Jump to content
Meloman

dla kochających prawdziwą muzykę (alternatywną)

Recommended Posts

Przeglądałem czy ktoś założył już wątek odnośnie muzyki niezależnej (alternatywnej) i niestety - co ze smutkiem oznajmiam - nie znalazłem.

Czy rzeczywiście nie ma na tym forum miłośników dobrego brzmienia? Wiem, że obecnie alternatywa jest praktycznie na marginesie, ale kiedyś - w latach 80, czy 90-tych miała naprawdę wiele ciekawego do powiedzenia. Wytwórnie takie jak 4AD, Rough Trade, Beqqars Banquet, Play It Again Sam dostarczały mi i oczywiście nadal dostarczają muzycznych emocji.

Z chęcią wysłucham Waszych przygód z muzyką niezależną. Ciekawe propozycje, zwłaszcza zespołów (czy ogólnie wykonawców) współczesnych - mile widziane.

Edited by Meloman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry temat, niby szerokie ujęcie a jednak dookreślone. Trzymam kciuki za rozwój.

Współcześnie za jedną z najlepszych pozycji nawiązujących uważam: ME AND THAT MAN

Z tej samej półki wartościowej: SMOLIK / KEV FOX

Wychodzi na to, że w polskich warunkach praca w duecie przynosi najlepsze rezultaty. Może muzyka alternatywna jest w takim odwrocie, że trzeba się wspierać... No to wspierajmy - jako słuchacze!

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Dla kochających prawdziwą muzykę", "czy rzeczywiście nie ma na tym forum miłośników dobrego brzmienia"?

Ciekawe.

Edited by kodkod3

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Wuelem napisał:

Dobry temat, niby szerokie ujęcie a jednak dookreślone. Trzymam kciuki za rozwój.

Analizując częstotliwość wątków w ogólnym dziale "Muzyka" niestety można odnieść wrażenie, że na tym forum liczy się sprzęt, muzyka niekoniecznie. Smutne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co to jest muzyka alternatywna ?Niezależna ?Od kogo czego ?Na forum nie ma miłośników dobrego brzmienia .Hm, czyli znowu dyskusja o brzmieniu ? Czyli w końcu o muzyce czy o brzmieniu ? Dużo niejasności.Ja uważam,że w dziale muzyka jest mnóstwo wątków poświęconych wszelkim rodzajom muzyki a nie tylko brzmieniu..Ale oczywiście to sprawa indywidualna.

No i pytanie zasadnicze.Co to jest prawdziwa muzyka ? Czy to ta którą my lubimy ?

Edited by wojciech iwaszczukiewicz
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może idzie o taką zupełnie niekomercyjną  ....mówiąc w dużym skrócie - której słuchają

już tylko sami wykonawcy 😉 

A prawdziwą muzykę słyszałem już ze 25 lat temu - pod Kolumną Zygmunta grała kapela

z Ameryki Południowej ( Peru ? ) na swoich prawdziwych instrumentach "z epoki" 😉 .

Teraz ludzi z tej kapeli widuję ze wzmacniaczem i stertą płyt typu "Moja droga ja Cię kocham"

wykonywaną chyba już tylko na syntezatorach ...takie czasy.


... i zamiast IV RP jest PRL II

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, muzyka niekomercyjna to już jakieś określenie ale to nadal raczej kategoria socjologiczna niż muzyczna.Może być niekomercyjny rock,pop czy jazz ale to nadal nie jest gatunek muzyczny.Niekomercyjna muzyka czyli taka dla której sukces komercyjny nie jest nadrzędny, nie jest priorytetem .Może to dotyczyć zarówno muzyki tzw. poważnej jak i hip hopu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba uściślić temat, bo zacznie groch z kapustą jak zwykle.
O jaką prawdziwą muzykę chodzi (w nawiasie - alternatywną)?
To temat rzeka. Ta współczesna, czy korzenie i wpływy, a może wszystko razem?
Niewykluczone też, że Autorowi wątku chodzi o muzykę, którą sam lubi i nazywa alternatywną, chociaż wcale nie musi ona mieć definicji książkowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Używając określenia ALTERNATYWNA/NIEZALEŻNA,

dopóki nie określimy - DO CZEGO/OD CZEGO, nie ma o czym mówić/pisać.

Edited by iro III

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, soundchaser napisał:

Trzeba uściślić temat,

 

W dniu 19.12.2019 o 15:26, Meloman napisał:

w latach 80, czy 90-tych miała naprawdę wiele ciekawego do powiedzenia. Wytwórnie takie jak 4AD, Rough Trade, Beqqars Banquet, Play It Again Sam dostarczały mi i oczywiście nadal dostarczają muzycznych emocji.

Aż tak bardzo to jest niezrozumiałe?

Są przykłady wytwórni, wiadomo co nagrywały, a jak nie wiadomo to można sprawdzić.

Naprawdę są tu osoby, które potrafią rozbabrać każdy wątek do granic możliwości.

Ja tam staram się wpisy różnych autorów czytać uważnie, a że pamięć mam dobrą to pamiętam o jakich zespołach pisywał meloman.

Ale nic, filozofujcie sobie dalej.

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites



Wiem, że obecnie alternatywa jest praktycznie na marginesie, ale kiedyś - w latach 80, czy 90-tych miała naprawdę wiele ciekawego do powiedzenia.


To chyba żart. Alternatywą na marginesie? Alternatywa tudzież muzyka niezależna bądź niekomercyjna, jakkolwiek byją określać bądź definiować, nigdy nie miała się lepiej i nigdy nie miała takiego wpływu na mejnstrim jak obecnie.
W latach 80 czyli w epoce przed internetem, skupiona była wokół mniejszych wytwórni płytowych, choćby tych, które wymieniłeś. Dostęp do niej, zwłaszcza w Polsce (z przyczyn polityczno - ekonomicznych) był utrudniony,a z przyczyn czysto ekonomicznych wydawcy musieli odsiewać mniej wartościowe pozycje i wydawania te najbardziej interesujące.
Obecnie od wielu już lat (wiele = ponad 10) technologia pozwala tanio nagrać muzykę we własnym domu a internet całkowicie za darmo ją opublikować a w przypadku sukcesu nawet na niej zarobić.
Moim zdaniem jesteśmy wręcz zalewani muzyką niezależną, przez co wiele wartościowej muzyki ginie w szumie a nawet hałasie informacyjnym.
Piczforki i inne porcysie od dawna brylują w odkrywaniu palestyńskich czarnych feministek grających peruwiańske rege na instrumentach z epoki ;-)
Prasa papierową istnieje, choć w czasach internetu to cud, ale dofinansowania przez podatników Gazeta Magnetofonowa zajmuje się głównie alternatywą.

To, że na tym akurat forum dział muzyczny jest nizbyt obszerny nie dziwi, bo to forum stricte sprzętowe.

Ale fajnie, że taki wątek się pojawił. Jest o czym pisać

Share this post


Link to post
Share on other sites

OK. Ja ze swej strony polecam współczesną muzykę alternatywną/niezależną spod znaku Hubro.
Kopalnia (jeszcze nie tak głęboka, bo dość świeża) świetnej, klimatycznej muzyki skandynawskiej.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Edited by soundchaser

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie - naprawdę mamy dyskutować czym jest muzyka alternatywna? Przecież to pojęcie funkcjonuje w muzyce odkąd pamiętam czyli od końca lat 70-tych. To nie jest termin, który sobie wymyśliłem teraz na poczekaniu. Rozumiem, że ktoś może słuchać tylko jazzu, ale jakieś pojęcie o innych gatunkach powinien mieć. Przecież kultowy i prestiżowy swego czasu brytyjski magazyn NME na swoich łamach publikował oddzielną listę przebojów "indie".

W latach 80-tych to pojęcie w mediach, a ściślej w radiu było często cytowane - czy to przez Beksińskiego, Wiernika, Mroczka, KAczkowskiego czy np. czasami Manna.

Dla mnie muzyka alternatywna to np. Joy Division, Killing Joke, The The, ale także np. Dead Can Dance, Cocteau Twins. Można by wymieniać takich wykonawców bez końca.

 

3 godziny temu, Szyszkownik Kilkujadek napisał:

To chyba żart. Alternatywą na marginesie? Alternatywa tudzież muzyka niezależna bądź niekomercyjna, jakkolwiek byją określać bądź definiować, nigdy nie miała się lepiej i nigdy nie miała takiego wpływu na mejnstrim jak obecnie.

Kiedyś w komisie płytowym miałem ciekawą rozmowę ze sprzedawcą, który stwierdził, że obecnie nie tylko praktycznie każdy może tworzyć muzykę, ale też samemu ją prezentować np. poprze youtube. Problem w tym, że tym sposobem zalewa nas zwyczajnie chłam. Ja tego nie nazywam w ogóle muzyką alternatywną, mimo, że jest tworzono poza ogólnym obiegiem.

W latach 80-tych pojawił się np. bostoński Pixies - zespół, który wyprzedził pozostałych o epokę, o czym sam mówił ś.p. Kurt Cobain (choć szczerze powiedziawszy nie przepadam za twórczością Nirvany). Dla mnie było to szokiem, że ktoś w tamtych czasach w ogóle tak grał.

2 godziny temu, soundchaser napisał:

Ja ze swej strony polecam współczesną muzykę alternatywną/niezależną spod znaku Hubro.

Dziękuję. Spróbuję. Ze swojej strony mogę polecić norweski (?)zwłaszcza ich płyty "White-out conditions" oraz "Shimmering, warm and bright". Jeden z ulubionych zespołów ś.p. Tomka Beksińskiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najbardziej w tytule podoba mi się 'dla kochająych prawdziwą muzykę'. Dla równowagi należałoby założyć wątek o muzyce nieprawdziwej. Czego to już ludzie nie wymyślą...???

A z alternatywnego rocka, to chyba najbardziej lubię Jane's Addiction - szczególnie dwie płyty: 'Nothing's Shoking' i 'Ritual De Lo Habitual'

 


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Chicago napisał:

Najbardziej w tytule podoba mi się 'dla kochająych prawdziwą muzykę'. Dla równowagi należałoby założyć wątek o muzyce nieprawdziwej. Czego to już ludzie nie wymyślą...???

Ma się rozumieć, że tytuł jest w jakiś prowokacyjny, aby zachęcić do dyskusji. 😉

Poza tym - żeby nie było. Nie słucham tylko alternatywy.

A co do Jane's Addiction - to okej.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat doskonale obnażył małą znajomość muzyki.

Przecież z opisu WIDAĆ JAK NA DŁONI o jaki styl i o jaki krąg stylistyczny chodzi. Podane wytwórnie też proponowały muzykę w jednorodnie dobranym gatunku.

Jak ktoś chce udowadniać przygłupa, to niech zacznie od tego, że odmienność polega na braku wesołości, której szuka radio mające umilić dzień. Tamte zespoły (tj. z tego wątku) były niejako kontynuacją punkowego podejścia, czyli dostrzegały niedoskonałość świata, z tą różnicą, że trochę więcej uwagi zwracali na emocje niż na realne zdarzenia. Muzyka "indie" lat 80-tych i 90-tych to precyzyjnie określone gatunki i wykonawcy.

Jednym z kluczowych byli THE CURE i DEPECHE MODE, którzy zdobyli wielkie grono oddanych słuchaczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja polecę The Eden House, super grupa założona przez muzyków Fields of the Nephilim. Choćby ten genialny wg mnie utwór

Wszystkim wrażliwym lubiącąm muzykę niezależną,  polecam audycję radiową Trzecia Strona Księżyca w Trójce. Raz w miesiącu w czasie pełni księżyca.

Edited by ciszyn11
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobliwości:

Np.  (te zespoły poniżej to pierwsze skojarzenia z pamięci)

Sparks

Cramps

Laura a jeji tigry

Kortatu

Les Rita Mitsouko

(efemerydy w obiegu pozasklepowym).

Szok to było brooklyńskie Swans z ~ 1986. Warszawski koncert wtedy mnie ominął, ale byli, bo i recenzje wtedy były. Płyty usłyszałem później.

(Dobranoc, do jutra, pora na spoczynek)


-'Dykcja i Puls względnie pomiędzy i spójnie pełnym pasmem' Artur Rudolf

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Wuelem napisał:

Tamte zespoły (tj. z tego wątku) były niejako kontynuacją punkowego podejścia, czyli dostrzegały niedoskonałość świata, z tą różnicą, że trochę więcej uwagi zwracali na emocje niż na realne zdarzenia. Muzyka "indie" lat 80-tych i 90-tych to precyzyjnie określone gatunki i wykonawcy.

Bardzo ciekawa opinia. Na Wikipedii jest definicja muzyki alternatywnej, ale nie do końca uważam, że słuszna.

Po pierwsze muzyka alternatywna czy też indie to rzeczywiście głównie brzmienie lat 80-tych czy też 90-tych. Przynajmniej tak się mnie kojarzy. Poza tym za kolebkę tej muzyki uważam Wyspy, a nie Amerykę, choć niektórzy to The Velvet undeground uważają, za pierwszy poważny zespół grający muzykę alternatywną.

Ta muzyka owym czasie stała się na tyle popularna, że część wykonawców gościła ze swoimi utworami na "normalnych" listach przebojów - jak choćby fenomenalny "Heartland" grupy The The.

Ba! Początkowo U-2 też był kojarzony z muzyką alternatywną, kiedy pojawił się ich pierwszy singiel "New year's day".

 

7 godzin temu, xetras napisał:

Szok to było brooklyńskie Swans z ~ 1986. Warszawski koncert wtedy mnie ominął, ale byli, bo i recenzje wtedy były. Płyty usłyszałem później.

A ja jakoś nie mogę się do nich przekonać. Kultowa "Children of God" nie trafia nawet dzisiaj (po 30-latach!), pomimo, że w końcu kupiłem sobie na Discogsie wydanie CD tego albumu.

ps. dzięki za przykłady. Osłucham.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Był przecież jeszcze w radiowej trójce Paweł Kostrzewa (audycje na początku pierwszej dekady XXI w.):

https://www.discogs.com/label/1420954-Trójkowy-Ekspres

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Meloman napisał:

Po pierwsze muzyka alternatywna czy też indie to rzeczywiście głównie brzmienie lat 80-tych czy też 90-tych. Przynajmniej tak się mnie kojarzy. Poza tym za kolebkę tej muzyki uważam Wyspy, a nie Amerykę, choć niektórzy to The Velvet undeground uważają, za pierwszy poważny zespół grający muzykę alternatywną.

O właśnie.

Stąd też moje wcześniejsze marudzenia o "definicję".

Doskonale wyczuwałem, że chodziło Ci o taką "alternatywę" (lata 80.-90.).

To pojęcie raczej medialne...

...media i alternatywa? Pozorny jednak to paradoks, bo to nikt inny jak dziennikarze muzyczni wprowadzili to określenie a wdzięczni słuchacze (lubiący 'inną' muzykę lat 80. 90.) je przyjęli. trwa to pod różnymi nazwami (często osobnymi dla konkretnych gatunków) do dziś - np. "emo", "indie" itp.

Tak naprawdę to alternatywa w muzyce jest, zawsze nią była i to w każdym gatunku - wtedy gdy jest w opozycji (z jakiegokolwiek powodu) do ogólnie przyjętego mainstreamu.

Edited by iro III
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, iro III napisał:

trwa to pod różnymi nazwami (często osobnymi dla konkretnych gatunków) do dziś - np. "emo", "indie" itp.

... "alt", "nu", "post", "hip"...

Edited by iro III

Share this post


Link to post
Share on other sites

... "bop" i "free" też oznaczały w jazzie "alternatywę" dla mainstreamu...zaraz przyjdzie Chicago i mnie 'wyprostuje' (?) 😉

Edited by iro III

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, iro III napisał:

... "bop" i "free" też oznaczały w jazzie "alternatywę" dla mainstreamu...zaraz przyjdzie Chicago i mnie 'wyprostuje' (?)

Tak podchodząc do zagadnienia, to w każdej dziedzinie życia i w każdym temacie można doszukać się alternatywy - czyli wyboru jednej z dwóch wykluczających się wzajemnie możliwości. Bebop i free, to dokładnie określone style jazzowe i konkretne granie - nie powiedziałbym, żeby oznaczały cokolwiek alternatywnego.

 


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Chicago napisał:

Bebop i free, to dokładnie określone style jazzowe i konkretne granie - nie powiedziałbym, żeby oznaczały cokolwiek alternatywnego.

a nie mówiłem? 😁

dla mnie są alternatywą dla mainsteramu...rozumiemy się? 😁

Edited by iro III

Share this post


Link to post
Share on other sites

... ale cokolwiek nie powiedzieć, to ten brudzik zaczerpnięty z punku w połączeniu z czyściutkim rockiem i bardzo dobrym warsztatem robi w alternatywie robotę - Jane's Addiction, to fantastyczna jazda po tych obszarach. Ale faktem jest też, że słucham takiej mkuzyki raz na sto lat - na przykład teraz, dzięki wam moi drodzy.


Parker's Mood

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, iro III napisał:

O właśnie.

Stąd też moje wcześniejsze marudzenia o "definicję".

Doskonale wyczuwałem, że chodziło Ci o taką "alternatywę" (lata 80.-90.).

W sumie tak, bo od tej muzyki zaczęto w ogóle mówić o scenie alternatywnej czy niezależnej. Ale alternatywa nie kończy się na tych latach, stąd nawet prośba w moim otwierającym poście o przykłady także współczesne.

Zasadniczo wszystko co nie jest z głównego obiegu może być alternatywą, ale dla mnie to jednak zbyt ogólne pojęcie. Tłumaczyłem to już w tym wątku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba by się przyjrzeć, które alternatywne kapele pochodziły z niezależnych wytwórni. Kiedyś nie było ich wiele, główni wydawcy (wielka Czwórka czy Piątka - często powiązana z producentami sprzętu odtwarzającego) nie chcieli ich dopuścić do swoich kanałów dystrybucyjnych. Trudno było sprzedawać, ale muzyka niosła wartość i znajdowali się ludzie idący pod prąd. Drukowane katalogi były na porządku dziennym. Prasa głównego nurtu i fanzinowa także. Zasłużona i przecierająca w Polsce szlaki wytwórnia, to: SPV POLAND. A przykłady muzyczne...

Jedna z mniej popularnych grup: SPEAR OF DESTINY

Jedna z bardziej popularnych: BAUHAUS

Jedna z najciekawszych współczesnych: MUSE

Jak szybko można dziś stać się gwiazdą z niezależnej wykonawczyni pokazuje historia LP (od liter imienia i nazwiska piosenkarki). Płyty są bardzo dobre, głos nieprzeciętny. Odpowiednikiem męskim jest ASAF AVIDAN. Przejmujące w kontekście niepokoju i piękna. Powiedzieć można: walczące o coś dźwięki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.