Jump to content
Marek.S

Jakość NAD a, a raczej jej brak...

Recommended Posts

Koledzy, nie wiem czy trafiają mi się same zjechane egzemplarze (a było ich już z 5 czy 6) ale za każdym razem kiedy mam na warsztacie NADa, czy to CD czy wzmacniacz to ręce opadają...
Dzsiaj miałem w rękach 17 letni C541i oraz 16 letni C542, odtwarzacze CD: 

- W obu lasery zużyte (KSS213C, groszowe sprawy)
- Masa zimnych lutów
- Kondensatory!!! W torze audio jest jeszcze OK to w torze zasilania jest już kompletny dramat. Calkowity miks chińczyków i Elny (również wątpliwej jakości). W obu odtwarzaczach trafiały się co rusz kondy z ~20% pojemności oraz ESR rzędu 150 ohmów. Stawiam że te Elny i Rubycony to podróbki.
- Masa fabrycznych, ręcznie poprawianych lutów, zworek itp itd. często serwisówka nie zgadza się kompletnie z tym co jest w odtwarzaczu

C542 niestety nie udało mi się przywrócić do 100% używalności, kondensatory w zasilaczu i ich wartości nie pokrywały się z tym co jest w serwisówce a po ich wymianie na 'tak jak w książce pisze' odtwarzacz ma wielkie problemy z wczytaniem TOC. C541i ma to samo PCB ale już zgoła inne wartości elektrolitów w zasilaczu także będę montował w C542 po kolei te same wartości i zobaczymy czy ruszy. 

Czy ktoś z was miał na warsztacie poźniejsze modele typu BEE, tam też jest pełno chińskich kondensatorów.

Koniec końców ogromna szkoda bo sprzęt gra naprawdę dobrze ale to bomba z opóźnionym zapłonem.

Ze wzmacniaczami jest to samo, mam jeszcze do zrobienia C370 gdzie część kondensatorów jest spuchnięta lub upieczona na czarno, wzmacniacz startuje o wiele za szybko (~1.5s) i za każdym razem mocno strzela po kolumnach.

Edited by Marek.S

Share this post


Link to post
Share on other sites

C370 to katastrofa. Jakość podzespołów i stan lutów tragiczny. A te zamknięte moduły to już radosna twórczość ludowa. Mimo to gra dosyć dynamicznie . 

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

Wszystko klepane na kolanie, wszystko wykonane na granicy mozliwosci elementow, moce tracone na rezystorach sa wieksze niz te rezystory moga dlugotrwale wytrzymac, ogolnie dramat, bardzo niechetnie je naprawial

Sansui AU-α 907MR, Sony CDP-557ESD, T+A Criterion TCI 3R

youtube.com/user/Mr1Raziel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Narzekacie  ?, ale tego ludzie chcą ''wzmacniacz'' jest nieważny ważne że można podłączyć laptoka ,komórę ,TV , i do tego ten sprzęt nowoczesny jest kto z was trzyma dłużej niż pięć lat komórę ,laploka ? , wzmacniacz wytrzymuje tyle samo i starczy , jak  komóra za 3000zł za trzy lata sie rozdupcy nikt nie płacze , jak padnie wzmacniacz jest dramat ? gdzie tu logika

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Marek.S napisał:

Koledzy, nie wiem czy trafiają mi się same zjechane egzemplarze (a było ich już z 5 czy 6) ale za każdym razem kiedy mam na warsztacie NADa, czy to CD czy wzmacniacz to ręce opadają...
Dzsiaj miałem w rękach 17 letni C541i oraz 16 letni C542, odtwarzacze CD: 

- W obu lasery zużyte (KSS213C, groszowe sprawy)
- Masa zimnych lutów
- Kondensatory!!! W torze audio jest jeszcze OK to w torze zasilania jest już kompletny dramat. Calkowity miks chińczyków i Elny (również wątpliwej jakości). W obu odtwarzaczach trafiały się co rusz kondy z ~20% pojemności oraz ESR rzędu 150 ohmów. Stawiam że te Elny i Rubycony to podróbki.
- Masa fabrycznych, ręcznie poprawianych lutów, zworek itp itd. często serwisówka nie zgadza się kompletnie z tym co jest w odtwarzaczu

C542 niestety nie udało mi się przywrócić do 100% używalności, kondensatory w zasilaczu i ich wartości nie pokrywały się z tym co jest w serwisówce a po ich wymianie na 'tak jak w książce pisze' odtwarzacz ma wielkie problemy z wczytaniem TOC. C541i ma to samo PCB ale już zgoła inne wartości elektrolitów w zasilaczu także będę montował w C542 po kolei te same wartości i zobaczymy czy ruszy. 

Czy ktoś z was miał na warsztacie poźniejsze modele typu BEE, tam też jest pełno chińskich kondensatorów.

Koniec końców ogromna szkoda bo sprzęt gra naprawdę dobrze ale to bomba z opóźnionym zapłonem.

Ze wzmacniaczami jest to samo, mam jeszcze do zrobienia C370 gdzie część kondensatorów jest spuchnięta lub upieczona na czarno, wzmacniacz startuje o wiele za szybko (~1.5s) i za każdym razem mocno strzela po kolumnach.

Zastanawiam się po co założyłeś ten wątek ?

Modyfikuję odtwarzacze CD i wzmacniacze NAD od 2007r a było ich bardzo , bardzo dużo .

Nie spotkałem się jeszcze z potrzebą poprawiania lutów w odtwarzaczach  CD tej firmy a właśnie najwięcej trafia do mnie modeli 514, 514i i 542.

KSS213C w tamtych czasach był też stosowany np w kosztującym 10x drożej Accuphase DP-400 i tam też pada...

To że odtwarzacz może być zużyty po 17 latach to przecież oczywiste , były w swoim czasie , później i teraz tak tanie że grają do kotleta całymi dniami . Nikt ich nie oszczędzał więc ...

Chociaż ja na taki zużyty jeszcze nie trafiłem .

Jak sam przyznajesz coś wymieniasz a jednak sprzęt ma problem z czytaniem płyt , więc gdzieś popełniasz błędy .

Błędem jest wymiana fabrycznych kondensatorów które są elementami tworzącymi określone brzmienie na inne " lepsze ".

 

A co do samych NADów , to ja je oceniam wysoko . Żaden nie miał burczącego transformatora jak przykładowo wiele klocków firm jak Atoll , NAIM , Krell , Musical Fidelity ...

Grają stabilnie i bezawaryjnie , są dobrze i powtarzalnie wykonane na tle sprzętu innych firm z tych samych przedziałów cenowych a dodatkowo nawet fabryczne wyróżniają się dobrym i konkurencyjnym brzmieniem .

Modyfikacje sprzętu AUDIO

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety różnie to bywa z tą jakością NADa. Kupiłem nowego C375, po kilku miesiącach regulacja głośności z pilota działała tylko w zakresie od 1/4 do 1/2 skali. Nie można było zejść niżej ani pójść wyżej sterując z pilota. Ręcznie gałka chodziła bez problemu w całej skali. Do tej pory nie wiem czy to problem z potkiem czy procesorem sterującym. Wzmacniacz odesłałem póki był na gwarancji. Grał super.

This ain't no party, this ain't no disco • This ain't no fooling around • No time for dancing, or lovey dovey • I ain't got time for that now

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy jeszcze nie podejmowałem się pisać recenzji, ocen, porównań, ale jako, że miałem kilka Nad -ów, wzmacniaczy napiszę;

wszystkie grały bardziej średnicą, jednak taką suchą, wypraną z emocji, bez barwy, nie porywały.

Miałem ze wzmacniaczy 310, 314, 320BEE, 3240PE

i chyba 310-tka najbardziej mi się podobała, pomimo że miała kilka braków względem wyższych modeli, to jednak grała z "funnem". To był inny NAD, niższy model, słabszy, a jednocześnie dający więcej radości przy słuchaniu.

Oczywiście to wszystko są taniutkie wzmacniacze, i jako takie powinny być oceniane., jako low - fi,  first class itd

Ogólnie nie wrócę do NAD-a, no chyba że seria S (nie miałem, nie słuchałem, ale bym zaryzykował), może tez wzmacniacze od Mudy grają lepiej, tego nie wiem.

Co do jakości wykonania, to taki 314 np po 20 latach działa bez zastrzeżeń, więc, chyba autor wątku miał tzw "pecha" do egzemplarza.

Nie trafiłem na "chwalonego" kiedyś w prasie 514 CD, ale nie wiem czy żałować, czy się cieszyć.

_____________________________________________________________________________

PS. Podobne mam wrażenia do innych marek, o których w prasie recenzenci piali z zachwytu, a w domu okazywało się, że owszem działa, ale w konfrontacji z innymi klockami przegrywa z kretesem.

 

 

 

 

Edited by Ape

Daphile  |  iFi iDSD Nano LE  |  Takstar TS-671

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minut temu, Drizzt napisał:

Niestety różnie to bywa z tą jakością NADa. Kupiłem nowego C375, po kilku miesiącach regulacja głośności z pilota działała tylko w zakresie od 1/4 do 1/2 skali. Nie można było zejść niżej ani pójść wyżej sterując z pilota. Ręcznie gałka chodziła bez problemu w całej skali. Do tej pory nie wiem czy to problem z potkiem czy procesorem sterującym. Wzmacniacz odesłałem póki był na gwarancji. Grał super.

Dlatego nie modyfikuję serii 37X , zdarzały się wpadki . W tych niższych które robię nie .

Problemy , niedoróbki zdarzają się dzisiaj w sprzęcie niezależnie od ceny .

11 minut temu, Ape napisał:

Nigdy jeszcze nie podejmowałem się pisać recenzji, ocen, porównań, ale jako, że miałem kilka Nad -ów, wzmacniaczy napiszę;

wszystkie grały bardziej średnicą, jednak taką suchą, wypraną z emocji, bez barwy, nie porywały.

Miałem ze wzmacniaczy 310, 314, 320BEE, 3240PE

i chyba 310-tka najbardziej mi się podobała, pomimo że miała kilka braków względem wyższych modeli, to jednak grała z "funnem". To był inny NAD, niższy model, słabszy, a jednocześnie dający więcej radości przy słuchaniu.

Oczywiście to wszystko są taniutkie wzmacniacze, i jako takie powinny być oceniane., jako low - fi,  first class itd

Ogólnie nie wrócę do NAD-a, no chyba że seria S (nie miałem, nie słuchałem, ale bym zaryzykował), może tez wzmacniacze od Mudy grają lepiej, tego nie wiem.

Co do jakości wykonania, to taki 314 np po 20 latach działa bez zastrzeżeń, więc, chyba autor wątku miał tzw "pecha" do egzemplarza.

Nie trafiłem na "chwalonego" kiedyś w prasie 514 CD, ale nie wiem czy żałować, czy się cieszyć.

_____________________________________________________________________________

PS. Podobne mam wrażenia do innych marek, o których w prasie recenzenci piali z zachwytu, a w domu okazywało się, że owszem działa, ale w konfrontacji z innymi klockami przegrywa z kretesem.

 

 

 

 

Miałeś podstawowe modele , niestety fabryczny dobry NAD to np C350 , 326BEE , 355, 356BEE ale i tak wszystkie mają bdb końcówki a słabe preampy . Stąd pomysł z ich modyfikacjami zaczęty zresztą na tym forum i w tej zakładce lata temu 🙂

Modyfikacje sprzętu AUDIO

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muda, odtwarzacz dostałem uszkodzony, na szczęście mam porównanie do C541i który bazuje na tym samym PCB.
Co tu dużo gadać, standardowo jest straszny burdel w oznaczeniach, serwisówka do C542 jest bezużyteczna - to co jest wlutowane w niczym nie pokrywa się z instrukcją serwisową a bazowanie się na niej tylko pogorszyło sytuację. Jestem prawie pewien że jeszcze gdzieś mam uszkodzony kondensator w torze zasilania lasera lub samego napędu.

W C541i wyświetlacz już prawie nie działał, pisano mi że po prostu się zużył (VFD) a tu zonk - w zasilaniu -22V dla wyświetlacza były "Elny" również po 150 ohm ESR. Po wymianie wyświetlacz świeci jak nowy i -22V wróciło do normy.

Edited by Marek.S

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega miał topowy model wzmaka s300. Sypało się, wszystkie luty zimne, jakby małpa uczyła się lutować cyną bezołowiową. W pewnym momencie potencjometr nagle sam zaczynał mu się zgłaśniać, wystarczyło przegapić i kolumny załatwione. Wszystkie luty do całkowitej wymiany, a bardzo sporo tych lutów. Projekt nie ich, konstrukcja przejęta od Gryphona.

Edited by Piotr_1

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, cursor napisał:

Nad L70 7586075d01d7f84e611ab1d83c233a5c.jpg15b2512f7a8da0da4409e22de2f2bbec.jpgc9c9604b669de2da2f45a0794b85fd77.jpg

I ?

2 godziny temu, Piotr_1 napisał:

Kolega miał topowy model wzmaka s300. Sypało się, wszystkie luty zimne, jakby małpa uczyła się lutować cyną bezołowiową. W pewnym momencie potencjometr nagle sam zaczynał mu się zgłaśniać, wystarczyło przegapić i kolumny załatwione. Wszystkie luty do całkowitej wymiany, a bardzo sporo tych lutów. Projekt nie ich, konstrukcja przejęta od Gryphona.

Od nowości ?

Znam wiele przypadków gdy ktoś kupuje nowy , drogi sprzęt i taki wzmacniacz wstawia w ciasną szafkę bez wentylacji . Elektronika w takich warunkach zużywa się kilka , kilkanaście razy szybciej .

Modyfikacje sprzętu AUDIO

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, muda44 napisał:

I ?

Od nowości ?

Znam wiele przypadków gdy ktoś kupuje nowy , drogi sprzęt i taki wzmacniacz wstawia w ciasną szafkę bez wentylacji . Elektronika w takich warunkach zużywa się kilka , kilkanaście razy szybciej .

Od nowości, coś im nie wyszło, może się uczyli nowej cyny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Piotr_1 napisał:

Od nowości, coś im nie wyszło, może się uczyli nowej cyny.

Pewny jesteś że to cyna ?

 

Modyfikacje sprzętu AUDIO

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, muda44 napisał:

Pewny jesteś że to cyna ?

 

Nie rozumiem w czym problem. Oglądałem płytki w okularach powiększających z latarką, lutuję od małego, w tym też pracowałem na taśmie produkcyjnej PCB.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, w roku 2003 w UE zaczęła obowiązywać dyrektywa ROHS zabraniająca m.in. stosowania ołowiu w sprzęcie elektronicznym. Ostateczny termin dostosowania technologii przez firmy przypadał na rok 2006. W tamtym czasie wszystkie firmy musiały dostosować swoje linie technologiczne do stosowania technologii bezołowiowej, co łatwe nie było. Jednym wyszło to lepiej innym gorzej, ale owoce tych zmian zbieramy dzisiaj jak na powyższych przykładach.

Edited by frobek

"Mój panie, po cóż tłumaczyć durniowi, że jest durniem. Przecież jego dureństwo na tym właśnie polega, że nie ma o nim pojęcia." - Bernard le Bovier de Fontenelle

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, Piotr_1 napisał:

Nie rozumiem w czym problem. Oglądałem płytki w okularach powiększających z latarką, lutuję od małego, w tym też pracowałem na taśmie produkcyjnej PCB.

Ja nie mam problemu . Cyna bezołowiowa tak wygląda a ten biały nalot to czymś pokrywają PCB a pod wpływem temperatury tak wyglądają okolice.

Chcesz mieć piękne luty - Luxman ,   Aaccuphase , ale to nieco inne ceny 😉

Modyfikacje sprzętu AUDIO

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, muda44 napisał:

Ja nie mam problemu . Cyna bezołowiowa tak wygląda a ten biały nalot to czymś pokrywają PCB a pod wpływem temperatury tak wyglądają okolice.

Chcesz mieć piękne luty - Luxman ,   Aaccuphase , ale to nieco inne ceny 😉

A gdzie tam. Są chińskie urządzonka za usd30 i wszystko w srodku ładnie polutowane. Np. moja nowa lutownica. Tam nie były tylko matowe, one były takie poszarpane, źle rozlane, jakby lutowie było z piaskiem. A miałem też kiedyś takiego taniego Nada sam kiedyś, już nie pamiętam już modelu. To był rekord jeżeli chodzi o krzywo w lutowane części. Wszystko w innym kierunku, jakoś tak sterczące, nie musiało to wpływać na dźwięk, ale wizualnie to było pobojowisko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, muda44 napisał:

A jakich cudów oczekiwałeś od wzmacniacza za niewiele ponad tysiąc złotych ?

Zwrotnica DSP DCX f-my Behringer kosztuje poniżej tysiąca złotych a w środku wszystko ułożone jest idealnie równo (nawet kondensatory elektrolityczne przewlekane) i luty też są idealnie powtarzalne, tak że cena nie decyduje o porządnym montażu tylko wybrane przez producenta technologie. Audiofilski porządek panuje też w DEQ tej firmy za trochę ponad tysiąc i analogowej zwrotnicy CX3400 za ca. 500 zł. 

Edited by Lech36
  • Like 2

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Lech36 napisał:

Zwrotnica DSP DCX f-my Behringer kosztuje poniżej tysiąca złotych a w środku wszystko ułożone jest idealnie równo (nawet kondensatory elektrolityczne przewlekane) i luty też są idealnie powtarzalne, tak że cena nie decyduje o porządnym montażu tylko wybrane przez producenta technologie. Audiofilski porządek panuje też w DEQ tej firmy za trochę ponad tysiąc i analogowej zwrotnicy CX3400 za ca. 500 zł. 

Zwrotnica i DEQ to nie wzmacniacz i to jest inny rynek inne marże itd .

Modyfikacje sprzętu AUDIO

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, muda44 napisał:

Zwrotnica i DEQ to nie wzmacniacz i to jest inny rynek inne marże itd .

Chodziło o porządek montażowy w urządzeniach za rozsądną cenę. W tych w/w jest wręcz wzorcowy, no prawie wzorcowy.

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Lech36 napisał:

Chodziło o porządek montażowy w urządzeniach za rozsądną cenę. W tych w/w jest wręcz wzorcowy, no prawie wzorcowy.

Tylko że w sprzętach używanych ''zarobkowo'' gwarancja to przeważnie 6 miesięcy i jakby taki się zepsuł to by poszedł smrodek że się psuje przez niechlujny montaż , audiofilski 2-3 lata gwarancji i nie zaglądać !!! , a jak zacznie się psuć to i tak po roku wchodzi nowy model  o 100% lepszy w którym wszystko poprawiono :)) , i można kręcić od nowa lody

Edited by jarekb

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, jarekb napisał:

Tylko że w sprzętach używanych ''zarobkowo'' gwarancja to przeważnie 6 miesięcy i jakby taki się zepsuł to by poszedł smrodek że się psuje przez niechlujny montaż , audiofilski 2-3 lata gwarancji i nie zaglądać !!! , a jak zacznie się psuć to i tak po roku wchodzi nowy model  o 100% lepszy w którym wszystko poprawiono :)) , i można kręcić od nowa lody

W w/w firmie 2 lata, tyle dostałem a w firmie Monacor nawet do 3 lat. To wszystko sprzęty z rynku PRO. Z tym że trzeba dodać że gwarancja obejmuje tylko naprawy sprzętu który nie został poddany wymyślnym "torturom"/eksperymentom przez użytkownika np. wlanie do niego drinka czy coś w tym stylu a nawet coś gorszego ;-).  

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Lech36 napisał:

Chodziło o porządek montażowy w urządzeniach za rozsądną cenę. W tych w/w jest wręcz wzorcowy, no prawie wzorcowy.

To co powiesz o Krellu S300i którego miałem nowego . Nowy oficjalnie kosztował 12000zl . Transformator tak burczał że zagłuszał cichą muzykę . Fabrycznie nowy wzmacniacz miał luźne jedno gniazdo głośnikowe a grając na nim głośniej wyłączał się z napisem o przekroczonej temperaturze . Ma za małe radiatory .

To jeden z wielu przykładów na których tle NADy nie wpadają źle .

 

Modyfikacje sprzętu AUDIO

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, muda44 napisał:

Transformator tak burczał że zagłuszał cichą muzykę

Burczące transformatory (50 Hz) to obecnie częsty przypadek, też mi się kilka lat temu trafił taki sprzęt, po reklamacji przysłali drugi, burczał identycznie, został zwrócony. Pewnie dlatego rośnie ilość sprzętów z zasilaczami impulsowymi bo w nich nie słychać burczenia. Np. CX3400 kupiłem jeszcze z analogowym zasilaczem (nie burczy) a teraz już jest produkowany tylko z impulsowym. Używam też tunera Hama DIT2010 który też ma zasilacz impulsowy i od prawie dwóch lat eksploatacji nie mam z tym sprzętem żadnego problemu choć oczywiście jakaś wysoka półka to nie jest.
Oczywiście słyszalne z paru metrów burczenie dyskwalifikuje wyrób. Nawet takiego które jest lekko słychać z 0,5 m nie powinno być, ale takie może być już do zaakceptowania w jakimś bardziej budżetowym wyrobie. W hi-endzie absolutnie nie.

Edited by Lech36

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.

Pasja bez precyzji to chaos. DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.12.2019 o 16:07, muda44 napisał:

I ?

Od nowości ?

Znam wiele przypadków gdy ktoś kupuje nowy , drogi sprzęt i taki wzmacniacz wstawia w ciasną szafkę bez wentylacji . Elektronika w takich warunkach zużywa się kilka , kilkanaście razy szybciej .

OK tylko co tu ma temperatura ?

A jak ja gram w klasie A, ręką strach dotknąć to co za rok po wzmacniaczu ?

Jakoś Pioneer z 1990 roku gra i cena rośnie. Za 10 lat będzie jeszcze lepiej grał i wiecej kosztował, a latek przybędzie. Za 20 lat będzie jeszcze droższy i jeszcze lepszy jak wino.

Czytałem niedawno chyba w HiFi i muzyce że Pioneer w używkach najwięcej zyskuje na wartoście, może więc tym powinniśmy się kierować przy zakupie wzmacniacza czy odtwarzacza, a nie tym że teraz Atoll ma dobrą prase, a wczoraj Hegel, a potem się okazuje że to lipa. No przecież to jak teraz wszyscy jadą po Heglu to koszmar a jeszcze niedawno wszyscy chwalili.

Jednym z moich zestawów jest komplet Pioneera A9j i myślę że za 20 lat nikt tak kiepskiego kondensatora nie znajdzie.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temperatura jest głównym wrogiem elektrolitów .

 

Pioneer ?

W sieci znajdziesz masę moich zdjęć na których są klocki Pioneera z lat 90tych i nie znam ( oprócz serii Exclusive której nie miałem ) dobrze grającego wzmacniacza tej firmy .

Wtedy w obudowie org wzmacniacza zrobiłem swój od podstaw .

Pioneer miał fajne tunery i magnetofony . Poniżej PD 75 odtwarzacze kiepsko grały a od tego znaczenie lepiej grał współczesny PD-50 .

I co z tego że w nich elektrolity trzymają parametry , mają piękne obudowy itd jak to nie gra dobrze i byle właśnie NAD gra lepiej .

Modyfikacje sprzętu AUDIO

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.