głośna. I sam chciał, by go nagrać jak najgłośniej :-))

Edited by Wuelem
.
Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, Micke 13 napisał:

Chyba nie próbujecie zwalać fatalnej realizacji przesterowanego nagrania i "korygować" je sprzętem stereo

Ale to jest dobra realizacja, klarowny dźwięk z dużą ilością subtelnych informacji w grze perkusisty i.t.p.

Tak wielu chce dyskutować z zamierzeniami realizatorów ? ?

 

O kolumnach Onkyo SC-90 MKII napisano, czy to przypadek ?

 

"Polecane do słuchania szybkiej muzyki pop lat 80 natomiast mniej pasuje mi dźwięk w zakresie muzyki klasycznej i jazz."

Słuchajcie muzyki na normalnych, a nie specyficznych zestawach, choć z gustami ciężko dyskutować ?

pre lampowe Adagio Sound, końcówka Sugden Au51 P MKII, AVI Laboratory Series, strojenie kolumn Adagio Sound - wszystko spięte kabelkami ;-)) żeby grało

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, Kazik II napisał:

Ale to jest dobra realizacja, klarowny dźwięk z dużą ilością subtelnych informacji w grze perkusisty i.t.p.

Tak wielu chce dyskutować z zamierzeniami realizatorów ? ?

 

Ok, jeśli taka była wizja artystyczna kapeli to nie będę się kłócił. Ale i tak trzeba czekać aż ktoś to wyda z zachowaną poprawną dynamiką nadającą się do słuchania na sprzęcie Hi-Fi.

18 minut temu, Kazik II napisał:

O kolumnach Onkyo SC-90 MKII napisano, czy to przypadek ?

 

"Polecane do słuchania szybkiej muzyki pop lat 80 natomiast mniej pasuje mi dźwięk w zakresie muzyki klasycznej i jazz."

Słuchajcie muzyki na normalnych, a nie specyficznych zestawach, choć z gustami ciężko dyskutować ?

Te taniutkie Onkyo razem z dzielonym Krellem nie jednemu zafundowałyby opad szczeny ? Na razie wystarczy może jak napiszę że średnicę to mają bez porównania klarowniejszą od Dynaudio które z niej słyną (wybaczcie że więcej nie będzie, może zechcę kiedyś sprzedać te Dynki ?). 

Dynki są ciut szybsze i z Krellami idealne do hard&heavy, wszystko grają, łącznie z death metalami, metalcorami, speed-power-heavy metalami, więc skoro ten jeden Tool się "wykłada" (i rzecz jasna wszystkie inne, podobne loudnessowe nagrania) to chyba nie z kolumnami jest coś nie tak ?

Edited by Micke 13

I love the sound of crashing guitars

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Kazik II napisał:

Tak wielu chce dyskutować z zamierzeniami realizatorów ?

Nikt z nas nie zna zamierzeń realizatora.

Czasami są z nimi wywiady i w nich opowiada o pracy nad albumem. Co do Tool nie wyszukiwałem takich informacji, ale co do zasady proponuję przewidywania i projekcje zostawić na boku.

Dla przykładu większość pracy wykonywanej jest na 2-drożnych odsłuchach. Masteringu zewnętrznego czasami w ogóle się nie robi. W przypadku omawianej płyty zastosowanie miało studio domowe. Kto wie, co za sprzęt oni tam zgromadzili. I co zamierzali.

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, S0nic napisał:

Z tego co widziałem jak nagrywa się tego typu muzykę to instrumenty są nagrywane osobno. Nic się nie klei? Rozseparowane? Dla mnie to plus.

Myślę, że koledze chodziło o to, że nie ma poczucia integralności muzycznej. Też zwróciłem na to uwagę. To oczywiste że tych 4 kolesi nie siedziało razem w studio, a wszystko nagrano osobno, potem miksowano. W tym wypadku produkcja trwałą bardzo długo i trochę to czuć. 

"Wolę błędy entuzjazty od obojętności mędrca" - Anatol France

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.