Jump to content
IGNORED

Walczmy ze zdrobnieniami !!!


Yogi

Recommended Posts

Szanowni forumowicze,

 

Od pewnego czasu obserwuje wokol siebie zjawisko nadmiernego zdrabniania slow. Znajomi, nieznajomi, barmani, sprzedawcy, spikerzy w radio i TV ... wszyscy zdrabniaja. Potrzeba czy nie ciagle slysze, ze ktos byl na imprezce, pil wodeczke z ziomalkami natepnie taksoweczka wrocil do domeczku. Albo w sklepie dostaje paragonik a pani sprzedawczyni pakuje mi sweterek w relkamoweczke. Dostrzegam niepokojace nasilenie tego zjawiska i wg. mnie zaczyna przypominac to jakas epidemie.

 

A moze by tak swiadomie z tym powalczyc? Polski to taki piekny, dorosly i bogaty jezyk. Nie osmieszajmy go!

 

Co Wy na to?

 

Pozdrowionka ... och przepraszam ;) pozdrowienia

 

Yogi

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Raczej protest. Przygladam sie temu uwaznie, zwracam uwage znajomym i okazuje sie ze po zastanowieniu drazni to wszystkich ktorzy to dostrzega.

 

Postarajcie sie temu przyjzec, jestem ciekawy waszych opinii.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

mieszkam z babcią...człowieku, jak ona potrafi zdrobnić. Kurczak to cipciaćek, srajtaśma to kawałeczek papielka...Jak raz wyjaśniłem, że nie nazywam się żaden synek malcinek to się obraziła..

 

jak jak słyszę te zdobnienia to szlag mnie trafia - znajomi dbają żebym kałacha pod ręką nie miał...

 

Chyba najskuteczniejszą formą walki jest udawanie, że nie rozumie się o czym zdrobniarz mówi. babcia 3 razy prosiła o ziemniaki, aż powiedziała normalnie (nie kajtofejki czy ziemniaczki) - od tamtej pory przynajmniej do mnie mówi jak do dorosłego człowieka

 

ps - wiem, że sadysta jestem...ale skuteczny sadysta

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Mialem taka nauczycielke fizyki w szkole sredniej: gabeczka, tabliczka, caleczka itp itd - tylko z rozniczka miala klopot (klopocik). A "pieniazki" rzeczywiscie denerwujace.

Pozdrowionka

Zolciutki

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

A jaka ideologia będzie za tą walką stała? :)

Ja zauważam zjawisko nadmiernego stosowania jasnych kolorów mebli ala ikea i to mi się nie podoba, może z tym powalczymy :)))

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Tak, dokładnie, to taka próba zmniejszenia istoty rzeczy. Używając zdrobniałej nazwy na czynnośc dość naganną staramy się w ten sposób pomniejszyć jej negatywny obraz.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites
  • Redaktorzy

Dyskutowaliśmy to już kiedyś, faktycznie problem jest. Nawiasem mówięc, oczywiście nie "pieniążki" a "piniążki". W wersji dla bardzo dorosłych "piniąchy". Ja sam chciałbym zwrócić uwagę na inne, pokrewne zjawisko: mama-tata. Kiedyś tata z mamą była to nazwa mieszanki spirytusu i wody - powojenny ruski ekwiwalent wódki monopolowej. Była też burdelmama. Obecnie takie słowa jak ojciec i matka wyparowały z użycia przy czym, co ciekawe, nastąpiło to bardzo niedawno, oceniam rzecz na ostatnie 10 lat. Zjawisko generowane i następnie podtrzymywane przez kolorowe pisma dla kobiet, zapewne w trosce o autokreowanie obrazu periodyku "ciepłego i przyjaznego czytelniczce". Żadna pinda ze świecznika nie zostaje już matką, wszystkie są "mamami" z wyjątkiem tych, które określa się jako "mamusie". Tak samo - "tatuś". Niedawno jeden mój słabo wykształcony ogólnie kolega zadedykował rozprawę doktorską "tatusiowi". Jak by nie było, zjawisko przyjęło się momentalnie i to tak głęboko że gdy moja koleżanka (ok. 30 lat, a więc dorosła) użyła w rozmowie słowa "matka" w odniesieniu do swej autorki, zapadła cisza, a potem jakaś panienka zapytała dyskretnie, czy nie kocha swoichj rodziców? Przysięgam, zdarzenie naprawdę miało miejsce.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Gdzie tam... Szybki miały być ciemniutkie, a nie firaneczki. Tylko że nie na folijce a normalnie ciemniutkie bo o zarysowanko trudniej wtedy

 

- nie przekręcaj Jaruś!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites
  • Pokaż nowe odpowiedzi
  • Archived

    This topic is now archived and is closed to further replies.



    • Recently Browsing   0 members

      • No registered users viewing this page.
    ×
    ×
    • Create New...

                      wykrzyknik.png

    AdBlock blocking software detected!


    Our website lives up to the displayed advertisements.
    The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

    Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

     

    Registered users can disable this message.